Dodaj do ulubionych

warunki dla nauki

19.01.14, 17:49
Obawiam się, że Forum Nauka dogorywa. Żeby nauka (czy nawet jej popularyzacja) żyła, potrzebna jej jest odpowiednia atmosfera. Tej atmosfery na tym forum ostatnio nie ma. Prawie zanikły wymiany poglądów i porównywanie stanowisk; jest za to coraz więcej użerania się z poglądami ostro antynaukowymi, wg których nauka to zło.

Jestem przekonany, że kilka osób, zdecydowanych zniszczyć dyskusję naukową, zawsze jest w stanie tego dokonać. Nie da się nauki obronić żadnymi środkami administracyjnymi, netykietami, cenzurą, wymaganiem szacunku dla uznanych autorytetów, itp.
Obserwuj wątek
    • dum10 Re: warunki dla nauki 19.01.14, 18:20
      stefan4 napisał:

      > Naukowa wymiana myśli na tym forum zamrze, albo zamieni się w niekończ
      > ące się pyskówki, co na jedno wychodzi. Obawiam się, że to właśnie dzieje się
      > z tym forum.

      A jaka jest tego przyczyna?
      A moze jej nie ma, zgodnie z ulubionym paradygmatem tego forum.
      To dziwne, ze dopiero Smalltownboy wywoluje taka rekacje a nie ci, co wypisuja nonsensy.
      Naukowe poprawianie zycia ludzkiego daje wlasnie takie rezultaty, utrate wiary w wartosci,
      miedzy innymi w nauke.
      Slowo "nauka" stalo sie slowem kultowym w ustach poprawiaczy tego swiata.
      Trudno wiec dziwic sie ze jest ono odrzucane, znienawidzone i zaliczone do zla.
      To wlasciwa reakcja obronna czlowieka.
    • pomruk Re: warunki dla nauki 19.01.14, 20:06
      Forum przechodziło różne fazy, rozkwitu i takie, w których na 10 pierwszych postów 7 było postami anty- lub pseudonaukowymi. Dziś znów widzę zmniejszenie aktywności rozsądnych rozmówców, pojawienie się nieco większej ilości antynaukowych czy pojmujących naukę w bardzo specyficzny sposób.
      Jeśli to nie lokalna fluktuacja, jakich było wiele, rzeczywiście większość będzie miała problem i stanie się wkrótce mniejszością, zaś forum zmieni poziom. Nie bardzo wiem, jak temu zapobiec o ile to będzie tendencja trwała. Masz rację: nie da się temu chyba zaradzić krokami administracyjnymi. Szczerze mówiąc, jedyne co mi przychodzi do głowy to silniejsza negatywna reakcja większości rozsądnych uczestników na "antynaukę" - taką reakcją bronią się podobne fora, stwarzajac atmosferę, w której "intruzi" nie czują się dobrze...
      • dum10 Re: warunki dla nauki 19.01.14, 20:44
        pomruk napisał:

        > Nie bardzo wiem, jak temu zapobiec o ile to będzie tendencja trwała.

        To jest cecha dzisiejszego swiata, a nasz kraj jest dzis otwarty bardziej na swiat.
        Nauka "przezyla sie", bo jest uzywana przez ideologow na swoje potrzeby jak rowniez
        coraz wiecej naukowcow nie spelnia warunkow moralnosci naukowej.
        Nauke czeka powazny zastoj, co z reszta juz jest widoczne. Byc naukowcem zaczyna znaczyc
        byc zwiazanym z jakas mafia ktora chce podporzadkowac sobie ludzi.
        Przykre, ale prawdziwe.
        • pomruk Re: warunki dla nauki 19.01.14, 21:05
          Chyba mówimy o czym innym. To forum utrzymywało, choć w różnym stopniu w różnych czasach, poziom nieco wyższy niż przeciętna na forach gazeta.pl (nie wspominając np. o forach WP itd.). Mogło i może utrzymywać standardy sensownej dyskusji na poważne tematy osób zainteresowanych nauką. Szkoda by było to utracić.
          Fakt, że dyskusje zakłócają dziś osoby, których wiedza jest o wiele niższa niż kategoryczność sądów, lub które po prostu nauki nie cierpią nie jest związane z kryzysem nauki jako sposobu poznawania świata. A już stwierdzenia "Być naukowcem zaczyna znaczyć być związanym z jakąś mafią która chce podporządkować sobie ludzi" niepokojąco zbliżają się do stwierdzeń tych, którzy najbardziej obniżają poziom forum.
          • dum10 Re: warunki dla nauki 20.01.14, 01:01
            pomruk napisał:

            > Fakt, że dyskusje zakłócają dziś osoby, których wiedza jest o wiele niższa niż
            > kategoryczność sądów, lub które po prostu nauki nie cierpią nie jest związane z
            > kryzysem nauki jako sposobu poznawania świata.

            To nie jest problem ich wiedzy, tylko ich stosunku do nauki i to jest zwiazane z kryzysem
            nauki jako dzialalnosci kulturowej czlowieka a nie sposobu poznawania swiata.

            > A już stwierdzenia "Być naukowcem
            > zaczyna znaczyć być związanym z jakąś mafią która chce podporządkować sobie
            > ludzi" niepokojąco zbliżają się do stwierdzeń tych, którzy najbardziej obniżają
            > poziom forum.

            No wlasnie o tym mowie.
            To nie jest moje stwierdzenie, ale stwierdzenie faktu, ze taka opinia o nauce zaczyna byc
            powszechna.
      • stefan4 Re: warunki dla nauki 19.01.14, 22:14
        pomruk:
        > jedyne co mi przychodzi do głowy to silniejsza negatywna reakcja większości
        > rozsądnych uczestników na "antynaukę"

        Czasem mam wrażenie, że taka taktyka kłóci się z ogólną zasadą, żeby ,,trola nie karmić'' i że to ta zasada ma rację, a nie taktyka. Gdyby w tym wątku nie zabrał głosu nikt z ,,rozsądnej większości'', to on by się tak nie rozrósł (tak, wiem, culpa est nec minus mea).

        Ale trudno jest, żeby wszyscy ,,rozsądni'' zawsze jednakowo odróżniali wypowiedź trola od uczciwego pytania kogoś, kto nie wie, ale chce się dowiedzieć. Początkowa wypowiedź zakładająca wątek bywa zwykle prosta i nieagresywna. Dopiero odpowiedzi na nią prowokują coraz silniejszą agresję.

        Nie wiem, co można zrobić, dlatego jestem pesymistą. Jeśli ktoś wie, to proszę, niech ukoi mój ból.

        - Stefan
        • smalltownboy Re: warunki dla nauki 20.01.14, 13:08
          Towarzysz naukowiec tak się przejął logicznymi, zdroworozsądkowymi pytaniami z mojej strony, że postanowił założyć osobny wątek, zastanawiając się w nim, co tu zrobić, by takich pytań nie było. Nic. Nic nie można zrobić. Trzeba odpowiadać. Brak takich odpowiedzi jeszcze bardziej stronę pytającą utwierdza w przekonaniu, że coś jest nie halo, skoro wisi zasłona milczenia. Istotą poznania świata jest prostota, a nie skomplikowane wywody.
          • kala.fior Re: warunki dla nauki 20.01.14, 15:41
            Wygląda na to ze po prostu zapomniałeś co sam wypisywałeś.

            A zaczęło się całkiem sympatycznie, nawet miałem wrażenie ze jako rozsądna osoba zmieniłeś zdanie w jednej czy dwóch konkretnych spornych kwestiach. Natomiast zamiast jakiejś sensownej odpowiedzi na artykuł o bezpośrednich pomiarach efektu cieplarnianego CO2, zaczęło się opluwanie i wyzwiska. Napisałeś ze pojawiasz się na tym forum żeby powiedzieć NIE,tak ogólnie. Twierdziłeś ze coś tam trudno ogarnąć "na trzeźwo", wiec pewnie masz jakiś prywatny sposób na głębsze zrozumienia świata (whisky ? koniak ?).

            >Istotą poznania świata jest prostota, a nie skomplikowane wywody.

            hmm... niektórych pomiar spektrum promieniowania długofalowego na powierzchni Ziemi wprowadza w amok destrukcyjny.
            • stefan4 Re: warunki dla nauki 20.01.14, 16:17
              kala.fior:
              > Wygląda na to ze po prostu zapomniałeś co sam wypisywałeś.

              Ten post oczywiście wywoła replikę. Proszę Cię, nie odpowiadaj na nią. Im więcej piszemy o forumowiczach, o naukowcach, o nauce, tym mniej piszemy o sprawach, którymi nauka się zajmuje.

              - Stefan
            • smalltownboy Re: warunki dla nauki 20.01.14, 16:43
              Dowody na te wyzwiska?
              • asteroida2 Re: warunki dla nauki 20.01.14, 17:14
                > Dowody na te wyzwiska?

                Służę uprzejmie:
                forum.gazeta.pl/forum/w,32,149007334,149060803,Re_z_ciekawosci_.html
                • smalltownboy Re: warunki dla nauki 20.01.14, 17:24
                  To mają być wyzwiska? :)) To definicja lewactwa. A jeżeli ktoś się identyfikuje z tą definicją, tym bardziej miałem rację.
                • stefan4 Re: warunki dla nauki 20.01.14, 18:13
                  asteroida2:
                  > Służę uprzejmie:

                  Asteroido, que ce que tu fais?

                  - Stefan
        • w11mil wywołany do tablicy wyjasniam: 25.01.14, 14:01
          W tym wątku chciałem zwrócić uwagę na publikację podważającą, moim zdaniem, metodę naukową.

          stefan4 napisał:
          > Gdyby w
          > tym wątku
          nie zabrał głosu nikt z ,,rozsądnej większości'', to on by się
          > tak nie rozrósł (tak, wiem, culpa est nec minus mea).

    • stalybywalec Re: warunki dla nauki 19.01.14, 21:25
      stefan4 napisał:

      >Obawiam się, że Forum Nauka dogorywa. Żeby nauka (czy nawet jej popularyzacja)
      > żyła, potrzebna jej jest odpowiednia atmosfera. Tej atmosfery na tym forum os
      > tatnio nie ma. Prawie zanikły wymiany poglądów i porównywanie stanowisk; jest
      > za to coraz więcej użerania się z poglądami ostro antynaukowymi, wg których nau
      > ka to zło.

      Dlaczegóż, ach dlaczegóż Stefanie wpadasz w skrajny pesymizm odnośnie tego forum, każda rzecz na tym świecie przeżywa wzloty i upadki, to nic nowego. Destruktorów, jest tutaj stosunkowo niewielu, fakt , że oni wszystko widzą opacznie, a wymiana naukowa bardziej przypomina pyskówkę... Rola moderatorów jest zbyt wpływowa na ton dyskusyjny, powinna być nieco bardziej przyjazna, barzdiej właśnie popularyzatorska, wszak nie pisuję tu do nas Hawking... Wiedzą należy umieć zarażać innych, a umiejętnie ją dawkując, przyciągniemy tutaj prawdziwych ludzi nauki, choć i kibice też powinni być doceniani, no a autorytety nie rodzą się na kamieniu...
      • meritumek Re: warunki dla nauki 19.01.14, 22:44
        stalybywalec napisała:
        >
        > Rola moderatora ..... powinna być nieco bardziej przyjazna, barzdiej właśnie
        > popularyzatorska, wszak nie pisuję tu do nas Hawking... Wiedzą należy umieć zar
        > ażać innych, a umiejętnie ją dawkując, przyciągniemy tutaj prawdziwych ludzi na
        > uki, choć i kibice też powinni być doceniani, no a autorytety nie rodzą się na
        > kamieniu...

        Ja jestem wdzięczny pisującym tu naukowcom za poruszanie różnych wątków i nietypwe interpretacje, których nie znajdzie sie w oficjalnym obiegu. Miałem tutaj wiele inspiracji do zapoznania sie z zupełnie mi obcymi dziedzinami wiedzy. Np. ciekawe zjawiska i wydarzenia (zdjęcia) kosmiczne Pomruka, zdumiewajace tezy Majki, rzeczowe komentarze Nikodema, alternatywna fizyka Alsora. Ciekawe też odnośniki do literatury popularnej i naukowej.
        Myślę, że ludzi czytających i korzystających jest więcej, którzy nie mają odwagi lub kompetencji do komentowania tutejszych wpisów. Ciągnijcie dalej, jak możecie. Mój kciuk w górze.

    • kala.fior Re: warunki dla nauki 19.01.14, 22:56
      rzeczywiście przykra sprawa, tragedia wspólnych łąk znów wychyla się z ekranu

      Ale pamiętam że raz było gorzej, słaba pociecha ale zawsze...

      Może trzeba by mieć bardziej zdecydowane reguły, nie akceptowa wulgaryzmów i bezpośrednich ad personna, pogróżek, ogólnie; 'przemocy słownej" == od razu 'silent drop' , to jakoś zawsze się tym kończy.

      A nałogowych natrętów banować.
      • meritumek Re: warunki dla nauki 19.01.14, 23:17
        kala.fior napisał:
        >
        > A nałogowych natrętów banować.
        >
        No co Ty? Nic nie banować (za wyjątkiem wulgaryzmów). One dodają kolorytu. Jak sie komuś czyjes stanowisko nie podoba, to moze je ignorować. Ale żeby forum było żywe, to trzeba odpowiadać nawet na głupoty. To chuba dobre ćwiczenie, czy sie samemu rozumie, to co się twierdzi.
      • pomruk Re: warunki dla nauki 19.01.14, 23:39
        Ogromna większość wulgaryzmów jest kasowana, również ostrzejsze odzywki "ad personam". Wydaje się, ze nie w tym jednak problem. Raczej w tym, że - jak to ujął Stefan4 - mamy zbyt często do czynienia z "użeraniem się" z osobnikami atakującymi samą metodę naukową, czy naukowców w sposób niewybredny a mało merytoryczny, naiwny, spowodowany głęboką niewiedzą. Z atakami osób, które niczego nie chcą się dowiedzieć, tylko wyrażają np. coraz gwałtowniej przekonanie ze "wszytko to spisek".
        Nie można kasować wypowiedzi za ich mało wnikliwy charakter. Natomiast problem z kasowaniem, gdy dyskusja rozwinie się już i przybiera niezbyt mądry i miły obrót jest następujący - jak to uczynić, by nie było odbierane jako dławienie odmiennego punktu widzenia i przyznanie się do bezradności przez "establishment" lub jego "pachołków"?
        Jedną z metod jest "nie karmić trolla" - ale jak już zauważono, na początku dyskusji możemy nie dostrzegać, że zamieni się ono w trollowanie. Można próbować metody "zmasowanej niechęci" - ta rozjusza albo podnieca wielu trolli czystej wody. Z reguły mamy jednak nie "czystych" trolli czerpiących zadowolenie z zamętu tylko osoby gwałtownie pragnące potwierdzenia własnych przemyśleń. Tu moim zdanie ta metoda zadziała.
        Mieliśmy przypadek szczególnie uciążliwego i długotrwałego forumowicza, wyspecjalizowanego w zwalczaniu pewnej dziedziny nauki i wprowadzania, propagowania w jej miejsce pseudonauki. W końcu znikł. Czemu? Tu akurat zadziałała mieszanka - usuwania postów gdy były wyraźną i jednoznaczna propagandą pseudonauki, częściowo ignorowania, częściowo polemiki w której nie znajdował zrozumienia.
    • tornad1 Re: warunki dla nauki 20.01.14, 11:48
      stefan4 napisał:

