Dodaj do ulubionych

Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe?

11.12.12, 09:23
Czytałem catucci jak doniosła żonie....bez sensu ....sama siebie skrzywdziła.... czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby zaprzyjaźnienie się żony i kochanki.... w końcu nic je nie dzieli a łączy...miłość do tego samego mężczyzny....Czy to możliwe? wg mnie tak.... i jest jak najbardziej wskazane....może nieco karkołomne organizacyjnie ale to super układ....jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • ssssuper_kochanka Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 09:56
      Kochanki teraz facetów udają i chcą się z żonami zaprzyjaźniać. big_grin Kombinują jak mogą, żeby więcej czasu spędzić z kochankiem, a może się uda, żona się zlituje i taką samotną przyjaciółkę na święta i sylwestra zaprosi, jak będzie się starannie podlizywać. big_grin
      Żony mają swoje przyjaciółki, koleżanki i nie potrzeba im nowych, których nikt nie chce.
      • mariuszg2 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 10:39
        ale taka kochanka to wyjątkowa znajoma i kolezanka.... cos ekstra....ciekawe co by sobie życzyły na wzajem przy opłatku wigilijnym..... "oby On kochał CIe tak jak mnie...", "Oby nie znalazł sobie kolejnej kochanki..." "Oby zarabiał więcej..."
        • ssssuper_kochanka Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 11:08
          mariuszg2 napisał:

          .ciekawe co
          > by sobie życzyły na wzajem przy opłatku wigilijnym..... "oby On kochał CIe tak
          > jak mnie...", "Oby nie znalazł sobie kolejnej kochanki..." "Oby zarabiał więce
          > j..."

          Prościej i szybciej by było:
          Życzę tobie tego samego co sobie, a sobie tego samego co tobie.
      • basiulek5 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 13.12.12, 23:20
        ..a miało być bez zgryżliwych złośliwości-czytałam w instrukcji do forum
    • malena34 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 10:04
      wiesz co...ja nawet probowałam zagaić z kochanką i poznać się bardziej bo coś tam wspólnego miałyśmysmile
      niestety owa kochanka spanikowała i nie podjęła wyzwania, nie chciała się zakuplować, może dlatego, że zaznaczyłam, że o związku jej z mężem moim rozmawiać nie będę, a może dlatego , że okazało się, że żona jest żywą osobą i umie wykręcić nr telefonusmile, nie wiem.
      Teraz, po latach jak ją mijam na ulicy tylko się uśmiecham..dalej jest sama lub z żonatym facetem, smutne trochę bo marzyła o prawdziwej rodzinie z dzieciakami, wspólnymi wakacjami, milością prawdziwą.
      A motywy? Chciałam jej jakoś pomóc zrozumieć, że takie związki są bez przyszłości w dużej części, że krzywda i takie tam. Nie chciała , jej wybór.
      Mal
      • mariuszg2 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 10:41
        >, smutne trochę bo marzyła o prawdziwej rodzinie z dzieciakam
        > i, wspólnymi wakacjami, milością prawdziwą.

        to kochanki mają takie przyziemne marzenia? bosszsz...ja chę miec kochankę odjazdową.... a nie kolejną mamuśkę....
        • malena34 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 10:59
          to pogadaj ze mnąsmile odjazdową matką, żoną już byłam...czas na kochankę odjazdowąsmile
          w sumie co to znaczy?
          • mariuszg2 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 11:47
            to opowiadaj o sobie...czym się interesujesz, jak spedzasz czas, ile masz dzieci...i czy nic nam nie grozi ze strony Twojegop męża... smile
            • malena34 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 14:42
              to opowiadaj o sobie...czym się interesujesz, jak spedzasz czas, ile masz dziec
              > i...i czy nic nam nie grozi ze strony Twojegop męża... smile


              a do czego ilość dzieci?
        • ssssuper_kochanka Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 11:03
          mariuszg2 napisał:

          > to kochanki mają takie przyziemne marzenia?

          A co myślałeś, że one tak dla sportu?
          Kochanka chwyta się żonatego, bo to jej ostatnia deska ratunku na znalezienie sobie chłopa, co znaczy, że żaden wolny facet jej nie chce.

          bosszsz...ja chę miec kochankę odj
          > azdową.... a nie kolejną mamuśkę....

