dryfulec
02.09.02, 10:58
Poczytalem sobie trochę przy poniedzialku i smutek mnie ogarnal. Posluchajcie
siebie przez chwile. Zastanowcie się nad swoimi wypowiedziami. Rynsztok moi
drodzy. Rynsztok. Co chwile ktos krzyczy, ze kibice z Krakowa to sk...syny,
inny, ze ci z Warszawy to chamy, pilkarze to zdrajcy bo przechodza do innego
na dodatek ponoc g...nego klubu, w Pozaniu sa sprzedawczyki.... Litości. Po
co Wam to? Dowartociowywac sie chyba nie musimy, prawda?
Polska to piekny kraj - piekna jest Warszawa, piekny jest Krakow, piekny jest
Poznan, czy Wroclaw. Zadne z tych miast to nie jest wioska, a w kazdym z tych
miast mieszkaja tacy sami ludzie jak w innych. Nie warto opluwac sie
nawzajem, nie warto sie psuc sobie nerwow. Dwie dobre druzyny rozegraly mecz
i jedna z nich okazala sie lepsza. Takie jest zycie. Trzeba umiec przegrywac,
ale trzeba tez umiec wygrywac. Pewien pilkarz przeszedl do innego klubu? Co
nam to przeszkadza? Zmienia miejsce pracy, tak jak kazdy z nas czasem chetnie
by zmienil, chocbysmy nie wiem jak bardzo kochali nasza dotychczasowa firme.
I nalezy sie cieszyc, ze moze nasz zawodnik wzmocni tamten klub. Tym
bardziej, ze to przeciez od sily przeciwnikow zalezy sila naszej druzyny.
Silniejsze kluby to silniejsza liga, lepsze mecze, wieksze zainteresowanie
kibicow i sponsorow......
Wyluzujcie sie. Usmiechnijcie do siebie chocby raz. Nie jestesmy banda
prymitywow. Udowodnijmy to sobie i innym. Zachowujmy sie jak na kibica, a nie
na kibola przystalo. Zapomnijmy o inwektywach i zaczepkach. PAX.