      > Obawiam się, że Forum Nauka dogorywa. Żeby nauka (czy nawet jej popularyzacja)
      > żyła, potrzebna jej jest odpowiednia atmosfera. Tej atmosfery na tym forum os
      > tatnio nie ma. Prawie zanikły wymiany poglądów i porównywanie stanowisk; jest
      > za to coraz więcej użerania się z poglądami ostro antynaukowymi, wg których nau
      > ka to zło.
      Nie martw sie forum, ono nie zaginie.
      Ja sie marwie o nauke a scislej jej swoista stronniczosc. I poprawnosc polityczna.
      Pierwszy lepszy przyklad falszowania nauki. Cytat z Wikipedii:
      W 1900 Max Planck analizując widmo promieniowania elektromagnetycznego ciała doskonale czarnego doszedł do wniosku, że energia tego promieniowania jest skwantowana. Za to osiągnięcie otrzymał w 1918 nagrodę Nobla.
      W 1905 Albert Einstein analizując zjawisko fotoemisji doszedł do wniosku, że energia tego promieniowania jest zależna od częstotliwości fali. Za to osiągnięcie otrzymał w 1921 nagrodę Nobla.
      A mnie w szkolach uczyli, ze to Plank wynalazl nie tylko swoja stala h ale jeszcze pomozyl ja przez czestotliwosc i uzyskal energie Planka. A tu jakby na odwyrtke.
      Potem to cale globalne ociplenie; az kapie od stronniczosci i ma na celu wyludzanie pieniedzy od naiwnych, biednych jak nasz krain, ktorych przywodcy o nauce nie maja zielonego pojecia a ktorzy w te bzdury wierzyc musza.
      No i to co ja nazywam iluzja czy sztuczka cyrkowa. Wmawianie gawiedzi, ze czas zmienia tempo swego chodu tym, ze wozone zegary spozniaja - uwazam za zwykle oszustwo. No ale poniewaz wszyscy w te bzdury wierza, zatem niemozliwe jest aby byly bledne. A niestety cala ta teoria oparta na bzdurnych postulatach jest absurdalna.
      Zobaczysz zaraz jaki szum sie tu zrobi...
      W sumie sa tematy, o ktorych nawet pisac nie mozna bo one sa "nauka" z wyzszej polki, dostepna tylko dla wybranych albo dla osob z punktami za pochodzenie. Reszta albo nie rozumie albo tez musi jajka ogolic i do przedszkola na rekolekcje sie zapisac.
      Pzdr
      Tornad
      • stefan4 Re: warunki dla nauki 20.01.14, 11:58
        tornad1:
        > Zobaczysz zaraz jaki szum sie tu zrobi...

        Uprzejmie wszystkich proszę, żeby w sprawie Plancka i Einsteina nie robili tutaj szumu. Zagłuszyłby zasadniczy temat tego wątku.

        - Stefan
      • asteroida2 Re: warunki dla nauki 20.01.14, 12:04
        > Potem to cale globalne ociplenie; az kapie od stronniczosci i ma na celu
        > wyludzanie pieniedzy od naiwnych.
        > (...)
        > No i to co ja nazywam iluzja czy sztuczka cyrkowa. Wmawianie gawiedzi
        > (...)
        > Zobaczysz zaraz jaki szum sie tu zrobi...

        To jest dokładnie to o czym pisze Stefan4. Jakieś merytoryczne argumenty? Podważenie jakichś wyników badań? Skąd. Najlepiej wyrazić swoje zdanie, rzucić kilka epitetów i na koniec zabezpieczyć się przed krytyką mówiąc "zobaczysz jaki sum się zrobi". W ten sposób właśnie ginie naukowa dyskusja, a ludzie którzy ją zabijają odchodzą zadowoleni z siebie.
        • tornad1 Re: warunki dla nauki 20.01.14, 14:14
          asteroida2 napisał:

          > > Potem to cale globalne ociplenie; az kapie od stronniczosci i ma na celu
          > > wyludzanie pieniedzy od naiwnych.
          > > (...)
          > > No i to co ja nazywam iluzja czy sztuczka cyrkowa. Wmawianie gawiedzi
          > > (...)
          > > Zobaczysz zaraz jaki szum sie tu zrobi...
          >
          > To jest dokładnie to o czym pisze Stefan4. Jakieś merytoryczne argumenty? Podwa
          > żenie jakichś wyników badań? Skąd. Najlepiej wyrazić swoje zdanie, rzucić kilka
          > epitetów i na koniec zabezpieczyć się przed krytyką mówiąc "zobaczysz jaki sum
          > się zrobi".
          Dla mnie jest jasne, ze miedzy wierszami tego co pisze Stefan, chodzi o mnie. Ale nieslusznie zarowno mnie jak i moze jeszcze kogos oskarzacie o trollowanie czy inne tego typu nie nazwane dzialanie.
          Otoz wiele z tego czego niby nie potrafie ja juz mam czy to podwazone (wyniki badan) czy tez przemyslane i logicznie uzasadanione np blednosci postulatow niejakiegio Einsteina.
          Sprawe GW zostawmy na razie bo to temat rzeka a zajmijmy sie prostym przykladem sprzecznosci wewnetrznej postulatu TW. Aby nie byc posadzonym o przeinaczenie, tresc tego postulatu zacytuje z Wiki:
          2.Niezmienność prędkości światła. Prędkość światła w próżni jest taka sama dla wszystkich obserwatorów, taka sama we wszystkich kierunkach i nie zależy od prędkości źródła światła.

          Zastanow sie jak to jest mozliwe aby predkosc swiatla w prozni byla rownoczesnie taka sama dla wszystkich obserwatorow i rownoczesnie nie zalezala od predkosci zrodla. A co bedzie gdy ten obserwator bedzie trzymal to zrodlo miedzy nogami? Wtedy ta predkosc swiatla w stosunku do tego obserwatora moze byc inna a nie taka sama, jak glosi to postulat.
          Przeczytaj to, przemysl i logicznie mi wyjasnij, ze tu nie ma sprzecznosci. Wtedy moze sie nawroce. I nie spiesz sie; moze nawet w innym watku gdyz ja szanuje zyczenia autorow watkow i nie chce zmieniac zasadniczego tematu.
          Pzdr
          Tornad
          • asteroida2 Re: warunki dla nauki 20.01.14, 16:09
            > Zastanow sie jak to jest mozliwe aby predkosc swiatla w prozni byla rownoczesnie
            > taka sama dla wszystkich obserwatorow i rownoczesnie nie zalezala od predkosci
            > zrodla.

            Ten pomysł rzeczywiście wygląda absurdalnie. Ale wiesz - niejaki Einstein napisał dosyć obszerną pracę odpowającą właśnie na to pytanie. Tam on roztrząsa wszystkie sprzeczności i uzyskuje spójną teorię fizyczną opartą o taki postulat. Chcesz żeby tutaj streścić całą jego pracę?

            > A co bedzie gdy ten obserwator bedzie trzymal to zrodlo miedzy nogami?
            > Wtedy ta predkosc swiatla w stosunku do tego obserwatora moze byc inna a nie
            > taka sama, jak glosi to postulat.
            > Przeczytaj to, przemysl i logicznie mi wyjasnij, ze tu nie ma sprzecznosci.

            Przeczytaj to uważnie i spróbuj jeszcze raz sformułować, bo nie za bardzo wiadomo co ci wyjaśniać. Nie wskazałeś o jaką sprzeczność pytasz. Napisałeś tylko że "prędkość może być inna a nie taka sama". Oczywiście że może. To tylko postulat. Możesz założyć że prędkość będzie inna i stworzyć teorię fizyczną opartą o ten postulat. Zresztą niejaki Newton już to kiedyś zrobił.

            Nauka ma to do siebie że czasem pomysły które wyglądają na absurdalne, okazują się nie być absurdalne przy dokładnym zbadaniu. Tym nauka różni się od "zdrowego rozsądku", którzy rzeczy absurdalne odrzuca od razu. A więc o co pytasz: czy ten pomysł jest sensowny z punktu widzenia nauki, czy z punktu widzenia zdrowego rozsądku?
          • stefan4 Re: warunki dla nauki 20.01.14, 16:40
            tornad1:
            > Przeczytaj to, przemysl i logicznie mi wyjasnij, ze tu nie ma sprzecznosci.

            W tej sprawie zapraszam do nowego wątku.

            - Stefan
        • prawdziwy.tebe paradne 20.01.14, 18:11

          Stefan i reszta płacze nad forumową nauką, ale byli pierwsi do robienia szumu, jak pytałem, o RACJONALNE powody pewnego działania RACJONALISTÓW (podobno). Teraz Stefan i reszta znowu będą pewnie płakali, jaki szum robię.

          Tfu!
    • nikodem123 Re: warunki dla nauki 20.01.14, 21:35
      A mnie tam takie jałowe wpisy "człowiek nie powoduje ocieplenia, bo nie" nie przeszkadzają, gdyż czasami powodują, że inni forumowicze zapodają ciekawe informacje.

