Dodaj do ulubionych

Co z tą ciemną materią???

18.04.12, 22:24
O dziwo, ostatnie badania nad ruchami gwiazd w sąsiedztwie Słońca (do 13 000 lat świetlnych) dały zadziwiający wynik - ruchy te można wytłumaczyć bez obecności ciemnej materii! Oszacowana gęstość ciemnej materii zamiast zawierać się w przedziale 0.4 - 1.0 kg/objętość Ziemi dała wynik 0.00 +- 0.07!!! Ciemną materią tłumaczymy krzywe rotacji galaktyk, soczewkowanie grawitacyjne w galaktykach i ich gromadach, a tu taki rezultat... i to jako - jak się wydaje - wynik obszernych badań!

Komunikat ESO po polsku

Z kolei ci, którzy interesowali się "anomalią Pionierów" mają kolejne potwierdzenie - przy bliższej analizie anomalia staje się statystycznie nieznacząca...

Artykuł w arXiv
Obserwuj wątek
    • pies_na_teorie co zamiast c. materii ? 18.04.12, 23:40
      pomruk napisał:

      > O dziwo, ostatnie badania nad ruchami gwiazd w sąsiedztwie Słońca (do 13 000 la
      > t świetlnych) dały zadziwiający wynik - ruchy te można wytłumaczyć bez obecnośc
      > i ciemnej materii! Oszacowana gęstość ciemnej materii zamiast zawierać się w pr
      > zedziale 0.4 - 1.0 kg/objętość Ziemi dała wynik 0.00 +- 0.07!!!
      > [url=http://www.eso.org/public/poland/news/eso1217/]Komunikat ESO po polsku[/ur
      > l]
      >
      “Pomimo nowych wyników Droga Mleczna z pewnością rotuje znacznie szybciej niż może to powodować sama tylko widzialna materia. Zatem jeśli ciemna materia nie jest obecna tam, gdzie się jej spodziewaliśmy, trzeba znaleźć nowe rozwiązanie problemu brakującej masy. Nasze wyniki zaprzeczają obecnie akceptowanym modelom...” podsumowuje Christian Moni Bidin.

      Pomruk, Ty i kilku gości na tym forum znacie alternatywny model ewolucji galaktyk i światów... i sami widzicie kolejne potwierdzenie, przy okazji przez zaprzeczenie (negatywną weryfikację) panującej doktryny.

      Mnie już dawno ręce opadły i nawet nie chce mi się tego szerzej komentować, rzucać grochem o ścianę i przemawiać do obrazu :/
      • dum10 Skąd się wzieła ciemna materia? 19.04.12, 00:01
        Koncepcja ciemnej materii wynika z Ogolnej Teorii Wzglednosci Einsteina.

        "Ogólna teoria względności działa. Przynajmniej w odległości 3.5 miliarda lat świetlnych od Ziemi. Do takich wniosków doszli naukowcy, którzy analizowali ponad 70 tysięcy galaktyk w ramach programu Sloan Digital Sky Survey. To pierwsze potwierdzenie teorii Einsteina dokonane w kosmicznej skali. Dotąd bowiem zależność między masą a czasem i przestrzenią udawało się eksperymentalnie potwierdzać na znacznie mniejszej próbie.

        Naukowcy z Uniwersytetów Kalifornijskiego w Berkeley, Princeton i Zurychu obserwowali galaktyki rozciągające się na przestrzeni blisko 1/3 znanego nam wszechświata i analizowali ich prędkości oraz zniekształcenia spowodowane oddziałującą z nimi materią. Doszli do wniosku, że Ogólna Teoria Względności tłumaczy ich obserwacje lepiej niż alternatywne teorie grawitacji.

        Możliwe, że najważniejszym wnioskiem wynikającym z ich badań jest mocne przypuszczenie, że odpowiedzialność za ruch galaktyk i klastrów galaktyk ponosi ciemna materia. Dotąd nie wykryta i nie poznana forma materii."

        www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/201609,W-poszukiwaniu-ciemnego-wszechswiata

        Kiedy w niedalekim tutaj watku mowilem o dystansie jaki nalezy miec do teorii fizycznych
        zauwazajac ze OTW nie jest teoria pewna a wiec osiagniecia Einteina nalezy traktowac
        na rowni z innymi, zostalem posadzony o skrzywienie ideologiczne.
        Taki to juz los ludzi niepolitycznych.
        • har-magedon Re: Skąd się wzieła ciemna materia? 20.04.12, 01:57
          Odpowiedź jest trywialna!!!!!!-(,
          Z mózgów ciemnych i głupich "fizyków" i tzw "astronomów" (DOTYCZY TO TEŻ TEGO FORUM!!!!!).

          Dla przypomnienia: ciemna masa nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek formą materii!!!
          Jest tylko RÓWNOWAŻNIKIEM MASOWYM CIEMNEJ ENERGII czyli ENERGII NIETERMICZNEJ.

          Sześcian przestrzeni kosmicznej o boku 1AU ma masę 3853,479 mas Słońca!!!!!
          Kula przestrzeni kosmicznej o promieniu 1AU ma masę 16141,416 mas Słońca!!!!!
          Sześcian przestrzeni kosmicznej o boku 1ly ma masę 9,66828E+17 mas Słońca!!!!!
          Sześcian przestrzeni kosmicznej o boku 1pc ma masę 3,35558E+19 mas Słońca!!!!!

          Ciekawe, czy ktokolwiek wpadnie na prawidłową odpowiedź :
          DLACZEGO TAK POTĘŻNE MASY SĄ NIEWIDZIALNE GRAWITACYJNIE?????

          har-magedon


          • loriweg Re: Skąd się wzieła ciemna materia? 20.04.12, 02:36
            jesli wielkosci sil doskonale sie rownowaza, to wzglednym efektem jest brak oddzialywania jakiejkolwiek sily, czyz nie?
            • har-magedon Re: Skąd się wzieła ciemna materia? 20.04.12, 03:20
              loriweg napisał(a):

              > jesli wielkosci sil doskonale sie rownowaza, to wzglednym efektem jest brak odd
              > zialywania jakiejkolwiek sily, czyz nie?
              Odpowiedź na chybił trafił, czy na rozum?

              A może jeszcze kolega poda równoważniki pomiędzy energią, przestrzenią i masą w warunkach równowagi termodynamicznej?

              Dane, które podałem dotyczą przypadku równowagi termodynamicznej przestrzeni.

              W Kosmosie są obszary, w których jest nadmiar ciemnej energii w stosunku do równowagi termodynamicznej i w tych miejscach widać oddziaływanie grawitacyjne ciemnej energii.

              Na co wpływa ten nadmiar ciemnej energii poza wpływem grawitacyjnym?

              Do czego w Kosmosie jest wykorzystywana ciemna energia?

              har-magedon
              • loriweg Re: Skąd się wzieła ciemna materia? 21.04.12, 16:02
                Nawet odpowiedz 'na chybil trafil' jest wyrazem rozumu, bo prawdopodobienstwo, ze powstala w jakims tam generatorze zdan losowych jest dosyc male, prawda?

                Niech mnie Kolega ;) nazwie zakutym lbem, ale dlaczego jako pewnika uzywa Kolega odpychajacego dzialania ciemnej energii, jesli nawet sama ciemna energia jest w dalszym ciagu hipotetyczna a sama forma tej energii (hipotetycznej) moze byc statyczna lub dynamiczna?
                Czytalem kiedys opinie, ze przy zalozeniu, ze ciemna materia i ciemna energia istnieje a oddzialowywuje jedynie grawitacyjnie z 'normalna' materia, to byc moze np. foton nie posiadajacy masy w rzeczywistosci jednak te mase posiada tyle, ze rownowazona przez ciemna energie. Teoria jak inne.

                Cytat
                W Kosmosie są obszary, w których jest nadmiar ciemnej energii w stosunku do rów
                > nowagi termodynamicznej i w tych miejscach widać oddziaływanie grawitacyjne cie
                > mnej energii.
                > Na co wpływa ten nadmiar ciemnej energii poza wpływem grawitacyjnym?


                Byc moze Kolega przeczyta to co napisal i wytlumaczy mi (nie fizykowi z wyksztalcenia) co mial na mysli?
                Bo jesli elementy zbioru A (ciemna materia i energia) to litery, a elementy zbioru B (zwykla materia) to cyfry i oddzialywuja na siebie oddzialywuja na siebie wzajemnie tylko kolorem, to dla zbioru A jest bez znaczenia zawartosc np. ilosc liczb pierwszych albo poteg liczby 7 w zbiorze B. Jesli jednak poza umownym 'kolorem' wplywajacym na barwe kartki, elementy oddzialywalyby na siebie takze w inny sposob, to przy stosunku 99:1 wartosciami nadrzednymi dla zbioru B bylyby zaleznosci zbioru A. Czyli prawa zbioru B musialyby w kazdym takim elemencie zawierac skladowa odnosna zbioru A...

                Niech mi wiec Kolega wyjasni dlaczego widzi nadmiar zapachu kwiatkow w stosunku do muzyki zespolu Aerosmith za sciana?
                • har-magedon Re: Skąd się wzieła ciemna materia? 21.04.12, 17:53
                  loriweg napisał(a):

                  > Nawet odpowiedz 'na chybil trafil' jest wyrazem rozumu, bo prawdopodobienstwo,
                  > ze powstala w jakims tam generatorze zdan losowych jest dosyc male, prawda?
                  >

                  > Niech mnie Kolega ;) nazwie zakutym lbem,
                  I nazwałbym tak, gdyby Kolega był ZAWODOWYM FIZYKIEM, który paru książek nauczył się na pamięć, stał na straży WIEDZY zawartej w tych książkach, pilnując jako strażnik kanonów wiary naukowej zawartej w treści tych książek.

                  ale dlaczego jako pewnika uzywa Koleg
                  > a odpychajacego dzialania ciemnej energii, jesli nawet sama ciemna energia jest
                  > w dalszym ciagu hipotetyczna a sama forma tej energii (hipotetycznej) moze byc
                  > statyczna lub dynamiczna?
                  NIE MA ODPYCHAJĄCEGO DZIAŁANIA CIEMNEJ ENERGII.
                  CIEMNA ENERGIA NIE JEST TWOREM HIPOTETYCZNY, BO JESTEM W STANIE UDOWODNIĆ, ŻE ONA ISTNIEJE, potrafię ją policzyć i wykorzystuję przy opracowywaniu konstrukcji, w których tą ciemną energię odzyskuję do dalszego wykorzystania i to od kilku lat.

                  > Czytalem kiedys opinie, ze przy zalozeniu, ze ciemna materia i ciemna energia i
                  > stnieje a oddzialowywuje jedynie grawitacyjnie z 'normalna' materia, to byc moz
                  > e np. foton nie posiadajacy masy w rzeczywistosci jednak te mase posiada tyle,
                  > ze rownowazona przez ciemna energie. Teoria jak inne.
                  TO SĄ TYLKO FANTAZJE WIELU FIZYKÓW, KTÓRZY NICZEGO NIE PRÓBOWALI NAWET UDOWADNIAĆ.
                  CIEMNA MATERIA NIE ISTNIEJE!!!!!
                  Ciemna energia jest PRAWIE energią statyczną, mogącą się poruszać z prędkościami znacznie mniejszymi od prędkości światła, zależną od prędkości źródła generującego tę ciemną energię.
                  Fotony są falą elektromagnetyczną, dla której przestrzeń/ciemna energia jest przezroczysta i nie mają nic wspólnego z ciemną energią.
                  >
                  > Cytat
                  > W Kosmosie są obszary, w których jest nadmiar ciemnej energii w stosunku do rów
                  > > nowagi termodynamicznej i w tych miejscach widać oddziaływanie grawitacyj
                  > ne cie
                  > > mnej energii.
                  > > Na co wpływa ten nadmiar ciemnej energii poza wpływem grawitacyjnym?
                  >

                  >
                  > Byc moze Kolega przeczyta to co napisal i wytlumaczy mi (nie fizykowi z wykszta
                  > lcenia) co mial na mysli?

                  Kilka spraw wyjaśniających.
                  Krainą FIZYKI rządzi tylko królowa FIZYKA i jedynie obowiązują prawem są PRAWA ustanowione przez KRÓLOWĄ FIZYKĘ.
                  Królowa MATEMATYKA jest w krainie FIZYKI tylko służącą, czyli podaj, pozamiataj i POLICZ, bez prawa ustanawiania jakichkolwiek praw i reguł wpływających na fizyczną rzeczywistość.
                  FIZYKA tylko wykorzystuje język MATEMATYKI do opisu przebiegu zjawisk i procesów fizycznych, które to opisy mają tylko postać wzorów matematycznych, ale są WZORAMI FIZYCZNYMI.
                  Bardzo często zdarza się, że wzory fizyczne bywają sprzeczne z regułami matematycznymi, ale tego wymaga zgodność opisującego wzoru z przebiegiem procesów fizycznych.


                  > Cytat
                  > W Kosmosie są obszary, w których jest nadmiar ciemnej energii w stosunku do rów
                  > > nowagi termodynamicznej i w tych miejscach widać oddziaływanie grawitacyj
                  > ne cie
                  > > mnej energii.
                  > > Na co wpływa ten nadmiar ciemnej energii poza wpływem grawitacyjnym?
                  >

                  >
                  > Byc moze Kolega przeczyta to co napisal i wytlumaczy mi (nie fizykowi z wykszta
                  > lcenia) co mial na mysli?
                  Chciałem zmusić Kolegę do myślenia i nic więcej. To mi się jedna nie udało więc wyjaśnię.
                  Dla idealnej próżni o T=0K w stanie równowagi termodynamicznej istnieją równoważniki: 1[m3] próżni=1,013250E+05 [J ]= 1,127393E-12 [g]
                  Taki stan jest stabilny i nie ma powodów zmiany objętości tej próżni.
                  Jeżeli 1 [m3] próżni zwiera Qciemne >1,013250E+05 [J ] i m> 1,127393E-12 [g], to próżnia usiłuje wrócić do stanu równowagi na kilka sposobów:
                  1. zwiększyć energię/prędkość (czyli temperaturę) cząstkom materialnym pozbywając się nadmiaru energii,
                  2. powiększyć swoją objętość wywierając ciśnienie na otaczającą przestrzeń,
                  3. kreując materię (tylko NEUTRONY), ale to ma miejsce przy dużych gęstościach ciemnej energii, czyli istnieje konieczność pozbywania się olbrzymiej nadwyżki ciemnej energii.

                  Silna grawitacja zgniata przestrzeń podczas tworzenia się gwiazdy i przestrzeń przekazując nadmiar swojej energii tworzących gwiazdę atomom, podnosi silnie ich temperaturę i praktycznie ZAPALA GWIAZDĘ, doprowadzając do powstania warunków dla syntezy jądrowej.



                  > do muzyki zespolu Aerosmith za sciana?
                  >
                  A ten zespół lubię -:)
                  • loriweg Re: Skąd się wzieła ciemna materia? 21.04.12, 20:36
                    wybaczy Kolega, ale...

                    Kolega albo swiadomie bawi sie w sofistyke i w ten sposob probuje robic w balona innych, albo przypadkowo nie wie co pisze - i nie chodzi mi o wyrwane fragmenty naukowo slusznych wielkosci i twierdzen - bo w wypowiedziach Kolegi brakuje logiki.
                    (W wolnej chwili proponuje przeczytac Koledze wszystkie swoje wypowiedzi razem wziete.)
                    A opierajac sie na wszelkiego rodzaju 'potrafie sam policzyc', 'sam stosuje' itd proponuje koledze skontaktowac sie jakims uniwersytetem - Krolewska Szwedzka Akademie Nauk? - bo do tej pory Fizycy z krainy Fizyki na Ziemi (chyba, ze kolega o innej krainie Fizyki mowi) maja problem tylko nie z praktycznym wykorzystaniem ciemnej energii, ale tez z ciemna materia (ktora wg Kolegi nie istnieje) a wg 'fantazji' szarych naukowcow powinna stanowic ok 25% masy Wszechswiata.

                    Przykro mi, ze zawiodlem Kolege w eksperymencie 'pobudzania do myslenia', ale jesli Kolega potrafi udowodnic przy pomocy wielowymiarowosci przestrzeni zalozenie, ze 2x2 nie rowna sie 4, to przedtem kolega musi wielowymiarowosc przestrzeni ujawnic. Jesli zas Kolega stwierdza w zalozeniu, ze przestrzen tego rownania jest opisana w dwoch wymiarach, ale do wyniku wykorzystuje ekstrapolacje do 10 wymiarow, to to sa brednie i smiech na sali.
                    No chyba, ze Fizyka Kolegi z natury rzadzi sie falszowaniem wyliczen, to Kolega chce udowodnic?
          • stalybywalec Re: Skąd się wzieła ciemna materia? 20.04.12, 18:37
            har-magedon napisał:

            Odpowiedź jest trywialna!!!!!!-(,
            > Z mózgów ciemnych i głupich "fizyków" i tzw "astronomów" (DOTYCZY TO TEŻ TEGO F
            > ORUM!!!!!).
            >
            > Dla przypomnienia: ciemna masa nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek formą materii
            > !!!
            > Jest tylko RÓWNOWAŻNIKIEM MASOWYM CIEMNEJ ENERGII czyli ENERGII NIETERMICZNEJ.
            >
            > Sześcian przestrzeni kosmicznej o boku 1AU ma masę 3853,479 mas Słońca!!!!!
            > Kula przestrzeni kosmicznej o promieniu 1AU ma masę 16141,416 mas Słońca!!!!!
            > Sześcian przestrzeni kosmicznej o boku 1ly ma masę 9,66828E+17 mas Słońca!!!!!
            > Sześcian przestrzeni kosmicznej o boku 1pc ma masę 3,35558E+19 mas Słońca!!!!!
            >
            > Ciekawe, czy ktokolwiek wpadnie na prawidłową odpowiedź :
            > DLACZEGO TAK POTĘŻNE MASY SĄ NIEWIDZIALNE GRAWITACYJNIE?????

            Skoroś taki mądrala, to wyjaśnij z łaski swojej obserwacje z 2006r. ze zderzenia dwóch gromad galaktyk w Gromadzie Pocisk, gdzie ciemna materia oddziela się od zwyczajnej.
            • har-magedon Re: Skąd się wzieła ciemna materia? 21.04.12, 16:07
              stalybywalec napisała:

              > har-magedon napisał:
              >
              > Odpowiedź jest trywialna!!!!!!-(,
              > > Z mózgów ciemnych i głupich "fizyków" i tzw "astronomów" (DOTYCZY TO TEŻ
              > TEGO F
              > > ORUM!!!!!).
              > >
              > > Dla przypomnienia: ciemna masa nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek formą m
              > aterii
              > > !!!
              > > Jest tylko RÓWNOWAŻNIKIEM MASOWYM CIEMNEJ ENERGII czyli ENERGII NIETERMIC
              > ZNEJ.
              > >

              > Skoroś taki mądrala, to wyjaśnij z łaski swojej obserwacje z 2006r. ze zderzeni
              > a dwóch gromad galaktyk w Gromadzie Pocisk, gdzie ciemna materia oddziela się o
              > d zwyczajnej.

              Czytaj ze zrozumieniem!!!!

              Masa ciemnej energii nie jest masą cząstek materialnych i jako taka słabo reaguje na źródła grawitacji, podobnie zresztą jak i energia elektromagnetyczna.
              CIEMNA MATERIA NIE ISTNIEJE!!!!!

              PRZECZYTAJ KOMUNIKAT ESO ,podany na początku wątku przez pomruka.

              Ciemna energia ma prędkość i orbitę materii, która ją wygenerowała.

              W wyniku zderzenia dwu galaktyk materia została wyhamowana na skutek wzajemnych wpływów grawitacyjnych, a ciemne energie zachowały parametry torów po których poruszały się poprzednio i opuściły źródła, które je stworzyły, gdyż ciemna energia słabo reaguje na pola grawitacyjne, podobnie jak energia elektromagnetyczna.

              Nie jestem mądralą, bo potrafię policzyć ciemną energię i korzystam praktycznie z jej właściwości przy konstrukcjach technicznych.
              Z tematem ciemnej energii spotkałem się dużo wcześniej, niż obserwacje zjawiska w Gromadzie Pocisk

              Zrobiłem to tu na Ziemi i na początku to był dla mnie wrzód na d.... Fizyki, do puki nie zorientowałem się, jaki REALNY OBIEKT FIZYCZNY reprezentuje to zjawisko ciemnej energii, która dla mnie była tylko klasą ENERGII NIETERMICZNEJ, jednej z wielu skojarzonych z tym tematem energii nietermicznych, tzn. nie dających się zmierzyć termometrem, a pożerających/pochłaniających dostarczaną energię cieplną.

              • loriweg Re: Skąd się wzieła ciemna materia? 21.04.12, 16:34
                HA HA HA HA HA!

                ...ciemna masa jest rownowaznikiem masowym ciemnej energii...

                czyli glupota jest rownowaznikiem ciemnoty, tak?
                bo chyba nie powiesz mi, ze 'ciemna masa' to to samo co ciemna materia? :))

                Cytat
                > Nie jestem mądralą, bo potrafię policzyć ciemną energię i korzystam praktyczn
                > ie z jej właściwości przy konstrukcjach technicznych.


                Cytat
                Z tematem ciemnej energii spotkałem się dużo wcześniej, niż obserwacje zjawiska
                > w Gromadzie Pocisk
                >
                > Zrobiłem to tu na Ziemi ...


                jestes niesamowity Kolego!
                tak z ciekawosci: w jakich konstrukcjach uzywasz tych wyliczen? rakiety miedzygalaktyczne?
                • har-magedon Re: Skąd się wzieła ciemna materia? 21.04.12, 18:12
                  loriweg napisał(a):

                  > HA HA HA HA HA!
                  >
                  > ...ciemna masa jest rownowaznikiem masowym ciemnej energii...
                  >
                  > czyli glupota jest rownowaznikiem ciemnoty, tak?
                  > bo chyba nie powiesz mi, ze 'ciemna masa' to to samo co ciemna materia? :))
                  >
                  Ciemna masa jest równoważnikiem ciemnej energii zgodnie ze wzorem E=mc^2
                  HA!HA! Trzeba znać jeden z ważniejszych wzorów!!!!
                  CIEMNA MASA NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z MITYCZNĄ CIEMNĄ MATERIĄ!!!!
                  > Cytat
                  > > Nie jestem mądralą, bo potrafię policzyć ciemną energię i korzystam prakt
                  > yczn
                  > > ie z jej właściwości przy konstrukcjach technicznych.
                  >

                  >
                  > Cytat
                  > Z tematem ciemnej energii spotkałem się dużo wcześniej, niż obserwacje zjawisk
                  > a
                  > > w Gromadzie Pocisk
                  > >
                  > > Zrobiłem to tu na Ziemi ...
                  >

                  >
                  > jestes niesamowity Kolego!
                  > tak z ciekawosci: w jakich konstrukcjach uzywasz tych wyliczen? rakiety miedzyg
                  > alaktyczne?
                  >
                  >
                  Nie liczę rakiet nie tylko międzygalaktycznych ale nie liczę też rakiet dla orbit bliskich Ziemi.

                  A tak na marginesie.
                  Spalinowe silniki rakietowe tracą nawet 67% energii zawartej w paliwie na energie nietermiczne zawarte w produktach spalania, w tym na ciemną energię, która też jest energią nietermiczną.
                  Tylko 33% energii zawartej w paliwie służy do nadawania odpowiedniej prędkości rakietom.
                  ALE ROOOOZRZUTNOŚĆ, CO??????????

    • dum10 Pocieszenie 19.04.12, 00:59
      Mowliem juz tutaj ze zaczynajacy sie kryzys nauki jest kryzysem wartosci duchowych.
      Podalem link do wykladu prof.Staruszkiewcza>.
      Podobne opinie zdarzaja sie coraz czesciej.

      "Dominujący obecnie system w USA nie sprzyja ani „rewolucjonistom”, ani” wizjonerom”. Niewielkim pocieszeniem jest to, że system europejski jest „lepszy”, ponieważ obecnie to nauka amerykańska z ogromnym zapleczem technicznym wyznacza kierunki rozwoju nauki (nie tylko fizyki) i jej kryzys oznacza kryzys globalny, tak jak to się dziś dzieje w gospodarce światowej. Sądzę, że jednym z powodów kryzysu w nauce, który wypływa z lektury, a od którego odżegnuje się autor, jest kryzys wartości etycznych środowiska. Ten kryzys wartości jest też zauważalny w kryzysie gospodarczym i może świadczyć o ogólnospołecznym kryzysie wartości, bo choć zaczął się od banków, to jednak i ci co dawali kredyty, jak i ci, którzy je brali, czynili to nieodpowiedzialnie i nieetycznie."
      www.gandalf.com.pl/fragment/klopoty-z-fizyka-powstanie-i-rozkwit/

      A wiec Europa gora.I taki wlasnie powinien byc porzadek.


      A wiec
      • asteroida2 Re: Pocieszenie 19.04.12, 10:30
        > Ten kryzys wartości jest też zauważalny w kryzysie gospodarczym i może świadczyć o
        > ogólnospołecznym kryzysie wartości, bo choć zaczął się od banków, to jednak i
        > ci co dawali kredyty, jak i ci, którzy je brali, czynili to nieodpowiedzialnie i nieetycznie.

        Jak świat światem, starzy ludzie zawsze narzekali na kryzys wartości i ogólną degenerację wszystkiego. A to jest zwyczajna bzdura.

        Jeśli teraz następuje "kryzys wartości duchowych", to znaczy, że wcześniej było lepiej. Kiedy konkretnie? W jakich czasach naukowcy w USA byli "bardziej etyczni" niż dzisiaj?

        Wtedy kiedy wymyślali jak wyprodukować więcej bomb jądrowych, doprowadzając do realnego zagrożenia dla istnienia całej ludzkości?
        Wtedy kiedy leczyli różne psychiczne odchylenia za pomocą lobotomii i dostawali za to nagrody Nobla?
        Wtedy kiedy powstawały różne programy eugeniczne polegające na sterylizacji głupszych i niepotrzebnych?
        Wtedy kiedy przeprowadzano najprzeróżniejsze eksperymenty medyczne na niewolnikach?
        en.wikipedia.org/wiki/Unethical_human_experimentation_in_the_United_States
        Jeśli obecna sytuacja w nauce jest objawem "kryzysu", to ja się bardzo cieszę, że do takiego kryzysu doszło.

        > A wiec Europa gora.I taki wlasnie powinien byc porzadek.

        Wiesz, ludzie którzy mówili że jakieś państwo albo organizacja "powinna być górą" i że "taki powinien być porządek", doprowadzali do największych zbrodni w dziejach ludzkości.
        • kala.fior Re: Pocieszenie 19.04.12, 11:37
          asteroida2 napisał:

          > Jak świat światem, starzy ludzie zawsze narzekali na kryzys wartości i ogólną degenerację wszystkiego. A to jest zwyczajna bzdura.
          >

          Pełna zgoda.

          Kiedyś czytałem świetna "ad hominem" krytykę systemu szkolnictwa, wszystko tam było, upadek wartości, brak szacunku do nauczycieli i źródeł i ze za naszych czasów było lepiej.
          Autor imponował erudycja i zrozumieniem aktualnego upadki, bardzo mi to zaimponowało... ale okazała się ze był to tekst łaciński z jakiegoś V w.
          Niestety zgubiłem odnośnik, warto byłoby to odnaleźć i cytować od czasu do czasu.

          (ale oczywiście krytyka konkretnego aspektu czy posunięcia może być usprawiedliwiona)

          --
          • kala.fior dodam... 19.04.12, 12:06
            A jaki był stan duchowy świata w czasach odkryć Einsteina i Heisenberga, bo z tym porównywano teraźniejszość?

            To ja już wole Dodę i Lady Gaga, choć bez entuzjazmu.
        • dum10 Re: Pocieszenie 19.04.12, 16:18
          asteroida2 napisał:

          > Jak świat światem, starzy ludzie zawsze narzekali na kryzys wartości i ogólną d
          > egenerację wszystkiego. A to jest zwyczajna bzdura.

          To prawda,tyle ze to sie ma nijak do tego problemu.

          > Jeśli teraz następuje "kryzys wartości duchowych", to znaczy, że wcześniej było
          > lepiej. Kiedy konkretnie? W jakich czasach naukowcy w USA byli "bardziej etycz
          > ni" niż dzisiaj?
          >
          > Wtedy kiedy wymyślali jak wyprodukować więcej bomb jądrowych, doprowadzając do
          > realnego zagrożenia dla istnienia całej ludzkości?
          > Wtedy kiedy leczyli różne psychiczne odchylenia za pomocą lobotomii i dostawali
          > za to nagrody Nobla?
          > Wtedy kiedy powstawały różne programy eugeniczne polegające na sterylizacji głu
          > pszych i niepotrzebnych?
          > Wtedy kiedy przeprowadzano najprzeróżniejsze eksperymenty medyczne na niewolnik
          > ach?

          Autor recenzji tej ksiazki "Klopoty z fizyka" widzi ten problem wlasnie jako zaczynajacy sie
          od strony ekonomicznej.Ja nie podzielam tego punktu widzenia,chociaz moze i tak byc,
          nie jest to przeciez wykluczone.Jezlo widzialbym tutaj problem to wlasnie tak jak to opisuje
          prof.Staruszkiewicz w swym wykladzie.

          "Kreatywność naukowa ma, moim zdaniem, wiele wspólnego z innymi rodza-jami kreatywności, np. artystyczną. Jej podstawowym elementem jest po pierw-sze, wrażliwość na prawdę, prawdę rozumianą nie tylko jako adequatio rei et intellectus, ale także w ogólniejszym sensie, który pojawia się wówczas, gdy mówimy np. o prawdzie artystycznej; po drugie, na pewnym szczególnym wy-czuciu estetycznym. O tym aspekcie twórczości naukowej wielokrotnie mówili twórcy współczesnej fizyki, zwłaszcza Dirac. Dirac wręcz stał na radykalnym stanowisku, że brak piękna w teorii fizycznej jest manifestacją braku prawdy, a jako przykład przytaczał elektrodynamikę kwantową, teorię o niesamowitej wprost mocy predyktywnej, teorię, która dla wszystkich poza Diraciem, jest modelem naukowego sukcesu. I teraz mogę powrócić do mojego głównego tematu: wiemy od Diraca, że wyczucie estetyczne jest dla fizyka teoretyka rze-czą fundamentalnie ważną. Czy możemy jednak mieć zaufanie do wyczucia estetycznego ludzi, którzy są przecież duchowo zanurzeni we współczesności, a więc znajdują się pod degradującym wpływem hałaśliwej muzyki, wulgar-nych widowisk, prostackich obyczajów promowanych przez tzw. celebrytów. Ja doskonale rozumiem, że to, co mówię, może być zdezawuowane jako ględzenie staruszka, który nie lubi czasów, których dożył. Upieram się jednak, że problem, na który wskazuję, jest realny, a przykład zniknięcia greckiej matematyki powinien być dla nas ostrzeżeniem i ilustracją tego, co może się stać i co na pewno się stanie, jeżeli ludziom nie uda się zmobilizować do odbudowy najważniejszych elementów wysokiej kultury, mówiąc najprościej, do obrony prawdy, dobra i piękna."

          Ten problem maja trudnosc zrozumiec fizycy teoretyczni a co dopiero ludzie nawet bez takiego wyksztalcenia.
          W tym co napisales powyzej ten brak zrozumienia jest widoczny.Podajesz przyklady z
          z innych niz fizyka teoretyczna nauk.
          Nasze poznanie i zrozumienie swiata jest zdeterminowane poprzez fizyke teoretyczna
          bo to wlasnie ona tlumaczy dzialanie naszego swiata.
          Tak wiec upadek fizyki teoretycznej ktory obserwujemy dzis wplynie hamujaco a nawet stanie
          sie z czasem przyczyna upadku calej nauki tylko z opoznieniem gdyz technika warunkujaca rozwoj
          innych nauk bedzie sie jeszcze dlugo rozwijac korzystajac z tego co fizyka teoretyczna
          zrobila juz do dzis.Ale to sie w koncu skonczy jezeli fizyka teoretyczna nie bedzie miala
          nowych fizykow "wizjonerow"

          "Kryzys w fizyce można – zdaniem Smolina - przezwyciężyć, dopuszczając do głosu „wizjonerów”. Choć dzisiejszy system preferuje normalnych sprawnych matematycznie naukowców, to konieczne jest – dla dobra wszystkich – stworzenie warunków dla tych, którzy potrafią zadać nauce inne niż dotychczas pytanie lub znaleźć błędy w dotychczasowych założeniach. Wizjonerów, którzy podobnie jak Einstein, Bohr, Schrodinger czy Heisenberg rozpoczną nową rewolucję w nauce."

          Problem jest w tym,gdzie mamy szukac tych "wizjonerow". I wlasnie ci ludzie nie spadaja z nieba
          ale sa oni wytworem srodowisk ktore ksztaltuja w nich wysokie wartosci duchowe a takich
          srodowisk jest coraz mniej.

          > > A wiec Europa gora.I taki wlasnie powinien byc porzadek.
          >
          > Wiesz, ludzie którzy mówili że jakieś państwo albo organizacja "powinna być gór
          > ą" i że "taki powinien być porządek", doprowadzali do największych zbrodni w dz
          > iejach ludzkości.

          Przeciez to jest zart.Czy Ty naprawde masz az tak male poczucie humoru?
          • asteroida2 Re: Pocieszenie 19.04.12, 16:42
            > Nasze poznanie i zrozumienie swiata jest zdeterminowane poprzez fizyke
            > teoretyczna bo to wlasnie ona tlumaczy dzialanie naszego swiata.
            > Tak wiec upadek fizyki teoretycznej ktory obserwujemy dzis wplynie hamujaco...

            Stop. Tu ci właśnie przerwę, bo o to cała dyskusja się rozbija.

            Jaki upadek fizyki teoretycznej? Fizyka teoretyczna właśnie świetnie się rozwija.
            Pod koniec XX wieku była zauważalna pewna stagnacja, gdy okazało się że Model Standardowy tak dobrze przewiduje wyniki wszystkich doświadczeń, że właściwie nie za bardzo jest nad czym teoretyzować. Ale teraz mamy cąłą masę danych doświadczalnych których nie tłumaczy żadna współczesna teoria. Przykładem są właśnie dane zacytowane przez Pomruka. To daje pożywkę dla najprzeróżniejszych nowych koncepcji, takich jak aksjony, technikolor, M-teoria, pętlowa grawitacja kwantowa itp. itd.
            Właściwie co roku pojawiają się nowe, zaskakujące odkrycia. Nie wiem czy kiedykolwiek w historii były tak dobre czasy dla fizyki teoretycznej, jak obecnie.
            • dum10 Re: Pocieszenie 19.04.12, 17:10
              asteroida2 napisał:

              > Jaki upadek fizyki teoretycznej? Fizyka teoretyczna właśnie świetnie się rozwij
              > a.
              > Pod koniec XX wieku była zauważalna pewna stagnacja, gdy okazało się że Model S
              > tandardowy tak dobrze przewiduje wyniki wszystkich doświadczeń, że właściwie ni
              > e za bardzo jest nad czym teoretyzować. Ale teraz mamy cąłą masę danych doświad
              > czalnych których nie tłumaczy żadna współczesna teoria. Przykładem są właśnie d
              > ane zacytowane przez Pomruka. To daje pożywkę dla najprzeróżniejszych nowych ko
              > ncepcji, takich jak aksjony, technikolor, M-teoria, pętlowa grawitacja kwantowa
              > itp. itd.
              > Właściwie co roku pojawiają się nowe, zaskakujące odkrycia. Nie wiem czy kiedyk
              > olwiek w historii były tak dobre czasy dla fizyki teoretycznej, jak obecnie.

              No wiec sie nie rozwija i to jest prawda,bo nie potrafi wyjasnic tych zjawisk.
              Rozwija sie fizyka doswiadczalna a ta robi to dzieki technice ktora tez sie rozwija tylko
              wlasnie dzieki starej fizyce teoretycznej.
              Stad mam zludzenie ze zyjemy w wieku o bardzo dynamicznym rozwoju nie tylko techniki
              ale i nauki przy czym nie tej ktora decyduje o rozwoju wszystkiego czyli fizyki teoretycznej.
              Poniewaz pocentowy udzial formalny fizyki teoretycznej jest dosc maly w porownaniu z cala nauka
              wydaje nam sie ze mozemy sie obejsc bez niej. Tak,mozemy ale do czasu.
              Fizyka teoretyczna musi w koncu zaczac tlumaczyc te zjawiska efektywnie,
              a ona nie tylko ze tego nie robi ale w dodatku robi to zle.Wlasnie ciemna materia jest tego przykladem.
              • asteroida2 Re: Pocieszenie 19.04.12, 17:29
                > No wiec sie nie rozwija i to jest prawda,bo nie potrafi wyjasnic tych zjawisk.

                Jak według ciebie wyglądałaby fizyka, gdyby się rozwijała?
                Potrafiłaby wyjaśnić wszystkie obserwowane zjawiska?
                Na czym polegałby wtedy jej "rozwój"?

                > Poniewaz pocentowy udzial formalny fizyki teoretycznej jest dosc maly w porowna
                > niu z cala nauka wydaje nam sie ze mozemy sie obejsc bez niej.

                Komu tak się wydaje? Bo na pewno nie fizykom.

                Po co byłaby nam fizyka doświadczalna, jeśli nie po to, żeby obserwować dotychczas niewyjaśnione zjawiska? Przeprowadzalibyśmy coraz to nowe doświadczenia i powtarzalibyśmy "tak, jest świetnie, znów wynik jest dokładnie taki, jaki wszyscy przewidywaliśmy"? Co byśmy na tym zyskali?

                > Fizyka teoretyczna musi w koncu zaczac tlumaczyc te zjawiska efektywnie,
                > a ona nie tylko ze tego nie robi ale w dodatku robi to zle.

                Zgadzam się całkowicie. I to właśnie świadczy o tym, że jest w trakcie rozwoju.
                • dum10 Re: Pocieszenie 19.04.12, 17:55
                  asteroida2 napisał:

                  > > Fizyka teoretyczna musi w koncu zaczac tlumaczyc te zjawiska efek
                  > tywnie,
                  > > a ona nie tylko ze tego nie robi ale w dodatku robi to zle.
                  >
                  > Zgadzam się całkowicie. I to właśnie świadczy o tym, że jest w trakcie rozwoju.

                  Byc moze,ale raczej wszystko wyglada gorzej niz brak wyjasnienia bo mnoza sie
                  wyjasnienia bledne ktore buduja bledne teorie.
                  Musimy sie cofnac z fizyka teoretyczna do czasow nierelatywistycznej fizyki kwantowej
                  jako ze jest to ostatnia dobra teoria fizyczna.Ale jak moze to byc mozliwe kiedy brak jest
                  nie tylko duchowego gruntu ale i wspolczesne teorie fizczne opanowane sa poprzez
                  grupy ludzi ktorych dzialalnosc bardziej przypomina dzialalnosc mafii niz zespolow naukowych.
                  • dum10 Poprawka 19.04.12, 18:35
                    dum10 napisał:

                    > Musimy sie cofnac z fizyka teoretyczna do czasow nierelatywistycznej fizyki kwantowej
                    > jako ze jest to ostatnia dobra teoria fizyczna.

                    Powinno byc "nierelatywistycznej mechaniki kwantowej",bo oczywsicie nie ma takiej teorii jak
                    "nierelatywistyczna fizyka kwantowa".
                  • asteroida2 Re: Pocieszenie 19.04.12, 20:07
                    > Byc moze,ale raczej wszystko wyglada gorzej niz brak wyjasnienia bo mnoza sie
                    > wyjasnienia bledne ktore buduja bledne teorie.

                    Sądzisz że kiedyś tak nie było? To że w szkołach uczą tylko o tych teoriach, które ostatecznie się potwierdziły, nie znaczy że nie było innych, kompletnie błędnych. Było ich zatrzęsienie. Po prostu o nich po kilkudziesięciu latach już prawie nikt nie pamięta.

                    > wspolczesne teorie fizczne opanowane sa poprzez grupy ludzi ktorych dzialalnosc
                    > bardziej przypomina dzialalnosc mafii niz zespolow naukowych.

                    Możesz powiedzieć o kogo konkretnie ci chodzi? I o jaką działalność?

                    Jak świat światem, wizjonerom trudno się było przebić z ich teoriami. Dzisiejsze czasy są wyjątkowo przyjazne wizjonerom, bo każdy ma łatwy dostęp do obszernej wiedzy i łatwe sposoby dzielenia się swoimi teoriami.
                    • dum10 Re: Pocieszenie 19.04.12, 20:58
                      asteroida2 napisał:

                      > Sądzisz że kiedyś tak nie było? To że w szkołach uczą tylko o tych teoriach, kt
                      > óre ostatecznie się potwierdziły, nie znaczy że nie było innych, kompletnie błę
                      > dnych. Było ich zatrzęsienie. Po prostu o nich po kilkudziesięciu latach już pr
                      > awie nikt nie pamięta.

                      No tak,to jest problem dyskusyjny,bo nie wiadomo w zasadzie na ile jest to wina owych
                      wartosci duchowych a na ile wynika to z tego ze mamy trudniejsze problemy do rozwiazywania.
                      Tutaj chodzi o inna rzecz.Wlasnie o tworzenie nowej teorii a to jest problem wymykajacy sie
                      powszechnej kontroli.
                      Wymaga on indywidualizmu i niezaleznego bardzo subiektywnego spojrzenia na swiat,bo wtedy
                      czlowiek moze rozwinac swoja fantazje i jezeli ma tzw. wyczucie fizyczne czyli talent fizyka
                      (to jest wrodzone) no i wiedze oczywiscie moze popchnac znaczaco fizyke teoretyczna.


                      > > wspolczesne teorie fizczne opanowane sa poprzez grupy ludzi ktorych dzial
                      > alnosc
                      > > bardziej przypomina dzialalnosc mafii niz zespolow naukowych.
                      >
                      > Możesz powiedzieć o kogo konkretnie ci chodzi? I o jaką działalność?

                      No sa takie cale klany.Mialem moznosc poznac atmosfere tam panujaca i to w kilku
                      bardzo znanych centrach naukowych.

                      > Jak świat światem, wizjonerom trudno się było przebić z ich teoriami. Dzisiejsz
                      > e czasy są wyjątkowo przyjazne wizjonerom, bo każdy ma łatwy dostęp do obszerne
                      > j wiedzy i łatwe sposoby dzielenia się swoimi teoriami.

                      I tak i nie,bo masowosc jest dobra dla tych co maja szczescie.Oczywiscie jak ktos chce
                      to zawsze moze,tylko nie zawsze wszystkich tych geniuszy stac na wytrwalosc i pomoc
                      im jest konieczna.
                      Znowu wracamy do poczatku,czyli pytania czy wartosci duchowe ksztaltuja wiecej wizjonerow.
                      Mozna myslec jak juz mowilem tak lub tak,tylko ze tego nie da sie sprawdzic i cena moze byc
                      wysoka.
                      To jest zycie i nie chodzi w nim o to kto ma racje jak na forum.
                      • stalybywalec Re: Pocieszenie 20.04.12, 18:51
                        dum10 napisał:

                        > Znowu wracamy do poczatku,czyli pytania czy wartosci duchowe ksztaltuja wiecej
                        > wizjonerow.

                        Dobre pytanie. I jeśli standardowy wizjoner jakim był Pan Albert ( sorry za tą formę), jak wiesz zapewne nie zachował się przyzwoicie w swym życiu małżeńskim z pierwszą żoną, to czy wartości duchowe, które w tym akurat przypadku, nie były wysokiego lotu, miały pozytywny czy negatywny wpływ na rozwój jego zdolności wizjonerskich ?



                        • stalybywalec Przypomnienie. 20.04.12, 19:06
                          Powiedz nam Dumie, co sądzisz o wartościach duchowych, które kazały Griszy Perelmanowi nie przyjąć dość znacznej nagrody finansowej, a tym samym pomóc swej schorowanej matce.

                          Zarówno ten przykład, jak i przykład z Einsteinem, każą nam powątpiewać, iż istnieje magiczny wpływ wartości duchowych na wzmożone możliwości genialnego postrzegania i wnioskowania naukowego - w większości decyduje przypadek.
                        • dum10 Re: Pocieszenie 20.04.12, 19:34
                          stalybywalec napisała:

                          > Dobre pytanie. I jeśli standardowy wizjoner jakim był Pan Albert ( sorry za tą
                          > formę), jak wiesz zapewne nie zachował się przyzwoicie w swym życiu małżeńskim
                          > z pierwszą żoną, to czy wartości duchowe, które w tym akurat przypadku, nie był
                          > y wysokiego lotu, miały pozytywny czy negatywny wpływ na rozwój jego zdolności
                          > wizjonerskich ?

                          No wlasnie ten watek jest o tym ze jego teoria cos nie bardzo przewiduje ciemne rzeczy a
                          powinna.
                          Byc moze pierwsza jego zona postanowila z tamtego swiata ukarac Albertka i zabrac mu OTW.
                          A powaznie to tzw. "wartosci duchowe" moge byc pozytywne lub negatywne.
                          Prawdziwi fizycy to ludzie "z jajami", i o to tutaj chodzi.
                          • stalybywalec Re: Pocieszenie 20.04.12, 19:52
                            dum10 napisał:

                            > Byc moze pierwsza jego zona postanowila z tamtego swiata ukarac Albertka i zabr
                            > ac mu OTW.

                            Jeśli zabraknie jakimś cudownym sposobem, OTW, to co nam pozostanie, chyba jedynie płacz i zgrzytanie zębów...

                            >A powaznie to tzw. "wartosci duchowe" moge byc pozytywne lub negatywne.
                            > Prawdziwi fizycy to ludzie "z jajami", i o to tutaj chodzi.

                            Czy negatywny stan ducha, to również "wartości"
                            • dum10 Re: Pocieszenie 20.04.12, 20:33
                              stalybywalec napisała:

                              > Jeśli zabraknie jakimś cudownym sposobem, OTW, to co nam pozostanie, chyba jedy
                              > nie płacz i zgrzytanie zębów...

                              Czym mialby sie roznic swiat bez OTW? Nie byloby GPS-ow ?

                              > Czy negatywny stan ducha, to również "wartości"
                          • alsor co? 23.04.12, 14:44
                            > No wlasnie ten watek jest o tym ze jego teoria cos nie bardzo przewiduje
                            > ciemne rzeczy a powinna.

                            Ta ciemna jest właśnie predykcją otw,
                            to znaczy, żeby zachować otw musieli wprowadzić cm.

                            Tyle że to jest tylko inny zapis grawitacji Newtona - geometryczny.

                            g = m/r^2; dla ziemi m = 4.4 mm, R = 6370 km:
                            g = 1.085e-16 1/m;

                            przyspieszenie w 1/m przeliczamy do m/s^2 poprzez pomnożenie przez c^2:
                            1.085e-16 1/m * c^2 = 9.8 m/s^2;

                            Poprawna teoria grawitacji musi podać mechanizm działania,
                            a nie tylko opis finalnych efektów.

                            OTW Einsteina było zaledwie ćwiczeniem z geometrii,
                            ale że ludzie są zwykle bardzo słabi nawet z płaskiej
                            geometrii, więc niewielu próbowało przerobić to ćwiczenie.

                            Zamiast tego powielają te bajki o krzywieniu samej przestrzeni...
                            a co to jest w ogóle krzywizna wsobna?
                            To samo co zewnętrza - definicje są identyczne.
                            • dum10 Re: co? 23.04.12, 14:59
                              alsor napisał:

                              > > No wlasnie ten watek jest o tym ze jego teoria cos nie bardzo przewiduje
                              > > ciemne rzeczy a powinna.
                              >
                              > Ta ciemna jest właśnie predykcją otw,
                              > to znaczy, żeby zachować otw musieli wprowadzić cm.

                              No wlasnie,moje "powinna" jest ironiczne.Skoro Einstein jest taki dobry to chyba powinna?
                              • alsor w czym dobry? 23.04.12, 16:37
                                Te jego pomysły z 1905r były już dostatecznie niepoważne,
                                zresztą potem były kilka razy przeinterpretowane - w celu 'podtrzymania',
                                więc nie dziwne, że po uogólnieniu powychodziły głupoty.

                                Ktoś może sobie oczywiście domniemywać źródło sił, energii, tj. przyczyn,
                                wprost w specjalnie do tego tworzonych pojęciach, ale z góry wiadomo,
                                że takie podejście ma króciutkie nóżki, i wykopyrtnie się przy pierwszej lepszej okazji;
                                znaczy w nieco innych warunkach, do których było to projektowane.
                                • dum10 Re: w czym dobry? 23.04.12, 17:03
                                  alsor napisał:

                                  > Ktoś może sobie oczywiście domniemywać źródło sił, energii, tj. przyczyn,
                                  > wprost w specjalnie do tego tworzonych pojęciach, ale z góry wiadomo,
                                  > że takie podejście ma króciutkie nóżki, i wykopyrtnie się przy pierwszej lepszej
                                  > okazji;znaczy w nieco innych warunkach, do których było to projektowane.

                                  Masz jakis pomysl?
                                  • alsor pomysł na co? 23.04.12, 17:10
                                    Na grawitację?

                                    To jest zjawisko makroskopowe, czyli zależy od wszystkiego naraz.

                                    Na poziomie elementarnym to w ogóle nie istnieje -
                                    nie ma specjalnej cechy, źródła, która za to odpowiada.

                                    Sytuacja analogiczna do próby opisania zachowania człowieka,
                                    na podstawie samych właściwości atomów, z których jest przecież zbudowany.
                                    en.wikipedia.org/wiki/Holism
                                    • dum10 Re: pomysł na co? 23.04.12, 18:32
                                      alsor napisał:

                                      > To jest zjawisko makroskopowe, czyli zależy od wszystkiego naraz.
                                      >
                                      > Na poziomie elementarnym to w ogóle nie istnieje -
                                      > nie ma specjalnej cechy, źródła, która za to odpowiada.
                                      >
                                      > Sytuacja analogiczna do próby opisania zachowania człowieka,
                                      > na podstawie samych właściwości atomów, z których jest przecież zbudowany.

                                      A zatem uwazasz,ze grawitacja jest zjawiskiem emergentnym i ze jest ona tak samo
                                      fundamentalna jak to co jest.
                                      Wynika z tego,ze moze ona byc jedynie badana jako zjawisko fenomenologiczne a nie
                                      jak to robi OTW przejaw ogolnej fundamentalnej struktury swiata.

                                      • alsor zgadza się 23.04.12, 20:39
                                        > A zatem uwazasz,ze grawitacja jest zjawiskiem emergentnym i ze jest ona
                                        > tak samo fundamentalna jak to co jest.
                                        > Wynika z tego,ze moze ona byc jedynie badana jako zjawisko fenomenologiczne
                                        > a nie jak to robi OTW przejaw ogolnej fundamentalnej struktury swiata.

                                        To jest raczej oczywiste, i właśnie dlatego te tzw. efekty relatywistyczne,
                                        często traktowane w literaturze jako bezpośrednie potwierdzenia otw,
                                        można wyliczać na wiele różnych sposobów - z innych modeli,
                                        opartych na zupełnie innych założeniach.

                                        Np. precesja Merkurego wprost z Newtona -
                                        uwzględniając skończoną prędkości propagacji energii otrzymujemy:

                                        g(r) = GM/r^2 + 6(GM/c)^2/r^3;
                                        i potencjał:
                                        V(r) = GM/r + 3(GM/c)^2/r^2 = GM/r*(1 + 3GM/c^2r);

                                        i z tego już otrzymamy poprawną precesję peryhelium - 43'' / wiek.
                                        W otw jest inny wzór, ale wyniki są identyczne.

                                        Jednak w otw zakłada się na starcie zachowanie momentu pędu,
                                        jak dla układów stacjonarnych - izolowanych.
                                        No, i potem otrzymują poprawną precesją,
                                        ale przecież moment pędu nie jest tam zachowany -
                                        w otw planety spadają spiralnie na Słońce... a co obserwujemy?

                                        Raczej mamy tu odwrotne zjawisko:
                                        odległość do Słońca wzrasta kilka metrów / wiek;
                                        w Galaktyce jest podobnie, znaczy znacznie szybciej, bo skala większa - rozjazd w km/s.

                                        Gdy prędkość propagacji energii maleje,
                                        wówczas siły rosną - i właśnie o to tu chodzi, w ogólnym ujęciu.
                                        • dum10 Re: zgadza się 23.04.12, 20:53
                                          alsor napisał:

                                          > Gdy prędkość propagacji energii maleje,
                                          > wówczas siły rosną - i właśnie o to tu chodzi, w ogólnym ujęciu.

                                          Otoz to,to jedna z drobnostek.
                                          Nie mozna zbudowac lodzi nie wiedzac co to woda.
                                          • alsor i tak bywa 23.04.12, 23:36
                                            Słynny zderzak Łagiewki.

                                            Używają tam sztywnych elementów do bezpośredniego
                                            przenoszenia energii pojazdu do wirnika.
                                            No i o co tu chodzi?

                                            Oni po prostu zwiększają istotnie szybkość transmisji energii,
                                            w porównaniu do tradycyjnych metod: hamulce i palenie gumy oraz asfaltu,
                                            jakieś pośredniczące sprężyny, amortyzatory teleskopowe, itp.

                                            siła = power/v; gdzie: v - szybkość propagacji energii.

                                            Ekstremalnie mamy v = c - energia promieniowania, i tu siły są najmniejsze.
                                            Ciśnienie promieniowania jest praktycznie zerowe, pomimo potężnych energii.

                                            I odwrotnie: zmniejszając prędkość propagacji energii można, np.
                                            słonia podnieść, dysponując niewielką mocą.

                                            Nasz Łagiewka 'odkrył' coś w garażu, z czego Einstein
                                            nie zdawał sobie sprawy... no i reszta bęcwałów uniwersyteckich, hehe!
                                            • dum10 Re: i tak bywa 24.04.12, 01:22
                                              alsor napisał:

                                              > Nasz Łagiewka 'odkrył' coś w garażu, z czego Einstein
                                              > nie zdawał sobie sprawy... no i reszta bęcwałów uniwersyteckich, hehe!

                                              Tak,bardzo smutna historia.
                                              Facet robi wynalazek ktory moglby zachowac niejedno ludzkie zycie ale to sie "nie oplaci",
                                              koncernom samochodowym ktore ida pelna para w innym kierunku,ani tez przypuszczam
                                              lekarzom,farmakologom a nawet grabarzom.
                                              Jednak z drugiej strony ten wynalazek Lagiewki to przypadkowe chyba jego odkrycie bo facet nie ma
                                              zadnej szkoly i wnoszac takie poprawki do otw daleko chyba nie zaszlibysmy.
                                              Dlatego musimy modyfikowac mozolnie OTW czekajac na nowe obserwcje astronomiczne,
                                              a moze na kogos podobnego w teorii grawitacji.Tylko czy wtedy jego teoria nie bedzie czasami
                                              wrogiem tych co juz maja cieple pasadki? Nikt tego nie wie.
                                              • alsor Re: i tak bywa 24.04.12, 16:28
                                                > Tak,bardzo smutna historia.
                                                > Facet robi wynalazek ktory moglby zachowac niejedno ludzkie zycie ale to sie
                                                > "nie oplaci", koncernom samochodowym ktore ida pelna para w innym kierunku,
                                                > ani tez przypuszczam lekarzom,farmakologom a nawet grabarzom.

                                                Przecież on i tak nieźle zarobił na tym wynalazku.
                                                Były różne badania, są jakieś nagrody, kontrakty zagraniczne...
                                                jest też spór z anglikami, bo tam jeden profesor coś podobnego
                                                wynalazł i jest to stosowane w napędach w formule I.

                                                Natomiast OTW jest zamkniętym modelem,
                                                znaczy nie da rady tego modyfikować, czy też rozwijać.
                                                Można modyfikować, przeinterpretowywać, i naciągać fakty
                                                tak, żeby pasowały do otw, co się robi od wielu lat,
                                                poczynając już od stw.

                                                Prędkość światła jest stała - nie zależy od kierunku,
                                                ale tylko dwukierunkowa - tam i z powrotem,
                                                a przecież tylko takie mierzono w eksperymentach.

                                                A jaka jest jednokierunkowa?
                                                Można to sobie łatwo odtworzyć, na podstawie faktu zachowania dwukierunkowej.
                                                Otrzymamy elipsę: suma c1 + c2 = 2c;
                                                c - półoś elipsy, c1,c2 - prędkości od źródła i z powrotem.

                                                Obserwacyjnie, czyli efektywnie, ta elipsa (elipsoida obrotowa)
                                                jest po prostu sferą z STW, niekiedy zwaną sferą Einsteina
                                                w przeciwieństwie do elipsoid Poincarego, który poprawnie rozpoznał ten problem stałości c.
                                                • dum10 Re: i tak bywa 24.04.12, 17:04
                                                  alsor napisał:

                                                  > Natomiast OTW jest zamkniętym modelem,
                                                  > znaczy nie da rady tego modyfikować, czy też rozwijać.
                                                  > Można modyfikować, przeinterpretowywać, i naciągać fakty
                                                  > tak, żeby pasowały do otw, co się robi od wielu lat,
                                                  > poczynając już od stw.

                                                  Roznie mozna na to patrzec.Ja nie lubie niszczyc czyjes pracy a to co zrobil Einstein jest
                                                  bardzo wazne.
                                              • asteroida2 Re: i tak bywa 24.04.12, 16:42
                                                > Tak,bardzo smutna historia.
                                                > Facet robi wynalazek ktory moglby zachowac niejedno ludzkie zycie ale to sie
                                                > "nie oplaci",

                                                Czemu sobie nie zamontujesz czegoś takiego w samochodzie? Rysunki techniczne są dostępne w sieci. Każdy warsztat samochodowy może ci coś takiego dobudować.
                                                A z wynalazcą możesz się przecież rozliczyć bezpośrednio.

                                                Czy nie opłaci ci się wydać paru tysięcy na ocalenie własnego życia?
                                                • dum10 Re: i tak bywa 24.04.12, 16:59
                                                  asteroida2 napisał:

                                                  > > Tak,bardzo smutna historia.
                                                  > > Facet robi wynalazek ktory moglby zachowac niejedno ludzkie zycie ale to
                                                  > sie
                                                  > > "nie oplaci",
                                                  >
                                                  > Czemu sobie nie zamontujesz czegoś takiego w samochodzie?
                                                  .......
                                                  > Czy nie opłaci ci się wydać paru tysięcy na ocalenie własnego życia?

                                                  Myslisz ze jestem az takim egoista zebym piszac to myslal tylko o sobie.
                                                  W ogole nie myslalem o sobie,ale pewnie jak zwykle mi nie uwierzysz.
                                                  • asteroida2 Re: i tak bywa 24.04.12, 17:20
                                                    > Myslisz ze jestem az takim egoista zebym piszac to myslal tylko o sobie.
                                                    > W ogole nie myslalem o sobie,ale pewnie jak zwykle mi nie uwierzysz.

                                                    Nie. Po prostu myślę, że łatwo jest zwalać winę za całe zło tego świata na spiski i zmowy różnych złych ludzi. O wiele trudniej jest samemu coś zrobić.

                                                    A dla wielu za trudne jest nawet zainteresowanie się tematem choć minimalnie głębiej. Bo każdy kto poświęcił choćby godzinę na zdobycie więcej informacji na ten temat wie, że ten magiczny zderzak to całkowita bzdura. I tylko ludzie, którym się nie chciało poświęcić nawet tej godziny, narzekają na złych producentów, którzy blokują postęp.
                                                  • dum10 Re: i tak bywa 24.04.12, 17:27
                                                    asteroida2 napisał:

                                                    > A dla wielu za trudne jest nawet zainteresowanie się tematem choć minimalnie gł
                                                    > ębiej. Bo każdy kto poświęcił choćby godzinę na zdobycie więcej informacji na t
                                                    > en temat wie, że ten magiczny zderzak to całkowita bzdura. I tylko ludzie, któr
                                                    > ym się nie chciało poświęcić nawet tej godziny, narzekają na złych producentów,
                                                    > którzy blokują postęp.

                                                    Moze.W kazdej bajce jest cos z prawdy.
                                                  • alsor jasne 24.04.12, 20:52
                                                    > A dla wielu za trudne jest nawet zainteresowanie się tematem choć minimalnie gł
                                                    > ębiej. Bo każdy kto poświęcił choćby godzinę na zdobycie więcej informacji na t
                                                    > en temat wie, że ten magiczny zderzak to całkowita bzdura.

                                                    Poprzewracali ci w główce tymi relatywistycznym zabawkami.

                                                    W godzinę nie nadrobisz braków z fizyki - Einstein potrzebował na to z 50 lat.
                                            • dum10 Re: i tak bywa 24.04.12, 23:45
                                              alsor napisał:

                                              > siła = power/v; gdzie: v - szybkość propagacji energii.
                                              >
                                              > Ekstremalnie mamy v = c - energia promieniowania, i tu siły są najmniejsze.
                                              > Ciśnienie promieniowania jest praktycznie zerowe, pomimo potężnych energii.

                                              Jezeli uznasz,ze w zderzaku jest ten sam mechanizm to tym samym zrobisz to co zrobil Einstein.
                                              Zakladasz,ze pole elekromagnetyczne w zderzaku przekazuje sily tak jak grawitacyjne.
                                              Robisz wiec uninifikacje pol i patrzysz na swiat jak na te sama strukture.
                                              A przeciez grawitacja jest emergentna cecha rzeczywistosci.
                                              • alsor nie ten sam 25.04.12, 03:14
                                                > Jezeli uznasz,ze w zderzaku jest ten sam mechanizm
                                                > to tym samym zrobisz to co z robil Einstein.

                                                Gdzie tam.
                                                Tu chodzi o realne pola - z równań Naviera-Stokesa,
                                                a nie o jakieś abstrakcyjne skecze matematyczne.

                                                W otw są te czarne dziury, z uwagi na masę grawitacyjną,
                                                która się przyciąga bezwarunkowo.
                                                A w przypadku Łagiewki mamy iluzje, że tu masa bezwładna maleje.

                                                Ale siły są tylko gradientem energii - przestrzennym albo i czasowym.
                                                I nawet nie potrzeba nam tutaj wprowadzać masy do równań.

                                                > Robisz wiec uninifikacje pol i patrzysz na swiat jak na te sama strukture.
                                                > A przeciez grawitacja jest emergentna cecha rzeczywistosci.

                                                Ale jest, więc można to opisać - statystycznie, makroskopowo, ogólnie, itp.

                                                Grawitacja jest wprost powiązana z tą stałą Hubble'a H,
                                                czyli to taki właśnie z natury 'czasowy gradient' energii, a nie tylko przestrzenny.
                                                Taka zależność od czasu oznacza, że system nie jest stacjonarny - izolowany.
                                                • dum10 Re: nie ten sam 25.04.12, 04:59
                                                  alsor napisał:

                                                  > Gdzie tam.
                                                  > Tu chodzi o realne pola - z równań Naviera-Stokesa,
                                                  > a nie o jakieś abstrakcyjne skecze matematyczne.

                                                  Zgadza sie.
                                                  Tylko ze mechanizm przekazu sil w zderzaku jest zwiazany z transmisja energii kinetycznej tak
                                                  jak zmiana gradientu pola grawitacyjnego z propagacja jego energii.
                                                  I to jest OK. bo w koncu trzeba znalezc jakies analogie i ta jest moim zdaniem b.dobra.
                                                  Lepiej jednak do tej analogii nadaje sie dynamika plynow.
                                                • dum10 Re: nie ten sam 25.04.12, 13:19
                                                  alsor napisał:

                                                  > ...a nie o jakieś abstrakcyjne skecze matematyczne.

                                                  Otoz to.To jest ostrzezenie dla wszystkich tych co probuja opisywac wszechswiat matematyka.
                                                  Matematyczne modele wszechswiata rozmijaja sie z rzeczywistoscia.
                                                  Czasoprzestrzen nie istnieje ani jakies jej krzywizny lecz normalna trojwymiarowa przestrzen
                                                  Euklidesa.Fizyka nie jest matematyczna ale fizyczna,czyli fenomenologiczna i opisywac ja mozna
                                                  tylko poprzez sama siebie.
                                                  Plyn jest stanem skupienia materii ktory do tego sie doskonale nadaje,bo pokrywa jej matematyczna
                                                  metryke.To podejscie jest zupelnie inne,bardziej fizyczne,bo oddzielalajac czas od czasoprzestrzeni
                                                  dostajemy przestrzen w ktorej energia jako parametr fizyczny okresla to co sie w niej dzieje a nie jest
                                                  ona wymiarem przestrzeni w ktorej nie ma materii.
                                                  Stad te klopoty z proznia.Musimy zatem przebudowac cala fizyke relatywistyczna czyli wszystko
                                                  co jest oparte na STW.Niesamowite,Szczegolna Teoria Wzglednosci jest falszywa.
                                                  Co z tego mozna ocalic? No,dla pola elekromagnetycznego mamy na szczescie rownania
                                                  Maxwella niezmiennicze wzgledem transformacji Lorentza.A zatem pole magnetyczne jako
                                                  relatywistyczny efekt elektrycznego i dlatego predkosc swiatla jest taka dziwna.
                                                  Wydaje sie skonczona,bo te pola dopelniaja sie wzajemnie.
                                                  Rzeczywistosc zatem nie jest jedna struktura ale jest zszyta z kawalkow (patchwork) .








                                                • dum10 Re: nie ten sam 25.04.12, 14:55
                                                  alsor napisał:

                                                  > > Robisz wiec uninifikacje pol i patrzysz na swiat jak na te sama strukture
                                                  > .
                                                  > > A przeciez grawitacja jest emergentna cecha rzeczywistosci.
                                                  >

                                                  > Ale jest, więc można to opisać - statystycznie, makroskopowo, ogólnie, itp.

                                                  Dokladnie.Trzeba sie oprzec o dynamike plynow czyli rownania Naviera-Stokesa i
                                                  wprowadzic formalizm fizyki statystycznej opartej o zasady temrmodynamiczne.
                                                  Niajaki Eric Verlinde wykazuje ze sila grawitacji nie jest fundamentalna wielkoscia pola
                                                  grawitacyjnego ale jej entropia ("entropic forse").

                                                  "Zaczynając od prostych zasad, używając takich pojęć jak energia, entropia i temperatura
                                                  mozemy uzyskać prawa Newtona w zadziwiająco naturalny sposób.
                                                  Dzieki wlasnie zalozenia pochodzenia grawitacji jako tendencji mikroskopowej teorii do
                                                  maksymalizowania entropii!
                                                  Teoria Verlinde jest swego rodzaju odwróceniem dotychczasowego myślenia. Weźmy na
                                                  przykład temperaturę czarnej dziury, która, jak wiemy dzięki pracy Hawkinga, jest
                                                  proporcjonalna do grawitacyjnego przyspieszenia przy horyzoncie czarnej dziury.
                                                  Verlinde każe nam teraz spojrzeć na to odwrotnie: to grawitacyjne przyspieszenie jest efektem
                                                  temperatury przy horyzoncie!
                                                  Geometryczny obraz grawitacji ze wszystkimi ugięciami i zakrzywieniami tkanki czasoprzestrzeni zaproponowany przez Einsteina jest dla fizyka teoretyka bardzo pociągający. Mimo dekad jesteśmy wciąż pod jego urokiem. Podziwiamy piękno konstrukcji teorii, jej wysublimowaną elegancję i matematykę. Trudno uwierzyć, że ta najbardziej tajemnicza ze wszystkich sił, która nie zważając na nasze wysiłki, tak skutecznie opierała się próbom połączenia z innymi oddziaływaniami, nie miałaby być fundamentalna w swojej naturze."

                                                  Zgubila nas elegancja matematyczna :(
                                                  • dum10 Majka Monacka 25.04.12, 15:03
                                                    Gdzie jestes?
                                                    Tutaj Twoje przypuszczenie,ze II zasada termodynamiki lezy u podstaw ewolucji jest
                                                    dowodzone

                                                    users.ift.uni.wroc.pl/~rdurka/blog/2010/01/27/nowa-grawitacja/

                                                    Twoja Intuicja zwyciezyla !!!!
                                                  • alsor bez przesady 26.04.12, 03:47
                                                    Z analizy czarnych dziur raczej niewiele wynika.

                                                    otrzymał: G = Ac^3/h',

                                                    i z tego: A = Gh'/c^3 = L_p^2;
                                                    wychodzi tu: A = powierzchnia Plancka; L_p = 1.6e-35 m - długość Plancka.

                                                    Temperatura pewnie ma związek z grawitacja,
                                                    ale raczej nie ta nasza temperatura makro (wyliczana ze średniego ruchu cząstek),
                                                    lecz jakaś chyba taka bardziej elementarna, np. z fali Comptona elektronu
                                                    wyjdzie 300 mln K (100% plazma).
                                                  • dum10 Re: bez przesady 26.04.12, 13:20
                                                    alsor napisał:

                                                    > Temperatura pewnie ma związek z grawitacja,
                                                    > ale raczej nie ta nasza temperatura makro (wyliczana ze średniego ruchu cząstek
                                                    > ),
                                                    > lecz jakaś chyba taka bardziej elementarna, np. z fali Comptona elektronu
                                                    > wyjdzie 300 mln K (100% plazma).

                                                    No oczywiscie,ze temepratura pola grawitacyjnego nie pokrywa sie ze zwykla temperatura
                                                    cial gdyz jest to parametr ktory wystepuje w rownaniach wynikajacych z zastosowania zasad
                                                    termodynamiki do modelu wszechswiata jako cieczy.
                                                    Z I zasady termodynamiki,zachowawczosci pola grawitacyjnego i prawa Newtona mozemy dostac
                                                    pierwrsze z rownan Friedmana a drugie dodajac prawo Hubbla.
                                                  • alsor Re: nie ten sam 25.04.12, 16:11
                                                    Krzywizna przestrzeni w otw jest konsekwencją
                                                    samej geometrycznej reprezentacji przyspieszeń.
                                                    To jest taki nieunikniony artefakt samej metody, a nie fakt, czy odkrycie.

                                                    A z tą temperaturą czarnej dziury tam komuś się coś pomyliło,
                                                    bo na horyzoncie przyspieszenie jest nieskończone.

                                                    Wzór na to jest taki:
                                                    a = m/r^1.5(r-2m)^0.5;
                                                    horyzont: r = 2m i tam wyjdzie zero w mianowniku.

                                                    Dla dużych odległości r >> 2m: r-2m =~ r, i otrzymamy:
                                                    a = m/r^2, czyli Newton.

                                                    Czarna dziura raczej nie powstanie, bo do wytworzenia
                                                    nieskończonego przyspieszenia potrzeba przecież nieskończonej mocy.
                                                    ----

                                                    Limit gęstości pewnie wyjdzie z porównania obu energii:
                                                    grawitacyjnej oraz ciała - masy, która generuje pole.

                                                    u_g = g^2/8piG - gęstość energii grawitacyjnej;
                                                    a samej materii wychodząc z mc^2:
                                                    u_m = mc^2/V = ro.c^2;

                                                    zatem:
                                                    g^2/8piG < ro.c^2; z tego chyba już można wyliczyć jakiś limit gęstości...


                                                    O! Mam pomysł na rotację galaktyk:
                                                    skoro grawitacja ujawnia się jako cecha układu cząstek,
                                                    powiedzmy jakoś statystycznie - zmiana rozkładu jednostajnego, na sferyczny...
                                                    grawitacja wyróżnia kierunek na zewnątrz skupisk masy - planet, gwiazd;
                                                    można powiedzieć, że w pewnym sensie niszczy anizotropię przestrzeni.

                                                    I teraz: galaktyka jest skupiskiem wielu cząstek w postaci gwiazd,
                                                    zatem tu pojawia się drugi raz ten efekt - na wyższym poziomie w hierarchii.

                                                    Tej, powiedzmy metagrawitacji nie uwzględniamy więc są niezgodności.
                                                  • dum10 Re: nie ten sam 26.04.12, 13:24
                                                    alsor napisał:

                                                    > Krzywizna przestrzeni w otw jest konsekwencją
                                                    > samej geometrycznej reprezentacji przyspieszeń.
                                                    > To jest taki nieunikniony artefakt samej metody, a nie fakt, czy odkrycie.

                                                    OTW pakuje grawitacje w krzywizne i czas w przestrzen no to co mozna z tego dostac?
                                                    Science fiction.
                    • dum10 Re: Pocieszenie 19.04.12, 21:02
                      asteroida2 napisał:

                      > Sądzisz że kiedyś tak nie było? To że w szkołach uczą tylko o tych teoriach, kt
                      > óre ostatecznie się potwierdziły, nie znaczy że nie było innych, kompletnie błę
                      > dnych. Było ich zatrzęsienie. Po prostu o nich po kilkudziesięciu latach już pr
                      > awie nikt nie pamięta.

                      Sorry,odpowiedzialem troche nie na temat.:)
                      Nie ,nigdy tak nie bylo.


    • asteroida2 Re: Co z tą ciemną materią??? 19.04.12, 14:43
      Wyniki są o tyle ciekawe, że chyba podważają też MOND, bo taka modyfikacja grawitacji też powinna dać zauważalne wyniki.

      "One alternative to dark matter is known as Modified Newtonian Dynamics, or MOND, which tweaks how gravity works at large scales to help explain the motions of stars and galaxies that researchers observe. However, "to my knowledge, MOND also would have expected a massive 'phantom disk' to appear in our study, so our results should contradict its expectations, too," Moni Bidin said."
      www.space.com/15333-dark-matter-missing-sun.html
      Mamy więc coraz więcej zagadek. Może ciemna materia skupia się w jakieś struktury i my przypadkiem jesteśmy poza jakąkolwiek z nich?
      • pomruk Re: Co z tą ciemną materią??? 20.04.12, 00:48
        asteroida2 napisał:

        > Wyniki są o tyle ciekawe, że chyba podważają też MOND, bo taka modyfikacja graw
        > itacji też powinna dać zauważalne wyniki.
        >
        Tak, rzeczywiście, ciekawe!

        > Mamy więc coraz więcej zagadek. Może ciemna materia skupia się w jakieś struktu
        > ry i my przypadkiem jesteśmy poza jakąkolwiek z nich?

        Tak, też sie zastanawiałem nad tym. Pospekulujmy. Ciemna materia miała mieć kształt zbliżony do kulistego, bądź wg innych tworzyć dysk podobnie jak widzialna materia. Gdyby była np. nieregularnie rozłożona, tworząc "dziury" w kulistym halo lub płaskim dysku, musiałyby być one ogromne - biorąc pod uwagę zasięg omawianych badań! A takie nieregularności rozkładu masy byłyby - w moim odczuciu - zauważalne! Z kolei koncentracja w obszarze mniejszym niż rozmiary orbity Słońca zdaje sie nie wchodzi w grę - wszystkie dotychczasowe studia wskazywały, że halo jest ogromne, większe od widocznego dysku gwiazd. Przez moment przyszedł mi na myśl to taki model - kuliste lub zbliżone kształtem halo, którego gęstosć rośnie w kierunku środka Galaktyki, a jednocześnie gęstośc ta znacząco maleje przy samej płaszczyźnie dysku. Ale to wymagałoby jakiś dziwnych oddziaływań - przecież orbita masywnej cząstki musi przechodzić przez płaszczyznę Galaktyki! Dziwne...
        • stalybywalec Co z tą ciemną materią, ano nic ma się dobrze:) 20.04.12, 18:31
          Pomruku, rozumiem Twój niepokój, lecz nie ma co dramatyzować - zawsze najważniejsza jest empiria, ona decyduje... Wszyscy czekamy na empirię z LHC, jedyny godny instrument w zmaganiach empirii z ciemną materią...

          Dzisiaj teoretycy mówią tak: przez 30-40 lat będziemy mieli Model Standardowy, którego nie rozumiemy, a wy doświadczalnicy i obserwatorzy róbcie swoje, dogonimy was później i dopóki tak się nie stanie będziemy mieli "Wszechświat niedorzeczny" ( określenie to pochodzi od Carrolla) - ta strusia sytuacja jest już nieco nużąca...

          Oprócz niejasności i dylematów z ciemną materią/energią, mamy również i nie tylko, inny dylemat z pozornie doskonałą zgodnością między empirią i teorią, czyli między funkcjonowaniem Nieba a równaniami na papierze. Wystarczy bowiem,wziąć obserwacje supernowych i kosmicznego mikrofalowego promieniowania tła i zastosować do nich OTW
          • stalybywalec Pycha. 20.04.12, 20:19
            Jeden z ubiegłorocznych noblistów z fizyki powiedział, filozofując:

            "Aż dziw bierze, że jesteśmy w stanie zrozumieć Wszechświat przy naszym poziomie rozwoju"

            Moim skromnym zdaniem, mocno przesadził.
      • stalybywalec Re: Co z tą ciemną materią??? 20.04.12, 20:27
        asteroida2 napisał:

        > Mamy więc coraz więcej zagadek. Może ciemna materia skupia się w jakieś struktu
        > ry i my przypadkiem jesteśmy poza jakąkolwiek z nich?

        Asteroido, Twoje pytanie jest chyba kluczem w tymczasowych rozważaniach nad ciemną materią/energią.


        • dum10 Re: Co z tą ciemną materią??? 20.04.12, 20:35
          stalybywalec napisała:

          > asteroida2 napisał:
          >
          > > Mamy więc coraz więcej zagadek. Może ciemna materia skupia się w jakieś s
          > truktu
          > > ry i my przypadkiem jesteśmy poza jakąkolwiek z nich?
          >
          > Asteroido, Twoje pytanie jest chyba kluczem w tymczasowych rozważaniach nad cie
          > mną materią/energią.

          A Twoja uwaga na ten temat jest kluczem zapasowym.

    • alsor co ma być? 20.04.12, 23:32
      Ciemną wymyślono żeby krzywą rotacji galaktyk wyrównać.
      No, takie dyski kręcą się tak i tyle.

      Przecież to jest elementarna sprawa w mechanice płynów:
      warstwy sąsiednie wyrównują prędkości,
      ponieważ wówczas nie ma 'tarcia'.

      Dzieje się zwyczajnie: gdy jest tarcie - kolizje
      (które wynikają z różnic prędkości przecież),
      wówczas ta szybsza warstwa hamuje, a wolniejsza przyspiesza.

      Cóż to za rewelacja?
      Jest tylko problem z energią - szybsza rotacja potrzebuje więcej energii.

      Tam i tak chyba nie uwzględnili prędkości radialnych.

      Faktycznie to jest zwyczajny rozjazd - galaktyki ekspandują,
      co widać właśnie po rozkładzie prędkości radialnych, chyba jakieś 3km/s/kpc,
      co daje radialną prędkość 30 km/s dla Słońca.

      Prawdopodobnie one rosną - spiralnie, czyli jak ślimaki, hehe!
      ---------

      A papierki ekipy od napędu termicznego Pionierów to kpiny.
      Ta termika musiałaby być sterowana orbitą Ziemi,
      i innymi podobnymi cyklami, które widać w tej anomalii.

      Oba Pioniery leciały prawie radialnie w ramach Galaktyki:
      jeden do centrum, a drugi w przeciwnym kierunku.
      No, i stąd ta anomalia.
    • har-magedon Re: Co z tą ciemną materią??? 21.04.12, 15:20
      pomruk napisał:

      > O dziwo, ostatnie badania nad ruchami gwiazd w sąsiedztwie Słońca (do 13 000 la
      > t świetlnych) dały zadziwiający wynik - ruchy te można wytłumaczyć bez obecnośc
      > i ciemnej materii! Oszacowana gęstość ciemnej materii zamiast zawierać się w pr
      > zedziale 0.4 - 1.0 kg/objętość Ziemi dała wynik 0.00 +- 0.07!!! Ciemną materią
      > tłumaczymy krzywe rotacji galaktyk, soczewkowanie grawitacyjne w galaktykach i
      > ich gromadach, a tu taki rezultat... i to jako - jak się wydaje - wynik obszern
      > ych badań!
      >
      > [url=http://www.eso.org/public/poland/news/eso1217/]Komunikat ESO po polsku[/ur
      > l]
      Cytat z ESO:
      „Masa, którą ustaliliśmy, bardzo dobrze pasuje do tego, co widzimy – gwiazd, pyłu i gazu – w obszarze wokół Słońca” mówi kierownik zespołu Christian Moni Bidin (Departamento de Astronomía, Universidad de Concepción, Chile). „Ale nie pozostawia to miejsca na dodatkową materię – ciemną materię – której się spodziewaliśmy. Nasze obliczenia pokazują, że powinna być wyraźnie widoczna w pomiarach. Ale po prostu jej tam nie ma!”

      Wniosek jak najbardziej słuszny = CIEMNA MATERIA NIE ISTNIEJE !!!!!

      To, co wszyscy astronomowie widzą, to MASA CIEMNEJ ENERGII w warunkach NIERÓWNOWAGI TERMODYNAMICZNEJ, tj. nadmiar gęstości ciemnej energii powyżej równowagi termodynamicznej, co powoduje również zwiększoną gęstość masy w tych obszarach Kosmosu i dlatego widać skutki wpływu grawitacyjnego nadwyżek tej masy na sąsiednie obiekty.

      Masa ciemnej energii o objętości Ziemi w warunkach równowagi termodynamicznej przy T=0K to 1,22120E+09 [g], a to jest o 6 rzędów wielkości więcej, niż szukano ciemnej i NIEISTNIEJĄCEJ masy.


      >
      > Z kolei ci, którzy interesowali się "anomalią Pionierów" mają kolejne potwierdz
      > enie - przy bliższej analizie anomalia staje się statystycznie nieznacząca...
      >
      > Artykuł w arXiv

      Jak się czegoś nie rozumie, to trzeba zwalić te anomalie na nic nieznaczące fluktuacje.
      Problem w tym że Pioniery poruszają się przez przestrzeń o gęstości masy
      1,127393E-12 [g/m3] , wynikającej z ISTNIENIA CIEMNEJ ENERGII, a to powoduje powstawanie siły hamującej lot Pionierów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka