dar61
16.09.10, 15:43
Cóż, dziś gdzie indziej kieruje się uwaga czytelnika, ale spróbujmy:
- Jakim prawem naukowcy wchodzą w rolę Pana i Stfurcy?!
- No właśnie, nie bez przyczyny rodzą się dzieci-mutanty. Bóg ma nam coś do powiedzenia!
- Tak, tak! Dobrze, że choć krew w tej kuracji jest od samego chorego, ale ten gen jest obcy, sztuczny - JAKIM PRAWEM!?
Przecież Pismo mówi, "...nie będzisz słuchał innej stacji radiowej..." eeee - "...nie będziesz krwi zjadał..." - to jest... - no, w każdym razie NIE WOLNO!
- Naukowcom - pokłon!
- Eks-choremu - oby nie namnożył dzieciom swym swego wadliwego genu :)