gabrieelkaa
04.07.18, 02:50
Jestem młodą mężatka, męża często nie ma w domu. Podkusilo mnie żeby wejść na czat, pisałam tam z mężczyzną, dobrze się rozumielismy on oczywiście też żonaty. Postanowiliśmy się spotkać na kawie i stało się przez godzinie oprócz kawy namiętnie się calowalismy... Nie wiem co we mnie wstąpiło, uważałam się może nie za idealna ale dobrą żonę.
Ja kocham swojego męża on swoją żonę wcale nie chcemy ich zostawiać.
Najgorsze jest to że po tym spotkaniu czuje niedosyt. On przekonany że między nami prędzej czy później dojdzie do czegoś. Ale sam mi powiedział że zero uczuć. Nic nie może nas łączyć. Sama nie wiem pociąga mnie bardzo. Ale to żadne miłosne uczucie... Kocham męża.
Nigdy nie sądziłam że takie momenty zawahania spotkają mnie. Znam siebie i najgorsze jest to że nie jestem siebie pewna. Czy to już zdrada??