          Zapomnij!

          Albo poczekaj i zapytaj joanne. Ona coś pisała, że nie nadaje się do małżeństwa.
          • mariuszg2 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 11:48
            > bosszsz...ja chę miec kochankę odj
            > > azdową.... a nie kolejną mamuśkę....
            >
            > Zapomnij!

            a ja myślałem, że kochanki pragna miłości a nie zostac matka....co to za kochanka jak chce być matkl?

            > Albo poczekaj i zapytaj joanne. Ona coś pisała, że nie nadaje się do małżeństwa
            > .

            ASIA! Choćno tu...
        • basiulek5 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 13.12.12, 23:41
          To dlaczego przy mamuśce zostajesz?
    • trinity_0308 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 11:40
      Przyjaźnić się można z człowiekiem wartościowym, którego się ceni.
      Niestety większość zdradzanych żon to kobiety puste, zepsute i zużyte, który nawet własny mąż nie chce. Po co komu taka przyjaciółka.

      UWAGA! Powyższa wypowiedź nie dotyczy dobrych, przykładnych żon, które padły ofiarą zdrady z winy podłych mężów.
      • ssssuper_kochanka Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 12:02
        trinity_0308 napisała:

        > Przyjaźnić się można z człowiekiem wartościowym, którego się ceni.

        No własnie, więc nie sposób przyjaźnić się z lafiryndą, szarpiącą za rozporek i rozkładającą syfiaste gnaty przed żonatym facetem.

        > Niestety większość zdradzanych żon to kobiety puste, zepsute i zużyte, który na
        > wet własny mąż nie chce.

        i rozwodu też nie chce z ta pustą, zepsutą i zużytą, żeby tylko nie wpadł do pustego łba entelegentnej kochance pomysł o ślubie. big_grin
        Nawet jak żona wywali na zbity pysk i rozwiedzie się, to i tak były mąż będzie spędzał z nią święta, a kochankę traktował jak worek na spermę + służąca.

        > Po co komu taka przyjaciółka.

        No właśnie. Po co?
        O czym z taka rozmawiać, jak ona tylko gicerami potrafi ruszać.

        > UWAGA! Powyższa wypowiedź nie dotyczy dobrych, przykładnych żon, które padły of
        > iarą zdrady z winy podłych mężów.

        A są takie?
        big_grinbig_grinbig_grin
        • trinity_0308 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 14:11
          ssssuper_kochanka napisał(a):

          > trinity_0308 napisała:
          >
          > > Przyjaźnić się można z człowiekiem wartościowym, którego się ceni.
          >
          > No własnie, więc nie sposób przyjaźnić się z lafiryndą, szarpiącą za rozporek i
          > rozkładającą syfiaste gnaty przed żonatym facetem.

          Rozumiem, że powyższa wypowiedź stanowi uzupełnienie mojej, dotyczącej przyjaźni ze zdradzaną żoną. No bez przesady, ja bym nie była taka okrutna. No chyba, że piszesz o sobie, to zapewne wiesz lepiej.
          >
          > i rozwodu też nie chce z ta pustą, zepsutą i zużytą

          Kto nie chce ten nie chce, a kto chce, ten chce smile

          > Nawet jak żona wywali na zbity pysk i rozwiedzie się, to i tak były mąż będzie
          > spędzał z nią święta, a kochankę traktował jak worek na spermę + służąca.

          To zaczerpnęłaś z jakiegoś serialu brazylijskiego? Fajna bajka smile

          >
          > > Po co komu taka przyjaciółka.
          >
          > No właśnie. Po co?
          > O czym z taka rozmawiać, jak ona tylko gicerami potrafi ruszać.

          Rozumiem, że to ciąg dalszy charakterystyki własnej? Nie pochlebiaj sobie smile

          > > UWAGA! Powyższa wypowiedź nie dotyczy dobrych, przykładnych żon, które pa
          > dły of
          > > iarą zdrady z winy podłych mężów.
          >
          > A są takie?
          > big_grinbig_grinbig_grin

          Wiem, że ty taka nie jesteś, ale nie mierz wszystkich swoją miarą.
          • wiemwszytko Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 12.12.12, 10:53
            trinity_0308 napisała:
            > To zaczerpnęłaś z jakiegoś serialu brazylijskiego? Fajna bajka smile
            Bajki to ty tu piszesz i tobie podobne, ktorych nikt nie chce.

            > Wiem, że ty taka nie jesteś, ale nie mierz wszystkich swoją miarą.
            Wiesz ty ty jedynie, że w tym roku znow będziesz spędzać samotne święta, bo kochanek u żony.big_grin
            • trinity_0308 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 12.12.12, 13:19
              wiemwszytko napisał(a):


              > > Wiem, że ty taka nie jesteś, ale nie mierz wszystkich swoją miarą.
              > Wiesz ty ty jedynie, że w tym roku znow będziesz spędzać samotne święta, bo koc
              > hanek u żony.big_grin

              Samotne święta to twoja specjalność? Czy też spędzasz je stara panno z mamusią i tatusiem?
              Ja nie jestem kochanką żonatego mężczyzny, tylko żyję w wolnym związku z mężczyzną po rozwodzie smile
              A święta będą piękne i już mogę się doczekać!!!
              Ty w święta rozumiem będziesz regularnie sprawdzać na forum, czy ktoś czego nie napisał? smile
              • wiemwszytko Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 12.12.12, 13:31
                trinity_0308 napisała:
                > Samotne święta to twoja specjalność? Czy też spędzasz je stara panno z mamusią
                > i tatusiem?
                Chciałabyś być taką starą panną jak ja TŁUMOKU z odzysku.

                > Ty w święta rozumiem będziesz regularnie sprawdzać na forum, czy ktoś czego nie
                > napisał? smile
                Przecież to twoje zadanie dyżur na forum świątek piątek i niedziela, więc nie będę odbierać ci chleba nedzaro.
                • trinity_0308 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 12.12.12, 18:54
                  wiemwszytko napisał(a):

                  > trinity_0308 napisała:
                  > > Samotne święta to twoja specjalność? Czy też spędzasz je stara panno z ma
                  > musią
                  > > i tatusiem?
                  > Chciałabyś być taką starą panną jak ja TŁUMOKU z odzysku.
                  >

                  Oj weź, aż mnie ciarki przeszły jak pomyślałam, że mogłabym być tobą. Ja na twoim miejscu dawno skoczyłabym z mostu. Po co się wysilać, jak się ma takie przegrane życie i zero perspektyw, żeby coś osiągnąć.
                  • marantisa Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 12.12.12, 19:24
                    trinity_0308 napisała:

                    > Oj weź, aż mnie ciarki przeszły jak pomyślałam, że mogłabym być tobą. Ja na two
                    > im miejscu dawno skoczyłabym z mostu. Po co się wysilać, jak się ma takie przeg
                    > rane życie i zero perspektyw, żeby coś osiągnąć.

                    Jesteś żałosna kobieto! Przyp****łaś się na chama do cudzej rodziny i udajesz szczęśliwą? Jestem pewien, że ten 'twój" kochaś ma cie w głębokim poważaniu, nadal kocha swoja rodzine i stąd te frudstracje i zale wylewane na tym forum. Wylewanie jadu na jego zonę... Uswiadomiłaś sobie, ze kobiecie do piet nie sięgasz i łgasz jak suka, aby ja oczernić.
                    • trinity_0308 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 12.12.12, 19:45
                      Cóż, to co wierzysz, to twoja sprawa smile

                      Ale mylnie oceniasz powód mojej obecności na forum.
                      Jestem żywym przykładem, jak dwoje ludzi z przeszłością może sobie ułożyć szczęśliwie życie, wbrew obecnym to kłamliwym opinią.
                      I jestem tu po to, by wszystkim kochankom, które tu próbujecie zakrzyczeć, pokazać, że mogą być szczęśliwe.

                      Gdyby było tak, że wszyscy mężowie kochają swoje rodziny, a kochanki się nie liczą, nie byłoby tu tylu oponentów. Po co marnować czas na dyskusje z kimś, kogo ma się za nic.
                      A fakty są takie, że jest coraz więcej kobiet, które stanowią lepszą alternatywę dla nieszczęśliwych mężów, które potrafią pokazać paskudnym żoną, gdzie ich miejsce.

                      Dlatego tylu tu krzykaczy i pieniaczy. Drogie żony boją się, że zostaną na lodzie. Tylko nie rozumieją, że lepiej by zrobiły przelewając swoją energię na ratowanie swoich związków.

                      Cóż, każdy sam decyduje o swoim życiu. Jak ktoś woli być paskudną żoną, która zostaje sama, to jego wybór.
                      Ja zamierzam dbać o swoją relację i wasze pofukiwania mi w tym nie przeszkadzają smile
                      • iron_man0 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 12.12.12, 19:48
                        > A fakty są takie, że jest coraz więcej kobiet, które stanowią lepszą alternatyw
                        > ę dla nieszczęśliwych mężów, które potrafią pokazać paskudnym żoną, gdzie ich m
                        > iejsce.


                        nie no, coraz lepiej.
                        KOLEGOM , ŻONĄ, no cudowniebig_grin
                        • basiulek5 Re: co to za miłośc,gdy musisz mieć zgodę żony? 13.12.12, 23:39
                          Takich facetów trzeba omijać z baaaaaaaaardzo daleka,bo to nie są mężczyżni.
                          To zjawisko jest coraz powszechniejsze,więc pytanie brzmi również:dlaczego nie rozmawiasz wtedy z mężem,tylko kobietą?Gdy nie będzie tej,będzie następna,więc to raczej Twój problem i "męża"/bo nie wiem,czy to słowo jeszcze znaczy tyle samo,co myślisz.
                      • marantisa Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 12.12.12, 20:02
                        trinity_0308 napisała:

                        > Jestem żywym przykładem, jak dwoje ludzi z przeszłością może sobie ułożyć szczę
                        > śliwie życie, wbrew obecnym to kłamliwym opinią.

                        Jesetś żywym przykładem...analfabetki! Skończyłaś jakąś szkołę średnią? Chyba nie!
                        Inaczej piszemy w l.p. i w l.m. kłamliwYM opiniOM lub kłamliwĄ opiniĄ
                        opinia, (o) tej opinii, tę opinię, tą opinią; tych opinii, tym opiniom i tym kochankom- nie tym kochanką!!!
                        • facettt dziecie... dziabnij sobie jednego :) 12.12.12, 20:25
                          moje kochane islamuski to kochaja - to i ty pokochasz smile))
                          savvima.com/wp-content/uploads/2010/10/Matis-Lchaim-Vodka.jpg
                          • iron_man0 Re: dziecie... dziabnij sobie jednego :) 12.12.12, 22:07
                            acettt napisał:

                            > moje kochane islamuski to kochaja - to i ty pokochasz smile))

                            IDZ NA DZIWKI ANALFABETO.
                            • facettt kosz za zlamanie regulaminu i uwagi ad personam... 13.12.12, 20:47
                              ale jeden glebszy ci dziecie, nie zaszkodzi smile
                              savvima.com/wp-content/uploads/2010/10/Matis-Lchaim-Vodka.jpg
                              PS. Lubisz z jenzyczkiem, czy wolisz bez ?
                              • iron_man0 Re: kosz za zlamanie regulaminu i uwagi ad person 13.12.12, 23:29
                                kosz to sobie na lepetyne naloz, zeby cie nie ogladalibig_grin

                                > PS. Lubisz z jenzyczkiem, czy wolisz bez ?

                                masz ochote na seks z facetem?
                                • facettt No... wole z kobieta... 13.12.12, 23:41
                                  > masz ochote na seks z facetem?


                                  ale z Toba tesz moge sprobowac.

                                  Buenas Noches.
                                  • iron_man0 Re: No... wole z kobieta... 14.12.12, 08:54
                                    mozesz mozesz, oczywiscie wirtualnie.
                                    poniewaz przesiadujesz tu calymi dniami, nie sadze, zebys w realu kiedykolwiek mial jakakolwiek kobiete a zona i kochanki zapewne nie istnieja ( tak samo, jak te napalone babki, ktore rzekomo miales bzykac na UJ).
                                    • trinity_0308 Re: No... wole z kobieta... 14.12.12, 16:37
                                      iron_man0 napisał(a):

                                      > poniewaz przesiadujesz tu calymi dniami

                                      I rzekł to ten, który zagląda tu raz na tydzień wink
                                      • facettt Re: No... wole z kobieta... 14.12.12, 19:54
                                        trinity_0308 napisała:
                                        > I rzekł to ten, który zagląda tu raz na tydzień wink

                                        te niescislosc bym mojej dzidzi wybaczyl...
                                        ale zeby chociaz plec sie zgadzala z nickem smile
      • marantisa Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 14:55
        trinity_0308 napisała:

        > Przyjaźnić się można z człowiekiem wartościowym, którego się ceni.

        Otóz to! Kto zaprzyjaźni się z nic nie wartym śmieciem, jakim jest kochanka?

        > Niestety większość zdradzanych żon to kobiety puste, zepsute i zużyte, który na
        > wet własny mąż nie chce.

        Chyba coś ci się pomieszało w tej pustej główce! To was nikt nie chce, nawet cudzy mąż, chyba że do sponiewierania, jak szmatę!
        • mariuszg2 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 15:10

          > Otóz to! Kto zaprzyjaźni się z nic nie wartym śmieciem, jakim jest kochanka?

          Co Ty wypisujesz!!! kobieto!! kochanka to najwspanialszy wynalazek ludzkości (w społecznym aspekcie wynalazczości).... Żóna do kostek nie dorasta kochance....

          > Chyba coś ci się pomieszało w tej pustej główce! To was nikt nie chce, nawet cu
          > dzy mąż, chyba że do sponiewierania, jak szmatę!

          O przepraszam....od poniewierania jak szmatę są szmaty.... niejedna kochanka jest porządniejsza niż żona..... nawet qrwa jak korzystasz z jej usług momental;nie podnosi jakośc swych usług po okazaniu jej nalezytego szacunku
    • marantisa Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 14:57
      mariuszg2 napisał:

      > Czytałem catucci jak doniosła żonie....bez sensu ....sama siebie skrzywdziła...
      > . czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby zaprzyjaźnienie się żony i kochanki....

      A w jakim celu? Wartościowy człowiek omija taka szmatę jak kochanka szerokim łukiem! O czym miały by dyskutować, że ci nie staje????
      • mariuszg2 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 15:12
        > łukiem! O czym miały by dyskutować, że ci nie staje????

        nie....a o czym zwykle rozmawiają kobiety?
        o zakupach, kosmetykach, biżuterii, butach, kieckach, ubraniach, dzieciach, gotowaniu, męężczyznach, seksie, innych kobietach....
        • marantisa Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 15:59
          mariuszg2 napisał:
          > nie....a o czym zwykle rozmawiają kobiety?
          > o zakupach, kosmetykach, biżuterii, butach, kieckach, ubraniach, dzieciach, got
          > owaniu, męężczyznach, seksie, innych kobietach...

          Raczej o chorobach wenerycznych, impotencji Pana, braku pieniędzy, pomocy...
          • mariuszg2 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 16:02
            eeee tam...szczęśliwa kochanka i szczęśliwa żona rozmawiają tylko o przyjemnych sprawach....
            • marantisa Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 17:52
              teraz mam pewność , że jestes kobietą ! Żaden facet nie uzyłby o zonie takich słów. Ostatnia rzecza jka przyszłaby mu do głowy to przyjaźń między zona a kochanką.
              Tylko jakicś zwichrowany, wypaczony mózg pokroju Trinity mógłby coś tak idiotycznego wymyślićsmile
              • mariuszg2 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 11.12.12, 21:37
                hahahhaah i tu siem mylisz...jestem facet i to 100 % facet.... pacz mi na usta f a c e t....mam żóna i dzieci....szukam kochanki.....wchodzisz w to?
              • wiemwszytko Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 12.12.12, 10:48
                marantisa napisał:

                > teraz mam pewność , że jestes kobietą ! Żaden facet nie uzyłby o zonie takich s
                > łów. Ostatnia rzecza jka przyszłaby mu do głowy to przyjaźń między zona a kocha
                > nką.
                Mało tego, zdradzający panowie kryją jak tylko mogą kochanicę. Nawet przylapani na gorącym uczynku wypierają się, twierdząc, że to nie tak jak widać, że on tylko pocieszal załamaną koleżankę. big_grin Nigdy sami nie przyznaja się, że maja romans na boku.
                • facettt rebionak - a pacziemu ? 12.12.12, 19:19
                  wiemwszytko napisał(a):
                  big_grin Nigdy sami nie przyznaja się, że maja romans na boku.

                  a po cco mieliby, riebionak ?
    • facettt sondzimy, ze to mozliwe... 11.12.12, 19:15
      w takiej np. Francji akceptuje sie malenstwa zawarte w Afryce...

      zdaje sie do max. 4 zon...

      kobiety jak najbardziej sie ze soba przyjaznia - pomagajac sobie np. w odbiorze dzieci
      z przedszkola....
      • facettt korekta... 11.12.12, 19:16
        ich malenstwa - tez sie akceptuje - bez ograniczen ilosciowych smile

        jednak mialo byc tu: - MALZENSTWA
      • chyba.ze gupi przykład 11.12.12, 19:26
        facettt napisał:

        w takiej np. Francji akceptuje sie malenstwa zawarte w Afryce...
        >
        > zdaje sie do max. 4 zon...

        Przytoczyłeś relacje kobiet sobie równorzędnych.
        Kochanka, która siedzi w podziemiu trzęsąc gaciami coby się nie wydało i nie było wstydu na całą wieś stoi dużo niżej w hierarchii i przyjaźń z taką to niemała sromota. Nie tylko dla żon, misio też jej się wstydzi.
        • facettt Nie masz pojecia o poligamii, Dziubku...:) 11.12.12, 19:39
          Tam kobiety nie sa rownorzedne...
          Ta PIERWSZA jest zawsze "prowadzaca"...

          Pilnuje kasy i organizacji domowgo ogniska, by Pan i Wladca - mial te marne i mizerne problemy z glowy.

          Jego rola jest tylko przynoszenie pieniedzy i... erotyczne przyjemnosci, rzecz jasna.
          • chyba.ze Dobrze, żeś mnię oświecił 11.12.12, 20:54
            ... ale i tak każda z nich figuruje na zasadzie prawem usankcjonowanej "żony"
            • mariuszg2 Re: Dobrze, żeś mnię oświecił 11.12.12, 21:40
              nie widze róznic miedzy żon i kochanka,,,,,..... kochanka nawet bym wyżej stawial..... zona jest jakis skostniala instytucja post ....i nie ma racjabytu...zreszta ....
              do facetttt:
              nie chce czarna kochanka...ja chce slowianska uroda...koniecznie szatynka...(czarne lwos dlugi i oczy niebieskie...koneicznie niebieskie hej!)
    • basiulek5 Re: Przyjaźń między żoną i kochanką - możliwe? 13.12.12, 23:17
      Szanowny Casanovo,nie rozumiesz,że będziesz wówczas poza nawiasem,gdy panie się zechcą zaprzyjażnić?To niemożliwe,dopóki trwa uczucie.
      • maly.jasio a scond, dziewcze... :) 13.12.12, 23:23
        basiulek5 napisała:
        > Szanowny Casanovo,nie rozumiesz,że będziesz wówczas poza nawiasem,gdy panie się
        > zechcą zaprzyjażnić?To niemożliwe, dopóki trwa uczucie.

        nawet , gdy nie bada potrzebowac seksu, to...
        beda potrzebowac pieniedzy.
        • basiulek5 Re: a scond, dziewcze... :) 13.12.12, 23:51
          ..albo i nie,tak,czy owak ktoś,kto chce mieć kobietę,powinien te pieniądze jednak posiadać.
          W ogóle,moim zdaniem,mężczyzna bez pieniędzy,to.....juz chyba nie mężczyzna.Sami się zresztą bez nich czujecie do niczego.
          Ale tak ma być,I true
          • maly.jasio jest jeszcze gorzej... 14.12.12, 17:07
            basiulek5 napisała:
            Sami się zresztą bez nich czujecie do niczego.


            jest jeszcze gorzej... smile
            sami , to nawet z pieniedzmi czujemy sie do niczego...

            z wyjatkiem iron_majdena.
            ten w kontakcie z kobietami pieniedzy nigdy nie uzywa,
            a zalatwia wszystko urokiem osobistem smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka