13.12.12, 12:41
Monogamia jest gorsza od celibatu.
Zdradzanie jest do d... - pakowanie się z jednej miny na drugą.
Rozwód jest do d... - zależności finansowe z całą rodziną nie ustają plus emocjonalny związek z dzieckiem.
Do d... jest to, że człowiek się żeni, zwykle w młodym wieku, nie mając pojęcia, w co się pakuje.
Jedyne wyjście chyba wyzbyć się cielesności i chuci, ale to z kolei doprowadzi do choroby psychicznej, więc też jest do d...
No to co tu kurde robić?

Na szczęście wiek robi swoje i coraz rzadziej się chce ... a coraz częściej nie chce smile
Obserwuj wątek
    • facettt chetnie doradze: 13.12.12, 13:14
      Jako stary praktyk i mlody teoretyk (w koncu lata praktyki przekladaja sie kiedys na w miare spojna teorie):

      Miewac kochanki. Zawsze sie jakas (a nawet jakies) trafi... Ale zadnego wspolnego zamieszkiwania, gdyz konkubinat - to takie samo uziemnienie, jak malzenstwo - a do tego ma sie mniej praw... Czasami mozna nawet u ktores pomieszkac 2-3 dni na weekend
      (ale nie dluzej, bo szybko sie przyzwyczajaja...), czy pojechac razem na urlop...

      Po 30-tce scisle uwazac na zabezpieczenia... panienki robia sie zapominalskie...
      Ostatecznie , ale swiadomie, mozna ktorej zrobic dzidziusia, ale tylko wtedy, gdy sie ktoras zadeklaruje, ze bardzo tego pragnie i bedzie sie sama nim zajmowac.
      • str-ess Re: chetnie doradze: 13.12.12, 14:39
        facettt napisał:
        > Po 30-tce scisle uwazac na zabezpieczenia... panienki robia sie zapominalskie..

        Ja bym bardziej obawiała się jakiejś wstrętnej choroby wenerycznej ! Panie, które seks uprawiaja z kim i gdzie popadnie sa zagrożeniem dla zdrowia intymnegosmile
        • facettt A Ty znowu swoje... 13.12.12, 14:50
          Pisalem jusz, ze puby, i wyjmowanie z nich panienek, to nigdy nie byla moja dzialka
          i nie takie relacje opisuje... - to zabawa dla "wolnych" moze...

          Opisuje dluzsze romanse, ze spokojnymi kobietami, ktore zna sie przynajmniej kilka miesiecy
          (z pracy np. itd...) i wiadomo - co soba reprezentuja...
          • marantisa Re: A Ty znowu swoje... 13.12.12, 16:21
            facettt napisał:

            > Opisuje dluzsze romanse, ze spokojnymi kobietami, ktore zna sie przynajmniej ki
            > lka miesiecy
            > (z pracy np. itd...) i wiadomo - co soba reprezentuja...

            Kochanka=kurewstwo! Bez względu gdzie owa puszczalska "dama" pracuje, jaką szkołę skończyła czy co sobą reprezentuje!
            Kobieta z klasą się szanuje, nie łajdaczy sie po kątach z cudzym mężem. Tak więc z kobietami z klasa nie masz do czynienia!
            • facettt Dla Ciebie... i mow za siebie. 13.12.12, 20:21
              marantisa napisał:
              > Kochanka=kurewstwo!


              Dla Ciebie.

              Dla mnie kochanka - to dodatkowe DOBRO.

              a dobrego nigdy dosc.
    • malena34 Re: ehh 13.12.12, 16:03
      to straszne...wszystko do d...
      A może jakiś klasztor, medytacja, wspinaczki skałkowe, nurkowanie...o nurkowanie jest ok. Dużo fajnych babek, tylko na wyjazd, a facet im niżej zejdzie tym bardziej męskismile
      Mal
      • facettt pozyteczne nie stoi w opozycji do przyjemniego... 14.12.12, 19:51
        malena34 napisała:
        > A może jakieś wspinaczki skałkowe, nurkowanie...o nurkowanie jest ok. Dużo fajnych babek, tylko na wyjazd, a facet im niżej zejdzie tym bardziej męskismile


        pozyteczne nie stoi w opozycji do przyjemniego... wiec dlaczego nie...?
        mozna te dwie rzeczy udanie polaczyc.
        poniewaz pasjami lubie czytac perly ksiegarstwa (te niewypozyczalne, dostepne tylko na terenie biblioteki), to zawsze chetnie odwiedzalem moja ulubiona biblioteke uniwersytecka.
        niekiedy w kawiarence biblioteki udalo sie WYJAC cos ciekawego smile
    • chyba.ze Re: ehh 13.12.12, 17:24
      rtq1 napisał:

      > No to co tu kurde robić?

      E tam.
      Przesadzasz.
      Zawsze jest coś pożytecznego do zrobienia.
    • sosna_mloda Re: ehh 14.12.12, 13:17
      hehe smile
      A cóż poeta miał na myśli mówiąc :
      > Zdradzanie jest do d... - pakowanie się z jednej miny na drugą.
      W szczególności o "minę" się chciałam dopytać.. bo o ile rozumiem pakowanie się na minę dopuszczając się zdrady, to nie rozumiem sugestii jakoby małżeństwo również "miną" było..

      Nie to, że się czapiam.. ubawiło mnie to
      Ogólnie życie to do d... jest smile
      • rtq1 Re: ehh 14.12.12, 19:09
        Tak, dla mnie małżeństwo to też mina. To nie jest normalne dla człowieka, że poza pracą jest cały czas do wyrzygania z tą samą osobą, ktora w dodatku ciągle chce wleźć człowiekowi na głowę.
        • ssssuper_kochanka Re: ehh 17.12.12, 16:59
          rtq1 napisał:

          > Tak, dla mnie małżeństwo to też mina. To nie jest normalne dla człowieka, że po
          > za pracą jest cały czas do wyrzygania z tą samą osobą

          Jasne, normalne jest co dzień po pracy z inną, albo dwa dni z tą, kolejne dwa z inną, a pozostałe z żoną. big_grin

          ktora w dodatku ciągle c
          > hce wleźć człowiekowi na głowę.

          Typowe, prymitywne zdanie kochanek, które nie wiedzą na czym polega małżeństwo, bo nigdy go nie zawarły, nie znają przysięgi małżeńskiej, bo jej nie składały.
          Za to kochanka ciągle chce wleźć na fiuta, najlepiej żonatego chłopa, bo wolny jej nie przeleci ze strachu, że coś załapie. big_grin
          • facettt Nie smec, Dobra Kobieto 17.12.12, 19:59
            ssssuper_kochanka napisał(a):
            bo wolny jej nie przeleci ze strachu, że coś załapie. big_grin

            zalapac moze kazdy.
            zonaty jusz tylko vie - jak sie przed tym bronic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka