nikodem123
27.02.14, 22:32
Ciekawe badanie z Estonii i Finlandii.
www.plosmedicine.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pmed.1001606
Badacze postanowili przeanalizować, które parametry biochemiczne krwi pozwolą na przewidzenie zgonu w ciągu 5 lat.
Ponad setka była wzięta pod uwagę, ale tylko 4 okazały się wróżbotwórcze.
Dwa pozytywne: stężenie albuminy i VLDL oraz dwa negatywne alfa-1 kwaśna glikoproteina (orosomukoid) oraz cytrynian.
Mnie zaskoczyło:
* tylko 4 parametry
* zestaw tych markerów.
Nie zaskoczyło mnie, że stężenie albuminy koreluje pozytywnie. Wysokie stężenie albuminy to prawidlowy stan odżywienia (a wlaściwie odpowiednia podaż białkowo-kaloryczna), prawidłowa funkcja wątroby oraz jako, że albumina jest negatywnym białkiem ostrej fazy - brak nasilonych stanów zapalnych.
Potem nastąpiły zdziwienia.
Orosomukoid - z tego co pamiętam to badano jego przydatność kliniczną w latach 80-tych. Orosomukoid jest białkiem pozytywnym ostrej fazy - jego stężenie wzrasta, gdy pojawia się stan zapalny. Nic z tych badań nie wyniknęło konkretnego. W latach 90-tych pojawiła się możliwość oznaczania białka C-reaktywnego (CRP) i to ono zaczęło święcić triumfy w zastosowaniach klinicznych. Praktycznie zastąpiło żmudne oznaczanie OB. Potem opracowano mikrometody i pojawiły się korelacje negatywne z chorobami sercowo naczyniowymi. Cała słynna hipoteza, że miażdżyca, a w konsekwencji zawały i udary powiązane są z procesami zapalnymi.
A tu taki zdziw!
Nawet micro-CRP się nie pojawia. Natomiast triumf święci parametr z antykwariatu.
I zdziw, który powoduje wytrzeszcz oczu jak w Grave-Basedowie.
Cytrynian!
A on skąd się wziął, na tej liście?!
Sami autorzy wydają się być zdziwieni.
Cytrynian jest obracany w cyklu Krebsa w każdej komórce. Nie jest więc niczym niezwykłym...
Czyżby procesy, które uszkadzają mitochondria objawiają się skutecznie poprzez wzrost stężenia cytrynianu we krwi?
No, ale hello!
Jest kilka parametrów świadczących, że mitochondria oberwały. Chociażby poczciwa transaminaza asparaginianowa (AspAT) dostępna w każdym ośrodku zdrowia, jako badanie, rutynowo.
Albo...
Jak się bada ponad 100 korelacji pod rząd, to ryzyko wzrasta, że otrzymamy korelację fałszywie znamienną statystycznie.
I może tu jest pies pogrzebany?
Największa wada
Brak znaczenia praktycznego.
No, co?
Mam niską albuminę, wysoki cytrynian z orosomukoidem, krzywe VLDL i co mi pozostaje?
Złożyć tylko rączki do paciorka?
Jedyną praktyczną korzyść mogą osiągnąć firmy ubezpieczeniowe od polis na życie. Kierujemy delikwenta na badania lekarskie, a tam w pakiecie te badania. Gdy poziomy będą źle rokujące, to składka odpowiednio wyższa.