Dodaj do ulubionych

Kolistyna umarła

22.12.15, 19:40
Właśnie przeczytałem tekst w Wyborczej

wyborcza.pl/1,75248,19386165,gen-opornosci-na-antybiotyk-ostatniej-szansy-szybszy-niz-sie.html#MTstream
a w nim:
"W listopadzie w Chinach uczeni odkryli bakterie odporne na każdy antybiotyk. Dziesięć dni temu odkryto je w Danii, teraz donoszą o tym naukowcy z Wlk. Brytanii."

Mrożąca krew w żyłach wiadomość. Prawda?

Tym bardziej, że miał o tym donosić sam The Lancet - Zarazy.

Dziennikarz podgrzewa atmosferę:
"Do tej pory niektóre bakterie zwane gram-ujemnymi, wśród których jest wiele groźnych szczepów chorobotwórczych, pozostawały wrażliwe choć na jeden z antybiotyków z grupy polimyksyn. Stały się w wielu przypadkach antybiotykami tzw. ostatniej szansy."

No i mamy pełną grozę. Mamy bakterie G(-) (G- to są naprawdę nieciekawe bakterie, wśród zakażeń szpitalnych to paskudy wyjątkowe) oporne na wszystkie antybiotyki, a nawet na ostatnią deskę ratunku - na kolistynę.

Zatrwożony czytam The Lancet - Zarazy.

thelancet.com/action/doSearch?searchType=quick&searchText=colistin&occurrences=all&journalCode=laninf&searchScope=series&seriesISSNFltraddfilter=1473-3099&journalCode=laninf
Fakt w Chinach znaleziono dość powszechnie występujące szczepy oporne na kolistynę. Co gorsza oporność jest kodowana na palzmidach, więc jedna koleżanka drugiej może ten gen szybciutko "wypożyczyć".
Fakt, że bakterie oporność na kolistynę przekazujące sobie "z rączki do rączki" znaleziono w Danii.

Jest powód do niepokoju, ale to jeszcze nie znaczy, że jesteśmy w przededniu katastrofy.

Kolistyna nie jest cudownym antybiotykiem trzymanym na czarną godzinę.
To nieprawda, że lekkomyślni Chińczycy bakteryjne panaceum dodają do paszy.
Kolistyna jest antybiotykiem badziewiastym. O tak badziewiastym profilu terapeutycznym, że jest praktycznie nie stosowana.
W powszechnej terapii kolistyny nie pamiętają nawet najstarsi Górale.
Skoro ten antybiotyk NIE JEST stosowany do leczenia ludzi, więc stała się dodatkiem do pasz.

Kłopot w tym, ze bakterie G(-) zaczęły się uodparniać na te antybiotyki, które są stosowane, więc rzeczywiście kolistyna może być ostatnią deską ratunku.
Tyle, że nie jest to "deska", ale "brzytwa, której tonący się chwyta".

Radio Erewań wyjaśnia:
"Szczęśliwie, szczepy oporne na kolistynę wykryte w Wlk. Brytanii pozostają oporne jeszcze na jeden antybiotyk, karbapenem"

Uf jaka ulga!. Tyle, że nie ma antybiotyku "karbapenem". Karbapenemy to jest cała grupa antybiotyków - imipenem, meropenem itd. Stosowanych i lubianych, uznanych i bez patentu.


P.S.
Ten tekst mnie jeszcze zadziwił:
"Jeśli jednak zabraknie skutecznych leków chroniących przed infekcjami, większość inwazyjnych procedur medycznych - od wyrwania zęba po skomplikowane operacje - będzie obarczona wysokim ryzykiem śmiertelnego zakażenia. Kto ten tekst pisał?

"Wyrwanie zęba" może być obarczone wysokim ryzykiem śmiertelnego zakażenia, ale u pacjentów z wadami serca lub z wszczepionymi sztucznymi zastawkami. Ale tu nie są problemem bakterie G(-) lecz G(+), na które kolistyna z definicji nie działała nigdy.





Obserwuj wątek
    • pomruk Re: Kolistyna umarła 23.12.15, 00:38
      Miło czytać takie komentarze. Z drugiej strony - problem antybiotykooporności to temat - rzeka. Z trochę innego punktu widzenia - czy sulfonamidy nie są czasem jakąś deską ratunku? Wiem, mniej skuteczne, bardziej toksyczne...
      • nikodem321 Re: Kolistyna umarła 23.12.15, 12:31
        Tak! Tak!
        Sulfonamidy to są bardzo cenne antybiotyki!

        Były używane za często na "czerwone gardło". Pod hasłem - to nie są antybiotyki. Ortodoksyjni farmaceuci wtedy leki przeciw bakteryjne dzielili na chemioterapeutyki (sulfonamidy na przykład) i antybiotyki (substancje wydzielane przez organizmy żywe) Bakterie się uodporniły, więc lekarze zarzucili ich stosowanie.

        Bakterie w Polsce (to ważne) straciły kontakt z sulfamidami, więc znów stały się na nie wrażliwe.

        Do tego mamy tyglicyklinę - antobiotyk zarejestrowany w 2005 roku przez FDA.

        Oprócz Biseptolu z szafy można jeszcze wyciągnąć chloramfenikol (Chlorocid, Detreomycyna).

        Nie widzę powodu do histerii!

        Zresztą! Spójrzmy chłodnym okiem!
        W życiu codziennym bakterie G(-) co robią?
        Robią sraczkę i zakażenie dolnych dróg moczowych (zapalenie pęcherza moczowego)
        Ludzie! To są choroby generalnie samo ograniczające!!!

        NIC TAK SKUTECZNIE NIE DZIAŁA, JAK WŁASNY UKŁAD ODPORNOŚCIOWY!

        • asteroida2 Re: Kolistyna umarła 24.12.15, 11:59
          Dzięki za ciekawe informacje. Temat wydaje się ważny i dobrze od czasu do czasu dowiedzieć się czegoś od specjalisty, zamiast z krzykliwych nagłówków.
    • nikodem321 Re: Kolistyna umarła 31.05.17, 10:01
      Całkiem zgrabny artykuł na poziomie popularnonaukowym.

      Duża zaleta - kładzie ludziom w głowę łopatą, że stosowanie antybiotyków na każdy "katar" jest niepotrzebne, a nawet szkodliwe. Niestety to właśnie pacjenci wymuszają na lekarzach stosowanie antybiotyków. - Mam 38,5oC, kaszlę jak wściekły, ona mi rutinoscorbin przepisała!

      Tylko drobna uwaga. Nie straszmy się Pseudomonasem! Pseudomonas rzeczywiście jest oporny na szereg całych grup antybiotyków. Taka jest jego natura "od zawsze". Nie popadajmy jednak w panikę. Zakażenia Pseudomonasem zdarzają się wyjątkowo rzadko i dotyczą tylko nielicznych grup pacjentów. Aby Pseudomonas się rozgościł musi zaistnieć cały szereg zbiegów okoliczności, przede wszystkim długotrwała antybiotykoterapia antybiotykami o szerokim spektrum (tych takimi szpitalnymi). Mogę się założyć, że nikt wśród znajomych i znajomych znajomych nigdy w życiu nie był zakażony tą bakterią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka