jak ludzie kochankowali, jak nie było prepaidów i tylu samochodów? wiadomo, że prominenci różnej maści, dyrektorzy i działacze, rżnęli swoje "panie Krysie" na biurkach w pracy, a ich żonki znudzone na zapleczu u fryzjera czy mechanika. Ale jak to robiła szaraczka z szaraczkiem? używali budek telefonicznych i skrytki pod dębem do komunikacji? z ciekawości pytam