      Swego czasu apelowałem, aby bierni czytelnicy zamieszczali jakieś ciekawostki z dziedzin, którymi się parają lub interesują.
      • pomruk Re: warunki dla nauki 20.01.14, 22:47
        A jakież to ciekawe informację? Bywa, ze np. powtarzasz delikwentowi 10 razy, ze wyrażenie "XXX YYYY ZZ" nie ma najmniejszego sensu fizycznego i/lub logicznego. Tłumaczy mu to kilka osób, różnymi metodami a on dalej swoje. Jaką ciekawą informację otrzymasz poza faktem, ze niektórzy po prostu nie chwytają argumentacji i precyzja stwierdzeń jest nie dla nich? Takie rozmowy są niesłychanie frustrujące. Niezależnie od tego ich poziom odstręcza potencjalnych poważnych dyskutantów. A właśnie od takich mógłbyś się dowiedzieć naprawdę interesujących rzeczy.
    • by_t Re: warunki dla nauki? 21.01.14, 02:50

      Problem smalltownboy’a – (oczywiście jeśli to nie jakiś sprytny pracownik naukowy jednego z uniwersytetów prowadzący badania nad edukacyjną czy popularyzatorską przydatnością internetu albo jakiś złośliwy asystent jednego z bywalców – ewentualnie „polityczny partyzant” itp. itd. )
      to niełatwa sprawa oczekiwań.

      Być może spora część „czytaczy” forum przychodzi tu by otrzymać choć odrobinę tej - mitycznej „obiektywności” nazywanej przez nich pewnością . Jest w nich - jak mi się zdaje ( w swojej naturze pierwotna) „ochota” ostatecznych wyjaśnień i sentyment do jasności.
      Ale przecież jej nie otrzymają w nowoczesnej fallibilistycznej nauce.

      Może nie najlepszym sposobem jest by od razu ich „glanować „ a przekonać raczej że tylko ich własny osobisty wszechstronny rozwój może ich doprowadzić do odpowiedzialności za własny świat i jego uzasadnienia. ( się jednak trochę idealistycznie „uniosłem”)
      Nauka zaś może być w tym różnorodnym rozwoju bardzo interesującym rozdziałem ale nie ma potrzeby odpowiadania na wszystkie pytania.


      Wypychanie z FN takich -jak by to nazwać - „indywidualności obdarzonych dużym temperamentem polemicznym” jest sporą stratą ( Majka czy powoli wypychany A.Wader). Na wątpliwe posty po prostu można przecież nie odpowiadać ( tak - to trudna umiejętność ale to ze względu na własny temperament polemiczny)

      Dyskusja jest sama w sobie atrakcyjna i bywa twórcza. ( Bywa oczywiście także uciążliwa szczególnie kiedy wydaje się że pewne założenia aksjologiczne dyskutanta wynikają raczej z ukrytych (także przed nim) szczególnych fizjologicznych właściwości jego komórek a trudno walczyć z fizjologią.
      Trzeba by się też zdecydować czy teorie powstające w głowach - są jedynie modelami do dyskusji czy ostatecznymi ideami ze świata „tworów doskonałych” )

      Jak się zdaje zauważacie problem i lekko się oganiacie - posuwając się do drobnego szantażu w imię „warunków nauki”? ( że jak tak dalej będzie to koniec tego forum itd.) chyba wam nie zależy na tym by przejść w stan hobbystycznej hibernacji – uprzejmych potwierdzeń i miłych podziękowań?
      ( kwestia demokracji i związanych z tym trudności to inny temat – jeszcze inny to niepodważalne autorytety i podejrzana - „całkowita zgodność”)

      Jednym słowem „zbłąkane owieczki” poszukujące odrobiny pewności odtrącone trafią być może do innych - już od tysiącleci „profesjonalnie” przygotowanych pasterzy którzy odpowiedzą na wszystkie pytania (przekazując jedyną i niepodważalną „Prawdę”).

      Umiejętność przekonania że samo poszukiwanie różnorodnych modeli rzeczywistości bywa fascynującym sposobem na życie - jest jak się zdaje jedyną „obiektywną” pewnością godną swojej nazwy.
    • al.1 Re: warunki dla nauki 24.01.14, 22:17
      stefan4 napisał:

      > Obawiam się, że Forum Nauka dogorywa.

      Po dzisiejszym dniu, zgadzam sie z Toba.
      Tu nie ma miejsca na dzielenie sie informacjami naukowymi spoza "oficjalnej", uznanej za niekwestionowane I jedyne zródlo wiedzy (a jest to analogia do katechizmów STW i OTW).
      Gdyby sie okazalo jednak, ze to forum da sie uleczyc, to bede tu rzecz jasna wpadal.

      --
      Takie tam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka