al.1
11.10.13, 18:59
Przypadkowo natknalem sie na informacje o Franciszku Rychnowskim. W Wikipedii jest opis jego doswiadczenia, ale jest niejasny. Otóz wytwarzal on cos, co wydaje mi sie moglo byc piorunami kulistymi. Czy rzeczywisci byly to pioruny kuliste, czy cos innego? Pózniej nazwe zmienil na eteroid. Opis doswiadczenia:
"Z machiny elektroid wypływa z szelestem przez rurkę; odczuwa się przytem orzeźwiający zapach i chłodny powiew. Przedmioty, włożone w rurkę, wyrzucane zostają z taką siłą, że wybijają otwór w przeponie papierowej. W ciemni elektroid wypływa w postaci kulki świetlnej. Znajdujące się w bliskości próżne okrągłe naczynia jaśnieją wtedy światłem księżycowym, wykazują przybytek wagi, przyciągają inne naczynia i przedmioty, wykazują na koniec podwójny ruch: obrót około własnej osi i około snopka światła. Elektroid jest materyą bardzo subtelną, lecz zdaje się ważką; wywiera ciśnienie na ścianki naczynia, można go też nazbierać i w naczyniu przez kilka dni przechowywać. Padając pod kątem na płytę, elektroid odbija się pod tym samym kontem w postaci widocznego snopka światła, jednocześnie wytwarza na płycie promienistą gwiazdę, której skraine promienie odkrywają się i zmieniają w świecące kuleczki. Na płytę fotograficzną elektoid działa nawet przez ciała, nieprzenikliwe dla zwykłego światła"
Ex:
pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Rychnowski