marantisa
15.12.12, 21:10
oto przykłady:
trinity_0308 18.11.12, 19:26
Otóż była już żona mojego partnera, nie wiem co do końca mając na celu też bardzo chciała się ze mną porozumieć. Odwiedzała moje internetowe profile i wydzwaniała do mnie namiętnie, nie mogąc pojąć, że gadać z nią nie będę.
Któregoś razu, gdy do mnie zadzwoniła, nagrałam do co mówiła, a mówiła dużo, przyznając się, że zdobyła nielegalnie mój numer, wykorzystując swoje znajomości, że zdobyła dostęp do zdjęć które mu wysyłałam, też nielegalnie i takie tam. Gdy skończyła swój wywód, ja jej grzecznie powiedziałam, ze nie rozumiem o co jej chodzi, bo jej mąż jest jedynie moim kolegom i proszę ją, żeby przestała mnie nękać. Potem wysłałam jej to nagranie i poinformowałam, że jeśli nie zmieni swojego postępowania, nagranie, w którym przyznaje się do wykorzystywania służbowych znajomości trafi do wielu osób w jej firmie, a że pracuje w dużej korporacji, stosujących się do standardów, bankowo wyleciała by z pracy.
Dzięki temu żona niezmiernie spokorniała i sprawy mojej osoby nie odważyła się poruszyć nawet przy okazji rozwodu. Odeszła w przeszłość grzecznie i bez orzekania winy.
> Trinity ewidentnie ma kompleks bylej żony. Tamta kobieta ewidentnie ma klasę, d
> umę i szacunek do siebie. Pewnie również jest piękna i elegancka.
Tak, ma też poważną nadwagę, myje włosy raz na dwa tygodnie i ubiera się w sklepach dla starych bab. Ma też klasę zapraszają byłego męża, o którym wie, że wybrał inną kobietę to spędzenia z nią świąt. Domniemuję, że to przez szacunek dla swoich rodziców, którzy wobec jego odmowy nie będą mogli spędzić świąt na jego koszt.
trinity_0308 23.11.12, 19:10 Odpowiedz
W święta próbowała wciągnąć go żona. Cóż, nie jestem częścią jej rodziny, nigdy nie będę i dzięki Bogu, bo bym chyba musiała skoczyć z rozpaczy z mostu.