Dodaj do ulubionych

Neuro-psycho-patologia fundamentalizmu

20.07.14, 18:34
Już od dawna sądzę, że fundamentalizm ma zapewne jakieś podłoże neuro-psycho-patologiczne.

Co więcej myślę, że ponieważ ideologiczne boje toczone przez fundamentalistów „kręcą się stale” wokół zakazów dotyczących postaw seksualnych, zakazów negowania głównej postaci stanowiącej etykietę tożsamości (wyznawanego bóstwa), a właściwie wszelakich wypowiedzi kwestionujących wyższość „własnej grupy”, więc zaburzenia neuropatologiczne muszą dotyczyć jakiś … bardzo „wyjściowych, emocjonalnych” pokładów psychiki (gdzieś blisko podwzgórza, gdzieś blisko ośrodków identyfikacji, tożsamości „wyobrażenia o sobie”) .

Ponieważ nie tylko ż.: (1) na dużych obszarach naszego globu toczą się aktualnie – wręcz walki – wszczęte przez fundamentalistów (vide Kalifat w Iraku) lub osoby mające znaczne problemy z „podtrzymywaniem wysokiego mniemania o sobie” ale i także (2) w naszym kraju narasta wojna ideologiczna, wszczynana z przez fundamentalistów - postanowiłem zaglądnąć do PubMed i sprawdzić co piszą na ten temat tzw. naukowcy.

No cóż jak na dzisiaj podaję w P.S. tylko tytuły najciekawszych, niedawnych prac . W pracy Asp. i wsp. Jest wzmianka o ciekawym nowej koncepcji neuro-psychologiecznej.

Asp iwsp. Piszą [“ … The psychological processes of doubting and skepticism have recently become topics of neuroscientific investigation. In this context, we developed the False Tagging Theory, a neurobiological model of the belief and doubt process, which proposes that the prefrontal cortex is critical for normative doubt regarding properly comprehended cognitive representations. Here, we put our theory to an empirical test, hypothesizing that patients with prefrontal cortex damage would have a doubt deficit that would manifest as higher authoritarianism and religious fundamentalism. …”]

Sadzę jednak, że False Tagging Theory. nie „załatwi" współczesnego nasilania się fundamentalizmu. Sądzę, że jest jednak konieczne prześledzenie dróg rozwoju zapatrywań poszczególnych grup ludzi na seks (co wolno), relację posłuszeństwa wobec „postaci Tag –owej” i założeń ( wyobrażeń) na temat tego co owa postać chciała bądź chce nadal. Tego typu rozważania „wyłażą” jednak poza obszar nauki, czego nie da się powiedzieć o badaniach np. obrazowych lub funkcji płatów przedczołowych. ~ Andrew Wader

P.S.
..............
1. Fighting the good fight: the relationship between belief in evil and support for violent policies. Campbell M, Vollhardt JR. Pers Soc Psychol Bull. 2014 Jan;40(1):16-33 .
………………..
2. Authoritarianism, religious fundamentalism, and the human prefrontal cortex.
Asp E, Ramchandran K, Tranel D. Neuropsychology. 2012 Jul;26(4):414-21 www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22612576
………………
3. Sex guilt mediates the relationship between religiosity and sexual desire in East Asian and Euro-Canadian college-aged women. Woo JS, Morshedian N, Brotto LA, Gorzalka BB. Arch Sex Behav. 2012 Dec;41(6):1485-95. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22441769
.........
4. The role of prejudice and the need for closure in religious fundamentalism.
Brandt MJ, Reyna C. Pers Soc Psychol Bull. 2010 May;36(5):715-25.
…………………
5. Religiosity as identity: toward an understanding of religion from a social identity perspective. Ysseldyk R, Matheson K, Anisman H.
Pers Soc Psychol Rev. 2010 Feb;14(1):60-71
..........................
6. Sacred values: psychological and anthropological perspectives on fairness, fundamentalism, and terrorism. Alderdice JT. Ann N Y Acad Sci. 2009 Jun;1167:158-73
www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19580562


Obserwuj wątek
    • drowsyman Re: Neuro-psycho-patologia fundamentalizmu 20.07.14, 20:24
      Na tym forum tez sa fundamentalisci. Miales juz okazje sie z nimi zmierzyc.
      Ja natomiast chcialbym byc fundamentalista. Dlaczego?
      Bo taki fundamentalista jak cos uwaza za sluszne, to nie ma zadnych watpliwosci.
      Nikt nie moze go osmieszyc ani ponizyc jego niewiedze, bo on i tak jest przekonany
      o tym, ze wie wszystko najlepiej.
      My, Polacy to chyba mamy ten antyfundamentalizm wrodzony. Wydaje nam sie
      ze wszedzie poza krajem jest lepiej i madrzejsci ludzie zyja.
      • andrew.wader Re: Ćwiczenie hippokampa a GPS 09.11.14, 22:49
        W innym wątku pod.:

        forum.gazeta.pl/forum/w,32,155016609,155447118,Nalezy_unikac_poslugiwania_sie_GPS_sem_bo_zanika_.html
        napisałem o ciekawym artykule jaki ukazał się w piątkowym wydaniu Gazety Wyborczej ( z dnia 7.11.2014) pt.: "Zagubieni w przestrzeni". Jego początek jest pod.:

        wyborcza.pl/piatekekstra/1,142007,16924605,Zagubieni_w_przestrzeni.html
        W artykule jest zdanie.:
        ["... Apelują .. aby przynajmniej od czasu do czasu pozwolić mózgowi na samodzielne znajdowanie drogi i odkrywanie świata. Jedną z praktycznych korzyści będzie ćwiczenie hipokampa - struktury w mózgu, w której znajdują się komórki odpowiedzialne za pamiętanie miejsc. ... Badania pokazują, że im bardziej aktywny hipokamp, tym mniejsze ryzyko demencji - mówi Veronique Bohbot, która sama zrezygnowała z używania GPS-u"..]

        Hm.. chyba warto się zastanowić ..jak ćwiczyć własny hipokamp i czy nie wyrzucić GPS-u ~ Andrew Wader
    • by_t Re: Neuro-psycho-patologia fundamentalizmu 20.07.14, 22:32
      andrew.wader napisał:

      > Już od dawna sądzę, że fundamentalizm ma zapewne jakieś podłoże neuro-psycho-pa
      > tologiczne.
      >

      Ja bym stawiał raczej na prymatologów – bo wszelkie instynkty rozwijane czy maskowane kulturą - pod spodem mają naszą krótką historię naczelnych.

      Te instynkty pozwalały przeżyć a teraz pozwalają usprawiedliwiać śmierć innych – np. innowierców.

      Instynkty seksualne – dominujący samiec jest zawsze wkurzony kiedy jemu „należna” samica nie jest dostępna – na każde zawołanie.
      A jeśli samica chce „wybić się na niepodległość” to już przesada – po prostu nie może sobie na to pozwolić – więc stąd wszelkie pomysły z niezależnością samicy lub naruszeniem „naturalnego” porządku rzeczy są nie do przyjęcia i warte są (to przecież podstawowe potrzeby) walki w imię zachowania starych porządków (reszta - to już ideologiczno religijne - kulturowe usprawiedliwienia) .

      O seksualnych powodach wszelkich zachowań można by długo pisać.
      Ulubiony przykładem pełnej dominacji „naturalnej” jest zachowanie pawiana. On nie znosi sprzeciwu.
      Wykorzystując chwytne stopy nóg przytrzymuje samicę w pozycji dla nich charakterystycznej – jej sprzeciw kończy się bolesnym ugryzieniem w kark (odnotowano przypadki przegryzienia kręgów) –trudno by mu było ( jak myślę) zgodzić się - żeby to ona „nagle” zaczęła decydować – kiedy i jak. Będzie o to walczył do upadłego.

      O instynktownej chęci podporządkowania - już Ci pisałem.

      Hierarchie dominacyjne (czyli te w których żyjemy ) osłabiają przemoc ale mają swoją cenę – działają tylko wewnętrznie i nie mają wpływu na agresję – zazwyczaj zewnętrzną.

      Pomysły dotyczące umiejscowienia tych pradawnych uzależnień są dość stare ale różnie nazywane od Platona do trochę nowszych np. neurofizjologia -P. MacLean.
      • andrew.wader Re: Prymatologia- tak ! ale False Tag Theory-także 21.07.14, 14:26

        by_t napisał.:

        > Ja bym stawiał raczej na prymatologów – bo wszelkie instynkty rozwijane c
        > zy maskowane kulturą - pod spodem mają naszą krótką historię naczelnych.
        .
        .
        > A jeśli samica chce „wybić się na niepodległość” to już przesada
        > ; po prostu nie może sobie na to pozwolić – więc stąd wszelkie pomysły
        > z niezależnością samicy lub naruszeniem „naturalnego” porządku
        > rzeczy są nie do przyjęcia i warte są (to przecież podstawowe potrzeby) walki w
        > imię zachowania starych porządków (reszta - to już ideologiczno religijne - kul
        > turowe usprawiedliwienia) .


        To zapewne prawda, że nasza natura, .. ludzi, jak na razie jest uformowana głównie przez wzorce zachowania z czasów polowań na stepach i w puszczach oraz z czasów wallk plemiennych..

        Tym nie mniej w krajach kultury zachodniej, dość dużo ludzi mężczyzn powstrzymuje się (lub juz odstąpiło) od bezwzglednego dominowania nad kobietami .. W krajach islamskich (u tych wszystkich propagujących szariat, ..dzihad ).. jak wiadomo mężczyżni mentalnie "nie są w stanie" .. zmienić owych "prymatologicznech" stereotypów .

        Te Twoje spostrzeżenia .. zgoda.. Ale mnie chodziło także o próby wyjaśnienia, tzn.. określenia {..łańcucha przemian mentalnych} .. jakie prowadzą do powszechnych w Polsce sporów z fundamentalistami .. Np. ci nawróceni, prominentni "ginekolodzy" - co nimi kieruje, co spowodowało takie przemiany światopoglądowe .. no chyba żeby założyć ..że rzeczywiście Duch Święty ich oświecił.. Konieczne jest jednak przy tym przyjęcie założenia , że Duch wie co sądzi na ten temat "główny ideolog", oraz przyjęcie kilku założeń z zakresu genetyki, biologii .. Może jednak owa False Taging Theory .. nie jest taka całkiem bezużyteczna ..
        • drowsyman Re: Prymatologia- tak ! ale False Tag Theory-takż 21.07.14, 15:20
          andrew.wader napisał:

          > Te Twoje spostrzeżenia .. zgoda.. Ale mnie chodziło także o próby wyjaśnienia,
          > tzn.. określenia {..łańcucha przemian mentalnych} .. jakie prowadzą do powsze
          > chnych w Polsce sporów z fundamentalistami .. Np. ci nawróceni, prominentni "
          > ginekolodzy" - co nimi kieruje, co spowodowało takie przemiany światopoglądow
          > e .. no chyba żeby założyć ..że rzeczywiście Duch Święty ich oświecił.. Koniecz
          > ne jest jednak przy tym przyjęcie założenia , że Duch wie co sądzi na ten tema
          > t "główny ideolog", oraz przyjęcie kilku założeń z zakresu genetyki, biologii
          > .. Może jednak owa False Taging Theory .. nie jest taka całkiem bezużyteczna .

