Dodaj do ulubionych

Zegar molekularny,a tempo mutacji.

28.08.11, 05:24
[b] Działanie zegara molekularnego, tempo mutacji i "matematyka".

Właściwie zacytowany poniżej punkt widzenia jest właściwy tutejszym "fachowcom od ewolucji". Nie będę jednak analizował wypowiedzi każdego z nich, ponieważ wszyscy oni opowiadają na temat zegara molekularnego te same nieprawdziwe wymysły.

Łukasz Salwiński napisał:

"gdy tempo mutacji zmniejsza sie 3 razy to czas rozejscia sie dwoch
gatunkow trzeba przesunac w czasie z 3 razy do tylu bo tyle dluzej trzeba
czekac by sekwencje rozeszly sie w takim stopniu w jakim roznia sie teraz.
Wiec gdy kiedys czas rozejscia sie gatunkow szacowano na podstawie tempa
mutacji na 6M lat to 3 razy wolniejsze tempo mutacji sugeruje, ze
rozejscie to zaszlo 3 razy wczesniej (ie 18M lat temu)"
skroc.pl/b66e
skroc.pl/65c7
A teraz po kolei:

Jak się kalibruje zegar molekularny?
Kalibrowanie zegara molekularnego polega na wzajemnym dopasowywaniu do siebie różnych danych.

-Najpierw na podstawie podobieństw anatomicznych postuluje się wspólne pochodzenie dwóch (lub więcej) badanych organizmów.

-Następnie szuka się takich samych genów ("ortologów") u tych "homologicznych linii filogenetycznych". Następnie na podstawie podobieństw i różnic pomiędzy "genami ortologicznymi" ustala się "stopień pokrewieństwa" ("dystans molekularny").

-Jeżeli mamy do czynienia z przedstawicielami 3 różnych gatunków (np. h.sapiens, szympansem i gorylem), to, jak zaznaczyłem, o wnioskowaniu o pokrewieństwach filogenetycznych decydują różnice i podobieństwa w sekwencjach "genów ortologicznych" pobranych od tych gatunków.

-Jeżeli gatunek A-(1) będzie się różnił od gatunku A-(2) 5cioma zmianami, a od gatunku A-(3) 4roma zmianami, to wyciągnie się wniosek, że gatunki A-(1) i A-(3) są bliżej spokrewnione filogenetycznie niż z gatunkiem A-(2).

-Wyżej opisana interpretacja danych molekularnych prowadzi badaczy do logicznego wniosku, że linie ewolucyjne gatunków A-(1) i A-(3) rozeszły się pózniej niż linie ewolucyjne wspólnego przodka tych gatunków i gatunku A-(2).
-Teraz pozostaje ocenić badaczom czas tego rozejścia (tzw:"dywergencji"), to znaczy kiedy rozejście owo miało miejsce. W tym celu wykorzystuje się dane molekularne, dotyczące tempa powstawania mutacji (polega to na liczeniu mutacji u rodziców i potomka i porównywaniu ilości tych mutacji).
Jeżeli takie tempo jest nieznane i zakłada się (na ten przykład) iż wynosi 1 mutacja na pokolenie, to 4 różnice w substytucjach pomiędzy gatunkami A-(1) i A-(3) będą przemawiać za wnioskiem, że ich linie ewolucyjne rozeszły się 4 lata temu.
-Natomiast jeżeli nagle się okaże, że tempo mutacji jest o połowę mniejsze, to będzie to wówczas znaczyć, że czas dywergencji opózni się o połowę. Czyli dywergencja nie mogłaby w takim przypadku nastąpić (licząc wstecz) 4 lata temu, lecz musiała nastąpić 2 lata pózniej (nie wcześniej, tylko pózniej).

-Wielu "ewolucjonistów" popada w złudzenie. Kiedy się analizuje te metody, to mogłoby się wydawać, że zwolnienie tempa mutacji powoduje wcześniejsze rozejście się linii ewolucyjnych.
Złudzenie to wynika z tego, że patrząc i licząc wstecz, niektórzy zaczynają myśleć o ewolucji, jakby ta szła w odwrotnym kierunku niż trzeba. To znaczy właśnie powstaje u nich złudzenie, że zwolnienie tempa mutacji powoduje wcześniejsze rozejście się linii ewolucyjnych, a przecież ilość mutacji jest adekwatna do tego tempa w posuwaniu się ewolucji do przodu, nie zaś wstecz.

Jeżeli będzie mutacji więcej na 1 pokolenie, to ewolucja będzie przebiegać szybciej do przodu . Jeżeli będzie mniej, to wolniej, ale też do przodu (lub wcale: staza)!
Teraz sobie wyobrazmy co by było, gdyby tempo mutacji całkowicie ustało?

W takim przypadku "przodek wspólnego przodka h.sapiens i szympansa" nigdy nie mógłby stać się tym "wspólnym przodkiem" Czas by leciał, a jego ewolucja stałaby w miejscu i niezmieniony dożyłby naszych czasów. Przy okazji nie mógłby dać początku żadnej nowej linii filogenetycznej, w tym h.sapiens.

Jeżeli więc tempo mutacji spada o jedną drugą, to znaczy tylko tyle, że "wspólny przodek wspólnego przodka szympansów i ludzi" doszedł do celu o połowę pózniej niż zakładano. Czyli we wcześniej zakładanym czasie sprzed 4 lat, brakowało mu jeszcze jednej drugiej potrzebnych cech morfologicznych do tego, by móc stać się wspólnym przodkiem szympansów i h.sapiens (nikt przecież nie twierdzi, że małpa w jednym skoku może się stać człowiekiem. Do takich transformacji potrzeba określonej ilości czasu).

Ewolucja (z założenia) jest procesem kierunkowym i wiedzie do jakiegoś celu (nie mylić z IP), a wszystko dzieje się w konkretnym odcinku czasu. Od punktu A do punktu B (A->1_2_3_4_->B).
Kiedy liczymy pokolenia od punktu B do punktu A , czyli wstecz (B<-4_3_2_1<-A) mowiąc "linie ewolucyjne tych organizmów rozeszły się wtedy i wtedy", to i tak wychodzi nam w rozważanym przykładzie 4 pokolenia.
Jednak czas w jakim pojawiły się te 4 pokolenia przebiegał w odwrotnym kierunku niż my liczymy (A->1_2_3_4->B). Liczymy od czasu współczesnego wstecz, ponieważ jest nam tak najwygodniej.

Dla lepszego zrozumienia przyjrzyjmy się tym dwóm stwierdzeniom: Od Adama do Seta upłynęły 4 pokolenia,(A->1_2_3_4->B).
Od Seta do Adama upłynęły 4 pokolenia(B<-4_3_2_1<-A). Przyjmując, że kolejne pokolenia pojawiały się w rocznych odstępach dochodzimy do wniosku, że od Adama do Seta upłynęły 4 lata, i to z której strony byśmy nie liczyli (od Adama do Seta, czy od Seta do Adama).

-Jeżeli się już okazało, że tempo mutacji jest 2 razy wolniejsze (o jedną drugą) niż zakładano, to cel ewolucji zapoczątkowanej w punkcie A zostanie osiągnięty nie po 4 pokoleniach (4 latach, 1 mutacja/1rok), tylko po 6 pokoleniach.
Czyli licząc do przodu dochodzimy do wniosku, że spadek tempa ewolucji o połowę przedłużył tą ewolucję (A->B) o 2 lata (z 4 do 6 lat), zamiast ją przyśpieszyć o 8 lat (jak wyszło w wyliczeniach Łukaszowi Salwińskiemu).

Po prostu do tych 4 dodajemy połowę, co daje nam 6 lat.
Inaczej: jeżeli twierdzimy, że tempo mutacji spadło 2 krotnie, to wówczas dzielimy 4 przez 2, co daje nam 2 i te 2 dodajemy do tych 4. Łukasz Salwiński natomiast pomnożył te 4 przez te 2 i wyszło mu 8 lat wstecz.
Jeżeli samochód jedzie 100 km. na h. i przyśpieszy o połowę, tej prędkości, to będzie jechał 150 km. na h., a nie 200 km. na h. Jeżeli zwolni o połowę tej prędkości, to będzie jechał 50 km. na h. Proste jak metr sznurka.

-Kierując się mylnym zrozumieniem większości tutejszych "ewolucjonistów", liczących nie w tą stronę co należy, i nie tak jak należy, należałoby wnioskować, że eksplozja kambryjska nastąpiła prawie 2 miliardy lat temu!:-).

Dodatkowo wyjaśnię to na przykładzie metaforycznej analogii. H.sapiens żyje przeważnie 70 lat. W tym okresie STOPNIOWO się starzeje. Odnieśmy ten przykład do STOPNIOWYCH zmian ewolucyjnych, zachodzących w jakimś odcinku czasu (A->B). Jeżeli w jakiś sposób człowiek zacząłby się starzeć 2 razy wolniej, to po 70 latach zamiast stać nad grobem byłby o połowę młodszy i żeby stać się tak starym, jak zwykle to bywa po 70 latach, musiałby się starzeć jeszcze 35 lat (co w sumie dałoby 105 lat).

Twierdzenie, że spadek tempa mutacji dowodzi wcześniejszego rozejścia się linii ewolucyjnych, przy czym stosując matematykę Piotra Gąsiorowskiego i Łukasza Salwińskiego, jest jak twierdzenie, że człowiek, który dojrzewał płciowo 2 razy wolniej (o jedną drugą wolniej), 4 razy wcześniej osiągnął wiek rozrodczy....

-Jedynym ratunkiem dla możliwości przywrócenia sytuacji, gdzie 4 lata wystarczyłyby do uzyskania celu (A->B), do którego wymaganych jest 1 mutacja na 1 rok (jedno pokolenie), przy zmniejszeniu tempa mutacji o połowę, jest to, aby w ciągu 4 lat nie występowały 4 pokolenia, tylko 6 pokoleń.
Przenosząc tą prawdę na grunt nowych badać dotyczącyc
Obserwuj wątek
    • noveyy777 Zegar molekularny,a tempo mutacji cz:2. 28.08.11, 05:26
      -Jedynym ratunkiem dla możliwości przywrócenia sytuacji, gdzie 4 lata wystarczyłyby do uzyskania celu (A->B), do którego wymaganych jest 1 mutacja na 1 rok (jedno pokolenie), przy zmniejszeniu tempa mutacji o połowę, jest to, aby w ciągu 4 lat nie występowały 4 pokolenia, tylko 6 pokoleń.
      Przenosząc tą prawdę na grunt nowych badać dotyczących tempa mutacji u h.sapiesn, to do identycznych wniosków doszli autorzy eksperymentu:

      www.rp.pl/artykul/9137,673482-Wszyscy-jestesmy-mutantami.html <http://www.rp.pl/artykul/9137,673482-Wszyscy-jestesmy-mutantami.html>

      "– Generalnie ewolucja przebiega o jedną trzecią wolniej, niż dotąd sądziliśmy – przyznaje Awadalla. A ponieważ to mutacje są siłą napędową ewolucji, badacze będą musieli zrewidować poglądy na temat „odległości" dzielącej nas od zwierzęcych kuzynów. Skoro ewolucja biegnie wolniej, potrzeba więcej pokoleń, aby osiągnąć obserwowaną obecnie odmienność genetyczną."

      No właśnie. A ile to jest jedna trzecia z 6000.000 lat? Żeby się o tym dowiedzieć należy owe 6000.000 podzielić na 3 = 2, więc dlaczego Łukaszowi Salwińskiemu wyszło, że trzykrotne obniżenie tempa mutacji spowodowało rozdzielenie się linii ewolucyjnych h.sapiens i szympansa 18000.000 lat temu ? Wyszło mu tak, ponieważ Łukasz zamiast dzielić te 6000.000 przez 3, pomnożył je przez 3 (jakby się całkowicie nie pogubił, to by chociaż pomnożył przez 2:-)). I w dodatku pokazuje to, że nie rozumie on prawidłowo hipotezy zegara molekularnego (co nie powstrzymało go przed butnym nazywaniem moich wniosków "bełkotem") !

      Na koniec jeszcze słowo o sposobach korelowania wniosków wyprowadzonych na podstawie opisanych danych molekularnych, z danymi kopalnymi. Otóż aby dokładniej wykalibrować zegar molekularny uczeni/ewolucjoniści szukają niezależnych potwierdzeń w danych kopalnych.
      Jeżeli na podstawie danych molekularnych ("dystansu molekularnego" i tempa mutacji) wywnioskowano, że dywergencja nastąpiła 4 lata temu, to dobrze by było znalezć dodatkowe potwierdzenie w postaci szczątków kopalnych przodków należących do badanego gatunku.

      Jeżeli radiometryczne i inne metody potwierdzają molekularne datowanie, to mamy dodatkowy dowód na to, że wnioski były słuszne.
      Pojawia się więc pytanie: czy nowe wnioski na temat tempa mutacji u h.sapiens są bezużyteczne, ponieważ praktycznie nie znany nam jest zapis kopalny współczesnych małp człekokształtnych, że wspomnieć jeszcze o szczątkach "naszego z szympansem wspólnego antenata"?

      Pytam, ponieważ zbici z tropu nowymi faktami ewolucjoniści obrali za swoją strategię tego typu argumentację, więc należy stanowczo jej zaprzeczyć.
      Bez wdawania się w niepotrzebne przepychanki, należy zadać ewolucjonistom proste pytanie: na jakich podstawach opierała się wasza wiara, kiedy to (ślepo) wierzyliście iż dywergencja przodków szympansa i h.sapiens nastąpiła 6.000.000 lat temu? Na jakiej podstawie głosiliście takie poglądy (jako fakt naukowy) skoro nie istniały do tej pory żadne dane na temat prawdziwego tempa mutacji oraz pochodzące z zapisu kopalnego rozważanych gatunków naczelnych?

      • petrucchio A nie mówiłem? 28.08.11, 09:09
        Trzeba się było wycofać, zanim zrobiłeś z siebie pośmiewisko w dwóch miejscach na raz. Teraz już za późno, a ty jeszcze dalej brniesz w swój obłęd.
        • noveyy777 Więc czekamy na uzasadnienie! ;-) 28.08.11, 14:41
          petrucchio napisał:

          > Trzeba się było wycofać, zanim zrobiłeś z siebie pośmiewisko w dwóch miejscach
          > na raz. Teraz już za późno, a ty jeszcze dalej brniesz w swój obłęd.
          >

          Mam nadzieję, że powyższa opinia jest stanowczą zapowiedzią porażającego uzasadnienia twego twierdzenia?;:-)

          A więc czekam.
          • petrucchio Uzasadnienie zbędne -- już było 28.08.11, 14:50
            Każdy może sam przeczytać powyższe posty i samodzielnie sprawdzić poprawność twojej argumentacji, jeśli ma dość cierpliwości, żeby przebrnąć przez niekoherentny słowotok upstrzony wykrzyknikami i kolorowymi wycinankami. Na Usenecie chciało się to zrobić Hiharzowi, Pszemolowi i Łukaszowi Salwińskiemu. I co, rozumiem, że wszyscy się mylą, a ty jeden umiesz myśleć i liczyć? Dalej idziesz w zaparte, czy raz w życiu zachowasz się jak mężczyzna?

            O innych sprawach, np. o definicji specjacji, na razie nie wspomnę, bo nie chcę przy niedzieli zanadto się nad tobą znęcać.
            • noveyy777 Same błedy logiczne."Nauczycielu". 28.08.11, 15:33
              petrucchio napisał:

              > Każdy może sam przeczytać powyższe posty i samodzielnie sprawdzić poprawność tw
              > ojej argumentacji, jeśli ma dość cierpliwości, żeby przebrnąć przez niekoherent
              > ny słowotok upstrzony wykrzyknikami i kolorowymi wycinankami.

              To co powyżej napisałeś jest oparte na błłedzie logicznym, ktory jest w dodatku podszyty szyderstwem. Czlowiek prawdomówny, ktory ma na swoim koncie argumenty po prostu wrzuciłby choć linka pomiedzy ten mój "slowotok" ,zamist mieć nadzieję, że nikomu się nie będzie chcialo przez to wszystko przdzierać.

              Reductio ad absurdum -Błąd ten powstaje wtedy, kiedy za pomocą uproszczenia sprowadzamy całość do jakiejś części, tworząc jej karykaturalny obraz, mający niewiele wspólnego z rzeczywistością.


              Nawet taki neuroleptyk po przeczytaniu mojego tekstu znalazł tylko jeden bład (jego zdaniem) .stylistyczny.;-).

              Categorical fallacy-Ten błąd popełnia się wtedy, gdy ktoś na poparcie swej koncepcji (lub zespołu koncepcji) przywołuje inną koncepcję (lub zespół koncepcji), które do niej wcale nie pasują.

              >Na Usenecie chcia
              > ło się to zrobić Hiharzowi, Pszemolowi i Łukaszowi Salwińskiemu. I co, rozumiem
              > , że wszyscy się mylą, a ty jeden umiesz myśleć i liczyć? Dalej idziesz w zapar
              > te, czy raz w życiu zachowasz się jak mężczyzna?

              Odwołujesz się do opinii większości? To też jest bład logiczny (AD-NUMERUM). Poza tym zasadność mojej argumentacji popiera cytat stanowiący największy dowód. Badacz nad tempem mutacji powiedział <że "GERERALNIE JEST ONO O JEDNA TRZECIA WOLNIEJSZE, A WIEC EWOLUCJA TAK ZWALNIA.". Ile to jest jedna trzecia z 6000.000 lat? Jeżeli mi dowiedziesz,że jedna trzecia z 6000.000 lat to 18000.000 lat (Jak twierdził Lukasz Salwiński), a nie 2000.000 lat, jak ja twierdzę, to przyznam ci rację i zwrócę honor (mozliwością przyjęcia takiej postawy się roznimu Gąsiorowski). Poza tym badacz powiedzial,że ratunkiem dla wyjasnienia obecnie roznorodności genetycznej (DYSTANSU MOLEKULARNEGO) jest założenie,że podczas tej ewolucji istnialo więcej pokoeń. Jak jest więcej pokolen, to sie szybciej osiągnie zamierzony efekt (6000.000 wstecz) przy spadku ilości mutacji o jedną tzrecią. Jeżeli przy tym spadku jest tyle pokolen ile zakladano wcześniej, to ewolucja się wydluży o 2000.000 lat.

              Podważ tylko to i od razu zwracam honor. Jezeli nie,to niech ciebie uczciwie ocenia.

              > O innych sprawach, np. o definicji specjacji, na razie nie wspomnę, bo nie chcę
              > przy niedzieli zanadto się nad tobą znęcać.

              Specjacja to temat, w którym możesz sie nade mną poznecac kiedy chcesz. Definicja jest taka: specjcacja to powstawanie bariery rozrodczej za pomoca ograniczen morfologicznych,gametycznych, genetycznych. Powstaje w wyniku izolacji i hybrydyzacji. Lecz na razie załatwmy juedno i mozesz sie "znecac kiedy chcesz". Mnie nie tak latwo wystraszyc. Gwarantuje ci, ze byloby odwrotnie--ale szybko bys sie przekonal,ze nie ma podstaw do obaw;-)


              Fantasy projectio-Błąd ten popełnia się wtedy, gdy się argumentuje tylko na podstawie własnej wyobraźni, choć nie ma na to poza tym żadnych argumentów.


              Więc siędze przy kompie i czekam "nauczycielu";-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka