Dodaj do ulubionych

Neil Armstrong nie żyje...

25.08.12, 21:48
Miał 82 lata. Pamiętam noc latem 1969, kiedy oglądałem transmisję "na żywo" z powierzchni Księżyca. Pamiętam ten moment, w którym lekko zeskoczył z drabinki...

https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR0K6sadm4pi8vzW8i6vx20WFXsKTPaIo251G1zcZx1g0PxRvr2
Obserwuj wątek
    • stalybywalec Re: Neil Armstrong nie żyje... 25.08.12, 22:19
      [*]
      • bonobo44 Fly me to the Moon 26.08.12, 02:04

        Fly me to the moon
        Let me play among the stars
        Let me see what spring is like
        On a-Jupiter and Mars


        --
        Na tym zdjęciu

        https://www.nasa.gov/images/content/278851main_image_1182_100-75.jpg

        Quincy Jones wręcza kopie platynowej płyty nagranej z Frankiem Sinatrą
        Neilowi Armstrongowi (na zdj. z prawej) i senatorowi Johnowi Glennowi
        podczas gali z okazji 50-lecia NASA w 2008 r.
    • maroo123321 Re: Neil Armstrong nie żyje... 25.08.12, 22:26
      pomruk napisał:

      > Miał 82 lata. Pamiętam noc latem 1969, kiedy oglądałem transmisję "na żywo" z powierzchni Księżyca.

      o ile to był Księżyc.

      www.youtube.com/watch?v=jnHx4YLOJUw
      • pomruk Re: Neil Armstrong nie żyje... 25.08.12, 22:29
        maroo123321 napisał:


        > o ile to był Księżyc.

        Nie to forum. Poza tym moglibyście przestać pleść przynajmniej w takiej chwili. Wstyd.
        • maroo123321 Re: Neil Armstrong nie żyje... 25.08.12, 22:40
          Było minęło-nic nie zrobimy.
          • bonobo44 Re: Neil Armstrong nie żyje... 26.08.12, 00:26

            Neil Armstrong to ikona naszego pokolenia
            i chociaż na tych ujęciach już wygląda jak duch

            https://i3.ytimg.com/vi/RMINSD7MmT4/default.jpg

            to niewątpliwie "duch" ten uosabia szczyt naszych możliwości i ducha naszego pokolenia...
            osiągnięcie, w którym uczestnictwo było naszym zaszczytem
            i niekłamaną satysfakcją, z niełatwych czasów, w których przyszło nam żyć...

            pokolenie naszych dzieci nie zazna zapewne niczego podobnego
            - jak się zdaje, załogowe lądowanie na Marsie odsunie się na okrągły wiek
            od pierwszych planowanych w owym czasie terminów...

            tredno się im zatem dziwić, gdy dziś masowo nie wierzą w tak spektakularne osiągnięcie
            swoich ojców
    • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Neil Armstrong nie żyje... 25.08.12, 22:44
      To było tuż po moich 11. urodzinach. Rodzice wytrzymali do 4. rano i pogonili mnie spać, a ja i tak nie mogłem zasnąć z wrażenia.
      Cześć jego pamięci.
      Wyrazy współczucia rodzinie.
      • jack79 Re: Neil Armstrong nie żyje... 26.08.12, 22:26
        ja też bardzo miło wspominam pierwsze filmy SF które oglądałem jako dzieciak :)

        www.youtube.com/watch?v=ywJ4bIy4Gdc
        najważniejsza konferencja Neila Armstronga, ile w nim dumy i radości :)
    • wendrowczyk Re: Neil Armstrong nie żyje... 26.08.12, 01:02
      W rakiecie było ich 3. Na Księżycu było 2. Armstrong i Aldrin. I to jest DOWÓD na to, że to nie był Księżyc bo przecież Collins by nie przepuścił takiej okazji by sobie też pochodzić po Księżycu.
    • bonobo44 Re: Neil Armstrong nie żyje... 26.08.12, 01:42


      ten skromny człowiek zawsze powtarzał, że zrobił tylko to, co do niego należało

      zarówno w trakcie lotu Gemini 8 jak i Apollo 11

      https://www.nasa.gov/images/content/464444main_GPN-2000-001863_4x3_800-600.jpg

      na tym zdjęciu odbiera pierwszy Congressional Space Medal of Honor
      z rąk prezydenta Jimmiego Cartera

      zawsze będziemy go pamiętać jako uszczęśliwionego, młodego duchem chłopaka tuż przed czterdziestką, któremu wszyscy zazdrościliśmy i którego odwagę wszyscy podziwialiśmy

      https://www.nasa.gov/images/content/680758main_armstrong_360.jpg
    • dum10 Re: Neil Armstrong nie żyje... 26.08.12, 03:47
      pomruk napisał:

      >Pamiętam noc latem 1969, kiedy oglądałem transmisję "na żywo" z p
      > owierzchni Księżyca. Pamiętam ten moment, w którym lekko zeskoczył z drabinki..

      Ja tez pamietam te noc.Ogladalem to sam bo wszyscy spali juz.Kiedy szedlem spac bylo
      juz widno.To bylo na wakacjach.Ten obraz przypomina mi tamto lato i jego zapach jak
      i mojego nowego wtedy "Komarka" (motorower) ktorego mi kupiono na urodziny na wiosne
      tamtego roku.
    • petrucchio Re: Neil Armstrong nie żyje... 26.08.12, 14:04
      pomruk napisał:

      > Miał 82 lata. Pamiętam noc latem 1969, kiedy oglądałem transmisję "na żywo" z p
      > owierzchni Księżyca. Pamiętam ten moment, w którym lekko zeskoczył z drabinki..
      > .

      Ja byłem na koloniach. Kto mógł wytrzymać całą noc, siedział w sali gimnastycznej szkoły, gdzie nas zakwaterowano, i czekał na wyjście astronautów z modułu. Sam fakt, że telewizja PRL-owska pokazywała tę transmisję był już dostatecznie sensacyjny (wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że Sowieci walczyli w wyścigu na Księżyc prawie do końca).
      • winoman Re: Neil Armstrong nie żyje... 26.08.12, 14:12
        petrucchio napisał:

        > Ja byłem na koloniach. Kto mógł wytrzymać całą noc, siedział w sali gimnastyczn
        > ej szkoły, gdzie nas zakwaterowano, i czekał na wyjście astronautów z modułu. S
        > am fakt, że telewizja PRL-owska pokazywała tę transmisję był już dostatecznie s
        > ensacyjny (wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że Sowieci walczyli w wyścigu na Ks
        > iężyc prawie do końca).

        Też byłem na koloniach i też oglądałem w sali gimnastycznej. Może byliśmy na tych samych? :)

        Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka