maruda.r
06.01.10, 14:23
"Koniec z mozolnym przeglądaniem taśm. Cyfrowe podpisy pozwolą prześledzić
każdy ruch podejrzanego. Ciarki chodzą po plecach."
******************************
I ten punkt jest największą słabością systemu. Przypominam historię
dowcipnisia, który przekroczył granicę kilku państw wraz z odprawami na
lotniska posługując się paszportem ze zdjęciem... własnego psa.
Automat tak naprawdę nie sprawdza człowieka, ale porównuje jakiś element ze
wzorcem - łatwo więc go zrobić w trąbę. Najbardziej prawdopodobnym łupem
systemu padną osoby roztargnione i zachowujące się dziwnie... ale tylko dla
automatu. Cóż bowiem dziwnego jest w wielokrotnym okrążeniu kwartału w
poszukiwaniu dogodnego miejsca do parkowania?
Automat nie ma intuicji i nie jest w stanie wyłapać niuansów, które wzbudzają
podejrzenia ludzi. Jednocześnie zwalnia się ludzi od myślenia albo skazuje na
rutynę: jest dzwonek - wstajemy, nie ma dzwonka - siedzimy.
A prawdziwi przestępcy? Tym zapewne nic nie grozi, bo ich sukces zależy od
rozumienia schematów postępowania ofiar i upodabniania się do nich w tym
zakresie, w którym zależy im na wtopieniu się w tłum.