Dodaj do ulubionych

wzrost gospodarczy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 11:29
Witam,
czy może mi ktoś podać adres strony na której znajde informacje o wzroście
gospodarczym w Polsce od 1979 roku do teraz?
Przeszukiwałam strony GUS,u ale niewiele odczytuję z tabelek, a poza tym nie
ma chyba nic na temat lat 70-tych i 80-tych.
Może ktoś ma ochotę opisać to sam, jeśli znajdzie się chętny nie mam nic
przeciwko;).
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: wzrost gospodarczy IP: *.lib.unimelb.edu.au 06.08.04, 08:36
      Probowalas szukac na GOOGLE pod "wzrost gospodarczy polska" albo "economic
      growth poland"? I pamietaj, ze dane za tak dlugi okres czasu sa
      nieporownywalne, ze wzgledu na czeste zmiany metodyki liczenia PKB (istnieja co
      najmniej 3 metody jego liczenia, np. wedlug nakladow albo dochodow). Zajrzyj
      tez na forum GOSPODARKA... Pozdr.
      • Gość: szukająca Re: wzrost gospodarczy IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 06.08.04, 17:24
        Szukałam przede wszystkim na google, a co do PKB to niestety juz się zorientowałam na temat zmian liczenia, bo spedziłam na poszukiwaniach dobre kilka godzin:(. Mysłałam, że może są jakieś stronki z analizą takiego okresu, ale chyba nie.
        Tak czy inaczej dzięki.
        Pozdrawiam.
        • Gość: awd Re: wzrost gospodarczy IP: 5.5R* / *.kodak.com 07.08.04, 01:21
          to proste ..zajrzyj do spozywczego..widzisz cos wiecej niz ocet i musztarda
          sarebska? Tak? To wzrost jest jak cholera !
        • Gość: jast Re: wzrost gospodarczy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.08.04, 07:27
          uwazaj z tymi porownywaniem ...
          Za komunizmu jak trzepali miliony ton stali (bez wzgledu jak to stal i czy byl
          odbiorca czy nie) to krzywa rosla i wszystko bylo fajnie. W ten sposob ZSRR
          byla w produkcji swiatowej zaraz za USA. Czyste liczbowe sztuczki....
          • Gość: Kagan Re: wzrost gospodarczy IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 09.08.04, 05:27
            Bo byla. Teraz najwiecej stali produkuja Chiny. Maja oni tez plan
            deindustrializacji USA poprzez sprzedawanie swych wyrobow do USA ponizej
            kposztow produkcji (np. motocykle za USD 300), aby Ameryka stracila ekspertyze
            w produkcji broni...
            • Gość: jast Re: wzrost gospodarczy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.08.04, 07:29
              > Bo byla.

              Byla co ???
              ZSRR miala poziom (GDP) gospodarczy na poziomie Holandii. Statystyki
              komunistyczne mowily co innego.
              • Gość: Kagan Re: wzrost gospodarczy IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 09:47
                Calkowity PKB czy per capita? PKB ZSRR byl. b. wysoki, tyle, ze nie przekladal
                sie na wysoki poziom zycia, bo byl glownie w przemysle ciezkim pracujacym na
                cele militarne...
            • Gość: jast Re: wzrost gospodarczy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.08.04, 07:32
              > kposztow produkcji (np. motocykle za USD 300), aby Ameryka stracila
              ekspertyze
              > w produkcji broni...

              co ty pierd ....
              Co ma piernik do wiatraka ? Chinska "ekspertyza" w uzbrojeniu jest na takim
              niskim poziomie ze Taiwan moze spac spokojnie. Wystarczy zobazcyc na chinskie
              samoloty bojowe - muzeum.
              • Gość: Kagan Re: wzrost gospodarczy IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 09:51
                A ta rakieta, co wyniosla tajkonaute, to tez muzeum? Jest ona znacznie tansza i
                bezpieczniejsza niz amerykanskie space shutttles, ktore sa latajacymi
                trumnami... I czy wiesz cos o najnowszej generacji chinskich samolotow? Tajwan
                jest bezpieczny do czasu, az ChRL zrealizuje swoj program deindiustrializacji
                USA. W Australii i USA komputery (PCi serwery) skladaja sie zas glownie z
                chinskich czesci...
                • Gość: lukiz Re: wzrost gospodarczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 18:14
                  CHE CHE. A ZSRR wysłało kosmonaute w latach 60. 40 lat temu, tyle są do tyłu. A
                  nauka rozwija się postępie geometrycznym. Chiny są skazane na zakup bądź
                  kradzież technologii. CHE CHE tak samo jak bambusy
        • abstrakt2003 Re: wzrost gospodarczy 08.08.04, 07:45
          Ówczesne statystyki zawierają same kłamstwa.
          • Gość: Kagan Re: wzrost gospodarczy IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 09.08.04, 05:24
            Obecne tez. Do PKB liczy sie np. uslugi szamanow od gieldy czy tez prawnikow,
            ktorzy nie tylko, ze nic nowego nie tworza, to jeszcze przeszkadzaja w
            tworzeniu realnych dobr i uslug. Na dodatek wzrost PKB jest sztucznie zawyzany
            poprzez tzw. QAM (uwzglenianie zmian jakosciowych, ktore sa dyskusyjne i
            niemierzalne). P. forum Godpodarka...
            • Gość: jast Re: wzrost gospodarczy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.08.04, 07:36
              > Obecne tez. Do PKB liczy sie np. uslugi szamanow od gieldy czy tez prawnikow,
              > ktorzy nie tylko, ze nic nowego nie tworz

              liczy sie wszystko glupku. Cale "service industry" pod to podchodzi. Ci ludzie
              wlasnie tworza nowoczesne panstwo i to odroznia kraje 3-ciego swiata (w tym
              Rosje) od krajow wysoko rozwinietych. Wszystko jest mierzalne w pieniadzach ale
              ty komuchu masz oczywiscie uraz do pieniedzy.
              • Gość: Kagan Re: wzrost gospodarczy a Utility IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 09:44
                Z uzywania przez ciebie wyzwisk wnioskuje o twym poziomie. Ale zauwaz, ze
                wiekszosc uslug swiadczonych w USA jest bezwartosciowa poza Ameryka (maklerzy
                gieldowi, prawnicy, ksiegowi itp.), i ze czesto owe uslugi powoduja spadek
                ogolnegodobrobytu, np, uslugi wysoko nagradzanych "ekspertow" od unikania
                podatkow... A co do pieniedzy, to czy mozna w nich wyrazic poziom szczescia,
                albo artystyczna wartosc obrazu albo poematu? Slyszales o wartosci uzytkowej
                (utilty), ktorej sie nie da w pieniadzu wymierzyc, ani tez okreslic
                bezwzglednie (kardynalnie) a tylko wzglednie (ordynalnie, nie mylic z
                ordynarnie)? Poucz sie najpierw nieco ekonomii, przestan uzywac wyzwisk, a moze
                podyskutujemy...
        • Gość: Kagan Re: wzrost gospodarczy IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 09.08.04, 05:21
          Znalazlas?
          Sprobuj:
          devdata.worldbank.org/dta-querry
          nebula.worldbank.org/website/index.htm
          • Gość: Link Re: wzrost gospodarczy IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 09:37
            John Gray, hedonic i boom gospodarczy
            Autor: Gość: hubert IP: *.internetdsl.tpnet.pl
            Data: 10.08.2004 08:33
            -------------------------------------------------------------------------------
            powróćmy zatem do meritum.
            naczytałem się waszych tu postów i aż dziw bierze że nie możecie znaleźć lini
            porozumienia (uniwersalną metodą stosowaną od zarania dziejów, niekoniecznie
            godną pielęgnowania jest obrzucanie się błotem).
            ja mieszkam na zamojskiej prowincji i może nie robię kasy w stanach ale swój
            rozum i wykształcenie mam. nie całkiem przypadkowo natknąłem się niedawno na
            artykuł z ReS Publiki będącego fragmentem książki J. Graya:

            " Amerykańska koniunktura gospodarcza z końca ubiegłego wieku okazała się
            klasycznym humbugiem. Jedyną nowością był jego rozmiar. Ta większa niż
            kiedykolwiek, sztucznie napompowana koniunktura zawdzięczała swoje istnienie
            ogromnej ilości taniego kredytu i napływowi kapitału z zagranicy.

            Atrakcyjność inwestowania w gospodarkę amerykańską wynikała po części z
            przekonania, że Stany Zjednoczone osiągnęły wysoki, trwały wzrost wydajności.
            Jednak dowody na poparcie tego przekonania są bardzo wątpliwe. Amerykańskie
            statystyki gospodarcze korzystają z metody znanej jako księgowość hedonistyczna
            (hedonic accounting), która przymyka oko na zmiany jakości wytwarzanych dóbr.

            Efektem stosowania tej metody jest zawyżanie amerykańskiej wydajności. Wzrost
            wydajności, o którym piszą publicyści Nowej Ery, może być niemal w całości
            wynikiem tego sposobu księgowania. Jak ujął to jeden z brytyjskich
            obserwatorów: "Efekt stosowania księgowości hedonistycznej jest taki, że
            oficjalny wzrost PKB Stanów Zjednoczonych przekracza wzrost rzeczywisty o pół
            procenta rocznie. Ta różnica, wynikająca ze specyficznego sposobu księgowania,
            w znacznym stopniu odpowiada za "cudowny" wzrost wydajności, który wciąż
            zachwyca wyznawców nowej ekonomii".

            O krótkotrwałym charakterze amerykańskiego boomu gospodarczego zadecydował
            jeszcze jeden czynnik. Otóż rozpowszechnione przekonanie, iż cykl
            koniunkturalny przestał obowiązywać, sprawiło, że dał on o sobie znać ze
            zdwojoną siłą. Wiara inwestorów w to, że banki centralne zdołały uwolnić się od
            ograniczeń cyklu gospodarczego, jest nieomylnym znakiem, iż zbliża się poważny
            kryzys. Rynki finansowe nie są samoregulującymi się systemami. Jak wykazali
            Hyman Minsky i George Soros, rynki są ze swej istoty niestabilne - najbardziej
            zaś wówczas, gdy panuje przekonanie o ich stabilności.

            Zagraniczni kapitaliści dali się uwieść wyjątkowo kreatywnym metodom
            rachunkowym oraz statystykom wydajności przypominającym te fabrykowane za
            czasów sowieckich, i zainwestowali w cud gospodarczy, który najprawdopodobniej
            nigdy nie miał miejsca. Sytuacja zawsze była bardzo niestabilna. Gdy po
            bankructwie koncernu energetycznego Enron spadło zaufanie do standardów
            amerykańskiej rachunkowości, jedno z głównych źródeł "amerykańskiego cudu
            gospodarczego" - napływ zagranicznego kapitału - stanęło pod znakiem
            zapytania."

            Wskutek łatwego do przewidzenia kaprysu fortuny Stany Zjednoczone znalazły się
            na łasce tegoż systemu wolnego przepływu kapitału, który narzuciły światu w
            latach dziewięćdziesiątych. Destabilizacja wywołana przez tak zwany kryzys
            azjatycki oraz niewywiązanie się Rosji ze spłaty długu zagranicznego dotarła do
            epicentrum globalnego wolnego rynku. W efekcie będziemy świadkami globalnych
            zakłóceń gospodarczych, które pociągnął za sobą konsekwencje o charakterze
            geopolitycznym"

            całość jest o wiele bardziej interesująca i dostępna pod aresem
            respublica.onet.pl/1143920,artykul.html
            polecam również kilka innych artykułów zwłaszcza tych dotyczących globalizacji
            i wolngo handlu tejże Res Publiki.

            pozdrawiam JOrla
            hubert



          • Gość: szukająca Re: wzrost gospodarczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 12:05
            pozlepiałam z kilku źródeł, bo nic w całości nie udało mi sie wyszukać.
            Dzięki za pomoc.
            A swoją drogą niechcący wzbudziłam sporo szumu na forum, a przecież chciałam
            tylko kilka informacji;).
            Pozdrawiam
        • Gość: Kagan Re: wzrost gospodarczy IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 09:46
          PKB to marny miernik poziomu rozwoju gospodarki, bo calkowicie gubi dobra i
          uslugi ktore nie sa na rynku, np. praca domowa kobiet. Stad w krajach III
          swiata wydaje sie on byc tak niski, bo po prostu wiekszosc godpdarki jest tam
          poza rynkiem, a jest sztucznie zawyzony w USA - p. post na temat "hedonic
          method"...
          • Gość: kagan Re: wzrost gospodarczy IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.08.04, 05:07
            Kolejny zalacznik ad rem:
            For Years - They Borrowed The Difference:
            The income that Americans reported to the government shrank for two consecutive
            years after 2000, according to the latest data from the Internal Revenue
            Service (IRS). Total adjusted gross income on US tax returns fell 5.1 percent
            to slightly more than $US 6 TRILLION in 2002 from $US 6.35 TRILLION in 2000.
            Adjusted for inflation, the income of all Americans fell 9.2
            percent from 2000 to 2002 according to the very latest IRS data.
            Americans compensated for that fall in income by massive personal borrowings,
            assisted by the Fed's interest rates cuts. But now, the writing is on the wall.
            The US consumer/borrower is tapped out and is being hit by climbing prices on
            everything from oil to imports of all descriptions.
            The US consumer Price Index (CPI) for June was up 0.3 percent, more than
            expected. Consumer prices have been rising at an annual rate of 4.9 percent in
            the last six months. Since wages have been rising at only 2.6 percent, it's not
            surprising that retail sales were weak in June.
            Here comes the economic clincher. Total US credit market debt (government,
            corporate, and individual) is $37.1 TRILLION. Debt is over 300% of GDP and
            still growing. Total credit market debt had reached 260% of GDP in 1929 on the
            eve of the Great Depression. Today, US total credit market debt has doubled
            over the past five years. The US Treasury Department has reported that there
            are $44 TRILLION in unfunded liabilities in the "Entitlement Programs". That
            alone is more than the net worth in the country. Added up, funded and unfunded
            US liabilities come to $US 81.1 TRILLION. The US net international debt
            position to the rest of the world stood as of March 31 at $US 5.2 TRILLION.
            Clearly, the USA is tapped out. It is running on empty momentum.
            From: "The Global Report" 2004 - The Privateer market letter
            =====
            • Gość: lukiz Re: wzrost gospodarczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 18:31
              Bo o co chodzi z tymi wskaźnikami. One oczywiści nie pokazują realnych i lości
              produkowanych dóbr. One pokazują potencjał. To że w ameryce nie produkuje się
              wszystkiego 10 razy więcej niż obecnie, wcale nie oznacza że nie dało by się
              tego zrobić. Kwestia zwiekszenia produkcji (przez maszyny) i może dobudowania
              paru fabryk. Nie robi się tego właśnie z przyczyn ekonomicznych. Pouczcie się
              kolego mechanizmów ekonomi by nie pisać bzdur...
              • Gość: Kagan Re: wzrost gospodarczy IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.08.04, 10:18
                Cos ci sie znow pomylilo... Potencjalny a wyprodukowany PKB to sa zupelnie inne
                wielkosci... I jak sobie wyobrazasz zwiekszenie produkcji w USA o 1000% (10
                razy)? Skad wezmiesz surowce i energie? Skad kapital? Nawet sily roboczej by
                wtedy zabraklo... W ekonomii zmiany sa najczesciej o 1-2% rocznie, a ty piszesz
                fantazje na temat wzrostu 10 razy... I kto tu pisze bzdury... :(
    • Gość: kagan Re: wzrost gospodarczy IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 10:31
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=15108907

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka