lalallalalla
05.03.17, 15:13
Romans 3 lata. Rozstania i powroty. Za każdym razem jego obietnice i wyznania miłości. Dawałam kilka szans. Sam wyznaczył sobie termin odejścia od zony. Nie dotrzymał obietnicy. Podobno powiedział jej o wszystkim, a ona dała kolejna szanse. Czwarta. Poprzednio dowiadywała sie o nas w rożny sposób. Ja w tym czasie zdarzyłam sie rozwieść. Nie naciskalam na jego odejście od zony, na jego powroty do nnie. Byłam jednak na tyle słaba, ze przyjmowałam go. Nie potrafię sie pogodzić z tym wszystkim.