Wiele razy zdarzało mi się, że prezentowano mi zaskakująco prosty dowód jakiegoś twierdzenia, dawniej dowodzonego w sposób bardziej skomplikowany. W takiej sytuacji matematyk zwykle wzbudza w sobie czujność i stara się ustalić, czy
- ten nowy dowód jest błędny; czy może
- dotychczasowy dowód był niepotrzebnie za bardzo skomplikowany i dookolny, a twierdzenie było tak naprawdę prostsze niż się wydawało; czy też
- nowy dowód wykorzystuje wybudowany w innej dziedzinie matematyki gmach wiedzy i wydaje się prosty tylko z perspektywy tego gmachu.
Nie zdarza się, żeby naprawdę trudny fakt dawał się dowieść łatwo i prosto, działa tu jakieś metaprawo zachowania trudności.
Wydaje mi się, że podobna zasada działa również w innych dziedzinach wiedzy. Jeśli proponowane rozwiązanie jest zbyt proste, to należy mu się podejrzliwość, po prostu dlatego, że
nie ma cudów. Jeśli ktoś nam proponuje ,,cudowne rozwiązanie'' trudnego problemu, to albo jest ono błędne, albo dotąd myliliśmy się co do trudności problemu, albo wykorzystuje ono coś wcale nieprostego. Na tej zasadzie czasem w uproszczony sposób możemy zdezawuować pewne propozycje, nawet bez przeprowadzenia starannego dowodu, że one nie mają sensu. Takie stosowanie Zasady Wykluczonego Cudu uważam za metodologicznie uprawnione.
Chętnie bym poczytał o działaniu tej zasady poza matematyką. Mnie osobiście nastawiła ona negatywnie do następujących propozycji:
Zderzak Łagiewki
Teza, że można na odcinku metra wyhamować prędkość 100km/h, nie przekraczając więcej niż tysiąckrotnie przyspieszenia ziemskiego, wydaje mi się takim ,,cudem'', który można wykluczyć bez starannego badania mechanizmu, który miałby tego dokonać. Oczywiście Zasada Wykluczonego Cudu nie zabrania stosowania samej konstrukcji tego zderzaka do jakichś innych pożytecznych celów.
Nieograniczona energia wiatru
Wiatrak dostarcza nam prądu, dwa wiatraki dwukrotnie więcej prądu, jeśli ustawimy
n wiatraków jeden blisko za drugim, to otrzymamy
n-krotnie więcej prądu; nieskończenie wiele przy
n dążącym do nieskończoności. To już byłby ,,cud''