Dodaj do ulubionych

"Naukowca zasponsoruję" - oraz o tomografie NMR

27.04.14, 17:02
Gazeta Wyborcza opublikowała artykuł pt.: "Naukowca zasponsoruję"
[ wyborcza.pl/piatekekstra/1,137924,15851780,Naukowca_zasponsoruje.html ] Artykuł jest o nowym zjawisku, które chyba nie dotyczy naukowców polskich, ale chyba warto o nim wiedzieć.

W podtytule czytamy.: Dzisiaj bogaczom nie wypada nie sponsorować jakiegoś badacza

Artykuł rozpoczyna się od słów:

[".. Poznałeś ostatnio jakiegoś miliardera? - to ostatnia rywalizacja amerykańskich naukowców. Powoli zdaje się zastępować zwykły, choć wypełniony skrajnymi nieraz emocjami wyścig o publikację w "Science"... W rywalizacji o miliardera można wypaść lepiej lub gorzej. Żeby wszystko poszło dobrze, nawet najbardziej zaprawieni w promocji swoich badań uczeni chodzą na specjalistyczne kursy zdobywania darczyńców z listy najbogatszych "Forbesa.."]

W artykule jest m. inn. fragment następujący.:

[".. Wielu miliarderów po cichu kalkuluje też, że dobroczynność, niczym pieniądze ulokowane w dobrze zapowiadającym się start-upie, zwróci im się z nawiązką. Nie tylko w postaci nowych odkryć, które mogą napędzić gospodarkę.

Część, szczególnie tych z Doliny Krzemowej, ma też interes w tym, aby nie tylko im nauka wydawała się "trendy". Na brak inżynierów do pracy narzekają od lat. Ale wiedzą, że mało który dzieciak marzy, by zostać naukowcem. Bardziej interesuje ich pójście w ślady gwiazd futbolu czy celebrytów z Hollywood, bo ich oglądają w telewizji. Aby sprawić, by badania zaczęły wydawać się bardziej sexy, postanowili więc zadziałać z oscarowym rozmachem. Rok temu ufundowali Breakthrough Prize in Life Science, nagrodę dla naukowców, której wartość prawie trzykrotnie przewyższa tę, którą dostają nobliści. Do fundowania pięciu takich "amerykańskich Nobli" rocznie zobowiązali się m.in. Art Levinson, były szef koncernu farmaceutycznego Genetech, Sergey Brin, współzałożyciel Google'a i jego żona Anne Wojcicki, która prowadzi firmę 23andMe, oferującą tanie testy genetyczne, oraz Mark Zuckerberg..."}

No cóż pewien wpływ na dobór tematów badawczych mają oczywiście sponsorzy. Czytamy np., że

["... Larry Ellison, $1 miliard- Szef firmy Oracle tyle już przeznaczył dla badaczy nasłuchujących sygnałów od obcych cywilizacji (na razie bez skutku).

["..Gordon Moore, $200 milionów - Legendarny szef Intela niedawno wypisał czek na tę kwotę dla naukowców, którzy chcą zbudować wielki, 30-metrowy teleskop..."]

["...Jest jeszcze jedna zaleta prywatnych przedsiębiorców zaangażowanych w naukowy cel, którą żaden rząd raczej nie jest się w stanie wykazać. Są oni gotowi ponieść ryzyko, którego za pieniądze podatników podejmować nie można. Dlatego na przykład dziś rakiet kosmicznych z braku pieniędzy nie buduje już NASA. Ale nowy model funduje dziś Elon Musk, ekstrawagancki miliarder, który dorobił się na PayPalu. Pracujący dla niego naukowcy nie mają specjalnych budżetowych ograniczeń. Jeśli chodzi o cel, Musk też się nie szczypie. W ufundowanej przez siebie rakiecie chce wysłać pierwszych kolonizatorów na Marsa. - Pieniądze nie grają tu roli. Żaden koszt nie jest w stanie powstrzymać mnie przed zdobyciem tego celu - mówi.."]

W suplemencie do artykułu podana jest informacja o innych jeszcze nagrodach znacznie przewyższających wysokość nagrody Nobla. .:

Fundamental Physics - 3 miliony $
New Organ Prize - 10 milonów $
X Prize - 10 milionów $
Google X Prize - 30 milonów $

Opisane w w/w artykule zjawisko zapewne sprawi, że jeszcze trudniej będzie polskim naukowcom wykazać się osiągnięciami porównywalnymi z dokonaniami w Stanach.

Ale przy okazji powtórzenia tu danych o nowym rodzaju sponsorowania naukowców zwrócę uwagę na artykuł Euclid Seeram pt.: "Nobel Prize for CT and MRI pioneers"
dostępny pod.:

www.minnisjournals.com.au/educationtoday/article/Nobel-Prize-for-CT-and-MRI-pioneers-225

Artykuł ten czytałem w związku z przygotowywaniem prezentacji dla studentów która miała za zadanie przybliżyć im ( w jakimś stopniu wyjaśnić zasadę funkcjonowania tomografu magnetyczno - rezonansowego.

Prezentację tą przygotowałem na potrzeby wykładu z przedmiotu "Radiologia" (który chwilowo w zastępstwie.. prowadzę). Prezentację tą przygotowałem trochę jako "formę protestu" wobec aktualnego stanu umysłów większości lekarzy i pielęgniarek, którzy wysyłają pacjentów na badanie tomograficzne, odczytują wyniki badania.. ale w 90% nie mają pojęcia jak ten aparat działa.

Uświadomiłem sobie w związku z przygotowywaniem tej prezentacji, że tomograf NMR jest akurat przykładem użytecznym dla argumentacji w zakresie tematów dyskutowanych w wątku .: forum.gazeta.pl/forum/w,32,150613453,150613453,Malpy_nie_rozumieja_geometrii_a_ludzie_M_Rees.html

Otóż akurat ten jest właśnie.... na granicy "blisko owego limitu". Co prawda większość osób wykorzystujących ten aparat nie rozumie istoty jego działania.. ale z drugiej strony aparaty takie .. istnieją, zostały zbudowane i są doskonalone. Jest to przykład, że pewne urządzenie (osiągnięcie technologiczno - naukowe) może być "osiagnięte" .. dzięki wysiłkowi zbiorowemu takiemu, iż członków zespołu nie rozumieją innych członków zespołu. No bo któż ze "składających ten aparat" na taśmie montażowej ... rozumie istotę działania algorytów programów rekonstukcji obrazów. Historia rozwoju konstrukcji tomografów MA wykazuje ponadto, że osobiste wkłady (przyrosty opanowania zadania) zachodziły na przestrzeni dość długiego czasu. ~ Andrew Wader



Obserwuj wątek
    • pies_na_teorie Ile ? 04.05.14, 14:10
      andrew.wader napisał:

      ...
      > W suplemencie do artykułu podana jest informacja o innych jeszcze nagrodach zna
      > cznie przewyższających wysokość nagrody Nobla. .:
      >
      > Fundamental Physics - 3 miliony $
      > New Organ Prize - 10 milonów $
      > X Prize - 10 milionów $
      > Google X Prize - 30 milonów $
      >
      Ciekawe ile wart bylby model budowy elektronu/pozytonu
      i nukleonow ... przy uzyciu jednej czastki submaterialnej ???
      • andrew.wader Re: Ile ? 04.05.14, 14:43
        pies_na_teorie napisał.:

        > Ciekawe ile wart bylby model budowy elektronu/pozytonu
        > i nukleonow ... przy uzyciu jednej czastki submaterialnej ???

        Fajne :- ) W ten sposób ujawnia się potęga właściwego motywowania i rysują się ogromne możliwości rozwiązywania "niemal wszystkich problemów" naukowych - jeśli tylko "wyzwolić chęci i silną wole naukowca" : - ) ~ Andrew Wader
        • pies_na_teorie Rola sluzebna ... 04.05.14, 16:20
          andrew.wader napisał:

          > pies_na_teorie napisał.:
          >
          > > Ciekawe ile wart bylby model budowy elektronu/pozytonu
          > > i nukleonow ... przy uzyciu jednej czastki submaterialnej ???
          >
          > Fajne :- ) W ten sposób ujawnia się potęga właściwego motywowania
          > i rysują się ogromne możliwości rozwiązywania "niemal wszystkich problemów"
          > naukowych - jeśli tylko "wyzwolić chęci i silną wole naukowca" : - )
          > ~ Andrew Wader
          >
          Nauka nigdy nie byla samodzielna sila, zwykle sluzy polityce,
          ktora ja sponsoruje jak prostytutke...

          Czasem sa wyjatki, jak kogos stac na niezalezne badania,
          rzadko trafiaja sie tez filantropi o blizej nieokreslonych
          motywacjach.
    • martaboron.pl Re: Tomografia antymaterią 06.05.14, 13:51
      Och tam... tomografia wykorzystująca rezonans magnetyczny to błahostka...

      Proszę przedstawić studentom, lekarzom, pielęgniarkom, utrzymaną w formie żartu informację o pozytonowej emisyjnej tomografii komputerowej (PET). Czyli o metodzie obrazowania, gdzie rejestruje się promieniowanie powstające podczas anihilacji antymaterii z "naszą" materią. Czy wiedza, iż jesteśmy w stanie wytwarzać i wykorzystywać antymaterię, tu, na Ziemi, bez zapadnięcia się planety, jej nagłego zniknięcia, armagedonu - jest powszechna? Czy słuchacze wezmą tę informację za żart? Gdyż brzmi tak nieprawdopodobnie? Mam wrażenie, że hasło "pozyton" zapewne szerszej publiczności jest znane, ale zasada działania PET to już istna czarna magia.
      • pies_na_teorie doswiadczenia z antymaterią 06.05.14, 21:23
        martaboron.pl napisał(a):

        ...
        > Czy wiedza, iż jesteśmy w stanie wytwarzać
        > i wykorzystywać antymaterię, tu, na Ziemi,
        > bez zapadnięcia się planety, jej nagłego zniknięcia,
        > armagedonu - jest powszechna?
        >
        Nawet wsrod naukowcow zdarzaja sie nieporozumienia,
        czesto materia utozsamiana jest z masa, a antymateria
        to niby cos egzotycznego co unicestwia mase...

        Tymczasem masa moze wystepowac w dwoch postaciach,
        jako materia albo jako antymateria. Prawdopodobnie nawet
        ta sama masa moze wystepowac zamiennie jako materia
        albo antymateria jak w przypadku elektronu/pozytonu.
        ...
        > Mam wrażenie, że hasło "pozyton" zapewne szerszej publiczności
        > jest znane, ale zasada działania PET to już istna czarna magia.
        >
        Ciekawe jest to, ze pozyton przedzierajac sie przez cialo pacjenta
        anihiluje z elektronem dopiero po kilku milimetrach. Ilez zatem
        elektronow musial po drodze spotkac ? Nie nastapilo polaczenie
        i anihilacja tylko odbicie. Jest to dowod na to ze zarowno pozyton
        jak i elektron sa zlozonymi strukturami.

        Dopiero trafienie na antyczastke o odpowiednim ustawieniu
        (jak przy kreacji pary e-p) doprowadza do anihilacji tych mas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka