noveyy777
09.04.12, 16:49
nauka.newsweek.pl/rodzimy-coraz-dluzej,90329,1,1.html
Jak informuje "American Journal of Obstetrics and Gynecology",badania czasu poroduprowadzone przez dr Katherine Laughon z Narodowych Instytutów Zdrowia w Stanach Zjednoczonych objęły blisko 39,5 tys. kobiet, które rodziły w latach 1959-1966 oraz ponad 98,3 tys. kobiet, których potomstwo przyszło na świat w latach 2002-2008. Do mierzenia czasu porodu zostały wybrane tylko te przypadki, gdzie ciąża była pojedyncza, a poród nie był wywoływany.
Okazało się, że w porównaniu z kobietami rodzącymi w połowie zeszłego stulecia, obecne Amerykanki, niezależnie od wagi, wieku czy rasy dłużej przechodzą przez pierwszą fazę porodu, gdy szyjka macicy rozwiera się pod wpływem pierwszych skurczów. Różnica była największa w przypadku kobiet rodzących po raz pierwszy i wynosiła aż 2,5 godz. Drugi etap porodu, który kończy się przyjściem dziecka na świat, również był dłuższy, jednak różnica wynosiła średnio tylko kilka minut(.....)Choć naukowcy nie są w stanie podać dokładnych przyczyn wydłużonego porodu, zwracają uwagę, na znieczulenie zewnątrzoponowe, które może go wydłużyć od 40 do 90 minut. Takie znieczulenie u kobiet rodzących w latach 2002-2008 było stosowane w 55 proc. przypadków, a 31 proc. podano przyspieszającą poród oksytocynę. Tymczasem w przypadku ich poprzedniczek wskaźniki wynosiły odpowiednio 4 i 12 proc............