czarnulka_5
08.10.11, 15:59
Tak czytam sobie niektore posty i dziwi mnie ze niektore kochanki sie wrecz tym chlubia ze sa kochankami. I jeszcze uzurpuja sobie prawo do wspolnej przyszlosci.
Dla samego seksu gdzie uklad jest jasny to rozumiem.
Sama bylam ....tak moge napisac w koncu bylam kochanka.
Nieswiadomie bo dupek zapomnial powiedziec ze ma zone i roczne dziecko.
Ale ja szybko sie domyslilam ze cos jest nie tak. W weekendy byl nieuchwytny, mowil ze mieszka z rodzicami, ale to chyba nie powod zeby ,mnie nie zaprosic hehe.
Gdy to odkrylam po prostu wiedzialam ze musze mu dac nauczke, za te jego klamstwa, piekne slowka itd.
Ale zemsta najlepsza jest na zimno. Nie zerwalam z nim od razu.
Po jakims czasie powiedzialam ze kogos poznalam, co bylo nieprawda.
Mozemy sie wiec spotykac ale rzadziej. Potem poinformowalam go ze moj facet chyba sie czegos domysla i ucinamy znajomosc. Tak tez sie stalo.
Na drugi dzien podalam jego nr w wiekszosci portali gejowskich, jeszcze nie zdazyl chyba ochlonac od telefonow, a ja namalowalam w jego windzie na wszystkich pietrach odpowiedni napis zeby sasiedzi wiedzieli ze lubi sie zabawiac i chetnie zdradza zone.
Tego samego dnia wyslalam list do jego zony powiadamiajac ja o wszystkim.
A najlepsze jest to ze wszystko tak bylo upozorowane ze on caly czas myslal ze zrobiil to zazdrosny facet .
Mysle ze szybko nie bedzie szukal kochanki hehe.