agni5
15.03.07, 17:42
Mieszkam w Wesołej Centrum parę lat, i jeden - na pierwszy rzut oka
niewielki - problem, pozostaje wiecznie nie rozwiązany: śmieci. Parę
przykładów:
- ul. Głowackiego przy wejściu na peron 1, kosz na śmieci jest notorycznie
przepełniony workami śmieci, które ktoś (ktosie) najwyraźniej tu donosi
regularnie. Jak już kosz jest przepełniony, worki są stawiane wokoło
śmietnika, potem rozrywane przez psy - i w rezultacie śmieci latają sobie po
całej okolicy. Fakt, przyznam że śmieci są też stamtąd regularnie wywożone.
Czasami worki ze śmieciami 'ktoś' zostawia po prostu przy ulicy.
- na peronie, podczas oczekiwania na pociąg, wiele osób pali papierosy,
niedopałki rzucając na trawę za peronem. Nic dziwnego, bo na całym peronie
nie ma ani jednego kosza na śmieci.
- w laskach wokół dzielnicy pełno worków śmieci, gruzu, opon, siatek ze
śmieciami zawieszonych na drzewach (swoją drogą fascynuje mnie inwencja
twórcza) itp.
- pojemniki do segregacji wędrują z miejsca na miejsce, nawet nie wiem gdzie
(czy?) teraz stoją?
Myślę, że te parę przykładów to nie są odosobnione przypadki...
Może nowa władza podejmie jakieś konkretne działania - wszyscy mieszkańcy
powinni mieć podpisane umowy na wywóz śmieci, straż miejska powinna
regularnie kontrolować, gdzie podziewają się śmieci z budów, dochodzić kto
wywozi swoje odpadki do lasu. Może jakieś działania edukacyjne, znaki
typu "Prosimy, nie śmieć!". Da się coś zrobić?