Dodaj do ulubionych

facet-kochanek to tchórz i mięczak

19.12.12, 12:10
Dawno nie zaglądałam, ale dużo myślalam. I doszłam do wniosku że kochanek -facet to tchórz i mieczak. Mój taki był, bał się że wtopi to wymyślał głupie pomysły, żeby mnie straszyć. Chcąc w ten sposób zachować kontrolę sytuacji i mnie, tego co robię. A że ja nie lubię, jak ktoś mnie kontroluje odwaliłam nr...poszłam na rozmowe o nim do naszej wspólnej rozmowy. Jak się okazało to ona też była, nie powiem brzydko jak. Generalnie faceci to tchórze, boją się przyznać do zamiarów, boją się przyznac do błędów, boję się przyznać do krętactw i i kłamstw. Na początku znajomości przecież nie mogą powiedziec. hej mała pójdziesz ze mną do łózka, bo by pewnie nie jeden dostał po buźce. Więc trzeba kłamać i sprawiac pozowry. To musi być mączące...tak na dłuższą męte udawać. Gdy już facet zdobędzie ową kobietę, to znowu musi kłamać, żeby kobieta się nie domyśliła jego niecnych zamiarów i celów. Nie może od razu powiedzieć. wiesz chodziło mi tylko o seks, więc znowu czeka na przyjazne dla niego rozwiązanie owej sytuajci, np. sprzeczka czy większa kłótnia. Cokolwiek co by uczyniło go wolnym niby z winy partnerki, a tak naprawdę to oni czekają na taką sytuację. Zeby być wolnym i balustu na plecach. Jeżeli owemu Panu spodoba się kochanka, to dalej się nią bawi. Bierze i odkłada jak zabawkę. Generalie facetowi zawsze chodzi o seks, bo w domu rutyna, nuda i brak emocji w małzeństwie i w łózku. A kochanka da trochę adrenaliny, trochę emocji, czego żona nie da po wielu latach małzeństwa. Sumując kochanke to tchórz i mięczak, bojący się kochaki.. Bojący się że straci dom i stabilizację, kochanke to kłamczuch i krętacz, bo nigdy na samym początku, jak i na samym końcu nie zachowa się jak facet z klasą, tylko jak żałosna, tchórzliwa i miękka do granic świ... zatroskana o swoje nędznę litery. TCHÓRZEEEEEE....
Obserwuj wątek
    • rtq1 Re: facet-kochanek to tchórz i mięczak 19.12.12, 12:38
      A ja bym chciał wiedzieć, dlaczego kobiety uprawiają seks z żonatymi kłamczuchami, zamiast poszukać sobie faceta bez zobowiązań, przecież takich jest na kopy, też mają penisy i łapki do przytulania i pewnie jeszcze bardziej niewyżyci i wygłodniali seksu i uczucia, niż ci żonaci.
      Piszę o sytuacji, kiedy kobiety wiedzą, że ancymonek jest żonaty.
      Przecież to niemoralne, toksyczne, nielogiczne, nieefektywne, krótkowzroczne, traumatyczne, itd.
      Podobno jeszcze macie ten 6 zmysł, którego faceci nie mają, żeby odróżniać ziarno od plew.
      Dlaczego woda czasem płynie pod górę?
      • chyba.ze Re: facet-kochanek to tchórz i mięczak 19.12.12, 13:00
        rtq1 napisał:

        > A ja bym chciał wiedzieć, dlaczego kobiety uprawiają seks z żonatymi kłamczucha
        > mi, zamiast poszukać sobie faceta bez zobowiązań

        Wolny i z klasą facet nie wdałby się w romans z cichodajką.
        Od tego ma 6 zmysł.
        • rybka64 Re: facet-kochanek to tchórz i mięczak 19.12.12, 14:37
          Ale ty miej wrogość wobec matek i kochanek. Taka twoja natura. Taka jak natura kochanków.
          Ty swoją wrogość musiałaś gdzieś nabyć, poprzez wredną matkę. Mnie kochanek nauczyl życia. Dobra lekcja w życiu i nauczka.
          Co cię nie zabije to cię w zmocni. Pozdrawiam...
          Ty teraz kochasz swoją matkę tak samo jak ja kochanką. Najpiejej poadadzić ich na bombie i wysłać w kosmoc. No chyba że ty jesteś taka dobroduszna i życzliwa córcia. Taka matka milosierdzia.
      • rybka64 Re: facet-kochanek to tchórz i mięczak 19.12.12, 13:06
        Prawda w oczy kole...
        Tu nie chodzi, o to kto się bzyka kobieta z żonatym, facet z mężatką. Chodzi o relacje kochanek -kochanka. O to co kochanek mówi do kochanki, jak łga i kręci jak pies. Ona jest głupia i naiwna. Fakt. Ale kochanek to tchórz i mięczak, a powiedzieć kochankowi prawdę i urazić jego męskie ego, to tak jakby powiedzieć małej dziewczyce ze jest brzydka. Kochanka z czasem jednak otworzy oczy, przejrzy się w lustrze i stwierdzi że nie warto, a ten kto był trchózem i mięczakiem, kto łgał jak pies, zawsze nim będzie, jak nie z nią to inną. A nie ma nic gorszego niż urazić męskie ego faceta, i powiedzieć mu prawdę, jak równiez powiedzieć mu że był kiepski w łóżku. Kobieta zawsze zadowli mężczyznę, mężczyzna kobietę nie zawsze. Bo jakie podejście faceta, takie jej spełnienie. A to broń kochanke. Dość ze tchórz, to jeszcze kiepski w łózku. A ci co tak dużo gadają, to zazwyczaj mało umieją. Idą na ilość nie na jakość. Kobieta zawsze ocenia faceta, nie potym jak zaczyna ale po tym jak kończy. Tak bylo i tak będzie...
        • chyba.ze Re: facet-kochanek to tchórz i mięczak 19.12.12, 13:22
          rybka64 napisała:

          Ale kochanek to tchórz i mięczak, a
          > powiedzieć kochankowi prawdę i urazić jego męskie ego, to tak jakby powiedzieć
          > małej dziewczyce ze jest brzydka.

          Ależ skąd.
          Każda odepchnięta kochanka sięga dna.

          > Kochanka z czasem jednak otworzy oczy,

          Naprawdę widziałaś takie cuda?

          a ten kto był trchózem i mięczakiem
          > , kto łgał jak pies, zawsze nim będzie,

          Wypisz wymaluj- kochanka łapiąca zajęty rozporek i wypierająca się w żywe oczy jakiegokolwiek kontaktu w razie konfrontacji z żoną ( patrz posty trynity)

          Kobieta zawsze zadowli mężczyznę, mężczyzna ko
          > bietę nie zawsze

          O ja nie mogeeeeeee
          Ómarłam ze śmiechu big_grin
        • joanna9969 Re: facet-kochanek to tchórz i mięczak 19.12.12, 16:20
          Alez roznica jest kolosalna widzisz faceci o ktorych piszesz szukaja do romansu mezatek z kilku powodow
          po pierwsze zmniejsza sie ryzyko wykrycia w koncu ona ma tyle samo do stracenia co i on , nie bedzie robic sobie glupich nadzieji na przyszloc snuc planow jest w tym dlatego co on czyli dla fajnego bzykanka od czasu do czasu i to wszystko . Powiedz czego ty jako mezatka sie jeszcze po tym zwiazku spodziewalas , ze co mial cie przy tym podrywac adorowac na rekach nosic , przykro mi ale prawda jest taka ze zaden facet nie bedzie szanowal kobiety ktora zdradza swojego meza taka ich meska solidarnosc tylko je pukaja jak worki ziemniakow angazujac w to podobne uczucia
        • wiemwszytko Re: facet-kochanek to tchórz i mięczak 01.02.13, 15:07
          rybka64 napisała:

          A nie ma nic g
          > orszego niż urazić męskie ego faceta, i powiedzieć mu prawdę, jak równiez powie
          > dzieć mu że był kiepski w łóżku. Kobieta zawsze zadowli mężczyznę, mężczyzna ko
          > bietę nie zawsze. Bo jakie podejście faceta, takie jej spełnienie. A to broń ko
          > chanke. Dość ze tchórz, to jeszcze kiepski w łózku.
          rybka i dalej z tym kiepskim w łóżku to ciągniesz jeździsz do niego i mu się tak nachalnie narzucasz? Powinnaś już dawno o nim zapomnieć a ty jak widać nie chcesz mimo to że on nawet nie chce cię bzyknąć kiedy jesteście sami.
    • facettt Musze Cie rozczarowac, Ribko. 19.12.12, 15:10
      Zapewne sa i tacy. Chociaz ani ja tak nie postepowalem, ani moi dobrzy znajomi
      (tez kobieciarze...smile

      Nigdy kobiecie niczego nie obiecywalem, zadnych sugestii o rozwodzie, nad ktory rozmyslam,
      czy podobnych bzdur. Owszem mowilem o mojej trudnej sytuacji, ale akurat to bylo mniej wiecej zgodne z prawda (mniej wiecej, bo prawda byla jeszcze gorsza od tego o czym mowilem. wszystkiego nie opowiadalem).

      Nigdy tez nie bylo koncepcji , by kochanke zdobyc, a potem ja porzucic.
      Tak postepuje moze dzieciarnia, ale nie dorosli ludzie.
      Zdobycie wartosciowej i ciekawej kochanki nie jest latwe, wiec zdobywa sie ja po to,
      by ja MIEC. - MIEC mozliwie jak najdluzej...

      Nigdy tez nie rzucilem (ani nawet nie zamierzalem rzucic) zadnej kochanki.
      Odchodzily same. Po kilku miesiacach, najdalej po roku - nie mogac sie zapewne doczekac zmian u mnie.
      Na te zmiany pewnie liczyly, jak przypuszczam, ale ja zadnych zmian nie obiecywalem.
      • iron_man0 Re: nigdy nie miałeś kochanki:D 19.12.12, 15:30
        ot i cała twoja tajemnica słowa NIGDY.
        • krokodil123 Re: nigdy nie miałeś kochanki:D 19.12.12, 16:08
          Rybkę, naprawdę mnie mocno rozweselił twój temat.
          Tak szczegółowo i mądrze wszystko opisane że aż dziw.
        • facettt Alicja, Krystyna, Gabi, Ljuba... - zwykle imiona:) 19.12.12, 16:15
          Alicja, Krystyna, Gabi, Ljuba... - takie zwykle imiona, jak na Polske, Niemcy i Rosje smile))

          iron_maiden napisalo:
          > ot i cała twoja tajemnica słowa NIGDY.

          Zadna to tajemnica. Uczciwa proza zycia. Gdyby im bardzo na mnie zalezalo
          - toby kiedys spytaly:
          (jakos tak np.) - "co bedzie z nami...?"

          Nie pytaly. Zatem albo im nie tak bardzo zalezalo na mnie, albo tez podobnie jak i ja
          chcialy sie tylko cieszyc dniem dzisiejszym i nie chcialy stawiac sytuacji "pod sciana"...
          • iron_man0 Re: Alicja, Krystyna, Gabi, Ljuba... - zwykle imi 19.12.12, 21:47
            no jeszcze troszke pofantazjuj.
            jak cie zapytam o rozmiary twojego ZWISA, tez je podasz?big_grin
            takie bystrzaki, jak ty, to oczywiscie po UJ?
            • facettt zal mi Ciebie... 19.12.12, 22:03
              iron_maiden napisalo
              > jak cie zapytam o rozmiary twojego ZWISA, tez je podasz

              naturalnie. srednia krajowa.

              > takie bystrzaki, jak ty, to oczywiscie po UJ?

              - rzeczywiscie.
              zal mi Ciebie.

              • iron_man0 Re: zal mi Ciebie... 19.12.12, 22:11
                co ci po tej sredniej krajowej? spedzasz swoje ztycie na forach i twioje zycie jest tylko forumowesmile
                nie uzalaj sie nademna facecieprzez3te. nie musze sie dowartoosciowywac zmyslonymi historyjkami oraz wyimaginowanymi kochanicami. mam dobre zycie w przeciwienstwie do ciebie. idz lepiej do kosciola , idz do spowiedzi i zmow kilkaset zdrowasieksmile pozniej zglos sie na oddzial SZPITALA PSYCHIATRYCZNEGO.
                • facettt tandeta intelektualna 20.12.12, 21:04
                  to wszystko, co mozna o twej dzialanosci na tym foro powiedziec.
      • rybka64 Re: Musze Cie rozczarowac, Ribko. 19.12.12, 16:51
        Wszyko jest w porządku, jeżeli zabawa jest oparta na zasadach i szczerości. Jeżeli te zasady to stek kłamstw i krętactw, to takiego kochanka należy odsrzelić. A juz co gorsza nie lokować w nim uczuć, czy wiązać nadzieji. Ja może młoda i głupia, ale jako jedna z nielicznych nigdy nie chciałabym mieć za męża eks kochanka. W życiuuu... to by było dopiero pasmo udręk i kłamstw.. A zdrady były,są i będą. Szkoda tylko żę tak w iele kończy sie żalami i pretensjami, z reguły kobiety do meżczyzny. Szkodaaa...
        • krokodil123 Re: Musze Cie rozczarowac, Ribko. 19.12.12, 17:57
          A ja nie rozumiem kobiet i ludzi w ogóle które działają na tej zasady.
          Dlaczego oczekujesz coś co "jest oparta na zasadach i szczerości" od człowieka który się przyznaje że kłamie i oszukuje własną żonę, dzieci i rodzinę?

          Bez urazy ale dla mnie nie tylko w łóżku ale i w zwykłej codzienności nie ufałabym człowiekowi który wiadomo że już że kłamie i oszukuje.
          To tak jak koleżanka w pracy która jest największa plotkara, obgaduję i obsmarowuję każdego za plecami i mam i wierzyć że nigdy nić o mnie nie powiedziała i jest lojalna.
          To non sen.
          Zdaje mi się że na to się nabierają baki na zasadzie-"jej" oszukuję bo "ona" jest winna, jest gorsza, zasłużyła sobie na to. A ja....ja jestem inna.....lepsza, mądrzejsza, prawdziwa.
          Teraz rozumiem że to są kobiety które się "porównują" (w swoich główkach) do żony.
          A jak ja się do żadnej nie porównuje i nie mam zamiaru-to nie mam takich problemów.


          A tego to już kompletnie nie rozumiem:
          " A juz co gorsza nie lokować w nim uczuć, czy wiązać nadzieji.".
          Przecież sama piszesz że to ZABAWA?
          Zabawa ale niby lokata i coś na przyszłość????
          • ssssuper_kochanka Re: Musze Cie rozczarowac, Ribko. 20.12.12, 12:17
            rybko i z takim tchórzliwym mięczakiem, do tego kiepskim w łóżku zdradzałaś męża?
            Jak był taki kiepski, to po co się z mim bzykałaś? big_grin
            A mężowi przyznałaś się, że wielokrotnie zaliczyłaś jego pseudo kumpla?
            Na forach, w necie obrabiasz tyłek teściowej, że jest zła i nie chce zajmować się wnukami, w czasie kiedy ty się chcesz łajdaczyć z cudzym mężem. Nie ma się co dziwić teściowej. Stara, mądra kobieta pewnie doskonale wie, że to nie są dzieci jej syna i nie jej wnuki. Twój mąż powinien zrobić badania genetyczne.

            forum.gazeta.pl/forum/w,898,138838985,,odizolowac_sie_czy_nie.html?v=2
            forum.gazeta.pl/forum/w,585,29038164,,problem_z_tesciowa.html?v=2
            • chyba.ze No no rybka 20.12.12, 12:25
              ... toś się popisała...
              Mam nadzieję, że dzieci się o tym nie dowiedzą, bo ze wstydu spłoniesz.
              Nie wspomnę o autorytecie jako matki.
              A teściowej się nie czepiaj- nie chce mieć do czynienia z wywłoką zwaną dumnie "synową". Kul ogon i wiej jak najdalej od porządnych i uczciwych ludzi.
              Szkoda mi twojego męża- wie z kim żyje..?
              • rybka64 Re: No no rybka 20.12.12, 15:09
                Naprawde się przejęlam, jeszcze teściwą. Straszne...Zanim zdradzilam, z owym panem to swoje w życiu przeszłam. Nie wyznaczalam granic teściowej i mężowei, bo owy męzuś był jeszcze po ślubie kilka lat mamin synkiem. a ja owa niedobra synowa, tak kaleczę jego syna. Dlatego nawet jakby się kiedyś sprawa rypła, to mam to gdzieś, bo kiedyś w przeszłości, kiedy źle się dzialo w moim żyicu ich nie było. Byłam sama, i teraz mi to wisi, zwłaszcza to co myśli teściowa. Teraz się odizolowalam i jestem happy. a ją to wkurza, bo nie ja nie zagldam i wnuki też. Odtrącala nas w preszlości, to my ją teraz też. A jeżeli chodzi o męża, to zrobił coś kiedys w przeslości, przerkoczył pewną granicę, w której pregiął. Kobieta nie pacha się w ramiona innego, jeżeli nie ma powodów. Czasami ma dość, nawet mężą. A tera cóż jestem o sto razy mądrzejsza, a nweet milion. Zyję własnym życiem, i tyle. i Jest mi dobrze. Wesołych Świat.
                • chyba.ze Re: No no rybka 20.12.12, 15:58
                  rybka64 napisała:

                  .Zanim zdradzilam, z owym pa
                  > nem to swoje w życiu przeszłam.

                  NIC cię nie tłumaczy

                  Dlatego nawet jakby się kiedyś sprawa rypła, to mam
                  > to gdzieś,

                  Masz "gdzieś" opinię dzieci o własnej matce?
                  Nie boisz się w przyszłości podczas okresu buntu nastolatków- to jeszcze przed tobą- usłyszeć słowa ku.rwo? Będą miały poniekąd rację, wiesz o tym.

                  > Byłam sama

                  Kiedy?
                  Masz rodzinę, męża i dzieci, którym jesteś coś winna- UCZCIWOŚĆ

                  A jeżeli chodzi o męża, to
                  > zrobił coś kiedys w przeslości, przerkoczył pewną granicę, w której pregiął.

                  Powtarzam- nic cię nie tłumaczy.
                  Gdyby faktycznie był taki zły to dlaczego wciąż z nim jesteś?
                  Masochistka czy cuś?
                  Dawno rozwiodłabyś się, a skoro macie 4 letnie dziecko widać nie jest tak źle i seks nie jest tak rzadki jak opowiadałaś kochankowi.

                  K
                  > obieta nie pacha się w ramiona innego, jeżeli nie ma powodów

                  w pierwszym poście napisałaś tak:

                  > kochanke to tchórz i mięczak, bojący się kochaki.. Bojący się że straci dom i stabilizację, kochanke to kłamczuch i krętacz, bo nigdy na samym początku, jak i na samym końcu nie zachowa się jak facet z klasą, tylko jak żałosna, tchórzliwa i miękka do granic świ...

                  i na takie BELE CO poleciałaś chcąc odpocząć od męża?
                  Musisz być gupia albo całkiem gupia.
                  To przerażające.
                • ssssuper_kochanka Re: No no rybka 20.12.12, 16:07
                  rybka64 napisała:

                  ...Zanim zdradzilam, z owym pa
                  > nem to swoje w życiu przeszłam. Nie wyznaczalam granic teściowej i mężowei, bo
                  > owy męzuś był jeszcze po ślubie kilka lat mamin synkiem. a ja owa niedobra syno
                  > wa, tak kaleczę jego syna.

                  i z takim mamisynkiem zaszłaś trzy razy w ciążę?
                  Rozumiem raz, okazało się, że mąż do bani, teściowa wredne, podłe babsko, więc bierzesz rozwód i układasz sobie życie od nowa. W twojej sytuacji, gdy pierwszą ciążę poroniłaś, po rozwodzie byłabyś wolna jak panna bez żdnych zobowiązań. Miałas idealne pole do popisu, a ty na włąsne życzenie narobiłaś sobie mase problemów i jeszcze smarujesz bzdety na forum.
                  • rybka64 Re: No no rybka 21.12.12, 09:40
                    bzdety...dobre...ubaw po pachy...wystarczy przeslidzić historie każdego z was ....niektórzy tu tylko zagladaja zeby się wygadać, od czasu do czasu...a inni siedzą tu non stop, udzilelając cnót moralnych i dobrych rad, sami babrząc się w błocie. Po co tu zagladają osoby, które takie cnotliwe, prawe i poczciwe. To forum dla grzeszników. Ciągnie wilka do lasuuu...albo z ciekaowści albo z nudów.. Wesołych świat...
                    • chyba.ze Re: No no rybka 21.12.12, 10:18
                      rybka64 napisała:

                      > Po co tu zagladają osoby, które takie cnotliwe, prawe i poczciwe

                      Bo to forum ogólnodostępne?
                      Bo jest pośmiewiskiem na całym portalu?
                      Bo więcej tu czytających i mających z tego ubaw po pachy niż piszących?
                      Bo trzeba mieć nieźle narąbane w głowie, żeby opisywać swoje prawdziwe życie, a potem się obrażać i oburzać na komentarze.

                      Mądrości i rozwagi z NR życzę smile
                      • rybka64 Re: No no rybka 21.12.12, 13:09
                        Ale ja się nie obrażam. I skąd wiesz, ze to co napisalam jest prawdziwe. Może trochę prawdy, może trochę fikcji. Jedno jest pewne, napiszesz coś mocnego, i leci sielanka dobrych rad cioci i wujków dobra rada. I to naprawde działa, jak ludzi można łatwo z prowokować, byle głupotą, durnym tekstem i paroma słowami. Parę zdań, a komentarzy i wypowiedzi milion. Nie dajcie się prowokować. Wesołych Świąt.
                        • ssssuper_kochanka Re: No no rybka 21.12.12, 16:52
                          Stach cię rybka obleciał, że mąż się dowie i zrobi badania genetyczne?big_grin
    • mijo81 Re: facet-kochanek to tchórz i mięczak 25.12.12, 22:06
      "facet-kochanek to tchórz i mięczak"

      a kobieta-kochanka to najlepsza istota pod słońcem! To o tobie rybciu, he he smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka