Morski spis powszechny

08.10.10, 14:06
Dodanie słowa "gatunków" w zdaniu:

"...Pierwszy, a zatem historyczny - spis wszystkich zwierząt i mikrobów żyjących w oceanach..."

...pewnie wstrzymałoby moje odkrycie samonamnażania się w Gazecie półgłówków specjalistów od nagłówków.
Myśl o bezsensowności użycia w tym zdaniu myślnika będzie już myślą wtórną.

Liczcie te mikroby, liczcie...
    • lisa2 Morski spis powszechny 09.10.10, 01:58
      Kiedyś, w przyszłości, naukowcy dojdą do przekonania, że Ziemia jest jednym wielkim Żywym Organizmem, który, jak w każdym mniejszym jednostkowym organizmie żywym, istnieje wiele mniejszych.
      Taka Baba w Babie.
      • pensioner63 Ludzie powinni poznać mieszkańców mórz 10.10.10, 12:09
        Na 14-letnie badania mórz wydano 650 mln dol. W tym czasie wydano wiele miliardów na miedzynarodową stację kosmiczną, a której korzyści są znikome. USA wydało setki miliardów dolarów na wojny w Iraku i Afganistanie, których rezultat jest podobny do wcześniego 10-letniego podboju Afganistanu przez ZSRR. W efekcie naukowcy poznali może 10%, a może 20% mieszkańców mórz. Czyli wiemy jedynie jak mało wiemy o życiu w morzu.

        Wiele ludzi martwi się zmianą klimatu spowodowaną wzrostem ilości gazów cieplarnianych w atmosferze. Większość dwutlenku węgla z atmosfery jest konsumowana przez rośliny morskie, przez algi itp. Jeśli tak - to byłoby rozsądne aby lepiej poznać życie w oceanie. Ale ludzie koncentrują się na podbojach - krajów muzułmańskich i kosmosu. Dzieje się tak, bo obywatele chętniej głosują ma wojujących prezydentów. Bush jr zapewnił sobie powtórny wybór w 2004 roku prowadząc wojny z Irakiem i Afganistanem. Kaczyńscy budowali swoją popularność szerząc wrogość do Rosji i Niemiec. Atawistyczne stadne instynkty w ludziach aby walczyć z sąsiednim stadem są znacznie silniejsze niż wspólny interes ludzkości.
    • dala.tata Re: Morski spis powszechny 09.10.10, 11:25
      BBC nakrecilo program dokumentalny o tym spisie oraz serii badan wokol niego. jak zwykle niesamowity. i wlasciwie tylko zal ze TVP do piet nie siega BBC. no ale sa inne wazniejsze priorytety pewnie.
    • szopad Re: Morski spis powszechny 09.10.10, 16:01
      meczacy sa ci znawcy na forum... nie tylko na wszystkim sie znaja ale tez potrafia pieknie pisac... to wasze czepianie sie jest juz tak zalosne, ze nie wiem czy przypadkiem nie robicie sobie po prostu jaj... zle uzyta pauza... ech...
      • pensioner63 Gruba przesada w tytule GW 10.10.10, 12:19
        Tutuł "Morski spis powszechny" to kpina. W Stanach w 2010 roku był spis powszechny. Wzięło w nim udział 635 tys. pracowników. W Stanach mieszka 5% ludzi świata.

        Morza i oceany zajmują 71% powierzchni ziemi i największa głębokość to ok. 11 km. W badaniach tych mórz wzięło udział niecałe 3 tys. naukowców. Dobrze, że to 3 tys, a nie 30, bo wcześniejsze badania mórz były sporadyczne. Ale mówienie o "spisie powszechnym" to gruba przesada - stąd krytyka tytułu jest jak najbardziej uzasadniona.
    • kornel-1 Do Pana Sławomira Zagórskiego, szefa Działu Nauka 10.10.10, 13:59
      Szanowny Panie,
      zwracam się do Pana, jako osoby kierującej Działem Nauki Gazety Wyborczej, z pytaniem, jak Pan ocenia poziom rzemiosła dziennikarskiego swojego zespołu.
      Ja jestem krytycznie nastawiony w stosunku do efektów pracy Pana i pańskich współpracowników. Wypowiadałem się na ten temat niejednokrotnie. Publikacje w Gazecie i na portalu internetowym są, krótko mówiąc, kiepskiej jakości.

      Ale chętnie poznam Pana zdanie na ten temat: czy podziela Pan moją opinię, czy też jest ona odmienna.

      Dziś sprowokował mnie artykuł pani Margit Kossobudzkiej. Pisze w nim:
      "Ponadto oszacowano, że w litrze wody morskiej pływa średnio ponad 38 gatunków mikrobów. W gramie piasku na dnie jest ich 5-19 tys."
      W publikacji First Census of Marine Life 2010: Highlights of a Decade of Discovery jest natomiast:
      "A single liter of seawater can contain more than 38,000 kinds of bacteria; a gram of sand, between 5,000 and 19,000."

      Jak widać, dziennikarka nie zadała sobie trudu sięgnięcia do oryginalnej publikacji:
      * nie 38 a 38.000
      * nie "średnio" lecz "może zawierać", czyli raczej górny pułap
      * nie gatunków ("species" lecz rodzajów)
      To nie są, wbrew pozorom, mało ważne pomyłki. Jeśli dziennikarz decyduje się na epatowanie czytelnika liczbami (lub innymi danymi), musi to robić sensownie, zgodnie z (dostępną) rzeczywistością.
      Nie jest moim zadaniem wyłapywanie tych wszystkich niestaranności i nierzetelności w artykułach Pana i podwładnych. Zwyczajnie oczekuję przestrzegania przez dziennikarzy, zwłaszcza naukowych, dziennikarskiego kodeksu obyczajowego:
      5. Dziennikarz bezstronnie relacjonuje, omawia i analizuje fakty oraz procesy społeczne, przedstawia ich kontekst oraz szeroką gamę poglądów na ich temat, z podaniem źródła przytaczanych opinii. [...]
      5. Dziennikarzowi nie wolno manipulować informacją. Obowiązuje go skrupulatna ocena źródeł, sprawdzenie prawdziwości dostępnych informacji oraz rzetelność w ich przekazywaniu. [...]
      8. Dziennikarz zobowiązany jest do sprostowania z własnej inicjatywy, gdy okazuje się, że podana przez niego informacja jest fałszywa bądź nieścisła.
      11 Dziennikarz, w związku z wykonywaniem zawodu, nie poddaje się naciskom, nie przyjmuje korzyści materialnych, nie podporządkowuje swojej działalności interesom własnym i rodziny.
      "

      Czy zgadza się Pan z tymi zasadami, czy też może je Pan odrzuca?

      Z poważaniem,
      Kornel
      • pensioner63 Do Pana Kornela 10.10.10, 14:38
        Szanowny Panie Kornelu!

        Mówią "wiara czyni cuda". Może Pana apel o przestrzeganie zasad etyki dziennikarskiej przez redaktorów działu Nauka GW odniesie pozytywny skutek. Chciałbym aby tak było.

        Ale kiedyś jeden z dziennikarzy pracujących w tym dziale w odpowiedzi na moją krytykę sensacyjnych tytułów wypaczających fakty opisywane w artykule odpowiedział mi, że on chciałby pisać tytuły rzetelne. Ale jego szef każe mu pisać tytuły sensacyjne, przyciągające czytelników.

        Starożytni Rzymianie mówili "pecunia non olet" czyli "pieniądze nie śmierdzą". Gazeta zarabia pieniądze i szefowie Gazety zrobią niemal wszystko aby je zarobić. Rzetelność naukowa czy dziennikarska? Trzeba czytać inne czasopisma jeśli ma się takie wymagania.
        • pioc2 Re: Do Pana Kornela 11.10.10, 17:42
          pensioner63 napisał:
          > Ale kiedyś jeden z dziennikarzy pracujących w tym dziale w odpowiedzi na moją k
          > rytykę sensacyjnych tytułów wypaczających fakty opisywane w artykule odpowiedzi
          > ał mi, że on chciałby pisać tytuły rzetelne. Ale jego szef każe mu pisać tytuły
          > sensacyjne, przyciągające czytelników.

          Przepraszam, że sie wtrącę do twojego listu do Kornela. Ale, czy możesz powiedzie, kto i kiedy ci coś takiego powiedział? Czy to tylko takie sobie gołosłowne bajanie, jak często na Forum (w wykonaniu np. Kornela)?
          Tylko nie mów, że usłyszałeś to prywatnie, bo sie uśmieję.



          • kala.fior Re: Do Pana Kornela 11.10.10, 19:45
            Panie Redaktorze,
            niezależnie od niesprawdzonej nowinki z pensji, jest problem z tytułami, dyskutowaliśmy to parę razy. Zdarzają się tytuły zaprzeczające lub sugerujące wnioski nie wynikające z tresci artykułu.
            • pioc2 Re: Do Pana Kornela 11.10.10, 21:00
              kala.fior napisał:
              > Zdarzają się tytuły zaprzeczające lub sugerujące wnioski nie wynikające z tresci artykułu.

              No, na pewno nie powinno się przeginać. Z drugiej strony, nie przywiązywałbym zbyt wielkiej uwagi do ścisłości tytułu, bo to troche jak z tytułem ksiązki. Czasem jego wieloznaczność jest zamierzona, żeby był efekt zaskoczenia etc. etc.
      • kornel-1 Do Pani Margit Kossobudzkiej, dziennikarki 10.10.10, 16:17
        Szanowna Pani,
        chciałbym uprzejmie zapytać Panią, jak się Pani czuje w roli dziennikarki? Jak Pani ocenia swoje przygotowanie dziennikarskie, jak ocenia Pani swoją pracę? Czy zastanawiała się Pani nad zmianą zawodu?

        W artykule czytam:
        "Odkryto 120 tys. nowych gatunków, kolejnych 5 tys. czeka w słojach na opisanie. Ale to tylko kropla w morzu, bo naukowcy szacują, że w oceanach żyje ponad milion gatunków!"

        Natomiast w raporcie First Census of Marine Life 2010: Highlights of a Decade of Discovery jest napisane:
        "It [census] very likely discovered more than 6,000 new species and completed, for more than 1,200 of them, the formal descriptions meeting the high standards of the science of systematic biology." a dalej: "Indeed, the total yearly addition to the number of all marine species has averaged about 1,650 since the Census began in the year 2000. [...] The best expert estimate of known marine species has risen from
        230,000 early in the Census to at least 244,000 in 2010."


        Uprzejmie pytam, dlaczego podała Pani nieprawdziwą informację? Dlaczego wprowadza Pani w błąd czytelników? Dlaczego nie zdała sobie Pani trudu choćby pobieżnego przeczytania raportu, na temat którego się Pani wypowiada?

        Z poważaniem,
        Kornel
        • pioc2 Re: Do Pani Margit Kossobudzkiej, dziennikarki 10.10.10, 19:25
          Szanowny Kornelu,

          Już pobieżny rzut oka na pierwszą stronę raportu 'Census of Marine Life' przyniósł mi taki oto cytat:

          After all its work, the Census still could not reliably
          estimate the total number of species, the kinds of
          life, known and unknown, in the ocean. It could logically
          extrapolate to at least a million kinds of marine
          life that earn the rank of species (...)

          To wystarczająco pokazuje skalę twojej manipulacji. Wybacz dalej mi się czytać nie chce. Podejrzewam, że kłamiesz i manipulujesz także w innych danych i cytatach.

          Kornelu, gdybym wiedział, kto jest twoim przełożonym, natychmiast napisałbym do niego dramatyczny list: 'zrób Pan coś z Kornelem, bo facet chyba stracił rozum i stara się za wszelką cenę udowodnić, że internetowe fora to tylko szlam z brudną wodą' ;))))







          Nie chce mi sie dalej
          • kornel-1 Re: Do Pani Margit Kossobudzkiej, dziennikarki 10.10.10, 19:46
            pioc2 napisał:
            > manipulacji. [...] kłamiesz i manipulujesz [...] napisałbym [...] list: [...] facet chyba stracił rozum

            Ze sprawnymi mentalnie inaczej nie będę dyskutować. Żegnam.

            Margit Kossobudzka:
            "Ale to tylko kropla w morzu, bo naukowcy szacują, że w oceanach żyje ponad milion gatunków!"
            Raport:
            "It could logically extrapolate to at least a million kinds of marine life that earn the rank of species "

            Ta część wypowiedzi dziennikarki ma pokrycie w raporcie. Fragmenty pochodzące z artykułu, a które zacytowałem wcześniej, zawierają nieprawdziwe informacje.

            Kornel
            • pioc2 Re: Do Pani Margit Kossobudzkiej, dziennikarki 10.10.10, 20:00
              kornel-1 napisał:
              > Ta część wypowiedzi dziennikarki ma pokrycie w raporcie. Fragmenty pochodzące
              > z artykułu, a które zacytowałem wcześniej, zawierają nieprawdziwe informacje.

              Facet, problem w tym, że nie chce mi się sprawdzać, w czym jeszcze nakłamałeś, a w czym nie. Jak się rzuca ciężkie oskarżenia, to powinno się najpierw sprawdzić fakty. Inaczej stajesz się błaznem sieciowym.
              Również żegnam
          • stefan4 Re: Do Pani Margit Kossobudzkiej, dziennikarki 11.10.10, 00:32
            pioc2:
            > To wystarczająco pokazuje skalę twojej manipulacji.

            Nie wiem, skąd się bierze tak ostra niechęć Twoja do Kornela i na odwrót, obaj używacie epitetów nieadekwatnych do sytuacji. Tym razem Ciebie wywiodła na manowce lojalność w stosunku do koleżanki.

            pioc2:
            > Już pobieżny rzut oka na pierwszą stronę raportu
            [...]
            > Wybacz dalej mi się czytać nie chce.

            Cytat Kornela pochodzi ze str. 10 raportu. Nic więc dziwnego, że go nie znalazłeś, skoro dalej Ci się nie chciało (Twój cytat jest na str.3, a nie na str.1).

            Pani Margit była łaskawa powiedzieć:

            Cytat
            Odkryto 120 tys. nowych gatunków, kolejnych 5 tys. czeka w słojach na opisanie

            Te 120 tys. nowych gatunków to 100-krotnie więcej niż przyznaje Census:

            Cytat
            the Census found more than 6,000 potentially new species and completed formal descriptions of more than 1,200 of them.

            (str.3). Czyli znalazł i potwierdził 1200 a w słojach czeka 4800; na razie nie wiadomo, czy nowych. Liczba 120 tys. pojawia się w raporcie, ale w całkiem innym kontekście:

            Cytat
            OBIS has grown past 28 million records, spanning 120,000 species assembled from nearly 1,000 datasets.

            (str.10). Nie ma mowy o tym, że to są wyłącznie nowe gatunki. To są gatunki udokumentowane w systemie OBIS, stare i nowe.

            Pani Margit pisze:

            Cytat
            Ponadto oszacowano, że w litrze wody morskiej pływa średnio ponad 38 gatunków mikrobów. W gramie piasku na dnie jest ich 5-19 tys.

            a Census:

            Cytat
            A single liter of seawater can contain more than 38,000 kinds of bacteria; a gram of sand, between 5,000 and 19,000.

            (str.12). Te brakujące trzy zera (nie 38 tylko 38 tysięcy) to może być błąd korekty. Ale tłumaczenie kind na ,,gatunek'' jest bardzo podejrzane. Kornel twierdzi, że to ,,rodzaj''. Nie jestem pewien, czy ma rację, bo ,,rodzaj'' to zasadniczo genus; może są dwa terminy synonimiczne, ale to by należało wyjaśnić z biologami. W każdym razie pospieszne tłumaczenie na ,,gatunek'' jest nie na miejscu.

            Moim zdaniem Kornel czepia się trochę za bardzo i trochę robi z igły widły. Ale ma rację. Może nie musiałby tej racji aż tak afiszować, ale jednak ją ma.


            Kiedyś było tak, że na studia dziennikarskie przyjmowano tylko absolwentów innych kierunków studiów. Zanim ktoś zaczął się uczyć dziennikarstwa, musiał umieć już coś innego; wszystko jedno co, ale nie nic. O ile wiem, Ty spełniasz ten warunek, skończyłeś fizykę. Czy inni Twoi koledzy z redakcji naukowej też go spełniają?

            - Stefan
            • pioc2 Re: Do Pani Margit Kossobudzkiej, dziennikarki 11.10.10, 09:32
              stefan4 napisał:

              > ło wyjaśnić z biologami. W każdym razie pospieszne tłumaczenie na ,,gatunek''
              > jest nie na miejscu.

              ale np. w przytoczonym przeze mnie cytacie oznacza "gatunek"

              > Moim zdaniem Kornel czepia się trochę za bardzo i trochę robi z igły widły. Ale ma rację.

              Wybacz, ale jak ktoś woła na cały głos: "Kowalski jest mordercą i pedofilem", a potem się okazje, że Kowalski nieprawidłowo zaparkował auto, to moim zdaniem nie ma racji. Jest osobą, której nie da się lubić (i to odpowiedź na twoje wcześniejsze pytanie).

              > Czy inni Twoi koledzy z redakcji naukowej też go spełniają?

              To nie ma nic do rzeczy. Oczywiście, można prowadzić ciekawą dyskusję na temat tego, jakie wykształcenie powinien mieć dziennikarz, choć wszyscy wiemy, że bardzo często wykształcenie ma się do zawodu jak pięść do nosa.
              We współczesnym świecie studia nie służą do zdobywania szczegółowej wiedzy (ona się dezaktualizuje szybciej niż trwa przygotowanie pracy magisterskiej), a przynajmniej nie jest to ich podstawowa rola.
              • stefan4 Re: Do Pani Margit Kossobudzkiej, dziennikarki 11.10.10, 10:09
                pioc2:
                > We współczesnym świecie studia nie służą do zdobywania szczegółowej
                > wiedzy (ona się dezaktualizuje szybciej niż trwa przygotowanie pracy
                > magisterskiej), a przynajmniej nie jest to ich podstawowa rola.

                Z tym mogę się w części zgodzić. Wiedza ,,z pogranicza Nieznanego'' dezaktualizuje się szybko; wiedza ,,dobrze ugruntowana'' znacznie wolniej.

                Studia służą do tego, żeby wytworzyć konstrukcję, którą człowiek będzie sobie sam oblekał w nowości i sam lakierował. Niektóre dzisiejsze artykuły prasowe (nie tylko naukowe) sprawiają wrażenie, jakby pod dziennikarskim lakierem nie było wcale karoserii, a tym bardziej silnika. Dlatego pytałem o pozadziennikarskie wykształcenie Twoich kolegów. Ale skoro to ,,nie ma nic do rzeczy'', to już nie nalegam, szanuję Twoją lojalność.

                - Stefan
                • pioc2 Re: Do Pani Margit Kossobudzkiej, dziennikarki 11.10.10, 17:39
                  stefan4 napisał:
                  > Z tym mogę się w części zgodzić. Wiedza ,,z pogranicza Nieznanego'' dez
                  > aktualizuje się szybko; wiedza ,,dobrze ugruntowana'' znacznie wolniej.

                  Moim zdaniem jedna i druga wiedza się szybko dezaktualizuje. Żyjemy dziś w całkiem innym świecie niż 30 lat temu - zarówno jeśli chodzi np. o kosmos czy genetykę.

                  > Studia służą do tego, żeby wytworzyć konstrukcję, którą człowiek będzie sobie s
                  > am oblekał w nowości i sam lakierował.

                  Tak. Chodzi o bardzo podstawowe umiejętności - np. ciągłego uczenia się, racjonalnego myślenia etc. Niby mało, ale jednak aż tak wiele.
                  Dlatego pytanie o rodzaj wykształcenia (tj. ukończoną specjalizację) jest - moim zdaniem - anachroniczne. Warto natomiast zapytać o uczelnię albo profesorów.



                  > Ale skoro to ,,nie ma nic do rzeczy'', to już
                  > nie nalegam, szanuję Twoją lojalność.
                  >
                  > - Stefan
          • pensioner63 Do Pana Piotra Cieślińskiego, dziennikarza 11.10.10, 12:25
            pioc2 napisał:
            > To wystarczająco pokazuje skalę twojej manipulacji. Wybacz dalej mi się czytać
            > nie chce. Podejrzewam, że kłamiesz i manipulujesz także w innych danych i cytatach.

            Panie Piotrze: Twoja arogancja przekracza granice tolerancji ludzkiej. Kornel przytoczył konkretne liczby z raportu, do którego podał odnośnik. Wczytałem w końcu ten cały raport i zobaczyłem, że jest w nim czarno na baiłym napisane dokładnie to co Kornel cytuje, a Margit niesłychanie przekręca. Przyzwity dziennikarz porozmawiałby z koleżanką aby poprawiła błędy, które zrobiła w swoim krótkim artykule. Insynuowanie kłamstw i manipulacji człowiekowi, który pisze prawdę i popiera ją odnośnikami do materiałów źródłowych przekracza wszelkie granice przyzwoitości, delikatnie mówiąc.
            • pioc2 Re: Do Pana Piotra Cieślińskiego, dziennikarza 11.10.10, 17:30
              pensioner63 napisał:
              > Insynuowanie kłamstw i manipulacji człowiekowi, który pisze prawdę i
              > popiera ją odnośnikami do materiałów źródłowych

              Właśnie dlatego nazwałem to manipulacją i kłamstwami - że podpiera się materiałem źródłowym, wybierając z niego jedne fragmenty, a pomijając inne.
              Przeczytaj cytat, który podałem wyżej.

              • stefan4 Re: Do Pana Piotra Cieślińskiego, dziennikarza 11.10.10, 19:40
                pioc2:
                > podpiera się materiałem źródłowym, wybierając z niego jedne fragmenty, a
                > pomijając inne. Przeczytaj cytat, który podałem wyżej.

                OK, czytam:

                Cytat
                After all its work, the Census still could not reliably estimate the total number of species, the kinds of life, known and unknown, in the ocean. It could logically extrapolate to at least a million kinds of marine life that earn the rank of species (...)

                I nie widzę, żeby z tego cytatu wynikało kłamstwo Kornela. Nie widzę też w nim uzasadnienia dla Twoich bardzo mocnych i wrogich słów.

                Źródło podaje (w innym miejscu raportu), że odkryto 1200 nowych gatunków, ale nie da się ocenić (to już w tym miejscu raportu), ile pozostało jeszcze nieodkrytych, może i z milion. A na podstawie tegoż źródła pani Margit napisała, że odkryto 120 tys. nowych gatunków.

                Są ludzie, którym liczby nic nie mówią i dla których milion jest równie abstrakcyjnym pojęciem jak dziesięć tysięcy. Tacy ludzie po prostu nie powinni cytować żadnych liczb, bo czynią błędy, obrażające zdrowy rozsądek tych, którzy je rozumieją.

                - Stefan
                • slodier Re: Do Pana Piotra Cieślińskiego, dziennikarza 11.10.10, 20:37
                  stefan4 napisał:


                  > Są ludzie, którym liczby nic nie mówią i dla których milion jest równie abstrak
                  > cyjnym pojęciem jak dziesięć tysięcy. Tacy ludzie po prostu nie powinni cytowa
                  > ć żadnych liczb, bo czynią błędy, obrażające zdrowy rozsądek tych, którzy je ro
                  > zumieją.
                  >
                  Liczba realna rozni sie od liczby rzeczywistej tym ze zalezy od wielu z nich.
                  Ludzie ktorzy najczesciej przytaczaja liczby to politycy,a chyba trudno im odmowic zdrowego
                  rozsadku skoro w oparciu o ich decyzje toczy sie zycie na swiecie.
                  Wlasnie troche realizmu by sie przydalo tutaj aby sie uwolnic od tych akademickich dyskusji.
                  • sodlier Re: Do Pana Piotra Cieślińskiego, dziennikarza 15.10.10, 05:05
                    slodier napisał:

                    > Wlasnie troche realizmu by sie przydalo tutaj aby sie uwolnic od tych akademick
                    > ich dyskusji.

                    Skoro ktos przespal studia to teraz musi nadrabiac swoje zaleglosci.

                • pioc2 Re: Do Pana Piotra Cieślińskiego, dziennikarza 11.10.10, 21:33
                  stefan4 napisał:
                  > I nie widzę, żeby z tego cytatu wynikało kłamstwo Kornela. Nie widzę też w nim
                  > uzasadnienia dla Twoich bardzo mocnych i wrogich słów.

                  Ok. Może kiedyś zerknę raz jeszcze do tego raportu i przebrnę przez więcej niż tylko pierwszą stronę. Z braku czasu zastosowałem metodę Kornela - przyłapałem go na pierwszym kłamstwie i krzyknąłem gromko "dość tego bezwstydny kłamco!".

                  Mam takie poczucie, że powinien się od czasu do czasu poczuć tak, jak atakowane przez niego osoby. Zwłaszcza, że on naprawdę na to zasługuje.

            • slodier A to Polska wlasnie 11.10.10, 17:35
              Wymyslacie sobie nawzajem zapomniawszy chyba o co w tym wszystkim chodzi.
              Wydaje mi sie ze zadaniem artykulow tej gazety nie jest podawanie dokladnych danych
              naukowych tak aby mozna sie na nich opierac w dalszych naukowych rozmyslaniach ale
              zasygnalizowanie problemu,a to czy tam jest liczba "x" w artykule czy raporcie "y" lub "z"
              i czy chodzi o np. rodzaj czy gatunek (bo w koncu te liczby sa jakos zalezne od siebie)
              nie jest rzecza wazna na tym poziomie przekazu informacji.
              Wydawac by sie moglo,ze powinno byc to zrozumiale przez ludzi uwazajacych sie za
              wyksztalconych, nie mowiac juz o tym ze autorzy tych artykulow nie moga przeciez ponosic
              odpowiedzialnosci za to ze kraje prowadzace te badania wydaja na nie mniej funnduszy
              niz na inne dziedziny swej dzialalnosci.
              • stefan4 Re: A to Polska wlasnie 11.10.10, 19:26
                slodier:
                > Wydaje mi sie ze zadaniem artykulow tej gazety nie jest podawanie dokladnych
                > danych naukowych tak aby mozna sie na nich opierac w dalszych naukowych
                > rozmyslaniach ale zasygnalizowanie problemu,a to czy tam jest liczba "x" w
                > artykule czy raporcie "y" lub "z" i czy chodzi o np. rodzaj czy gatunek (bo w koncu
                > te liczby sa jakos zalezne od siebie) nie jest rzecza wazna na tym poziomie
                > przekazu informacji.

                Jeśli te liczby nie są ważne na tym poziomie, to nie należy ich na tym poziomie pisać. Brak informacji jest lepszy niż dezinformacja.

                Gatunek jest specjalnym taksonem. Jego klasyczna definicja jest inna niż pozostałych, bo mówi o możliwości wspólnego wydania potomstwa. Teraz już się od tej klasyki odchodzi; między innymi (ale nie tylko ) dlatego, że nie ma jak jej zastosować do jednokomórkowców rozmnażających się bezpłciowo. Ale jednak ciągle ma on dosyć specyficzną pozycję w systematyce. Jego mylenie z innymi taksonami jest więc znacznym błędem.

                slodier:
                > Wymyslacie sobie nawzajem zapomniawszy chyba o co w tym wszystkim chodzi.

                Nie czuję się winny wymyślania komukolwiek.

                - Stefan
                • slodier Re: A to Polska wlasnie 11.10.10, 19:39
                  stefan4 napisał:

                  > Nie czuję się winny wymyślania komukolwiek.
                  >
                  > - Stefan

                  No tak,jak zwykle stanowisz tutaj wyjatek chociaz nie do konca,bo sugerownie sposobu
                  zatrudnienia w Gazecie nie nalezy chyba do tematow tego forum z czym tak usilnie walczysz.
              • inzynier2 Dział Nauka czy Naukowy Śmietnik? 12.10.10, 00:35
                slodier napisał:
                > Wydaje mi sie ze zadaniem artykulow tej gazety nie jest podawanie dokladnych
                > danych naukowych tak aby mozna sie na nich opierac w dalszych naukowych
                > rozmyslaniach ale zasygnalizowanie problemu

                To prawda! Ale gdyby w artykule o deficycie budżetu państwa napisano, że deficyt wyniósł 10 mln zł zamiast 1 mld zł - czy też byłbyś tak tolerancyjny? Lub, że wypadku lotniczym zginęło 9 osób zamiast 90 osób? Wtedy Gazeta natychmiast przeprosiłaby i błąd zostałby poprawiony. Każdy może pomylić się i czasem się myli. Ale porządna gazety poprawia swoje błędy.

                Tutaj redaktor Piotr broni koleżanki i wyzywa dyskutantów od kłamców zamiast poprawić błędy. Gazeta powinna nazwać ten dział Naukowy Śmietnik, zamiast dawać mu dumny tytuł Nauka jeśli redaktorzy, których w nim zatrudnia nie mają ani wiedzy ani etyki kwalifikujących ich aby pisali w nim artykuły.
                • pioc2 Re: Dział Nauka czy Naukowy Śmietnik? 12.10.10, 08:05
                  inzynier2 napisał:

                  > Tutaj redaktor Piotr broni koleżanki i wyzywa dyskutantów od kłamców (...)

                  Panie inżynierze, trochę więcej ścisłości. Nikogo nie bronię, a wyzywam tylko jednego dyskutanta, któremu nawet nie chciało się sprawdzić faktów, zanim rzucił się z gołosłownym oskarżaniem innych.
    • pioc2 O co poszło? 12.10.10, 08:57
      Proszę Państwa, w tekście są dwie pomyłki wynikające z przestawienia przecinka - w wyniku czego z liczby 1200 zrobiła się liczba 120 000, a z liczby 38 000 - liczba 38.
      Można wymyślać różne teorie spiskowo/Feudowskie na temat tego, jak to się stało.
      Zamiast tego Kornel wolał trochę nakłamać (jak to ma tutaj w zwyczaju), a przy okazji obrazić trochę ludzi (co też ma w zwyczaju).







      • stefan4 Re: O co poszło? 12.10.10, 10:03
        pioc2:
        > Proszę Państwa, w tekście są dwie pomyłki wynikające z przestawienia
        > przecinka - w wyniku czego z liczby 1200 zrobiła się liczba 120 000, a z liczby
        > 38 000 - liczba 38.

        Dobrze, że w końcu zauważyłeś te dwie pomyłki
        • pioc2 Re: O co poszło? 12.10.10, 11:40
          > Dobrze, że w końcu zauważyłeś te dwie pomyłki

          Niestety, brak mi czasu i ochoty, by wgłębiać się w sążniste elaboraty Kornela, które w większości zawierają - jak już pisałem, ale nie zaszkodzi powtórzyć - kłamstwa lub manipulacje. Po prostu nie chce mi się wyławiać z nich ziarenek sensu.
          Przeczytaj raz jeszcze posty Kornela i zauważ, że w całym jego potoku słów, rzeczywiste przeoczenia to dwa wiersze tekstu. Reszta to... (już bym się powtarzał)
      • inzynier2 Kiedy artykuł zostanie poprawiony? 12.10.10, 10:26
        pioc2 napisał:
        > Proszę Państwa, w tekście są dwie pomyłki wynikające z przestawienia przecinka
        > - w wyniku czego z liczby 1200 zrobiła się liczba 120 000, a z liczby 38 000 -
        > liczba 38.

        Brawo Panie Piotrze! Wreszcie Pan sprawdził, że Kornel napisał prawdę. Teraz należałoby poprawić błędy w artykule na Internecie i napisać na forum "Przepraszam Panie Kornelu! Miał Pan rację! Błędnie sugerowałem, że Pan kłamie."
    • kornel-1 Tragifarsa w jednym akcie 12.10.10, 09:35
      Scena I
      Raport (wchodzi na scenę):
      - Białe jest białe!
      Dziennikarka:
      - Białe jest czarne
      Forumowicz:
      - Nieprawda, białe jest białe.
      Dziennikarz:
      - Kłamca! Kłamca!
      Chór:
      - Forumowicz nie kłamie. Białe jest białe.
      Dziennikarz:
      - A właśnie, że kłamie
      Forumowicz:
      (milczy)
      Chór:
      - Białe, po prostu, jest białe.
      Dziennikarz:
      - Nie! On kłamie!

      (kurtyna)
      • pit_sam_pras Re: Tragifarsa w jednym akcie 13.10.10, 11:29
        Świetne podsumowanie!
    • stalybywalec Poszukiwany Piotr C. ps. Pioc - zabójca kury... 13.10.10, 19:42
      ... znoszącej w zamierzeniu złote jajka :)

      Zaglądając na to forum, z reguły otwieram jedynie tematy spłodzone przez Pt. forumowiczów, prawie unikam tematów redakcyjnych, z wyjątkiem, gdy zabierają głos właśnie Kornel, Pomruk, czy Stefan. Z przyjemnością się czyta ich posty bowiem całkiem ich merytoryczne wypowiedzi, stanowią ozdobę tego forum, dlatego irracjonalne uprzedzenie Pioca do Kornela argumentowane beztrosko i infantylnie, stanowić będzie ostatni gwóżdź do trumny tegoż forum. Odeszło już wielu interesujących forumowiczów, bo chyba zamiarem redakcji jest stworzenie forum dla nienachalnie rozgarniętych i z nauką nie mających nic wspólnego, jeśli tak jest, to zmieńcie jego nazwę na np. Drewniana Skrzynka (od Hyde Parku).
      Gratulacje dla Pana Adasia M.
      • pioc2 Re: Poszukiwany Piotr C. ps. Pioc - zabójca kury. 13.10.10, 21:50
        stalybywalec napisała:

        > prawie unikam tematów redakcyjnych, z wyjątkiem, gdy zabierają głos
        > właśnie Kornel, Pomruk, czy Stefan. Z przyjemnością się czyta ich posty

        Pomruk - znakomity, nie przegapi żadnego ciekawego newsa (kiedy on pracuje?).
        Kornel ma utajony kompleks - chciałby być dziennikarzem naukowym, parę razy próbował przemycić tutaj jakiegoś newsa notkę, ale - cóż - nie za bardzo mu wychodzi. Za to wyżywa sie na dziennikarzach. Jak dla mnie mógłby stąd zniknąć.
        Stefan - lubię jego dociekliwość, choć do dziś nie wiem, dlaczego przyciąganie zasłony prysznicowej do strumienia wody uznaje za efekt Bernouliego, a nie zwykłe przyciąganie elektrostatyczne ;)
        stalybywalec - hmm, wybacz, ale nie pamietam niczego mądrego od ciebie na tym forum

        • stalybywalec Re: Poszukiwany Piotr C. ps. Pioc - zabójca kury. 13.10.10, 22:30
          pioc2 napisał:

          > Pomruk - znakomity, nie przegapi żadnego ciekawego newsa (kiedy on pracuje?).
          > Kornel ma utajony kompleks - chciałby być dziennikarzem naukowym, parę razy pró
          > bował przemycić tutaj jakiegoś newsa notkę, ale - cóż - nie za bardzo mu wycho
          > dzi. Za to wyżywa sie na dziennikarzach. Jak dla mnie mógłby stąd zniknąć.
          > Stefan - lubię jego dociekliwość, choć do dziś nie wiem, dlaczego przyciąganie
          > zasłony prysznicowej do strumienia wody uznaje za efekt Bernouliego, a nie zwyk
          > łe przyciąganie elektrostatyczne ;)
          > stalybywalec - hmm, wybacz, ale nie pamietam niczego mądrego od ciebie na tym f
          > orum

          Mógłbym Ci odpowiedzieć w stylu adekwatnym do twojej "błyskotliwej" riposty, lecz dam Ci spokój, szkoda mi na Ciebie czasu. Baw się dalej w redagowanie czegoś, co tylko udaje forum naukowe, w Polsce takich 'uzdolnionych redaktorów' jest przytłaczająca większość.
          • pioc2 Re: Poszukiwany Piotr C. ps. Pioc - zabójca kury. 14.10.10, 15:08
            stalybywalec napisała:

            > Baw się dalej w redagowanie czegoś , co tylko udaje forum naukowe,

            To forum jest redagowane? Nigdby bym nie przypuszczał
        • stefan4 Re: Poszukiwany Piotr C. ps. Pioc - zabójca kury. 14.10.10, 07:10
          pioc2:
          > Stefan - lubię jego dociekliwość, choć do dziś nie wiem, dlaczego przyciąganie
          > zasłony prysznicowej do strumienia wody uznaje za efekt Bernouliego, a nie
          > zwykłe przyciąganie elektrostatyczne ;)

          Już chyba się nie dowiesz, bo jakoś odeszła mi chęć, żeby cokolwiek wyjaśniać. Na razie muszę przywyknąć do Wspaniałego Nowego Świata, w którym czytelnikom nie wolno oceniać dziennikarzy, natomiast sami podlegają ich ocenie.

          - Stefan
          • pioc2 Re: Poszukiwany Piotr C. ps. Pioc - zabójca kury. 14.10.10, 15:10
            stefan4 napisał:

            > Na razie muszę przywyknąć do Wspaniałego Nowego Świata, w którym czytelnikom nie
            > wolno oceniać dziennikarzy, natomiast sami podlegają ich ocenie.

            Jak się wypowiadasz na forum, to podlegasz ocenie, jak każdy inny forumowicz. Chciałbys dostac immunitet? A z jakiej racji?


        • alek.11 Re: Poszukiwany Piotr C. ps. Pioc - zabójca kury. 14.10.10, 17:23
          Bardzo trafna ocena.
          Kornel i Stefan uwazaja ze forum to ich prywatny folwark i tylko oni
          moga tutaj ustalac reguly.
          Stalybywalec to powinien zmienic nicka na staryzrzeda.
          • kornel-1 Re: Poszukiwany Piotr C. ps. Pioc - zabójca kury. 14.10.10, 18:05
            alek.11 napisał:

            > Bardzo trafna ocena.
            > Kornel i Stefan uwazaja ze forum to ich prywatny folwark i tylko oni
            > moga tutaj ustalac reguly.
            > Stalybywalec to powinien zmienic nicka na staryzrzeda.


            Do odważnych świat należy

            ROTFL



            Kornel
            PS. Jak tam interesy? Sprzedają się mapy dobrze?
            • soldier-1 Re: Poszukiwany Piotr C. ps. Pioc - zabójca kury. 15.10.10, 18:13
              kornel-1 napisał:

              > Jak tam interesy? Sprzedają się mapy dobrze?

              Cienki jestes gosciu i twoi kumple tez.
              Lepiej zajmij sie sprzedaza frytek na Rynku.

          • sodlier Re: Poszukiwany Piotr C. ps. Pioc - zabójca kury. 15.10.10, 05:19
            alek.11 napisał:

            > Bardzo trafna ocena.
            > Kornel i Stefan uwazaja ze forum to ich prywatny folwark i tylko oni
            > moga tutaj ustalac reguly.
            > Stalybywalec to powinien zmienic nicka na staryzrzeda.

            Nie badz taki gorliwy.Mialem kolege w wojsku co do dowodcy na kumpli swoich donosil,
            i wiesz kto mu kocowe zrobil? wlasnie jego dobroczynni przelozeni.Heheeeee...


            Nie badz
            • soldier-1 Re: Poszukiwany Piotr C. ps. Pioc - zabójca kury. 15.10.10, 07:29
              A ja mialem takiego kolege co o 6 rano do raportu juz stawal i figure udawal.
              Wiesz co sie z nim stalo? Korniki go zjadly.

Pełna wersja