Dodaj do ulubionych

STW - jak młode wino cz2.

07.09.15, 10:06
...
Wątpliwość naszą natomiast na pewno budzi ślad sygnału kreślonego w peryskopie.
Załóżmy dodatkowo, że dróżnik przy torach ma także własny peryskop tej samej długości jak peryskop pasażera na ostatnim wagonie skierowany prostopadle do torów. Teraz, gdy pasażer mija dróżnika kieruje swój sygnał do peryskopu na wagonie jednocześnie z dróżnikiem, który kieruje swój sygnał do swojego peryskopu przy torach.
I tu powstaje kolejny konflikt, ponieważ po odbiciu od zwierciadeł na końcach peryskopów sygnał pasażera powinien wrócić do pasażera zaś sygnał dróżnika do dróżnika. Oba sygnały nie mogą wrócić i do pasażera i do dróżnika, dlatego że znajdują się oni w różnych miejscach. Jeśli każdy sygnał pobiegnie własnym peryskopem oznaczać to będzie, że ruch źródła ma jednak wpływa na ruch sygnałów reprezentowanych przez fotony.
Aby oba sygnały mogły powrócić przynajmniej do jednego z nich, czyli do pasażera albo dróżnika trzeba było próbować jakoś temu zaradzić w jakiś specjalny sposób zakrzywić peryskopy.
I tak zrodziła się Ogólna Teoria Względności, która przychodzi na ratunek STW.
Stała się jej kołem ratunkowym lub jak kto woli jej łatą. Na ile poprawia smak młodego wina a o ile zwiększa jego moc trudno jednoznacznie ocenić. Jak zresztą z reguły bywa w innych wątpliwych przypadkach zdania i w tej kwestii zapewne są podzielone czy załatała dziurę STW, czy tylko odwróciła od niej uwagę.
Koncepcje obu tych teorii powodują też, że otwierają się nowe pola dla różnych spekulacji w tym także dla wielu dodatkowych wymiarów czy teleportacji. Zapewne zdaniem zwolenników teleportacji nie ma przeszkody, aby każdy z fotonów ten dróżnika i ten pasażera mógł się teleportować tym samym trafić i do dróżnika i do pasażera.
Idąc dalej tym tropem doszlibyśmy do wniosku, że ponieważ foton należy do bozonów podobnie jak gluony, które nie podlegają zakazowi Pauliego, co oznacza, że w tym samym miejscu może ich być wiele, fotonów także w jednym miejscu mogłoby być wiele. A jeśli tak to nic nie stoi na przeszkodzie, aby ten sam bozon czy też foton mógł zajmować wiele miejsc. Czy jest to możliwe ?
W pogoni za monopolami magnetycznymi przebyliśmy szlak od igły magnetycznej żeglarzy do cząstek elementarnych. Z pogoni tej płynie też pewna refleksja, że dodawanie i odejmowanie tej samej liczby po jednej stronie równania, o czym była także mowa w notce „ Czarna dziura MS”, choć matematycznie poprawne do interpretacji fizycznej niewiele wnosi a jeśli już coś wnosi to raczej ma to charakter doraźny - pomocniczy. Przy okazji nasuwa nam pewne skojarzenie z psem goniącym własny ogon, kiedy już go prawie dopada ten mu się ciągle wymyka.
Czy założenie, że dogoni własny ogon jest słuszne?
Fizyka XXI wieku może zrobić krok milowy w kierunku osiągnięcia jasnego i czystego modelu obrazu wszechświata wówczas, gdy ograniczy do niezbędnego minimum konsumpcję młodych win.
Jeśli uważasz, że temat jest ciekawy wart polecenia – poleć znajomemu.

Poleć także uczniom i studentom, aby ich edukacja przebiegała w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem w atmosferze świadomego postrzegania roli, jaką w relatywistycznej fizyce pełni STW, której pojęcia dylatacji czasu i kontrakcji długości są tylko pojęciami pomocniczymi bardziej ogólnych pojęć przestrzeni i czasu podobnie jak pole magnetyczne, które jest polem pomocniczym pola elektrycznego.

Jeśli dodatkowo uważasz, że zasługuje na większe rozpowszechnienie, rozpowszechnij w dowolnej formie w dowolnym języku i wrzuć do netu na YouTube, fora, blogi, strony etc.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka