Dodaj do ulubionych

pozanaukowe zainteresowania

11.03.04, 04:55
Troche juz wiemy o sobie - ja wiem, ze Broch lubi ksiazki (z forum o
ksiazkach), Behemot pasjonuje sie hodowla ogorkow... Co robicie poza praca?
Wiadomo, ze praca naukowa to hobby, ale na pewno macie jeszcze jakies inne
zainteresowania. Moze mamy jakies wspolne?
Mnie ostatnio na moje zainteresowania nie starcza czasu, a to dlatego, ze
wpadlam w nalog internetowy :-). Najbardziej lubie czytac, i to jest niestety
tez nalog, bo czytam wszystko, niekoniecznie dobra literature, i wszedzie
(podczas doktoratu czasem posuwalam sie do ukradkowego czytania fikcji w
laboratorium, straszne, prawda?). Teraz staram sie staranniej dobierac
literature, bo jednak malo mam czasu i nie chce go tracic na Mary Higgins
Clark nawet w samolocie... Bardzo lubie uczyc sie jezykow, mam kiedys
nadzieje nauczyc sie jakiegos jezyka nieeuropejskiego, ale na razie sie nie
odwazylam sprobowac. Poza tym interesuje mnie joga i Indie w ogole (stad ten
nieeuropejski jezyk wyzej), ich historia, religia (Eliade...) i literatura.
I to chyba wszystko, co mozna uznac za powazne. Inne rzeczy interesuja mnie
albo przelotnie (wiele takiech efemeryd bylo) albo sa tak trywialne, ze wstyd
sie przyznac (np. typowo kobiece sprawy - kosmetyki, moda).
----------------------------------
All you ever see or seem
is just a dream within a dream
Obserwuj wątek
    • czajek76 Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 10:40
      A jakiej linii kosmetykow uzywasz najchetniej
      A kto jest Twoim ulubionym projektantem?
      A co sadzisz o naszym nowym krajowym bozku mody Arkadiusie?
      ;)
      • ex-rak Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 13:06
        czajek76 napisał:

        > A jakiej linii kosmetykow uzywasz najchetniej
        > A kto jest Twoim ulubionym projektantem?
        > A co sadzisz o naszym nowym krajowym bozku mody Arkadiusie?
        > ;)


        Hm, zainteresowania. Nie, chyba nie mam az tak wielu dobrze sprecyzowanych.
        Poza sprawami, ktore mam na co dzien rodzina, wciagajaca praca to do czego moja
        dusza sie zawsze wyrywa to gory.
        Tam po prostu byc i je chlonnac wszystkimi zmyslami.

        • staua Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 16:17
          Mysle, ze jakbym miala dzieci, to tez bym bardziej zainteresowania ograniczyla.
          Gdzie w Anglii masz gory? (jak bylam na studiach w Walii i troche chodzilam po
          Snowdonia National Park, ale to tez takie niewysokie lupki) Jezdzisz do Szkocji?
          • ex-rak Re: pozanaukowe zainteresowania 12.03.04, 13:01
            staua napisała:

            > Mysle, ze jakbym miala dzieci, to tez bym bardziej zainteresowania
            ograniczyla.
            > Gdzie w Anglii masz gory? (jak bylam na studiach w Walii i troche chodzilam
            po
            > Snowdonia National Park, ale to tez takie niewysokie lupki) Jezdzisz do
            Szkocji
            > ?


            Tak sie zlozylo, ze swojego posta konczylem, w Glasgow wiec do Highlands mialem
            niezbyt daleko i na weekendy mozna bylo sobie zawsze wyskoczyc na szlaki lub
            bez. Tyle ze z pogoda byl problem. Rzadko kiedy w weeken panowala panoramiczna
            pogoda, a w tak gestej mgle, ze na kilka metrow nic nie widac i lejacym sie za
            kolnierz deszczu snuc sie samotnie po rozleglych kopulach okolic Loch Lomond
            nie zawsze dalem sie namowic.
            Teraz wiecej w Alpy mnie ciagnie, cieplo i stromo i nieograniczenie.
            Polazibym po polskiej i slowackiej glebie. Takze z sentymentu. Tatry to moze
            dla mnie troche za bardzo zatloczone, ale bardziej dzikie okolice to owszem.
      • staua Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 16:15
        RAFAL!!!!!!
        No dobra, odpowiem:
        1. Bardzo lubie HR, ale tu nie ma, ostatnio zaczelam lubic kolorowke Armaniego,
        pielegnacje Paula's Choice i Bath and Body Works (tansze) i EL (drozsze)
        2. Miuccia Prada. Jest super. Oprocz tego Max Mara i Eileen Fisher.
        3. Nie mam pojecia, nigdy nie wiedzialam zadnych jego rzeczy, a slyszalam, ze
        sa bardzo ekstrawaganckie (podarte, na lewa strone itd) a ja mam raczej
        konserwatywny styl...
        A teraz Ty odpowiedz mi na te same pytania!
        • czajek76 Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 17:10
          1. Clarins + Clinique (zonka mnie namowila na kosmetyki pielegnacyjne, 2 lata
          temu to bylo nie do pomyslenia).
          2. Escada.
          3. Zenada.

          A poza tym za 8 dni jade na nartki :))
          Zazdrosc mi :)

          R.
          • staua Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 17:16
            Zazdroszcze! Dokad?
            • czajek76 Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 17:39
              Folgarida/Marilleva
              Wlochy :)
              Nie moge sie doczekac!
        • broch Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 18:36
          Zona
          Smarowidla Lancome
          perfumy Gautier,Lancome i Chanel
          Ja
          smarowidla zadne,
          zapachy Givenchy "Pi", a jak sie znudze to Chanel Egoist Platinum

          Dziecko
          Smarowidla: Rocher i Bath and Body Works
          perfumy Miracle Lancome
          • staua Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 20:50
            Moj maz smarowidel nie cierpi. Uzywa podst. kosmetykow do mycia B&BW, zapachy
            ma swa, oba Ralph Lauren (Polo Blue i Romance). Usiluje go zmuszac do uzywania
            kremu na naczynka, ale jakos mi nie idzie...
            Ja mam perfumy tanie i drogie, w tej chwili, niezly mix- Yves Rocher Comme une
            Evidence i zielona herbata, Guerlain Meteorites (seria limitowana :-))) i
            Armani Sensi (przesliczny).
          • staua Broch! 12.03.04, 03:30
            A Twoja zona nie chcialaby moze pisac na tym forum? Moze by mi cos polecila z
            Lancome :-)
            • broch Re: Broch! 12.03.04, 05:07
              Spytam sie. Teraz jest przez miesiac z Las Vegas: praca zaczyna sie o 6:00 am
              (to znaczy Zaczyna sie, przychodzi sie wczesniej), koncza o.k.7-8 pm. Bedzi
              miala sile to sie pewnie odezwie wczesniej, jesli nie to dopiero po powrocie jak
              troche odsapnie.
    • broch Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 13:05
      Poza literatura piekna lubie jazz np Bill Evens, Red Garland, Hancock, Tyner,
      Jarret, Davis, Corea, Weather Report, Shorter itp
      Z klasycznej Cage, Ligetti, Nono, Carter, Busoni, Boulez czy Schoenberg i Webern
      lubie antropologie dla amatorow (czyli do poczytania bo fajnie pisza):
      Levi-Straussa, Durkheima, Bataille, Malinowskiego, Margaret Mead, Eliade czy Frazera
      Tesknie za nartami (tu to kawal drogi) i zaglami
      • staua Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 16:23
        Ja tez pierwszy raz w tym roku nie bylam na nartach (dlatego zapomnialam je
        wymienic), podobno od nas mozna jezdzic do Vermont (5h) i Catskills (jakies
        2.5 - 3h) ale mysle, ze te gory sa kiepskie w porownaniu z Alpami :-)) Dlatego
        nawet swoje narty wywiozlam do Rumunii. Najwyzej tu wypozycze. A z Georgii
        gdzie jest najblizej?
        Za to zagle mamy dostepne, ale ja az tak nie lubie (plywalam pare razy po
        Mazurach), oczywiscie nasi szefowie oraz najblizszy kolega meza stad maja
        lodki, ale jakos wole inaczej spedzac czas :-)
        Zazdroszcze znajomosci jazzu. Moj szwagier tez lubi i zawsze mnie prosil z CH o
        czarne plyty, a ja nigdy nie pamietalam, co on lubi i co juz ma... Zaluje, ze
        sie na tym nie znam, lubie taki "popularny" jazz (np. Garbarka, Eve Cassidy i
        radio Smooth Jazz 101.9 z Nowego Jorku, ktore jest najczesciej sluchana stacja
        w naszym samochodzie:-))
        • koekast Re: pozanaukowe zainteresowania 12.03.04, 10:12
          jazz? nie rozumiem go ni w zab. Moi znajomi ktorzy zaczeli sluchac
          jazzu to akurat ci, ktorzy po trzydziestce uznali, ze sa "za powazni
          na jakies wyglupy" i zaczeli sie snobowac. No ale wierze, ze sa
          ludzie, ktorym naprawde moze sie to jakos podobac.
          Mnie wciaz bawi muzyka na jakiej sie wychowalem - rozne rodzaje
          rocka. Zdarza sie mi jezdzic na festiwale latem - duzo tu ich w
          okolicy...
          • ex-rak Re: pozanaukowe zainteresowania 12.03.04, 12:52
            koekast napisał:

            > jazz? nie rozumiem go ni w zab. Moi znajomi ktorzy zaczeli sluchac
            > jazzu to akurat ci, ktorzy po trzydziestce uznali, ze sa "za powazni
            > na jakies wyglupy" i zaczeli sie snobowac. No ale wierze, ze sa
            > ludzie, ktorym naprawde moze sie to jakos podobac.
            > Mnie wciaz bawi muzyka na jakiej sie wychowalem - rozne rodzaje
            > rocka. Zdarza sie mi jezdzic na festiwale latem - duzo tu ich w
            > okolicy...

            Nie powiem, abym byl tez zatwardzialym fanem jazzu, jezdzacym w trasy za
            musykami i kolekcjonyjacym dyskorafie. Tez jako dzieciak wychowalem sie na
            muzyce bardziej bliskiej rockowej i tem wplyw czuje czasami w genach. Ale teraz
            tez czerpie duzo przyjemnosci z innych gatunkow muzycznych, miedzy innymi jazzu.
            I chyba nie dla snobizmu, jak mi sie podoba jest fajnie, jak mnie nudzi to
            sybko wylaczam.
            Ostatnio bylismy w Cambridge na koncercie Tomasza Stanko i i bylo baaardzo
            fajnie tego posluchac. Dla mnie po prostu duze przezycie. I z koncertow jazz
            jamborkowych niektore wspominam wspaniale: Hancock, Boby McFerrin, ale niektore
            zupelnie mnie nie ruszyly np. Jo Zawinull.
          • broch Re: pozanaukowe zainteresowania 12.03.04, 14:45
            zart:
            rock? nie rozumiem go ni w zab. Moi znajomi ktorzy zaczeli sluchac
            rocka to akurat ci, ktorzy po trzydziestce uznali, ze sa "za powazni
            na jakies wyglupy" i zaczeli sie snobowac. No ale wierze, ze sa
            ludzie, ktorym naprawde moze sie to jakos podobac.
            Mnie wciaz bawi muzyka na jakiej sie wychowalem - rozne rodzaje
            jazzu. Zdarza sie mi jezdzic na festiwale latem - duzo tu ich w
            okolicy...

            serio:
            Rozumiem ze jestes przed trzydziestka? Hmm... dzisiaj nie ma juz rocka.
            Powtorka z rozrywki. Kompletny brak pomyslow. Doszlo do tego ze w Polsce slucha
            sie hip hop i rapu. Smiech na sali.
            Rozumiem ze mozna sluchac starego rocka: Jethroo tull, Cream, Doors, War, Led
            Zeppelin, AC/DC czy Metallica eventualnie Pearl Jam, Soundgarden lub Mad
            Season. Moze byc prawdziwy punk (lata 70-te). Dzisiejsza muzyka rockowa (?)
            kompletnie nic nie oferuje.
            Stary rock lubie, na pierwsym miejscu stawaim jazz.
            • staua Re: pozanaukowe zainteresowania 12.03.04, 16:25
              Moze do jazzu sie dojrzewa? Chociaz moj szwagier, ktory lubi jazz, zawsze go
              lubil (a znam go, odkad mial 18 lat). Poza tym, jest jazz i jazz, tak jak rock
              i rock.
              A ja ostatnio (jakies dwa lata) lubie francuskich piosenkarzy, Bruela, Hélène
              Segara, Natashe St Pierre, Serge Lama, Nawet Hallydaya, ktorego ostatnio
              widzialam jako aktora i byl bardzo dobry! W ogole odkad jestem w USA, moj
              sentyment do Francji znacznie wzrosl :-)
              • broch Re: pozanaukowe zainteresowania 12.03.04, 16:57
                Z tym dojrzewaniem to nie wiem, moze masz racje. Ja lubie jazz. Moja corka
                slucha "Kind of blue" czy "Saxofon colossus" sama, bez namawiania na zmiane
                z "Master of Puppets", "Nevermind" czy "Ten" lub "Chicago" (musical, nie
                grupa). Corka chodzi do szkoly typu Magnet. Maja wiec w szole jazz band, balet,
                zajecia z malarstwa, rzezby, muzyki klasycznej i rezyserii. Nikt tam nie jest
                zaskoczony nazwiskami Davisa czy Tynera.
                Mysle ze sie slucha czyta i oglada co sie lubi. Wspolczuje biedakom ktorzy
                robia to dla szpanu.
              • broch Re: pozanaukowe zainteresowania 12.03.04, 17:02
                staua napisała:

                > Moze do jazzu sie dojrzewa? Chociaz moj szwagier, ktory lubi jazz, zawsze go
                > lubil (a znam go, odkad mial 18 lat). Poza tym, jest jazz i jazz, tak jak
                rock
                > i rock.
                > A ja ostatnio (jakies dwa lata) lubie francuskich piosenkarzy, Bruela,
                Hél&egra
                > ve;ne
                > Segara, Natashe St Pierre, Serge Lama, Nawet Hallydaya, ktorego ostatnio
                > widzialam jako aktora i byl bardzo dobry! W ogole odkad jestem w USA, moj
                > sentyment do Francji znacznie wzrosl :-)

                Nie znam zadnego z artystow ktorych wymienilas. Moje zainteresowania zatrzymaly
                sie na Brelu, Gainsbourgu i Piaf.
                We Francji ostatni raz bylem ~15 lat temu.
                W dziedzinie sentymentu, to nie moge sie doczekac wakacji: jade do Polski po
                wielu latach poraz pierwszy.
                • staua Re: pozanaukowe zainteresowania 12.03.04, 17:08
                  To sa wspolczesni piosenkarze (wlasnie PIOSENKARZE). Najbardziej lubie Bruela,
                  ma taki glos, jakby zaraz mial sie rozplakac :-) Jest z Algierii.
                  Holliday (zauwazylam, ze zle napisalam nazwisko) to ikona fracuska, nazywaja go
                  francuskim Elvisem :-)Juz stary.
                  Lama tez jest dosc stary, ma fajna piosenke "Marie, la polonaise", z ktorej moj
                  maz sie wysmiewa, bo tam jest "ardante, la polonaise".
                  A wszyscy trzej spiewaja razem piekna piosenke "Belle" (o Pieknej i
                  Bestii).Lubie tez Mylene Farmer, ona jest raczej znana poza Francja.
                  Tutaj mozna dostac sporo ich plyt, np. w Borders.
                  A slyszales takich wykonawcow jak Yannick albo Alizee? To bardziej mlodziezowy
                  styl.
                  ----------------------------------
                  All you ever see or seem
                  is just a dream within a dream
                • staua do Polski 12.03.04, 17:12
                  Po wielu latach? Jak dlugo nie byles w Polsce?
                  Ja bylam w Boze Narodzenie 2002. Ze Szwajcarii jezdzilam co najmniej dwa razy w
                  roku i teraz troche sie mecze... Ale mam nadzieje, ze w czerwcu pojade.
                  • broch Re: do Polski 12.03.04, 17:21
                    staua napisała:

                    > Po wielu latach? Jak dlugo nie byles w Polsce?
                    > Ja bylam w Boze Narodzenie 2002. Ze Szwajcarii jezdzilam co najmniej dwa razy
                    w
                    >
                    > roku i teraz troche sie mecze... Ale mam nadzieje, ze w czerwcu pojade.

                    Ostatni raz bylem w 1997.
              • true_blue Re: pozanaukowe zainteresowania 12.03.04, 23:55
                Najpierw o muzyce: zdecydowanie na pierwszym miejscu Enya, zaraz potem Sting i
                Anna Maria Jopek. Enya jest dobra na wszystko, a jesli nie to patrz punkt
                pierwszy. Lubie gdy pojawiaja sie jazzujace motywy, jeszcze nie nauczylam sie
                sluchac prawdziwego jazzu. Ale na pewno nie jestem anty.
                Co do muzyki francuskiej to polecam Francisa Cabrela (powinno Ci sie podobac
                staua), szczegolnie ostatnie dwie-trzy plyty sa bardzo fajne. Ale nie jestem
                fanem muzyki francuskiej, choc mam swoich ulubionych piosenkarzy jak Cabrel, a
                niegdys jeszcze Julien Clerc (chyba jest Belgiem). Cos co bardzo mi sie podoba
                to pewne koncerty dawane przez francuskich piosenkarzy - jest tam jednoczesnie
                wielu z nich i wspolnie spiewaja slynne piosenki francuskie. Naprawde fajne
                przezycie.

                Co do hobby: ogladam kilka seriali, na czele stoi "Friends". Doszlo do tego, ze
                prawie znam na pamiec kwestie, a znajomi, ktorzy mi nie oddaja plyty z pierwszym
                sezonem sa juz prawie wykresleni z listy gosci :-)))
                Poza tym moim hobby jest surfowanie w internecie. Na razie mam malo na to czasu,
                ale niedlugo...

                O kosmetykach tez moglabym gadac, ale to moze jak utworzymy jakies kolko na ten
                temat :-)
                Pozdr.
                • staua Re: pozanaukowe zainteresowania 13.03.04, 00:32
                  Mihai zna Cabrela, ale ja jeszcze nie zaczelam go sluchac. No i oczywiscie
                  zapomnialam o Patricii Kaas (to dlatego, ze ona jest z Lotaryngii i mieszka w
                  Zurichu :-)).
                  Tez lubie Enye, generalnie lubie takie klimaty chilloutowe :-)
                • broch Jazz dla True_blue i Staua 13.03.04, 13:07
                  Koln Concert [LIVE]
                  • staua Re: Jazz dla True_blue i Staua 13.03.04, 18:30
                    Chetnie skorzystam! Dzieki!
                  • true_blue Re: Jazz dla True_blue i Staua 14.03.04, 00:27
                    Juz popatrzylam w amazonie, kupie hurtem pare rzeczy :-)
                    Dzieki!
                • ex-rak Re: pozanaukowe zainteresowania 13.03.04, 20:05
                  true_blue napisała:

                  > Najpierw o muzyce: zdecydowanie na pierwszym miejscu Enya,

                  Enye tez lubie posluchac. Nauczylem sie tu na wyspach w labie od irlandzkiej
                  studentki. Dobra na wilgotna, mglista zawieruche za oknem.

                  > O kosmetykach tez moglabym gadac, ale to moze jak utworzymy jakies kolko na
                  ten
                  > temat :-)
                  > Pozdr.

                  Mimo moich chemicznych korzeni do kolka sie chyba nie zalapie. Totalne
                  dyletanctwo i sens powonienia zzarty.
                  • ex-rak Re: pozanaukowe zainteresowania 13.03.04, 20:07
                    ex-rak napisał:

                    > true_blue napisała:
                    >
                    > > Najpierw o muzyce: zdecydowanie na pierwszym miejscu Enya,
                    >
                    > Enye tez lubie posluchac. Nauczylem sie tu na wyspach w labie od irlandzkiej
                    > studentki. Dobra na wilgotna, mglista zawieruche za oknem.
                    >
                    > > O kosmetykach tez moglabym gadac, ale to moze jak utworzymy jakies kolko n
                    > a
                    > ten
                    > > temat :-)
                    > > Pozdr.
                    >
                    > Mimo moich chemicznych korzeni do kolka sie chyba nie zalapie. Totalne
                    > dyletanctwo i sens powonienia zzarty.

                    Nie sens, ale zmysl. Ale wiecie o co chodzilo!!
                    • staua :-) 13.03.04, 21:41
                      E tam, do kolka i tak mozesz sie zalapac. Mozesz pisac o kosmetykach
                      bezzapachowych :-)
                      • ex-rak Re: :-) 13.03.04, 23:49
                        staua napisała:

                        > E tam, do kolka i tak mozesz sie zalapac. Mozesz pisac o kosmetykach
                        > bezzapachowych :-)

                        Istnieje zbyt duza obawa, ze po zastosowanu rad tak uposledzonego specjalisty
                        wasza kompozycja zapachowa nie odroznialaby sie bardzo od bukietu rozsiewanego
                        przez przecietnego niedomytego skunksa.
                        • staua Re: :-) 14.03.04, 00:06
                          Podobno roznych wspanialych odkryc (naukowych, nie wiem, jak z zapachami)
                          dokonano przez przypadek, wiec moze Twoje kompozycje wlasnie zrobilyby furore...
                        • true_blue Re: :-) 14.03.04, 00:30
                          Od razu widac, ze dla mezczyzny kosmetyki to perfumy :-))))) A na przyklad zel
                          do kapieli? Albo krem-zel-pianka do golenia? Albo chociazby szampon do wlosow?
                          Na przyklad jest seria szamponow, ktora wyjatkowo mi pasuje i jesli ktos sie
                          wybiera ze Stanow do Szwajcarii to ja chetnie zamowie :-)
                          Pozdr.
                          • staua Jaka seria? n/t 14.03.04, 03:58
                            • true_blue Re: Jaka seria? n/t 14.03.04, 11:05
                              John Frieda. Na moje wlosy rewelacja. Bylo przez chwilke w Szwajcarii i wycofali
                              sie ze sprowadzania (po co komu nastepny szampon, prawda?). Seria do wlosow
                              blond. Moim zdaniem rewelacyjna. Moze sobie w koncu poprzesylamy paczki staua? :-)
                              Pozdr.
                              • staua Re: Jaka seria? n/t 14.03.04, 18:45
                                Jasne! Koniecznie! Wlasnie mialam Ci napisac ze John Frieda jest w Szwajcarii,
                                bo byl, jak ja bylam (Globus) i nawet kupowalam i nie wiedzialam ze wycofali!
                                Moge Ci wyslac, napisz mi co jeszcze bys chciala, wysylalam juz kosmetyki do
                                Polski, wiec na pewno dochodza, a jesli wyslemy sobie nawzajem paczki to koszty
                                wysylki sie zniweluja :-)
                                Ja bym chciala Mavala Scientifique, HR, rozne rzeczy. Naprawde, jesli bysmy sie
                                zdecydowaly to zrobic, to byloby super!
                                • true_blue Re: Jaka seria? n/t 14.03.04, 19:07
                                  ooo, super, no to przechodzimy na mail! Ja myslalam, ze tylko ja cos bede
                                  chciala od Ciebie ze Stanow, a tak to chetnie!
                                  Pozdr.
                              • smia Re: Jaka seria? n/t 15.03.04, 18:16
                                True_blue!
                                John Frieda jest w Niemczech i moge Ci wyslac, jesli chcesz!
                                (...ze tak sie wtrace do rozmowy)
                                • true_blue Re: Jaka seria? n/t 15.03.04, 22:58
                                  Ale numer! Weszlam sobie dzisiaj do Douglas'a i co widze: John Frieda! Pelny
                                  wybor! Tak mnie zaskoczylo, ze az sobie pogadalam ze sprzedawczynia i
                                  dowiedzialam sie, ze bylo tak duze zainteresowanie tymi kosmetykami gdy je
                                  wycofali, ze zdecydowali sie na nowo je zaczac sprowadzac. Jestem w siodmym
                                  niebie. Dzis juz zakupilam trzy niemal niepotrzebne produkty :-)))
                                  Dzieki dziewczyny za pomoc. Witaj smia!
                                  Staua - nadal moge Ci cos przeslac. Mavali nie widzialam i mam wrazenie, ze nie
                                  bylo. Jeszcze sie rozejrze.
                                  Pozdr.
                                  • staua Re: Jaka seria? n/t 15.03.04, 23:20
                                    E, nie szukaj tak specjalnie. Jak John Frieda jest, to OK. Chyba, ze chcesz cos
                                    innego!
                                  • smia Re: Jaka seria? n/t 16.03.04, 09:14
                                    prawo popytu i podazy widac dziala :-)).
                                    wydawalo mi sie ze w krajach niemieckojezycznych jest mniej wiecej to samo w
                                    sklepach... do momentu, kiedy pojechalam do Bazylei i zobaczylam tam Sephore...
                                    u tutaj nie ma!
                                    • true_blue Re: Jaka seria? n/t 16.03.04, 10:08
                                      A co dopiero mowic w czesci francuskojezycznej... tutaj tez Sephory nie ma! :-)
                                      Ja juz sobie ponarzekalam na Genewe, mozesz sobie poczytac w innych watkach :-)
                                      Fajnie, ze piszesz!
                                      Pozdr.
                                    • staua Sephora w Bazylei? 16.03.04, 16:21
                                      Smia, kiedy widzialas te Sephore w Bazylei? Ja stamtad wyjechalam w kwietniu
                                      zeszlego roku i bylam tez w maju, Sephory nigdy nie bylo i sie nie zanosilo...
                                      (jest Douglas i Marionnaud, ale o Sephorze nic nie wiem, najblizsza byla w
                                      Mulhouse)
                                      • smia Re: Sephora w Bazylei? 16.03.04, 16:37
                                        kiedy widzialam... hmmm w zeszlym roku. wiosna.
                                        ale Staua, moze to nie byla sephora? tyk podobie wygladalo, do srodka nie
                                        wchodzilam, w ogole bylam tam na job interview, wiec z nerwow moglo mi sie
                                        pokrecic ;-)
                                        kiedy juz bede mieszkac we Freiburgu, na pewno sie wybiore do Bazylei, to
                                        sprawdze czy to sephora czy nie.
                                        • staua Re: Sephora w Bazylei? 16.03.04, 16:41
                                          Ja wyjechalam wlasnie na wiosne, wiec podejrzewam, ze to nie byla Sephora. A
                                          pamietasz, gdzie to bylo? Takie wnetrze z czarnym to ma perfumeria w Globusie
                                          na przyklad, na Marktplatz... Wydaje mi sie, ze powstanie w Szwajcarii Sephory
                                          to bylby cud.
                                          • smia Re: Sephora w Bazylei? 16.03.04, 16:52
                                            ni w zab nie moge sobie przypomniec szczegolow, poza tym, ze bylo to spore
                                            wnetrze, bardziej przypominajce mi wlasnie sephore niz inne znane mi
                                            perfumerie. uliczka byla handlowa, zdaje sie H&M tez tam byl (ale znowu pewna
                                            nie jestem) i odchodzila z duzego placu, podejzwam ze byl to wlasnie Marktplatz.
                                            czyli pewnie nie sephora... a juz sie rozmarzylam, ze na zakupy pojade i kupie
                                            te cudne kulki z olejkami do kapieli...
                                            • staua Re: Sephora w Bazylei? 16.03.04, 16:55
                                              OK, H&M jest w dwoch miejscach, jedno w poblizu ma Marionnaud, drugie Globusa i
                                              Douglasa... w sumie Bazylea jest najlepiej mi znanym miastem po Warszawie, ale
                                              moze jednak Sephora sie tam pojawila??? Musze zapytac kolegow ze starego labu :)
                                              Z Freiburga do Mulhouse masz tak samo blisko, jak do Bazylei, a tam na pewno
                                              jest Sephora!
                                            • czajek76 Re: Sephora w Bazylei? 17.03.04, 11:22
                                              Moe Ci kupic te kulki i podeslac ;)
                                              U nas Sefor pod dostatkiem :)
                          • ex-rak Re: :-) 14.03.04, 12:58
                            true_blue napisała:

                            > Od razu widac, ze dla mezczyzny kosmetyki to perfumy :-))))) A na przyklad zel
                            > do kapieli?

                            A wzielabys kapiel w czyms co cuchnie szambem?
                            Nie mowiac juz o wcieraniu tego paskudztwa skore. Brrr!!
                            Nawet zestaw do szorowania toalet (nie tych damskich) uszlachetnia sie
                            zapachowo.

                            • true_blue Re: :-) 14.03.04, 13:08
                              Czegos takiego wlasnie sie spodziewalam :-))))
                              No dobrze, ja Cie nie bede zmuszac o pisaniu o kosmetykach!!!
                              Pozdr.
                              • ex-rak Re: :-) 14.03.04, 16:51
                                true_blue napisała:

                                > Czegos takiego wlasnie sie spodziewalam :-))))

                                True_blue, tego nie zrozumialem. Czego sie po mnie spodziewalas?
                                Braku akceptacji dla tematu? Typowego meskiego szowinizmu?
                                Zupelnie nieslusznie.
                                Bede z Wami,lecz raczej milczacym podczytywaczem.

                                P.S. Nosze brode, wiec w kwestii kremow do golenia tez jestem cienki.

                                • true_blue Re: :-) 14.03.04, 17:00
                                  Alez nie!! Spodziewalam sie, ze jako naukowiec znajdziesz luke w mojej
                                  wypowiedzi. Dopiero gdy wyslalam moj pierwszy post (o tym, ze mezczyzni mysla,
                                  ze kosmetyki to perfumy) zdalam sobie sprawe z bledow w moim rozumowaniu i mam
                                  za swoje :-)
                                  Masz calkowita racje, wszystko pachnie i albo sie zapach lubi, albo nie.
                                  Swoja droga nie wiem czy wiesz, ze ogromne znaczenie w wyborze kosmetykow ma
                                  opakowanie zewnetrzne, wiec moze tu bedziesz sie czasem chcial wypowiedziec :-)
                                  Za niporozumienie przepraszam.
                                  Pozdrawiam.
                                  • ex-rak Re: :-) 14.03.04, 17:10
                                    true_blue napisała:

                                    > Alez nie!! Spodziewalam sie, ze jako naukowiec znajdziesz luke w mojej
                                    > wypowiedzi. Dopiero gdy wyslalam moj pierwszy post (o tym, ze mezczyzni mysla,
                                    > ze kosmetyki to perfumy) zdalam sobie sprawe z bledow w moim rozumowaniu i mam
                                    > za swoje :-)
                                    > Masz calkowita racje, wszystko pachnie i albo sie zapach lubi, albo nie.
                                    > Swoja droga nie wiem czy wiesz, ze ogromne znaczenie w wyborze kosmetykow ma
                                    > opakowanie zewnetrzne, wiec moze tu bedziesz sie czasem chcial wypowiedziec.

                                    Takze cena!!!! I tutaj dlugo by o tym mozna mowic.

                                    A jednak chyba Szowinista.
                                    • true_blue Re: :-) 14.03.04, 17:18
                                      Czyli znasz te sprawy :-)
                                      Moze i Szowinista, dowiemy sie "w praniu" :-)
                                      Swoja droga, malo nas tu dzisiaj, prawda? Ex-raku piszesz z domu czy z pracy?
                                      Ja pisze z domu :-) Siedze i pracuje nad prezentacja....
                                      Pozdr.
                                      • ex-rak Re: :-) 14.03.04, 19:36
                                        true_blue napisała:

                                        > Czyli znasz te sprawy :-)
                                        > Moze i Szowinista, dowiemy sie "w praniu" :-)
                                        > Swoja droga, malo nas tu dzisiaj, prawda? Ex-raku piszesz z domu czy z pracy?
                                        > Ja pisze z domu :-) Siedze i pracuje nad prezentacja....
                                        > Pozdr.

                                        Dzis z domu. W pracy mam ostatnio urwanie glowy, zmieniamy projekt, wiec trzeba
                                        na gwalt pokonczyc stare rzeczy i szybko wskoczyc w nurt nowych badan. Malo sie
                                        wiec udzielam na forum.
                                        Do tego doszedl czas rozdawania podwyzek, bonusow, czyli tak zwanych marchewek,
                                        i z tym zwiazanych nawet kilkugodzinnych rozmow z szefami, podwladnymi.
            • koekast claly ten jazz...:) 15.03.04, 09:34
              Nie chcialem nikogo tutaj atakowac z okazji tego jazzu.
              Po prostu napisalem jak ja to widze. I wierze, ze istnieja
              ludzie, ktorych ta muzyka naprawde bawi, broch widac do takich
              nalezy.
              Do mnie nie trafia zupelnie, nawet po 30 raczej na to nie ma szans ;)
              Kiedys na koncercie jakiegos
              hiper-pianisty jazzowego nudzilem sie strasznie. Raz
              ktos zabral mnie na McFerrina w Warszawie - to bylo fajne,
              ale wciaz odbieram jazz bardziej jako takie muzyczne "plumkanie"
              podczas gdy rock calkiem czesto potrafi niesc jakis przekaz.
              Fakt, ze tez ciezko tez juz cos w nim wymyslec.
              Ale takie kapele jak Radiohead, Tool + Perfect Circle,
              Gathering wciaz cos potrafia wymyslec. A i dinozaurom
              sie zdarza nowe ciekawe rzeczy popelniac...
              pozdr,
              Kk
              • broch Re: claly ten jazz...:) 15.03.04, 13:14
                Absolutnie nie myslalem aby traktowac Twoja wypowiedz jaka atak. To co napisalem
                (czesc zartem i czesc serio) to tak z przymruzeniem oka. W innym wypadku
                wygladaloby to jakbym chcial narzucic swoj punkt widzenia.
                Nie mam nic przeciw rockowi. Lubie go i jest to czesc mojego muzycznego
                doswiadczenia.
                Z zespolow ktore wymieniles mysle ze:
                Perfect Circle to "pofturka s rosryfki" brzemienie ktore dobrze znam z przed
                kilku lat
                To samo dotyczy Tool choc Aenima czy Lateralus sa o.k. ale nie ma zadnej rewolucji.
                Radiohead to "dziadki" w porownaniu z wymienionymi wyzej. Mam troszke mieszane
                uczucia (mam The Bends).
                Mysle ze kiedys muzyka byla bardziej odkrywcza.

                Tez absolutnie nie atakuje wspolczesnej muzyki. To juz po prostu bylo.
                • koekast Re: caly ten jazz...:) 15.03.04, 23:32
                  fiu fiu... broch to fachowiec w kazdym temacie.
                  Perfect Circle moze faktycznie nie gra strasznie odkrywczo,
                  ale kogo powtarzaja dokladnie, hmmm... jak na US calkiem ciekawe...
                  A Rozowe Kropki znasz moze? Tam nawet jazz by sie chyba znalazl.

                  A jazz potrafi byc odkrywczy?
                  Zreszta ludzie lubia schematy, czesto slucha sie czegos czy
                  oglada wlasnie nie dlatego, ze jest bardzo odkrywcze, ale ze trzyma sie
                  naszej ulubionej konwencji.
                  Troche podobnie z paperami naukowymi - jesli cos jest bardzo
                  odkrywcze, ale podanie w nietypowym sosie - to raczej nie przejdzie
                  Pozno juz - zaczynam za duzo analogii szukac ;)
      • ex-rak Re: pozanaukowe zainteresowania 11.03.04, 23:40
        broch napisał:

        > Poza literatura piekna lubie jazz np Bill Evens, Red Garland, Hancock, Tyner,
        > Jarret, Davis, Corea, Weather Report, Shorter itp
        > Z klasycznej Cage, Ligetti, Nono, Carter, Busoni, Boulez czy Schoenberg i
        Weber
        > n
        > lubie antropologie dla amatorow (czyli do poczytania bo fajnie pisza):
        > Levi-Straussa, Durkheima, Bataille, Malinowskiego, Margaret Mead, Eliade czy
        Fr
        > azera
        > Tesknie za nartami (tu to kawal drogi) i zaglami


        Mi sie tez przypomnalo, chyba juz to skleroza, ze zwyklem sie wloczyc pod
        zaglami z "Pijana zgaraja''.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka