leniuszek4
10.04.13, 21:14
Komuś może nie podobać się moje życie. Może mnie potępiać.
Ale nie umiem z niego zrezygnować, choć wiem, że robię źle.
On 36 lata, na stanowisku, przystojny, żona, dwójka dzieci.
Gdy się poznaliśmy nie planowałam takiej znajomości.
To on zaproponował, że pomoże mi w studiach, w utrzymaniu się w Warszawie.
Czas z nim miła mi przyjemnie, a do tego nie muszę poświęcać czasu na pracę, tylko mogę skupić się na studiach.
Wiem, że robię źle, ale też nie znajduję powodu, żeby zrezygnować z tego, bo jest mi dobrze.