ubiquitousghost88 18.11.10, 18:33 No tak, bez butelki w tytule artykuł oleją... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kpix po co mieszać naukę z letalnymi historyjkami? 18.11.10, 19:39 nauka nie jest "do Hiroszimy", tylko "do nauki". od tego typu dziwnych konotacji, w społeczeństwie fizyka jądrowa kojarzy się ... z bombą atomową... Nie! Fizyka jądrowa czy cząstek są po to, by ludzkość poznała elementarne cegiełki świata i oddziaływania między nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: po co mieszać naukę z letalnymi historyjkami? 18.11.10, 20:15 kpix napisał: > nauka nie jest "do Hiroszimy", tylko "do nauki". > > od tego typu dziwnych konotacji, w społeczeństwie fizyka jądrowa kojarzy się .. > . z bombą atomową... Nie! Fizyka jądrowa czy cząstek są po to, by ludzkość > poznała elementarne cegiełki świata i oddziaływania między nimi. Prawidłowe definicje przedmiotu fizyki jądrowej są dla Ciebie i Tobie podobnych, a porównania do bomby atomowej - dla debili. Tych drugich jest więcej, więc rachunek jest prosty ;) Odpowiedz Link Zgłoś
alicja.30.tysiecy ___ Węgrzy też się ługu nie bali... ___ 18.11.10, 21:27 Węgrzy też się ługu nie bali i mieli go całkowicie pod kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
jiddu Re: ___ Węgrzy też się ługu nie bali... ___ 18.11.10, 21:53 Żarówka też może być niebezpieczna, kto wie jakie konsekwencje może wywołać we wszechświecie przegrzany drucik ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Quant, 18.11.10, 22:19 jeżeli jesteś związany z nauką i wygłaszasz takie opinie, to hmmm... bardzo hmmm... Jest mnóstwo inteligentnych ludzi, nawet pracowników naukowych, którzy PO PROSTU nie są fizykami. Skończywszy z kwestiami formalnymi, po prostu trzeba uważać czym się zaszczepia społeczeństwo. W szerszej perspektywie, czy Europa ma przestać finansować fizykę subatomową, bo będzie się bać, że to "bomba atomowa"? Po co ten wtręt z "Hiroszimą"? Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Quant, 19.11.10, 00:04 kpix napisał: > jeżeli jesteś związany z nauką i wygłaszasz takie opinie, to hmmm... bardzo hmm > m... Możesz sprecyzować to "hmm"? :) Przedstawiłem swoją opinię w formie żartobliwej bo tak było szybciej. Jeżeli chcesz bardziej poważnie, to sprawa moim zdaniem wygląda następująco: współczesna fizyka (w tym także jądrowa) jest dziedziną na tyle hermetyczną, że kwestie nią objęte są zasadniczo niezrozumiałe dla tzw. "przeciętnego zjadacza chleba". Nie można jednak tej hermetyczności pogłębiać poprzez ograniczanie wszelkich informacji wyłącznie do kręgu fizyków, innymi słowy należy przynajmniej próbować ją popularyzować (podobnie jak inne dziedziny nauki). I tu pojawia się problem, ponieważ formułowanie precyzyjnych opisów i doniesień wymagałoby używania profesjonalnego języka, którego "przeciętny zjadacz chleba" nie rozumie. Popularyzatorzy nauki używają zatem porównań i słów kluczy odwołujących się do powszechnych skojarzeń, dzięki którym da się zwrócić uwagę ludzi, których dana dziedzina zasadniczo nie interesuje. Obaj wiemy czym zajmuje się fizyka jądrowa i jest dla nas oczywiste, że bomba atomowa była tylko jednym z osiągnięć tej dziedziny, w dodatku tym najbardziej niechlubnym. Problem w tym, że większość ludzi nie ma pojęcia o akceleratorach, Modelu Standardowym, mechanice kwantowej, budowie jądra atomowego i tak dalej, natomiast doskonale wie co to jest bomba atomowa (w każdym razie uważa, że wie). Dlatego właśnie wyrażanie wielkości energii powstałej w trakcie danego zjawiska fizycznego w dżulach, niewiele powie przeciętnemu czytelnikowi gazety codziennej, natomiast odniesienie tej energii do znanego z historii wybuchu bomby zrzuconej na Hiroszimę, da im jakieś wyobrażenie. Oczywiście nie uważam tych ludzi naprawdę za debili, brak wiedzy w jakiejś dziedzinie nie jest podstawą do pogardy. To określenie było żartem, przy czym po Twojej reakcji przyznaję, że niezbyt udanym i niestosownym. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Quant, 19.11.10, 10:48 metoda dawania pojęcia poprzez odniesienia do "Hiroszim" itd. ma imo groźne skutki uboczne. Można napisać o podstawowych cegiełkach wszechświata. Można ilustrować antymaterię przy pomocy śmiesznej karykatury odbitej w lustrze. Samo mówienie o anihilowaniu się materii z antymaterią ma w sobie sex appeal. Można postawić pytanie: czy będąc zbudowani w całości z antymaterii wyglądalibyśmy i myślelibyśmy identycznie - czy jednak troszkę inaczej? - i że właśnie odpowiedzi na to pytanie naukowcy poszukują. Nie trzeba tu wtrętów o bombie atomowej, których zresztą podstawowa zasada działania nie ma z antymaterią nic wspólnego... Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Quant, 19.11.10, 16:33 kpix napisał: >Samo mówienie o anihilowaniu się materii z antymaterią ma w sobie sex appeal. Otóż właśnie o to chodzi. Antymateria ma dziesiątki różnych cech (w większości takich samych jak materia), ale najbardziej przemawiająca do wyobraźni jest ta jej cecha, która powoduje anihilację z materią. Gigantyczna eksplozja jest po prostu czymś ciekawszym dla przeciętnego czytelnika, który statystycznie lubi zdarzenia spektakularne ;) >Nie trzeba tu wtrętów o bombie atomowej, których >zresztą podstawowa zasada działania nie ma z antymaterią nic wspólnego... No nie wiem czy nic wspólnego. Tak w rozszczepieniu ciężkich jąder, jak i w anihilacji, w ostatecznym rozrachunku chodzi o zamianę materii w energię. Tyle, że w przypadku reakcji rozszczepiania, w energię zamienia się niewielka część materii, a w przypadku anihilacji - całość. Moim zdaniem można mówić tu o podobieństwie w energetycznych podstawach obu procesów. Oczywiście nie oznacza to, że antymateria pełni jakąkolwiek rolę w budowie i zasadzie działania bomby atomowej, bo w sposób oczywisty nie pełni. Odpowiedz Link Zgłoś
krylos.com Butelczyna z antymaterią 18.11.10, 21:30 No to Warp-drive widać już na horyzoncie. Teraz czekamy tylko na III Wojnę Światową i wizytę gości z Wulkana :P Odpowiedz Link Zgłoś
marcin-graczyk Przy pomocy vs. za pomocą 18.11.10, 21:32 NAUCZ SIĘ REDAKTORZYNO OD SIEDMIU BOLEŚCI UŻYWANIA ZWROTÓW „PRZY POMOCY” I „ZA POMOCĄ” Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe rewelacyjny artykuł! 18.11.10, 22:35 mam nadzieję, że wykryty przez ciebie błąd autora cię zaspokoił i możesz dzięki temu spokojnie zasnąć. Wiem, zacząłem zdanie z małej litery, ale nie chciało mi się poprawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
stereoclub Re: Przy pomocy vs. za pomocą 18.11.10, 23:31 Nie drzyj ryja. Mysle, ze Forum mi wybaczy, ten zwrot, ale do pewnych ludzi, nie trafiaja inne slowa. Dowiédz sie moze w redakcji ND co oznaczaja wielkie litery. Tam tez pozostan. Odpowiedz Link Zgłoś
kls888 Butelczyna z antymaterią 18.11.10, 21:44 w tym artykule pisze że uczeni chcą sie dowiedziec dzieki takim badaniom skąd się wzieliśmy my i cały ten wszechświat.To niesamowite,czyżby uczeni byli niewierzący. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Nie mieszaj pojęć 18.11.10, 23:39 Fizycy zawodowo zajmują się fizyką, badaniem świata materialnego. Metafizyką mogą zajmować się raczej amatorsko, a i to nie wszyscy. Pytanie "Skąd się to wszystko wzięło" nie ma tu znaczenia ontologicznego. Zdziwiłbyś się, ilu jest wierzących fizyków. Czasem, gdy się zaczyna coś rozumieć z porządku tego świata, nie sposób oprzeć się wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
totus.tytus Watykan zostanie wysadzony za pomocą 18.11.10, 21:56 antyklerykałów, codajbożeamen. A nie jakąś tam antymaterią, która - jak powszechnie wiadomo - jest wymysłem Szatana. Odpowiedz Link Zgłoś
jolkas1 Re: Watykan zostanie wysadzony za pomocą 18.11.10, 22:12 chyba jednak klerykałów Odpowiedz Link Zgłoś
wellness1978 Butelczyna z antymaterią 18.11.10, 22:25 Jakie to podniecające! Ale antymateria natymaterią, a kiedy uruchomią ponownie LHC? Odpowiedz Link Zgłoś
snowbabe Re: Butelczyna z antymaterią 19.11.10, 00:36 A jak sądzisz, przy pomocy czego udało się tą antymaterię uzyskać? LHC całkiem sprawnie działa od wielu miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
lukenko Butelczyna z antymaterią 18.11.10, 22:44 Atom wodoru jest jedynym, którego poziomy energetyczne daje się wyznaczyć ściśle więc można powiedzieć, że wiemy o jego zachowaniu dużo w stosunku do innych atomów. Stąd też jest wg. mnie najlepiej poznany. Moim zdaniem porównanie widm ciężkich pierwiastków antymaterii, z analogami materii pozwoli nieco zweryfikować teorię. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_ozapa_huhuya Butelczyna z antymaterią 18.11.10, 23:09 Łe... To zwykła materia. Tylko w czasie płynącym w przeciwnym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Zastrzeżenie nr 1 18.11.10, 23:14 Piotr Cieśliński napisał: ... > ...(materia w spotkaniu z antymaterią anihiluje, a więc zamienia się w promieniowanie) Więcej... wyborcza.pl/1,75476,8683405,Butelczyna_z_antymateria.html#ixzz15frrXAWj > Pane Peter, to neprawda. Uzasadnienie: Jest taka materia, która w spotkaniu z antymaterią nie anihiluje a więc nie zamienia się w promieniowanie. Przykład: Proton i pozyton. Pytanie: Jak nazywa się układ złożony z protonu i pozytonu ? Odpowiedz Link Zgłoś
hjn Re: Zastrzeżenie nr 1 19.11.10, 00:42 Układ taki nie istnieje, ponieważ proton i pozyton odpychają się wzajemnie silnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Zastrzeżenie nr 1 19.11.10, 10:50 jeżeli już to elektromagnetycznie. Proton jest hadronem, pozyton - leptonem (czyli cząstką która nie wykazuje oddziaływań silnych z niczym). Odpowiedz Link Zgłoś
hjn Re: Zastrzeżenie nr 1 19.11.10, 21:15 Trochę źle się wyraziłem. Chodziło mi o siłę oddziaływania, jest ona poprostu duża. Odziaływanie jest oczywiśnie elektromagnetyczne, nie tzw. "silne" (oddziaływania jądrowe). Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Zastrzeżenie nr 1 19.11.10, 16:56 pies_na_teorie napisał: > Jest taka materia, która w spotkaniu z antymaterią nie anihiluje a więc nie > zamienia się w promieniowanie. Trochę mylące jest takie ujęcia zjawiska. Anihilacja jest procesem zachodzącym pomiędzy cząstką materii i JEJ antycząstką. Jeżeli zatem mówimy o anihilacji, to powinniśmy rozważać spotkanie protonu z antyprotonem i elektronu z pozytonem, a nie protonu z pozytonem, bo to nie są cząstki równoważne masowo. > Pytanie: > Jak nazywa się układ złożony z protonu i pozytonu ? A co rozumiesz przez "układ"? Jeżeli sugerujesz istnienie stabilnego atomu z protonem i pozytonem, to mówiąc szczerze nie słyszałem o czymś takim. Pozyton ma jednak tyle wspólnego z protonem, że proton odrzucając pozyton staje się neutronem (przy okazji ucieka neutrino elektronowe). Odpowiedz Link Zgłoś
w_goroncej_wodzie_company Re: Zastrzeżenie nr 1 19.11.10, 20:08 quant34 napisał: > pies_na_teorie napisał: > . > > Pytanie: > > Jak nazywa się układ złożony z protonu i pozytonu ? > > A co rozumiesz przez "układ"? Jeżeli sugerujesz istnienie stabilnego atomu z pr > otonem i pozytonem, to mówiąc szczerze nie słyszałem o czymś takim. Pozyton ma > jednak tyle wspólnego z protonem, że proton odrzucając pozyton staje się neutro > nem (przy okazji ucieka neutrino elektronowe). > A czy proton samorzutnie może odrzucić pozyton? nie jest do tego przypadkiem potrzebna jakaś energia (=promieniowanie)? Która przemiana jądrowa jest bardziej prawdopodobna: 1) neutron + ... -> proton + elektron + ... 2) proton + ... -> neutron + pozyton + ... i która z nich jest odwracalna, czyli może przebiegać w drugą stronę? Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Trwałość protonu 20.11.10, 01:03 Możliwość spontanicznego rozpadu protonu była badana baardzo szczegółowo ponad 30 lat temu. Została wykluczona z wielkim prawdopodobieństwem, to znaczy jeżeli proton się spontanicznie rozpada, to okres połowicznego zaniku jest większy, niż wiek wszechświata. Neutron, jak wiadomo, rozpada się spontanicznie (na proton, elektron i antyneutrino elektronowe), a w procesie rozpadu wydziela się energia. Rozpad nie jest wysokoenergetyczny, ponieważ jest to efekt oddziaływań słabych, a ściślej - słabo-elektromagnetycznych. O ile pamiętam, okres połowicznego rozpadu swobodnego neutronu jest rzędu 1000 lat. Występuje również spontaniczne zjawisko wychwytu elektronu przez proton wchodzący w skład jądra atomu (jest to jeden z rodzajów reakcji jądrowch). W efekcie emitowane jest neutrino elektronowe. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Zastrzeżenie nr 1 20.11.10, 15:14 w_goroncej_wodzie_company napisał: > A czy proton samorzutnie może odrzucić pozyton? Tego nie wiadomo do końca, ale wszystko wskazuje na to, że nie może. Model Standardowy wyklucza samorzutny rozpad protonu, łamałoby to bowiem prawo zachowania liczby barionowej. Możliwość taka pojawia się jedynie w kilku teoriach GUT stanowiących rozszerzenie Modelu Standardowego, teorii strun i w modelu supersymetrii. Jak dotąd jednak nigdy nie zaobserwowano takiego zjawiska i większość fizyków jest przekonana, że takie zjawisko nie istnieje. > nie jest do tego przypadkiem po > trzebna jakaś energia (=promieniowanie)? W tym przypadku zjawisko rozpadu protonu jest w pełni możliwe i wielokrotnie stwierdzone. W istocie wszystkie zderzenia z udziałem protonów w akceleratorach prowadzą do ich rozpadu. W tym jednak wypadku nie jest to rozpad samorzutny, ale wywołany wysoką energią zderzeń, przy czym energia ta nie pochodzi z promieniowania, ale z prędkości zderzanych cząstek (ściślej - z ich prędkości i masy) > Która przemiana jądrowa jest bardziej prawdopodobna: > 1) neutron + ... -> proton + elektron + ... > 2) proton + ... -> neutron + pozyton + ... > i która z nich jest odwracalna, czyli może przebiegać w drugą stronę? Rozumiem, że chodzi Ci o dwa typy rozpadu beta? Jeżeli tak, to pierwszym wariancie (rozpad beta minus) neutron przekształca się w proton, elektron i antyneutrino elektronowe, natomiast w drugim proton przechodzi w neutron, pozyton i neutrino elektronowe. W pierwszym wariancie proces spowodowany jest emisją bozonu W-, natomiast w drugim bozonu W+. Oba procesy bez przerwy zachodzą w jądrach atomowych. Należy jednak zwrócić uwagę, że proces przemiany neutronu w proton i protonu w neutron, zachodzący w jądrze atomowym, to nie to samo, co samorzutny rozpad swobodnego neutronu czy protonu. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: Zastrzeżenie nr 1 20.11.10, 14:41 > pies_na_teorie napisał: > > > Jest taka materia, która w spotkaniu z antymaterią nie anihiluje a więc nie > > zamienia się w promieniowanie. > > Trochę mylące jest takie ujęcia zjawiska. Anihilacja jest procesem zachodzącym > pomiędzy cząstką materii i JEJ antycząstką. Jeżeli zatem mówimy o anihilacji, t > o powinniśmy rozważać spotkanie protonu z antyprotonem i elektronu z pozytonem, > a nie protonu z pozytonem, bo to nie są cząstki równoważne masowo. > Wniosek z tego co piszesz jest taki, że nie dochodzi do anihilacji materii i antymaterii, jeżeli nie dochodzi do kontaktu antycząstek. Tak ? Wydaje się, że nawet kontakt antycząstek nie musi prowadzić do anihilacji, jeżeli są akurat w stanach niekompatybilnych. Reasumując - materia i antymateria mogą występować wspólnie jako różne formy masy, co przewiduje hipoteza elektropozytonowa. > > Pytanie: > > Jak nazywa się układ złożony z protonu i pozytonu ? > > A co rozumiesz przez "układ"? Jeżeli sugerujesz istnienie stabilnego atomu z pr > otonem i pozytonem, to mówiąc szczerze nie słyszałem o czymś takim. > Są to nagminnie występujące atomy wodoru... > Pozyton ma jednak tyle wspólnego z protonem, że proton odrzucając pozyton staje się > neutronem (przy okazji ucieka neutrino elektronowe). > Czyżby ? Proponuję ponowną analizę. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Zastrzeżenie nr 1 20.11.10, 15:28 pies_na_teorie napisał: > Wniosek z tego co piszesz jest taki, że nie dochodzi do anihilacji materii i > antymaterii, jeżeli nie dochodzi do kontaktu antycząstek. Tak ? A niby jak ma być? Do anihilacji potrzebny jest kontakt cząstki i jej antycząstki. Przecież anihilacja nie zachodzi "na odległość". > Reasumując - materia i antymateria mogą występować wspólnie jako różne formy masy > co przewiduje hipoteza elektropozytonowa. Różne formy masy? A co to takiego? Co do "hipotezy elektropozytonowej" to nie słyszałem o czymś takim. Możesz wskazać jakieś źródła? > Są to nagminnie występujące atomy wodoru... Więc Twoim zdaniem w "nagminnie występujących" atomach wodoru pozyton krąży wokół protonu, tak? Bardzo ciekawe... Coś mi się wydaje, że z Twoimi poglądami na omawiany temat jest tak jak z genezą Księżyca. Lubisz iść pod prąd ogólnie przyjętych teorii i prezentujesz egzotyczne koncepcje, które nie tylko nigdy nie zostały zweryfikowane, ale w dodatku nawet ich nie opublikowano nigdzie poza forami internetowymi. Wypadałoby jednak nadmienić, że to są Twoje poglądy, a nie współczesnej nauki, nie sądzisz? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Zastrzeżenia? 20.11.10, 15:41 Podstawowa watpliwosc i zastrzezenie, to calkowita ignorancja pochodzenia materii i antymaterii w sekwencji BB. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 20.11.10, 17:10 Jedynie rozumowanie racjonalno-filozoficzne jest w stanie odpowiedzic nam ,skad sie wziela antymateria i materia w sekwencji BB. 1) Kosmos obecna sklada sie z dwoch elementow: a) antymasy (ciemnej energii, grawitacji) - 72% b) Masy ( w BH i w materii atomowej i ciemnej) - 28% Prekursorem materii byla masa(grawitacja) Prekursorem antymaterii byla antymasa ( ciemna energia, antygrawitacja) Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie materia i antymateria wzięła się z czarnych dziur 20.11.10, 17:58 nihil-istka napisała: > Jedynie rozumowanie racjonalno-filozoficzne jest w stanie odpowiedzic nam ,skad > sie wziela antymateria i materia w sekwencji BB. > Po prostu powstała z tego w co zamienia się materia i antymateria wpadająca do tzw. czarnej dziury. Prawda, że piorunująco trafne rozumowanie racjonalno-filozoficzne ? > 1) Kosmos obecna sklada sie z dwoch elementow: > a) antymasy (ciemnej energii, grawitacji) - 72% > b) Masy ( w BH i w materii atomowej i ciemnej) - 28% > Zależy czyj Kosmos, mój składa się z masy występującej pod postacią materii i antymaterii oraz z promieniowania. Ciemna materia i energia nie są mi potrzebne do wyjaśnienia przyśpieszającej ucieczki odległych obiektów. ... Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: materia i antymateria wzięła się z czarnych d 20.11.10, 18:27 Antymateria nie wpada do BH z prostej przyczyny..... bo nie istnieje w obecnym kosmosie Dobrze byloby zeby twoj kosmos byl racjonalny a nie fantastyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: materia i antymateria wzięła się z czarnych d 20.11.10, 18:46 nihil-istka napisała: > Antymateria nie wpada do BH z prostej przyczyny..... bo nie istnieje w obecnym > kosmosie > Gdyby wpadająca masa nie rozpadała się na materię i antymaterię, to nie byłoby promieniowania anihilacyjnego, dzięki któremu udało się zidentyfikować np. złożoną strukturę quasara 3C 196 w technologii LOFAR. Jeżeli Cię to nie przekonuje to podaj inną przyczynę promieniowania części składowych tamtego obiektu w świetle o długości 4-10 m . Jak nie masz to musisz uznać powyższą interpretację i zakończyć antymaterialne dywagacje... > Dobrze byloby zeby twoj kosmos byl racjonalny a nie fantastyczny. > Racjonalny kosmos jest fantastyczny :)) Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: materia i antymateria wzięła się z czarnych d 20.11.10, 19:11 BH nie generuje zadnego promieniowania oprocz hipotetycznego promienikowania Hawkinga. Quazary sa to aktywne galaktyczne BH, ktorego zrodlem promieniowamia sa dyski accrecji. Stare to jak swiat i dawno zaobserwowane. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: materia i antymateria wzięła się z czarnych d 20.11.10, 22:13 nihil-istka napisała: > BH nie generuje zadnego promieniowania oprocz hipotetycznego promienikowania Ha > wkinga. > Są stadia ewolucji tzw. BH, które generują masę i promieniowania, na co są dowody. Hawking zaś wielokrotnie odszczekiwał swoje pseudonaukowe rewelacje i przeszedł na bajkopisarstwo. > Quazary sa to aktywne galaktyczne BH, ktorego zrodlem promieniowamia sa dyski a > ccrecji. Napisz jak powstają dżety masy i promieniowania, jak z tych dysków masa i promieniowanie przedostaje się do biegunów BH z jej pominięciem... > Stare to jak swiat i dawno zaobserwowane. Ale niepoprawnie zinterpretowane... Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: materia i antymateria wzięła się z czarnych d 20.11.10, 22:00 Piesku, czy Ty nie masz zbyt wygórowanych oczekiwań wobec Leonarda, przecież on jest tutaj tylko jako prowokator i wie doskonale, ze nawet w DM jest spore pasmo antymaterii w jej prawie centrum, zna tez pewnie metody jak się ją wykrywa. On wykonuje dobrze swoją rolę. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: materia i antymateria wzięła się z czarnych d 21.11.10, 18:29 Stala bywa to inteligentna babcia. Ale jesli chodzi o antymateria to mysli irracjonalnie. We wczesnym duzo gesciejszym kosmosie cala antymateria byla w kontakcie z materia. Kazdy miliard czastek antymaterii zostal zanihilowany przez miliard + 1 czastek materii. Antymateria przestala istniec po uplywie 100 sekund od BB , kiedy Kosmos mial wielkosc ukladu slonecznego. W OBECNYM KOSMOSIE NIE ISTNIEJE ANTYMATERIA. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: materia i antymateria wzięła się z czarnych d 21.11.10, 18:43 l-istka napisała: > Stala bywa to inteligentna babcia. Różnie mnie tutaj już określają, ale żeby babcia:), raczej chyba dziadek, bom samiec z krwi i kości... . W OBECNYM KOSMOSIE NIE ISTNIEJE ANTYMATERIA. Istnieje, istnieje, choć obserwujemy NA RAZIE znikome ilości, oczywiście w stosunku do materii. Jest też nawet niewielki jej strumień blisko jądra DM, są intensywne jej poszukiwania, stwierdzono ja w kilku galaktykach aktywnych. Leonardo, jeszcze 100 lat temu, nikt nie widział kwazarów, ani Twoich ulubionych Czarnych Dziurek. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: materia i antymateria wzięła się z czarnych d 21.11.10, 21:00 talybywalec napisała: > Piesku, czy Ty nie masz zbyt wygórowanych oczekiwań wobec Leonarda, przecież on > jest tutaj tylko jako prowokator i wie doskonale, ze nawet w DM jest spore pas > mo antymaterii w jej prawie centrum, zna tez pewnie metody jak się ją wykrywa. > On wykonuje dobrze swoją rolę. > Wiem od początku, bo uczciwie określił swoje plany. Lubię czytać jego posty i czasami się przekomarzać... Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 02:33 nihil-istka napisała: > Jedynie rozumowanie racjonalno-filozoficzne jest w stanie odpowiedzic nam ,skad > sie wziela antymateria i materia w sekwencji BB. > 1) Kosmos obecna sklada sie z dwoch elementow: > a) antymasy (ciemnej energii, grawitacji) - 72% > b) Masy ( w BH i w materii atomowej i ciemnej) - 28% > Prekursorem materii byla masa(grawitacja) > Prekursorem antymaterii byla antymasa ( ciemna energia, antygrawitacja) Już dawno nie czytałem takich bredni. "Sekwencja BB", jakaś "antymasa", do której w dodatku zaliczasz ciemną energię i grawitację... I jeszcze ta perełka: "prekursorem materii była masa" Tobie nawet nie dzwoni w żadnym kościele, po prostu uprawiasz jakąś beletrystykę. Może lepiej pozostań przy religii, co? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 13:11 Synonimy: masa czyli grawitacja antymasa czyli ciemna energia Sekwencja kosmosu: 1) Nieskonczony potencjal nicosci czyli nieskonczony Bog czyli Nicosc Absolutna 2) Nicosc Wzgledna czyli masa/antymasa w rownowadze 3) Fluktuacja nicosci wzglednej na korzysc antymasy ( 72% antymasy, 28% masy) 4) Big Bang czyli materiogeneza,przestrzeniogeneza,czasogeneza) 5) materia i antymateria ciemna 6) materia i antymateria atomowa 7) gwiazdy, galaktyki 8) pierwiastki 9) Planeta ziemia 10) jednokomorkowce, wielokomorkowce 11) Czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 15:32 Chcialbym tutaj tylko wyrazic swoje zdanie.Poniewaz jestem czlowiekiem wierzacym, to moze ono byc wartosciowe,gdyz jest polemika z innym czlowiek wierzacym. Bog nie moze byc Nicoscia,a to z tej prostej przyczyny ze jest Miloscia czyli raczej wszystkim, w sensie duchowym.Kiedy wypowiadamy slowo Bog to atomatycznie zakladamy istnienie rzeczywistosci innej niz materialna,ktora jest ponad czasem a Jej interakcja z materia swiata przebiega w czlowieku. A zatem punkt 1) mowiacy o nicosci tak,ale Nicosc rozumiana w sensie materialnym i nie majaca nic wspolnego z Bogiem powyzej rozumianym. Jeszcze jedna uwaga,ze punktami ponizej punktu 5) fizyka nie powinna sie w ogole zajmowac bo te problemy leza poza ta nauka. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 21:48 nihil-istka napisała: > 1) Nieskonczony potencjal nicosci czyli nieskonczony Bog czyli Nicosc Absolutna Hehe, dobre. Bóg na pewno się ucieszy, że go utożsamiasz z nicością :D A tak a propos, kto wyłowił Boga z tej nicości? Kto nadał mu kształt, postać, cechy, wolę, cele? Bo przecież w stanie nicości nie miał tych cech. I powiadasz, że to są "sekwencje kosmosu"? A więc Bóg jest pierwszą z sekwencji kosmosu. Bóg pochodną kosmosu? Chciałbym Ci ponadto zwrócić uwagę na fakt, że powstanie kosmosu wskazujesz dopiero w punkcie 4 (powstanie materii, energii i czasu), więc czego sekwencje opisujesz w punktach od 1 do 3? Trochę mi te Twoje punkty zalatują jakąś wariacją na temat zasady antropicznej, chociaż mogę się mylić co do źródła Twojej "inspiracji". Można się spierać czy to, co piszesz należy powiązać z filozofią, religią czy fantastyką, ale jest zupełnie pewne, że z nauką się nie da :) Twórz nadal, może będzie z tego Nobel z literatury ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 23:35 Ostatnie tchnienie nauki to stwierdzenie , ze przed BB bylo NIC . Poza BB ateisci skazani sa na WIARE w mity o fluktuacji kwantowej, kosmicznym jojo, magicznej przestrzeni lub multiversach. Ateistyczne mity podobnie jak mity teistyczne nigdy nie beda zweryfikowane przez empirie nauki z powodu information discontinuity ( inforrmation void) Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 22.11.10, 02:38 nihil-istka napisała: > Ateistyczne mity podobnie jak mity > teistyczne nigdy nie beda zweryfikowane przez empirie nauki z powodu information > discontinuity ( inforrmation void) W XIX wieku pewien autorytet stwierdził "nigdy nie będzie tak aby każda rodzina miała własny środek transportu. To niemożliwe, ponieważ w miastach zabrakłoby miejsca na stajnie". Na jego szczęście nie dożył wynalezienia samochodu, bo musiałby zmierzyć się z "niemożliwym", a to generalnie ma zły wpływ na dumę takich wszystkowiedzących. Ale nie przejmuj się, na pewno nie dożyjesz rozwiązania problemu genezy Wszechświata ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 22.11.10, 09:00 Wiara , ze skonczony mozg ludzki moze posiasc nieskonczona wiedze to jeden z najbardziej irracjonalnych mitow ateizmu. Skonczony kosmos musi byc zakotwiczony w nieskonczonosci. Jest to warunek sine quan non kosmosu Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 22.11.10, 09:12 errata: sine gua non Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 22.11.10, 10:36 nihil-istka napisała: > Skonczony kosmos musi byc zakotwiczony w nieskonczonosci. A wniosek taki wynika z objawienia wieszcza nihil-istki, prawda? :) > Jest to warunek sine quan non kosmosu Naturalnie Ty wiesz na pewno jakie są warunki sine qua non kosmosu :) Musisz mieć niezłe układy tam na górze, skoro posiadasz taką wiedzę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 22.11.10, 11:58 To ze kosmos musi byc zakotwiczony w nieskonczonosci wynika z myslenia racjonalnego. Kosmologia udowodnila ,ze kosmos jest skonczony w kazdym aspekcie. Skonczony kosmos nie moze podlegac nieskonczonej ilosci cykli trworzenia i smierci - nie moze istniec skonczone perperum mobile. Czyli stan rzeczywistosci poza BB musi byc nieskonczonoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 22.11.10, 14:46 nihil-istka napisała: > To ze kosmos musi byc zakotwiczony w nieskonczonosci wynika z myslenia racjonal > nego. Z myślenia racjonalnego wynika, że nie możesz tego wiedzieć :) > Kosmologia udowodnila ,ze kosmos jest skonczony w kazdym aspekcie. Nie znamy wszystkich aspektów kosmosu, więc nie kosmologia nie mogła udowodnić, że jest on skończony w każdym aspekcie. > Skonczony kosmos nie moze podlegac nieskonczonej ilosci cykli trworzenia i smierci A kto twierdzi, że może? Co to ma do rzeczy? Mógł powstać raz i będzie się rozszerzać wiecznie (koncepcja wszechświata otwartego), mógł powstać pierwszy raz, zaś po upływie skończonego czasu zacznie się kurczyć (koncepcja wszechświata zamkniętego), albo takich cykli było już więcej niż 1. > Czyli stan rzeczywistosci po za BB musi byc nieskonczonoscia. Na razie nie dysponujemy żadnym modelem opisującym co było przed wybuchem, ani żadnymi danymi, które pozwoliłyby taki model opracować. W związku z powyższym, czynienie założeń na temat tego, co "musi być poza BB" nie ma żadnego sensu. Można sobie na ten temat filozofować, co też czynisz, ale z nauką nie ma to nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 22.11.10, 16:04 Kosmos jest skonczony. Powstal 13.7 miliardow lat temu i zawiera skonczona ilosc energo-materii. Z tej naukowej prawdy wynika jedynie uprawniona dedukcja, ze komos MUSI miec korzenie w nieskonczonosci. To nie fiolozofia ale logika. Szkoda , ze mie potrafisz zrozumiec tego faktu. Zaden model "przed"" BB nie moze byc poparty empiria. Co permanentnie kwalifiikuje nasze teorie w kategorii wiara. Aale moze byc prawdziwa , logiczna i racjonalna wiara o wylonieniu sie kosmosu z wiecznoxci lub bzdety i fantazje irracjonalnego i ograniczonego ateisty Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 22.11.10, 21:56 nihil-istka napisała: > Kosmos jest skonczony. Powstal 13.7 miliardow lat temu Obecnie wiadomo już na pewno, że ma więcej, niż 13,7 miliarda lat. i> zawiera skonczona ilosc energo-materii. Nie wiem co to jest energo-materia, ale energii i materii zawiera faktycznie skończoną ilość. > Z tej naukowej prawdy wynika jedynie uprawniona dedukcja, > ze komos MUSI miec korzenie w nieskonczonosci. Wybacz, ale pleciesz bzdury. Jaka to zasada logiki nakazuje przyjąć coś takiego? Ze skończonego wieku i skończonej ilości energii i materii w żaden sposób nie wynika logicznie, że geneza musiała być w "nieskończoności". Pomijając już fakt, że nie definiujesz owej "nieskończoności" (co tam ma być nieskończone? Przestrzeń? Czas? Ilości materii i energii?). Jeżeli już koniecznie chcesz to brać na logikę, to zasada wnioskowania z analogii (jedna z zasad logiki formalnej) prowadzi do wniosku, że skończony twór musiał mieć genezę w czymś skończonym, a nie odwrotnie. Jednak takich zagadnień nie rozstrzygnie logika. Logika to zbiór zasad opisujących poprawne wnioskowanie w oparciu o określone dane. W tym wypadku nie ma danych, więc logika nic Ci tu nie pomoże. > Ale moze byc prawdziwa , logiczna i racjonalna wiara o wylonieniu sie kosmosu z wiecznosci "Racjonalna wiara" jest oksymoronem. Wiara z zasady nigdy nie jest racjonalna, ponieważ zakłada przyjęcie czegoś bez żadnych podstaw, jedynie z powodu określonego stanu umysłu, który nie odzwierciedla obiektywnej rzeczywistości. Twoje wywody o "racjonalnej wierze" i "fantazjach irracjonalnego i ograniczonego ateisty" są typowym zabiegiem stosowanym przez głosicieli religijnych guseł. Zabieg polega na przypisaniu przeciwnikom własnych cech. Tak się składa, że to właśnie przyjmowanie czegoś na wiarę jest nieracjonalne, a "bzdety" opowiadają przede wszystkim kapłani większości religii, a nie ateiści. Ale mniejsza o to, obawiam się, że dalsza dyskusja nie ma większego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 22.11.10, 23:22 Kosmos ma wiecej niz 13.7 lat? ha,ha,ha,ha No tak sie konczy kazda dzyskusja z ateista - - ateista odplywa na fali ateistycznej fantazji i wiary w para-naukowe cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 23.11.10, 02:06 nihil-istka napisała: > Kosmos ma wiecej niz 13.7 lat? ha,ha,ha,ha Zamiast hichrać, poczytaj nieuku o najnowszych badaniach, bo masz dane sprzed kilku lat :) > No tak sie konczy kazda dzyskusja z ateista - ateista odplywa na fali ateistycznej fantazji i wiary w para-naukowe cuda. Ależ skąd. Jestem pewien, że pewna kobieta zaszła w ciąże z duchem, po czym urodziła pozostając dziewicą, a jej syn, który był jednocześnie owym duchem i własnym ojcem, wskrzeszał umarłych i chodził po wodzie. Jak widzisz podzielam Twoje racjonalne poglądy, daleki więc jestem od wiary w te wszystkie ateistyczne bzdury, które tłoczą nam do głów naukowcy - słudzy szatana ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jszania materia i antymateria maja boskie pochodzenie 23.11.10, 08:52 quant34 napisał: > Ależ skąd. Jestem pewien, że pewna kobieta zaszła w ciąże z duchem, po czym uro > dziła pozostając dziewicą, a jej syn, który był jednocześnie owym duchem i włas > nym ojcem, wskrzeszał umarłych i chodził po wodzie. jesli byl duchem to mogl chodzic. i co, ateuszu, moze mi powiesz ze to nie jest naukowe wyjasnienie cudu? Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: materia i antymateria maja boskie pochodzenie 23.11.10, 15:20 jszania napisał: > jesli byl duchem to mogl chodzic. i co, ateuszu, moze mi powiesz ze to nie jest > naukowe wyjasnienie cudu? "Naukowe wyjaśnienie cudu" - punkt za poczucie humoru :) Cud jest z definicji zjawiskiem nie posiadającym wyjaśnienia naukowego. Jeżeli dane zjawisko doczeka się wyjaśnienia, to przestaje być cudem. Niestety nie można zjeść ciastka i mieć ciastka. Musisz się zdecydować: albo nauka, albo cuda, bo te rzeczy wzajemnie się wykluczają. Ciekawą natomiast kwestią są zjawiska, która były traktowane jak cuda, ale zostały wyjaśnione naukowo i cudami być przestały. Żeby nie szukać daleko: wybudzenie ze śpiączki często mylonej w przeszłości ze śmiercią, powstawanie wizerunków twarzy na murach, cała masa uzdrowień o przeróżnej etiologii, które okazały się mieć medyczne uzasadnienie, a nawet zjawisko tęczy czy piorunów. To tylko przykładowe wyliczenie. Jeszcze kilka wieków temu za cuda uważano ogromną ilość zjawisk, które dzisiejsza nauka w pełni wyjaśnia. Można więc powiedzieć, że rozwój nauki powoduje kurczenie się ilości cudów i obawiam się, że jest to proces nieuchronny :) Odpowiedz Link Zgłoś
jszania Re: materia i antymateria maja boskie pochodzenie 23.11.10, 15:34 quant34 napisał: > jszania napisał: > > > jesli byl duchem to mogl chodzic. i co, ateuszu, moze mi powiesz ze to ni > e jest > > naukowe wyjasnienie cudu? > > "Naukowe wyjaśnienie cudu" - punkt za poczucie humoru :) dziekuje za uznanie ale nie zasluzylem. ten text uslyszalem doslownie w takim brzmieniu w laickiej telewizji, ze mianowicie chwilowo zatrzymal sie proces uznania papieza za swietego poniewaz caly czas czekaja na naukowe potwierdzenie cudownych uzdrowien ktorych dokonal. jak wiadomo organizm ludzki skomplikowany jest, choroby to zjawisko powszechne, wiec wystarczy spotkac duza ilosc chorych zeby pozniej niektorzy "cudownie" wyzdrowieli. zenada, ze ktos taki belkot bezwstydnie publicznie sprzedaje. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 23.11.10, 10:32 No prosze , olbrzymia ilosc empirii naukowej kosmologii jest w bledzie? BB nie wydarzyl sie 13.7 miliardow lat. Najnowsze informacje od Marsjan, ktore kfanta uzyskala , przecza nauce ziemian. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 23.11.10, 15:10 nihil-istka napisała: > No prosze , olbrzymia ilosc empirii naukowej kosmologii jest w bledzie? BB nie > wydarzyl sie 13.7 miliardow lat. Ta empiria ewoluuje. W przeszłości oszacowań wieku Wszechświata było mnóstwo, bo mnóstwo było oszacowań wielkości stałej Hubbla. Wiek ten przyjmowano juz na poziomie 10 mld., 12 mld., 20 mld., w końcu w 2004 roku oszacowano go na 13,7 +/- 0,75. Jednak badania przeprowadzone w zeszły i bieżącym roku wskazują, że Wszechświat jest starszy. Wiem, że w Wikipedii wskazuje się dane z 2004 roku, stąd zapewne Twoje przekonanie, że Wszechświat ma 13,7 mld lat. Muszę Cię jednak zmartwić - periodyki astronomiczne trochę wyprzedzają Wikipedię ;) I nie powołuj się proszę na "olbrzymią ilość empirii naukowej kosmologii" bo po pierwsze jej nie znasz (świadczy o tym to, co piszesz), a po drugie właśnie tę empirię przecież krytykujesz, zastępując ją jakimiś pseudoreligijnymi pierdołami. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 23.11.10, 16:16 Sodna kosmiczna WAMP potwierdzila wiek kosmosu jako 13.7 miliardow lat. Nie konfabulujcie kolego. Zacytuj jakies naukowe zrodlo, ze wiek kosmosu jest inny !!! Oczywiscie ze nie mozesz zacytowac - bo klamiesz i fantazjujesz. ha,ha,ha,ha Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 23.11.10, 19:49 nihil-istka napisała: > Sodna kosmiczna WAMP potwierdzila wiek kosmosu jako 13.7 miliardow lat. Wamp to taka ostro wymalowana kobieta, a sonda nazywa się WMAP (Wilkinson Microwave Anisotropy Probe). Powołujesz się na program z 2001 roku, którego pierwsze wyniki zostały opublikowane w 2003, a wnioski dotyczące wieku Wszechświata - w 2004 r. O tym właśnie pisałem. Źródeł badań najnowszych przytaczać Ci nie będę, bo nie zamierzam przetrząsać teraz sieci tylko po to abyś po przeczytaniu artykułu wymyślił jakieś kolejne religijne uzasadnienie dla swoich koncepcji. Mogę sobie zadać trud odszukania źródeł, ale ma to sens tylko wtedy gdy dla rozmówcy źródła cokolwiek znaczą. Dla Ciebie nie znaczą, bo Ty masz swoją "racjonalną wiarę" (wspomaganą Wikipedią ;) Jeżeli jakiekolwiek ustalenia nauki są niezgodne z Twoją religią, to tym gorzej dla nauki, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 23.11.10, 20:21 No tak jak myslalem. Czyli forumowicze - wiek kosmosu to 13.7 miliardow lat I nie zawracajcie uwagi na bezczelnego klamce kfanta , ktorzy lze, konfalbuluje i klamie. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 23.11.10, 22:48 nihil-istka napisała: > I nie zawracajcie uwagi na bezczelnego klamce kfanta , ktorzy lze, konfalbuluje > i klamie. Jak każdy ajatollach, któremu religijne dyrdymały zastępują myślenie i wiedzę, nie potrafisz powstrzymać się od obrażania ludzi. Dość typowe zjawisko, tylko trochę szkoda mi czasu zmarnowanego na tę jałową dyskusję. Proponuję zatem ją zakończyć, zanim się zaplujesz biedaku :) Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka kwant przeprasza forum za oszustwo dezinformacji 23.11.10, 23:39 kfant, powinienes przeprosic uczestnikow forum nauka za zlosliwe rozpowszechnianie dezinformacji naukowej. WIEK KOSMOSU TO 13.7 MILIARDOW LAT. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: kwant przeprasza forum za oszustwo dezinforma 24.11.10, 18:25 Quancie, łaskawco, Leonardo/nihil, jest ciągle głodny wiedzy, napisz jemu w końcu, jaki jest wiek Wszechświata wd. ostatnich potwierdzonych empirią badań. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: kwant przeprasza forum za oszustwo dezinforma 24.11.10, 21:04 stalybywalec napisała: > Quancie, łaskawco, Leonardo/nihil, jest ciągle głodny wiedzy, napisz jemu w końcu > jaki jest wiek Wszechświata wd. ostatnich potwierdzonych empirią badań. Widzisz, mam zasadę: nigdy nie dyskutuję z ludźmi, którzy jako argumentu merytorycznego używają obrażania. To jest zasad, od której nie ma ustępstw, dlatego nie napiszę Leonardowi czy jak mu tam, już niczego. Mogę natomiast napisać Tobie ;) Ustalony wiek Wszechświata zależy wprost od przyjętej wielkości stałej Hubbla. Na podstawie pomiarów sondy WMAP stała Hubbla przyjęto na poziomie 73 +/- 3 km/s/Mpc co przekłada się na wiek 13,75 +/- 0,11 mld. lat. Dane te jednak pochodzą z 2004 roku (sondę WMAP wystrzelono w 2001), natomiast na podstawie obserwacji cefeid przeprowadzonych w 2009 r. przy pomocy teleskopu Hubbla oszacowaną stała Hubbla na poziomie 74,2 +/- 3,6 lm/s/Mpc, co daje wiek Wszechświata na poziomie 14 mld. lat. W tej chwili nie chce mi się szukać źródeł, więc poprzestanę na tej publikacji: astronomynow.com/090508HubbleSpaceTelescoperefinesHubblesConstant.html Jeżeli interesuje Cię szczegółowe opracowanie dotyczące problematyki pomiaru stałej Hubbla i wynikających z tej stałej wniosków dotyczących wieku Wszechświata, to polecam pracę Neal`a Jackson`a www.emis.de/journals/LRG/Articles/lrr-2007-4/download/lrr-2007-4BW.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: kwant przeprasza forum za oszustwo dezinforma 24.11.10, 21:45 Quancie, dziękuję w imieniu swoim i Leonarda/nihil (nicka Leonard używał on tutaj przez wiele lat, to kwestia przyzwyczajenia, ze się doń tak zwracam), który, wbrew pozorom, jest inteligentnym gościem, nie wolno mu jedynie 'wejść na odcisk wiary jako takiej, powiązanej z kosmologią. Ale tak na marginesie: wiek 13,73 mld. lat też można używać. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: kwant przeprasza forum za oszustwo dezinforma 25.11.10, 00:11 stalybywalec napisała: > Quancie, dziękuję w imieniu swoim i Leonarda/nihil (nicka Leonard używał on tut > aj przez wiele lat, to kwestia przyzwyczajenia, ze się doń tak zwracam), który, > wbrew pozorom, jest inteligentnym gościem, nie wolno mu jedynie 'wejść na odc > isk wiary jako takiej, powiązanej z kosmologią. Ale tak na marginesie: wiek 13 > ,73 mld. lat też można używać. > W kwestii lokalnych BB i pulsujących światów od wielu lat prezentuję poglądy głoszone przez Penrosea: physicsworld.com/cws/article/news/44388 Summa summarum, nie od rzeczy jest chyba gadanie nawet o 93 mld lat: www.htwins.net/scale/ Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: kwant przeprasza forum za oszustwo dezinforma 25.11.10, 02:25 pies_na_teorie napisał: > W kwestii lokalnych BB i pulsujących światów od wielu lat prezentuję poglądy > głoszone przez Penrosea Nie tylko zresztą przez Penrose`a, ale także przez Atkatz`a, Pagelsa, Vilenkina i Hartle`a. Nawet w pracach Stevena Hawkinga widać zafascynowanie koncepcją wszechświata oscylującego. Problem w tym, że wiek obserwowalnego wszechświata można mierzyć, natomiast teoria oscylacji jest jak na razie nieweryfikowalna. Ale to nie znaczy, że jest błędna. Zastosowanie mechaniki kwantowej do opisu pierwotnej osobliwości prowadzi do wniosku, że takie cykle wręcz muszą się powtarzać. Podsumowując masz rację, że nie od rzeczy jest twierdzenie o 93 mld. lat, tyle że na razie nie da się tego dowieść. Odpowiedz Link Zgłoś
maty-nieku Re: kwant przeprasza forum za oszustwo dezinforma 26.11.10, 16:14 pies_na_teorie napisał: > Summa summarum, nie od rzeczy jest chyba gadanie nawet o 93 mld lat: W podanym linku do ładnej animacji chodzi raczej o rozmiar, a nie o wiek. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: kwant przeprasza forum za oszustwo dezinforma 25.11.10, 02:02 stalybywalec napisała: > Quancie, dziękuję Ależ proszę :) > nicka Leonard używał on tutaj przez wiele lat, to kwestia przyzwyczajenia, ze się doń tak zwracam Wiem, po tym jak się tak do niego zwróciłeś, coś sobie przypomniałem. Sprawdziłem i okazało się, że już kiedyś się z nim użerałem. Dałem się nabrać na zmianę nicka. > który, wbrew pozorom, jest inteligentnym gościem Dla mnie to nie jest żaden argument. Inteligencja rozumiana jako zdolność do myślowej "obróbki" informacji absolutnie niczego nie przesądza. W tym sensie, człowiek inteligentny ponad przeciętność może być jednocześnie idiotą z powodu swoich przekonań, a osoba dysponująca mniejszą inteligencją, może dysponować głęboką mądrością życiową. Istnieją przykładowo bardzo inteligentni ludzie, którzy jednocześnie pałają bezmyślną nienawiścią do innych ludzi z powodu odmienności ich przekonań i ta cecha popycha ich do robienia rzeczy absolutnie idiotycznych. Broniłem kiedyś skina oskarżonego o pobicie ze skutkiem śmiertelnym pewnego Wietnamczyka. Biegli sądowi stwierdzili u niego ponadprzeciętną inteligencję, ale jednocześnie charakteropatię, skłonności do przemocy, brak samokrytycyzmu i jeszcze parę innych podobnych cech. Dostał 7 lat. Był niewątpliwie inteligentny, ale jednocześnie był debilem (w znaczeniu potocznym) ponieważ odebrał czyjeś i złamał swoje życie w imię rasistowskich idiotyzmów. Znam jednocześnie wielu prostych ludzi, którzy nie dysponując taką inteligencją, są po prostu mądrzy. Dla mnie znaczenie ma postawa życiowa, stosunek do wiedzy i doświadczenia, kultura osobista, sposób traktowania innych ludzi. Inteligencja mi nie imponuje, należę do Mensy :) > Ale tak na marginesie: wiek 13,73 mld. lat też można używać. To kwestia umowna. Nigdy nie jest tak, że cały świat nauki natychmiast się przestawia na najnowsze wyniki. W publikacjach istnieje coś w rodzaju bezwładności, dlatego większość ludzi wciąż używa wieku 13,7 mld. lat. W sumie trudno uznać to za błąd, tym bardziej że precyzyjne oszacowanie wieku Wszechświata zależy w znacznej mierze od metodologii pomiaru stałej Hubbla, założeń odnośnie dopuszczalnego błędu pomiaru i jeszcze paru innych rzeczy. W zależności jakie wyjściowe dane się przyjmie, zachodzą dość znaczne różnice w wartościach końcowych. Dlatego wiek Wszechświata jest do pewnego stopnia wielkością umowną, tak więc masz rację - można używać wieku 13,7 mld. lat, tyle że nie jest to już obecnie wartość dokładna. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Czas a problem stałej kosmologicznej. 26.11.10, 19:52 quant34 napisał: > > To kwestia umowna. Nigdy nie jest tak, że cały świat nauki natychmiast się prze > stawia na najnowsze wyniki. W publikacjach istnieje coś w rodzaju bezwładności, > dlatego większość ludzi wciąż używa wieku 13,7 mld. lat. W sumie trudno uznać > to za błąd, tym bardziej że precyzyjne oszacowanie wieku Wszechświata zależy w > znacznej mierze od metodologii pomiaru stałej Hubbla, założeń odnośnie dopuszcz > alnego błędu pomiaru i jeszcze paru innych rzeczy. Chyba mamy prawnika na forum, dlatego proszę zważać na szczegóły i niuanse, Panowie :). Ale na serio: Problem wieku Wszechświata (zwracam uwagę Kolegów, iż zawsze piszę z dużej litery, ale nie tak, jak pewien b.zdolny matematyk-kosmolog francuski, który na pewnym sympozjum prosił, o powstanie wszystkich, gdy wymieniał słowo Wszechświat), oczywiście nie jest jedynym kryterium oceny tegoż wieku. Otóż, stała kosmologiczna jest dużo mniejsza, niż należało oczekiwać, bowiem Wszechświat jest dużo starszy, niż się obecnie i oficjalnie przyjmuje. A świat nauki, właśnie, przestawia się na inną wersję jego powstania, wszyscy oczekują na wyniki z Plancka, które gdyby nie potwierdziły moda B, model inflacyjny odejdzie do historii nauki, a Hawking przegra zakład w tej kwestii, bowiem i on sadził, iż w rok po wysłaniu Plancka, zostanie potwierdzone to empirycznie. Mija prawie rok - a tu cisza, jak makiem zasiał... Pisałem tutaj niejednokrotnie, iż czas jest bytem wiecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Czas a problem stałej kosmologicznej. 26.11.10, 21:22 stalybywalec napisał: > Problem wieku Wszechświata (zwracam uwagę Kolegów, iż zawsze piszę z dużej lite > ry, ale nie tak, jak pewien b.zdolny matematyk-kosmolog francuski, który na pew > nym sympozjum prosił, o powstanie wszystkich, gdy wymieniał słowo Wszechświat), > oczywiście nie jest jedynym kryterium oceny tegoż wieku.... Już errata, muszę i sam uważać, powinno być: Problem wieku Wszechświata jest złożony a stałą Hubbla.... itd. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Czas a problem stałej kosmologicznej. 27.11.10, 00:14 No a dla ciebie stal byw czas sie zatrzymal, bo jestes tak samo bystry jak byles 95 lat temu. Nie pozwol sie jednak zdegradowac do poziomu innych forumowych dzdzownic, co wiedza wszystko a nie rozumieja nic. Czas kosmiczy nie jest wieczny bo i kosmos nie jest wieczny. Czas kosmiczny jest efektem istnienia materii . Czas kosmiczny jest mierzony stopniem degradacji materii. BB wydarzyl sie 13.7 miliardow lat temu wedlug aktualnej empirii. Jezeli pojawi sie nowa empira naukowa przesuwajaca BB do przodu lub do tylu - to nie ma zadnego znaczenia dla prawdy o skonczonosci kosmosu i nieskonczonosci Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Prostota <--> Złożoność 27.11.10, 17:15 nihil-istka napisała: > No a dla ciebie stal byw czas sie zatrzymal, bo jestes tak samo bystry jak byle > s 95 lat temu. No nieźle, niedługo powiesz, że mam wiek abrahamowy:) > Nie pozwol sie jednak zdegradowac do poziomu innych forumowych dzdzownic, co wi > edza wszystko a nie rozumieja nic. Bez tych dżdżownic, poletko nauki wyjałowiałoby. Czas kosmiczny jest efektem istnienia materii . Czas kosmiczny jest mierzony st > opniem degradacji materii. BB wydarzyl sie 13.7 miliardow lat temu wedlug > aktualnej empirii. > Jezeli pojawi sie nowa empira naukowa przesuwajaca BB do przodu lub do tylu - t > o nie ma zadnego znaczenia dla prawdy o skonczonosci kosmosu i nieskonczonosci > Boga. Popijam poobiednią kawkę, to może parę luźnych uwag na temat tego, co tu z uporem maniaka lansujesz od lat, czyli że wszystko jest proste i zrozumiałe i oparte na niepodważalnej empirii. Otóż, niekoniecznie prostota prowadzi wprost do prawdy, i vice versa, złożoność niekoniecznie prowadzi do prostych i oczywistych prawd. Wd. mnie, najlepszą metodą jest tzw. Efekt Lisa - to mój termin - powstały na podstawie obserwacji przyrody (jam przyrodnik-amator) i zachowania lisa polującego na jeża, który zawsze podczas zagrożenia zwija się w kulkę...no a lis, za przeproszeniem, obsikuje go, odchodzi na bok i spokojnie czeka... jeż się rozwija, no a lis ma obiadek. Podobnie powinno być, gdy formułujemy jakieś ostateczne wnioski, wiem, wiem, zaraz się rozkrzyczysz, patrzcie ten bywalec namawia nas do olewania empirii:), ale mnie chodzi o to, aby nie iść nigdy drogą 'na skróty' ( nawet na tym forum, mamy taki właśnie przykład, Alsor, człek o dość rozległej i wszechstronnej wiedzy, wszystko nagina do tej metody na skróty), to droga niebezpieczna i zwodnicza... Mógłbym Ci z powodzeniem, przytoczyć szereg empirycznych przykładów, na potwierdzenie, iż niekoniecznie Wszechświat jest skończony i umiera termicznie. Mógłbym się przyznać i do tego, iż i ja uważam istnienie Zegarmistrza/Czynnik Sprawczy/Boga, za Byt niezbędny, ale nic to nie wnosi do naukowej Prawdy. Tak samo zresztą, jak nic na razie, nie wnosi do Naukowej Prawdy, aktualna dość empiria dotycząca zmian stałej alfa, braku potwierdzeń przez Plancka moda B i E, bowiem zawsze empiria musi być wielokroć powtarzalna. I tak, jak ten lis, swobodnie można też olać "sikiem falistym" skończoność Kosmosu, BB, one muszą być po wielokroć potwierdzone. Co oczywiście nie świadczy, że nieskończoność Boga nie istnieje, lecz podaj choć jedno empiryczne potwierdzenie, byle nie oklepane antromorficzne:). Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Prostota <--> Złożoność 27.11.10, 18:44 Alez Stal Byw, daleki jestem od lekcjowazenia twej inteligencji pomimo twego abrahamowego wieku. MADROSC , ZROZUMIENIE I PRAWDE MOZNA OSIAGNAC TAKZE BEZ EMPIRII. (chociaz osobiscia bardzo cenie empirie naukowa) Zrozumienie prawdy o kosmosie nie zmienilo sie w ciagu ostatnich 10 tysiecy lat. Zrozumienie Abrahamowe = zrozumieniu Platonskiemu= zrozumieniu terii BB KOSMOS TO SEKWENCJA WYDARZEN OD MAJWIEKSZEJ PROSTOTY DO MAKSYMALNEJ KOMPLEXOWOSCI I ZNOWU DO NAJWIEKSZEJ PROSTOTY. Plotinus podsumowal to jako: Bog to najwieksza prostota czyli najwieksza doskonalosc. Od doskonalosci - do doskonalosci Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 16:17 nihil-istka napisała: > Jedynie rozumowanie racjonalno-filozoficzne jest w stanie odpowiedzic nam ,skad > sie wziela antymateria i materia w sekwencji BB. > 1) Kosmos obecna sklada sie z dwoch elementow: > a) antymasy (ciemnej energii, grawitacji) - 72% > b) Masy ( w BH i w materii atomowej i ciemnej) - 28% > Prekursorem materii byla masa(grawitacja) > Prekursorem antymaterii byla antymasa ( ciemna energia, antygrawitacja) Jezeli nie znasz odpowiednikow polskich uzywaj angielskich,albo zrob z tym porzadek, bo tak to wyglada jakby o tym mowilo dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 16:52 Nicosc to nie pustka. Nicosc to brak wszystkich elementow kosmosu ( nieistnienie energo-materii, przestrzeni i czasu) Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 17:35 nihil-istka napisała: > Nicosc to nie pustka. > Nicosc to brak wszystkich elementow kosmosu ( nieistnienie energo-materii, prz > estrzeni i czasu) Skoro Nicosc to nie pustka to nie moze byc brakiem.Nicosc nie isntnieje bo jest niepotrzebna. Nicosc jest wiec nieistnieniem czyli jej nie ma. Po co w to pakowac Boga ktory w przeciwienstwie do Nicosci jest. Bog jest i moze byc tylko w czlowieku.Opowiadanie ze Bog to chmury,woda,powietrze to bajki dla grzecznych dzieci,i to bajki zle bo szkodza prawdziwemu Bogu,ktorego potem robi sie odpowiedzialnym za kleski zywiolowe i wojny.Za to wszystko odpowiada czlowiek wraz natura.Bog ma tyle w tym do powiedzenia ile czlowiek,bo w nim jest i nie potrafi inaczej zmienic swiat materii jak poprzez czlowieka.A prawa rzadzace swiatem to fizyka i nie tylko ze od Niego nie zalezy ale w ogole to nie ta "branza". Bog jest zywy i realny,a jego miejscem pobytu jest dusza ludzka,czy jakkolwiek to nazwiemy ale trzeba jakims jezykiem w koncu mowic. To nie sa urojenia,ale realizm.Materii moze nie byc Boga nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 17:47 Saucermanie, a czy w Tobie jest Bóg ? Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 17:53 stalybywalec napisała: > Saucermanie, a czy w Tobie jest Bóg ? A jak myslisz? Piszesz tutaj takie piekne posty na temat fizyki a nie potrafisz odpowiedziec na to pytanie po tym cos przeczytal? Jest w kazdym czlowieku,tylko ze nie kazdy czlowiek chce go widziec i zaslania swa dusze przed Nim zaslona niewiary. Ale On ma czas i czeka,tyle ze czeka cierpiac bo kocha czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 18:18 saucerman napisał: Jest w kazdym czlowieku,tylko ze nie kazdy czlowiek chce go widziec i zaslania > swa dusze > przed Nim zaslona niewiary. > Ale On ma czas i czeka,tyle ze czeka cierpiac bo kocha czlowieka To w takim razie, dlaczego ON Wszechmogący dopuszcza do sytuacji, że istnieje fizycznie ta zasłona przed Nim? Czyżby ciągle z nami igrał ? Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 18:40 stalybywalec napisała: > saucerman napisał: > > Jest w kazdym czlowieku,tylko ze nie kazdy czlowiek chce go widziec i zaslania > > swa dusze > > przed Nim zaslona niewiary. > > Ale On ma czas i czeka,tyle ze czeka cierpiac bo kocha czlowieka > > To w takim razie, dlaczego ON Wszechmogący dopuszcza do sytuacji, że istnieje f > izycznie ta zasłona przed Nim? Czyżby ciągle z nami igrał ? To nie On dopuszcza tylko czlowiek nie dopuszcza Jego i wiesza te zaslone,odwraca sie od Niego, nie mysli w ogole o Nim,zaprzecza Jego istnieniu,wmawia sobie ze to bzdury i urojenia. Bog dal czlowiekowi wolna wole,a On jak cos daje to nie odbiera juz tego.No i ponosi teraz tego konsekwencje.Jego brak przewidywania nie wynika z Jego ulomnosci ale z potegi wolnosci czlowieka ktora jest rowna wolnosci Boskiej,bo on sie ta Wolnoscia podzielil. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 18:57 saucerman napisał: To nie On dopuszcza tylko czlowiek nie dopuszcza Jego i wiesza te zaslone,odwr > aca sie od Niego, > nie mysli w ogole o Nim,zaprzecza Jego istnieniu,wmawia sobie ze to bzdury i ur > ojenia. > Bog dal czlowiekowi wolna wole,a On jak cos daje to nie odbiera juz tego.No i p > onosi teraz > tego konsekwencje.Jego brak przewidywania nie wynika z Jego ulomnosci ale z pot > egi wolnosci > czlowieka ktora jest rowna wolnosci Boskiej,bo on sie ta Wolnoscia podzielil. No, to jest logiczny wywód, prowadzący wprost do wniosku, iż pod względem wolności jesteśmy równi Bożej wolności, czy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 19:16 stalybywalec napisała: > > No, to jest logiczny wywód, prowadzący wprost do wniosku, iż pod względem wolno > ści jesteśmy równi Bożej wolności, czy tak? Tak.Tylko ze to raczej mozna by okreslic jako wywod heurystyczny. Jezeli zalozymy ze Boga nie ma to nic sie nie zmieni z wyjatkiem tylko tego ze nie bedziemy mieli wtedy sie o co oprzec w naszych decyzjach zyciowych i wczesniej czy pozniej doprowadzi nas to do obledu.Jego poczatek widac w krajach zateizowanych. Nie chcial bym duzej juz o tym dyskutowac,bo to mnie meczy. Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 21.11.10, 19:38 Skoro, Cię to męczy, to tak,dajmy temu tematowi spokój. Również dziękuję i życzę dużo zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Skad sie wziela materia i antymateria w BB? 22.11.10, 15:52 Chcialbym tylko jeszcze dodac,ze ludzi nie mozna dzielic na lepszych i gorszych dlatego ze sa wierzacy lub nie.Jak juz mowilem kazdy czlowiek ma w sobie Boga i albo go akceptuje i wtedy jest agnostykiem lub praktykujacym w swej rodzimej religii (czy tez religii na ktora sie zdecydowal przejsc),albo Go odrzuca. Jest rzecza oczywista ze religie ktore degeneruja Boga nie moga stanowic argumentu przeciwko Bogu. Odrzucenie Boga nie oznacza ze jestesmy zli,bo wolnosc ktora nam dal jest wraz z nasza inteligencja wystarczajcym narzedziem do zycia godnego czlowieka.Tyle ze przy braku kontaktu z Nim mozemy miec klopoty w sytuacjach ktore sa niejednoznaczne a ktore natura preferuje ze wzgledu na dobro ogolu raczej niz jednostki ( w sensie przetrwania). Krotko mowiac wszyscy wiemy doskonale co jest dobre a co zle,ale nie postepujemy tak jak wiemy,a z czasem przyzwyczajajac sie do zla budujemy filozofie usprawiedliwienia zwana filozofia resentymentu.(np.jemy mieso choc wiemy ze to zle i nie musimy tego robic,itd.). Everybody knows Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: Zastrzeżenie nr 1 20.11.10, 19:13 quant34 napisał: > pies_na_teorie napisał: ... > > Reasumując - materia i antymateria mogą występować wspólnie jako różne formy masy > > co przewiduje hipoteza elektropozytonowa. > > Różne formy masy? A co to takiego? > Przykład: Czy pozyton i elektron różnią się masą, czy nie ? > Co do "hipotezy elektropozytonowej" to nie słyszałem o czymś takim. Możesz wskazać > jakieś źródła? > Jest sporo w sieci, wystarczy poszukać, zwłaszcza na tym forum... > > Więc Twoim zdaniem w "nagminnie występujących" atomach wodoru pozyton krąży wok > ół protonu, tak? Bardzo ciekawe... > Absolutnie nie, to wręcz niemożliwe. Pozyton to jedna z dwóch konfiguracji elektropozytonu drgającego radialnie względem jądra (nie tylko wodoru, zresztą ) > > Coś mi się wydaje, że z Twoimi poglądami na omawiany temat jest tak jak z genez > ą Księżyca. Lubisz iść pod prąd ogólnie przyjętych teorii i prezentujesz egzoty > czne koncepcje, > No a co można zrobić skoro gownonurtowe teorie pozostają w sprzeczności z experymentami i obserwacjami ??? > > które nie tylko nigdy nie zostały zweryfikowane, > Jest wiele pozytywnych weryfikacji przy braku negatywnych. Natomiast z oczywistych (chyba ?) względów nie jest możliwa zupełna weryfikacja pozytywna. > ale w dodatku > nawet ich nie opublikowano nigdzie poza forami internetowymi. > Znasz precedens Griszy P. ? > Wypadałoby jednak nadmienić, że to są Twoje poglądy, a nie współczesnej nauki, nie sądzisz? ;) > A nauka czyja jest ? Ponadto ja tu piszę dla stalych bywalców, a każdy nowy powinien się zapoznać z publikacjami dyskutantów, chyba tak, no co może nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Zastrzeżenie nr 1 21.11.10, 02:58 pies_na_teorie napisał: > > Różne formy masy? A co to takiego? > > > Przykład: > Czy pozyton i elektron różnią się masą, czy nie ? Nie różnią się, a to znaczy, że mają tę samą masę, a nie "dwie formy masy". > > Co do "hipotezy elektropozytonowej" to nie słyszałem o czymś takim. Możes > z wskazać > > jakieś źródła? > > > Jest sporo w sieci, wystarczy poszukać, zwłaszcza na tym forum... Tak właśnie myślałem, forum... I naprawdę oczekujesz, że forum Gazety Wyborczej będzie dla kogokolwiek wiarygodnym źródłem wiedzy naukowej? Zasada jest prosta: jeżeli jakaś koncepcja ma ręce i nogi, to zostaje opublikowana w jakimś czasopiśmie naukowym, ktoś się na nią powołał, jakiś fizyk jest jej zwolennikiem i tak dalej. Jeżeli jednak dana koncepcja może liczyć wyłącznie na publikację na forum GW, to oznacza to, że nie może przejść nawet najbardziej podstawowej weryfikacji. Na rozmaitych forach pokutuje tak niewiarygodna ilość nonsensów i pospolitych bzdur, że gdyby to wszystko traktować jako źródła wiedzy, to człowiek tylko sobie zaśmieci pamięć. > No a co można zrobić skoro gownonurtowe teorie pozostają w sprzeczności z exper > ymentami i obserwacjami ??? Trochę zbyt ogólne ujecie abym mógł ocenić co masz na myśli. Które głównonurtowe teorie pozostają w sprzeczności z eksperymentami i o jakie eksperymenty chodzi? Rozumiem, że do Modelu Standardowego można mieć zastrzeżenia (masa neutrina, spin protonu, brak wyjaśnienia wielkości parametrów swobodnych i tak dalej), problem w tym, że nie ma lepszego. Jednak nie wszystkie powszechnie uznane teorie mają takie braki, więc nie upraszczaj. Albo sprecyzuj, które teorie negujesz i dlaczego. > Jest wiele pozytywnych weryfikacji przy braku negatywnych. Natomiast z oczywist > ych (chyba ?) względów nie jest możliwa zupełna weryfikacja pozytywna. No to przeczytaj to zdanie: "jest wiele negatywnych weryfikacji teorii elektronopozytonowej przy braku pozytywnych". Obaj zrobiliśmy to samo: Ty sobie napisałeś, ja sobie napisałem (pomimo, że o tej całej teorii elektronopozytonowej dowiaduję się od Ciebie i nie mam pojęcia o co w niej chodzi). Każdy może napisać "jest wiele pozytywnych weryfikacji" i to dokładnie o wszystkim. Dopóki nie wskazujesz konkretów, może to być prawda, albo bajki - nie da się ocenić. > Znasz precedens Griszy P. ? Przyznaję się: nie znam. A na czym owy precedens polega? > Ponadto ja tu piszę dla stalych bywalców, a każdy nowy powinien się zapoznać z > publikacjami dyskutantów, chyba tak, no co może nie ? Sądzę, że nie. Na tym forum "publikują" zarówno ludzie posiadający dużą wiedzę, jak i schizofrenicy bredzący, że cała współczesna nauka to wielki spisek kosmitów. Jedne posty są pisane z sensem, inne są sałatą słowną. Jedni wiedzą, o czym piszą, inni opowiadają brednie. Wybacz, ale nie czuję się na siłach zapoznawać się ze wszystkimi prezentowanymi na tym forum poglądami, bo są ich tysiące. Niektóre Twoje posty pamiętam, bo już dyskutowaliśmy w przeszłości na inne tematy. Swoją drogą, skoro traktujesz mnie jak "nowego", to znaczy, że masz krótką pamięć :) > No a co można zrobić skoro gownonurtowe teorie pozostają w sprzeczności z exper > ymentami i obserwacjami ??? Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 21.11.10, 16:17 quant34 napisał: ... > > > Różne formy masy? A co to takiego? > > > > > Przykład: > > Czy pozyton i elektron różnią się masą, czy nie ? > > Nie różnią się, a to znaczy, że mają tę samą masę, a nie "dwie formy masy". > No jednak nie. Dwie kulki złączone i te same odsunięte mają tą samą masę ale układ występuje w 2 różnych formach. Co stoi na przeszkodzie, żeby elektrony i pozytony miały części składowe ? Tym bardziej, że występowanie takich mniejszych cząstek jest dość oczywistą konsekwencję wynikającą z empirii. > > > Co do "hipotezy elektropozytonowej" to nie słyszałem o czymś takim. > > > Możesz wskazać jakieś źródła? > > > > > Jest sporo w sieci, wystarczy poszukać, zwłaszcza na tym forum... > > Tak właśnie myślałem, forum... ... > Jeżeli jednak dana koncepcja może liczyć wyłącznie na publikację na forum GW, to oznacza > to, że nie może przejść nawet najbardziej podstawowej weryfikacji. > Niekoniecznie, może po prostu szkoda czasu na biurokratyczną celebrę i mitręgę. Jest przecież wiele ciekawszych zajęć zarówno w nauce jak i życiu, czyż nie ? > Na rozmaitych forach pokutuje tak niewiarygodna ilość nonsensów i pospo > litych bzdur, że gdyby to wszystko traktować jako źródła wiedzy, to człowiek ty > lko sobie zaśmieci pamięć. > To prawda, ale przynajmniej bardzo łatwo odróżnić ziarna od plew. Natomiast jak to z robić w oficjalnych publikacjach naukowych ? Czym będą te publikacje z podręcznikami włącznie jeżeli naukowcy zechcą przyznać się choćby tylko do jednej bzdury, do bozonu Higgsa ? Wydaje mi się, że cała wiedza teoretyczna w zakresie fundamentalnym będzie jednym wielkim śmietnikiem, historią myśli naukowej... > > No a co można zrobić skoro gownonurtowe teorie pozostają w sprzeczności z exper > > ymentami i obserwacjami ??? > > Trochę zbyt ogólne ujecie abym mógł ocenić co masz na myśli... > Jednak nie wszystkie powszechnie uznane teorie mają takie braki, więc nie upraszczaj. > Albo sprecyzuj, które teorie negujesz i dlaczego. Mam na myśli teorie probabilistyczne opisujące świat mikro, pozostające w sprzeczności z deterministyczną teorią grawitacji (otewu) opisującą świat makro. Cała ludzka empiria potwierdza integrację tych światów w przeciwieństwie do teorii... > > Znasz precedens Griszy P. ? > > Przyznaję się: nie znam. A na czym owy precedens polega? > Perelman rozwiązał tzw. problem milenijny (dotyczący pączka z dziurka i bez) przez publikację w internecie. Dało to zajęcie armii matematyków chyba na ok. 2 lata i skończyło się przyznaniem racji i nagrody (chyba 1 mln dolców), którą Grisza olał. ... > ...Twoje posty pamiętam, bo już dyskutowaliśmy w przeszłości na inne temat > y. Swoją drogą, skoro traktujesz mnie jak "nowego", to znaczy, że masz krótką p > amięć :) > No tak, przy krótkiej pamięci wystarczyło sprawdzić. Przepraszam :) Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 21.11.10, 17:33 pies_na_teorie napisał: Piesku, niestety, 'trafiła kosa na kamień, .quant coś niecoś się orientuje w świecie kwantów, bedziesz miał pod górkę... Co do Grigorija P. - on okazał się tym nie przyjęciem nagrody, zwykłym niezrównoważonym pozerem, winien był swej rodzonej matce zapewnić dobrą starość, za to, iż na to zasługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 21.11.10, 20:45 stalybywalec napisał: (...) Szkoda, ze nie odniosłeś się merytorycznie do przedstawionych argumentów, czyżbyś miał pod górkę ? ;D > Co do Grigorija P. - on okazał się tym nie przyjęciem nagrody, zwykłym niezrówn > oważonym pozerem, winien był swej rodzonej matce zapewnić dobrą starość, za to, > iż na to zasługuje. > Jest chyba przypadkiem geniusza jednowymiarowego, w pozostałych ( a zwłaszcza ekonomicznym) jest prawdopodobnie kretynem. No chyba, ze ma plan na ugranie większej kasy... Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 21.11.10, 21:29 pies_na_teorie napisał: > Niekoniecznie, może po prostu szkoda czasu na biurokratyczną celebrę i mitręgę. > Jest przecież wiele ciekawszych zajęć zarówno w nauce jak i życiu, czyż nie ? Teoretycznie jest możliwe, że ktoś dokona istotnego odkrycia naukowego, posuwającego naukę do przodu i ograniczy się do publikacji na forum GW, pozwolisz jednak, że taki scenariusz uznam za bardzo mało prawdopodobny :) Aby w dzisiejszych czasach stworzyć jakąkolwiek sensowną teorię w fizyce, potrzebna jest spora wiedza, a ludzie, którzy nią dysponują są zazwyczaj zawodowcami publikującymi w czasopismach naukowych. Nawet jeżeli założymy, że laik (fascynat) zdobędzie wystarczająco dużą wiedzę, to na pewno zajmie mu to tyle wysiłku i czasu, że nie podejdzie do tematu na zasadzie "są ciekawsze zajęcia" :) > > Na rozmaitych forach pokutuje tak niewiarygodna ilość nonsensów i pospolitych > > bzdur, że gdyby to wszystko traktować jako źródła wiedzy, to człowiek tylko > > sobie zaśmieci pamięć. > > > To prawda, ale przynajmniej bardzo łatwo odróżnić ziarna od plew. Zależy dla kogo. Człowiek dysponujący odpowiednią wiedzą odróżni, ale czytelnicy for internetowych to przede wszystkim laicy, którzy od nauki odróżnią tylko najbardziej absurdalne bzdury, w pozostałych zaś przypadkach raczej dadzą się wprowadzić w błąd. > Natomiast jak to z robić w oficjalnych publikacjach naukowych ? Laik nie może w ogóle tego zrobić, ale te publikacje żądzą się jednak pewnymi regułami, dlatego można im ufać na pewno w większym stopniu, niż forom internetowym. Oczywiście w czasopismach naukowych czasem publikowane są błędne teorie, na to nic nie da się poradzić, ludzie są omyli (a zdarza się, że i nieuczciwi). > Czym będą te publikacje z podręcznikami włącznie jeżeli naukowcy zechcą przyznać się choćby tylko do jednej bzdury, do bozonu Higgsa ? Ryzykowne założenie. Być może bozon Higgsa nie istnieje, a Model Standardowy wyląduje na śmietniku historii nauki, ale moim zdaniem istnieje różnica pomiędzy kompletną bzdurą, która nie wynika z niczego poza czyimś widzimisię, a hipotetyczną cząstką, którą przewiduje model i która jest już ostatnią, której jeszcze nie stwierdzono doświadczalnie. Myślę, że nie wydano by miliardów euro na poszukiwanie bzdury, chociaż domyślam się co odpowiesz na argument odnoszący się do racjonalizacji kosztów. Odpowiesz, że te pieniądze wydaje się dlatego, że naukowcy-cwaniacy naciągają rządy aby zachować swoje ciepłe posadki, mylę się? ;) > Perelman rozwiązał tzw. problem milenijny (dotyczący pączka z dziurka i bez) pr > zez publikację w internecie. Dało to zajęcie armii matematyków chyba na ok. 2 > lata i skończyło się przyznaniem racji i nagrody (chyba 1 mln dolców), którą Grisza olał. Doczytałem, teraz wiem o kogo chodzi. Nie wydaje mi się jednak aby przypadek Perelmana był dowodem na to, że po forach pętają się nieodkryte naukowe perły. Po pierwsze ten człowiek nie opublikował dowodu hipotezy Poicarego byle gdzie w internecie, tylko w miejscu do tego przeznaczonym. Po drugie, jego rozwiązanie natychmiast zostało zauważone i uznane, mało tego - nagrodzone. Sądzę, że gdybyś opublikował przełomową teorię fizyczną na forum skupiającym fizyków, to świat bardzo szybko by się nią zajął, nawet gdyby było Ci szkoda czasu na "Science" :) Naukowa prawda obroni się sama, a już na pewno zyska zwolenników. Dlatego właśnie nie wierzę w poprawność teorii, które walają się po forach i przez całe lata nikt nie potraktował ich poważnie. Nawet jeżeli taka teoria byłaby zbyt postępowa i dlatego powodowała niechęć naukowego "betonu", to jednak zainteresowaliby się nią przynajmniej niektórzy naukowcy, nienależący do tego betonu. W każdym razie, świat i tak by się o nich dowiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 21.11.10, 22:00 quant34 napisał: > > Ryzykowne założenie. Być może bozon Higgsa nie istnieje, a Model Standardowy wy > ląduje na śmietniku historii nauki,... Quancie, czy uważasz, że jeśli bozon Higgsa nie istnieje, to Model Standardowy znajdzie się na śmietniku, czy takie jest Twoje przypuszczenie ? PS Co do hipotezy Pieska, ona nawet nie jest 'w powijakach' - to takie jego luźne pomysły... Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 21.11.10, 22:52 stalybywalec napisała: ... > PS Co do hipotezy Pieska, ona nawet nie jest 'w powijakach' - to takie jego lu > źne pomysły... > Taaa... w powijakach :) Z modelami geometrycznymi jonów, cząsteczek i atomów od wodoru do argonu (bo dalej już mi się znudziło ;) sci.tech-archive.net/Archive/sci.physics/2008-04/msg01694.html Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 22.11.10, 02:56 pies_na_teorie napisał: > Taaa... w powijakach :) > Z modelami geometrycznymi jonów, cząsteczek i atomów od wodoru do argonu (bo da > lej już mi się znudziło ;) Odpowiedzi mi w taki razie, dlaczego nie wysłałeś swojej pracy do jakiegoś uniwersytetu? To taka straszna biurokracja? Wystarczy list. A jeżeli jednak wysłałeś, to przytocz proszę odpowiedź, którą otrzymałeś. Do by mi dało jakieś wyobrażenie o sposobie, w jaki Twoja teoria została przyjęta. Pamiętaj, że gdy Einstein opublikował STW, to wywrócił do góry nogami łady kawał fizyki, a jednak jakoś nikt go nie zignorował, ani nie wyzwał od durniów. Jeszcze raz podkreślę: prawda naukowa się obroni. Jednak teoria z gruntu błędna, niefalsyfikowalna, albo oparta na założeniach sprzecznych z doświadczeniem, nie obroni się ani w prestiżowych czasopismach naukowych, ani w internecie. Może Twoja teoria jest sensowna, tylko nie dałeś szansy środowisku naukowemu aby doceniło Twoją teorię. Może po prostu nie umiesz jej uzasadnić, pomimo że jest prawidłowa. A może jest po prostu błędna, wewnętrznie sprzeczna, bądź zaprzecza dowiedzionym prawom fizyki i każdy fizyk teoretyk zauważy to na pierwszy rzut oka. Nie mam pojęcia która odpowiedź jest prawidłowa, wiem tylko tyle, że przekonywanie garstki osób na forum GW, nie jest sensowną drogą do zmiany stanowiska współczesnej nauki na jakikolwiek temat. Jestem pewien, że i Ty to wiesz, więc odpowiedz mi na jedno proste pytanie: dlaczego to robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 22.11.10, 21:47 quant34 napisał: ... > Odpowiedzi mi w taki razie, dlaczego nie wysłałeś swojej pracy do jakiegoś uniw > ersytetu? To taka straszna biurokracja? Wystarczy list. A jeżeli jednak wysłałe > ś, to przytocz proszę odpowiedź, którą otrzymałeś. > Jak byłem młody i naiwny, to wysyłałem listy matematyczne do "Delty" nt. uogólnienia pewnego twierdzenia. Zrobiłem swoje a odpowiedź dostałem wymijającą z adresem na "Berdyczów" :) Korespondencję przechowuję "na pamiątkę". Piszesz dość przekonująco ale z tym akurat się nie zgodzę: > ...wiem tylko tyle, że przekonywanie garstki osób na forum GW, nie jest sensowną drogą > do zmiany stanowiska współczesnej nauki na jakikolwiek temat. Jestem pewien, że i Ty to > wiesz, więc odpowiedz mi na jedno proste pytanie: dlaczego to robisz? > Nie garstki osób i nie tylko na forum GW :) Nie tworzę "do szuflady" lub dla kręgu wtajemniczonych w wąskiej specjalności, tylko na bieżąco konfrontuję swoje pomysły przedstawiane prosto (żeby nie powiedzieć prostacko) z bliżej nieokreśloną ale interdyscyplinarną grupą odbiorców o motywacjach poznawczych. Krople drążą kamień, fizyka idzie do upadku w zakresie fundamentalnym, może ktoś skorzysta z moich propozycji. Na bieżąco mam zwyczajna satysfakcję jeżeli coś nowo odkrytego okazuje się zbieżne z wcześniejszymi przewidywaniami. Internet daje nowe możliwości. Zobacz ile osób obejrzało moją ilustrowaną hipotezę, już ponad 600, przy czym zliczane jest po IP tylko za pierwszym razem (czyli pod jedną szt. może kryć się cała sieć np. kablowa z wieloma użytkownikami). fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2350303,2,2,Hipoteza-powstania-Ksiezyca-i-Ziemi.html Na ile osób mógłbym liczyć publikując np. w jakimś popularnonaukowym czasopiśmie ? Ile czasu straciłbym, ile klamek, schodów, znaczków, listów... ? Tam zajęło mi to ok. 1 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 22.11.10, 03:11 stalybywalec napisała: > Quancie, czy uważasz, że jeśli bozon Higgsa nie istnieje, to Model Standardowy > znajdzie się na śmietniku, czy takie jest Twoje przypuszczenie ? No przecież napisałem "być może" :) Problem z nieistnieniem polega na tym, że diabelnie trudno go udowodnić, w przeciwieństwie do istnienia. Co do moich przypuszczeń, sądzę, że jeżeli w LHC nie uda się wykryć bozonu Higgsa, to znajdą się powody aby uznać, że 14 TeV to za mało aby powstał w zderzeniu (w istocie jeszcze na długo przed uruchomieniem LHC, jego twórcy podkreślali, że to możliwe - innymi słowy zostawili sobie furtkę ;). Zakładając, ze bozon Higgsa nie istnieje, zanim Model Standardowy w obecnym kształcie (a więc w kształcie wymagającym istnienia takiej cząstki) wyląduje na śmietniku, powstaną jeszcze urządzenia o większej mocy. Co będzie później, nie mam pojęcia. Odpowiadając na Twoje pytanie, w sumie nieistnienie bozonu Higgsa nie musi koniecznie spowodować odrzucenia Modelu Standardowego. Może będą powstawałby coraz potężniejsze akceleratory w poszukiwaniu nieistniejącej cząstki, może sam model zostanie zmodyfikowany tak, aby już tej cząstki nie wymagał (nie bardzo to sobie wyobrażam, ale wszystko jest możliwe), a może w międzyczasie powstanie nowy i lepszy model. Ja jednak wolę scenariusz, w którym bozon Higgsa się znajdzie, więc trzymam kciuki :) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 22.11.10, 12:13 quant34: > Problem z nieistnieniem polega na tym, że diabelnie trudno go udowodnić, w > przeciwieństwie do istnienia. W zasadzie tak jest, ale zdaje się, że w tym przypadku wiadomo, jak to zrobić. Zobacz tutaj; to jest odpowiedź Asteroidy2 na moje pytanie o ten dowód nieistnienia. A tutaj jest wyraz mojej wątpliwości epistemologicznej, którego już nikt nie skomentował... - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 22.11.10, 15:06 stefan4 napisał: > quant34: > > Problem z nieistnieniem polega na tym, że diabelnie trudno go udowodnić, > w > > przeciwieństwie do istnienia. > > W zasadzie tak jest, ale zdaje się, że w tym przypadku wiadomo, jak to zrobić. Moim zdaniem nie jest to takie oczywiste. Jak słusznie napisał Asteroida, wiadomo, że bozon Higgsa (o ile istnieje) ma masę większą niż równoważnik 114 GeV, bo już byśmy go odkryli. Jednak jego założenie, że nie może mieć masy większej niż odpowiadającej energii 285 GeV jest założeniem bardzo ryzykownym. Jeszcze w trakcie budowy LHC pojawiały się oszacowania, wedle których równoważnik masowy bozonu Higgsa mógł wynosić nawet ponad 14 TeV (graniczna energia możliwa do osiągnięcia w LHC). Sądzę, że niewykrycie bozonu Higgsa w trakcie zderzeń w LHC nie będzie potraktowane jako rozstrzygający dowód nieistnienia tej cząstki. Nie można wykluczyć, że LHC ma za małą moc, ale jest także inna możliwość, że błędna jest metodyka wykrywania. Opiera się ona na założeniu, że w zderzeniu protonu z antyprotonem powstanie elektron, neutrino i bozon Higgsa, który rozpadnie się na bozon W i dwa kwarki dolne. Istnieje jednak pewna możliwość, że bozon Higgsa rozpadnie się inaczej, a wtedy przy takich założeniach go nie wykryjemy, nawet jeżeli powstanie w zderzeniu. Nie wiem jak dokładnie wygląda interpretacja wyników pomiarów, ale jeżeli czas życia poszukiwanej cząstki będzie trwał poniżej pewnej wartości krytycznej, to pomiar może zarejestrować cząstki wtórne i w pewnych okolicznościach wszystko się może zgadzać. Coś jakbyś znalazł kałużę i ocenił, że spadł deszcz, tymczasem to mógł być śnieg, a Ty nie zdążyłeś zobaczyć jego topnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 22.11.10, 16:18 quant34: > Coś jakbyś znalazł kałużę i ocenił, że spadł deszcz, tymczasem to mógł być > śnieg, a Ty nie zdążyłeś zobaczyć jego topnienia. Albo piesek, który już zniknął za rogiem, zanim zobaczyłem, jak siusia... Nie umiem kompetentnie ocenić Twoich zastrzeżeń. A Asteroida2 jest na Forum aktywny, ale najwyraźniej unika wielkich zaśmieconych wątków. Czy mógłbyś swoją wypowiedź, z jakimś wyjaśniającym komentarzem, przenieść do nowego wątku? - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 22.11.10, 19:57 Quancie, Modelowi Standardowemu, w przypadku braku bozonu Higgsa NIC nie grozi, jest on najbardziej sprawdzonym empirycznie modelem, istnieje również wiele alternatywnych rozwiązań teoretycznych, na wypadek braku Higgsa. Pisałem na tym forum odrobinkę na ten temat i LHC. Trzymajmy więc kciuki:). Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 22.11.10, 20:33 stalybywalec napisała: > Quancie, Modelowi Standardowemu, w przypadku braku bozonu Higgsa NIC nie grozi, > jest on najbardziej sprawdzonym empirycznie modelem, istnieje również wiele al > ternatywnych rozwiązań teoretycznych, na wypadek braku Higgsa. Pisałem na tym f > orum odrobinkę na ten temat i LHC. Trzymajmy więc kciuki:). > Hmmm...można i tak iść w zaparte mając w zapasie nieograniczone abstrakcje matematyczne. Podobnie na wypadek gdyby model heliocentryczny okazał się niewygodny można mieć alternatywę i wrócić do geocentrycznego tak podrasowanego matematycznie, że prawie doskonale zgodzi się z wynikami obserwacji, jak w planetariach lub na filmie "Truman show" :D Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: Zastrzeżenie nr 1-wyjaśnienia 21.11.10, 22:27 quant34 napisał: ... > Teoretycznie jest możliwe, że ktoś dokona istotnego odkrycia naukowego, posuwaj > ącego naukę do przodu i ograniczy się do publikacji na forum GW, pozwolisz jedn > ak, że taki scenariusz uznam za bardzo mało prawdopodobny :) > Pozwalam :) Opublikowałem w postaci zdjęć 5 najprostszych hipotez, moja ulubiona i najbardziej spektakularna to ta o powstaniu Księżyca i Ziemi: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2350303,2,2,Hipoteza-powstania-Ksiezyca-i-Ziemi.html ... > Myślę, że nie wydano by miliardów euro na poszukiwanie bzdury, chociaż domyślam się > co odpowiesz na argument odnoszący się do racjonalizacji kosztów. Odpowiesz, że te > pieniądze wydaje się dlatego, że naukowcy-cwaniacy naciągają rządy aby zachować swoje > ciepłe posadki, mylę się? ;) > Mylisz się, tu akurat dla nauki korzystne są obydwa wyniki. Przy braku bozonu Higgsa górę weźmie hipoteza e-p, która przewiduje wspólną cząstkę, z której zbudowane są nukleony i leptony. Ulewę cząstek i antycząstek już potwierdzono na rozruchu. Cwaniaczki szukają grawitonów od kilku dekad za grubo ponad 10 mld dolców... Równie dobrze można szukać pitagorionów jako cząstek związanych z tw. Pitagorasa w przestrzeni. No bo skąd przeciwprostokątna wie czemu ma się równać ? ;) > Sądzę, że gdybyś > opublikował przełomową teorię fizyczną na forum skupiającym fizyków, to świat > bardzo szybko by się nią zajął, nawet gdyby było Ci szkoda czasu na "Science" : > Opublikowałem, ale zdaje się są zbyt rewolucyjne, bo przewracające zbyt duże obszary fizyki, no i nie mogę wyzbyć się humorystycznego podejścia do poważnych spraw oraz wulgaryzmów: groups.google.com/group/sci.physics.particle/browse_frm/thread/fbd9fc477093bb02/1c7cfaf6b445463d?lnk=gst&q=Enes#1c7cfaf6b445463d Odpowiedz Link Zgłoś
klaun.szyderca Po co nam antymateria? 18.11.10, 23:18 Po co nam antymateria? Lepiej zbudujmy więcej gigantycznych Jezusów! Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Re: Po co nam antymateria? 18.11.10, 23:24 Chciałeś powiedzieć - antyjezusów :) Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa mapa 18.11.10, 23:34 Świebodzin nie wykorzystał kapitalnego krzyża na mapie: przecięcia się autostrady z Berlina do Warszawy (a w rzeczywistości znad Atlantyku do Pacyfiku) i drogi szybkiego ruchu (?) ze Szczecina do Wrocławia (a w rzeczywistości ze Skandynawii do Morza Śródziemnego). Może więc ten pomnik obudzi to miasto, ale Ty sobie kpij... Dzięki takiemu skrzyżowaniu dróg Świebodzin powinien być jednym z bogatszych miast, ale nie jest. Może więc będzie dzięki temu pomnikowi, ale Polacy muszą dokopać Polakom, którym coś się w końcu może udać, więc dokopuj. Odpowiedz Link Zgłoś
stereoclub Re: mapa 19.11.10, 00:30 Odwazna teza, ze "Dzięki takiemu skrzyżowaniu dróg Świebodzin powinien być jednym z bogatszych miast" To bylyby napewno ewenement na skale swiatowa. Ciekawe dlaczego inni buduja, pracuja, eksperymentuja, sprzedaja, zamiast zyc ze skrzyzowan? Jak zwykle madrosc Polaka przerasta reszta swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: mapa 19.11.10, 17:06 ajakzupa napisał: > Świebodzin nie wykorzystał kapitalnego krzyża na mapie: przecięcia się autostra > dy z Berlina do Warszawy (a w rzeczywistości znad Atlantyku do Pacyfiku) i drog > i szybkiego ruchu (?) ze Szczecina do Wrocławia (a w rzeczywistości ze Skandyna > wii do Morza Śródziemnego). Mój kolega niedawno jechał z Oslo (Skandynawia) do Barcelony (miasto nad morzem Śródziemnym). I wiesz co? Idiota pojechał przez Niemcy, a przecież mógł przez Świebodzin! Jakim durniem trzeba być aby z własnej woli skazać się na niemieckie autostrady skoro można jechać przez luksusowe polskie drogi i Świebodzin! Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka a co ma antymateria do posagu Jezusa? 19.11.10, 17:15 Kazda okazja jest dobra aby motloch mogl na religie pluc Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: a co ma antymateria do posagu Jezusa? 19.11.10, 17:50 nihil-istka napisała: > Kazda okazja jest dobra aby motloch mogl na religie pluc No to pozwól, religijna istoto, że Ci wyjaśnię, że "motłoch" w tym przypadku nie kpi z religii, tylko ze złotego cielca, który postawił kościół katolicki plując na nauki Jezusa głoszącego skromność i pokorę. Skoro taka jesteś religijna, to sobie zadaj pytanie co by powiedział sam Jezus gdyby się dowiedział, że go zrobili 100-metrowym królem w złotej koronie. Byłby zachwycony, prawda? Zanim zaczniesz kogokolwiek nazywać "motłochem" to poczytaj sobie Ewangelię i sprawdź co Jezus miał do powiedzenia na temat bałwochwalstwa. Te 100-metrowe monstrum jest pomnikiem pychy i jawnym zaprzeczeniem podstawowych wartości Chrześcijaństwa, dlatego sprzeciwianie się takiej pseudo-religijnej gigantomanii jest OBRONĄ religii, a nie kpieniem z niej. Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Re: a co ma antymateria do posagu Jezusa? 19.11.10, 20:26 Zloty cielec to starozakonni stawial i za to ich Mozesz mieczem wysiekal. Jezus stworzyl nowa religia dla nowego narodu wybranego -chrzescijan. A wiec niech ateisci, muzulmanie i zydzi , ktorzy posagow nie lubia, wloza morde w kubel. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: a co ma antymateria do posagu Jezusa? 20.11.10, 15:31 nihil-istka napisała: > A wiec niech ateisci, muzulmanie i zydzi , ktorzy posagow nie lubia, wloza morde > w kubel. Pokaz typowej dla Polaka-katolika tolerancji i miłosierdzia :) Trzeba było tak od razu, nie traciłbym czasu na dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Re: a co ma antymateria do posagu Jezusa? 20.11.10, 21:21 Dobra Kobieto, nie ma zupełnie powodu się zacietrzewiać. Starozakonni, mzułmanie i inne religie nie akceptują materialnych obiektów kultu boskiego, bo ich Bóg nie chciał, aby odciągało to ich uwagę od kultu Boga jako takiego. W chrześcijaństwie, gdzie Bóg objawił swoją materialną postać, ten zakaz generalnie nie obowiązuje. Można mieć czasem jednak wrażenie, że wielu, wielu ludziom, a zwłaszcza katolikom, kult przedmiotów związanych z religią zastępuje kult Boga, Ojca Wszechmogącego i Jego Syna. I Ducha Świętego przy okazji. Nie sądzę, aby była również konieczność wywodzenia materii czy antymaterii od Boga. Bóg jest istotą materii, a pozostający z nim w jedności Duch Święty to prawa, które materią rządzą. A z nich wszystkich najważniejsza jest miłość. Twoja, moja i każdego człowieka. Do innych ludzi, zwierząt, fizyki i świata w ogóle. Więc nie ma potrzeby, by się zacietrzewiać na innych dyskutantów. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Po co nam antymateria? 19.11.10, 17:01 klaun.szyderca napisał: > Po co nam antymateria? Lepiej zbudujmy więcej gigantycznych Jezusów! Dobrze kombinujesz :) Na antymaterii nie da się zarobić, wprost przeciwnie - jej wytwarzanie kosztuje góry pieniędzy. Gigantyczne Jezusy to co innego, o czym przekonał się Świebodzin. Dzisiaj mała wioska, jutro miasto, a za 10 lat, kiedy już stanie tam 50 kolejnych Jezusów (każdy większy od poprzedniego) Świebodzin osiągnie rozmiary Rio de Janeiro ;) Odpowiedz Link Zgłoś
demostenesxt Kilku staruchom gul skoczył...tym od duchów 18.11.10, 23:30 świętych co niby ich nawiedzają i mówi im taki duch czego bozia chce... Odpowiedz Link Zgłoś
marac Re: Kilku staruchom gul skoczył...tym od duchów 19.11.10, 10:14 demostenesxt napisał: > świętych co niby ich nawiedzają i mówi im taki duch czego bozia chce... Pan Bozia! Trochę szacunku, pomiocie szatana! Odpowiedz Link Zgłoś
roo72 Butelczyna z antymaterią 18.11.10, 23:45 Materia w spotkaniu z antymaterią anihiluje, a więc zamienia się w promieniowanie. Poważnie? W jakie promieniowanie? Jak już się autorowi spało na lekcjach fizyki to można było przynajmnie poprosić kolegę aby pomógł napisać artykuł i wytłumaczyć co trudniejsze słowa. -- Artificial intelligence is no match for natural stupidity. Odpowiedz Link Zgłoś
vioom Re: Butelczyna z antymaterią 19.11.10, 00:01 Autor ma rację:) Przy spotkaniu cząstki i antycząstki następuje anihilacja a więc zdarzenie w którym masa obu cząstek jest zamieniana na dwa kwanty gamma - promieniowanie elektromagnetyczne. Nie wiem do czego zmierzasz ale sam jesteś w błędzie. Poza tym świetnie napisany artykuł - dla ludu! Oby tak dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Butelczyna z antymaterią 19.11.10, 00:05 roo72 napisał: > Materia w spotkaniu z antymaterią anihiluje, a więc zamienia się w promieniowan > ie. > > Poważnie? W jakie promieniowanie? Elektromagnetyczne, z zakresu gamma. Jak już się autorowi spało na lekcjach fizy > ki to można było przynajmnie poprosić kolegę aby pomógł napisać artykuł i wytłu > maczyć co trudniejsze słowa. Hm, Twoje lekcje musiały być niestandardowe, na pewno interesujące. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Butelczyna z antymaterią 19.11.10, 00:16 Z artykułu: > Materia w spotkaniu z antymaterią anihiluje, a więc zamienia się w > promieniowanie. roo72: > Poważnie? W jakie promieniowanie? Jak już się autorowi spało na lekcjach > fizyki to można było przynajmnie poprosić kolegę aby pomógł napisać artykuł > i wytłumaczyć co trudniejsze słowa. Ja też chyba przysnąłem, więc proszę Cię, drogi kolego, żebyś mi pomógł zrozumieć błąd artykułu z tym programowaniem. Wikipedia podaje trzy typowe rodzaje anihilacji: elektrona z pozytonem e− + e+ → γ + γ Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie anihilacja materii z materią 19.11.10, 01:33 proszę nie poprzestawać na Wikipedii i zagłębić się w meandry wielokilometrowego tunelu, gdzie spotyka się materia z materią i też powstaje promieniowanie gamma. Odpowiedz Link Zgłoś
coelka Re: anihilacja materii z materią 19.11.10, 01:47 pies_na_teorie napisał: > > proszę nie poprzestawać na Wikipedii i zagłębić się w meandry wielokilometroweg > o tunelu, gdzie spotyka się materia z materią i też powstaje promieniowanie ga > mma. Chodzi ci o zderzacz hadronów? Odpowiedz Link Zgłoś
amen-ominakanushi-pan-poczatku Re: anihilacja materii z materią 19.11.10, 02:27 coelka napisała: > Chodzi ci o zderzacz hadronów? Elka,podaj lepiej kawe,herbate,ok? zapytaj co kto chce Odpowiedz Link Zgłoś
coelka Re: anihilacja materii z materią 19.11.10, 02:57 amen-ominakanushi-pan-poczatku napisał: > coelka napisała: > > > Chodzi ci o zderzacz hadronów? > > Elka,podaj lepiej kawe,herbate,ok? > zapytaj co kto chce Powiedz co chcesz to zapytam, co do napojów to ja tez wole jak ktos podaje.ok? Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: anihilacja materii z materią 19.11.10, 08:13 Dla mnie ta anihilacja nie jest taka oczywista. Proton i antyproton, które miały randez-vous znikają bez wieści. Podobnie z parką pozyton-negaton. Ale gdy pozyton rąbnie w proton lub, nie daj boże, w jakąś cięższą cząstkę to też obie znikają? Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
jszania Re: anihilacja materii z materią 19.11.10, 11:16 kornel-1 napisał: > gdy pozyton rąbnie w proton lub, nie daj boże, w jakąś cięższą cząstkę to t eż obie znikają? a jak myslisz? Odpowiedz Link Zgłoś
pioc2 Re: anihilacja materii z materią 19.11.10, 16:04 kornel-1 napisał: > Dla mnie ta anihilacja nie jest taka oczywista. Generalnie im większa energia zderzenia, tym mniej oczywisty będzie wynik. W końcu poprzednik LHC - akcelerator LEP - zderzał z sobą elektrony i pozytony. A w wyniku kolizji produkowano mnóstwo różnych cząstek, nie tylko fotony. Trudno jednak o wszystkim pisać w popularnym tekście. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: anihilacja materii z materią 19.11.10, 17:56 pioc2 napisał: > W końcu poprzednik LHC - akcelerator LEP - zderzał z sobą elektrony i pozytony. A w > wyniku kolizji produkowano mnóstwo różnych cząstek, nie tylko fotony. Bo to była anihilacja+kreacja cząstek z energii (pochodzącej z prędkości), a nie sama anihilacja. O "czystej" anihilacji nie ma mowy w przypadku zderzeń z dużymi energiami, bo ta energia kreuje całą kaskadę cząstek wtórnych, nie mających nic wspólnego z anihilacją. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: anihilacja materii z materią 21.11.10, 20:56 kornel-1 napisał: ... > Ale gdy pozyton rąbnie w proton lub, nie daj boże, w jakąś cięższą cząstkę to t > eż obie znikają? > > Kornel > Nukleony są dziurawe, w pewnych okolicznościach takie cząstki jak pozyton czy elektron mogą przez nie przelecieć nieco tylko wstrząsając strukturą. Tu jest struktura w ujęciu protonaukowym: forum.gazeta.pl/forum/w,32,110110177,110110177,Nukleony_wiedza_hipotezy_predykcje_weryfikacje.html Odpowiedz Link Zgłoś
p1rat do rozłożenia watykanu... 19.11.10, 00:20 do rozłożenia watykanu nie będzie potrzebna antymateria. rozłoży go własna zachłanność... ... właściwie to już się rozkłada. ten smród daje się odczuć wszędzie a będzie jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
amen-ominakanushi-pan-poczatku Re: do rozłożenia watykanu... 19.11.10, 01:31 p1rat napisał: > ten smród daje się odczuć wszędzie a będzie jeszcze gorzej. > ano czuc, po ile sprzedajesz slomki w dupsku? Odpowiedz Link Zgłoś
amen-ominakanushi-pan-poczatku Re: do rozłożenia watykanu... 19.11.10, 01:34 amen-ominakanushi-pan-poczatku napisał: > p1rat napisał: > > > ten smród daje się odczuć wszędzie a będzie jeszcze gorzej. > > > > ano czuc, po ile sprzedajesz slomki w dupsku? > > sorry,domki w slupsku? Odpowiedz Link Zgłoś
hjn Butelczyna z antymaterią 19.11.10, 00:41 Co za niedouczony dziennikarzyna to pisał? Atomy antywodoru stworzono i złapano w pułapkę w roku 1995! Istnienie antymaterii zapustulowano w latach 1930, udowodniono w krótce też ich istnienieni w latach 40tych. Żenujący jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
coelka Butelczyna z antymaterią 19.11.10, 00:55 Czy enterprise nie miał przypadkiem rdzenia z antymateria. Kiedys bedziemy smigac po galaktyce, na razie poczatek. Ktoś kiedys w koncu wybudował pierwszy dom, zaorał pierwsze pole i wymyslił koło. "Dziś wiemy, że antymateria jest nieodłącznym partnerem materii. Gdy kwant promieniowania przekształca się w materię (zgodnie z najsłynniejszym wzorem szczególnej teorii względności: E=mc2), zawsze tworzy się cząstka i odpowiadająca jej antycząstka. Z kolei, gdy cząstka i antycząstka spotkają się, dochodzi do procesu odwrotnego: anihilacji, czyli przekształcenia materii w czyste promieniowanie. Procesy te mają doniosłe konsekwencje dla naszego istnienia" ,,Naukowcy uważają, że anihilacja jest najefektywniejszą formą przekształcania materii w energię. W wyniku anihilacji 1 kg materii z 1 kg antymaterii powstaje prawie 100 razy więcej energii, niż w wyniku fuzji termojądrowej dwóch kilogramów wodoru i aż 10 miliardów razy więcej, niż po spaleniu dwóch litrów benzyny." To pewnie dzięki tej wielkiej energii wprowadzono rdzeń z antymaterią do serialu fantastycznego, którego scenariusz jest konsultowany z naukowcami.Z komentami na temat bomby atomowej dajcie sobie spokój Kain tez kiedyś zabił symbolicznie Abla po raz pierwszy a ciągle istniejemy. Odpowiedz Link Zgłoś
mielis szanująca się gazeta mogłaby wydać kilka złotych 19.11.10, 07:29 na opinię osoby rozgarniętej przed publikacją artykułu. na ocenę artykułu przez fachowca Autor udaje znawcę literatury, nauki oraz polityki. Nie uzasadnił jednak dlaczego Watykan należy zniszczyć, nie podał w jakim celu bada się antymaterię. Nie wyjawił też czy dusza ludzka ulega anihilacji. To ostatnie jest sprzeczne z nauką mojego proboszcza. Twierdzi on, że dusza jest nieśmiertelna. Anihilacje więc jej nie grozi. Nawet po potraktowaniu Watykanu antymaterią znajdujące się tam ciała mimo anihilacji w dniu sądu ponownie zmartwychwstaną i odpowiedzą za swoje grzechy. Watykańscy zleceniodawcy takich rozwiązań nie unikną kary ! Odpowiedz Link Zgłoś
kawiton Butelczyna z antymaterią 19.11.10, 08:10 Dziwię się nukowcom ! Chyba im wyobraźni brak a przynajmniej uznania i wiary w matematykę Paula Dirca. Skoro równanie elektronu ma dwa rozwiązania , czyli dowodzi że jest elektron i antyelektron , to tak jest !!! i w świecie makro . Skoro antymateria w postaci atomowej może zaistnieć tylko w próżni , to po co jej szukać w naszym wszechświecie. I na odwrót w świecie próżni nie uświadczysz materii , bez sensu jej tam szukać !!! Skoro już wiemy, że materia i antymateria istnieje w dwóch różnych przestrzeniach to nie ma żadnej kolizjii i koniec świata nam nie grozi !!! Gdybyśmy , gdyby naukowcy mogli wniknąć w próżnię na głębokość np 100 lub 1000 lat świetlnych, to spotkaliby pwenie naszą galaktykę a w niej nasz układ słoneczny zbudowany z antymaterii i przestaliby tworzyć teorie nie poparte matematyką !!! Najlepiej porównać materię i antymaterię porównać do zbioru liczb dodatnich i zbioru liczb ujemnych i sprawa staje się prosta. Do pełni szczęścia brakuje zera ! Jest i zero . Zerem jest foton ! Jest jednocześnie cząsteczką i antycząsteczką . Zero porusza się w obu zbiorach , nie kasujac żadnej z liczb ,tak foton istnieje w obu światach i nie anihiluje. Powodzenia w wyobraźni i matematyce. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Re: Butelczyna z antymaterią 19.11.10, 09:28 Szanowny Kolego, możesz być spokojny o znajomość matematyki wśród fizyków teoretycznych. Nie ma żadnej teorii fizycznej, niepoprtej matematyką. Sprawa materii i antymaterii nie jest jednak taka prosta. To nie jest prosty plus i minus, bo cząstki wchodzące w skład materii mają różne cechy (liczby kwantowe). Co więcej, nie jest do końca pewne, jak te cechy się wzajemnie kombinują. Według prostych reguł, atom wodoru z jego any-odpowiednikiem powinny anihilować do kwantów gamma, ponadto powiny mieć identyczne własności energii elektronów na poszczególnych powłokach elektronowych. Tak wynika z podstaw mechaniki kwantowej. Chodzi o to, co wykracza poza te podstawy. To, o czym pisze autor, dotyczy właśnie poszukiwania możliwych różnic między atomami "zwykłej" materii i antymaterii. Jeżeli jakiekolwiek istnieją, będzie to świadczyć o niepełnej symetrii między cząstkami i antycząstkami w ich dzisiejszym rozumieniu. Dlatego ważne jest, aby z wielką dokładnością zmierzyć np. częstotliwości światła emitowanego (lub pochłanianego) przez antywodór. Najmniejsza uchwytna różnica będzie świadczyć o złamaniu symetrii i/lub o istnieniu wyższej symetrii, niż dotąd znana. A zatem utrzymanie dostatecznej liczby antywodorów przez czas dostatecznie długi, aby zmierzyć ich widmo daje techniczną możliwość weryfikacji lub falsyfikacji współczesnego spojrzenia na budowę materii. Odpowiedz Link Zgłoś
kawiton Re: Butelczyna z antymaterią 19.11.10, 13:55 Kamyk ! Czy ja po chińsku piszę . Jeśłi matematyka podaje że są dwa rozwiązania to znaczy ze są dwa i jednego i drugiego rozwiązanai jest tyle samo. I po co pieprzyć o symetrii lub nie symetrii materii do antymatrii . Naukowcy jak piany kogut z uporem muła udwawdniają i szukają dowodu że jest przewaga materii nad antymaterią , bo im się w głowie nie mieści że jest inna przestrzeń do której my nie mamy prawa wstępu , a wktórej antymateria czuje się jak ryba w wodzie. Jaka to przestrzeń ? To próżnia !!! Matematyka nie kłamie jednych i drugich jest tyle samo !!!!!!!!!! Nawet potwierdzają to doświadczenia. !!!!! Co ma piernik do wiatraka. To jakie ma własności dany atom decyduje powłoka elektronowa i jak zachowa się atom materii lub antymaterii w niczym nie świadczy o symetrii materii do antymaterii. A co do Boga i nauki to chciałbym wszystkich zacietrzewionych odesłać do księdza prof. Michała Hellera. Tylko człowiek o tak światłym umyśle może powiedzieć iż matematyka jest równa pojęciu Boga . Trzymaj sie kamyk ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Należy pochwalić Pioca. 19.11.10, 22:15 Rzetelnie napisany artykuł pop-naukowy:). PS można byłoby tylko dodać: pierwsze antywodory otrzymano w CERN'ie we wrześniu 95r. - 10szt/ 40mld.sek. A dla dociekliwych: w LHC w experymencie LHCb, analizowane będą cząstki zawierające kwarki niskie - hadrony z kwarkami b żyjące b.krótko bo 1/bilionowa sek., dzięki pomiarom produktów rozpadu hadronów z kwarkami niskimi, ustalimy wreszcie dlaczego antymateria jest znikoma we Wszechświecie. To święty Graal dla kosmologii i fizyki, którym juz niestety interesują się 'chłopcy w mundurkach' - anihilacja monety 1 gr. z taką samą antymonetą, daje energie bomby z Hiroszimy:( Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Re: Butelczyna z antymaterią 20.11.10, 00:51 Rzecz jest w tym, że od czasów Diraca jeszcze parę rzeczy odkryto. Z tych odkryć powstał np. model standardowy, odkryto budowę wewnętrzną protonów i neutronów. A i kwarki mogą mieć (i pewnie mają) wewnętrzną strukturę. Co to ma do antymaterii? Otóż ma tyle, że powłoki elektronowe dla wodoru i antywodoru nie muszą być identyczne, ze względu na inną dynamikę samego jądra, nawet jeśli tym jądrem jest proton/antyproton. Może być tak samo - ale nie musi. Fizycy mają to do siebie, że kwestionują, weryfikują teorie, a nie w nie wierzą. Z łamaniem symetrii ma to bardzo wiele wspólnego, bo to o czym piszesz, zakłada właśnie pełną symetrię: elektron, pozyton albo nic. + i -. Ale to jest wynik dość prostej teorii. Matematyka, jak zapewne wiesz, również wyszła dawno poza liczby rzeczywiste i równania funkcyjne a takoż i poza funkcjonalne. Między innymi dlatego, że trzeba było opisywać coraz bardziej złożoną rzeczywistość. Tematu religijnego, wybacz, nie podejmę, aby nie mieszać fizyki i metafizyki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kawiton Re: Butelczyna z antymaterią 21.11.10, 08:05 Nie ! Świat jest prosty w imię Mendelejewa , który twierdził iż natura jest prosta. Jednocześnie świat może być skomplikowany i dziwaczny - przykład atomu Helu wg prof.Michała Gryzińskiego. Co Ty tak bronisz fizyków , nie jeden z nich zachowuje się jak najgorszy fanatyk religijny ,choć jego teoria nijak się ma do rzeczywistości i do matematyki . Przykład - fale Alfena przenoszą ciepło ze Słońca do korony , potem zweryfikowali i wymyślili ( urobili politykę ) że to prądy wirowe ze znoszących się pól magnetycznych . Obie hiotezy trafiły kulą w płot . Prądy wirowe mogłyby nagrzać co najwyżej chromosferę i pewnie to robią bo jej temperatura jest wyższa o parę tysięcy stopni od temperatury fotosfery. Kudy im do korony ,która ma temperaturę od 2 do 15 mln st C, tym bardziej iż oddalona od powierzchni o milion km. Jest proste wytłumaczenie tak nieziemskiej temperatury korony , wystarczy oprzeć się o Paula Diraca i Alberta Einsteina i dowiemy się iż korona ma własne źródło ciepła , oczywiście wynikłe z powodu aktywności Słońca . Przykład Słońca i korony dobitnie świadczy, iż antymateria występuje powszechnie . Paul Dirac twierdził, iż antymateria występuje powszechnie . Dziś mija prawie 100 lat ,a Twoi fizycy dalej jej poszukują jak ślepy koń. W praktyce inżynierowie już korzystają z antymaterii - przykład maszyna Waterjet i pompa kawitacyjna !!! :) To na tyle , więcej na kawiton@gazeta.pl , bo miło mi się z Tobą roznawia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nihil-istka Czy materia powstala z grawitacji (masy) 21.11.10, 18:23 Skad sie wziela materia i antymateria w sekwencji BB? Ktory element kosmosu siega poza BB? Grawitacja (masa) i antygrawitacja ( ciemna energia, antymasa) siegaja poza BB i czas O. Black Hole to odwrocenie Big Bang poniewaz materia zostaje zmieniona w mase. W Big Bang masa zostala zamieniona w materie. W Bing Bang antymasa zostala zamieniona w anty-materie. Elementarne Odpowiedz Link Zgłoś
nit-jer Butelczyna z antymaterią 23.11.10, 23:18 A gdy jakiś pijaczyna pociągnie kiedyś z butelczyny odrobinę antyetanolu to - skoro pół grama antymaterii robi rozróbę większą od hiroszimskiej - możemy spodziewać się anihilacji całej naszej wyjątkowej planety. Pewnie takie (anty)alkoholowe wpadki zdarzają się w naszej Drodze Mlecznej dość często i dlatego nie mamy do tej pory oznak życia na żadnej z ponoć aż 46 mld planet typu ziemskiego, które - wygląda na to, że faktycznie - istnieją w Galaktyce :/ Zamiast KONTAKTU pozostaną nam więc jedynie ślady jego anihilacji :/ Ale może się mylę? Obym się mylił! Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Butelczyna z antymaterią 24.11.10, 00:35 nit-jer napisał: > ponoć aż 46 mld planet typu ziemskiego, które - wygląda na to, że faktycznie - istnieją w Galaktyce Możesz zdradzić skąd wziąłeś tę liczbę? Odpowiedz Link Zgłoś
nit-jer Re: Butelczyna z antymaterią 12.01.11, 03:47 www.kosmonauta.net/index.php/Astronomia/Egzoplanety/2010-10-29-exo-46.html Piszą tam już w tytule "46 miliardów planet skalistych czeka na odkrycie...". A potem kontynuują: "Małe skaliste egzoplanety, poza kilkoma wyjątkami, wciąż są poza granicami obecnych technik detekcji. Na podstawie obecnie znanych już planet pozasłonecznych możliwe są jednak oszacowania ilości nie odkrytych jeszcze obiektów. Najnowsze wyliczenia wskazują, że w naszej Galaktyce jest aż 46 miliardów planet skalistych, które krążą blisko swych gwiazd macierzystych.(...) Te wyniki to rezultat badań, w których udział brała NASA oraz Uniwersytet Kalifornijski." Podobne info znaleźć można także pod poniższym adresem: astropolis.pl/planety-pozasloneczne/46-miliardow-planet-skalistych-czeka-na-odkrycie---egzoplanety/ Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Butelczyna z antymaterią 25.11.10, 18:44 wiecie co, droga wybiórczo? Z taką antymaterią i niejakim danem brałnem to do działu basni i legend. Choc nie. Nieco dalej. Baśnie i legendy jednak mają jakieś rozsadne podstawy :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś