Dodaj do ulubionych

Szklana pułapka

12.10.09, 15:35
Coś mi się tu nie zgadza.
"Otóż zwykła szyba jest dla ptaków niemal niewidoczna, gdyż przepuszcza ponad 70 proc. promieniowania UV."

Według wszelkich znanych mi źródeł szkło ZATRZYMUJE około 90% promieniowania UV. To właśnie potrzeba przepuszczania ultrafioletu powoduje konieczność tworzenia specjalnych odmian szkła. Tymczasem w artykule twierdzi Pan coś zgoła odwrotnego.
Obserwuj wątek
    • bezportek Szklana pułapka to male miki 12.10.09, 17:13
      Zawodowi piewcy ukochania natury i zielonego raju jakos nie umieja
      dostrzec jednej z najkrwawszych technologii - sieczkarni na ptaki, w
      gwarze obamistow zwanej energetyką wiatrową. Cudowna, ekologiczna i
      sliczna stumetrowa wieza z wirującymi lopatami co prawda kosztuje (w
      paliwie kopalnym) ze trzy razy wiecej niz wytworzy energii, ale za
      to pozwala geszefciarzom zebrac setki milionow dotacji.
      Szkopul jeno, ze przy okazji wedrowne ptaki wpadaja w krąg smierci i
      setkami giną zmasakrowane. Tak sie sklada, ze najlepsze miejsca na
      swiatynie "odnawialnego" marnotrawstwa zazwyczaj znajdują sie na
      przeleczach i klifach ulubionych przez migrujące ptaki. I bec!
      W starciu z politycznie poprawnym smiglem ges kanadyjska czy
      jastrzab ma takie same szanse, jak bialy czlowiek o szarym zmierzchu
      w czarnej dzielnicy DC.
    • lukenko Szklana pułapka 12.10.09, 20:05
      Ewolucja sama ten problem rozwiąże. Niestety brutalnie.
      Ps. Pierwszy raz widzę, żeby artykuł nie kończył się kropką :).
    • adam.wajrak Re: Szklana pułapka 12.10.09, 22:22
      Nie znam sie na fizyce, ale tak napisane jest w publikacji z której korzystalem.
      Poza tym wystarczy poszeprac troche w necie by zobaczyc, ze zwykle szklo jest
      przepuszczalne dla promieni UV. To dlatego stosujemy filtry naty UV w okularach
      i na obiektywach. Prosze tu wyciag z artykulu o filtrach "Dla fal krótszych niż
      285 nm szkło przepuszcza mniej niż 10% światła, zaś dla zakresu poniżej 200 nm
      zaledwie 3.2%. Jednak dla promieniowania znajdującego się tuż za granicą światła
      widzialnego szkło jest transparentne dla blisko 90% promieni UV." na
      www.optyczne.pl/5.2-Inne_testy-Test_filtr%C3%B3w_UV_Kilka_s%C5%82%C3%B3w_o_promieniowaniu_UV.html
      • jszania Re: Szklana pułapka 13.10.09, 11:47
        akurat zajmowalem sie kilka lat ultrafioletem.

        po pierwsze krotkie zakresy ultrafioletu sa odfiltrowywane przez atmosfere,
        glownie przez warstwe ozonowa. 285nm nie dochodzi do powierzchni ziemi, 200nm to
        juz wogole.

        po drugie to co mierzyli ma na oko inna charakterystyke niz szyba okienna. rozne
        szkla maja rozne wlasnosci w zakresie UV, np. szklo kwarcowe przepuszcza bardzo
        dobrze. trzebaby mierzyc rozne typowe okna, z wielowarstwowymi szybami i
        wypelnieniem argonowym. i trzeba mierzyc odbicie a nie transmisje, bo czesc
        promieniowania jest jeszcze pochlaniane i zamieniane na cieplo, wiec ODBICIE
        nierowna sie (1-TRANSMISJA). napewno w necie sa opublikowane liczne
        charakrerystyki, musialbym poswiecic troche czasu zeby to znalesc.

        po trzecie i najwazniejsze - jaki zakres UV widza ptaki? napewno nie widza w
        zakresie UV ktory nie dochodzi do powierzchni ziemi, bo ewolucja o to zadbala. a
        inne zakresy UV jak?

        generalnie wydaje mi sie, ze jesli jest problem, to jedynym wyjasnieniem nie
        jest UV. Korzystal Pan z jakis publikacji w dziedzinie widzenia UV przez ptaki?
        • dar61 Re: Szklana pułapka dla promieni nadfiołkowych 13.10.09, 14:14
          Akurat zajmowalem sie kilka lat opalaniem swej skóry, dopóki nie
          zmądrzałem.

          Doniesienia o tym, że pięknie wakacyjnie opalić skórę swą możemy
          rozkładając leżak ZA szybą okienną, w mieszkaniu, są co najmniej
          nierozważne, a na pewno niesprawdzalne.

          ---

          Sprawdzę te rybie pęcherze w oknie, jak spotkam rybę gigant.
      • uploadhelski Re: Szklana pułapka 18.10.09, 22:46
        Przepraszam, na przepuszczalności szkła również się znam. Argument z filtrami UV, szczególnie dla obiektywów jest słaby. Filtry UV dla obiektywów wprowadzono pierwotnie w celu eliminacji UV w zakresie bliskim widzialnemu przy wykonywaniu zdjęć w wysokich górach, gdzie faktycznie jest tego UV tak dużo, że przechodząc przez nie tak zwykłe przecież szkła obiektywów lekko zaczerniały negatywy (albo rozjaśniały pozytywy :). Taki filtr przy okazji chroni soczewki przed porysowaniem i to jest praktycznie jedyne jego zastosowanie dla 95% obiektywów. A zwykłe szkło okienne praktycznie pochłania cały ultrafiolet. Ale w dyskutowanym przypadku dyskusja o przepuszczalności jest nieporozumieniem.
        Ptak nadlatuje w stronę szyby od zewnątrz, z kierunku padania promieni słonecznych, więc przepuszczalność nie ma żadnego znaczenia. A posiada duże znaczenie zdolność do odbijania i zakresu widzialnego i UV przez zwykłe szyby. W grę może wchodzić jeszcze polaryzacja. W każdym razie ptaki faktycznie nie zauważają szyb a widzą w nich odbicie nieba. I dlatego lecą prosto w szkło. Polecam też artykuł pana Wajraka o tym jak ptaszki zawzięcie stukają w szybę walcząc z wyimaginowanym przeciwnikiem. Kiedyś też chyba pan Adam pisał o ptakach wędrownych nieodróżniających powierzchni wody od gładkiego parkingu.
        Dodam jeszcze, że sam widziałem jak prosto we mnie leciał gołąb, trafił nie we mnie tylko w szybę. Po prostu ptaki nie widzą niczego za szybą (nie leciałby taki we mnie, gdyby mnie widział), muszą widzieć w szybach niebo. A jak odbijająca powierzchnia jest płaska, to traktują ją jak wodę. Podejrzewam, że taki filtr naklejany na szybę redukuje odbicia, musi mieć charakter polaryzacyjny.
        Tak więc w tym poście skompilowałem własne obserwacje, znajomość artykułów pana Adama i wiedzę z fizyki i pasje fotograficzną.
        Pozdrawia Marek z Gliwic
        • uploadhelski Re: Szklana pułapka 18.10.09, 23:06
          w moi poście napisałem " a jak odbijająca powierzchnia jest płaska, to widzą w
          niej wodę". Powinno być " a jak odbijająca powierzchnia jest pozioma, to
          widzą w niej wodę (tzn. traktują jak wodę)"
          Stąd zdarza się, że wędrowne ptaki wodne lądują na pustych parkingach zamiast na
          powierzchni wody.
        • kornel-1 Re: Szklana pułapka 19.10.09, 01:18
          Słuszna uwaga o różnicy między przepuszczalnością a zdolnością do odbijania.

          Ja jakoś nie obserwuję nagminnego zderzania sie ptaków z szybami. Myślę, że z ptakami jak z ludźmi: przyzwyczaiły się do szyb i nauczyły się je omijać. Te które są pozbawione takich umiejętności (czytaj: są głupie) giną. Podobnie jak mieszkańcy miast, którzy nie uważają na ulicy.

          Nie widzę potrzeby ingerowania w mechanizmy ewolucyjne.

          Kornel
          • marek.rawluk Re: Szklana pułapka 19.10.09, 01:45
            Zdrowy, silny bocian może się zaplątać w sznurek snopowiązałki i stracić nogę i
            życie. Taki wypadek, niektórzy mówią, żeby nie ingerować w naturę.
            Ale nie zawsze ginie zwierzak słabszy genetycznie, czasem ma pecha. A to się
            zaplącze w sznurek, a to walnie w olbrzymią szybę. Albo go rąbnie śmigłem
            kretyński pseudo-eko wiatrak. Jeśli się da, to spróbujmy pomóc zwierzakom w
            unikaniu tego typu pułapek, może ileś tam bocianów, gołębi zachowa swoje życie.
            A i my czegoś się nauczymy.
            Pozdrawia Marek z Gliwic
            • kornel-1 Re: Szklana pułapka 19.10.09, 09:35
              marek.rawluk napisał:
              > Zdrowy, silny bocian może się zaplątać w sznurek snopowiązałki i stracić nogę i
              > życie. Taki wypadek, niektórzy mówią, żeby nie ingerować w naturę.

              Nie będziemy likwidować sznurków do snopowiązałek z powodu incydentu z bocianem

              > Albo go rąbnie śmigłem kretyński pseudo-eko wiatrak. Jeśli się da, to spróbujmy pomóc zwierzakom w
              > unikaniu tego typu pułapek, może ileś tam bocianów, gołębi zachowa swoje życie. A i my czegoś się nauczymy.


              Pokrywanie szyb folią ochronną wiąże się z jej produkcją, co oznacza dodatkowe zużycie energii i ropy naftowej a przez to przyczynia się do antropogenicznego globalnego ocieplenia.
              Ten pomysł mi się nie podoba.

              Kornel
              • stefan4 Re: Szklana pułapka 19.10.09, 20:57
                kornel-1:
                > Nie będziemy likwidować sznurków do snopowiązałek z powodu incydentu z bocianem

                To jeszcze nie zlikwidowaliście? Jeśli gdzieś po Polsce łażą jeszcze
                snopowiązałki, to proponuję czym prędzej sfotografować i zdjęcia wysłać na wystawę.

                - Stefan
                • kornel-1 Re: Szklana pułapka 19.10.09, 21:08
                  stefan4 napisał:
                  > kornel-1:
                  >> Nie będziemy likwidować sznurków do snopowiązałek z powodu
                  >> incydentu z bocianem
                  >
                  > To jeszcze nie zlikwidowaliście? Jeśli gdzieś po Polsce łażą jeszcze snopowiązałki, to proponuję czym prędzej sfotografować i zdjęcia wysłać na wystawę.


                  No pewnie, że są! Nie trzeba fotografować, filmy o nich kręcą! Zwróć uwagę na niezłą muzykę i obsadę statystów ;-)

                  Faktem jest, że rolnicy wyprzedają snopowiązałki, ale nie sądzę, by kupowali je tylko złomiarze. Na terenach podgórskich nie wszędzie wjedziesz kombajnem. A kosą nikomu się nie chce...

                  Kornel
                  • stefan4 Re: Szklana pułapka 20.10.09, 01:45
                    kornel-1:
                    > No pewnie, że są! Nie trzeba fotografować, filmy o nich kręcą!

                    W czasach, gdy snopowiązałek naprawdę używano, nie było żadnych pokazów i nie patrzyły na ich pracę tłumy ludzi.

                    Jestem za tym, aby nostalgiczny organizator takiego pokazu starodawnego kunsztu zadbał, żeby po pokazie nie walały się na polu żadne kawałki sznurka groźne dla boćków. Tak jak organizator ,,turnieju rycerskiego'' musi po turnieju sprzątnąć z pola odrąbane palce i wybite zęby.

                    kornel-1:
                    > Na terenach podgórskich nie wszędzie wjedziesz kombajnem. A kosą nikomu się
                    > nie chce...

                    Jak Ci się nie chce z kosą, to zapomnij o snopowiązałce. Ona przecież (w przeciwieństwie do kombajnu) wymaga, żeby obkosić wokół pola pas takiej szerokości, żeby swobodnie przejechał traktor. Oczywiście obkosić kosą, bo sierpem to już tym bardziej nikomu się nie chce...

                    - Stefan
    • unitestates Szklana pułapka 13.10.09, 00:05
      Mając na uwadze wagę i powagę problemu proponuje bezdyskusyjnie pomalować
      szyby w biało-czarne pasy, najlepiej farbą olejną.
      • bezportek Szklana pułapka - ostateczne rozwiązanie 13.10.09, 01:04
        Wystarczy wyeliminowac szklo w szybach, powrocic do sprawdzonego
        rozwiazania z blon organicznych, przyklad: pecherz plawny ryby
        slodkowodnej albo moczowy dzikiej swini z zagajnika. Ekologiczne to
        i elastyczne, ptaszyna sie nie zabije, co najwyzej sprezyscie odbije
        z zachowaniem energii kinetycznej.
        Biodegradowalnosc - prima sorta!
        Uwaga: w zadnym razie nie nalezy naciagac na okno folii plastykowej,
        bo jest fuj.
        • mac312 Re: Szklana pułapka - ostateczne rozwiązanie 10.11.09, 09:15
          Myślę, że skutecznym sposobem uchronienia ptaków od śmiertelnej dla nich w skutkach stłuczki byłaby prosta zmiana konstrukcji szyb. Stworzenie swojego rodzaju bariery czy to niewidocznej dla nich (jak powietrzna, prosta do uzyskania poprzez wytworzenie różnicy ciśnień i generowania swego rodzaju celowego przeciągu) czy widocznej jak najeżenie ich od strony zewnętrznej 15 centymetrowymi sterczącymi żyłkami lub światłowodami luźno rozmieszczonymi co jakieś 30 cm. Niewielka to modyfikacja niezauważalna praktycznie dla nas a mogła by ocalić wszystkie swe ofiary.
          • kornel-1 Re: Szklana pułapka - ostateczne rozwiązanie 10.11.09, 09:45
            Żyłki umieszczone co 15 centymetrów mogą okazać się niewystarczające dla szybko
            poruszających się jeżyków.

            Stosując się do zasady "najpierw zapobiegać" należałoby wyposażyć okna w system
            wczesnego ostrzegania ptaków przed zderzeniem. Myślę, że prosty system optyczny
            oparty na kamerze ruchomym laserze diodowym o małej mocy byłby dobrym
            rozwiązaniem. Ale oczywiście tylko w połączeniu z budowa drugiej linii obrony, a
            mianowicie systemowi łagodzenia skutków zderzenia. I tu popieram twój pomysł
            wykorzystania sprężonego powietrza, które - wylatując z odpowiedniego systemu
            dysz rozmieszczonych wokół framugi - tworzyłoby rodzaj poduszki powietrznej.

            Kornel
            • kornel-1 Re: Szklana pułapka - ostateczne rozwiązanie 10.11.09, 09:47
              jerzyków, najmocniej przepraszam.
              • mac312 Re: Szklana pułapka - ostateczne rozwiązanie 10.11.09, 10:56
                Wydaje mi się, że prostota w tym przypadku to podstawa. Ogromne bariery powietrzne przy każdym oknie, by raz na rok jakiś ptak się nie rozbił mijają się z celem. Jerzyki to nie nietoperze, też mają oczy. W naturze owłosienie działa jak swego rodzaju bariera ochronna i jest doskonale widoczna z zewnątrz więc działa i w drugą stronę. Posiadamy jeszcze gruczoły chłodzące organizm. W samochodach są spryskiwacze, które czyszczą okna, tu mogą na fotokomórkę atakować i odstraszać zbliżające się ptactwo. Wytwarzamy też pewne zapachy, analogicznie też można odstraszać specyficznym środkiem niewyczuwalnym dla ludzi ptactwo. Woda to środek skutecznie stosowany do tresury psów. Więc niech mi nikt nie mówi, że od tego ptaki się zestresują.
    • jszania Re: Szklana pułapka 19.10.09, 11:42
      po pierwsze przepuszczalnosc szyby ma znaczenie. wysoka przepuszczalnosc
      powoduje ze szyba jest niewidoczna. dzieki temu mozemy z ulicy podejrzec co robi
      sasiad z parteru, nawet jesli ma wylaczone zarowki. swiatlo z zewnatrz wpada
      przez szybe, odbija sie od sprzetow, wylatuje przez szybe i wpada nam do oka. te
      rozwazania (dla niektorych szyb) moga tez dotyczyc bliskiego ultrafioletu (kolo
      400nm) stad moje wczesniejsze pytanie jaki zakres UV widza ptaki.
      www.sinclairmfg.com/datasheets/transmission.htm
      swoja droga to ptaki maja lepszy wzrok od ludzi i nie mam tu na mysli tylko
      sokolow. skoro ludzie widza brud na szybie (prawie kazda jest brudna -
      sprawdzcie) to ptaki tez powinny i to z wiekszej odleglosci, taka mysl mi
      przyszla w zwiazku z "niewidzialnoscia" szyby.

      dochodzi jeszcze efekt ciemnego okna - nawet jesli mieszkanie jest tzw. widne,
      to kiedy sie patrzy na jego okna z ulicy to sa one ciemne. dzieje sie tak
      dlatego, ze duzo wiecej promieniowania wpada przez szybe niz wylatuje spowrotem.
      roznica jest pochlaniana wewnatrz mieszkania. ptaki tez widza ten efekt.

      po drugie - swiatlo odbite to jeszcze zalezy jak odbite. czy jest to odbicie jak
      od lustra - kat padania = katowi odbicia, czy jest to wsteczne rozproszenie.
      pierwsze zachodzi na granicy powietrze/szklo a wspolczynnik odbicia zalezy od
      kata padania (dla 90stopni jest najmniejszy), drugie wewnatrz szkla.
      promieniowania odbitego lustrzanie ptaki raczej na ogol nie zobacza, po pada z
      gornej polsfery wiec widac je tylko w dolnej. moga je jednak zobaczyc jesli leca
      na wysokosci szyb - co moze miec miejsce w wypadku wysokich budynkow,
      szczegolnie izolowanych (widzac zabudowe zwarta pewnie zwieksza pulap lotu,
      szczegolnie duze ptaki wedrowne). Na ogol jednak zobacza tylko swiatlo wstecznie
      rozproszone, ale to jest tak jak ogladanie swiata przez mleczne szklo, trudno
      pomylic takie odbicie z rzeczywistoscia. jednak i w tym wypadku moze sie zdarzyc
      pomylka - w pochmurny / mglisty dzien kiedy nie widac szczegolow, jedynie duze
      rozmazane plamy. Jednak dodatkowym wymogiem jest, ze wspolczynnik takiego
      rozpraszania musi byc dla rozwazanej dlugosci promieniowania odpowiednio duzy,
      co nie jest mozliwe, jesli szyba w tym zakresie promieniowania ma wysoki
      wspolczynnik transmisji.

      jest jeszcze trzecia mozliwosc - calkowite pochlanianie. to jest chyba
      najbezpieczniejsze, promieniowanie jest zamieniane w cieplo (duzo go nie bedzie)
      i nie wychodzi w zadna strone (jednak troche lustrzanego odbicia zawsze bedzie).
      jezeli ta folia mialaby takie wlasnosci to byc moze spelnialaby swoja role.

      pisze "byc moze", bo pamietam ile halasu ekolodzy robili o proszki do prania z
      zeolitami - okazaly sie byc bardziej szkodliwe dla srodowiska niz fosforanowe.
      albo samochod napedzany wodorem. juz o tym cicho bo sie okazalao, ze ma
      ekologiczne spaliny, tylko technologia pozyskania wodoru nieekologiczna.
      niedawno byl szum o technologii otrzymywania benzyny ze spalin samochodowych -
      to z lokalnego podworka. o wiatrakach juz tu pisano.

      trzeba naprawde dobrze przebadac problem zanim sie zaproponuje rozwiazania, stad
      moje wczesniejsze pytania o zrodla wiedzy
      • jszania Re: Szklana pułapka 19.10.09, 11:52
        BTW, ptaki chyba nie rozrozniaja polaryzacji (pszczoly tak), wiec nie ma ona tu
        znaczenia.
      • jszania Re: Szklana pułapka II 20.10.09, 15:54
        po przemysleniu jednak zmienilem zdanie.

        mam hipotezę, ze wlatywanie to skutek efektu ciemnego okna. na skutek tego ptak
        nie widzi ani szyby ani tego co wewnatrz pomieszczenia i mysli ze wlatuje do
        jaskini. rozwiazaniem moglaby byc szyba dobijająca UV ale tak, zeby lustro
        tworzylo jakims wzorek, np krate. wtedy ptak nie pomylilby odbicia z kawalkiem
        nieba.

        to oczywiscie takie sobie gdybanie
        • kornel-1 Re: Szklana pułapka II 20.10.09, 16:04
          jszania napisał:
          >rozwiazaniem moglaby byc szyba dobijająca UV ale tak,
          > zeby lustro tworzylo jakims wzorek, np krate. wtedy
          > ptak nie pomylilby odbicia z kawalkiem nieba.

          Większość z nas mieszka w bloku lub ma w zasięgu wzroku blok. Ilu z nas widziało roztrzaskanego martwego ptaka pod oknem? Ile kosztowałoby zabezpieczenie wszystkich okien w bloku foliami?

          Jeśli już naukowo podejść do sprawy - bardzo proszę dwa sąsiednie budynki użyć do badań, obłożyć jeden folią i po roku policzyć śmiertelne przypadki.

          Moim zdaniem - ten ptasi problem jest przesadzony.

          Kornel
          • europitek Re: Szklana pułapka II 20.10.09, 16:28
            > Moim zdaniem - ten ptasi problem jest przesadzony.

            Może tak, a może nie. Ptaki wędrują określonymi szlakami i poza nimi problem może nie istanieć (zdarzenia incydentalne).
          • jszania Re: Szklana pułapka II 20.10.09, 16:37
            kornel-1 napisał:

            > Jeśli już naukowo podejść do sprawy - bardzo proszę dwa sąsiednie budynki użyć
            > do badań, obłożyć jeden folią i po roku policzyć śmiertelne przypadki.

            zgadza sie

            > Moim zdaniem - ten ptasi problem jest przesadzony.

            byc moze, ale jednak istnieje. przypomnialem sobie wlasnie, ze dotyczy tez tych
            ktorzy trzymaja ptaki i pozwalaja im latac po mieszkaniu. musza sie liczyc z
            niebezpieczenstwem, ze ptak, szczegolnie spanikowany, wleci w szybe albo duze
            lustro. w stanach jest to zreszta glowny argument za przycinaniem lotek. w
            polsce rozwiazaniem sa firanki. nie wszedzie na swiecie sie je stosuje, w UK
            uchodza wrecz za totalny obciach. folia z wzorkiem tez moglaby sie sprawdzic.
            • dar61 Re: Moim zdaniem 28.10.09, 21:57
              Moim zdaniem wyraziste wolty, może i pozowanie czy pozerstwo, w
              interpunkcji, wielopiętrowości zdań, wielkoliterowaniu czy dzieleniu
              wpisu internetowego na akapity, szpalty lubo wersy
              stają się
              nagminne
              u co poniektórych.

              Nie wszędzie w strefie internetu czy intranetu się je stosuje, w
              polskiej uchodzą wręcz za totalny obciach, namiastkę dizajnerstwa,
              poletko snobów.

              Piszący tak muszą się liczyć z niebezpieczeństwem, że czytelnik,
              szczególnie spolonizowany, wpadnie w stupor - albo duże
              zakłopotanie.

              Badacze domyślnych stanów odmiennej świadomości mieliby jednak duże
              poletko do analiz, modelowań a wnioskowań...

              {jszania'i} słowa:

              ... kat padania = katowi odbicia ...

              ***

              kat ścinania = katowi spadania
              • jszania jaki autor takie zdanie 28.10.09, 23:37
                nie moge sie zrewanzowac rownie blyskotliwa krytyka. nie ma czego krytykowac
                poniewaz niczego merytorycznego nie umiales napisac. usmialem sie jedynie z
                "promieni nadfiołkowych" ale litosciwie to przemilczalem.
          • mozart Re: Szklana pułapka IIy 21.10.09, 18:16
            Zastanawiajace jest, ze problem raczej dotyczy malych ptakow lub tych, ktore od
            niedawna maja stycznosc z miejska cywilizacja. Nie zadrzylo mi sie, aby golab
            czy wrona zderzyla sie z oknem. Natomiast pewnego razu spanikowany wrobel
            wlecial mi przez lufcik.
            • dar61 Re: inteligencja obserwatora 28.10.09, 21:32
              Zastanawiające jest, że niektórzy forumiacy, nieobserwujący na
              codzień ptaków, nie dostrzegają jak niedoskonałymi lotnikami wśród
              ptaków sa takie wrony, sroki czy inne podobne drapieżniki.

              Ale o ich inteligencji, właściwej większości ptasich drapieżników,
              napisano już niejedną dysertację, habilitację, tudzież
              wajrakizację...
              Inteligencji, jaka rekompensuje tym ptakom brak lotności, zwrotności
              i akrobacji.
              • kornel-1 "Mądrość" przyrody 28.10.09, 22:09
                dar61 napisał:

                > Zastanawiające jest, że niektórzy forumiacy, nieobserwujący na
                > codzień ptaków, nie dostrzegają jak niedoskonałymi lotnikami wśród
                > ptaków sa takie wrony, sroki czy inne podobne drapieżniki.


                No wiesz... odpowiedź jest w twoim stwierdzeniu! Bo skoro nie obserwują to nie
                dostrzegają! Ale domyślam się, co miałeś na myśli ;-)

                > Ale o ich inteligencji, właściwej większości ptasich drapieżników,
                > napisano już niejedną dysertację, habilitację, tudzież
                > wajrakizację... Inteligencji, jaka rekompensuje tym ptakom brak
                > lotności, zwrotności i akrobacji.

                Ja myślę, że ludzie czasem dostrzegają zwierzęce wpadki. Wszak oglądamy programy
                typu "Śmiechu warte" i śmiejemy się z przewracającego się pingwinka na śniegu
                czy kota, który nie trafił dobrze polując na rybki w akwarium...

                Ludziom często się wydaje, że przyroda jest "mądra". Część z nich tę "mądrość"
                wyprowadza z mądrości Stwórcy, inni szukają jej korzeni w instynkcie zwierzęcym,
                który miałby być jakby rękojmią, iż postępowanie zwierząt jest racjonalne,
                logiczne, sprytne, efektywne, adekwatne*/ itd itd. Spostrzegają przyrodę jako
                coś harmonijnie ułożonego i dopracowanego.

                Wiemy, że istnieje walka o byt, że są łańcuchy pokarmowe, co mądrzejsi pamiętają
                o doborze naturalnym i wypełnianiu nisz ekologicznych... Ale generalnie rzecz
                ujmując, wydaje się nam, ze przyroda nie popełnia błędów. I nie mam tu na myśli
                wielkich ewolucyjnych "pomyłek", ślepych ścieżek rozwoju, lecz codzienne
                zachowania zwierząt. Zachowania osobników - ale też stad i kolonii.

                Przecież zwierzęta też się uczą: chodzić, latać, polować, szukać partnera. A
                skoro się uczą - to i błędy muszą się zdarzać. Co więcej, pomyłki i "wpadki"
                zdarzać się będą doświadczonym zwierzętom: ich mózgi też się starzeją a i pewnie
                - tak jak i ludzie - zwierzęta też ulegają złudzeniom, "przeceniają" swoje
                możliwości, nie potrafią wystarczająco dobrze ocenić sytuacji... Zwierzęta
                podobnie jak ludzie - także zapominają!

                A co do ich inteligencji... Myślę, że tak jak wśród ludzi w każdym stadzie psów
                czy wron znajdą się głupki i geniusze...

                Kornel

                */ pisałem kiedyś na ten temat przy okazji jakichś afrykańskich drapieżników,
                które bezbłędnie tropią swą ofiarę.
                • dar61 Ad "prawdziwość" "Śmiechu warte" 28.10.09, 23:35
                  Od kiedy poznałem, jak pozorowali takie scenki, by zgarnąć nagrodę w
                  takich programach, to już mi one nie smakują.
                  Ale w czystej, niepozorowanej - bo zwierzęcej postaci - scenki te
                  ongi nagrywałem, w satelitarnych niemieckich stacjach.

                  Inteligencja drapieżników jest typowa. I wśród ptaków, i ssaków.
                  A i ktoś z naukowców domniemywał, że gdyby kometa dała więcej czasu
                  dinozaurom, to cywilizacj na naszej planecie nosiłaby łuski.

                  Drapieżniki to nie są przeżuwacze trawy, o wyrazie pyska równie
                  inteligentnym jak mina mordki byczka Fernando.
                  Można by i domniemywać o gwałtownym postępie "inteligencjizacji"
                  homosapiensów, kiej z diety padlinożernej mięsnej przeszli na
                  mięsozabijalną.

                  Jeśli się mówi, że ptaki prócz "tabula rasa" potrafią i przekazać
                  sobie wymyślone tricki zrzucania kapsli z butelek mleka nie tylko
                  drogą naśladownictwa - to już przypadkowość narodzin geniusza wśród
                  gawronów, samoistnie odkrywających sposób na łupanie orzechów
                  poprzez zrzucanie ich na asfalt , nie jest potwierdzona.

                  ---

                  Miłośnicy psów i kotów potrafią zauważyć u swych pupili minkę o
                  wyraźnym podobieństwie do ludzkiego uśmiechu.
                  A miał i Dar61 takie namiastki grymasu u swych zwierzaków...

                  ---

                  Zaczynam zauważać u siebie nieodpartą chęć poczytania artykułu
                  spisanego na klawiaturze {Kornelowej}.
                  Starajże się - a nuż! [?]
                  • stefan4 Re: Ad "prawdziwość" "Śmiechu warte" 29.10.09, 01:07
                    dar61:
                    > Inteligencja drapieżników jest typowa.
                    [...]
                    > Jeśli się mówi, że ptaki prócz "tabula rasa" potrafią i przekazać
                    > sobie wymyślone tricki zrzucania kapsli z butelek mleka nie tylko
                    > drogą naśladownictwa - to już przypadkowość narodzin geniusza wśród
                    > gawronów, samoistnie odkrywających sposób na łupanie orzechów
                    > poprzez zrzucanie ich na asfalt , nie jest potwierdzona.

                    Mam nadzieję, że nie wliczasz gawronów do drapieżników? One też są
                    wszystkożerne, ale ze zwierząt to żrą głównie owady, czasem padlinę, rzadko
                    jakiegoś małego gryzonia...

                    dar61:
                    > A i ktoś z naukowców domniemywał, że gdyby kometa dała więcej czasu
                    > dinozaurom, to cywilizacj na naszej planecie nosiłaby łuski.

                    A ja domnimywam, że ponieważ nie dała, to cywilizacja na Ziemi ma liście i sobie
                    szumi, nie zważając na przechodzące dołem niecywilizowane dwunogi...

                    dar61:
                    > Drapieżniki to nie są przeżuwacze trawy, o wyrazie pyska równie
                    > inteligentnym jak mina mordki byczka Fernando.

                    Oceniasz inteligencję po wyrazie mordy? To spojrzyj sobie kiedyś w głupio
                    wyłupione oczy drapieżnej piranii (np. w Akwarium Gdyńskim); a jak się już
                    napatrzysz w ten tępy model inteligencji, to zmierz się twarzą w twarz z
                    trawożernym koniem. Potem nam donieś o wyniku porównania.

                    - Stefan
                    • dar61 Re: Ad humorzastość "Nauki warte" 29.10.09, 11:30
                      Ocenia {Stefan} swe poczucie humoru po swym wpisie?
                      To niech spojrzy we wpisy Dara61 pod tym kątem.
                      Potem sobie doniesie o wyniku porównania.

                      --

                      ... Nam ...
                      ładnie powiedziane...
              • stefan4 Re: inteligencja obserwatora 29.10.09, 00:52
                dar61:
                > jak niedoskonałymi lotnikami wśród ptaków sa takie wrony, sroki czy inne podobne
                > drapieżniki.

                Dlaczego nazywasz srokę drapieżnikiem? Ona jest wszystkożerna, ale nie
                niespecjalnie drapieżna. Ptaki drapieżne mają dość specjalne cechy których
                sroce brakuje.

                Ale faktycznie, jest inteligentna...

                - Stefan
                • dar61 Re: sroce spod ... dzioba wypadając 29.10.09, 01:13
                  Całą rodzinę wronią zoolodzy traktują jako drapieżniki.
                  Nie każdy drapieżnik musi mieć szpony i krzywy dziób, by
                  drapieżnikować.
                  Jeśli wronę i gawrona ich polowania zbiorcze tak jak u srok parami,
                  góra - we trójkę, miałyby pozbawić miana drapieżnika, to nie ma z
                  mej strony na to zgody. I ze strony srok też zapewne.

                  Nie raz widuję na sasiadującej nam lipie polującą rodzinę srok, co w
                  ogóle nie zważa na nalatywanie na nie gołębia-męża, na błagalne
                  spojrzenia siedzącej o 5 metrów gołębicy-żony - a pałaszuje już ich
                  gołębiątka zaawansowane w upierzeniu.

                  To nie jest podstęne wywabianie rodziców czy wyczekiwanie na
                  sposobny czas - a ordynarny rabunek przychówku. I cóż, że bez ataku
                  i pokazu siły.
                  Drapieżnictwo to czystą gębą, pardon - dziobem.

                  Wszystkożerność to też domena choćby niedżwiedzi. A jeśli one
                  właśnie mięso spożywają w Europie głównie w postaci padliny, to nikt
                  im miana drapieżnika nie ujmuje.
                  Bo pewnie dlatego, że tuszę sposobną mają?
                  Watpię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka