inkwizytorstarszy 16.10.10, 03:39 "Polki dbają o swoją wagę i ruch na świeżym powietrzu". Baaaardzo śmieszne ! Proszę sprawdzić w lato ile chodzi na plażę i pływa...(bez komentarza, mam litość ) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
czarnykmin Re: ... 16.10.10, 12:05 Waga jest pojęciem względnym, tak samo jak moda. Biorąc pod uwagę dobro ogólnospołeczne, to trochę więcej ciała jest bardziej wskazane dla kształtu przyszłości narodu, niż trochę mniej... Oczywiście nie może to wynikać z siedzącego trybu życia i pośpiesznego żywienia w fastfoodach, ale to już inna sprawa. Dbanie o siebie z rozsądkiem nie musi oznaczać wyrzekania przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: ... 16.10.10, 12:21 Jakiez to dobro niesie z soba dla narodu gruba baba ?? Kolejny super tytul... Mozna by pomyslec, ze otylosc to zdrowie... Przy 165 wzrostu kobieta powinna wazyc 50, a nie 68... Tragedia... Odpowiedz Link Zgłoś
wrong_answer Re: ... 16.10.10, 14:06 Co mi nie gra...troche duzo. Przecietna Angielka przy 161 cm wazy "zaledwie" 70.2 kg (www.bbc.co.uk/news/uk-11534042). A Anglicy to 6-ty najbardziej otyly narod na swiecie i 1-pierwszy w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
wrong_answer Re: ... 16.10.10, 18:14 Kolega przesadzil, przy wzroscie 165 cm dobra waga to ok. 60 kg - BMI rowne 22, czyli gdzies tak w srodku dla normalnej wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: ... 16.10.10, 20:20 Norma zalezy od tego kto ja ustala. Ta z artykulu wynosi 68. Ja napisalem ile powinna... Odpowiedz Link Zgłoś
maga164 Re: ... 16.10.10, 20:48 No trochę przesadziłeś z tymi 50 kg, bo to BMI ok 18 czyli dolna granica. Bycie szkieletowatym nie jest dobre zwł. jeśli chodzi o posiadanie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: ... 18.10.10, 13:16 To jest waga zgrabnej, wygimnastykowanej, wysportowanej kobiety. Co jej dzieci maja do tego ? Odpowiedz Link Zgłoś
pennies Re: ... 18.10.10, 16:44 Kiedy ktoś wreszcie zauważy, że sama waga nie jest istotna. Zawodniczka fitness, poza sezonem, z procentową zawartością tłuszczu w ciele na poziomie dolnej granicy normy (albo i mniej) może ważyć tyle, że na podstawie BMI możnaby ją uznać ją za osobę z nadwagą. A kulturysta to już w ogóle grubas według tej skali. Natomiast typowa dwudziestoparolatka z wagą "w normie" ma bardzo często zdecydowanie za duży udział tłuszczu w ciele, przy za małym udziale mięśni - stąd ta pozorna szczupłość, przy przelewających się jednocześnie wałkach na brzuchu, udach i tyłku. No, ale waga jest w porządku, więc o co chodzi... Najwyżej przed wakacjami przejdzie na dietę. Zrzuci przy tym kilogram tłuszczu i trzy kilo mięśni - ale tutaj znowu waga wskazuje pełen sukces. A to, że wygląda jak flak, to pewnie taka cecha osobnicza... Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: ... 19.10.10, 14:26 A co taka "fitness" czy kulturysta potrafi ? Ja tu nie wspominam wogole o wadze wyczynowych gimnastyczek... Odpowiedz Link Zgłoś
pennies Re: ... 20.10.10, 09:17 A co to ma do twoich mądrości na temat tego, "ile waży wysportowana kobieta"? Nagle coś innego poza wagą wchodzi w grę w tej dyskusji? A żeby zorientować się, "co potrafi", rusz tyłek na siłownię kiedyś zamiast pleść arbitralne bzdury o tym, kto ile musi ważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: ... 20.10.10, 15:19 > A co to ma do twoich mądrości na temat tego, "ile waży wysportowana kobieta"? N > agle coś innego poza wagą wchodzi w grę w tej dyskusji? Wydawalo mi sie oczywiste, ze wchodzi w gre ogolna sprawnosc fizyczna... Nie tylko sila fizyczna. No i co ciekawego zobacze na tej silowni procz grupy machaczy sztangietkami "wte i wewte" ? Widze co wyprawiaja tacy "fitnes" chocby w "tancach z gwiazdami"... Odpowiedz Link Zgłoś
pennies Re: ... 20.10.10, 15:48 > Wydawalo mi sie oczywiste, ze wchodzi w gre ogolna sprawnosc fizyczna... Nie ty > lko sila fizyczna. Cieszę się, że to zauważyłeś. Zauważ jeszcze, że twoje wpisy na temat wagi "zgrabnej, wygimnastykowanej, wysportowanej kobiety" (165cm i 50 kg) nijak mają się do tego, co piszesz teraz. Jest tak dlatego, że ani ogólna sprawność fizyczna nie przekłada się tak prosto na masę ciała (kobieta ważąca 55 kilogramów przy 165 cm wzrostu może być kaleką i słabeuszem, a ważąca 65 kg przy tym samym wzroście może być wysportowaną szprychą). I tego BMI ci nie wskaże. Uprawianie kulturystyki czy fitness nie przeszkadza też w wypracowaniu ogólnej sprawności fizycznej - ćwiczenia siłowe są nawet tutaj koniecznym elementem. > No i co ciekawego zobacze na tej silowni procz grupy machaczy sztangietkami "wt > e i wewte" ? Zadaj jeszcze jakieś głupie pytanie... A co ciekawego zobaczysz na basenie albo na meczu siatkówki? Ludzi pływających wzdłuż sznurka i grupkę pajaców przerzucających piłkę przez siatkę. Z tego typu rozumowaniem nie będę się spierać, bo szkoda mi czasu. >Widze co wyprawiaja tacy "fitnes" chocby w "tancach z gwiazdami". Fantastyczny materiał do wyrabiania sobie opinii o ćwiczeniach siłowych i kulturystyce. Brawo. Niestety, nie wiem, co oglądasz w TzG, bo zamiast męczyć jakieś odmóżdzające pierdoły wolę sobie choćby "pomachać sztangielkami wte i wewte". Żegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: ... 21.10.10, 15:26 A co ciekawego zobaczysz na basenie albo > na meczu siatkówki? Na basenie niewiele. Moge porownac czasy z innymi, ale to i tak nie bedzie dobra miara ogolnego rozwoju. Na meczu siatkowki widze juz bardzo duzo. Wygimnastykowanie, szybkosc, refleks, technike, skocznosc... Z samego sposobu poruszania mozna wiele odczytac. Nie wiem jaki stosunek wagi do wzrostu maja siatkarki, ale na oko chyba zblizony do "mojego" idealu. Sa, oczywiscie, wyjatki, np Glinka wyglada na grubsza, ale to jest zawodniczka wyspecjalizowana w ataku, moze byc mniej zwrotna i skoczna (bo jest wysoka), ma mocno uderzac, no i moze nie jest idealem zdrowia bo ostatnio nie grala... > Fantastyczny materiał do wyrabiania sobie opinii o ćwiczeniach siłowych i kultu > rystyce No tak... lepsze ogladanie machania... bo zamiast męczyć jakieś > odmóżdzające pierdoły wolę sobie choćby "pomachać sztangielkami wte i wewte". MAchaj, machaj... to oznaka inteligencji... ;) Pa... Odpowiedz Link Zgłoś
pennies PS 21.10.10, 20:45 A te twoje siatkarki nie ćwiczą także siłowo przypadkiem? One też muszą spędzić trochę czasu na tym jakże bezsensownym "machaniu", bo ćwiczenia siłowe to niezastąpiony element treningu ogólnorozwojowego. I zdradzę ci sekret - nie o samo "machanie" hantlą chodzi w takim treningu. I nie, nie mają wskaźnika BMI zbliżonego do twojego ideału (18). Według danych z Wikipedii (nie wiem, na ile aktualne) mają od 20 (przez najczęstsze 21-22) do 24. W swoim poście zapomniałeś jakoś odnieść się do meritum. Rozumiem, że fakt, że się już pożegnałam, tak cię uśpił. Nie musisz odpowiadać - ten post to tylko informacja, że nawet te skoczne niczym gazele siatkarki są za grube dla ciebie, jeśli uważasz, że 60kg przy 165 to za dużo (22 BMI). Ciekawe, czy wiedzą, że powinny zejść z wagi o jakieś trzy punkty? Kto by pomyślał, że te wygimnastykowane, wysportowane i zdobywające medale laski w opiętych spodenkach to tak naprawdę już niemalże grubaski. Pomyślałbyś? Jakie to BMI jednak jest niejednoznaczne, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: PS 22.10.10, 14:00 > I nie, nie mają wskaźnika BMI zbliżonego do twojego ideału (18). Według danych > z Wikipedii (nie wiem, na ile aktualne) mają od 20 (przez najczęstsze 21-22) d > o 24. Ja widze, ze od 17.5 ("niedowaga")... Ktora ma 24 ? Warto by bylo jeszcze sprawdzic ktore z nich graja, ktore grzeja lawe... > - ten post to tylko informacja, że nawet te skoczne niczym gazele siatkarki są > za grube dla ciebie, jeśli uważasz, że 60kg przy 165 to za dużo (22 BMI) Ktora z nich ma 165 wzrostu i 60 wagi ? Tylko 2 ma zblizony wzrost, wiec trudno porownywac... Poza tym: Nie twierdzilem, ze siatkarki sa idealne, twierdzilem ze sa duzo lepsze od "fitnesek". Nie twierdzilem, ze BMI to idealny wskaznik... Kto by pomyslal, ze nasza mistrzyni - Maja Wloszczowska buja sie na granicy niedowagi... Ta to musi byc chorowita kaleka... do tego szpetna nieziemsko... Ja, glupi, myslalem, ze ta "niedowaga" w niczym nie przeszkadza... ;) Myslalem tez, ze "zegnam" faktycznie znaczy koniec kontaktow. No ale jak ktos kulturystyke nazywa fitnessem to i moze sie zegnac przed zakonczeniem dyskusji... Tak to dziala machanie ciezarkami... :) Odpowiedz Link Zgłoś
pennies Re: PS 22.10.10, 19:18 Ktora ma 24 ? Warto by bylo jeszcze spraw > dzic ktore z nich graja, ktore grzeja lawe... > To sprawdzaj sobie. Myślę jednak, że nawet te z reprezentacji, które "grzeją ławę" są dość wysportowane i zgrabne jak na polski standard. " Ktora z nich ma 165 wzrostu i 60 wagi ?" Żadna, o ile się nie mylę. Piłam do twojej odpowiedzi na post człowieka, który utrzymywał, że takie proporcje są bardziej prawidłowe - jeśli o normie BMI mowa - niz proponowana przez ciebie wartość 18, świadcząca o niedowadze. "Tylko 2 ma zblizony wzrost, wiec trudno porownywac... " Co niby trudno porównywać? Mówimy o wskaźniku BMI, a nie o studium przypadku. Wskaźnik zgrabnej i wysportowanej (zgodnie z twoimi wymaganiami) siatkarki z reprezentacji wyniósł 22. I kropka. Możliwe? Możliwe. Dlaczego? O tym pisałam wcześniej. Włoszczowska jest chorowita - ma dość ciężką alergię pokarmową i nie może stosować diety właściwej dla sportowca. Dlatego też ostatnio chyba nie startuje (głowy nie dam, bo aż tak nie śledzę). Fitness sylwetkowe, misiu, jest dość zbliżone do kulturystyki - możemy mówić o różnicy skali ;) i nieco innym kryterium oceny. Wskaż mi miejsce, w którym kulturystykę nazywam fitnessem. Ja wskazałam tobie wystarczająco wiele, w których zrobiłeś z siebie błazna. No, ale czego spodziewać się po człowieku, który zamiast przyznać się do nieznajomości tematu, brnie ślepo dalej, a wbijaniem szpilek rozmówcy stara się niepostrzeżenie zmienić temat. Twoje uwagi na temat intelektu, w kontekście całej tej rozmowy - zarówno meritum jak i formy - tym bardziej bawią. No, ale ty nie machasz hantlami, więc musisz być taaaaaki inteligentny :D Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: PS 22.10.10, 22:07 > Ja wskazałam tobie wystarczająco wiele, w których zrobiłeś z siebie błazna Nie wiem jakich "ktorych", no ale wykazalas... Pomijajac niewygodne kwestie i piszac np, ze siatkarki maja BMI od 20 do 24 podczas gdy conajmniej jedna ma 17,5 (czyli wg ciebie niedowaga), a zadna nie ma 24... Brawo ! :) > Żadna, o ile się nie mylę. Piłam do twojej odpowiedzi na post człowieka, który > utrzymywał, że takie proporcje są bardziej prawidłowe Pilas mowiac o siatkarkach. > Co niby trudno porównywać? Mówimy o wskaźniku BMI, a nie o studium przypadku. Zaczeliscie gadac o BMI to mowimy. Powtarzam: nigdy nie twierdzilem,ze ten wskaznik jest miaodajny, sugerowalem ze nie jest... W > skaźnik zgrabnej i wysportowanej (zgodnie z twoimi wymaganiami) siatkarki z rep > rezentacji wyniósł 22. I kropka. Możliwe? Możliwe. Dlaczego? O tym pisałam wcze > śniej. Mozliwe albo nie. Nie liczylem. Przedzial wyssalas z palca, to tez moglas... > Włoszczowska jest chorowita - ma dość ciężką alergię pokarmową i nie może stoso > wać diety właściwej dla sportowca. Dlatego też ostatnio chyba nie startuje (gło > wy nie dam, bo aż tak nie śledzę). A medale zdobywaja sie same... ;) > Fitness sylwetkowe, misiu, jest dość zbliżone do kulturystyki - możemy mówić o > różnicy skali ;) i nieco innym kryterium oceny. Wskaż mi miejsce, w którym kult > urystykę nazywam fitnessem. Wskazalem przez pogrubienie. a wbijaniem szpilek rozmówcy stara się niepostr > zeżenie zmienić temat. Na jaki ? O ile mnie pamiec nie myli to ty pierwsza rzucilas aluzje do intelektu... Odpowiedz Link Zgłoś
pennies Re: PS 23.10.10, 15:00 Ale nudzisz... Zacznę od trzonu tej całej dyskusji, bo masz dziwną tendencję do lekceważenia wypowiedzi do niego się odnoszących, rozciągania za to, jak kura smarki, wątków pobocznych: >Pilas mowiac o siatkarkach Widzę, że serio nie rozumiesz, więc spieszę wyjaśnić: Nigdzie nie twierdzę, że uważasz BMI za idealny wskaźnik. Wcześniejsze propozycje prawidłowej wagi dla wzrostu 165 cm - 67, 68, 60 kilogramów odrzucałeś jako zbyt wysokie. Sam zaproponowałeś 50 kilogramów. Niedługo potem napisałeś: "Nie wiem jakistosunek wagi do wzrostu maja siatkarki, ale na oko chyba zblizony do "mojego" idealu." A więc pofatygowałam się i, posiłkując się danymi wiki, stwierdziłam, że zdecydowana większość z nich pod względem wspomnianego stosunku wzrostu do wagi sytuuje się daleko od twojego ideału. Znajdują się tam nawet zawodniczki, których proporcje wyglądają tak, jak nieaprobowane przez ciebie 60 kg do 165 cm, a nawet cięższe, co nie przeszkadza im być zgrabnymi i wysportowanymi kobietami.Oczywiście, z powodu różnicy wzrostu, porównuję tutaj wyniki BMI. Ty też, ustalając wagę swojego "ideału" innych danych niż wzrost i waga nie brałeś przecież pod uwagę. A to wszystko służy mi za uzasadnienie krytyki posługiwania się bliskimi ci argumentami pokroju: "waga X jest wagą wysportowanej, zgrabnej kobiety" (w domyśle waga Y nie jest). Naprawdę, takie to skomplikowane? Oto reprezentacja Polski na Letnich Igrzyskach Olimpijskich 2008: Katarzyna Skowrońska-Dolata BMI 21.0, Mariola Zenik 21.2, Katarzyna Gajgał 24.3, Anna Podolec 16.9 wg innego źródła 18,5, Małgorzata Glinka 23.0, Agnieszka Bednarek-Kasza 20.5, Anna Werblińska 21.8, Milena Sadurek-Mikołajczyk 21.1, Milena Rosner 20.1, Maria Liktoras 20.0, Joanna Kaczor 17.5, Katarzyna Skorupa 21.8 Przyznam, że odrzuciłam wagę Podolec, bo uznałam ją za błąd. Dziś znalazłam wersję o kilka kilogramów cięższą na innej stronie. Oczywiście, przypadek siatkarki z niedowagą nie unieważnia moich argumentów. A teraz reszta: >A medale zdobywaja sie same... ;) Nie wiem, w co konkretnie nie wierzysz? W to, że jest alergiczką, czy w to, że musiała zrezygnować ze startu? Sprawdź sobie. Wystarszy wpisać hasło w przeglądarkę. Czy też mam to zrobić za ciebie? Dobrze, ale ostatni raz i tylko jeden link: info dla lenia >Wskazalem przez pogrubienie Przed "wykazeniem" mi, że mylę kulturystykę z fitness należało zapoznać się ze znaczeniem czasownika "mylić". Jeśli według ciebie stwierdzenie: Fitness sylwetkowe, misiu, jest dość zbliżone do kulturystyki- możemy mówić o różnicy skali ;) i nieco innym kryterium oceny. jest dowodem na to, że mylę kulturystykę z fitness, to... pora odstawić Tańce z gwiazdami. Czekam więc na dowód, że mylę te dwie dyscypliny. A skoro już jesteśmy przy kulturystyce i fitness, objaśnij mi łaskawie, na jakiej podstawie opierasz swój sprzeciw wobec pogrubionego przez siebie stwierdzenia. Bo na pewno masz jakieś argumenty, a tylko przez zapomnienie się nimi nie posługujesz? >O ile mnie pamiec nie myli to ty pierwsza rzucilas aluzje do intelektu... Nie. Moje stwierdzenie było wytknięciem ci, że opierasz swoje sądy na bardzo niamiarodajnym źródle. Jeśli jednak wziąłeś to do siebie, to pewnie jest coś na rzeczy - w końcu ty sam znacznie lepiej orientujesz się we własnych słabościach niż ja. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: PS 24.10.10, 19:01 > A więc pofatygowałam się i, posiłkując się danymi wiki, stwierdziłam, że zdecyd > owana większość z nich pod względem wspomnianego stosunku wzrostu do wagi sytuu > je się daleko od twojego ideału OCZYWISTYM JEST,ze mowiac o stosunku mialem na mysli zachowanie proporcji. BMI nie zachowuje ani stosunku ani proporcji. Czyli tlumaczac ci na prostszy jezyk: osoby o takim samym BMI, a inym wzroscie nie sa proporcjonalne WZGLEDEM SIEBIE. Moj ideal - 165/50 powiekszony z zachowaniem proporcji bedzie mial wieksze BMI. > Katarzyna Skowrońska-Dolata BMI 21.0, Mariola Zenik 21.2, Katarzyna Gajgał 24.3 > , Anna Podolec 16.9 wg innego źródła 18,5, Małgorzata Glinka 23.0, Agnieszka Bednarek-K > asza 20.5, Anna Werblińska 21.8, > Milena Sadurek-Mikołajczyk 21.1, Milena Rosner 20.1, Maria Liktoras 20.0, Joann > a Kaczor 17.5, > Katarzyna Skorupa 21.8 NIE SPRAWDZALEM WSZYSTKICH ALE WG ONET: GAJGAL: 23,5 POOLEC w Wki nie widze... GLINKA: 23,3 > Przyznam, że odrzuciłam wagę Podolec, bo uznałam ją za błąd. A Kaczor... ? > Nie wiem, w co konkretnie nie wierzysz? Nie jest chyba grzechem nie wierzyc jakiemus "szmatlawcowi" zwlaszcza jesli pisze o uczuleniu na mieso, a kawalek dalej o zmianie