mannazwanny 14.10.09, 14:13 Wreszcie ktos sie tym problemem zajal... powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bq Zło w naszych zoo 14.10.09, 14:27 Jeśli wrocławski ogród jest bliski jakimś tam standardom to aż się boję pomyśleć jak wygląda to Braniewo i Leszno. Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Re: Zło w naszych zoo 14.10.09, 15:16 Ja też. Ale jeśli w ogrodzie jest schronisko dla psów to już wiele mówi... Odpowiedz Link Zgłoś
grazus0791 Zło w naszych zoo 14.10.09, 14:39 Absolutnie uważam, że należy Polskę zaskarżyć, bo Polacy sami z siebie, bez bata, nigdy nic nie zrobią.Tak przecież było z Rospudą. Stosunek do zwierząt świadczy o narodzie, o jego poziomie cywilizacyjnym, a jak jest u nas, szczególnie na wsi, to każdy wie. Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Zło w naszych zoo 14.10.09, 16:17 > Stosunek do zwierząt świadczy o narodzie, o jego poziomie > cywilizacyjnym, Czy w takim razie państwa cywilizowane nie powinny w ogóle zrezygnować z trzymania zwierząt w klatkach w środku miasta? Odpowiedz Link Zgłoś
nonieee Re: Zło w naszych zoo 15.10.09, 06:34 grazus0791 napisała: > Absolutnie uważam, że należy Polskę zaskarżyć, bo Polacy sami z siebie, bez > bata, nigdy nic nie zrobią.[...] Piszesz o sobie i swojej rodzinie czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Dzwoni minister do dyrektora ogrodu... 14.10.09, 15:32 Dzwoni i pyta: -Franek, jakie wy macie wybiegi dla dużych kotów? Franek: metr na metr, na betonie w kolcami. -minister: dobra, to się napisze, że w Polsce trzeba mieć minimum metr na metr, na betonie z infrastrukturą zabezpieczającą widzów. - Franek: czy po tym będziemy spełniali ministerialne normy? - minister: oczywiście, a do tego się powie w Brukseli, że mamy te sprawy uregulowane. - Franek: uważam, że to wspaniały pomysł, towarzyszu ministrze - ja też tak uważam, towarzyszu dyrektorze. Do widzenia. Jak widać, łatwość przejścia od stylu cinkciarskiego (III RP) do stylu PRL-owskiego wynika nie tyle z moich zdolności pisarskich, lecz z tego, że polskie ogrody zoologiczne mentalnie tkwią jeszcze w minionej epoce. Przynajmniej, pod względem podejścia do problemów, bo nie zdziwiłby się, gdyby kiedyś przepisy były korzystniejsze dla trzymanych tam zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
milena-schefs Zło w naszych zoo 14.10.09, 17:46 Parę lat temu byłam przerażona stanem zoo we Wrocławiu. Był to dla mnie szok, bo oczywiście jak wszyscy w moim pokoleniu wychowałam się na "Z kamerą wśród zwierząt" państwa Gucwińskich. Nie wierzę, że tak szybko ten ogród stał się najlepszy w Polsce. Myślę, że wpływ na wydanie takiej opinii ma pochodzenie badających zoo naukowców. Natomiast chciałabym pochwalić zoo w Warszawie - jeszcze nie wszystko jest tam zrobione tak, jak należy, ale za każdym razem, jak w nim jestem, widzę ogromne zmiany. Nowa małpiarnia jest po prostu oszałamiająca! Wybiegi dla lwów i tygrysów też niezłe. Buduje się nowa hipopotamiarnia, żyrafy i słonie też mają dość duże wybiegi i zapewnione schronienie. Najgorzej (z dużych zwierząt) mają niedźwiedzie, ale one przeszły tam z tak dramatycznych warunków, że na pewno odczuwają różnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Zło w naszych zoo 14.10.09, 20:35 To może wypadałoby się przejść do zoo we Wrocławiu i samej sprawdzić, jak teraz wygląda? Zoo bardzo się zmieniło w ciągu ostatnich paru lat. Powstały nowe wybiegi, jest czysto, zbudowano nowe alejki... Niedźwiedzie cieszą się olbrzymim nowym wybiegiem. Myślę, że na pochodzenie naukowców nie miało wpływu na ich opinię! Odpowiedz Link Zgłoś
parkomat Zło w naszych zoo 14.10.09, 20:58 books.google.pl/books?id=Wxe2wm-Tqo0C zwierzeta.zrodla.org/index.php?strona=scenariusz&numer=12 Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Ciekawe ... 15.10.09, 08:48 Zaczynam wierzyć, że ogrodom opolskiemu i wrocławskiemu pomogła w zmianach powódź w 1997 roku. Metoda spalonej ziemi jednak działa. Gawiedź gawiedzią - ale co na to same zwierzęta? Odpowiedz Link Zgłoś
jszania Re: Ciekawe ... 15.10.09, 09:55 dar61 napisał: > Gawiedź gawiedzią - ale co na to same zwierzęta? dowiedz sie w wigilie Odpowiedz Link Zgłoś
beataj02 Re: Ciekawe ... 15.10.09, 10:44 W ciągu ostatniego miesiąca udało mi się odwiedzić i wrocławskie, i warszawskie ZOO. W każdym z nich znalazłam sporo zmian na plus, ale również trochę niedociągnięć i braków, głównie takich "zaprzeszłych". Jednak to warszawski ogród zmienia się szybciej i lepiej. I to jest również opinia Wrocławianki, która oglądała je razem ze mną, więc myślę, że opinia była obiektywna. Co do Poznania, to tzw. nowe ZOO ma ogromną powierzchnię, więc może zapewnić swoim zwierzętom duże i prawdziwie naturalne wybiegi. Niestety, spora część wybiegów jest zaniedbana, brudna, taka jakaś mało przyjazna dla mieszkańców. Oczywiście są i ładne obiekty, ale z tych trzech ogrodów poznański uważam za najmniej chętny do zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
estees Zło w naszych zoo 15.10.09, 17:22 A co z akcją uwolnić słonia ? Czy słoń jest juz wolny ? Odpowiedz Link Zgłoś
borabora3 Zło w naszych zoo 16.10.09, 15:36 Przyznam, że nigdy nie chodziłam z przyjemnością do zoo. Jako dziecko zaliczyłam stare zoo w Poznaniu (w rankingu makabr nr 1), teraz jako rodzic byłam w nowym zoo w Poznaniu i we Wrocławiu. Żadne nie jest idealne, ale przynajmniej w poznańskim czuć, że to ma być dom dla zwierząt, że ich potrzeby mają być priorytetem, a nie gapiów. We wrocławskim przeraziło mnie trzymanie wielu zwierząt na często betonowych małych wybiegach - hipopotam karłowaty, słonie, niedźwiedzie, małpy człekokształtne itd., brak strażnika przy "dziecięcym zoo", gdzie dzieciaki z wycieczek karmią kozy całymi paczkami pełnymi czipsów i słonych paluszków, basen krokodylów pełen powrzucanych monet, dlaczego nikt tego nie pilnuje???? byłam zszokowana, napisałam oficjalny protest, na który do dzisiaj nie doczekałam się odpowiedzi. Nie rozumiem dlaczego "uciecha i wygoda gawiedzi" w takich miejscach jest najważniejsza (m. in. grillowanie w bliskim sąsiedztwie zagród), dla mnie dyrektor takiego zoo jest zwykłym zwyrodniałym gnojkiem, czy nie można oddać części zwierząt (z powodów humanitarnych) do innych parków jeśli brak w obecnym miejsca na powiększenie terenu??? Odpowiedz Link Zgłoś
ziefco Re: Zło w naszych zoo 16.10.09, 23:26 Zapraszam do Zoo w Opolu, moim zdaniem najlepsze w Polsce. Nie da sie ukryc, ze powodz w 97 mu pomogla. Regularnie co najmniej raz w roku odweidzam, polecam i innym. Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Re: Zło w naszych zoo 17.10.09, 01:55 zoo w Opolu też nie jest w porządku, oni przekazują (sprzedają) zwięrzęta do różnych takich mini-zoo, gdzie są zazwyczaj warunki tragiczne, klatki gdzie zwierze może zrobić jeden krok, do tego bród i smród - wiadomo - prywatny wybryk jakiegoś miejscowego co to chciał atrakcję zrobić, a kasy zbyt dużo i czasu na to nie miał. I NIKT W POLSCE tymi PLACÓWKAMI DRĘCZENIA ZWIERZĄT się nie zajmie, tymi gdzie ani kasy, ani wiedzy, ani warunków jakichkolwiek. w jednym z takich minii-zoo to n.p. organiuje się imprezy disco-polo - muzyka na full, a obok borsuk w klatce, zwierzę nocne, bez jakiejkolwiek budy itd. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Zło w naszych zoo 17.10.09, 00:17 Kiedy Pani była we wrocławskim ogrodzie? Wygląda na to, że dawno temu... Do nadrobienia są tu jednak zaniedbania z kilkudziesięciu lat panowania państwa Gucwińskich. Słonie mają wybieg piaszczysty. Niedźwiedzie spacerują po ogromnym, lesistym wybiegu i taplają się w wodospadzie. Małpy człekokształtne zdecydowanie nie siedzą na betonie, obecnie niestety muszą się dzielić wybiegiem pół na pół - nie wszystko da się zbudować na raz, chociaż ostatnio podczas mojego pobytu zoo przypominało wielki plac budowy! Otwarto nowy wybieg kotików, w planach jest Afrikanum Tekst linka[/url]https://www.youtube.com/watch?v=raRKvvU9J-U Radzę wybrać się ponownie i zobaczyć zmiany na własne oczy! Odpowiedz Link Zgłoś
zdzichudyrma to niedopuszczalne 17.10.09, 11:09 małpom człekokształtnym powinno sie wstawic stolik do brydża Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Re: to niedopuszczalne 17.10.09, 13:52 nie, niedźwiedziom raczej, czytałem taką książkę "Tystus, Romek i A'tomek" tam było na przykładzie pokazane, że to właśnie niedźwiedzie bardzo często grają w brydża. Odpowiedz Link Zgłoś
gattanoir Zło w naszych zoo 17.10.09, 00:56 Chciałabym zadać jedno proste pytanie: po co nam w ogóle zoo? Mowa o "humanitaryzmie" i nowoczesnym traktowaniu zwierząt, lecz ja nie widzę nic humanitarnego ani postępowego w ich zniewalaniu. Cóż rozwijającego jest w prowadzeniu dzieci na niedzielny spacer do zoo? Przez to od małego uczą się, że można, a nawet należy traktować zwierzę jak przedmiot mający dostarczać rozrywki człowiekowi zależnie od kaprysu. Czy naprawdę nie widzimy, że taka forma rozrywki jest zwyczajną makabrą, a zwierzęta to po prostu niewolnicy w klatkach, nawet tych najprzestronniejszych i najczystszych?? Zastanówmy się choć przez chwilę nad sytuacją takiego zwierzęcia: wyjętego z naturalnego środowiska, pozbawionego jakiegokolwiek wpływu na własny los, niesamodzielnego, a przede wszystkim potwornie zestresowanego i znudzonego. Być może ogrody zoologiczne mogłyby w znacznie zreformowanej postaci służyć ratowaniu zagrożonych gatunków LOKALNYCH. Lew czy niedźwiedź polarny nie mają nic wspólnego z naszymi warunkami klimatycznymi, a myślę, że również my mamy małą wiedzę obserwacyjną na ich temat, zatem ratowanie ich u nas jest absurdem. Mamy teraz niesamowite narzędzia poznawcze i dzięki programom TV, książkom, czasopismom i Internetowi możemy znacznie lepiej przybliżyć sobie życie dzikich zwierząt aniżeli odwiedzając zoo, w którym nie doświadczymy nic ponad ludzką próżność i okrucieństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.rocco A w Gdansku Oliwie to..... 17.10.09, 01:46 W Gdansku w zoo bylo mi szkoda niedzwiedzi , biedne siedzialy w malej klateczce i na wlasnych odchodach , mogly tylko zrobic dwa kroki do przodu i do tylu , widac bylo jak sie biedne meczyly , jeden z nich faktycznie slepy , po tym obrazku zrobilo mi sie smutno , i ten widok zepsoł cala przyjemnosc z ogladania zwierzat. Koniecznie trzeba cos zrobic by niedzwiadki mialy lepiej tam. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Zło w naszych zoo 17.10.09, 09:06 gattanoir napisała: > Chciałabym zadać jedno proste pytanie: po co nam w ogóle zoo? Jeśli Wam zoo niepotrzebne, to Wy go sobie nie budujcie i nie prowadzajcie tam dzieci. Niech Wasze dzieci obejrzą sobie słonia na zdjęciu w książeczce. Innym, co widać po tłumach zwiedzających, najwyraźniej do czegoś jest potrzebne. Pewnie im zdjęcie nie wystarcza. Jeśli ludzie mogą dla kaprysu dostarczać ludziom rozrywki, to mogą i zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Zło w naszych zoo 17.10.09, 14:57 misiu-1: > Jeśli Wam zoo niepotrzebne, to Wy go sobie nie budujcie i nie > prowadzajcie tam dzieci. Niech Wasze dzieci obejrzą sobie słonia na > zdjęciu w książeczce. Innym, co widać po tłumach zwiedzających, najwyraźniej do > czegoś jest potrzebne. Kiedyś dzieciom potrzebne było patrzenie na ludzką krew i słuchanie ludzkich jęków Odpowiedz Link Zgłoś
gattanoir Re: Zło w naszych zoo 18.10.09, 13:31 Nie do końca rozumiem, skąd się wziął i co ma na celu podział na "was" i "nas". Nie odpowiedziałeś też na zacytowane przez siebie pytanie, no chyba, że "do czegoś" uznajesz za odpowiedź. Ludzie ludziom dostarczają rozrywki z własnej woli, a zwierzęta wyboru nie maja. Dzieciom generują potrzeby związane z rozrywką dorośli, zatem zoo i zobaczenie słonia na żywo nie jest niezbędne do szczęścia dziecka, chyba, że tak mu się wmówi. W czasach wielkich odkryć geograficznych uznawano za świetną rozrywkę oglądanie człowieka przywiezionego z dalekich lądów trzymanego w niewoli dla uciechy ciekawskiej gawiedzi. Dziś uznamy to za niedopuszczalne. Wszystko to jest chyba kwestia czasów i świadomości i nie przekonuje mnie argument "Wy sobie nie budujcie zoo, my tego chcemy i juz". Do julisu-cesar: zgadzam się całkowicie, wykorzystywanie zwierząt w cyrku jest okrutne i mam nadzieję, że kiedyś będzie to zabronione. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Zło w naszych zoo 18.10.09, 23:22 gattanoir napisała: > Nie do końca rozumiem, skąd się wziął i co ma na celu podział na > "was" i "nas". Podział wziął się z Twojego postu, w którym spytałaś "po co nam w ogóle zoo?". Po lekturze całości doszedłem do wniosku, że nie zaliczyłbym się do nas, zatem siłą rzeczy musi chodzić o was. > Ludzie ludziom dostarczają rozrywki z własnej woli, a zwierzęta > wyboru nie maja. Ludzie pracują zazwyczaj ze względu na przymus ekonomiczny. Nie stanowi to dla nich żadnej ujmy na honorze ani żadnej tortury. Każdy rozumie, że chcąc coś jeść, coś pić i gdzieś mieszkać, trzeba pracować. Nie ma w tym niczego niewłaściwego, a wręcz przeciwnie - uznajemy, że to sprawiedliwie i uczciwie - pracować na siebie. Jeśli więc praca jest czymś odpowiednim dla człowieka, nie ma powodu przypuszczać, że jest niewłaściwa dla zwierzęcia. > Dzieciom generują potrzeby związane z rozrywką dorośli, zatem zoo > i zobaczenie słonia na żywo nie jest niezbędne do szczęścia > dziecka, chyba, że tak mu się wmówi. To samo można by napisać o wszystkim, co przekracza najbardziej podstawowe potrzeby fizjologiczne dziecka, bo tylko o nich dziecko dowiaduje się samo od swojego organizmu. Nie będzie wiedziało, jeśli rodzice mu tego nie pokażą, że istnieje błękit nieba, słońce, woda, góry, czy zwierzęta. Nie będzie wiedziało nawet tego, że istnieją zabawki. Może więc nie wmawiajmy dzieciom, że to wszystko jest im niezbędne do szczęścia? > W czasach wielkich odkryć geograficznych uznawano za świetną > rozrywkę oglądanie człowieka przywiezionego z dalekich lądów > trzymanego w niewoli dla uciechy ciekawskiej gawiedzi. Dziś uznamy > to za niedopuszczalne. I co z tego? Chcesz powiedzieć, że uważając dziś kino, muzykę czy seks za dobrą rozrywkę, błądzimy i kiedyś musi to być uznane za niedopuszczalne? > Wszystko to jest chyba kwestia czasów i świadomości i nie > przekonuje mnie argument "Wy sobie nie budujcie zoo, my tego > chcemy i juz". A jeśli mnie nie przekona argument "wy sobie nie chodźcie do kina, my tego chcemy i już" i zechcę Wam kina zlikwidować, to co wtedy? Uważasz, że macie w pokorze przyjąć moje widzimisię? > zgadzam się całkowicie, wykorzystywanie zwierząt w cyrku jest > okrutne i mam nadzieję, że kiedyś będzie to zabronione. Wydaje ci się, że tylko Ty masz pomysły, jakby tu innym zabronić czegoś, co Tobie jest niepotrzebne? Zapewniam Cię, że jest wiele rzeczy, które uważasz za swoje słuszne prawa, a które ktoś mógłby uznać za niekonieczne Ci do szczęścia, więc lepiej wykaż więcej powściągliwości w szafowaniu innym zakazami, jeśli nie chcesz by i Tobie czegoś zakazywano. Odpowiedz Link Zgłoś
gattanoir Re: Zło w naszych zoo 20.10.09, 23:15 misiu-1 napisał: > Podział wziął się z Twojego postu, w którym spytałaś "po co nam w ogóle > zoo?". Po lekturze całości doszedłem do wniosku, że nie zaliczyłbym się do n > as, zatem siłą rzeczy musi chodzić o was. Zupełnie zapomniałam, że przecież jest kilka nas i niechcący nie podkreśliłam, że Ty do naszych nas nie należysz. Wybacz. > Ludzie pracują zazwyczaj ze względu na przymus ekonomiczny. Nie stanowi to dla > nich żadnej ujmy na honorze ani żadnej tortury. Każdy rozumie, że chcąc coś jeś > ć, coś pić i gdzieś mieszkać, trzeba pracować. Nie ma w tym niczego niewłaściwe > go, a wręcz przeciwnie - uznajemy, że to sprawiedliwie i uczciwie - pracować na > siebie. Jeśli więc praca jest czymś odpowiednim dla człowieka, nie ma powodu p > rzypuszczać, że jest niewłaściwa dla zwierzęcia. No fakt! Całe szczęście, że istnieją zoo, cyrki itp. bo biedne zwierzaki leniłyby się, nie mogłyby sobie uczciwie i sprawiedliwie popracować. Pewnie dlatego tyle gatunków ginie na wolności, bo nie mają z czego żyć. > I co z tego? Chcesz powiedzieć, że uważając dziś kino, muzykę czy seks za dobrą > rozrywkę, błądzimy i kiedyś musi to być uznane za niedopuszczalne? Tego wniosku też nie rozumiem, bo ani o kinie, ani o muzyce ani o seksie nic nie pisałam. Szkoda, że nie zrozumiałeś wydawałoby się dość oczywistej argumentacji: zoo, cyrk = cierpenie. Zatem nie widzę żadnej paraleli między rozrywkami takimi jak kino a torturowaniem zwierząt (po przeczytaniu powyższego artykułu nie mam wątpliwości, że jest to tortura). Nie szafuję też zakazami i niczego zakazać nie próbuję. Za to Ty szafujesz stwierdzeniami, że coś mi się wdaje albo czegoś chcę. Chodziło mi raczej o zastanowienie się nad konkretną kwestią. Bez zadawania prostych i podstawowych pytań przestajemy samodzielnie myśleć, o postępie nie wspomianjąc. Odpowiedz Link Zgłoś
julius-cesar Re: Zło w naszych zoo 17.10.09, 11:28 gattanoir napisała: > Mowa o "humanitaryzmie" i nowoczesnym traktowaniu zwierząt.... > nie widzimy, że taka forma rozrywki jest zwyczajną makabrą< TO W TAKIM RAZIE JAK NAZWAC I DO JAKIEJ GRUPY ZAKLASYFIKOWAC CYRK? Bo dla mnie obie formy pokazywania zwierzat sa chore,wypaczone i zasluguja na najwyzszy stopien potepienia!Jak mozna kazac np tygrysowi czy lwu skakac ze stolka na stolek,wkladac leb do paszczy itp tylko i wylacznie ku uciesze gawiedzi!Czemu to ma sluzyc?Jaki ma to miec przekaz dla dzieci?Ze przerazonemu i rzekomo "wytresowanemu" wielkiemu kotu mozna wszystko zrobic,a on poslusznie (z batem w reku) to wykona...To sa chore wypaczenia ktore napewno niczego dobrego nie ucza dzieci,a tylko znieksztalcaja ich spojrzenie na zwierzeta.Generalnie uwazam,ze ogrody zoologiczne w wiekszosci miast i panstw powinno sie pozamykac i stworzyc tzw placowki naukowe w bogatych krajach ktore stac na ratowanie zwierzat poprzez wypuszczanie kolejnych jednostek na wolnosc.Oczywiscie pociaga to za soba ogromny naklad pracy bo wtedy takie zwierzeta musialyby nie miec kontaktu z publicznoscia lecz z wybranymi opiekunami i to tylko w skrajnych wypadkach takich jak badania czy ocena stanu zdrowia.Dla mnie to bardziej humanitarne,wole zyc z przekonaniem,ze kolejne zwierzeta sa w stanie wrocic do naturalnego srodowiska niz patrzenie na stada badz pojedyncze sztuki na betonowych wybiegach,w malych klatkach i zyjace w ustawicznym stresie bo gawiedz musi zobaczyc jak wyglada zyrafa,slon czy inny niedzwiedz...Zamiast wydawac kase na pierdoly i kolejny telewizor czy gacie mozna zaoszczedzic i zabrac dzieciarnie na pobyt w Afryce gdzie moglyby zobaczyc naprawde szczesliwe zwierzeta ktore moga sie poruszac i robic to co IM sie podoba.To sie nazywa bezgraniczna milosc do zwierzat i ich humanitarne traktowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Zło w naszych zoo 17.10.09, 11:40 julius-cesar: > TO W TAKIM RAZIE JAK NAZWAC I DO JAKIEJ GRUPY ZAKLASYFIKOWAC CYRK? > Bo dla mnie obie formy pokazywania zwierzat sa chore,wypaczone i > zasluguja na najwyzszy stopien potepienia!Jak mozna kazac np > tygrysowi czy lwu skakac ze stolka na stolek,wkladac leb do paszczy > itp tylko i wylacznie ku uciesze gawiedzi!Czemu to ma sluzyc?Jaki ma > to miec przekaz dla dzieci?Ze przerazonemu i rzekomo "wytresowanemu" > wielkiemu kotu mozna wszystko zrobic,a on poslusznie (z batem w reku) > to wykona.. Znów jest chłodno, mokro, szaro i porannie, rozemglony sen z tęsknotą nocną znika. Właśnie byłem panem zwierząt na sawannie, jeszcze gardło rozedrgane mam od ryku. Ciepła ziemia chciwie piła blask księżyca, co szarańczą na spaloną trawę padał. Gibkie ciała wyprężały młode lwice i czekało na rozkazy moje stado. Sen jak prezent. . . i przeklęte przebudzenie. . . ludzki jazgot, na widowni fleszów błyski. . . Odpowiedz Link Zgłoś
magosia55 Re: Zło w naszych zoo 20.10.09, 20:00 Dyskusja o sensie istnienia ogrodów kończy się jak wszystkie: ktoś jest "za", inny "przeciw" a jeszcze inny "nie ma zdania". Rzecz w tym, że fakt zaistniał. Mamy wybór - chodzimy albo nie, i dobrze. Skoro istnieją, to zwierzęta tam trzymane, dla uciechy tych czy innych czy w innym przypisywanym ogrodom celu, muszą mieć najlepszą z możliwych opiekę. Co to znaczy, że w takim Gdańsku niedźwiedź oślepł i nikt nawet nie próbował dowiedzieć się dlaczego?! To jakaś masakra!! A co to za specjaliści w tych ogrodach trzymają 10 lat niedźwiedzia w karcerze (Wrocław) czy w betonowych ciasnych klatkach??!! Chyba to spece od przymykania oczu na cierpienie. No i największa żenada to zmiana rozporządzenia na gorsze. Nie no, takich ekspertów od utrzymywania zwierząt bez świecy można znaleźć tylko w krajach trzeciego świata. No i w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 Zło w naszych zoo 17.10.09, 09:16 www.youtube.com/watch?v=FDo1toiB4rI Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 można inaczej 17.10.09, 09:32 Farma niedźwiedzi w miejscowości Veresegyház koło Budapesztu: www.medveotthon.hu/ www.youtube.com/watch?v=FDo1toiB4rI Odpowiedz Link Zgłoś
jedynywawrzyn Zło w naszych zoo 23.10.09, 11:05 Polecam film "Smutne oczy, puste życie – przemysłowe ZOO" Do oglądnięcia tu: alterkino.org/smutne-oczy-puste-zycie-przemysowe-zoo Odpowiedz Link Zgłoś
ly1 Zło w naszych zoo 23.10.09, 13:21 Najlepszym sposobem poznawania zwierzat może być internet,film przyrodniczy.Komu jest potrzebne ZOO?Żeby zwierzę powąchać?I oglądaćjego cierpienie w nienaturalych warunkach?Archaizm i absurd niepotrzebny nikomu.Najlepiej zbojkotować takie imprezy-nie odwiedzać ,nie chodzić tam i siłą rzeczy popadają Odpowiedz Link Zgłoś
gdsta Zło w nas 24.10.09, 13:48 na szczęście zniknęły z rynków szafoty, co prawda można w internecie obejrzeć straceńca i kata i jest cudnie! dobrze że mamy jeszce cyrk i ZOO mozna popatrzeć na cierpienia innych; Niestety nie mozemy wypuscić zwierząt "do lasu" bo to sa nowe gatunki - klatkowe! Uprosciłam bo wiekszosc zwierząt w ZOO znalazła się tam ku uciesze gapiów a nie dla ratowania gatunku itd; Teraz nie ma wyboru i trzeba zadbać = znaleźć na to kasę, zeby warunki w ZOO nie przypominały lochów więziennych. Faktycznie we Wrocławiu wybieg dla naszego polskiego misia jest rewelacyjnie duzy i chyba to jest sztandarowy punkt; to lepiej porozmawiajmy o tych słabszych. Byłam w tym roku we wroclawskim ZOO po bardzo wielu latach przerwy, pokazywałm małemu człowieczkowi zwierzęta i to co zabrano tym zwierzętom zamykajac je klatce. Bardzo mi brakuje klatki z nagim głupim człowiekiem to by działało rewelacyjnie. Nie ma problemu zeby nagrać w ciągu jednego dnia film - wstrząsający - kiedy zwierze obserwuje idiotę przed swoja klatką - polecam temat - będzie bestseler; Brak przewodników i opiekunów zwierząt we wroclawskim ZOO - wiem ze to kasa i pewnie lepiej na co innego przeznaczyć pieniądze ale bardzo szkoda, ze jesli ktos wszedł do ZOO głupi to moze wyjsc jeszcze głupszy i po drodze wyrządzić krzywdę nie jednemu zwierzęciu. A jesli chodzi o warunki to faktycznie bardzo zaniedbane jest, dobrze wymyślone ale zapuszczone, miejsce dla małych kózek itp - wiadomo, ze to dla dzieci szansa na poczucie czym rózni się domowy pluszak od owieczki. Niestety rózni sie głównie tym, ze śmierdzi i ryczy jak zarzynane prosię a w koło niego latają naśladowcy na dwóch nogach i nie ma nikogo z nadzoru! Bardzo mi brakuje porządnego pomieszczenia dla szympansów - no nie chciałabym mieszkać w takich "pokojach" - kuchnia wygląda jako tako ale klatki kiepsko bardzo - dobrze że wybieg jest nowy - oczywiście marzy się większy ale wolnosci to im nie zapewnimy; Wszytkie klatki tak małe, ze zwierzęta sa narażone na stałą bezpośrednia bliskość gapiów sa okrutne - ludzie w ogóle nie biorą pod uwagę ze tam jest cos żywego i czującego i potwornie się zachowuja! a zwierzaczek nie ma gdzie odejść. Obeszlismy ZOO kilka razy czekając gdzie akurat bedzie mozna spokojnie popatrzeć na zwierzę i rozmawiając o tym jak durnie ludzie się tam zachowuja i jak wiele zwierzat siedzi jak w obozie koncentracyjnym. Wydaje mi się, ze dzieki temu dziecko wie dlaczego lepiej byłoby bez ogrodów zoologicznych a jesli sa to czemu nalezy interesować się jakie zwierzęta maja tam warunki. To człowiek zgotował im ten los. Odpowiedz Link Zgłoś