nikodem123
14.06.13, 14:31
Ileż razy dało się słyszeć, że jest tyle skutecznych leków, ale BigPharma blokuje badania nad nimi.
Tym czasem najnowszy New England Journal of Medicine (najbardziej prestiżowy z tych drukujących badania kliniczne) przedstawia coś takiego...
Trochę się powymądrzam.
Reumatoidalne zapalenie stawów jest chorobą, gdzie układ odpornościowy zwariował. Zaczął toczyć wojnę z własnym organizmem. Komórki układu odpornościowego synchronizują swoją działalność wydzielając substancje chemiczne - cytokiny. Jedną z nich jest TNF - tumor Necrosis Factor.
Tradycyjną metodą postępowania w r.z.s. było podawanie substancji chemicznych, które "podtruwały" układ odpornościowy. Na przykład metotreksat, hydroksychlorochina, sulfosalazyna, sole złota...
Najsilniejszą z nich okazał się metotreksat. Niestety część pacjentów nie odpowiada na leczenie tym lekiem.
Przełom nastąpił, gdy wprowadzono leki biologiczne. Przeciwciała monoklonalne, albo rozpuszczalne receptory, zmiatające z organizmu TNF. Takim lekiem jest Enbrel.
Za biologiczne płaci się jak za zboże. Jedna dawka kosztuje coś 5000 PLN.
Co dobre musi kosztować.
NEJM publikuje: nie warto przepłacać.
Właśnie w NEJM ukazała się praca, że:
w przypadku pacjentów, u których zawiódł metotreksat dorzucenie do niego sulfosalazyny i hydroksychlorochiny (leków bez patentu, leków z Dessy, zabytkowych, dlatego tanich jak barszcz) jest nie gorsze niż ultra drogiego Enbrelu.
I co? I gdzie ta mafia wszechwładnej BigPharmy?
www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1303006?query=featured_home