szepiet.07
11.11.04, 12:10
Wertując stare roczniki od czasu do czasu natrafiam na takie oto kwiatki:
„KONDOLENCJE ( autor km) w „Wesoła - Dobra Wola”
Myślałem, że pęknę ze śmiechu, gdy czytałem w wesołowskim pi-
semku, które odcięło się skutecznie od swoich korzeni w numerze
3/98 wynurzenia "od redakcji" będące skwitowaniem, że użyję tego
spółdzielczego słownictwa, listu Xawerego Tadeusza Stańczyka.
Dwaj tuzowie polskiego - przepraszam polskojęzycznego - dzien-
nikarstwa nawet się nie spostrzegli, że na własnych śmieciach
wydrukowali z wszelkimi honorami zwykłą dziennikarską fałszyw-
kę pióra człowieka, który smagał ich skutecznie, aż do bólu na
łamach ościennego "Echa" !!!
Tak trzymać ! Przypomina się w tym miejscu brydżowa anegdota:
Panie Felku, ja pasjami lubię grać w brydża- To się naucz, droga Zulo..”.
Dziś jeden z tych tuzów od czasu do czasu zaśmieca łamy „Lokalnej”.... no i
pęta się po Wesołej w rejonie
OSP...