          Byt nie rozumie pojecia fundamentalizm skoro wypisuje jakies uwagi na temat pawianow.
          To nie jest tez problem neuro-psycho-patologii. To problem czysto kulturowy.
          W zasadzie pojeciem "fundamentalizm" nalezaloby objac wszystko co jest narzucone
          przez kulture w zachowaniu sie czlowieka.
          Niemniej jednak sa pewne kulturowo wlasnie uwarunkowane zachowania, ktore sa skrajna
          forma tego "przymusu".
          Przy czym trzeba sobie jasno powiedziec, ze fundamentalizm rozumiany tak, jak napisalem
          na poczatku jest pozytywny. Zawsze najbardziej niebezpieczna forma zachowania sie
          czlowieka jest forma wyrosla z pozytywnych wartosci.
          Fundamentalisci, nawet ci skrajni to ludzie calkiem normalni, a nawet wiecej, to bardzo
          wartosciowe jednoski ludzkiej psychiki. Jezeli wiec ktos wymyslil jakas teorie odchylen
          psychicznych na to zjawisko to po prostu jest to przyklad nauki calkowicie blednej.
          Nie wiem czy nie celowo blednej. (kiedys zalozyles tutaj taki watek).
          • andrew.wader Re:psychological processes of doubting and skeptic 22.07.14, 12:27
            drowsyman napisał.:

            [".. Ja natomiast chcialbym byc fundamentalista. Dlaczego?
            Bo taki fundamentalista jak cos uwaza za sluszne, to nie ma zadnych watpliwosci.
            Nikt nie moze go osmieszyc ani ponizyc jego niewiedze, bo on i tak jest przekonany
            o tym, ze wie wszystko najlepiej..."]

            i poniżej .:

            [" W zasadzie pojeciem "fundamentalizm" nalezaloby objac wszystko co jest narzucone
            przez kulture w zachowaniu sie czlowieka. Niemniej jednak sa pewne kulturowo wlasnie uwarunkowane zachowania, ktore sa skrajna forma tego "przymusu".

            Przy czym trzeba sobie jasno powiedziec, ze fundamentalizm rozumiany tak, jak napisalem
            na poczatku jest pozytywny. Zawsze najbardziej niebezpieczna forma zachowania sie
            czlowieka jest forma wyrosla z pozytywnych wartosci.
            Fundamentalisci, nawet ci skrajni to ludzie calkiem normalni, a nawet wiecej, to bardzo
            wartosciowe jednoski ludzkiej psychiki. Jezeli wiec ktos wymyslil jakas teorie odchylen
            psychicznych na to zjawisko to po prostu jest to przyklad nauki calkowicie blednej.
            Nie wiem czy nie celowo blednej. (kiedys zalozyles tutaj taki watek). "]

            No cóź , ja osobiście nie chciałbym być fundamentalistą.. Długo wyrabiałem w sobie postawę aby {"nigdy nie wierzyć w jakąkolwiek tezę na 100% }. Każdemu stwierdzeniu (tezie) przypisuję jedynie pewne "prawdopodobieństwo pradziwości" (lub inaczej współcynnik przynależności do zbioru sąd prawdziwych - to tak wg tzw. "teori zbiorów rozmytych" - była taka teoria .. nie wiem czy jest rozwijana nadal).

            Myślę sobie że jest to zresztą sposób charakterystyczny dla lekarzy, którzy przynajmnie w zakresie stawianych wstępnych rozpoznań ( bardzo często do końca tylko wstępnych) .. wręcz nie powinni wiedzieć czegoś na pewno ..

            Zresztą tym bardziej zadziwiają mnie lekarze , którzy .. może w innych domenach ..ale wiedzą coś na pewno..

            Co do Twojego stwierdzenia ["Jezeli wiec ktos wymyslil jakas teorie odchylen
            psychicznych na to zjawisko to po prostu jest to przyklad nauki calkowicie blednej.
            Nie wiem czy nie celowo blednej."].... to muszę lekko zaprotestować.. W wątku o Teoriach Celowo Fałszywych, który wspominasz .. pod koniec dyskusji napisałem.. że nawet więcej.. wiele osób ma "fałszywą teorię własnej osoby" ..co prowadzi często do chorób ( np. m.inn. - po części - anoreksja nervosa, ... wiele przypadków depresji).

            Oczywiście False Tagging Theory ( czyli deficyt sceptycyzmu - vide ponownie P.S.) jest nagmianna w polityce i "przepychankach ideologicznych". Jest to też pojęcie bardzo ważne dla oceny sytuacji w zakresie informowania ludzi na terenie jakiegoś obszaru. Brak sceptycyzmu zadziwił za czasów nazizmu, komunizmu .. zadziwia co chwilę... wokół..

            Chyba przyznasz że zadaniem szkół, uczelni jest wyrabiać w uczniach, studentach .. odpowiednie nasilenie "processes of doubting and skepticism". . Chodzi mi o to jak nauczać owego "doubting and skepticism". ~ Andrew Wader
            .................

            P.S. [".. The psychological processes of doubting and skepticism have recently become topics of neuroscientific investigation. In this context, we developed the False Tagging Theory, a neurobiological model of the belief and doubt process, which proposes that the prefrontal cortex is critical for normative doubt regarding properly comprehended cognitive representations.
            • drowsyman Re:psychological processes of doubting and skepti 22.07.14, 15:09
              andrew.wader napisał:

              > No cóź , ja osobiście nie chciałbym być fundamentalistą.. Długo wyrabiałem w
              > sobie postawę aby {"nigdy nie wierzyć w jakąkolwiek tezę na 100% }.

              Piszac tak, na forum nauka nie mialem pojecia, ze znajdzie sie ktos, kto potraktuje
              ten zart powaznie. Moj zart wynika poniekad z Twojego podejscia do kluczowych
              problemow naszej wspolczesnej cywilizacji. Wyglada to tak, jakbys szukal czegos
              o czym sie glosno i duzo mowi, a potem pasowal do tego jakies teorie.
              Jest tylko pytanie po co to robisz skoro nie ma tam zadnej logiki i wiadomo, ze nikomu
              i niczemu to nie bedzie sluzyc z wyjatkiem byc moze Ciebie (falszywa teoria siebie,
              a moze cos bardziej sprytnego, w koncu z czegos trzeba zyc).

              > Chyba przyznasz że zadaniem szkół, uczelni jest wyrabiać w uczniach, studentach
              > .. odpowiednie nasilenie "processes of doubting and skepticism". . Chod
              > zi mi o to jak nauczać owego "doubting and skepticism".

              Tego sie nie uczy w szkolach. Tam sie zdobywa wiedze ogolna.
              Tego sie uczy w rodzinie i spoleczenstwie ktorego mentalnoscia sie nasiaka.
              • andrew.wader Re: "problemy o których się głośno i dużo mówi" 24.07.14, 13:31
                drowsyman napisał:

                >Wyglada to tak, jakbys szukal czegos
                > o czym sie glosno i duzo mowi, a potem pasowal do tego jakies teorie.
                > Jest tylko pytanie po co to robisz skoro nie ma tam zadnej logiki i wiadomo, ze
                > nikomu
                > i niczemu to nie bedzie sluzyc z wyjatkiem byc moze Ciebie (falszywa teoria sie
                > bie, a moze cos bardziej sprytnego, w koncu z czegos trzeba zyc).

                Jeśli się o czyms "głośno i dużo mówi" to dlatego że stwarza to problem ( jak np. współczesne nasilenie fundamentalizmów .. i tych np. na Bliskim Wschodzie ..i tych w naszym kraju). Jeśli się o czymś {"głośno mówi .. bo jest problem"} ..to zazwyczaj dlatego. że dane zjawisko nie jest w pełni dobrze rozumiane .. Jeśli nie istnieje efektywny opis zjawiska, to trzeba przejrzeć teorie, które zostały do tej pory sformułowane na dany temat i ewentualnie je rozwinąć ..udoskonalić..

                Jest to normalne postępowanie dla ogromnej ilości problemów, np. takich jak mała skuteczność leczenia choroby Alzheimera... lub niska dzietność w krajach europejskich ..

                Jeśli istniejące teorie, ..po ich przeglądnięciu zostaną rozwinięte .. to będzie to ludziom służyć om służyć .. Sądzę że False Tagging Theory jest znacznym wkładem w możliwość rozumienia przyczyn fundamentalizmów ..

                Co to Twojego stwierdzenia "..w koncu z czegos trzeba zyc.." - to widać nie wiesz że w Polsce nie da się żyć z działalności naukowej. Za opublikowanie jakiejś teorii trzeba zapłacić
                ( tzw. fee ) a nie odwrotnie.. Dla większości naukowców w Polsce proponowanie rozwiązań jakiś "bolączek" jest rodzajem nieodpłatnej pracy społecznej ..

                Kiedyś już pisałem.. chyba pisałem to do P.T. dum10 (czy dum10 - żyje ?) , że każdy post ma "qualia".. Każdy post można ocenić czy ma on na celu rozwijanie czegoś .. czy jedynie ma posłużyć do "emocjonującej zagrywki".. ~ Andrew Wader
                • drowsyman Re: "problemy o których się głośno i dużo mówi" 24.07.14, 16:32
                  andrew.wader napisał:

                  >...np. współczesne nasilenie fundamentalizmów .. i tych np. na Bliskim Wschodzie
                  > ..i tych w naszym kraju).

                  Wydaje mi sie, ze nie wszystko co wyglada jak fundamentalizm jest nim rzeczywiscie.
                  Jesli chodzi o nasz kraj to jest on daleki od fundamentalizmu, zas Bliski Wschod jest
                  dosyc skomplikowanym problemem.
                  Moim zdaniem przypisywanie temu problemowi zrodel w ludzkiej swiadomosci jest chyba
                  nieporozumieniem. Kazdy czlowiek powinien byc przekonany co do slusznosci swoich
                  racji, aby je moc stanowczo wypowiadac i bronic. To jest podstawa stabilnosci ludzkiej
                  psychiki. Wszelkie choroby emocji czyli nerwice, ktore czesto koncza sie roznymi formami
                  depresji maja przeciwne mechanizmy rozwoju, jak zagubienie, brak stanowczosci i wlasnego
                  zdania, ogolna obojetnosc. Zrodlo tych zaburzen rzeczywiscie lezy w swiadomosci czlowieka,
                  a konkretnie w nieprawidlowo pracujacej seksualnosci tej swiadomosci.
                  Uwazam, ze to, co nazywamy fundamentalizmem nie wynika jedynie z wlasnosci jednostki,
                  ale jest reakcja na spoleczna presje i polityczna manipulacje.
                  Sa religie i w ogole kultury ktore sa bardziej podatne na te dzialania.
                  Fundamentalizm jest owocem pracy sil zorganizowanych politycznie.
                  Tak, jak Kosciol szerzy wsrod ludzi ideologie milosci, tak fundamentalizm szerzy ideologie
                  nienawisci. Stoja za nim zawsze konkretni ludzie, ktorzy na pewno nie cierpia na brak
                  sceptycyzmu. Oni doskonale zdaja sobie sprawe z tych mechanizmow i je wykorzystuja.
                  Zrzucanie wiec winy za fundamentalizm na pojedyncza jednostke ludzka jest wspolpraca
                  z rezimem i Ty ponosisz za to tez odpowiedzialnosc propagujac publicznie takie teorie.

                  > Jest to normalne postępowanie dla ogromnej ilości problemów, np. takich jak ma
                  > ła skuteczność leczenia choroby Alzheimera... lub niska dzietność w krajach e
                  > uropejskich ..

                  Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka. Sa chyba oczywiste roznice.

                  > Jeśli istniejące teorie, ..po ich przeglądnięciu zostaną rozwinięte .. to będz
                  > ie to ludziom służyć om służyć .. Sądzę że False Tagging Theory jest znacznym
                  > wkładem w możliwość rozumienia przyczyn fundamentalizmów ..

                  Nie, fundamentalizm to forma zniewolenia tego, ktory go wyznaje, a nie jego wybor
                  czy nieprawidlowosc psychiczna wyrazajaca sie w braku sceptycyzmu.

                  > Kiedyś już pisałem.. chyba pisałem to do P.T. dum10 (czy dum10 - żyje ?)

                  Jeszcze zyje, ale wkurzyl sie na to forum i cala Gazete i skasowal swoje konto.
                  • andrew.wader Re: ad. "W co grają ludzie" 28.07.14, 12:37
                    Na świecie, na ogromnych obszarach jest wojna z powodu takich lub innych fundamentalizmów. Redaktor audycji „Fakty po faktach” pytała wczoraj jakiegoś eksperta „Czy grozi nam w Polsce wojna religijna”. Nawiasem mówiąc ów ekspert wyraził opinię, że w wielu krajach nasilone spory ideologiczne wynikają stąd iż politycy nie mają już realnego wpływu na „poważne sprawy” więc włączają się w spory ideologiczne.

                    Tym nie mniej prócz naukowych problemów wynikających z paradoksu Fermiego, mamy tu na tej planecie bardziej „bliski” problem - trwających nadal wojen z fundamentalistami ( być może jakimś rodzajem „obcych” ).

                    Dlatego myślę, że warto jednak rozwinąć niniejsze rozważania. Z tego powodu ustosunkowuję się do poprzedniej ciekawej, pogłębionej wypowiedzi P.T. drowsyman’a.

                    drowsyman napisał.:

                    >Kazdy czlowiek powinien byc przekonany co do slusznosci swoich
                    >racji, aby je moc stanowczo wypowiadac i bronic. To jest podstawa stabilnosci ludzkiej
                    >psychiki. Wszelkie choroby emocji czyli nerwice, ktore czesto koncza sie roznymi formami
                    >depresji maja przeciwne mechanizmy rozwoju, jak zagubienie, brak stanowczosci i >wlasnego zdania, ogolna obojetnosc.

                    Zgoda, że można rozważać również przyczyny postawy odwrotnej, ale to należy zrobić w osobnym wątku.

                    >Zrodlo tych zaburzen rzeczywiscie lezy w swiadomosci czlowieka,
                    > a konkretnie w nieprawidlowo pracujacej seksualnosci tej swiadomosci.

                    To chyba jest to zdanie, które skłoniło mnie do zapytania czy P.T. dum10 jeszcze żyje. On często używa tego sformułowania "seksualność świadomości".

                    Skoro odwołałeś się już do tego pojęcia to się wypowiem szerzej na ten temat. Otóż jest to tak.:

                    1. Z powodu działań mocarstw kolonialnych wyniszczono różne odmienne, alternatywne kultury [ vide choćby .: Artykuł w Wysokich Obcasach - z tego tygodnia - pt.: Liliuokalani – Hawajska królowa. www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,16373647,Liliuokalani_Hawajska_Krolowa.html

                    Jest tam np. fragment.:

                    [„Moralność Hawajczyków z europejskiego punktu widzenia była swobodna: seks przedmałżeński był normą, mężczyźni mogli mieć kilka żon, a kobiety - kilku mężów. Tytuły i majątek dziedziczono w linii żeńskiej. Klany były połączone skomplikowaną siecią więzów krwi i adopcji zwanej hanai: wiele dzieci ofiarowywano znaczniejszym od siebie, a dzieci owe stawały się nie tylko pełnoprawnymi członkami nowej rodziny, ale też często dziedzicami…]

                    2. Z powyższego powodów 95% wszystkich odmian kulturowych naszej planety to społeczeństwa bazujące na podstawach ideologicznych trzech wczesnych religii monoteistycznych { judaizm, chrześcijaństwo, islam }

                    3. Wszystkie religie - w pierwszej kolejności - zawsze odnoszą się do trzech podstawowych dylematów podmiotów świadomych tzn. (a) seks, (b) tożsamość - czyli przynależność do grupy - czyli kim jestem ?, (c) oraz ciekawego pytania - skąd wziął się świat - skąd wziął się człowiek, co pociąga za sobą też pytania dotyczące - czym jest życie ? i świadomość ?

                    4. Wszystkie trzy w/w religie udzielają bardzo podobnych odpowiedzi na te pytania.

                    5. Jeśli chodzi o postawę wobec seksu (zwłaszcza postawę moralizatorów .. często fundamentalistów) to dalsza albo jakakolwiek poważna dyskusja będzie omijać ocenę stanu rzeczy jeśli nie przeczytamy wpierw podstawowej wytycznej chrześcijaństwa, dotyczącej tych spraw. Nie chcąc się narażać zbytnio .. pozostawiam czytelnikom aby szybko odgadli gdzie ta wytyczna jest dobitnie i najbardziej autorytatywnie zapisana. Łatwo znaleźć „w Internecie”. Tu wystarczy jeśli przypomnieć i podkreślić, że owa wytyczna jest bardzo "ostra", nieprzejednana, bezkompromisowa, nierealistyczna, niewykonalna. Toteż tutejsza kultura jest skazana na hipokryzyjność. Innymi słowy "kultura świata Zachodniego " nie potrafi się z ową wytyczną uporać od tamtych czasów sprzed 2000 lat do tej pory


                    . .. no i teraz dalej..

                    6. Fundamentalizmy dotyczące prokreacji stale powołują się na koncept "świętości życia". Rzeczywiście przepis na życie zawarty w genomie (DNA) każdej komórki jest czymś niesamowitym i niezwykle imponującym, można by rzec sprawia wrażenie "boskości".
                    Przepis na strukturę i funkcję organizmu człowieka jest jednak również cudowny w każdej komórce somatycznej, jak i w każdym plemniku i komórce jakowej. Jest on również cudowny w organizmach np. delfinów, które także "dochrapały się" samo - świadomości.

                    Fundamentalistyczne postawy wobec dylematów dotyczących prokreacji zakładają że "świętość" zapisu genetycznego zaczyna sie od momentu zapłodnienia i to jedynie od połączenia gamet osobników z gatunku Homo sapiens. Proste sformułowanie tego postulatu brzmi chyba następująco.: "Nie tykać tego co powstało w wyniku aktu seksualnego mężczyzny i kobiety" (bo to już nie ich..)”. Problem przenosi sie więc znowu w dziedzinę seksualności.

                    Owszem brakuje (w tym wywodzie) tu trochę .. jeszcze innych cytatów z Biblii w których jest mowa o "świętości życia biologicznego" (świętości zygoty).

                    Reasumując piszesz, że ..

                    > Uwazam, ze to, co nazywamy fundamentalizmem nie wynika jedynie z wlasnosci jednostki,
                    > ale jest reakcja na spoleczna presje i polityczna manipulacje.

                    > Nie, fundamentalizm to forma zniewolenia tego, ktory go wyznaje, a nie jego wybor
                    > czy nieprawidlowosc psychiczna wyrazajaca sie w braku sceptycyzmu.

                    Jednak owa "społeczna presja” powodująca fundamentalizm islamski i fundamentalizm w sprawach prokreacyjnych w Polsce zasadza się na wskazywanych wyżej zapisach dotyczących seksualności.

                    Zachodzi przy tym widoczny "gołym okiem" deficyt "doubting and scepticisem"(False Tagging ).

                    Dlaczegóż jednak zachodzi ów "deficyt zdrowego powątpiewania" - akurat w tak ważnej sprawie jak zapisy dotyczące wytycznych o naszej seksualności.

                    Moim zdaniem, przyczyna jest w dużej mierze biologiczna. Otóż statystycznie biorąc ..duża proporcja populacji to osoby odczuwające lęk, wstydliwość, niechęć w relacjach intymnych

                    ( są niezdolne do relacji intymnych) - argumenty, że tak jest zgromadził Eric Berne en.wikipedia.org/wiki/Eric_Berne w swojej słynnej książce "W co grają ludzie" en.wikipedia.org/wiki/Games_People_Play_(book)

                    ( Wymagana jest osobna długa dyskusja dlaczego tak jest ! ). Tym nie mniej osoby pochodzące z tej właśnie grupy ludzi - odwołują się do wspomnianych zapisów i próbują sterroryzować innych.

                    Próby terroryzowania są jednak nagminne. Dlatego bardzo ważne jest poszukiwanie narzędzi mentalnych, które mogą służyć do bronienia się. ~ Andrew Wader


                    • drowsyman Re: ad. "W co grają ludzie" 28.07.14, 19:09
                      andrew.wader napisał:

                      > Na świecie, na ogromnych obszarach jest wojna z powodu takich lub innych funda
                      > mentalizmów. Redaktor audycji „Fakty po faktach” pytała wczoraj j
                      > akiegoś eksperta „Czy grozi nam w Polsce wojna religijna”. Nawiasem
                      > mówiąc ów ekspert wyraził opinię, że w wielu krajach nasilone spory ideologicz
                      > ne wynikają stąd iż politycy nie mają już realnego wpływu na „poważne spr
                      > awy” więc włączają się w spory ideologiczne.

                      Troche jestem zaskoczony, bo myslalem, ze takie spory prowadza tylko w naszym kraju
                      politycy lub osoby publiczne. Reszta to olewa. Jak czytam komentarze pod artykulami
                      roznymi w tej gazecie, to komentujacy wydaja sie zwykle wykazywac wiecej rozsadku
                      od autorow artykulow. Wyczuwaja dosc dokladnie gre jaka prowadza media.

                      > 1. Z powodu działań mocarstw kolonialnych wyniszczono różne odmienne,
                      > alternatywne kultury

                      Zgadza sie, to jest cena cywilizacji swiata.

                      > [„Moralność Hawajczyków z europejskiego punktu widzenia była swobodna: se
                      > ks przedmałżeński był normą, mężczyźni mogli mieć kilka żon, a kobiety - kilku
                      > mężów. Tytuły i majątek dziedziczono w linii żeńskiej. Klany były połączone sko
                      > mplikowaną siecią więzów krwi i adopcji zwanej hanai: wiele dzieci ofiarowywano
                      > znaczniejszym od siebie, a dzieci owe stawały się nie tylko pełnoprawnymi czło
                      > nkami nowej rodziny, ale też często dziedzicami…]

                      Moralnosc ta jest bardzo pociagajaca, ale niestety nie moze byc stosowana w naszej
                      rzeczywistosci. Nie mozemy przenosic jednych elementow kultury, pozostawiajac inne
                      nie zmienione. To sa problemy adaptacji swiadomosci ludzkiej do danej kultury, a nie
                      jakies dekoracje wnetrz.

                      > 2. Z powyższego powodów 95% wszystkich odmian kulturowych naszej planety to spo
                      > łeczeństwa bazujące na podstawach ideologicznych trzech wczesnych religii mon
                      > oteistycznych { judaizm, chrześcijaństwo, islam }

                      Czy to zle? Nie tylko Ty bys wolal dawna moralnosc Hawajczykow, ja tez i chyba kazdy
                      prawdziwy mezczyzna.

                      > 3. Wszystkie religie - w pierwszej kolejności - zawsze odnoszą się do trzech
                      > podstawowych dylematów podmiotów świadomych tzn. (a) seks, (b) tożsamość - czyl
                      > i przynależność do grupy - czyli kim jestem ?, (c) oraz ciekawego pytania - ską
                      > d wziął się świat - skąd wziął się człowiek, co pociąga za sobą też pytania do
                      > tyczące - czym jest życie ? i świadomość ?
                      >
                      > 4. Wszystkie trzy w/w religie udzielają bardzo podobnych odpowiedzi na te pyta
                      > nia.

                      To chyba dobrze, ze sa ze soba zgodne. Nie ma wiec powodow do konflktow pomiedzy
                      tymi religiami.

                      > 5. Jeśli chodzi o postawę wobec seksu (zwłaszcza postawę moralizatorów .. częs
                      > to fundamentalistów) to dalsza albo jakakolwiek poważna dyskusja będzie omija
                      > ć ocenę stanu rzeczy jeśli nie przeczytamy wpierw podstawowej wytycznej chrześc
                      > ijaństwa, dotyczącej tych spraw.

                      A jaka jest ta wytyczna? Sprawdzilem w internecie i dostalem wytyczne Kongregacji
                      ds. Wychowania dotyczace ludzkiej milosci

                      "Płciowość określa mężczyznę i kobietę nie tylko w płaszczyźnie fizycznej, ale także psychicznej i duchowej, znacząc każde z nich odmiennym wyrazem. Taka różnorodność, związana z dopełnianiem się wzajemnym obu płci, w pełni odpowiada Bożemu zamysłowi, według powołania, do którego każdy jest wezwany.

                      "Genitalność", związana z prokreacją, jest, w płaszczyźnie fizycznej, najwyższym wyrazem tej wspólnoty miłości małżonków. W oderwaniu od tego kontekstu wzajemnego obdarowania, a więc rzeczywistości, jaką chrześcijanin przeżywa ze wsparciem i szczególnym ubogaceniem łaski Bożej, zatraca swe znaczenie, objawia egoizm jednostki i stanowi nieład moralny . "

                      A wiec wszystko jest w porzadku, o ile tylko nie bedzie odbiegac od kontekstu "wzajemnego
                      obdarowania".

                      >Nie chcąc się narażać zbytnio .. pozostawiam
                      > czytelnikom aby szybko odgadli gdzie ta wytyczna jest dobitnie i najbardziej
                      > autorytatywnie zapisana. Łatwo znaleźć „w Internecie”. Tu wystarc
                      > zy jeśli przypomnieć i podkreślić, że owa wytyczna jest bardzo "ostra", niep
                      > rzejednana, bezkompromisowa, nierealistyczna, niewykonalna. Toteż tutejsza kult
                      > ura jest skazana na hipokryzyjność. Innymi słowy "kultura świata Zachodniego "
                      > nie potrafi się z ową wytyczną uporać od tamtych czasów sprzed 2000 lat do tej
                      > pory

                      Gdzie jest ta nierealistycznosc i niewykonalnosc? Prosze zacytowac odpowiednia wytyczna.

                      > Fundamentalistyczne postawy wobec dylematów dotyczących prokreacji zakładają
                      > że "świętość" zapisu genetycznego zaczyna sie od momentu zapłodnienia i to jed
                      > ynie od połączenia gamet osobników z gatunku Homo sapiens. Proste sformułowanie
                      > tego postulatu brzmi chyba następująco.: "Nie tykać tego co powstało w wyniku
                      > aktu seksualnego mężczyzny i kobiety" (bo to już nie ich..)”. Problem pr
                      > zenosi sie więc znowu w dziedzinę seksualności.
                      >
                      > Owszem brakuje (w tym wywodzie) tu trochę .. jeszcze innych cytatów z Bibli
                      > i w których jest mowa o "świętości życia biologicznego" (świętości zygoty).

                      Wiara w Boga nie moze byc szopka, gdzie Bog pelni role jakiegos przebranego Sw. Mikolaja.
                      Swietosc poczetego zycia nie moze wiec w religii podlegac dyskusji, bo tam juz jest Bog.
                      Zygota to juz Bog.
                      Nie rozumiem dlaczego ludzie chca to zmieniac? Po co wierzacym sztuczny Bog?
                      No bo chyba niewierzacym to zwisa?

                      > Reasumując piszesz, że ..
                      >
                      > > Uwazam, ze to, co nazywamy fundamentalizmem nie wynika jedynie z wlasnosc
                      > i jednostki,
                      > > ale jest reakcja na spoleczna presje i polityczna manipulacje.
                      >
                      > > Nie, fundamentalizm to forma zniewolenia tego, ktory go wyznaje, a nie je
                      > go wybor
                      > > czy nieprawidlowosc psychiczna wyrazajaca sie w braku sceptycyzmu.
                      >
                      > Jednak owa "społeczna presja” powodująca fundamentalizm islamski i funda
                      > mentalizm w sprawach prokreacyjnych w Polsce zasadza się na wskazywanych wyżej
                      > zapisach dotyczących seksualności.

                      Nie rozumiem skad Ci przychodzi do glowy porownanie fundamentalizmu islamskiego
                      z katolickimi zasadami moralnymi dotyczacymi prokreacji.
                      Przeciez w naszym kraju nie kamieniuje sie niewierne kobiety czy obcina rece czy cos tam
                      za grzechy czystosci.
                      Dostaje sie tylko pokute odmowienia jakies litanii, lub w ogole mozna nie chodzic do
                      kosciola.
                      Dlaczego chcesz z ludzi wierzacych zrobic niewierzacych. Oni postepuja podobnie,
                      chcac Cie nawrocic, no i stad sa te przepychanki.

                      > Zachodzi przy tym widoczny "gołym okiem" deficyt "doubting and scepticisem"(Fal
                      > se Tagging ).
                      >
                      > Dlaczegóż jednak zachodzi ów "deficyt zdrowego powątpiewania" - akurat w tak w
                      > ażnej sprawie jak zapisy dotyczące wytycznych o naszej seksualności.

                      Zgadza sie. Seksualnosc jest wyznacznikiem zachowania sie czlowieka. Czlowiek nie tylko
                      ze jest seksualny, ale jest seksualnoscia. Swiadomosc pracuje na qualiach, a te sa seksualne
                      w calosci w pojeciu Junga, czyli wlaczajac w libido energie zycia.
                      Wiara w Boga jest wyrazem poszukiwania doskonalego obiektu wspolzycia plciowego.
                      Dowodza tego zapiski wielu swietych.
                      Dlatego masz racje, ze trzeba o tym mowic i dyskutowac te problemy, bo na tej drodze
                      mozemy oczekiwac powolnej zmiany w kierunku uwolnienia czlowieka z niepotrzebnych
                      pet moralnosci seksualnej krepujacej jego pelny rozwoj duchowy i emocjonalny.
                      • andrew.wader Re: Najwcześniejsza i autorytatywna "wytyczna" 29.07.14, 13:30
                        drowsyman napisał.:

                        > A jaka jest ta wytyczna? Sprawdzilem w internecie i dostalem wytyczne Kongregacji
                        > ds. Wychowania dotyczace ludzkiej milosci
                        >
                        > "Płciowość określa mężczyznę i kobietę nie tylko w płaszczyźnie fizycznej, ale
                        > także psychicznej i duchowej, znacząc każde z nich odmiennym wyrazem. Taka różn
                        > orodność, związana z dopełnianiem się wzajemnym obu płci, w pełni odpowiada Boż
                        > emu zamysłowi, według powołania, do którego każdy jest wezwany.
                        >
                        > "Genitalność", związana z prokreacją, jest, w płaszczyźnie fizycznej, najwyższy
                        > m wyrazem tej wspólnoty miłości małżonków. W oderwaniu od tego kontekstu wzajem
                        > nego obdarowania, a więc rzeczywistości, jaką chrześcijanin przeżywa ze wsparci
                        > em i szczególnym ubogaceniem łaski Bożej, zatraca swe znaczenie, objawia egoizm
                        > jednostki i stanowi nieład moralny . "
                        >
                        > A wiec wszystko jest w porzadku, o ile tylko nie bedzie odbiegac od kontekstu "
                        > wzajemnego obdarowania
                        ..................

                        Jesli rozpatrywalibyśmy wpływ i znaczenie jakiś zapatrywań przyrodniczych ( np. rozważań o ewolucji lub istocie życia) lub jakiejś teorii naukowej to należałoby uwzględnic rozwój tych zapatrywań na przestrzeni czasu.

                        Inaczy jest jeśli chodzi o doktrynę religijną. Z definicji doktryna ta pochodzi z objawienia. Należy więc sięgnąc do najwcześniejszej i najbardziej autorytatywnej wypowiedzi, najlepiej tej osoby która przekazała owe objawienie.

                        W zakresie "wytycznych " dotyczących seksualności chsześcijan trzeba więc zaglądnąć po prostu do tekstu Kazania na Górze ( pl.wikipedia.org/wiki/Kazanie_na_g%C3%B3rze ) . Tekst jest dostępny np pod

                        biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=248&werset=10#W10

                        Jesli chodzi o inne (niż seksualność) wpływy przesłania chrześcijańskiego, to przyczepił się do nich autor "Golgota Picnik". Gazeta Wyborcza wydrukowała pełny tekst tego "dramatu". Przeczytałem go uważnie.. Większość tego tekstu to bełkot.. Jest tam jednak jednka {zwarty, zrozumiały fragment} który dotyczy z kolei innej sprawy, a mianowicie eksponowania {cierpienia, prześladowań, walki } - co także jest dyskusją o wytycznej.
                        wyborcza.pl/1,75475,16232855,Co_mowi_Chrystus_w__Golgota_Picnic___Przeczytaj__zanim.html
                        Jest to jednak juz inne zagadnienie, jakkolwiek z podstawami fundamentalizmu też może miec związek.
                        • drowsyman Re: Najwcześniejsza i autorytatywna "wytyczna" 29.07.14, 21:07
                          andrew.wader napisał:

                          > Jesli rozpatrywalibyśmy wpływ i znaczenie jakiś zapatrywań przyrodniczych (
                          > np. rozważań o ewolucji lub istocie życia) lub jakiejś teorii naukowej to nal
                          > eżałoby uwzględnic rozwój tych zapatrywań na przestrzeni czasu.

                          Zgadza sie.

                          > Inaczej jest jeśli chodzi o doktrynę religijną. Z definicji doktryna ta pochodzi
                          > z objawienia. Należy więc sięgnąc do najwcześniejszej i najbardziej autoryt
                          > atywnej wypowiedzi, najlepiej tej osoby która przekazała owe objawienie.

                          Przykro mi, ze musze zakwestionowac Twoje kompetencje co do interpretacji objawien.
                          Ty powinienes siegac po doktryny koscielne i nauke kosciola, poniewaz nie jestes zdolny
                          wlasciwie ocenic samo objawienie, czy slowa pochodzace bezposrednio od Boga, a skierowane
                          do swoich uczniow. Po to jest Kosciol i jego nauka. One stanowia posrednictwo pomiedzy
                          Bogiem a czlowiekem.
                          Aby potrafic wlasciwie interpretowac objawienia trzeba spelniac bardzo wazny warunek.
                          Jest to warunek wiary dojrzalej. Dlatego interpretuja je ojcowie Kosciola i ludzie swieci
                          jak rowniez swietobliwi.

                          Twoje postepowanie nie jest "fair play". Wrzucasz na forum Nauka watek o przykazaniach
                          Bozych i ich interpretacji nazywajac to fundamentalizmem.
                          Czego oczekujesz? Bo chyba nie glebszej dyskusji na ten temat, skoro przeciez to jest forum
                          Nauka, a taka dyskusja z powodu tematu nie moze byc naukowa.
                          Ludzie mlodzi czytajac to dochodza do wniosku jak nierealna jest religia katolicka, a nawet
                          wiecej, jak okrutna, ze nalezy sie ja nazwac fundamentalizmem.
                          Czy tego chciales? Jak tak, to mozesz sobie pogratulowac.

                          > W zakresie "wytycznych " dotyczących seksualności chsześcijan trzeba więc zaglądnąć po prostu do tekstu Kazania na Górze

                          Nie !!! Trzeba zagladac do Nauki Kosciola i ja taka przytoczylem w poprzednim poscie,
                          a pochodzi ona od naszego Prymasa Tysiaclecia ks. kard. Stefana Wyszynskiego.
    • andrew.wader Re: Czy nazizm jest pewną formą fundamentalizmu? 24.07.14, 13:58
      Wczoraj na kanale Canal+ emitowano film pt.: "Lektor " w reżyserii Stephen Daltry , produkcji Niemcy/USA.

      pl.wikipedia.org/wiki/Lektor_(film)
      www.iplex.pl/filmy/lektor,1420
      www.filmweb.pl/film/Lektor-2008-439584#
      www.filmweb.pl/reviews/Po+jedenaste+-+nie+zapominaj-7586
      Ten świetny film jest przyczynkiem do rozważań nad tym, jak "zafunkcjonował" nazizm, ale też i przyczynkiem do problemu co może chronić przed nawrotem takich sytuacji wyróżniających się niewątliwie deficytem "doubt and scepticism" - vide { the False Tagging Theory, a neurobiological model of the belief and doubt process } ..

      Powstaje ciekawe pytanie teoretyczne czy nazizm był formą fundamentalizmu lub innymi słowy ...: czy realizatorzy poczynań nazistowskich byli fundamentalistami .. w zakresie określonych zapatrywań ? ~ Andrew Wader
      • al.1 Re: Czy nazizm jest pewną formą fundamentalizmu? 15.08.14, 13:48
        andrew.wader napisał:

        > Powstaje ciekawe pytanie teoretyczne czy nazizm był formą fundamentalizmu lub innymi
        > słowy ...: czy realizatorzy poczynań nazistowskich byli fundamentalistam i .. w zakresie
        > określonych zapatrywań ?

        Raczej nie, bo nazizm jest odmianą faszyzmu (narodowy socjalizm) głoszącego wyższość rasy aryjskiej. Natomiast fundamentalizm, szerzy rygorystyczne kanony religijne. Wspólnym mianownikiem są chyba tylko okrucieństwa.

        Nazizm
        Fundamentalizm
        • andrew.wader Re: Funtamentalizm - a faszyzm - jaka różnica? 16.08.14, 00:29
          al.1 napisał:

          > Raczej nie, bo nazizm jest odmianą faszyzmu (narodowy socjalizm) głoszącego
          > wyższość rasy aryjskiej. Natomiast fundamentalizm, szerzy rygorystyczne kanony
          > religijne. Wspólnym mianownikiem są chyba tylko okrucieństwa.

          Na „dnie psychiki”, ... co ma nawet odpowiednik strukturalny w budowie mózgu - tzn. w rdzeniu przedłużonym, w podwzgórzu (razem z przysadką) w układzie limbicznym zasadzają się podstawowe {„emocje” * } które dotyczą .: (a) seksu i (b) tożsamości.
          Nie wiem jak się to ma do niedawnej dyskusji dotyczącej tzw. qualiów i tzw. „wewnętrznego zmysłu świadomości” oraz owego artlektu który "patrzy" - > .. jest mną (odpowiada słowu „ja”) – jak chce tego Majka Monacka.

          Tym nie mniej warto zauważyć, że mamy dwie podstawowe {„doznania emocyjne”} - > seks i tożsamość.

          Negowanie ; - atak na „naturalność” pogodnego, powszechnego, przyjaznego seksualizmu prowadzi do {„fundamentalizmu religijnego”}.

          Dla mnie .. już celibat jest przejawem owego niepojętego {„fundamentalizmu religijnego” – no bo niby po co ? – co to komu daje – przecież to umniejsza możliwość kompetentnego porozumiewania się z normalnymi ludźmi}.

          Nie rozumie dlaczego całość tzw. „wartości” ( chyba m. inn. wartości chrześcijańskich) sprowadza się do niektórych tylko poglądów dotyczących zakresu „seksualno – prokreacyjnego” ( ..in vitro itd..) - tak jak by nie było ważniejszych spraw..
          .. ( np. takich jak „co z nami będzie” – wobec niezainteresowania - ośrodków opiniotwórczych .. np.. w Polsce .. wyznaczających zasady etyczne - wobec podważania idei demokracji – czyli podważania prawa obywateli do odwołania … samozwańczego samodzierżcy .. jak postuluje to np. ostatnio .. Orban na Węgrzech .. ) …

          Podejrzewam, że to podstawowe zatrzeciewienie .. niemal wszystkich religii pochodzących z „Bliskiego Wschodu” na temat {„seksu”} bierze się z pewnych zależności pomiędzy wpływami geofizycznymi ( PC3, rezonans Schumana) – w pasie szerokości geograficznych .:
          - > równik +- 10 stopni ( vide ..Izrael ..Irak .. Pakistan .. Afganistan ) - na owe podwzgórze i układ limbiczny.

          Pisałem o tym wielokrotnie i zawsze odwoływałem się wtedy do powieści pt. „Dune” Herberta, która dotyczy .. technologii .. ustanawiania pewnej religii.. na pewnej planecie .. [ pl.wikipedia.org/wiki/Diuna_(powie%C5%9B%C4%87) ] Jak na dzisiaj ( wobec wydarzeń na Ukrainie -> a w zasadzie wydarzeń w podświadomości Rosjan
          ( vide .. forum.gazeta.pl/forum/w,246650,152807000,152807000,_Rosja_zaszla_w_ciaze_Sorokin.html ) ważniejszy jest proces „identyfikacji tożsamości” – także istotny w .. Kalifacie Iraku i Lewantu ( to dotyczy już tez nas ..bo .. )

          Co się udało Hitlerowi, Goebelsowi i Himlerowi .. aby wmówić ..wpierw obywatelom Rzeszy ..ale i potem ze 2 lata później obywatelom Holandii (im ..w szczególności – bo oni tam ..mają.. ciekawą.. "płynność poglądów" .. a potem Francuzom, Norwegom.. hm. i np. .np. Węgrom i Słowakom, .. .że jest różnica pomiędzy { nami ..a tymi innymi – z gruntu złymi ludźmi .. których należy .. odróżnić.. potępić.. a potem wytępić ..}

          Co to znaczy być innym, w takim sensie że jestem lepszym ..że jesteśmy lepsi - > do tego stopnia aby tych.. innych nienawidzieć..

          No nie wiem ? Nienawidzę ..bo mi zagrażają ? Chyba raczej .. nienawidzę gdyż ..podejrzewam ..że jestem gorszy od nich ( że oni są lepsi ode mnie .. od nas ..)

          Zresztą.. to ma podstawy .. bo wg. poglądów Franka Herberta .. wyrażonych w jego powieści „Wydma” założyciele pewnej religii ..na pewnej planecie ..są .. zawsze ..( w sensie statystycznym.. w skali np. pewnej galaktyki na planetach .. na których implementowano kulturę) .. lepsi (bardziej sprawni) niż inni .. { pozostali .. gdyż w sensie kulturowym .. sa pierwsi .. a nie wtórni .. }

          Co się więc dziwić, że większość tzw. „społeczności” większości krajów Europejskich ..znowu wyraża coraz większa zawiść ..

          Faszyzm bierze się chyba z poczucia.. głęboko odczuwanej .. niższości.. Ale uwarunkowania neuro- psychologiczne i kulturowe owego „głębokiego odczuwania niższości” są nie do końca poznane.

          A jest to moim zdaniem .. zagadnienie ważnie, gdyż .. po mału Kalifat Iraku i Lewantu ..obejmie ziemie Słowian. ~ Andrew Wader
          • drowsyman Re: Funtamentalizm - a faszyzm - jaka różnica? 16.08.14, 02:14
            andrew.wader napisał:

            > Negowanie ; - atak na „naturalność” pogodnego, powszechnego, przyja
            > znego seksualizmu prowadzi do {„fundamentalizmu religijnego”}.

            No tak, ale to tak nie mozna powiedziec, bo to jest uproszczenie ktore rodzi
            nieporozumienia. Z fundametalizmu wynika negowanie seksualnosci, ale nie
            z religii. Katolicyzm nie jet fundamentalizmem religijnym.

            > Dla mnie .. już celibat jest przejawem owego niepojętego {„fundam
            > entalizmu religijnego” –

            Celibat jest po to, aby mozna bylo poswiecic caly swoj czas wiernym, a nie dzielic
            go z rodzina i wychowywaniem wlasnych dzieci. To jest sluzba, wyjazdy na misje itd.
            Ponadto chodzi o autorytet. Dogmat dziewictwa i niepokalanego poczecia jest w centrum
            tej religii. Stad musi byc celibat. To chyba jasne? inaczej trzeba zmieniac religie.

            > Nie rozumie dlaczego całość tzw. „wartości” ( chyba m. inn. wartośc
            > i chrześcijańskich) sprowadza się do niektórych tylko poglądów dotyczących zakr
            > esu „seksualno – prokreacyjnego”

            Bo cale zlo swiata bierze poczatek w seksualnosci.
            Wszystkie ludzkie namietnosci maja za podstawe zla prace swiadomosci seksualnej.
            • andrew.wader Re: Funtamentalizm - no więc wszystko jest jasne! 17.08.14, 14:33
              drowsyman napisał:
              > Ponadto chodzi o autorytet. Dogmat dziewictwa i niepokalanego poczecia jest w
              > centrum tej religii. Stad musi byc celibat. To chyba jasne? inaczej trzeba zmieniac
              > religie.
              ..
              > Bo cale zlo swiata bierze poczatek w seksualnosci. Wszystkie ludzkie namietnosci maja
              > za podstawe zla prace swiadomosci seksualnej

              Twoje wypowiedzi są bardzo pomocne. Czytelnik widzi jak na dłoni na ile przedstawione przyczyny fundamentalizmu są już określone i uświadamia sobie co w takich okolicznościach można zdziałać.
              • drowsyman Re: Funtamentalizm - no więc wszystko jest jasne! 17.08.14, 16:00
                andrew.wader napisał:

                > drowsyman napisał:
                > > Ponadto chodzi o autorytet. Dogmat dziewictwa i niepokalanego poczecia je
                > st w
                > > centrum tej religii. Stad musi byc celibat. To chyba jasne? inaczej trze
                > ba zmieniac
                > > religie.
                > ..
                > > Bo cale zlo swiata bierze poczatek w seksualnosci. Wszystkie ludzkie nam
                > ietnosci maja
                > > za podstawe zla prace swiadomosci seksualnej
                >
                > Twoje wypowiedzi są bardzo pomocne. Czytelnik widzi jak na dłoni na ile przeds
                > tawione przyczyny fundamentalizmu są już określone i uświadamia sobie co w taki
                > ch okolicznościach można zdziałać.

                Ja nie pisze niczego, co nie moglbys uslyszec od zwyklego, inteligentnego ksiedza.
                Dziwi mnie, ze to dla Ciebie jest czyms nowym. Zyjesz w kraju gdzie ta religia jest
                masowa. Media prowadza dziwna gre. Nie tlumacza ludziom, ze religia jest religia
                i ma swoje zasady, ktore nazywa dogmatami. Nie mozna wiec wymagac od niej
                aby zmieniala swe dogmaty, bo to nie jest logiczne. Przestala by byc religia,
                a stala by sie jak to zwykle w takich razach bywa wlasnie fundamentalizmem.
                Fundamentalizm religijny to wypaczone dogmaty religijne. Wypaczenie ich moze
                isc w rozna strone. Moga przyzwalac na swobode seksualna, lub moga za takie
                zachowania karac surowo.
                Dlatego uwazam ze religia jest potrzebna ludziom i to trzeba mowic i nie bac sie tego.
                Potrzebna jest tez jej niezaleznosc od swieckich form zycia i autonomicznosc.
                Dobrym przykladem panstwa, ktore wlasciwie ustala te relacje sa Stany Zjednoczone.
                W tym kraju wyznawcy wielu religii jak i niewierzacy czuja sie pod tym wzgledem dobrze.
    • andrew.wader Mariam-al-Mansouri,Raptory F-22 i układ limbiczny 29.09.14, 21:27
      Jako wstęp do niniejszych wywodów proponuję zajrzeć wpierw na stronę
      wyborcza.pl/1,75477,16706959,Komorowski__Nie_poblazac_agresorom_.html na której możemy spojrzeć na zdjęcie pięknej, cytuję - „Mariam al-Mansouri, pierwszej kobiety pilotującej myśliwiec w armii Zjednoczonych Emiratów Arabskich. - Wczoraj ujawniono, że brała udział w nalotach na pozycje Państwa Islamskiego na początku tygodnia” .

      oraz na stronę .:
      turystyka.wp.pl/kat,1036543,title,Chaos-w-samolocie-Stali-w-przejsciu-podczas-11-godzinnego-lotu,wid,16918443,wiadomosc.html

      Dlaczego także na ta stronę .. to się chyba wyjaśni .. w trakcie lektury niniejszego wpisu.
      Otóż , jestem coraz bardziej zdziwiony, że współcześni młodzi intelektualiści i naukowcy nie próbują jakoś zrozumieć i sformułować wyjaśnienia dla obserwowanego przez nas wszystkich nieprzyjemnego, groźnego, globalnego fenomenu.

      Chodzi o ponowne podjęcie mordów w imię Boga. Mam na myśli owe Państwo Islamskie. Jak wiadomo do jego bojowników dołączają setki obywateli z Wielkiej Brytanii, Francji a nawet USA. Oczywiście owi { Francuzi, Anglicy, Amerykanie } dołączający do bojowników kalifatu są w 90% obywatelami tych krajów, jakkolwiek zapewne pochodzą oni z „Pakistanu, Algierii lub Liberii”.

      Jaki problem jednak proponuję dzisiaj ( ..w istocie ponownie..) przedstawić pod dyskusję ?

      Otóż u początków naszej kultury na naszej planecie tkwią trzy religie monoteistyczne z czwartym „dodatkiem wschodnim”, np. pod postacią hinduizmu i szintoizmu.

      Co najmniej od około 20 lat (o ile nie od wieków) wyznawcy jednej z tych trzech religii monoteistycznych ogłaszają, że zaczynają ponownie mordować w imię Allaha !

      Zachodzi więc pytanie do.: {neuroscientystów, psychologów, psychiatrów, etyków cywilnych (czyli filozofów), duchownych katolickich, duchownych chrześcijańskich (łącznie z kościołami typowymi dla USA, m.inn. do kościoła Christian Science ( vide popularny dziennik Christian Science Monitor - www.csmonitor.com/ ), a także do studentów i wykładowców socjologii, psychologii i politologii w Polsce } - > co to jest ? co się dzieje ?

      Stawiam pytanie kto i gdzie ( w jakim czasopiśmie naukowym lub innym źródle przekazywania koncepcji intelektualnych ) ma się wypowiedzieć na temat uzasadnień filozoficznych i prawnych i/lub powodów podejmowania - ostatnio w cyklu 2 – 3 lat niejako na nowo ( po
      Al -Kaidzie i jej różnych odłamach ).

      Pytam o to uczestników niniejszego forum, jako że niestety nie znam „lepszego forum” - > jakie jest wytłumaczenie fenomenu i jakie są rady - > „co z tym zrobić”.

      Być może dla czytelników dzienników, słuchaczy wiadomości nadawanych w TV i treści pojawiających się w portalach Internetowych typu „news” (np. WP, Interia, Onet) podnoszony tu problem wydaje się być banalny (jako.. że tak to już jest - na świecie i w życiu.. za wszystkim kryją się interesy, walka o dostęp do ropy naftowej ...itp.. itp. ..i inne podobne bzdury).

      Uparcie stawiam jednak pytanie - to jest pytanie do nauki (szerzej .. do ludzi myślących). Jacyś socjolodzy, psycholodzy, psychiatrzy, „neuroscientyści” powinni spróbować odpowiedzieć na to pytanie.. to znaczy na pytania ..”dlaczego tak się dzieje?” Gdzie jest
      błąd ? w zakresie funkcjonowania osobowości ludzi w w/w regionach świata, albo jakie są uwarunkowania takich stereotypów zachowania ( to chyba „siedzi" gdzieś w układzie limbicznym i podwzgórzu ???)

      Tak nie powinno być w nieskończoność, że jedyny sposób na „takie zagrania” jakie wyczynia tzw. Państwo Islamskie” (wcześniej Alkaida, fundamentaliści w Pakistanie i Afganistanie) to bombardowania - ostatnio także przy użyciu najnowocześniejszych samolotów F22 – Raptorów [ pl.wikipedia.org/wiki/Lockheed_F-22_Raptor ]

      wiadomosci.onet.pl/swiat/zbrojna-operacja-przeciwko-isis-mysliwce-f-22-raptor-po-raz-pierwszy-na-polu-walki/z4m67 Jak czytamy jeden F22 kosztuje ok. 170 milionów $

      A, istota problemu nie ma jednak charakteru militarnego !!! Problem jest z zakresu
      { ideologiczno – poznawczego } Trzeba znaleźć receptę, antidotum ,” zaklęcia”, porzekadła, które jeśli byłyby skutecznie rozpowszechniane w w/w regionach np. przez stacje Al. Dzazira
      en.wikipedia.org/wiki/Al_Jazeera albo jakiś innych, bardziej neutralnych stacji (może trzeba je uruchomić !!! ).

      Proponuję aby zgłaszać wnioski, przyczynki do takiego { kompleksowego przesłania }.

      Ze swojej strony zaproponowałem już „pewien przyczynek do czegoś takiego” w swojej „prywatnej grupie dyskusyjnej” pod
      forum.gazeta.pl/forum/w,246650,152022073,153493794,Re_Dziesiec_zaklec_operacyjnych_.html - jakkolwiek zdaję sobie sprawę, że tu chodzi chyba o cos innego. Chyba należałoby raczej sformułować celne stwierdzenia { kompromitujące podświadome motywy przyłączania się do dzihadystów }

      Trudność chyba jednak polega na tym, że ośmieszenie ludzi skłonnych aby przyłączać się do małej grupy dzihadystów musiałoby dotyczyć - > ich marnego mniemania o sobie, jakiejś głębokiej, patologicznej wstydliwości, marnych relacji erotycznych i minusowej wartości wektora wyznaczającego sens życia.. Hasła musiałyby być „obrazoburcze” nie tylko dla dzihadystów, ale i dla wszystkich czytelników. To właśnie, wg. mnie „blokuje” znalezienie „miękkiego” (koncepcyjnego) rozwiązania. To sprawia, że jak na razie można jedynie kontynuować bombardowania – najlepiej przy pomocy Raptorów – F22. ~ Andrew Wader





      • drowsyman Re: Mariam-al-Mansouri,Raptory F-22 i układ limbi 30.09.14, 16:07
        andrew.wader napisał:

        > Zachodzi więc pytanie do.: {neuroscientystów, psychologów, psychiatrów, etyków cywilnych (czyli filozofów), duchownych katolickich, duchownych chrześcijańskich (łącznie z kościołami typowymi dla USA, m.inn. do kościoła Christian Science ( vide popularny dziennik Christian Science Monitor - www.csmonitor.com/ ), a także do studentów i wykładowców socjologii, psychologii i politologii w Polsce } - > co to jest ? co się dzieje ?

        Obawiam sie, ze to nie sa wlasciwi adresaci tego Twojego problemu.

        > Stawiam pytanie kto i gdzie ( w jakim czasopiśmie naukowym lub innym źródle prz
        > ekazywania koncepcji intelektualnych ) ma się wypowiedzieć na temat uzasadnień
        > filozoficznych i prawnych i/lub powodów podejmowania - ostatnio w cyklu 2 
        > 211; 3 lat niejako na nowo ( po
        > Al -Kaidzie i jej różnych odłamach ).

        W zadnym czasopismie naukowym, bo to nie jest problem naukowy.

        > Być może dla czytelników dzienników, słuchaczy wiadomości nadawanych w TV i tr
        > eści pojawiających się w portalach Internetowych typu „news” (np.
        > WP, Interia, Onet) podnoszony tu problem wydaje się być banalny (jako.. że tak
        > to już jest - na świecie i w życiu.. za wszystkim kryją się interesy, walka o
        > dostęp do ropy naftowej ...itp.. itp. ..i inne podobne bzdury).

        To nie jest problem banalny.

        > Uparcie stawiam jednak pytanie - to jest pytanie do nauki (szerzej .. do ludz
        > i myślących). Jacyś socjolodzy, psycholodzy, psychiatrzy, „neuroscientyś
        > ci” powinni spróbować odpowiedzieć na to pytanie.. to znaczy na pytania .
        > .”dlaczego tak się dzieje?” Gdzie jest
        > błąd ? w zakresie funkcjonowania osobowości ludzi w w/w regionach świata, albo
        > jakie są uwarunkowania takich stereotypów zachowania ( to chyba „siedzi"
        > gdzieś w układzie limbicznym i podwzgórzu ???)

        Na pewno uklad limbiczny i podwzgorze ma z tym zwiazek.
        Andrew, kiedy Ty zejdziesz na ziemie?
        • andrew.wader Re:Nie pije, bo Islam mu zabrania, w związku z tym 08.10.14, 15:12
          drowsyman (po fragmencie mojego tekstu >> ) napisał.:
          > > Stawiam pytanie kto i gdzie ( w jakim czasopiśmie naukowym lub innym źród
          >> le przekazywania koncepcji intelektualnych ) ma się wypowiedzieć na temat uzasa
          >> dnień filozoficznych i prawnych i/lub powodów podejmowania

          >W zadnym czasopismie naukowym, bo to nie jest problem naukowy.

          Już wykazałem, że jest to problem naukowy !!! Przypominam że opublikowano m.inn. pracę.:

          Authoritarianism, religious fundamentalism, and the human prefrontal cortex
          (autorzy.: Erik Asp, Kanchna Ramchandran and Daniel Tranel)
          Neuropsychology. Jul 2012; 26(4): 414–421.

          dostępną pod.:

          www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3389201/
          Jakkolwiek .. zagadnienie jest na pewno interdyscyplinarne. Prócz uwarunkowań neuro -psychologicznych mamy uwarunkowania bytowo - społeczne. Odzywam się dzisiaj ponownie, gdyz uważam że uwagi prof. Janusza Daneckiego są cenne i celne

          vide pod.: wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Prof-Janusz-Danecki-o-dzihadzie-ekstremisci-nie-maja-szans-w-tym-swiecie,wid,16937873,wiadomosc.html?ticaid=11395c

          Pisze on tam.: [".. Ekstremiści zajmują kolejne terytoria, mordują nie-muzułmanów. Czy dżihad dotrze również do Europy, a islam ma szansę zastąpić w Polsce chrześcijaństwo? - Pod warunkiem, że spadnie nasz poziom cywilizacyjny i będziemy zarabiali dziesięciokrotnie mniej niż muzułmanie. Jeżeli jesteśmy rozwinięci, mamy wyższy poziom życia, odchodzimy od religii, bo mamy inne sprawy. A muzułmanie nie mają nic. Chłop ma kawałek pola, a bezrobotny co ma do roboty? Nie pije, bo islam mu zabrania, w związku z tym siedzi w domu, rozmyśla i jest gotów na wpływy różnych ekstremistów - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Janusz Danecki, arabista z Uniwersytetu Warszawskiego. .."]

          Sądzę, że warto uzupełnić, że islam owemu "chłopu" zabrania jeszcze wiele innych rzeczy.

          Tak więc ochota do rzucenia się w wir walki ( właściwie z kimkolwiek i czymkolwiek ) staje się bardziej zrozumiała. ~ Andrew Wader



          • drowsyman Re:Nie pije, bo Islam mu zabrania, w związku z ty 08.10.14, 18:04
            andrew.wader napisał:

            > Jakkolwiek .. zagadnienie jest na pewno interdyscyplinarne. Prócz uwarunkowań
            > neuro -psychologicznych mamy uwarunkowania bytowo - społeczne.

            Nie oprocz, ale to wlasnie te uwarunkowania bytowo-spoleczne tworza uwarunkowania
            neuro-psychologiczne.
            Jak bezrobotnemu nie wolno pic ani chodzic na dziewczynki to mu sie woly kreca w glowie.
            Nauka to wie, a wiec nie jest to problem naukowy.
            Problem polega na tym, by nie musial chciec pic i myslec o odkrytych bialoglowach.
            Jedno i drugie zalezy od warunkow bytowo-spolecznych, a te moga zmieniac tylko
            dzialania polityczne, a wiec militarne.
            Najpierw trzeba odstrzelic tych co juz sa terrorystami, po czym stworzyc odpowiednia
            sytuacje poltyczno-gospodarcza, czyli zaprowadzic demokracje.
            To robily dotad USA i byly ostro za to krytykowane. Trudno jest kazac komus wykonywac
            taka robote charytatywnie. Amerykanski styl zycia jest sprawdzony i ma duza elastycznosc.
            Nadaje sie wiec do tego doskonale, ale zeby to realizowac trzeba tam wejsc i zakladac
            swoje fabryki i instytucje. Wtedy tzw. filozofowie swiata, ktorych najwiecej w Europie,
            a szczegolnie w Polsce powiedza, ze to imperializm.
            No to teraz Amerka robi tyle co robi i dlatego nie ma efektow. Ci wczesniej wystrzelali
            za malo i przyszli nowi naprawiacze swiata ktorzy zaczynaja filozofowac i taki jest tego
            rezultat.
    • andrew.wader Restrykcyjny system tabu a płaty przedczołowe 12.10.14, 17:21
      Przerażające wydarzenia na styku Iraku, Syrii i Turcji tam gdzie rządzi teraz tzw. Państwo Islamskie zachodzą nadal.. Przedziwne zachowania dżihadystów są uzupełniane przez niepojęte zachowania obywateli krajów europejskich. Jeśli ktoś z Państwa nie zauważył to zwracam uwagę na relacje zawarte pod:

      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Kobiety-z-Europy-porzucaja-swoje-domy-i-jada-na-dzihad,wid,16951661,wiadomosc.html

      wiadomosci.wp.pl/kat,139954,title,Francja-nas-upokorzyla-islam-przywrocil-poczucie-godnosci,wid,16949748,wiadomosc.html

      Treści zawarte w niniejszym wątku dyskutowałem wczoraj ze „studentami medycznymi”, uczestnikami studiów pomostowych, w przedziale wieku 35 – 50.

      Referowałem cytowaną wcześniej pracę.: Authoritarianism, religious fundamentalism, and the human prefrontal cortex (autorzy.: Erik Asp, Kanchna Ramchandran and Daniel Tranel)
      Neuropsychology. Jul 2012; 26(4): 414–421.

      dostępną pod.: www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3389201/

      I inną - dla uzupełnienia dostępną pod .:
      Chuanpeng Hu and Xiaoming Jiang.: An emotion regulation role of ventromedial prefrontal cortex in moral judgment. Front. Hum. Neurosci. | doi: 10.3389/fnhum.2014.00873
      journal.frontiersin.org/Journal/10.3389/Fnhum.2014.00873/full

      Jak postulowałem już wcześniej, zebrano więc już dużo argumentów przemawiających za tym że u wielu osób z ekstremalną postawą fundamentalistyczną -„coś jest nie porządku” z funkcją płatów przedczołowych. Druga z przytaczanych tu prac przemawia za tym, że płaty przedczołowe odgrywają znaczną rolę w podejmowaniu decyzji etyczno – moralnych.

      W dyskusji oczywiście pojawił się problem.. No dobrze ale dlaczego miałoby być tak, że tak liczne osoby z w/w rejonie świata miałyby mieć uszkodzone płaty przedczołowe?


      W czasie dyskusji zwróciliśmy uwagę na przytoczone wyżej zdanie [„…Nie pije, bo islam mu zabrania, w związku z tym siedzi w domu, rozmyśla i jest gotów na wpływy różnych ekstremistów - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Janusz Danecki, arabista z Uniwersytetu Warszawskiego. .."]

      Powyliczaliśmy następnie wszystko co było nam wiadome na temat „limitowania myślenia” przez Islam ( rozwinięty system tabu .. liczne zakazy .. na konkretne treści myślowe ).

      Pewna studentka wypowiedziała w tym momencie uwagę.. że może jest tak, że owe narzucone już przed wiekami i od wieków utrzymywane restrykcje („embargo”) na pewne treści myślowe .. doprowadzają ..do zmian w płatach przedczołowych.. i że być może są one nawet przenoszone już z pokolenia na pokolenie


      To jest cenne spostrzeżenie.. Wtedy .. False Tagging Theory .. dane o “prefrontal cortex impairments” domykałyby się ..

      Oczywiście trzeba by teraz umieć opisać istotę zmian procesów kognicyjnych w warunkach “znacznych i intensywnych zakazów “ - no ale zagadnienie systemów tabu jest chyba dla psychologów problemem znanym. Potem trzeba by umieć zaproponować teorię, jak takie „przyblokowane myślenie” ( co rusz ..to stop) może wpływać na strukturę płatów przedczołowych.

      Wydaje mi się, że spostrzeżeniu owej studentki jest warte zastanowienia i dopracowania teoretycznego. Potem można by zaproponować sposoby na próby eksperymentalnych (demograficznych) uzasadnień. Oczywiście przedsięwzięcie takie jest interdyscyplinarne. Na początek jest potrzebny krótki, zwarty, zborny opis tego co Islam „ostro” narzuca i blokuje. ~ Andrew Wader
      • drowsyman Re: Restrykcyjny system tabu a płaty przedczołowe 12.10.14, 17:32
        andrew.wader napisał:

        > Wydaje mi się, że spostrzeżeniu owej studentki jest warte zastanowienia i dopr
        > acowania teoretycznego.

        To spostrzezenie prowadzi do nazizmu.
        • andrew.wader Re: Przedstaw przebieg Twojego wnioskowania ! 13.10.14, 12:38
          drowsyman napisał:

          >To spostrzezenie prowadzi do nazizmu.

          W jaki to niby sposób ? Ponownie gołosłowne stwierdzenie ! Przedstaw proszę ( o ile potrafisz ) przebieg Twojego wnioskowania, które doprowadził Cię do takiego wniosku. Ja nie widzę "przejścia".

          Jeszcze raz .. teza jest taka .: { Restrykcyjny system tabu, podtrzymywany przez wieki być może prowadzi do takich zmian strukturalnych i funkcjonalnych w płatach przedczołowych, iż powstające tam zmiany przyczyniają się do nasilania postawy autorytarnej i fundamentalistycznej }

          To jest forum "nauka". Uprawianie nauki jest żmudne, pracochłonne i czasochłonne. W Twojej ewentualnej wypowiedzi uwzględnij więc proszę dane jakie znajdziesz w następujących pozycjach piśmiennictwa.:

          Anderson, S.W., Barrash, J., Bechara, A., and Tranel, D. (2006). Impairments of emotion and real-world complex behavior following childhood- or adult-onset damage to ventromedial prefrontal cortex. J.Int. Neuropsychol. Soc. 12, 224-235. doi: 10.1017/S1355617706060346

          Greene, J.D. (2007). Why are VMPFC patients more utilitarian? A dual-process theory of moral judgment explains. Trends. Cogn, Sci. 11, 322-323. doi: 10.1016/j.tics.2007.06.004

          Greene, J.D., Nystrom, L.E., Engell, A.D., Darley, J.M., and Cohen, J.D. (2004). The Neural Bases of Cognitive Conflict and Control in Moral Judgment. Neuron 44, 389-400. doi: 10.1016/j.neuron.2004.09.027

          Greene, J.D., Sommerville, R.B., Nystrom, L.E., Darley, J.M., and Cohen, J.D. (2001). An fMRI Investigation of Emotional Engagement in Moral Judgment. science 293, 2105-2108. doi: 10.1126/science.1062872

          Koenigs, M., and Tranel, D. (2007). Irrational Economic Decision-Making after Ventromedial Prefrontal Damage: Evidence from the Ultimatum Game. J. Neurosci. 27, 951-956. doi:10 10.1523/JNEUROSCI.4606-06.2007

          Koenigs, M., Young, L., Adolphs, R., Tranel, D., Cushman, F., Hauser, M., and Damasio, A. (2007). Damage to the prefrontal cortex increases utilitarian moral judgements. Nature 446, 908-911. doi: 10.1038/nature05631

          Moll, J., and De Oliveira-Souza, R. (2007). Moral judgments, emotions and the utilitarian brain. Trends. Cogn, Sci. 11, 319-321. doi: 10.1016/j.tics.2007.06.001

          Moll, J., De Oliveira-Souza, R., Bramati, I.E., and Grafman, J. (2002). Functional Networks in Emotional Moral and Nonmoral Social Judgments. NeuroImage 16, 696-703. doi: 10.1006/nimg.2002.1118

          Moretto, G., Làdavas, E., Mattioli, F., and Di Pellegrino, G. (2010). A Psychophysiological Investigation of Moral Judgment after Ventromedial Prefrontal Damage. Journal of Cognitive Neuroscience 22, 1888-1899. doi: 10.1162/jocn.2009.21367

          Roy, M., Shohamy, D., and Wager, T.D. (2012). Ventromedial prefrontal-subcortical systems and the generation of affective meaning. Trends. Cogn, Sci. 16, 147-156. doi: 10.1016/j.tics.2012.01.005

          Shenhav, A., and Greene, J.D. (2014). Integrative Moral Judgment: Dissociating the Roles of the Amygdala and Ventromedial Prefrontal Cortex. J. Neurosci. 34, 4741-4749. doi: 10.1523/JNEUROSCI.3390-13.2014
          ~ Andrew Wader


          • drowsyman Re: Przedstaw przebieg Twojego wnioskowania ! 13.10.14, 15:36
            andrew.wader napisał:

            > drowsyman napisał:
            >
            > >To spostrzezenie prowadzi do nazizmu.
            >
            > W jaki to niby sposób ? Ponownie gołosłowne stwierdzenie ! Przedstaw proszę ( o
            > ile potrafisz ) przebieg Twojego wnioskowania, które doprowadził Cię do takie
            > go wniosku. Ja nie widzę "przejścia".
            >
            > Jeszcze raz .. teza jest taka .: { Restrykcyjny system tabu, podtrzymywany prze
            > z wieki być może prowadzi do takich zmian strukturalnych i funkcjonalnych w pła
            > tach przedczołowych, iż powstające tam zmiany przyczyniają się do nasilania p
            > ostawy autorytarnej i fundamentalistycznej }

            Ja odnioslem sie do troche innego stwierdzenia :

            "że może jest tak, że owe narzucone już przed wiekami i od wieków utrzymywane restrykcje („embargo”) na pewne treści myślowe .. doprowadzają ..do zmian w płatach przedczołowych.. i że być może są one nawet przenoszone już z pokolenia na pokolenie"

            I moja obawa wynikala z tego, co tam jest napisane tlustym drukiem.
            Po to, aby tak stwierdzic nie potrzeba analizy zadnych zrodel. To jest dosyc prosty wniosek.
            W oparciu o takie przekonanie mozna miec uzasadnienie do dzielenia ludzi na pewne kategorie,
            zalezne od nacji do jakiej naleza.
            Nie musimy szukac daleko. W naszym polskim spoleczenstwie dalej jest dosyc silna niechec
            do Zydow, traktowanie Romow czy Murzynow jako ludzi drugiej kategorii.
            Nazisci mysleli bardzo podobnie.
            • drowsyman Mechanizm psychologiczny nazizmu 13.10.14, 16:03
              "Nazizm (narodowy socjalizm, hitleryzm) - ruch polityczny od 1919 roku, pojawiał się i rozwinął jako protest przeciwko potraktowaniu Niemiec po klęsce w I wojnie światowej. Od 1933 roku - data przejęcia władzy w Niemczech przez Adolfa Hitlera - system państwowy w III Rzeszy Niemieckiej."

              Do zludzenia przypomina to nasza sytuacje.
              Zagrozeni przez terrorystow, w obliczu poniesionych strat tworzymy ideologie w ktorej nie ma
              miejsca nie tylko dla nich, ale i dla ich rodzin i narodu oraz religii z ktorej sie wywodza.
              Dlatego uzylem akurat slowa "nazizm".
              • andrew.wader Re: Wyśmiewane "multi-kulti" 26.10.14, 15:37
                Masz trochę racji .: Jadąc samochodem – na dalekiej trasie - w czwartek wieczorem
                ( 23.10.2014 ) wysłuchałem audycji z cyklu „Klub Trójki” [ www.polskieradio.pl/9/Audycja/7422 ].

                Prowadzący audycję dziennikarz rozmawiał z dwoma osobami (kobieta i mężczyzna) – bardzo kompetentnymi arabistami.

                Na początku audycji mówili o sytuacji głównie w Niemczech .. ale i też we Francji w Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że na ulicach wielu niemieckich miast toczy się (nieco mniej intensywna) wojna analogiczna do tej jaka zachodzi z tzw. Państwem Islamskim. Wśród 5 milionów muzułmanów żyjących w Niemczech są też Kurdowie, Jazydzi no i Salafici ( o poglądach zbliżonych do dzihadystów ).

                Może będzie postcast tej wartościowej audycji, ale w największym skrócie.:

                Nawet w trzecim pokoleniu – u większości - Turków żyjących w Niemczech .. ich umiejętności w zakresie języka niemieckiego są marne. Są to ludzie najczęściej źle wykształceni, bezrobotni lub wykonujący najgorsze prace. Czują się upokorzeni i są podatni na proste idee, sugerujące możliwość "odegrania się". Jednocześnie rządy Niemiec i Francji i Wielkiej Brytanii nie robią niemal nic aby zapobiegać tzw. „gettoizacji” tych grup ludności.

                Podobno trzy wypowiedzi z lat 2009 – 2010 .: Sarkozego, Merkel ..i .. o klęsce programu „Multi-kulti” przyczyniły się walnie do zaprzestania prób integrowania muzułmanów

                Biorący udział w audycji arabista.. powiedział, że naśmiewanie się z tzw. „Multi-kulti”..jest przejawem bezmyślności. Stwierdził, że nie ma alternatywy do przeprowadzania integrowania się muzułmanów z narodami UE.

                Powiedział dobitnie.. że jedyną alternatywą.. jest w końcu .. powtórka z holokaustu .. tylko nie wiadomo .. w którą stronę..

                Co roku do UE przenika ok. 300 000 muzułmanów i jest to proces nasilający się. Jaśnie oświecone władze w Brukseli nie mają pomysłu ani żadnego programu „co z tym zrobić..” Wolą zajmować się owymi 10% - tami całkowitej emisji CO2 ~ Andrew Wader

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka