ani-kam
25.05.08, 16:01
cześć,
ja jestem w związku starsza o 8 lat. On jest za granicą od pół roku i chce mnie do siebie ściągnąć. Kochamy się i było nam ze sobą cudownie. Było, bo teraz to raczej nie jest prawdziwy związek.
Coraz częściej zastanawiam się, czy jechać do niego? Czy tak bardzo mnie potrzebuje, bo świetnie odgrywam rolę "matki, żony i kochanki". Próbuje się dowiedzieć czegoś konkretnego od niego (czego mogę po nim oczekwiać, jakie jest jego nastawienie, co on myśli itp.?), ale wyciąganie na siłę już mnie nudzi. W zamian dostaję cudowne wizje nas razem w tamtym kraju. A zwyczajne życie?
Ostatnio usłyszałam, że on sobie wyobraża mnie w roli, jak to określił: Czegoś w rodzaju swojej MUZY!? I ręce mi opadły.
Mam 33 lata i wiem czego chcę, na bycie muzą chyba jestem zbyt racjonalna, twardo stąpająca po ziemi...
A może ja nie wiem co to znaczy być dla kogoś muzą?