16.09.13, 11:09
Witam,
jestem tu pierwszy raz i odważyłam się napisac wlasnie na tym forum bo na innym pewnie by mnie zlinczowali wink Jestem mężatką od 6 lat, w sumie 11 lat z mezczyzna którego keidys bardzo kochalam, mamy roczne dziecko. Odkąd zaszłam w ciążę mamy kryzys, tzn. poczatkowo z jego strony, rozmawialismy szczerze, wynika z tego, że on nie wie czy mnei kocha...nie wie co do mnie czuje - tak mi powiedział, co jest dla mnei jednoznaczne z tymz e mnie przestał kochac.
Troche mnie zawiódł bo nie zawsze mialam wsparcie odkąd zaszłam w ciążę. Wydaje mi sie ze on cos ukrywa przede mną, wiele było rzeczy dziwnych, no ale nie mam dowodów. Teraz wiem ze mu zalezy stara sie... Uświadomilam sobie,że ja tez nie czuje tego co kiedys, że brakuje mi uczucia, ciepła, zainterowania etc. Choc jestem przywiazana do niego.

Przyjaznimy się z takim małzeństwem od 12 lat - nasi najbliżsi przyjaciele. Jeszcze przed ciążą, ten nasz przyjaciel wyznał mi, że jest we mnie zakochany, byłam w szoku ...to fakt ze zawsze bardzo sie lubilismy, dobrze nam sie gadało, no zawsze była ta chemia przyjacielska. Ehh i od tamtej pory jeszcze bardziej mnie ciagnie do niego.... przeciez jego zona jest tez moja bliską kolezanką i teraz jeszcze maja kilkumiesieczne dziecko uncertain Łapię sie na tym,że tesknie za nim, zeby sie z nim spotkac, porozmawiac ... nie wiem co z tym wszystkim robic, czuje sie jakbym była na zakrecie...
Obserwuj wątek
    • yellowcandy Re: amphora13 17.09.13, 00:09
      Tak, tak i dla kilku chwil uniesień rozwal dwie rodziny z malutkimi dziećmi.
      Każde małżeństwo przeżywa kryzysy, zwłaszcza gdy na świat przychodzi dziecko i wszystko się zmienia. Nowe role, obowiązki, często nuda, zmęczenie i niewyspanie. Wtedy bardzo fajnie jest oddać się fantazji, że trawa gdzieś indziej jest bardziej zielona a nasz partner już nie taki fajny. Otrząśnij się dziewczyno i zdaj sobie najpierw sprawę konsekwencji takiego potencjalnego romansu. Albo pomyśl sobie jakbyś się czuła jakby twój mąż rozważał romans z twoją przyjaciółką bo "ciągnie go do niej" i "zawsze się im dobrze gadało". Może nie spodziewałaś się na początek kubła zimnej wody, ale ja przeżyłam właśnie takie oczarowanie swojego męża. Finał: rozpad małżeństwa, rozpad romansu, cierpienie rodzin - mojej i jego. Zastanów się czy warto? Może lepiej najpierw udać się do dobrego psychoterapeuty, jeśli nie możesz sobie sama poradzić z sytuacją?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka