Dodaj do ulubionych

Stres przy gwałcie a ciąża

04.10.16, 14:53
Abp Hoser o ciążach z gwałtu: stres jest tak silny, że do zapłodnienia dochodzi rzadziej

Dwie kwestie do rozważenia.
1. Czy stres (dla uproszczenia u kobiety) a) utrudnia zapłodnienie b) ułatwia wczesne samoistne poronienie (wydalenie zapłodnionej komórki jajowej) i w jakim stopniu?
2. Czy pojedynczy gwałt skutkuje mniejszym odsetkiem ciąż niż pojedynczy niezabezpieczony stosunek?

Ad 2. Z pracy Emergency Management of the Adult Female Rape Victim wynika, że gwałt skutkuje ciążą w 5%. Szczegółów nie znam. Prac na temat prawdopodobieństwa zajścia w pożądaną ciążę jest oczywiście dużo. Pobieżnie przeglądnąłem ale nie potrafiłem znaleźć prostego wskaźnika. Seks bez zabezpieczenia ma skuteczność 85% zajścia w ciążę w ciągu roku i należałoby tę wartość podzielić przez liczbę stosunków w ciągu roku.

Brakuje mi jednak bezpośredniego porównania prawdopodobieństwa ciąży przy gwałcie i bez gwałtu (przy założeniu niezależności od dnia cyklu).

Czy abp Hoser ma rację?

Kornel
Obserwuj wątek
    • cojestdoktorku Re: Stres przy gwałcie a ciąża 04.10.16, 15:35
      nie ma
      www.psychologytoday.com/blog/animals-and-us/201208/why-are-rape-victims-more-not-less-likely-become-pregnant
      • kornel-1 Re: Stres przy gwałcie a ciąża 04.10.16, 17:22
        cojestdoktorku napisał:

        > nie ma
        > www.psychologytoday.com/blog/animals-and-us/201208/why-are-rape-victims-more-not-less-likely-become-pregnant


        Tak, widziałem już wcześniej abstrakt pracy z 2001 r, ale nie byłem w stanie dojrzeć wspomnianych w Psychologia Today 3,1%.
        Ale:
        Autorzy w 2015 r. poprawili statystyki usuwając błędne założenie, że dzień stosunku jest niezależny od dnia owulacji.

        Zastanawiam się, czy aby (wyższe) statystyki dla gwałtów nie są obarczone błędem spowodowanym częstszym ujawnianiem zdarzenia w przypadku zajścia w ciążę niż w sytuacji, gdy do zapłodnienia nie doszło.

        Kornel
        • kornel-1 Re: Stres przy gwałcie a ciąża 04.10.16, 17:32
          Widzę, że jednak na dwoje babka wróżyła:
          Although most studies suggest that conception rates are independent of whether insemination is due to rape or consensual sex,[17] some analysts have suggested that the rate of conception may be higher,[18][19][20][21] or lower,[22][23][24] from insemination due to rape.
          en.wikipedia.org/wiki/Pregnancy_from_rape

          Kornel
    • smutas Re: Stres przy gwałcie a ciąża 04.10.16, 20:15
      > "Czy abp Hoser ma rację?"

      Nie ma racji i nie ze wzgledu na wskazniki statystyczne, tylko ze wzgledow etycznych. On opowiada sie za (dalszym) karaniem OFIARY przestepstwa.
      • saucerman Re: Stres przy gwałcie a ciąża 04.10.16, 23:44

        smutas napisał:

        > Nie ma racji i nie ze wzgledu na wskazniki statystyczne, tylko ze wzgledow etyc
        > znych. On opowiada sie za (dalszym) karaniem OFIARY przestepstwa.

        Oj Smutas. Zawiodłem się na Tobie. Byłeś kiedyś porządnym katolikiem.
        Nawet Ciebie przekabacili.
        A skąd wiesz, co miał Arcybiskup na myśli? Może chciał uspokoić potencjalne ofiary,
        czyli młode, piękne kobiety, aby tak panicznie nie bały się gwałtu.
        W końcu gwałt seksualny wynika z niepohamowanej miłości do bliźniego która prowadzi
        do prokreacji.
        Niestety, jesteśmy uwikłani w tę nature w sposób znany tylko szatanowi i dlatego musimy
        rozwiązywać problem nierozwiązywalne.
        W przypadku gwałtu mamy dwie, a czasami trzy ofiary. To kobieta, gwałciciel i ewentualne
        dziecko.
        Myśłisz, że gwałciciel nie cierpi z tego powodu że nie mógł się opanować? Bład.
        Cierpi i niekiedy więcej niż zgłwałcona kobieta.
        Wszyscy cierpią i będą cierpieć, bo taka jest struktura tego świata. Cierpienie.
        Od nas zależy jedynie to, aby je nie zmarnować.




        • tbernard Re: Stres przy gwałcie a ciąża 06.10.16, 12:39
          > Myśłisz, że gwałciciel nie cierpi z tego powodu że nie mógł się opanować? Bład.
          > Cierpi i niekiedy więcej niż zgłwałcona kobieta.

          Ale chyba tylko ten wierzący, bo boi się, że za karę w piekle będą go rogate szatany gwałcić bez przerwy. A rogacze są strasznie niewyżyci.
          A tak nawiasem mówiąc ciekawe jaką metodą pomiaru da się potwierdzić tą tezę o większym cierpieniu gwałciciela.
    • suender Re: Stres przy gwałcie a ciąża 05.10.16, 16:52
      kornel-1 04.10.16, 14:53

      > Czy stres (dla uproszczenia u kobiety) a) utrudnia zapłodnienie ?

      Tutaj

      www.dr-reslan.de/kinderwunsch/index.html

      pisze tak:

      "Der psychische und körperliche Stress sind enorm – das wirkt sich auf das eigene Empfinden und die Beziehung zum Partner aus:Das Leben läuft nicht rund – Stress stört die Fruchtbarkeit psychischer Druck auf den Kinderwunsch – Eisprung bleibt aus Anspannung – Stresshormon Adrenalin stört beim Mann die Reifung der Samenzellen bei der Frau wirkt es in den sensiblen Hormonhaushalt ein - kann das Einnisten der befruchteten Eizelle verhindern Organe verkrampfen sich – Eizelle wird als Fremdkörper abgestoßen Kinderwunschpaaren fällt es erfahrungsgemäß schwer, zu akzeptieren, dass sie meist kein medizi-nisches, sondern oft ein seelisches Problem haben."

      Temu podobnych tekstów w rożnych językach znajdziesz dużo więcej. Z tego wynika, że stres nie za bardzo sprzyja zapłodnieniu.

      Pozdr.

      "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [D. Hilbert]"
      • nikodem321 Re: Stres przy gwałcie a ciąża 05.10.16, 19:30
        Cytaty z reklamówek prywatnych klinik jako naukowe źródło?
        Litości! Tu jest forum nauka.
        • suender Re: Stres przy gwałcie a ciąża 06.10.16, 06:52
          nikodem321 05.10.16, 19:30

          > Cytaty z reklamówek prywatnych klinik jako naukowe źródło?
          > Litości! Tu jest forum nauka.

          Masz rację każdy od czegoś małego rozpoczynał. Taki Johns Hopkins Hospital Baltimor założony przez Howard Atwood Kelly (też ginekolog) też dla Ciebie jest mało znaczącym lekarzem? Przecież on prywatną klinikę z początku podobno prowadził ..... Tu jest forum nauka!!

          en.wikipedia.org/wiki/Howard_Atwood_Kelly

          Pozdr. Suedner
        • suender Re: Stres przy gwałcie a ciąża 06.10.16, 08:54
          nikodem321 05.10.16, 19:30

          > Litości! Tu jest forum nauka.

          Podaję Ci następną pozycję. Tam jest podane, że stres może być przyczyną trudności w zajściu w ciążę. Oczywiście, nie tylko stres.

          books.google.pl/books?id=t8ixDAAAQBAJ&pg=PT52&lpg=PT52&dq=Stre%C3%9F+und+Befruchtung+in+Wissenschaft&source=bl&ots=hvB25p1NiR&sig=CYOSw6yhTErPD9DjDR8Xq956bfs&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwiH186HycXPAhWLhiwKHYYoB_E4ChDoAQhiMAg#v=onepage&q=Stre%C3%9F%20und%20Befruchtung%20in%20Wissenschaft&f=false

          Podejrzewam jednak, że i tą pozycję zaliczysz do nie naukowych. Szkoda, - na Ciebie nie ma rady.

          Pozdr. Suender
          • nikodem321 Re: Stres przy gwałcie a ciąża 07.10.16, 17:19
            Kto to jest Luis Alvarez?
            Kto to jest Véronique Cayol?
            Tego książka nie przybliża.

            Jaką naukową renomę ma wydawnictwo Herder?

            Nazwisk naukowych recenzentów nie widzę.

            Pobieżnie - każdy książki pisać może.

            Jeśli autorzy są jakimiś autorytetami, to może warto tę książkę bez naukowej recenzji przekartkować.
            Do cytowań naukowych się nie nadaje, chyba że ktoś pisze socjologiczną rozprawę: "Psychologiczne problemy ciąży w wydawnictwach nienaukowych - gdzie kończy się nauka, a gdzie zaczyna się szarlataneria?".

            Przeczytałem fragmenty. Styl bardziej publicystyczny niż naukowy.

            ==================

            Abstrahując od jakości źródeł, które przytaczasz.
            Mylisz dwie kardynalne sprawy:
            - wpływ przewlekłego stresu na możliwość zajścia w ciążę
            od
            - wpływu gwałtownego, intensywnego stresu w okresie gwałtu.

            Żadne z podanych przez Ciebie źródeł nie omawiało tego zagadnienia. Nie wiem po co je przytaczałeś.
          • nikodem321 Podsumowanie 07.10.16, 17:35
            suender

            Podsumowując.

            suender!
            Nie każdy tekst w internecie to List św. Pawła do niewiernych.
            Nie każda Gruba Księga to Pismo Święte.
            • suender Re: Podsumowanie 07.10.16, 20:02
              nikodem321 07.10.16, 17:35

              > Nie każdy tekst w internecie to List św. Pawła do niewiernych.
              > Nie każda Gruba Księga to Pismo Święte.

              - Zgadzam się w pełni!

              - Na ciebie Niki spoczywa jednak większa odpowiedzialność niźli na mnie, będącego dosyć daleko od branży medycznej. Spróbuj sam znaleźć dla Kornel(a) jakieś dowody współczesnej nauki nt. jak gwałtowny stres u kobiety i mężczyzny wpływa na akt zapłodnienia u człowieka. Ja znalazłem to co znalazłem i nie roszczę sobie prawa uważania tam zapisanych stwierdzeń za prawdy objawione.
              Co ja mogę więcej zrobić? Mam swój organizm i swoje doświadczenia co stres ze mną robił w pewnych sytuacjach. Ze szkoły, studiów pamiętam jak na egzaminach pociły mi się ręce, jak nagle zachciało mi się do toalety, nie wspominając o jąkaniu się, czy nawet o kołataniu serca. Myślę więc sobie: Jak zwykłe procesy fizjologiczne we mnie (sterowanie prawie mechanicznie przez mój mózg) stres potrafił zaburzyć, to dlaczego nie mógł by zakłócić jednej z najbardziej skomplikowanej procedury biologicznej pod słońcem , jaką jest zakiełkowanie życia?
              Uruchom więc trochę więcej pokładów z Twego intelektu i wykrzesaj z siebie jakiś merytoryczny komentarz do pytania Kornel(a), a nie tylko rozdawaj innym przytyki!

              Dziękuję za uwagę, - Suender.
              • cojestdoktorku Re: Podsumowanie 07.10.16, 23:08
                chyba nie bierzesz pod uwagę ze stres moze być czymś dośc powszechnym i naturalnym w akcie kopulacji
                biorąc pod uwagę biologię i tysiące lat gatunku ludzkiego a nie ostatnie 100 lat w których ten seks zaczyna być czymś w rodzaju delektowania się posiłkiem a nie połykaniem go od razu w całości

                przykładowo mimo że to może zbyt osobiste, ale z doświadczenia wiem że nagły stres typu, bliskie dźwięki grożące tym że ktoś wejdzie do pokoju lub inna podobna sytuacja grożąca nagłym końcem kopulacji powodowała natychmiastowy finał moich starań :)
    • neuroleptyk Re: Stres przy gwałcie a ciąża 05.10.16, 18:17
      Nie ma to jak jakość źródeł...Uczciwy intelektualnie człowiek powinien podać źródła naukowe, albo wyrazić myśli inaczej żeby odróżnić fakt od własnej opinii na dany temat.

      Antyaborcyjni aktywiści twierdzą iż ciąża z gwałtu, jest bardzo rzadkim zjawiskiem - rodzaj myślenia, że to tak jakby taki problem nie istniał. Prawdziwość samego "rzadziej" niczego tu nie rozstrzyga, ale fałsz już tak.

      en.wikipedia.org/wiki/Pregnancy_from_rape
      extremely rare - wkleić hasło w wyszukiwarkę, by przejść akapitów poruszających ten temat.



      • suender Re: Stres przy gwałcie a ciąża 05.10.16, 18:59
        neuroleptyk 05.10.16, 18:17

        > twierdzą iż ciąża z gwałtu, jest bardzo rzadkim zjawiskiem - rodzaj myślenia,
        > że to tak jakby taki problem nie istniał

        Masz rację, to tak jak by nigdy nie zaistniała wygrana w totolotka, bo tak rzadko występuje ....

        Pozdr. Suender
        • neuroleptyk Re: Stres przy gwałcie a ciąża 05.10.16, 20:08
          Pewnie odpowiedzą, że progi do zaokrąglania do zera mogą być różne w różnych zagadnieniach, a np. w przypadku możliwości wygrania dużej ilości pieniążków może go nie być w ogóle...
      • suender Re: Stres przy gwałcie a ciąża 09.10.16, 18:52
        neuroleptyk 05.10.16, 18:17

        > Uczciwy intelektualnie człowiek powinien podać źródła naukowe,

        Czy American Society Reproductive Meicine jest towarzystwem godnym zaufania?

        www.fertstert.org/article/S0015-0282(10)01031-9/abstract

        Pozdr. Suender

        "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [D. Hilbert]"
    • neuroleptyk Re: Stres przy gwałcie a ciąża 05.10.16, 19:05
      kornel-1 napisał:

      > Abp
      > Hoser o ciążach z gwałtu
      : stres jest tak silny, że do zapłodnienia doc
      > hodzi rzadziej

      >
      > Dwie kwestie do rozważenia.
      > 1. Czy stres (dla uproszczenia u kobiety) a) utrudnia zapłodnienie b) ułatwia w
      > czesne samoistne poronienie (wydalenie zapłodnionej komórki jajowej) i w jakim
      > stopniu?

      Jakimi definicjami się posługujesz?

      > Czy abp Hoser ma rację?

      Dobry apologeta rzuca coś niejednoznacznego, by po fakcie masować definicje i "wyjaśniać" co się miało na myśli. Te całe wyjaśnianie jest jednak tylko kolejnym poziomem obskurantyzmu. Jak obalić stanowisko, które nigdy jawnie nie zostało przedstawione?


    • stanek015 Czy abp Hoser ma rację? 07.10.16, 13:51

      Pewnie nie brał pod uwagę gwałtów w związkach małżeńskich szczególnie tych o przekonaniach fundamentalnych.

      <i> Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu (Efez. 5, 22 – 27) </i>
    • suender Re: Podsumowanie 09.10.16, 10:25
      nikodem321 07.10.16, 21:20

      > kornel-1 to jest tu taki forumowy trefniś. Wygrzebie ci jakąś ....

      Na to może Ci Kornel odpowie. To nie moja sprawa.

      > suender! Nie jesteś specjalistą - to nie odbiera ci prawa głosu na tym forum.

      Dziękuję.

      > Twoje obserwacje są nic niewarte. To jest kazuistyka -najniższy poziom wiarygodności
      > według EBM. Na pojedynczych przypadkach można w medycynie każdą tezę udowodnić.

      - Po pierwsze zupełnie inaczej rozumiem formułę forum NAUKA. Uważam, że jest tu miejsce na wyrażanie osobistych poglądów oraz intuicji (nawet najbardziej kuriozalnych i fantastycznych) na każdy temat pod słońcem. W każdym przypadku powinno jednak być tu mile widziane życzliwe krytykowanie owych powiedzmy bardzo dziwacznych intuicji przez innych forumowiczów bardziej zorientowanych w danej tematyce. Takie wzajemne bez obrażania innych udzielanie się w dyskusjach ma świetny cel edukacyjny i być może wielu jest po takich wyjaśnieniach gotowych zmieniać swe pierwotne zdanie.

      - Co do KAZUISTYKI, to widzę jak za bardzo nie rozumiesz tego terminu. KAZUISTYKA ma wiele odcieni, ale jedną wspólną cechę, w cieniu stojącą nieuczciwość dyskutanta, który dobiera sobie tylko takie sformułowania, które pasują do jego z góry założonej tezy. Pamiętaj o tym! Ja w temacie Stres-Ciąża nie mam prawie żadnej wiedzy, znajduję wypowiedzi innych naiwnie być może sądząc, że są mądrzejsi ode mnie. Zgłaszam też moje intuicje w tym względzie i jestem ciekaw, jak w przyszłości ten problem rozpracuje oficjalna NAUKA. Czekam więc na zadziwienia, które najwięcej mnie rajcują.

      Pozdr. - Suender.
      • nikodem321 Re: Podsumowanie 10.10.16, 22:50
        Nie ma czegoś takiego jak oficjalna nauka.

        Kazuistyka - to pojęcie przez EBM jest ściśle zdefiniowane.

        "nie mam prawie żadnej wiedzy". Nie lepiej jest powiedzieć: "nie wiem"?
        Na forum "O języku" (wiem, że tam gościsz) tamten zwrot został... wielokrotnie obśmiany.
        Przez używanie nadętych słów Twoja wypowiedź nie zyskuje na naukowości.

        "znajduję wypowiedzi innych naiwnie być może sądząc, że są mądrzejsi ode mnie."
        Nie "być może", tylko naiwnie sądzisz, że są to jakieś mądrości.
        Dostajesz odpowiedź: to są pseudonaukowe gnioty.

        Czekasz na zadziwienia tego co przysyłasz?
        Mój Miły, gdybyśmy się tu zadziwiali wszystkimi głupotami...
        Możesz przysyłać, co chcesz - nikogo tu nie zadziwisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka