Dodaj do ulubionych

Coraz gorętsza Polska i co z tego wynika

29.11.11, 18:48
"oziminy (czyli rośliny siane na jesieni) mogą być narażone na zagrożenia związane ze złymi warunkami przezimowania i przymrozkami,"
"Cieplejszy klimat będzie miał korzystny wpływ na owoce, gdyż spadnie ryzyko szkód spowodowanych przez wczesne, jesienne oraz późne, wiosenne przymrozki."

To jak z tymi przymrozkami. Dla jednych roślin będą a da drugich nie?

Ale widzę, że ekologiczna nagonka jest na całego... Wystarczy przypomnieć jak to było ze świńską grypą. Tak i z ociepleniem klimatu. Niby świńska grypa istnieje ale okazała się mniej groźna niż zwiastowali to naukowcy i tak będzie z ociepleniem. Wiadomo, że chodzi o pieniądze...
Obserwuj wątek
    • rs_gazeta_forum Re: Coraz gorętsza Polska i co z tego wynika 29.11.11, 20:51
      mapokl napisał:
      > To jak z tymi przymrozkami. Dla jednych roślin będą a da drugich nie?

      To zapewne nie jest wzór czytelnego artykułu, ale zła wola też nie pomaga przy zrozumieniu.
      Wcale nie chodzi o te same przymrozki, roślinom ozimym będą szkodziły te w styczniu, owocom pomoże brak tych w kwietniu.
      Dla roślin ozimych mróz nie jest straszny, gdy chroni je pokrywa śnieżna. Natomiast przykładowa pogoda w styczniu, jeśli w dzień jest temperatura dodatnia, a w nocy przymrozki, a przy tym nie ma ochronnej pokrywy śnieżnej, roślinom ozimym nie sprzyja.

      > Ale widzę, że ekologiczna nagonka jest na całego...

      Nie patrz tutaj. Patrz za okno, może więcej zobaczysz.
    • jazmig Lato i wiosna były zimne, jesień w miarę ciepła 29.11.11, 20:58
      nie wiemy jaka będzie zima, więc spoko. Ale nawet gdyby miało być cieplej (oby!!!) to należy inwestować w retencję i irygację, a nie marnować pieniędzy na walkę z co2.
    • lmblmb w czym problem? 29.11.11, 21:06
      "od 1960 r. do końca lat 90. okres wegetacji w całej Polsce wydłużył się o 10 dni"

      Dłuższa wegetacja, lepsze wakacje, mniejsze koszty grzania w zimie - w czym problem?
      • kornel-1 Co powstrzymuje ekonomistów? 29.11.11, 22:24
        Co powstrzymuje ekonomistów przed wyliczeniem zysków i strat? Mam na myśli zyski i straty w gospodarce spowodowane dotychczasowym ociepleniem.

        Przykład.

        W miarę proste do wyliczenia są koszty (w cenach stałych) ponoszone na odśnieżanie i utrzymanie dróg. Nie jestem ekonomistą, ale zrobiłbym tak: wiem, jaka jest średnia temperatura w styczniu w województwie małopolskim i jakie są opady śniegu - w roku X i w roku Y; wiem, ile wydano na utrzymanie dróg (analizuję tylko wybrane drogi). Myślę, że są dwie możliwości: albo wydano mniej, albo więcej w roku X niż w Y. Czy społeczeństwo nie powinno się dowiedzieć, jakie są praktyczne skutki ocieplenia?

        Inny przykład: Koszt ogrzewania miasta podczas zimy lekkiej i ciężkiej. Nie da się policzyć? Ależ da się!

        A co do rolnictwa, to bardzo proszę nie pisać o potencjalnych stratach i potencjalnych zyskach, tylko uczciwie powiedzieć, CO DOTYCHCZAS DAŁO POLSKIEMU ROLNICTWU GLOBALNE OCIEPLENIE. Tak konkretnie: ile miliardów złotych straciliśmy lub zyskaliśmy przez podniesienie temperatury o ten ułamek stopnia Celsjusza.

        Są więc dwie możliwości: albo ekonomiści z jakichś względów powstrzymują się przed wykonaniem takich rachunków, albo je wykonali, ale nie są zainteresowani ich publikacją. No, chyba, że media w tym maczają swe łapy ;-)

        Kornel
        • lmblmb To niemozliwe 02.12.11, 12:50
          kornel-1 napisał:

          > Są więc dwie możliwości: albo ekonomiści z jakichś względów powstrzymują się pr
          > zed wykonaniem takich rachunków, albo je wykonali, ale nie są zainteresowani ic
          > h publikacją. No, chyba, że media w tym maczają swe łapy ;-)

          Wiara w to, ze naukowcy "cos maja, ale nie chca sie podzielic" to jakas totalna bzdura. W swiecie naukowym konkurencja jest ogromna, i kazde odkrycie jest natyczmiast publikowane, bo moze autorowi pomoc awansowac.

          Odpowiedz zapewne jest taka, ze jest to albo zbyt trudne dla ekonomistow, albo nikogo to nie interesuje. A rzeczywiscie policzyc mozna, i pewnie wyjdzie dodatnie saldo, ale w krotkim rozliczeniu.
          • kornel-1 Re: To niemozliwe 02.12.11, 14:35
            mblmb napisał:
            > Wiara w to, ze naukowcy "cos maja, ale nie chca sie podzielic" to jakas totalna
            > bzdura. W swiecie naukowym konkurencja jest ogromna, i kazde odkrycie jest nat
            > yczmiast publikowane, bo moze autorowi pomoc awansowac.


            To nieco idealistyczne podejście. Wiele badań naukowych jest utajnionych. Badania są, na przykład, zamawiane przez wojsko i nie nadają się do publikowania. Poza tym, tam, gdzie są pieniądze, nie publikuje się "natychmiast", tylko robi się zgłoszenie patentowe. Patentowanie wymaga czasu.

            Na marginesie: obserwacja, że "ciepła zima = mało węgla do pieca" to nie odkrycie, to banał.

            > Odpowiedz zapewne jest taka, ze jest to albo zbyt trudne dla ekonomistow, albo
            > nikogo to nie interesuje. A rzeczywiscie policzyc mozna, i pewnie wyjdzie dodat
            > nie saldo, ale w krotkim rozliczeniu.


            No... albo albo ;-)
            Ekonomiści liczą różne skomplikowane rzeczy ;-) Z pewnością trudniejsze niż zyski i straty z powodu ciepłej zimy -) Jakoś nie wierzę, żeby ich taki temat nie interesował.
            Być może brakuje tylko postawienia kropki nad "i", czyli powiązania otrzymanego bilansu z dotychczasowymi zmianami klimatu?
            Oczywiście, rzetelna, holistyczna ;-) analiza musi uwzględniać zyski i straty związane z klimatyzacją, zużyciem wody itp.

            Może więc "poprawność polityczna"?
            I powtórzę jeszcze raz: społeczeństwo ma prawo do wiedzy, jaki jest bilans dotychczasowych zmian w klimacie:
            - w rolnictwie
            - w energetyce
            - w środowisku naturalnym
            - zdrowiu publicznym
            itp.

            W złotych lub w euro :-p
            Kornel
            • lmblmb Prawdziwą wiedzę trzyma się przed "społeczeństwem" 04.12.11, 00:27
              kornel-1 napisał:

              > I powtórzę jeszcze raz: społeczeństwo ma prawo do wiedzy, jaki jest bilans d
              > otychczasowych
              zmian w klimacie:


              Absolutnie nie. Prawdziwą wiedzę trzyma się przed "społeczeństwem", jest ona dostępna tylko dla osób potrafiących czytać.
        • sajmon1973 Re: Co powstrzymuje ekonomistów? 02.12.11, 15:51
          Pełna zgoda Kornelu-histeria jaka to katastrofa nas czeka,a nikt nie podaje korzyści ekonomicznych np.ogrzewanie.Kolejna histeria.Klimat się zmienia i te opowieści,że jak się ociepli ,to już nieodwracalnie należy miedzy bajki włożyć-patrz klimat ostatniego tysiąclecia.
    • babaqba Coraz gorętsza Polska i co z tego wynika 29.11.11, 22:23
      Średnia temp. wzrosła o 0.4 stopnia? A jak tam z dokładnością pomiarów na początku wieku? Eeeech wy "naukawcy" z waszą klimatyczną religią. Chcecie forsą powstrzymać zmiany, tak? Nie mając pomysłu co robić, wymyślono ograniczenia emisji CO2. To coś podobnego do "oszczędzania" wody. Bo woda, która przepłynie przez mój kurek, jest "zużyta" i stracona, zaś ta, która przepłynie obok rzeką do morza jest "zaoszczędzona".
    • w111mil Prognozowanie globalnego ocieplenia jest proste? 30.11.11, 09:59
      Naukowcy z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej dr. hab. Aleksander Grzelak oraz dr. Sebastian Stępień przewidują że do końca stulecia średnia roczna temperatura powietrza skoczy o dalsze 2-4 st. C.

      • woynowski1 Re: Prognozowanie globalnego ocieplenia jest pros 01.12.11, 20:20
        A którego stulecia? Czy w opinii uwzględnili cykle glacjalne i zjawiska atmosferyczne i wszystkie inne czynniki wpływające na atmosferę. Może tez wyjaśnili zagadkę małego glacjału w XIII-XIX w? Może nobla dostana za taką prognozę i to tak dokładna!
        • sajmon1973 Re: Prognozowanie globalnego ocieplenia jest pros 02.12.11, 16:06
          Nie potrafimy przewidzieć dokładnej pogody na najbliższą zimę,a jacyś naukowcy przekonują nas,że wiedzą jak będzie za kilkadziesiąt lat-jawny absurd!Nie ma takiego modelu matematycznego,gdyby był ,to wiadomo by było jak bedzie za kilka tygodni(miesięcy)w klimacie(temperatura,opady).Odpowiedzialny model prognozujący pogodę sięga kilku-kikunastu dni,a dłużej(tygodnie,miesiące) to już spekulacje.
          • k_a_p_p_a Re: Prognozowanie globalnego ocieplenia jest pros 02.12.11, 17:05
            sajmon1973 napisał:

            > Nie potrafimy przewidzieć dokładnej pogody na najbliższą zimę,a jacyś naukowcy
            > przekonują nas,że wiedzą jak będzie za kilkadziesiąt lat-jawny absurd!

            A to nie jest trochę demagogia? Przecież zauważalne są trendy. Co innego jest precyzyjne przewidywanie opadów czy temperatur na danym obszarze, a co innego oczywista konstatacja, że nadchodzi zima.
            • sajmon1973 Re: Prognozowanie globalnego ocieplenia jest pros 02.12.11, 19:28
              k_a_p_p_a napisał:

              > Przecież zauważalne są trendy.
              Zauważalne są zmiany w klimacie,ale trudno mowic moim zdaniem o jakimś trendzie,gdyż to zależy od układu odniesienia,czyli jaki okres badawczy porównujemy do siebie. W artykule jest napisane:
              W latach 1901-90 wzrost temperatur wyniósł od 0,4 st. C w Krakowie do 0,7 st. C w Koszalinie.
              Ale w stosunku do jakiego okresu są te dane?O tym milczy artykuł.Co więcej znany jest tzw efekt cieplny miasta i to on może wpływać na ten niewielki wzrost,a nie CO2 związane z działalnością człowieka.

              Więcej... wyborcza.pl/1,75400,10729497,Coraz_goretsza_Polska_i_co_z_tego_wynika.html#ixzz1fP2y51Tp

              k_a_p_p_a napisał:
              >Co innego jest p recyzyjne przewidywanie opadów czy temperatur na danym obszarze, a co innego o
              > czywista konstatacja, że nadchodzi zima.

              Nie przewidujemy zima jako takiej ,ale jaka ona będzie termicznie i opadowo,a tu są potrzebne konkretne dane,a nie mgliste szacunki np .cieplejsze.
              • k_a_p_p_a Re: Prognozowanie globalnego ocieplenia jest pros 02.12.11, 20:04
                sajmon1973 napisał:

                > k_a_p_p_a napisał:
                >
                > > Przecież zauważalne są trendy.
                > Zauważalne są zmiany w klimacie,ale trudno mowic moim zdaniem o jakimś trendzie
                > ,gdyż to zależy od układu odniesienia,czyli jaki okres badawczy porównujemy do
                > siebie. W artykule jest napisane:

                Nie odnoszę się do treści artykułu, ale do nietrafnego moim zdaniem porównania. Łatwiej dostrzec trendy długoterminowe, niż precyzyjnie określić wartości wielu zmiennych w jednym czasie na kreślonym terytorium. Zgoda, że moje porównanie było również demagogią, ale zamierzoną.
                Co do meritum i abstrahując od artykułu- sam średni wzrost temperatur w długim okresie czasu nie jest kwestionowany.
          • stefan4 Re: Prognozowanie globalnego ocieplenia jest pros 02.12.11, 18:02
            sajmon1973:
            > Nie potrafimy przewidzieć dokładnej pogody na najbliższą zimę,a jacyś
            > naukowcy przekonują nas,że wiedzą jak będzie za kilkadziesiąt lat

            A co ma piernik do wiatraka?!

            Nie jesteś w stanie przewidzieć, gdzie pojedzie każdy konkretny samochód, spotkany na drodze, więc skąd mógłbyś wiedzieć, gdzie w mieście po południu utworzą się korki. Prawda?
            • sajmon1973 Re: Prognozowanie globalnego ocieplenia jest pros 02.12.11, 19:51
              Ale jest to wnioskowanie poprzez analogię,niezbyt trafną-korki jest łatwiej przewidzieć niż pogodę-większa ilość zmiennych,nie wszystko rozumiemy itd.Poza tym mówimy o prognozach na przyszłe lata a nie najbliższe dni.Skąd wiesz czy i jakie będą korki we Wrocławiu w zimie 2032 roku?Coś Ci zacytuję:
              Ze względu na silny wpływ na klimat, szczególnie na analizę i przewidywania zjawiska El Niño w Australii przeznaczono znaczne środki. Możliwość prognozowania pogody choćby na kilka miesięcy naprzód umożliwiałaby określenie jakich opadów i temperatur można oczekiwać, co pozwoliłoby zaplanować sadzenie upraw bez narażania się na nieprzewidziane susze lub opady. Jak na razie sukcesy w prognozowaniu El Niño są dość mizerne - pomimo zrozumienia podstaw zjawiska możliwe jest prognozowanie raptem na kilka tygodni do przodu. Nie są też do końca jasne przyczyny nasilania się tego zjawiska w długiej skali czasowej.W tym świetle widać, że nasze zrozumienie cyrkulacji oceanicznych i prognozowanie ich zmian w horyzoncie wieloletnim jest wciąż bardzo powierzchowne i niepełne.
              Kiedy lód morski i lodowce topnieją, uwalniają słodką wodę do oceanu. Woda słodka ma jednak mniejszą gęstość od wody słonej - nie jest dość gęsta, aby zatonąć. Może to przerwać cyrkulację oceaniczną i wpłynąć na wymianę ciepła między biegunami i równikiem, a w konsekwencji zmienić klimat w Europie. W Skandynawii temperatura spadłaby o 10 lub więcej stopni, w Wielkiej Brytanii o kilka stopni.

              Bardzo podobne zdarzenie, stadium klimatyczne o nazwie Młodszy Dryas, miało miejsce w latach 10 850 do 9 570 r. p.n.e., kiedy nastąpiło gwałtowne, w przeciągu roku lub kilku lat, obniżenie temperatury na półkuli północnej, a szczególnie w rejonach północnego Atlantyku i Europy. Ochłodzenie nastąpiło, kiedy leżące w dzisiejszej Kanadzie ogromne polodowcowe jezioro Agassiz wlało do Atlantyku blisko 10000 km³ słodkiej wody, przerywając cyrkulację Prądu Zatokowego i powodując oziębienie półkuli północnej na 1 300 lat.
              Różnica temperatur w okresie Młodszego Dryasu względem dzisiejszych temperatur wynosi dwadzieścia stopni (dla Grenlandii, dla Europy różnica ta była mniejsza).

              ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/91/zmiany-pradow-oceanicznych
              My naprawdę zbyt mało wiemy,aby snuc realistyczne prognozy na wiele lat do przodu-najpierw trzeba w pełni zrozumieć np.mechanizm cyrkulacji oceanicznej.Uważam ,że równie realistyczne w duzszej perspektywie czasowej jest ochłodzenie klimatu.
    • herr7 zabraknie wody na wydobycie gazu łupkowego? 04.12.11, 10:59
      W to nie wierzę! Prędzej zabraknie jej rolnikom, którym przyjdzie w pobliżu tych szybów mieszkać. Czyli np. na Roztoczu i Lubelszczyźnie.
      • w111mil a od elektryczności robi się kołtun 04.12.11, 12:25
        herr7 napisał:
        >zabraknie jej rolnikom, którym przyjdzie w pobliżu tyc
        > h szybów mieszkać

        proponuję chociaż pobieżnie zapoznać się z tematem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka