rybka64
19.12.12, 12:10
Dawno nie zaglądałam, ale dużo myślalam. I doszłam do wniosku że kochanek -facet to tchórz i mieczak. Mój taki był, bał się że wtopi to wymyślał głupie pomysły, żeby mnie straszyć. Chcąc w ten sposób zachować kontrolę sytuacji i mnie, tego co robię. A że ja nie lubię, jak ktoś mnie kontroluje odwaliłam nr...poszłam na rozmowe o nim do naszej wspólnej rozmowy. Jak się okazało to ona też była, nie powiem brzydko jak. Generalnie faceci to tchórze, boją się przyznać do zamiarów, boją się przyznac do błędów, boję się przyznać do krętactw i i kłamstw. Na początku znajomości przecież nie mogą powiedziec. hej mała pójdziesz ze mną do łózka, bo by pewnie nie jeden dostał po buźce. Więc trzeba kłamać i sprawiac pozowry. To musi być mączące...tak na dłuższą męte udawać. Gdy już facet zdobędzie ową kobietę, to znowu musi kłamać, żeby kobieta się nie domyśliła jego niecnych zamiarów i celów. Nie może od razu powiedzieć. wiesz chodziło mi tylko o seks, więc znowu czeka na przyjazne dla niego rozwiązanie owej sytuajci, np. sprzeczka czy większa kłótnia. Cokolwiek co by uczyniło go wolnym niby z winy partnerki, a tak naprawdę to oni czekają na taką sytuację. Zeby być wolnym i balustu na plecach. Jeżeli owemu Panu spodoba się kochanka, to dalej się nią bawi. Bierze i odkłada jak zabawkę. Generalie facetowi zawsze chodzi o seks, bo w domu rutyna, nuda i brak emocji w małzeństwie i w łózku. A kochanka da trochę adrenaliny, trochę emocji, czego żona nie da po wielu latach małzeństwa. Sumując kochanke to tchórz i mięczak, bojący się kochaki.. Bojący się że straci dom i stabilizację, kochanke to kłamczuch i krętacz, bo nigdy na samym początku, jak i na samym końcu nie zachowa się jak facet z klasą, tylko jak żałosna, tchórzliwa i miękka do granic świ... zatroskana o swoje nędznę litery. TCHÓRZEEEEEE....