wolowiny na dziczyzne... Nie wiem jaki zwiazek ma waga z uczuleniem. Osiagniecia ma przy takiej wadze a nie innej i to mimo "choroby". Nie wierze, by to byla powazna choroba. dnosze wrazenie, ze wiekszosc spoleczenstwa jest na cos uczulona. Byly mistrz Moto GP - Stoner, tez musial zrezygnowac z kilku wyscigow zanim odkryli na co jest uczulony... Uczulenie nie ma zwiazku z ta dyskusja. > A skoro już jesteśmy przy kulturystyce i fitness, objaśnij mi łaskawie, na jaki > ej podstawie opierasz swój sprzeciw wobec pogrubionego przez siebie stwierdzeni Mylisz to ty wiele rzeczy. Z tego co mi wiadomo fitness to gimnastyka, aerobik, a nie kulturystyka, ktora jest machaniem ciezarkami. > Nie. Moje stwierdzenie było wytknięciem ci, że opierasz swoje sądy na bardzo ni > amiarodajnym źródle. Jeśli jednak wziąłeś to do siebie, to pewnie jest coś na r > zeczy - w końcu ty sam znacznie lepiej orientujesz się we własnych słabościach > niż ja. Chyba znow nie wiesz o czym mowilem.... A jakim zrodle ? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: PS 24.10.10, 19:23 OK, znalazlem to: "Fantastyczny materiał do wyrabiania sobie opinii o ćwiczeniach siłowych i kulturystyce. Brawo. Niestety, nie wiem, co oglądasz w TzG, bo zamiast męczyć jakieś odmóżdzające pierdoły wolę sobie choćby "pomachać sztangielkami wte i wewte". " Moim zdaniem nie jest wielkim naduzyciem uznania tego jako aluzji do intelektu rozmowcy... No ale trzeba "blysnac" cieta riposta, nie ? Oczywiscie lepszego zrodla nie wskazalas... Natomiast gdzie uzylem slowa "myle" nie znalazlem... Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: ... 23.10.10, 01:17 liza_s napisała: > No jasne, 55 to już dla ciebie pewnie otyłość. ?>>no,sorry "lizo_s",ale "pulchne" zawsze bronią podobnych,ratując swoje kompleksy... Odpowiedz Link Zgłoś
pennies Re: ... 23.10.10, 15:01 Skąd wiesz? Widziałeś ostatnio jakąś kobietę z bliska? Odpowiedz Link Zgłoś
justynas1975 Re: ... 21.10.10, 14:35 wzrost 165 cm, waga 50 kg, BMI=18, no i mamy niedowagę Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: ... 21.10.10, 15:34 Bo norma to 67, nie ? Ha, ha... Glupi ci faceci, wola "niedowazone" laski... Odpowiedz Link Zgłoś
agagin statystyka.... 21.10.10, 18:33 zacznijmy od tego ze grupy zaledwie 600 osob nie mozna uznac za grupe reprezentatywna dla kobiet z calego kraju. Nie wiem czy moznaby ja uznac za odpowiednia dla sredniego miasta. 600 osob to moze przebadac ktokolwiek na potrzeby pracy magisterskiej czy licencjackiej, ale nie mozna przy takiej grupie podciagac wynikow na ok 10mln kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
marcys5 Re: ... 26.10.10, 19:08 A ja własnie uważam ze kobiety dbaja o siebie i to bardzo.Wystarczy spojrzec na to ile powstaje gabinetów medycyny estetycznej. Przeciez nikt mi nie powie ze z ich usług korzystaja Panowie,zwlaszcza ze takie zabiegi cieszą sie dużym powodzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
blekott Szczupłe i niezbadane 16.10.10, 12:45 Dziwią się, że tylko połowa byla w ciągu roku u ginekologa? Ja się dziwię że AŻ tyle, chyba ściemniają w tych ankietach. Kobiety w ciąży dostają termin po porodzie, a oni trują żeby latać na cytologie.. Odpowiedz Link Zgłoś
wrong_answer 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sportu 16.10.10, 14:14 To jest jakis zart. Przeciez kobiety w Polsce praktycznie sportu nie upawiaja. W przypadku mezczyzn tez nie jest rozowo, ale widzialem wielu mezczyzn, ktorzy graja w pilke nozna, koszykowke, siatkowke, squasha, tenisa, chodza na silownie, itd. A co w przypadku kobiet? Sportow zespolowych nie uprawiaja nigdy (widzieliscie kiedys grupe kobiet 25+ grajaca chocby w siatkowke? - oczywiscie nieplazowa - ja nie). Kobiety czasami chodza na basen, ale nie czesciej niz mezczyzni. No i jedyna aktywnosc dla niektorych kobiet to fitness, ale ja akurat to czesciej slysze, ze jakas chce isc sie zapisac niz rzeczywiscie chodzi... (tu akurat sa podobne do niektorych mezczyzn na silowni - przyjdzie 2 razy i wiecej sie nie pojawia). I jak one maja byc zadowolone ze swojej wagi... Odpowiedz Link Zgłoś
hela6 Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 16.10.10, 14:34 kluby fitness, joga, nordic walking - same kobiety, W domu facet otwiera piwo i tv a kobitka robi gimnastykę: ładuje pralkę, rozwiesza pranie, wypełnia lodówkę, zmywarkę opróżnia, gotuje, odkurza, ściera kurze. Odpowiedz Link Zgłoś
wrong_answer Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 16.10.10, 15:21 Mieszkalem w 120 tys. miescie. Wedlug mojego rozeznania klubow fitness moglo byc ok. 10, zalozmy, ze taki klub ogranizuje nie wiecej niz 4 zajecia dziennie (glownie wieczorami) przez 6 dni w tygodniu, na kazde uczeszcza 10 kobiet. To daje 2400 osob tygodniowo na 120 tys. miasto. A co bardziej ambitne panie uczeszczaja czesciej niz raz w tygodniu, co daje mniej mniej niz 4% kobiet chodzacych na fitness. Dzieci i starszuki nie chodza, a wiec dajmy lekka reka 8% kobiet! To wciaz smieszna liczba. Joga - tym sie kalorii nie spali... Nordic walking - jak dla mnie, to jest aktywnosc fizyczna dla ludzi 50+ i majacych problemy z kregoslupem, stawami itp. W innym przypadku strata czasu (beznadziejny stosunek wysilku do czasu). Co do prac domowych - moze mezczyzni chetniej by pomagali, jesli kobiety wykazywalyby chec uprawiania sportu... Przeciez prawie kazdy facet chcialby szczupla zone i na fitness jej chodzic "nie zabroni". Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_rower Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 16.10.10, 16:34 Nordic walking - mnie akurat machanie kijkami nie pociaga, ale to jest swietna rzecz dla ludzi w dowolnym wieku. Latwo mozna dostosowac poziom trudnosci do wlasnych mozliwosci. ... jesli lubisz machac kijkami oczywiscie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 16.10.10, 16:36 niezgadzam sie. u mnie w klubie sa 2 godziny rano i 4 godziny wieczorem (+2 w drugiej sali). W dzien dziewczynki 4-16 maja balet (2 grupy)na malej sali (3razy w tygodniu) a na duzej kobiety w ciazy i matki z dziecmi gimnastyke (tez po 2 razy w tygodniu). Rano na kazde zajecia jest co najmniej 10 osob - wieczorem zadarza sie i 30. Do tego silownia na ktorej ciagle ktos siedzi. Sauna (ale to chyba tylko ja korzystam ;p) Klub jest tylko dla kobiet. Nie chodzisz, nie widziales to co sie wypowiadasz? Komu by sie oplacalo jakby 3 osoby na krzyz chodzily? Faktycznie wydaje mi sie ze dziewczyny cwicza wiecej w klubach fitness niz mezczyzni, ktorzy czesto graja w pilke czy kosza - dlatego to mniej widac. Dodaj roboty domowe. Na koniec dodam ze jak biegam to kobiet widze more less tyle co facetow (tylko ze gorzej biegaja, ale z wiekszym samozaparciem...) na koniec dodam ze chodze do klubu codzinnie rano i wieczorem (tylko nie w niedziele bo zamkniete) Odpowiedz Link Zgłoś
wrong_answer Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 16.10.10, 18:10 Zajecia fitness to ja widywalem przy mojej silowni. Mysle, ze nawet przeszacowalem niz niedoszacowalem. Co do biegania to jestem strasznym przeciwnikiem. To niesamowicie zle wplywa na stawy (kolana!). Owszem, bieganie moze byc bezpieczne, ale trzeba miec odpowiednie buty (200+zl) i nie biegac po chodnikach i jezdniach, a raczej miekkim podlozu (wiem, ciezko w miescie spotkac). Tacy chwilowo zapaleni biegacze robia sobie wiecej szkody (dlugoterminiowo) niz pozytku. Odpowiedz Link Zgłoś
justynas1975 Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 21.10.10, 14:47 Ćwiczyłeś kiedyś jogę, że się o niej negatywnie wyrażasz? Wykonaj poprawnie kilka podstawowych asan i wtedy może się przekonasz jak ćwiczą mięśnie, rozciągają je. Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 01.11.10, 07:04 Wykonaj poprawnie kilka podstawowych asan i wtedy może się przekonasz jak ćwiczą mięśnie, rozciągają je Oczywiście, ale dużo kalorii przy tym nie spalisz. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 01.11.10, 10:30 Spalisz o wiele wiecej niz myslisz. Po prostu pokutuje przekonanie, ze sport musi polegać na bieganiu czy siłowni - joga to nie jest sport, ale filozofia i styl zycia - jej uprawanie autoamtycznie zakłada wegetarianizm, a madry wegetarinizm to np. niuzywanie białego cukru. Pomyslałes o tym? Nie. No własnie... Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 01.11.10, 07:06 Nordic walking - beznadziejny stosunek wysilku do czasu Jest wręcz przeciwnie - prawidłowy, szybki nordic ma rewelacyjny stosunek spalania kalorii do czasu. Jeśli więc nie potrafisz przebiec 15 minut bez zatrzymania, nordic na początek będzie w sam raz. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 01.11.10, 10:24 >Joga - tym sie kalorii nie spali... Widać , z e nie masz pojęcia o czym mówisz. Po godzinie asan pot leci z cżłowieka, jak na pustyni z Eskimosa - to jedne z njbardziej wyczerpujacych dla miesni form treningu , bo miesnie pozostaja w napieciu w długich interwałach - przy przecietnej siłówce miesnie sa napiete przez 4-5 sekund, w jodze to przeciętnie 2 do 8 minut! To jest typowe dla Polaków, ze wypowiadają sie o rzeczach, o których nie mają pojecia jak znawcy... Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 01.11.10, 10:33 >Dzieci i starszuki nie chodza, a wiec dajmy lekka reka 8% kobiet Koleny stereotyp. W te wakacje widziałam dwie grupy nordik walkingu w wieku 65- najstarsza uczestniczka 80 lat. Łódź. Kazda grupa po około 20 osób, w tym dwóch(!) męzczyzn i same kobiety. Frekwencja jak drut. Fakt, ze sie czegoś nie widziało, nie zakłada, ze tego nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
yohnjossarian Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 16.10.10, 15:41 No ale właśnie na tym to polega. Ja chodzę na siłownię 3 razy tygodniu, trzymam przy tym dietę, gram amatorsko w kosza. Ale jak moja dziewczyna zmusi się, żeby chociaż ze 3 tygodnie pochodzić na jakiś fitness albo siłownię (tak w sumie ze 6 wizyt), to potem przez rok potrafi o tym opowiadać i mówić, że ćwiczy niewiele mniej niż ja. Moje i jej koleżanki tak samo, nic ze sobą nie robią, tylko mówią, że muszą się zapisać, albo że kiedyś tak chodziły ło ho ho, chyba z miesiąc. Z drugiej strony, większość moich znajomych płci męskiej jeszcze przed końcem studiów zamieniło się w zasiedziałe, skostniałe trolle. Ale procentowo i tak kobiety wypadają dużo gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
wrong_answer Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 16.10.10, 18:04 Co do mezczyzn - tez prawda! Choc o wiele czesciej spotka sie mezczyzn, ktorzy chodza na swoja aktywnosc fizyczna (np. gry zespolowe), bo naprawde lubia i czerpia z tego przyjemnosc, a kobiety to na zasadzie "musze schudnac". Odpowiedz Link Zgłoś
the-only-izabela Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 16.10.10, 20:09 na sport kochaniutki, to trzeba mieć czas. ciekawe kto zajmie się małymi dziećmi i całą masa domowych obowiązków, których mężczyźni nie dostrzegają, bo przecież obiad sam na stół wjeżdża..... kobieta aktywna fizycznie jest przez cały dzień a jedynym sportem faceta, jest piwo, papieros i piłka nożna tv. taka smutna prawda Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 16.10.10, 22:30 1, ruch - co najmniej 1 godzina dziennie przy 65 pr swojego tetna maks 2, zdrowe jedzenie - nie diztea w skrocie nie jesc smieci ale mniej - ryby i warzywa 3, seks - dokat tylko mozna 4. angazowac sie - spolecznie ,emocjonalnie w cokolwiek byc z ludzmi, 5. nie wydawac wiecej niz masz 6. no i bawic sie - bawic sie - w przyrodzie nie ma starosci - jest tylko uklad - rozpad vs budowa czynniki 1-6 wysylaja sygnal - Budowac ! Wiosna!!!!!!!! i oto caly ten tzw problem ale podstwa jest Ruch - a z tym w Polsce jest fatalnie - nie tylko - jedyny kraj jako calosc ktory powaznie do tego podchodzi to jest Szwecja - Odpowiedz Link Zgłoś
pennies Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 18.10.10, 16:56 Zapomniałeś o intelekcie. Nie wiem, jak można prowadzenie zdrowego stylu życia uczynić swoim priorytetem i jednocześnie lekceważyć intelekt i umysł. Dieta? Sport? Regeneracja? Oczywiście. Koniecznie nawet. Ale do tego należałoby jeszcze dodać aktywność umysłową. Jeśli mięśnie należy atakować pod każdym kątem, żeby dostarczyć im bodźców do rozwoju i utrzymać dzięki temu sprawność fizyczną, to podobnie należałoby postępować w sferze intelektualnej, aby utrzymać sprawność umysłową. Przy obu typach aktywności można mówić o prowadzeniu prawdziwie zdrowego trybu życia. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: 56%. Polek nie wyobraża sobie życia bez sport 21.10.10, 02:29 Do sportu kobiety w Polsce zaliczaja codzienne spacery w dziecmi i psami, oraz dojszcia na piechote do autobusu. Odpowiedz Link Zgłoś
ndjamena co zrobić z teściową 16.10.10, 15:15 kieruje się zasadą: wolę nie wiedzieć. wszelkie argumenty o pożyteczności cytologii badań okresowych, kontroli piersi upadły, logiką nie przekonałam, szantażem, namowami też nie, jakieś pomysły? ps. bez głupich żartów, zależy mi na jej zdrowiu Odpowiedz Link Zgłoś
liza_s Re: Szczupłe i niezbadane 16.10.10, 16:21 Leżenie plackiem na plaży ma wiele amatorek, ale nie nazwałabym tego ruchem na świeżym powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Szczupłe i niezbadane?, tłusta kobieta to zaraza. 16.10.10, 18:01 Może być mała, i w okularach nie przeszkadza, ale tłusta niby wypasione zwierze z chlewa, to nie moge, mam jakieś kompleksy. Ale badania powinny kobiety już od czasu do czasu przeprowadzać. Choćby tylko po to żeby sprawdzić czy się jakiś trypel nie trafił. Kurde nigdzie nie pisałem Baba aż strach, powoli porządnieje?. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Seks z tłusta Babą, to niby z foką w akwarium. 16.10.10, 18:16 A to nie przyjemność, tylko męka piekelna, no chłop ma problemy. Mam kolegę który ma kochanicę a niby japońska świnie z wiszącym brzuchem. Chwyciła mnie pod stołem po kryjomu, ze tak powiem za udo, ręka była ciepła nie powiem, udałem później pijanego i poszedłem. Naprawdę niema sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Prawda o pożywieniu, sporcie i sadełku. 17.10.10, 11:29 Człowiek jest z natury zwierzęciem które biega, przez sport nie odbudujesz żadnego sadełka. Zgoda wzmocnisz ciało i skórę czyli jest tez pozytywne. Uważaj już przy zakupach, kupuj chude mięso i kiełbasę. Czy wiesz że żeby odbudować paczkę Chipsów musiała byś 30km biegać?. Pokaz charakter jedz połowę, czyli wstawaj od stołu nie najedzona. Jedzenie po 18 tej góra 19 tej, jest przestępstwem, którego będziesz jutro żałować. Przestępstwem największym jest picie alkoholu w późną noc z pięknymi zakąskami, jutro warzysz 2kg więcej. Radze; Jedz do kanapek rano i wieczorem Sałatę, nie tylko ja i inni zauważyli pozytywne efekty, jest nie udowodnione naukowo ale działa. Kanapka rano; to "jedna bułka z chudą kełbasą albo szyneczka, czy chudym serem (nie 45% tłuszczu) góra do tego jedne jajko. Obiad; Warzywka i mała porcja chudego mięsa, unikaj dużej ilości Kartofli, pasą okrutnie. Kanapka wieczorem (do 19 tej nie później) podobnie jak śniadanie. Do tego sport, a mężczyżni będą za tobą z zazdrości gwizdać. Odpowiedz Link Zgłoś
baymama Kiedy o zdrowiu mężczyzn? 16.10.10, 18:20 Kiedy wreszcie przeczytam jak to zdrowo żyją mężczyźni? Coraz częściej czytam jakieś bzdury o kobietach. Że się nie myją, więc śmierdzą, teraz - że nie chcą się badać. Według mnie lobby medyczne chce dobrze zarobić i wie, że to właśnie kobiety są przeczulone na punkcie swojego zdrowia i wyglądu, więc próbuje wymusić różne obowiązkowe badania. Jakoś nic nie słyszałam o projekcie obowiązkowych badań prostaty u mężczyzn. Już widzę ich zachwyt, gdyby od tego badania zależało, czy mogą podjąć pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
jasio.cekin Re: Kiedy o zdrowiu mężczyzn? 16.10.10, 19:21 Mądrze piszesz ! Niektórym "chłopom" worek... plew, między udami , nie przeszkadza ! Zerknij na wcześniejszy wpis- b.k. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Kiedy o zdrowiu mężczyzn? 16.10.10, 20:27 A od kiedy to chudzi faceci sa w modzie ? "Samiec alfa" musi wazyc przeciez... Czyli wszystko jest ok, nie ma o czym pisac... Odpowiedz Link Zgłoś
wiesiekwiesiek11 Szczupłe i niezbadane 16.10.10, 20:52 Nie bardzo za to wierzą, że na zachowanie zdrowia mają wpływ badania profilaktyczne, aktywność fizyczna i seks bo te wszystkie aktywności zostały zawłaszczone przez mężczyzn, maszyna do pieprzenia, maszyna do uprawiania sportu ... Dobrze, że Polki takie zwierzęce, takie nie maszynowe. Odpowiedz Link Zgłoś
pepegi Szczupłe i niezbadane 17.10.10, 08:09 "Ciekawe, że linię częściej utrzymują kobiety z wykształceniem podstawowym lub zawodowym niż z wyższym." No rzeczywiście, fascynujące. Bo tak trudno wydedukować, że te drugie zazwyczaj siedzą po 8 albo i więcej godzin z tyłkiem przyklejonym do krzesła. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktuskowo Szczupłe i niezbadane 17.10.10, 08:35 Tak jest. Polki, to nie tylko te różne Neleczki, Agnisie, Jamalusie, które mają dostęp do neta i kompa, mają za co kupić Gazetę, także fakultet albo i dwa. Polki to też te kobiety, które z trudem unoszą ciężar dnia powszedniego, nie mają pracy lub pracują za grosze, wygłodzone i z niedowagą. One nie są w stanie się bronić, nikt o nie nie dba, nie ankietuje, nie zabiega o ich względy. Wg gazet, firm kosmetycznych, odzieżowych ich nie ma, one nie istnieją. Od wielu lat czytam różne Gazety- nie ma artukułów, wywiadów, refleksji o tych Paniach. One dla redachtorstwa nie istnieją-to nie target dla reklamy i handlu , niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
skarabeusz.easy Re: Szczupłe i niezbadane 17.10.10, 10:28 Osobiście, to znam może ze dwie kobiety, które prowadzą zdrowy tryb życia. I bardzo niewiele takich, które ruszją sie i to na świezym powietrzu. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
baymama Re: Szczupłe i niezbadane 17.10.10, 12:25 Osobiście, to znam może ze dwie kobiety, które prowadzą zdrowy tryb życia. I bardzo niewiele takich, które ruszją sie i to na świezym powietrzu. Szkoda. Osobiście nie znam żadnej kobiety, ani mężczyzny, którzy przywiązywaliby szczególną uwagę do tzw. zdrowego trybu życia i byliby z tego powodu bardziej chorzy. Kobiety więcej i częściej są na świeżym powietrzu, ponieważ robią codzienne zakupy i rzadziej niż mężczyźni korzystają z samochodów. Moje środowisko to 50+, czynne zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Szczupłe i niebadane, ale zdrowe jak należy. 17.10.10, 12:52 baymama napisała: > Osobiście, to znam może ze dwie kobiety, które prowadzą zdrowy tryb życia. I ba > rdzo niewiele takich, które ruszją sie i to na świezym powietrzu. Szkoda. > > Osobiście nie znam żadnej kobiety, ani mężczyzny, którzy przywiązywaliby szczeg > ólną uwagę do tzw. zdrowego trybu życia i byliby z tego powodu bardziej chorzy. > Kobiety więcej i częściej są na świeżym powietrzu, ponieważ robią codzienne z > akupy i rzadziej niż mężczyźni korzystają z samochodów. Moje środowisko to 50+, > czynne zawodowo. Jak u góry pisałem sport to nie wszystko. Ale robienie zakupów, to w zasadzie nie jest sport, chyba ze kupujesz buty, i te ciągłe przymiarki. Kobieta po 50 tce, no cóż niektóre wyglądają ok i nawet więcej, kto o siebie dba. Z mężczyznami po 50 tce jest w zasadzie gorzej, zwłaszcza w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Szczupłe i niebadane, ale zdrowe jak należy. 01.11.10, 10:51 >Ale robienie zakupów, to w zasadzie nie jest sport, chyba ze kupujesz buty, >i te ciągłe przymiarki. Ona pisała o typowej kobiecie kupujacej na rynku ziemniaki, wrzywa i całą resztę dla czteroosobowej rodziny i potem dzwigajacej 6 kg do domu piechotą. To sa typowe polskie widoki. Nie jest to sport, ale jest to ruch. Z mojego punktu widzenai ludzie nie uprawiają sportu, bo albo im sie nie chce. albo zwyczajnie nei maja na to czasu. W te wakacje przejechałam na rowerze 700 km i przeszłam około 150 do tego około 60 km z wózkeim inwalidzkim... Nic na to nie poradze, ze lubię sporty indywidualne i na powietrzu - rower, długie marsze, góry - zima to dla mnei koszmar - nei znosze siłowni, fitrnes mnei wku...a - co to za radosc powtarzać w kólko te same układy do lustra w sali z jarzeniówkami, nie mam grupy do granai w kosza czy siatkę. Moze w takim wypadku ktoś zechce mi zaproponowac sport na zimę, taki, zebym nie musiaął z aneigo płacić fortuny i sprawiał mi choć trochę przyjemnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Szczupłe i niebadane, ale zdrowe jak należy. 01.11.10, 12:24 To zima nie wolno jezdzic i chodzic ? No tak.. chodzenie to nie sport... Biegac pewnie tez nie wolno... Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Szczupłe i niebadane, ale zdrowe jak należy. 01.11.10, 16:19 Przejedz 40 km na rowerze zimą w sniegu , mrozie i wiejącym w twarz wietrze po ciemku w lesie (czyli około 17) . A wtedy pogadamy. Rzeczywiscie - przyjemnosc zajebista. Zanim cos napiszesz, to pomysl. A bieganie po lodzie , no kuzwa, naprawdę zajebista jazda - tylko sie cieszyć z rozwalonych stawów po miesiącu. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Szczupłe i niebadane, ale zdrowe jak należy. 01.11.10, 18:36 Oh, biedaczko... faktycznie masz problem... Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Szczupłe i niebadane, ale zdrowe jak należy. 01.11.10, 20:20 hermina5: > Przejedz 40 km na rowerze zimą Jesli 40 to dla Ciebie za dużo, to przejedź 20. hermina5: > w sniegu Kto Ci każe w śniegu? Drogi są na ogół odśnieżane i przejezdne hermina5: > mrozie i wiejącym w twarz wietrze To poczekaj na zmianę kierunku wiatru. Albo posmaruj sobie twarz tłustym kremem. hermina5: > po ciemku w lesie (czyli około 17) Staroświeckie dynamo istotnie odmawia posłuszeństwa w śniegu. Ale obecnie nietrudno o dobre oświetlenie na baterie. hermina5: > Rzeczywiscie - przyjemnosc zajebista. Spróbuj, zanim potępisz i skreślisz. Ja mam drogę do pracy przez lasek. Odpuszczam sobie tą trasę zwykle na jakieś dwa tygodnie rocznie, na wiosnę, kiedy śnieg to topnieje to zamarza i wtedy na jednej stromej górce robi się tak ślisko, że nie jestem w stanie wepchnąć roweru, bo mi stopy buksują. Wtedy jadę normalną jezdnią razem z samochodami, trochę dookoła. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Szczupłe i niebadane, ale zdrowe jak należy. 03.11.10, 12:05 > Jesli 40 to dla Ciebie za dużo, to przejedź 20. Doskonale wiesz, ze 40 km to pikuś, Chodzi o warunki, a nie o dystans. > Kto Ci każe w śniegu? Drogi są na ogół odśnieżane i przejezdne Istota dobrej jazdy na rowerze jest dla mnie PLENER A nie droga z bonusem samochodowo-błotnym z roztopionego sniegu wymieszanego z solą. Oczywiscie, widziałam już np. biegaczy w godzinach szczytu na najbardziej zatłoczonej samochodami arterii maista, ale to, co o tym mysle, zostawiam dla siebie. > Spróbuj, zanim potępisz i skreślisz. Spróbowałam i porównanie jazdy w padzierniku z jazda w styczniu np. takim jak w tamtym roku jest ZADNE. To tak jakbyś porównywał chodzenie po górach zima i latem. Odpowiedz Link Zgłoś
niewinna Szczupłe i niezbadane 18.10.10, 22:16 Chodzę na fitness REGULARNIE od paru lat. Jeżdżę na rowerze, ryję ostro w ogródku latem. Biegam z siatami, sprzątam chatę, buduję dom na wsi. Kochamy się z mężem REGULARNIE bo i mamy czas i ochotę i ciała sprężyste i szczęśliwe a więc odstresowane a więc łaknące porządnego seksu:-) Był mały kryzys po dziecku z tym wszystkim ale teraz jest wspaniale. Nie wyobrażam sobie zasiedzenia na stolcu jakimkolwiek. Dupa rośnie tak straszliwie, że potem żadne biegi nie pomogą. Te pozornie szczupłe lasencje w rurkach jak tylko się rozbierają czar pryska. Cellulit i galareta w jednym. TYLKO REGULARNA, UMIARKOWANA aktywność fizyczna możne ustrzec nas kobiety przed losem starego, upasionego do granic możliwości wieprza. DIETA i RUCH jest podstawą zadowolenia ze swojego ciała. A jak ciało jest dopieszczone to i umysł jak brzytewka. Ramole sprzed telewizorów do garów i dzieci a kobiety na fitness. A najlepiej razem na rower!!! Rewelacja. Można zakończyć wycieczkę seksem w leśnych ostępach albo ogniskiem i piwem bezalkoholowym:-)))))) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Szczupłe i niezbadane 18.10.10, 23:15 niewinna napisała: Można zakończyć wycieczkę seksem w leśnych ostępach albo ogniskiem i piwem bezalkoholowym:-)) > To ja juz wole piwo na kanapie i sex na dywanie, a na wycieczke rowerowa do lasu nie bede baby wloczyl jakiejs zebym sie mial z nia tam jeszcze uzerac i nie mogl popatrzec na inne rowerzystki. Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Szczupłe i niezbadane 18.10.10, 23:17 aha,zapomnialem piwo bezalkoholowe to onanizm Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Artusa o swym doświadczeniu z nadwagą. 19.10.10, 14:48 Cieszy mnie że ten tak ważny temat nie zaginął już w Eterze. Do pewnego czasu (powiązania zawodowe) bylem bardzo aktywny sportowo. Gdzieś później nie było to, tak że powiem potrzebne. Piwko, Alkohole z pięknymi zakąskami, noce jedzenia i picia, film "Wielkie żarcie" był w porównaniu tylko błahostką. Nim sie obejrzałem ważyłem blisko 140 kg ( mam 1.86m). Naraz przyszło opamiętanie. Z nadwagą należy coś zrobić, i wrócić do stanu starego czyli normalności. Walka trwała blisko rok, dziś ważę znów 94kg i to trzymam. Z danych Amerykańskich ubezpieczeń jest stan idealny, czyli wzrost + 10%. Moje doświadczenia są interesujące. Rower?, ha, dojechałem do pierwszej krzyżówki i koła wysadzały z hukiem, niby przy wjeździe na minę. Totalna rezygnacja z piwa, nocnych eskapad wielkiego żarcia i picia, liczenie kalorii, pływanie, i sport. Walka z nadwagą to nie tylko sprawa charakteru, ale i wiedza. Dziś jestem mądrzejszy znów żyje normalnie, mam nadzieją że tak i pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Re: Szczupłe i niezbadane 20.10.10, 10:00 nie dziwie sie ze nie chodza do lekarza - toz w tym kraju to najwieksze ryzyko, niebezpieczenstwo - dobija cie ! Odpowiedz Link Zgłoś
mariszkka nie dbamy o swoje piękno 25.10.10, 15:03 polki nie tylko nie dbają o swoje zdrowie ale ignorują też dbanie urodę (w tym również niżej podpisana), uważając ją za coś naturalnego i niezbywalnego. zamiast rzucić fajki i ograniczyć wyjścia do knajp, oszczędzamy na kremach i zabiegach, uważamy salony urody za zbędny luksus, a wizyty u kosmetyczki za wydarzenie prawie odświętne! ale nawet jeśli wiem, że powinnam dbać o siebie porządniej (w końcu trzydziestka na karku), to jakoś nie umiem się do tego zabrać... to nie moja wina - po prostu nikt mnie tego nie nauczył.. Odpowiedz Link Zgłoś
demonique80 Re: nie dbamy o swoje piękno 25.10.10, 15:35 Tjaaaa, ale z drugiej strony jakoś żal wydawać kasę na zabiegi kosmetyczne! Nawet jeśli wiem że powinnam :P Ale przynajmniej chodzę na masaże wyszczuplające (do Ce Ce Studio Urody), więc to nie jest tak, że w ogóle nie dbam o ciało.... :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
piskizmiski Szczupłe i niezbadane 01.11.10, 00:13 Zastanawiam się tylko po co LUXMED uczestniczy w takich badaniach? Nawet jak znajda sie panie chetne do badan profilaktycznych, to na wizyte do specjalisty w Luxmedzie uda sie im umowic za minimum 1,5 miesiaca a na badania profilaktyczne za 2,5 m-ca (mówie o Warszawie). Odpowiedz Link Zgłoś