Dodaj do ulubionych

Global warming a człowiek - pytanie

16.12.09, 21:11
Jak forumowi specjaliści od tezy, iż człowiek podgrzewa Ziemię odniosą się do
tego tekstu?

www.ekotest.republika.pl/Efekt%20cieplarniany%20-%20krytyka%20i%20dyskusja%20strona%201.html
Obserwuj wątek
    • bret.2 Re: Global warming a człowiek - pytanie 16.12.09, 23:05
      Byłbym ciekawy : tytułu w którym się ten tekst ukazał. oraz czy czasem nie istnieje jakiś podejrzany sponsor te publikacje finansujący. To taka procesowa ostrożność .Bo artykuł w sumie b.ciekawy mimo ze wiele rzeczy z innych publikacji już wiadomo.
      • smalltownboy Re: Global warming a człowiek - pytanie 16.12.09, 23:08
        Tego nie wiem, ale pytam, aby odnieś się do tez tam przedstawianych.
        • bret.2 Re: Global warming a człowiek - pytanie 17.12.09, 18:10
          smalltownboy napisał:

          > Tego nie wiem, ale pytam, aby odnieś się do tez tam przedstawianych.


          W rozbiciu na poszczególne punkty ,to trudno dyskutować z faktami ze tak powiem matematycznie udowadnianymi a takich jest tam c.c. 80% .Natomiast z konkluzja ostateczna już gorzej bo z całości wnioski mogą już być rożne.Nie mam takiej predyspozycji aby ustosunkowywać się poklei do wszystkich punktów. Wiec powiem krotko "jestem za a nawet przeciw" t.zn. jestem za ograniczeniem emisji gazów SPALINOWYCH.(podkreślam) ponieważ niosą ze sobą nie tylko CO2 ale cala moc składników niszczących środowisko(i to jest fakt). Jestem natomiast przeciw bezmyślnej radykalizacji nagonki stosowanej przez pseudo-ekologów.
    • paberg Re: Global warming a człowiek - pytanie 17.12.09, 21:46
      smalltownboy napisał:

      > Jak forumowi specjaliści od tezy, iż człowiek podgrzewa Ziemię odniosą się do
      > tego tekstu?
      >
      > www.ekotest.republika.pl/Efekt%20cieplarniany%20-%20krytyka%20i%20dyskusja%20strona%201.html

      Jesli się odniosą to szybko utoną w wyzwiskach i rytualnych zaklęciach 'do niewiedzy'. 'Obrońcy Ziemi' zrobili się coś ostatnio zgryźliwi (kiepskie wieści z Kopenhagi, czy co?). Natomiast co do samego tekstu - choć specjalistą (tym bardziej forumowym) nie jestem: przede wszystkim jest niepodpisany. Nawet, jeśli autor chciał zachować anonimowość to mógł dać jakiś pseudonim. Dwa, dużo tam odwołań do Wikipedii - junk food jeśli chodzi o wiedzę. Rozumiem też, że 'ekolodzy' to tylko zbiorcza nazwa - obawiam się, że lobby stojące za wciskaniem odpowiedzialności człowieka za dynamizm klimatu jest znacznie potężniejsze niż sami tylko 'ekolodzy'. Poza tym - jak na początek całkiem, całkiem.
    • stalybywalec Re: Global warming a człowiek - pytanie 19.12.09, 15:40
      smalltownboy napisał:

      > Jak forumowi specjaliści od tezy, iż człowiek podgrzewa Ziemię
      odniosą się do
      > tego tekstu?

      Rzetelny artykuł, choć nie o wszystkich aspektach wspomina
      należycie. Licząca się część klimatologów prognozuje bowiem, iz za
      kilkanaście dekad wkroczymy w okres odwrotny do ocieplenia.
      • labadine Re: Global warming a człowiek - pytanie 20.12.09, 17:32
        Glownie to sa problemy ekonomiczne bo kapitalizm jest chodzacym trupem i aby
        mogl jeszcze odzyc potrzebuje w cos zainwestowac i aktualnie ma jedyna szanse w
        ekologi.Nalezy rozumiec "zainwestowac" min tworzenie nowych technologi
        zastepujacej rope naftowa,wynalezienie nowych i tanszych izolacji termicznych
        oraz bardziej bezpiecznych elektrowni atomowych bez ktorych nikt sie nie
        obejdzie w przyszlosci.Jednoczesnie chodzi rowniez o miejsca pracy i o
        utrzymanie na jak najnizszym poziomie cen konczacych sie zapasow ropy i gazu w
        obliczu coraz wiekszej konsumcji przez Chiny i Indie.

    • smalltownboy Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 14:57
      Skoro nie było żadnych konkretnych zarzutów przedstawionych w cytowanym tekście,
      należy uważać, że jest jak najbardziej prawdziwy.
      • asteroida2 Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 15:46
        > Skoro nie było żadnych konkretnych zarzutów przedstawionych w
        > cytowanym tekście, należy uważać, że jest jak najbardziej prawdziwy.

        Naprawdę w ten sposób poznajesz świat?

        Jeśli wrzucisz na forum bajkę o siedmiu krasnoludkach albo link do strony
        Towarzystwa Płaskiej Ziemi i nie dostaniesz żadnych "konkretnych zarzutów", to
        uznasz że cytowane teksty są "jak najbardziej prawdziwe"?
        • smalltownboy Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 15:54
          Wiem z doświadczenia, że akurat na tym forum w podobnych tematach zarzuty bardzo
          szybko się pojawiały. Jeśli teraz ich nie ma, musi to oznaczać, że twierdzenia
          są prawdziwe.
          • asteroida2 Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 17:16
            > Wiem z doświadczenia, że akurat na tym forum w podobnych tematach
            > zarzuty bardzo szybko się pojawiały. Jeśli teraz ich nie ma, musi to
            > oznaczać, że twierdzenia są prawdziwe.

            Idąc twoim tokiem rozumowania, jeśli zaprezentujesz bajkę o siedmiu
            krasnoludkach pięć razy i pięć razy zarzuty "bardzo szybko się pojawią", a za
            szóstym razem nikomu się już ich nie będzie chciało powtarzać, to będzie
            oznaczać, że ta historia jest prawdziwa.
            • smalltownboy Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 17:52
              No to napisz, w którym miejscu artykuł jest błędny?
              • kala.fior Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 18:21
                ...zacząłem to czytać ale po paru zdaniach pełnych insynuacji i spisków odeszła
                mi ochota.

                Lepiej jest najpierw argumentować a potem opluć, jeżeli już musi się pluć.

                Poza tym, jest tam wiele prawdy, np. Ziemia jest mniejsza od Słońca.
                • smalltownboy Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 18:29
                  Konkrety poproszę, a nie spiski. Jeśli gdzieś są spiski to wyjaśnij. Jest to
                  dość szczegółowy opis i nie da się odrzucić stwierdzeniem, że mi ochota odeszła.
                  • bret.2 Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 19:48
                    Ni denerwuj się akurat Ci Twoi oponenci znani są na tym forum z takiego masła maślanego w dyskusjach.Jak nie maja argumentów to rozmazują s... po scanie.
                  • stefan4 Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 20:48
                    smalltownboy:
                    > Jest to dość szczegółowy opis i nie da się odrzucić stwierdzeniem, że mi ochota
                    > odeszła.

                    Ja nie odrzucam, ale pytam o to, czego nie rozumiem w tym ,,szczegółowym''
                    ,,opisie'':


                    1.
                    ,,Słońce emituje prawie 5 milionów ton energii na sekundę, z czego około dwa
                    kilogramy na sekundę docierają do Ziemi.''


                    Proszę Cię, wyjaśnij mi, ile to jest ,,kilogram energii''. Przelicz może na
                    jakieś dżule, albo kilowatogodziny, albo nawet kalorie...

                    2.
                    ,,Należy również mieć na uwadze, że roczna produkcja dwutlenku węgla przez
                    ludzką cywilizację stanowi jedynie około 4% ogółu dwutlenku węgla znajdującego
                    się w atmosferze.''


                    Gdybyśmy co roku produkowali 4% ogółu dwutlenku węgla znajdującego się w
                    atmosferze, to podwoilibyśmy ilość dwutlenku węgla w ciągu 18 lat. Takiej
                    katastrofy nie przewidują nawet najzaciętsi zwolennicy koncepcji globalnego
                    ocieplenia, zapewne więc anonimowy autor tego wypracowania miał coś innego na
                    myśli. Proszę Cię, wytłumacz mi, co.

                    3.
                    ,,Moim zdaniem, nie można się zgodzić z tezą, że CO2 w powietrzu emituje tak
                    wielką ilość energii''


                    Ja myślę, że w ogóle trudno zgodzić się ze zdaniem, że CO2 emituje jakąś
                    energię. To tak, jakby powiedzieć, że kołdra emituje energię. Powiedz mi,
                    proszę, po co Twój szczegółowy opisywacz z takim zapałem zwalcza niestawianą
                    przez nikogo tezę. A może znowu miał na myśli nie emitowanie energii tylko coś
                    innego?

                    4.
                    Ekolodzy twierdzą też, że temperatura powietrza nie może być inaczej
                    obniżona, jak tylko przez wyemitowanie podczerwieni z Ziemi w kosmos. Otóż jest
                    to zupełny błąd, którego nikt nie weryfikuje. Ważną drogą utraty ciepła
                    powietrza jest kontakt z przenikliwym zimnem przestrzeni kosmicznej. Oczywiście
                    ze strony nasłonecznionej temperatura wzrasta. Ozonosfera ociepla się o ok. 60oC
                    na skutek pochłaniania wielkiej ilości ultrafioletu. Ale od strony osłoniętej od
                    Słońca temperatura jest bliska zera bezwzględnego. W kontakcie z zimnem
                    (całkowitym bezruchem) kosmosu, temperatura powietrza radykalnie się
                    zmniejsza.''


                    Ten ,,kontakt z przenikliwym zimnem przestrzeni kosmicznej'' ma być argumentem
                    za tym, że Ziemia może tracić ciepło inaczej niż w wyniku promieniowania. No to
                    mi powiedz, jeśli nie przez promieniowanie, to jaką inną drogą ciepło z Ziemi
                    odpływa w przenikliwe zimno przestrzeni kosmicznej? Przez konwekcję? Czy przez
                    przewodnictwo? Czy może przez fale grawitacyjne?


                    Skoro nikt dotąd nie zapytał Cię o te dość podstawowe kiksy reklamowanej przez
                    Ciebie witrynki, to znaczy tylko, że nikt jej dotąd nie czytał. Jako i mnie nie
                    chciało się jej czytać aż do dzisiejszego wieczoru.

                    I na razie nie zamierzam czytać dalej
                    • smalltownboy Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 21:03
                      Być może autor stosował skróty myślowe i nie trzeba się czepiać słówek. Mnie
                      najbardziej zainteresowała ta część, w której wyjaśnia, że widmo pochłaniania
                      ciepła przez CO2 jest nieistotne w stosunku do innych gazów cieplarnianych.
                      • winoman Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 21:10
                        smalltownboy napisał:

                        > Być może autor stosował skróty myślowe i nie trzeba się czepiać słówek.

                        To nie są skróty myślowe, tylko dowód fundamentalnych braków w wykształceniu.
                        • smalltownboy Re: Global warming a człowiek - pytanie 29.12.09, 22:28
                          Może tekst był le tłumaczony z jakiegoś języka, nie pomyśleliście o tym?
                          • stefan4 Re: Global warming a człowiek - pytanie 30.12.09, 00:10
                            smalltownboy:
                            > Może tekst był le tłumaczony z jakiegoś języka, nie pomyśleliście o tym?

                            Nie. Błędy tłumaczenia wyglądają inaczej.

                            W internecie jest sporo śmiecia. Wśród tego śmiecia część jest polityczna
                            • smalltownboy Re: Global warming a człowiek - pytanie 30.12.09, 10:36
                              Czytałem dwukrotnie polecany tekst i jedyne wnioski, jaki mi się nasunęły są
                              takie, że wzrost stężenia CO2, który następuje, nie spowoduje żadnego ocieplenia
                              i tam są wymienione te wykresy widmowe w zakresach fal i jest tłumaczone, że CO2
                              w znikomym stopniu odbija ciepło. Tak samo przemawia do mnie wyjaśnienie o
                              dziurze ozonowej. Nie czepiam się innych słówek i polityki, bo to wątki
                              poboczne. Zarówno zwolennicy ocieplenia spowodowanego przez człowieka jak i jego
                              przeciwnicy zawsze dodają szczyptę polityki do swoich teorii. Najbardziej
                              przekonującym dowodem na korzyść CO2 (korzyść w sensie braku ocieplania klimatu)
                              jest ten, iż w dawnych epokach geologicznych było go w powietrzu znacznie
                              więcej, a jednocześnie występowało zlodowacenie. O tym czytałem w zupełnie
                              innych materiałach. No i faktem również jest, że wzrost stężenia CO2 w powietrzu
                              zwiększy tempo fotosyntezy, przez co będziemy mieć bardziej zielono.
                              • stefan4 Re: Global warming a człowiek - pytanie 30.12.09, 11:08
                                smalltownboy:
                                > Czytałem dwukrotnie polecany tekst

                                W takim razie, czytając go, myślałeś o niebieskich migdałach. Przecież nie mogłeś nie zauważyć, że on mierzy ciepło kilogramami, liczy procenty od niewiadomoczego i powołuje się na nieistniejące zjawiska fizyczne. Nie przez przeoczenie, tylko czyniąc z tego główny młot na naukę.

                                Ten tekst nie dowodzi, że klimatolodzy (uparcie nazywani przez autora ,,ekologami'') kłamią. Nie dowodzi też, że mówią prawdę. On w ogóle niczego nie dowodzi, bo jest bez sensu, w każdą stronę.

                                smalltownboy:
                                > i jedyne wnioski, jaki mi się nasunęły są takie, że wzrost stężenia CO2, który następuje,
                                > nie spowoduje żadnego ocieplenia

                                Ten wniosek nasunął Ci się znacznie wcześniej; byłeś o tym przekonany już przed zajrzeniem do tej nieszczęsnej witrynki. Anonimowa polityczna witrynka tego dyletanta nie wpłynęła wcale na Twoje zapatrywania. I bardzo dobrze, argumenty poniżej pewnego poziomu nie powinny kształtować ludzkich poglądów.

                                smalltownboy:
                                > Najbardziej przekonującym dowodem na korzyść CO2 (korzyść w sensie braku ocieplania
                                > klimatu) jest ten, iż
                                [...]
                                > O tym czytałem w zupełnie innych materiałach.

                                No to trzeba było raczej zacytować te inne materiały. Obawiam się, że teraz jest już po herbacie, nikomu nie będzie się chciało zajrzeć do rekomendowanej przez Ciebie lektury i nikt się nie dowie, jakie perły intelektu w niej tkwią. Ale kto wie?...

                                - Stefan
                                • smalltownboy Re: Global warming a człowiek - pytanie 30.12.09, 18:35
                                  Powodów nieskładnie napisanego tekstu może być wiele. Mnie najbardziej
                                  interesuje fragment dotyczący pochłaniania ciepła przez CO2. Jak do tego się
                                  odniesiesz, bo przecież to zjawisko miałoby największy wpływ na globalne
                                  ocieplenie.
                                  • smalltownboy Re: Global warming a człowiek - pytanie 30.12.09, 18:35
                                    Chodzi o te wykresy z widmem i długością fali.
                                  • asteroida2 Re: Global warming a człowiek - pytanie 31.12.09, 16:20
                                    To może ja się odniosę. Autor skopiował wykres z Wikipedii razem z legendą, ale
                                    najwyraźniej nie zrozumiał jej opisu. Konkretnie nie zna słowa irradiancja,
                                    które tam występuje:
                                    pl.wikipedia.org/wiki/Irradiancja
                                    W tym fragmencie rozpisuje się, jak to promieniowanie o większej długości fali
                                    niesie mniejszą energię, nieświadomy zupełnie tego, że wykres przedstawia moc
                                    JUŻ Z UWZGLĘDNIENIEM tego współczynnika. Gdyby wykres przedstawiał np. "liczbę
                                    fotonów", pik fotonów emitowanych przez Ziemię byłby wielokrotnie większy niż
                                    absorbowanych.

                                    Cała strona jest niestety popisem ignorancji połączonej z megalomanią. Autor sam
                                    nie rozumie tematów o których pisze, ale wydaje mu się, że powinien nieść innym
                                    kaganek oświaty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka