rybka64
19.01.13, 10:53
Chyba mnie zaraz poniesie. odezwal sie do mnie mój byby eks...z nową teorią. A mianowiecie, taką ze on mnie niby pragnie, ale to ja jestem toksyczna bo wszsyko psuje podejrzeniami. Powiedzial mi ze byl u psychologa, i postanawil zmieć formę. Zero rozmów na gg, na poczcie...po podobno żona przeczytala i ma wojnę...pdodno..teraz chce na telefon...ze on niby bedzie dzwonić..bo ja nie mogęe...no i zlożyl propozycje ze da mi to co w tej ksążće 50 twarzy Greya..czysty sado maso...bez milości...więc ..ja mu napisalam gg, ze jak chce kochanke na telefeon to na A1, tam są kobiety i niedrogie i nietoksyczne...Ale on mnie dalej podno pragnie. Co za kretyn. Kocha nie kocha, pragnie nie pragnie, chce mnie raz, a na drugi raz odstraszyć róznymi tekstami, a potem znowu mówi (naiwja przez telefon) ze go odstresowje, ale ma pretensje o to ze go straszę, i nie robię tego co on chce, nie spelniam obietnic, nie slucham. On mowi nie pisz, a ja mu buch zlości na pocztę, on nie straszy ze usunie, i stracimy niby kontakt, ale pisać nie możemy, bo to gg. Co za kretyn, ale na pewno nie bedzie tak jak on chce, zbyt dużo toksyny bylo dawniej i juz się ani bać, ani podporządkowywac nie będę. Jak się tak boi wtopić i żony, to niech sie nie bawi, bo nikt nie bedzie na telefon, kiedy z laską zadzwoni. Ale się wścieklammm, i po co??? Szkoda mojej energiii...Ale on mnie dalej podobno pragnie i kocha, 3 dni tem kochal, a wczoraj propozycja seksu bez milości. Dobre. Niech sobie ją wsadzi gdzieś, i te gadki i te puste slowa. Ale wiecie co, jak ja śmialam nie dotrzymać obietnicyy, co ze mnie za toksyczna kobieta.