9rgkh
04.01.15, 05:46
Może mało na temat forum (religia) ale jednak po stronie wiary a więc jednak związek jest.
W zależności od stężenia preparaty homeopatyczne mogą nie zawierać ani jednej cząsteczki substancji aktywnej[24], a efekty lecznicze takich środków (poza efektem placebo) byłyby sprzeczne z podstawowymi prawami fizyki[6][25]. Współcześni homeopaci wierzą w pamięć wody, co ma powodować trwałe zmiany roztworu, w którym była rozpuszczana dana substancja. Nie ma jednak zweryfikowanych obserwacji ani praw natury potwierdzających to zjawisko[25][26]. Powyższe fakty oraz stosowanie w homeopatii leków, które nie zawierają aktywnych składników farmakologicznych, są powodem tego, że homeopatię uznaje się też za pseudonaukę lub szarlatanerię[27][28][29][30][31], a nawet określa mianem „okrutnego oszustwa”[32].
I tu widać jak na dłoni szkodliwość wiary. Wierzącymi cynicznie się manipuluje. Po co? Dla pieniędzy. Najpierw wielkie koncerny z "naukowcami" przygotowującymi te śmieszne preparaty, potem aptekarze zarabiający na handlu (żadna apteka nie zrezygnuje z takiej szansy, choć może pracujący tam ludzie mają wątpliwości co do skuteczności działania) ale też jest całkiem sporo lekarzy, którzy takie specyfiki zalecają chorym. No bo przecież czysta woda zaszkodzić nie może a efekt placebo zdarza się.
Wiara, nieuczciwość, etyka, zysk... i wyrok sądu.
Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił we wtorek karę 50 tys. zł, jaką Urząd Ochrony Konkurencji nałożył w 2011 roku na Naczelną Izbę Lekarską za to, że zniechęca do homeopatii i grozi postępowaniem dyscyplinarnym lekarzom, którzy przepisują leki homeopatyczne.
Dlaczego Naczelnej Izbie Lekarskiej nie podoba się homeopatia? Z tego samego powodu, dla którego odrzuca ona bioenergoterapię, urynoterapię, radiestezję czy praktyki szamańskie. Nie ma żadnych wiarygodnych dowodów na skuteczność tych metod leczenia, a kodeks etyki lekarskiej wyraźnie zakazuje posługiwania się metodami uznanymi przez naukę za bezwartościowe lub niezweryfikowanymi naukowo.
Z kolei UOKiK uważa, że takie stanowisko samorządu lekarskiego prowadzi do tego, że lekarze nie będą przepisywać środków homeopatycznych, co ograniczy ich sprzedaż i naruszy konkurencję na rynku legalnie dostępnych w Polsce produktów leczniczych. I dlatego nałożył karę.
Sąd jednak uznał racje Naczelnej Izby Lekarskiej. W uzasadnieniu zaznaczył, iż działa ona w interesie ogółu pacjentów, którzy mają prawo do leczenia zgodne z aktualną wiedzą i zasadami sztuki medycznej. Tymczasem decyzja UOKiK - jak wielokrotnie podkreślał sąd - nie została wydana w interesie publicznym, lecz w interesie producentów leków homeopatycznych.
(...)
Do serca powinny wziąć go sobie władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, uczelni z wielkimi tradycjami, która w zeszłym roku na wiosnę uroczyście otworzyła studia podyplomowe z homeopatii dla lekarzy i farmaceutów.
To zdumiewające wydarzenie zwyciężyło w moim prywatnym rankingu na naukową bzdurę roku 2014.
Rektor uniwersytetu medycznego bronił się wtedy przed krytyką (m.in. ze strony Naczelnej Izby Lekarskiej) oświadczając, że autorytet Uniwersytetu buduje się m.in. poprzez otwartość na myśli i poglądy oraz zapewnienie dyskusji we wszystkich obszarach będących przedmiotem zainteresowania przedstawicieli środowiska medycznego, farmaceutycznego i nauk o zdrowiu. Wskazywał, że homeopatii nauczają także wyższe uczelnie we Francji, Niemczech, w Austrii.
(...)
A czy w religii nie ma podobnych motywów? Czy tam też przypadkiem ktoś na tym nie zarabia i to dużo?
Ale ogłupienie wiarą jest tego samego kalibru.