Dodaj do ulubionych

Choroba w swojej istocie niejest zgodna z woląBoga

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.11.04, 19:35
Chodzi o ostre rozgraniczenie w relacjach pomiędzy Bogiem człowiekiem i
chorobą.Jaka jest funkcja i rola choroby w tradycji katolickiej Polski i
religii w ogóle?Cudowne uzdrowienia mogły by się wiązać z przełamaniem
bariery nie w pełni uświadamianego błędu duchowej niewoli.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 04:18
      Życie możemy dzielić na strefy zła, dobra i stopniować lepsze,gorsze.Choroba
      wydaje się należeć do strefy gorszej.Choroba tradycyjnie uważana jest za
      bezpośrednio nie zawinioną.Jednak związana jest z odczuwanym poczuciem
      winy,problemem i materialistyczną stroną życia.O ile zdrowie jest nam dane,to
      powrót do zdrowia często może wymagać zabiegów,także woli.
    • Gość: delta Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol IP: *.dyn.optonline.net 13.11.04, 04:51

      Choroba w religii katolickiej nie jest pojmowana jako zlo.
      Jest naturalnym zjawiskiem w zyciu czlowieka niesie ze soba
      cierpienie,a wiec jest oczysczajaca dla duszy czlowieka.
      To ciekawe,ale zawsze po ciezkiej chorobie kiedy wyzdrowialem czulem sie
      jakby oswobodzonym z jakis win poprostu czulem sie znacznie lepiej psychicznie,
      wlasnie na tym polega oczyszczajaca funkcja choroby,a szczegolnie choroby
      ciezkiej,w ktorej podczas ciepienia czloweik spotyka sie bardziej niz zwykle
      (podczas modlitwy) z Jezusem Chrystusem i poprzez to oczyszcza sie z jego win
      i grzechow.
      Dlatego jak bylem malym dzieckiem bardzo lubilem chorowac,na rozne ciezkie
      przeziebienia i anginy ropne,bo po tym bylem bardzo slaby ale czylem sie
      wspaniale,jakby mi ktos skrzydla przyprawic,to jest wlasnie to,sens i dzialania
      laski Bozej poprzez chorobe chocby niezbyt grozna ale wymagajaca od czlowieka
      wysilku i bolu.Kiedys bedac juz dosroslycn mialem operacje na wyrostek,
      nie chialem sie operowac chociaz byl to atak podczas nocy,chialem uciec ze
      szpitala,teraz wiem ze byla to ostatnia godzina na operacje,gdyz moj wyrostek
      byl w koncowym stanie zapalnym tuz przed rozlaniem sie co niestety,ale grozi
      i zwykle konczy sie smiercia.Nie zdawalem sobie z trgo sprawy.Po operacji
      poczulem sie jak nowo narodzony,nie dlatego ze przed nia byl bol az do wymiotow
      (o ktorym juz dawno zapomnialem),zale dlatego ze dziwna moc we mnie zamieszkala
      tak dzieje sie w kazdej chorobie,a co dopiero chorobie ktora prowadzi poprzez
      straszny bol do zejscia,wtedy Bog zajmuje sie ta osoba calkowicie i tak konczy
      sie jej zycie,poprostu w sposob wspanialy.
      To tyle.
      pozdr.
      :)

      • Gość: Plank Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.11.04, 07:08
        Choroba w religii katolickiej nie jest pojmowana jako zło bo zwraca się uwagę
        na ludzki aspekt choroby-wszystkie przeżycia człowieka są ludzkie i są związane
        z jego życiem.Pamiętam,że odczuwałem ulgę mogąc wygrzewać się w łóżku przy
        przeziębieniu.Choroba to jakby pokuta za winy.Jak jednak do nich dochodzi?W
        wypadku samochodowym w skrajnej interpretacji zawsze istnieje winny.Często
        ofiara wypadku jest niewinna.Można by wtedy obwinić wyznawców
        szatana.Człowiekowi dana jest pełnia doskonałości jako potencjał życiowy,łaska.
        Dlatego wszelkie leczenie polegające na odbieraniu spójności człowieka to
        zamach na Boże dzieło.Czasem choroba nie chce ustąpić i wtedy przejściowe
        odebranie części zdrowia przywołuje człowieka do opamiętania.Samo odbieranie
        nie jest nigdy celem dobrym.Choroba w pewnej skali to przekroczenie magicznej
        granicy śmierci w kontekście świata.Uleganie złym oddziaływaniom powoduje
        chorobę.A jej zło przytłacza i powoduje nieświadomość,że to jest rzecz względna
        i niekonieczna.To tylko popadanie w konflikty i błędne rozwiązywanie ich
        poprzez upodobanie choroby.W skali wszechczasów istnieje spójność życia i nawet
        genetyka ze swoim morderczym determinizmem jest względna,bo mogła być zmieniona
        w przeszłości.
      • Gość: chrześcijanka co mówi Biblia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:44
        Biblia mówi, że choroba jest od diabła. Jeżeli się nią delektujesz, to
        podziwiasz robotę diabła. W cierpieniu nie ma nic dobrego. Cierpienie nie jest
        błogosławieństwem od Boga. Bóg dopuszcza cierpienia (często na nasze własne
        życzenie), ale jedyne, czemu mogą służyć to upamiętanie i nauka - po to, żeby
        ich uniknąć w przyszłości. Jeżeli choroba i cierpienie były by dobre
        znaleźlibyśmy je w raju, ale Bóg mówi wyraźnie, że ich tam nie będzie. Zostaną
        razem ze swoim twórcą wrzucone do jeziora ognistego.

        Nauczmy się cieszyć błogosławieństwem Bożym, a nie żyć ciągle biczując się za
        swoje i nie swoje winy.
    • Gość: Kagan Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 13.11.04, 06:17
      Idealany a wszechmocny Tworca nie stworzyl by istot zyjacych tak krotko, i tak
      podatnych na choroby...
      • abstrakt2003 Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol 13.11.04, 07:19
        Właśnie "limit" życia oraz choroby nękające ludzkość świadczą o niezwykłej wręcz zmyśloności "inżyniera świata" :)
        • arcykr Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol 13.11.04, 08:43
          O ile inżynierem nazwać diabła. Tylko prosze nie interpretować tego w
          kategoriach manichejskich.
          www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_09.htm
          • abstrakt2003 O! nie!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.11.04, 09:35
            To jest boski plan!
            ****************
            Czym byłby człowiek bez śmierci, chorób czy cierpienia?
            PS
            Nie pisz takich rzeczy o diable bo mimowoli stawiasz go na równi z Bogiem!
            • Gość: Łukaszek Re: O! nie!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 10:24
              abstrakt2003 napisał:

              > To jest boski plan!
              > Nie pisz takich rzeczy o diable bo mimowoli stawiasz go na równi z Bogiem!
              Diabeł ma jakąś możliwość działania,a człowiek ma wolą wolę i wybiera.
              Nie można się dokładnie wypowiedzieć na temat planu Boga(chyba z zasady)ale
              można powiedzieć,że jego głównym zamierzeniem nie były choroby,które są zmianą
              planu.
              • abstrakt2003 Re: O! nie!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.11.04, 13:45
                Choroby są wywoływane (przeważnie, choć nie tylko) przez różne mikroorganizmy oraz pasożyty. Oradnizmy te są takim samym elementem naszewgo wszechświata jak słonie, krowy, pchły czy ludzie.
                PS
                Czasem rekin zje człowieka - Czy w takim razie rekiny nie są częścią boskiego planu?
                • Gość: Plank Re: O! tak!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.11.04, 16:14
                  Zwierzęta nie mają nic do powiedzenia przy atakach na ludzi.Złe jest atakowanie
                  istot wyższego rzędu-ludzi.Ludzie mają panować na Ziemi i dbać o swoje
                  bezpieczeństwo-to jest dobro.Błędem jest twierdzenie,że jeśli można wskazać
                  przyczynę materialną to nie ma przyczyny duchowej i szatana.Jeśli wybuchnie
                  samochód i wybuchnie zbiornik paliwa może się okazać,że ktoś podłożył ładunek
                  wybuchowy.Religia nie mówi tego szczegółowo,ale uważam,że każda choroba ma
                  swoją przyczynę w człowieku i szatanie.
                  • abstrakt2003 Kuriozalne poglądy masz! 13.11.04, 16:31
                    Człowiek zjeść krowa - dobrze!
                    Krokodyl zjeść człowiek - źle!
                    ***********************************
                    To zupełnie nie tak! Wiedz że żadne zwierze na świecie nie ma pojęcia o "wyższość" człowieka!
                    ***********************************
                    Powtarzam!
                    Zło i dobro występuje tylko tam gdzie mamy doczynienia z wolną wolą!
                    ***********************************
                    Napisałeś:
                    "każda choroba ma swoją przyczynę w człowieku i szatanie"
                    Nie stawiaj takich tez! Choroby maja przede wszystkim charakter losowy!
                    • Gość: Plank Re: Kuriozalne poglądy masz! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.11.04, 16:49
                      Do stosowania prawa nie konieczne jest jego znanie.Wola wola występuje u
                      człowieka i on odpowiada za dobro i zło.Wygnanie z Raju zostało opisane bardzo
                      prosto-człowiek uległ pokusom szatana popełnił grzech sprzeniewierzając się
                      zakazom Boga i to jest pierwotna przyczyna chorób wszystkich ludzi.Człowiek
                      zwiększa swoją siłę otrzymujac poparcie wspólnoty i żyjąc dobrze.
                      • abstrakt2003 Re: Kuriozalne poglądy masz! 13.11.04, 16:56
                        Nie bierz zbyt dosłownie treści czytanych w pismach. Obserwuj świat, myśl i wyciągaj wnioski!
                      • abstrakt2003 Re: Kuriozalne poglądy masz! 13.11.04, 17:01
                        Jeśli chodzi o "wygnanie z raju" to uważam że tak naprawdę chodziło o pojawienie sie świadomości!
                        Świadomości bólu, cierpienia, śmierci i wszelkich nieszczęść.
                        Opiścilismy raj nieswiadomości - nie ma już powrotu!
                        • arcykr Re: Kuriozalne poglądy masz! 13.11.04, 17:54
                          www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_12.htm
                        • Gość: Plank Re: To fakty,które są oceniane. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.11.04, 17:57
                          Wyciąganie wniosków i świadomość to rzecz bardzo wątpliwa.Ja właśnie mówię o
                          faktach,ale nie zachęcam do wyciągania wniosków bo połowiczna wiedza prowadzi
                          do zguby.Poczucie realizmu to bardziej skostnienie w ateizmie.Mówię też o
                          tym,że religia nie tworzy problemu-to ja chcę go rozwiązywać.Pojęcie sił
                          tworzących świat może także zmieniać życie na Ziemi.
                    • arcykr Re: Kuriozalne poglądy masz! 13.11.04, 17:52
                      abstrakt2003 napisał:

                      > Człowiek zjeść krowa - dobrze!
                      Zauważ, że pozwolenie na zjadanie zwierząt nastąpiło według Biblii po grzechu
                      pierworodnym.
                      > ***********************************
                      > To zupełnie nie tak! Wiedz że żadne zwierze na świecie nie ma pojęcia o "wyższo
                      > ść" człowieka!
                      Bo jest az o tyle niższe.
                      > ***********************************
                      > Powtarzam!
                      > Zło i dobro występuje tylko tam gdzie mamy doczynienia z wolną wolą!
                      Zlo moralne nie jest jedynym rodzajem zła.
                      • Gość: Plank Re: Kuriozalne poglądy masz! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.11.04, 10:52
                        arcykr napisał:

                        > abstrakt2003 napisał:
                        >
                        > > Człowiek zjeść krowa - dobrze!
                        > Zauważ, że pozwolenie na zjadanie zwierząt nastąpiło według Biblii po grzechu
                        > pierworodnym.
                        > > ***********************************

                        Życie na Ziemi nie jest dokładnie życiem w Raju,ale zbliżają do niego człowieka
                        przypływy dobrego humoru.Do tradycji należy darowanie życia indykowi w Święto
                        Dziękczynienia.
                        > > To zupełnie nie tak! Wiedz że żadne zwierze na świecie nie ma pojęcia o "
                        > wyższo
                        > > ść" człowieka!
                        > Bo jest az o tyle niższe.
                        > > ***********************************

                        Jednak częściowe poczucie wuższości człowieka u zwierząt występuje i często
                        zapewnia mu większe bezpieczeństwo.
                        > > Powtarzam!
                        > > Zło i dobro występuje tylko tam gdzie mamy doczynienia z wolną wolą!
                        > Zlo moralne nie jest jedynym rodzajem zła.

                        Jest też zła kawa i dobra kawa zły cholesterol i dobry cholesterol.
                        • abstrakt2003 Re: Kuriozalne poglądy masz! 15.11.04, 19:06
                          est też zła kawa i dobra kawa zły cholesterol i dobry cholesterol.
                          **********************8
                          Jeśli takich definicji dobra i zła używasz w tej dyskusji to i owszem...
                          Idźmy dalej tym tropem są:
                          dobre i złe dziwki
                          dobrzy i źli złodzieje
                          dobre i złe sposoby popełnienia samobójstwa
                          itd, itd, itd.....
                          PS
                          Ale co to ma wspólnego z DOBREM I ZŁEM?
                          • arcykr Re: Kuriozalne poglądy masz! 16.11.04, 11:05
                            Prostytucja jest zawsze ciężkim grzechem.
                            • Gość: gość portalu Re: Kuriozalne poglądy masz! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.11.04, 11:23
                              A cos ty głupku nagle wyskoczył z prostytucja
                              • arcykr Re: Kuriozalne poglądy masz! 16.11.04, 17:30
                                Abstrakt wyskoczył pisząc dziwki.
                                • Gość: gość portalu Re: Kuriozalne poglądy masz! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.11.04, 22:50
                                  arcykr napisał:

                                  > Abstrakt wyskoczył pisząc dziwki.

                                  Muszę przeprosić w tym znaczeniu,że wynikało to z nierozwinięcia na wątki.Ale
                                  prostytucja jest to "grzech" a nie choroba(chyba że umysłowa niekiedy).Co nie
                                  znaczy,ze prostytutka nie może dać się we znaki jako "dobre ziółko".Czy alfa
                                  romeo złodzieja to zły samochód?



                                  • abstrakt2003 Ja nie wyskakiwałe! 17.11.04, 17:40
                                    "dziwka" została użyta jako absurdalny przykła "dobrego" fachowca.
                                    Moim celem było ukazanie do czrgo prowadzi nadużywanie pojęcia "dobra" i "zła"
                                    • Gość: Plank Re: Ja nie wyskakiwałe! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 18.11.04, 08:21
                                      abstrakt2003 napisał:

                                      > "dziwka" została użyta jako absurdalny przykła "dobrego" fachowca.
                                      > Moim celem było ukazanie do czego prowadzi nadużywanie pojęcia "dobra" i "zła"
                                      Molestujący trole i szpiedzy zawsze poruszaja drażliwe wątpliwe i intymne
                                      problemy nie na temat.Mówienie o kobiecie dziwka znamionuje brak szacunku i w
                                      gruncie rzeczy ateistyczny stosunek do człowieka.A gdzie by było miejsce na
                                      normalne uczucia kobiety,gdyby się przejmowała tym negatywnym
                                      określeniem.Trzeba zawsze pamiętać,że to tylko "dziwka" a nie zdrowa atrakcyjna
                                      kobieta lubiąca życie towarzyskie i posiadająca męża.Historia o cudzołożnicy
                                      uczy konstruktywnego stosunku do życia.Zło i dobro,jak sądzą ateiści,nie służy
                                      tylko do umartwiania się.Za co było by chwalić życie gdyby obracało się wokół
                                      abstrakcyjnych norm moralnych nie mających związku z rzeczywistością.
                                      Choroba nie jest bezpośrednio następująca po grzechu,ale w sumie powiedziane
                                      jest wyraźnie,że w historii ludzi główną przyczyną chorób jest grzech
                                      człowieka.Wyjątkowo następuje to bezpośrednio-na przykład przez zakażenie.
                                      • abstrakt2003 A to ciekawe.... 18.11.04, 18:26
                                        Trolem? Szpiegiem? Jakiś absurd! Kolega atak ad person rozpoczął! Nie chce mi się na takim poziomie dyskutować!
                                        ****************************************
                                        A teraz wyjaśnię kilka spraw!
                                        Njwyraźnie panie Plank nie przeczytał pan mojego postu w którym użyłem pojęcia "dziwka"! Nie zadał sobie pan trudu aby zrozumieć kontekst i przyczynę użycia tego słowa! Lecz nie przeszkodziło to panu wyciągać bardzo daleko idące wnioski w stosunku do mnie i mojej postawy na forum!
                                        Impujesz mi mój szanowny interlokutorze "brak szacunku i ateistyczny stosunek do człowieka"!!!
                                        ************************
                                        NIE MASZ BLADEGO POJĘCIA O MOIM STOSUKU DO CZŁOWIEKA! NIE WIESZ CO MYŚLĘ NA TEMA KOBIET LEKKICH OBYCZAJÓW ORAZ ICH PROFESJI!
                                        *************************
                                        PS
                                        Czym zgrzeszył mój siostrzeniec który urodził się z porażeniem mózgowym!!!???
                                        I proszę niech już pan się więcej nie odzywa!
                                        • arcykr Re: A to ciekawe.... 18.11.04, 19:07
                                          abstrakt2003 napisał:

                                          > Czym zgrzeszył mój siostrzeniec który urodził się z porażeniem mózgowym!!!???
                                          Nie ma on osobistego grzechu ciężkiego, ale dutyczą go skutki grzechu pierworodnego.
                                          • abstrakt2003 Drogi arcykr,u 18.11.04, 19:16
                                            Pozwolisz, że nie napiszę tutaj słów, które w tym momencie cisną mi się mimo woli...
                                            *************
                                            Co do sprawy grzechu pierworodnego i sprawy mojego siostrzeńca
                                            Jeżeli to co mówisz było by prawdą świat stworzony przez Boga byłby NIESPRAWIEDLIWY!
                                            Bo dlaczego jednych dotykałyby w ramach kary za grzech pierworodny choroby już w momencie urodzenia a inni unikaliby takiej kary?
                                            Jakimi kryteriami kierowałby się TEN KTORY KARZE!?
                                            PS
                                            Czuję się jak adwokat Boga w tym wątku! A ja nie chcę nim być!
                                            • arcykr Re: Drogi arcykr,u 18.11.04, 19:21
                                              abstrakt2003 napisał:

                                              > Co do sprawy grzechu pierworodnego i sprawy mojego siostrzeńca
                                              > Jeżeli to co mówisz było by prawdą świat stworzony przez Boga byłby
                                              NIESPRAWIEDLIWY!
                                              A czujesz, że świat sprawiedliwy powinien istnieć?

                                              > Bo dlaczego jednych dotykałyby w ramach kary za grzech pierworodny choroby już
                                              > w momencie urodzenia a inni unikaliby takiej kary?
                                              Nikt nie unika. Wszyscy są śmiertelni.

                                              > Jakimi kryteriami kierowałby się TEN KTORY KARZE!?
                                              > PS
                                              > Czuję się jak adwokat Boga w tym wątku!
                                              Jest w tym wielka, metafizczna głębia.

                                              A ja nie chcę nim być!
                                              Dlaczego nie chcesz?
                                              • abstrakt2003 Re: Drogi arcykr,u 18.11.04, 19:32
                                                Świat w tej postaci jaka obserwujemy jest bezwzględnie sprawiedliwy! Wszystkich bez wyjątku obowiązują te same prawa. Nie ma żadnych ulg czy dyspensy!
                                                ****************************
                                                "Nikt nie unika kary" wszyscy sa śmiertelni"
                                                Potraktuje to zdanie jsk niesmaczny żart.
                                                Njapierw piszesz że porażenie mózgowe może być karą z grzech pierworodny a potem twierdzi że wszyscy zostaniemy i tak ukarani śmiercią.
                                                Abstahując od bezsensu takiego postawinia sprawy zapytam się tylko dlaczego tak różny jest wymiar kary?
                                                ****************************
                                                Nie chcę być ponieważ Bóg sam świetnie sobie daje radę!
                                                • arcykr Re: Drogi arcykr,u 18.11.04, 19:39
                                                  abstrakt2003 napisał:

                                                  > Świat w tej postaci jaka obserwujemy jest bezwzględnie sprawiedliwy!
                                                  Wszystkich bez wyjątku obowiązują te same prawa. Nie ma żadnych ulg czy dyspensy!
                                                  Widać mało wiesz o życiu.
                                                  > ****************************
                                                  > "Nikt nie unika kary" wszyscy sa śmiertelni"
                                                  > Potraktuje to zdanie jsk niesmaczny żart.
                                                  > Njapierw piszesz że porażenie mózgowe może być karą z grzech pierworodny a
                                                  potem twierdzi że wszyscy zostaniemy i tak ukarani śmiercią.
                                                  I gdzie tu sprzeczność?

                                                  > Abstahując od bezsensu takiego postawinia sprawy zapytam się tylko dlaczego
                                                  tak różny jest wymiar kary?
                                                  Będzie wyrównany po śmierci.
                                                  > ****************************
                                                  > Nie chcę być ponieważ Bóg sam świetnie sobie daje radę!
                                                  Bóg cię bardzo kocha.
                                                  • abstrakt2003 Re: Drogi arcykr,u 18.11.04, 19:50
                                                    Mała uwaga. Nie rozbijaj cudzej wypowiedzi na pół i nie analizuj połowy bo tacisz w ten sposób jej sens.
                                                    ***********************
                                                    Nie!
                                                    Bóg nie karze ani nie nagradza nikogo w życiu doczesnym!
                                                    ***********************
                                                    Bóg nie angażuje się emocjonalnie! On zachowuje duży dystan wobec ludzi i ich problemów.
                                                    PS
                                                    Czy gdyby się okazało że ludzie jednak są śmiertelni, życie pozagrobowe nie istnieje a piekło i niebo to mity zmienił byś swoją postawę życiową? Porzucił byś moralność na rzecz przyjemności?
                                                  • arcykr Re: Drogi arcykr,u 19.11.04, 12:36
                                                    W jaki sposób miałoby się to okazać?
                                                  • abstrakt2003 Re: Drogi arcykr,u 19.11.04, 18:31
                                                    Sposób jest nir istotny, chodzi o sam fakt.
                                                  • arcykr Re: Drogi arcykr,u 19.11.04, 12:43
                                                    abstrakt2003 napisał:

                                                    > Porzucił byś moralność na rzecz przyjemności?
                                                    A czy bycie złym jest takie przyjemne?
                                                    www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_37.htm
                                                  • Gość: gość Re: Drogi arcykr,u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 18:08
                                                    arcykr napisał:

                                                    > abstrakt2003 napisał:
                                                    >
                                                    > > Porzucił byś moralność na rzecz przyjemności?
                                                    > A czy bycie złym jest takie przyjemne?
                                                    www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_37.htm

                                                    "Zapewne przyjdą jeszcze w życiu tego człowieka chwile błogosławionej
                                                    ciemności, kiedy dobro nie będzie go pociągało."
                                                    Ten cytat świadczy o dość wyszukanym (nieobowiązkowym) stanie człowieka.
                                                  • abstrakt2003 Re: Drogi arcykr,u 19.11.04, 18:32
                                                    Wiele przyjemności (lub korzyści) wiąże sie z grzechem.
                                                  • Gość: gość Re: Drogi arcykr,u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 20:16
                                                    abstrakt2003 napisał:

                                                    > Wiele przyjemności (lub korzyści) wiąże sie z grzechem.

                                                    jeżeli jest grzech to najczęściej korzysta na tym(ma przyjemność ktoś inny)
                                                    chyba,że rzecz dzieje się w Polsce.
                    • Gość: gość Wilki i pozycja człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 21:57
                      > To zupełnie nie tak! Wiedz że żadne zwierze na świecie nie ma pojęcia
                      o "wyższość" człowieka!
                      Wilki nie atakowały człowieka i był to lęk przed jego cywilizacyjną
                      wyższością,a nie pazurami
                      • abstrakt2003 Re: Wilki i pozycja człowieka - SPROSTOWANIE 14.11.04, 07:45
                        Zwierzęta gdy zdobywają pożywienie kierują się ekonomią - atakują najsłabsze dostępne ofiary.
                        ********************
                        Wilki nie atakują człowiekia ale atakowały jeszcze w XIX wieku (w okolicach Warszawy).
                        • Gość: Plank Re: Wilki i pozycja człowieka - SPROSTOWANIE IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.11.04, 23:30
                          abstrakt2003 napisał:

                          > Zwierzęta gdy zdobywają pożywienie kierują się ekonomią - atakują najsłabsze d
                          > dostępne ofiary.
                          > Wilki nie atakują człowiekia ale atakowały jeszcze w XIX wieku (w okolicach
                          > Warszawy).

                          Zwierzęta wykazują cechy inteligencji o które trudno je podejrzewać.Może przy
                          atakach kierują się kryteriami selekcji osobników w stanie podprogowym?
                          Wilki bały się także atrybutów cywilizacji człowieka np. ognia i
                          wystrzałow.Pies traktuje czlowieka jako przywódcę ustawionego dość sztucznie,bo
                          cywilizacyjnie.Sposób,w jaki pies reaguje na wystrzały z broni palnej
                          świadczy,że nie kieruje się skutkami a samą obecnością działania.Zwierzęta mogą
                          zmieniać swój stosunek do człowieka w zależności od jego stanu i atrybutów.Czy
                          choroby też?
                          • abstrakt2003 Re: Wilki i pozycja człowieka - SPROSTOWANIE 15.11.04, 18:23
                            Nie porównuj zwierząt i chorób. To są odmnienne kategorie.
                            To tak jakbyś chciał porównywać przyczyny ze skutkami.
                • arcykr Re: O! nie!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.11.04, 17:49
                  abstrakt2003 napisał:

                  > Choroby są wywoływane (przeważnie, choć nie tylko) przez różne mikroorganizmy
                  o raz pasożyty. Oradnizmy te są takim samym elementem naszewgo wszechświata jak
                  słonie, krowy, pchły czy ludzie.
                  Zarządzaniem światem materialnym zajmują się niektóre anioły, z których część
                  zbuntowała się przeciwko Bogu.
                  > PS
                  > Czasem rekin zje człowieka - Czy w takim razie rekiny nie są częścią boskiego
                  planu?
                  Odpowiedź - jak wyżej.
                • Gość: chrześcijanka Re: O! nie!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:28
                  To, że mam w planie zakupić sobie samochód nie ozacza, że wybrałam już drzewo,
                  na którym się chcę rozbić, prawda?
            • arcykr Re: O! nie!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.11.04, 17:47
              abstrakt2003 napisał:

              > Czym byłby człowiek bez śmierci, chorób czy cierpienia?
              Zależy, czy chodzi o człowieka sprzed, czy też po grzechu pierworodnym.

              > PS
              > Nie pisz takich rzeczy o diable bo mimowoli stawiasz go na równi z Bogiem!
              No przecież zastrzegam się, że nie staję na stanowisku manichejskim.
            • Gość: chrześcijanka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:27
              Na równi nigdy. Ale to Biblia mówi, że jest on księciem tego świata. Sami
              dajemy mu władzę. Grzesząc.
              • abstrakt2003 Re: ? 17.11.04, 17:41
                ?
                Z czym polemizujesz?
          • Gość: Andrzej Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 17:08
            Dlaczego nie? Zamiast ksiag filozofow, polecam "Niewinnych w piekle" niejakiego
            Jamesa Morrowa. Naprawde warto przeczytac !
        • Gość: chrześcijanka limit życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:25
          a wiesz kiedy Bóg wprowadził limit?
          po potopie za czasów Noego, Bóg zmniejszył liczbę lat, którą może przeżyć
          człowiek do 120.
          Wiesz co ostatnio odkryli naukowcy?
          że przy optymalnych warunkach człowiek jest w stanie dożyć do 120 lat.
          • abstrakt2003 Re: limit życia 17.11.04, 17:38
            A więc jednak to Bóg ustalił górną granicę wieku człowieka bez względu na okoliczności jego życia!
            **********8
            Jest to oczywiste!
            • Gość: Plank Re: limit życia IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.11.04, 13:03
              abstrakt2003 napisał:

              > A więc jednak to Bóg ustalił górną granicę wieku człowieka bez względu na okoli
              > czności jego życia!
              > **********8
              > Jest to oczywiste!
              Dla mnie oczywiste jest co innego-nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu prowadzi do
              wczesnego zgonu z powodu zawału.Poziom życia i jego długość może ulec zwiększeniu.
              Tyle mówi się tu o chorobach i Bogu,że trzeba podkreślić-choroba nie jest
              poządaną i dobrą wartością,a Bóg nie ma z nią bezpośrednio związku.To życie w
              konfliktach wśród nieprzyjaznych i sfrustrowanych ludzi w nieumiarkowaniu i
              błędzie grzechu doprowadza do tej całkowicie nieważnej i tragiczej pomyłki jaką
              jest choroba.
              • abstrakt2003 Re: limit życia 18.11.04, 19:33
                Tak to prawda człowiek niewłasciwym postępowanie może skrócić swoje życie, lecz wiadomo że właściwym postępowaniem nie wydłużymy życia w nieskończoność!
                Maksymalny czas życia mamy zapisany w genach.
                • arcykr Re: limit życia 19.11.04, 12:46
                  abstrakt2003 napisał:

                  > Maksymalny czas życia mamy zapisany w genach.
                  Może w genach siedzą mutacje wywołane grzechem pierworodnym?
    • abstrakt2003 Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol 13.11.04, 07:17
      Nie istniej coś takiego jak "cudowne uzdrowienie"! Wszystkie takie przypadki uznawane są za cuda tylko dlatego że w danym momencie medycyna nie jest w stanie podać racjonalnej przyczyny takiego zdarzenia.
      Z prawdziwym cuden mielibyśmy doczynienia tylko wtedy, gdyby ktoś wyzdrowiał z pogwałcedniem praw natury a do tego NIGDY NIE DOJDZIE gdzyż Bóg nie łamie praw przez siebie stworzonych!
      • Gość: Plank Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.11.04, 07:37
        "cudowne uzdrowienie"! Cudowność tych zjawisk opiera się na tym,że długo
        trwająca choroba nie poddająca się działaniom medycznym nagle ustępuje pod
        wpływem uzdrawiającym.Gdyby ktoś zawinił w stosunku do mnie mógłbym mu
        powiedzieć "Jesteś uzdrowiony" i na tym to polega.
        • Gość: delta Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol IP: *.dyn.optonline.net 13.11.04, 07:52

          Przykro mi Panowie (jezeli tylko jest tu was wiecej niz dwoch),
          ale poprostu mylicie ze soba pewne rzeczy.
          Choroba czlowieka wynika z jego biologii,wszystko co zyje choruje,
          to oczywiste,chyba tak?no nie?
          Wiazanie zas tego z Bogiem jest poprostu lekka przesada,bo to tak
          jakby wiazac bole miesiaczkowe z okrutnoscia natury wymyslona poprzez Boga.
          Dzieki tej chorobie moze narodzic sie nowy czlowiek.
          Widze,ze Panowie poczatkujacy,no coz zdaza sie.Ale to dobrze,ze interesuje
          was ten problem.Jezeli zas chodzi o tzw.uzdrowienie,to jest ono wtedy kiedy
          sie zdrowieje,i niejaki Bog nie ma tutaj nic do powiedzenia.
          Wogole,to bylbym wdzieczny gdy juz nie mieszac tego slowa Bog z czymkolwiek
          o czym sie tutaj dyskutuje.Dziekuje.
          :)

          • arcykr Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol 13.11.04, 08:50
            Gość portalu: delta napisał(a):

            > Choroba czlowieka wynika z jego biologii,wszystko co zyje choruje,
            > to oczywiste,chyba tak?no nie?
            Biologia uległa skażeniu wskutek buntu upadłych aniołów i grzechów ludzi.
            (18) Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z
            chwałą, która ma się w nas objawić. (19) Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje
            objawienia się synów Bożych. (20) Stworzenie bowiem zostało poddane marności -
            nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, (21)
            że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w
            wolności i chwale dzieci Bożych. (22) Wiemy przecież, że całe stworzenie aż
            dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia.
            (List do Rzymian 8:18-22)

            > Wiazanie zas tego z Bogiem jest poprostu lekka przesada,bo to tak
            > jakby wiazac bole miesiaczkowe z okrutnoscia natury wymyslona poprzez Boga.
            www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_12.htm
            • abstrakt2003 Arcyk to nie tak. 13.11.04, 09:32
              Choroby są integralną (i niezbędną) częścią boskiego planu!
              Żaden but nie ma tu nic do rzeczy.
              • arcykr Re: Arcyk to nie tak. 13.11.04, 18:10
                abstrakt2003 napisał:

                > Choroby są integralną (i niezbędną) częścią boskiego planu!
                Na jakiej podstwaie tak uważasz?
                • abstrakt2003 Re: Arcyk to nie tak. 13.11.04, 18:37
                  Bóg stworzył wszechśwait z "całym dobrem inwentarza" czy nam się to podoba czy nie! Także z chorobami. Zresztą choroby są wywoływane przez organizmy niewatpliwoe stworzone przez Boga.
                  • arcykr Re: Arcyk to nie tak. 14.11.04, 08:05
                    abstrakt2003 napisał:

                    > Bóg stworzył wszechśwait z "całym dobrem inwentarza" czy nam się to podoba czy
                    > nie!
                    Nie słyszałeś o ewolucji?

                    Także z chorobami. Zresztą choroby są wywoływane przez organizmy niewatpli
                    > woe stworzone przez Boga.
                    I co z tego? Szatan tez jest stworzony przez Boga?
                    • abstrakt2003 Re: Arcyk to nie tak. 14.11.04, 08:14
                      ewolucja jest tylko narzędziem w ręku Boga!
                      Szatan został stworzony przez Boga ale został niewątpliwie obdarzony wolna wolą w przeciwieństwie do zwierząt - inaczej by się nie zbuntował!
                      • arcykr Re: Arcyk to nie tak. 14.11.04, 19:29
                        abstrakt2003 napisał:

                        > ewolucja jest tylko narzędziem w ręku Boga!
                        > Szatan został stworzony przez Boga ale został niewątpliwie obdarzony wolna wolą
                        > w przeciwieństwie do zwierząt - inaczej by się nie zbuntował!
                        Zgadzam się, tylko gdzie jest sprzeczność z tym, co powyżej napisałem?
                        • abstrakt2003 Re: Arcyk to nie tak. 17.11.04, 17:45
                          arcykr napisał:

                          > abstrakt2003 napisał:
                          >
                          > > ewolucja jest tylko narzędziem w ręku Boga!
                          > > Szatan został stworzony przez Boga ale został niewątpliwie obdarzony woln
                          > a wolą
                          > > w przeciwieństwie do zwierząt - inaczej by się nie zbuntował!
                          > Zgadzam się, tylko gdzie jest sprzeczność z tym, co powyżej napisałem?
                          *****************************************************************
                          Jeszcze raz:
                          Szatan ma wolną wolę (choc jego motywacje są dla mnie niejasne) dlatego jego czyny moga być dobre lub złe!
                          Wszystkie organizmy żywe, poza człowiekiem wolnej woli nie mają dlatego wszytko co uczynią nie może być oceniane jako dobre czy złe.
                          • arcykr Re: Arcyk to nie tak. 18.11.04, 19:04
                            Ale procesy dziejące się w obrębie świata istot żywych są kontrolowane przez
                            czyste inteligencji, z których część jest zbuntowana przeciw Bogu.
                          • arcykr Re: Arcyk to nie tak. 18.11.04, 19:27
                            abstrakt2003 napisał:

                            > arcykr napisał:
                            >
                            > > abstrakt2003 napisał:
                            > >
                            > > > ewolucja jest tylko narzędziem w ręku Boga!
                            > > > Szatan został stworzony przez Boga ale został niewątpliwie obdarzon
                            > y woln
                            > > a wolą
                            > > > w przeciwieństwie do zwierząt - inaczej by się nie zbuntował!
                            > > Zgadzam się, tylko gdzie jest sprzeczność z tym, co powyżej napisałem?
                            > *****************************************************************
                            > Jeszcze raz:
                            > Szatan ma wolną wolę (choc jego motywacje są dla mnie niejasne)
                            Podobno Bóg pokazał aniołom czlowieka i kazal im mu służyć. Złe duchy uniesione
                            pychą powiedziały, że nie będą służyć Bogu, za co zostały "zrzucone z nieba". Z
                            zazdrości o łaskę, jaką Bóg obrarzył ludzi, diabły starają się skusić ludzi do
                            grzechu.

                            dlatego jego czyny moga być dobre lub złe!
                            Złe duchy sa w stanie nieodwracalnego opowiedzenia się po stronie zła.
                            • abstrakt2003 Re: Arcyk to nie tak. 18.11.04, 20:01
                              A skąd czerpiesz swą wiedzę na temat aniołów i diabłów?
                              PS
                              Ja uważam że grzech jest konsekwencją wolnej woli i świadomości.
                              Co do diabła to zupełnie nie dostrzegam jego obecności w życiu pojedyńczych ludzi, lecz jego rola w historii ludzkości wręcz sama się narzuca! Natężenie zła oraz jego niewarygodnie wysoki poziom zorganizowania (zwłaszcza w wieku XX) oraz liczne sukcesy są zastanawiające!
                              • Gość: Plank Re: Arcyk to nie tak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 23:58
                                abstrakt2003 napisał:

                                > A skąd czerpiesz swą wiedzę na temat aniołów i diabłów?
                                > PS
                                > Ja uważam że grzech jest konsekwencją wolnej woli i świadomości.
                                > Co do diabła to zupełnie nie dostrzegam jego obecności w życiu pojedyńczych
                                lud
                                > zi, lecz jego rola w historii ludzkości wręcz sama się narzuca! Natężenie zła
                                o
                                > raz jego niewarygodnie wysoki poziom zorganizowania (zwłaszcza w wieku XX)
                                oraz
                                > liczne sukcesy są zastanawiające!

                                -Ja na temat Diabła dowiaduje się przez obserwacje mrocznych i szyderczych
                                rozgrywek w których ludzie poprzez swoją niechęć i "nadmierną" siłę sieją
                                spustoszenie.Ciekawe są też okresy nieszczęść i zamętu.
                                -Grzech i choroba jest konsekwencją wolnej woli i świadomości,ale nie jest
                                wolną wolą i świadomością.Jest raczej chwytaniem się tonącego brzytwy w wodzie
                                do której sam wszedł,aby uniknąć niebezpieczeństwa.Gdzieś w tym toku jest
                                absurd i o to chodzi.
                                -Czasami niektóre wypadki śmierci mogą nas ocalić przed nadchodzącymi
                                katastrofami dziejowymi,chociaż z innej perspektywy są one przemijające i
                                nieważne.
                                -Nierealna pycha i dylematy panowania i dopasowania do środowiska są przyczyną
                                upadku siły ducha człowieka.
                              • arcykr Re: Arcyk to nie tak. 31.03.05, 12:35
                                abstrakt2003 napisał:

                                > A skąd czerpiesz swą wiedzę na temat aniołów i diabłów?
                                Z Biblii i stąd:
                                www.newadvent.org/cathen/
          • abstrakt2003 Z całym szacunkie, ale... 13.11.04, 09:28
            Ja nie snułem tu rozważań o naturze choroby lecz o na istocie CUDÓW!
            PS
            Raz jeszcze powtórzę!
            CUDA SĄ SPRZECZNE Z IDEĄ BOGA!
            • Gość: gosc Re: Z całym szacunkie, ale... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.11.04, 10:05
              abstrakt2003 napisał:
              > CUDA SĄ SPRZECZNE Z IDEĄ BOGA!
              Przyznam się,że nie bardzo rozumiem o co mogło by chodzić.Od Boga pochodzi
              wszystko co dobre,a cud mozemy uznać za dobry.Choroby jako realizacje
              szatańskich planów poprzez złych ludzi i zaniedbania zostają zwyciężone i to
              jest cud.
              • abstrakt2003 Re: Z całym szacunkie, ale... 13.11.04, 13:41
                Choroby nie mają nic wspólnego z szatanem podobnie jak burze, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, tornada, gigantyczne fale czy upadki meteorytów. Choroby są zjawiskami naturalnymi i w swej istocie nie są ani dobre ani złe!
                ******************
                Zło i dobro (jako kategorie moralne) pojawiają sie tylko tam gdzie mamy doczynienia z wolną wolą!
                • arcykr Re: Z całym szacunkie, ale... 13.11.04, 18:07
                  abstrakt2003 napisał:

                  > Choroby nie mają nic wspólnego z szatanem podobnie jak burze, trzęsienia ziemi,
                  > wybuchy wulkanów, tornada, gigantyczne fale czy upadki meteorytów. Choroby są
                  > zjawiskami naturalnymi i w swej istocie nie są ani dobre ani złe!
                  Co byś zrobił, gdyby ugryzł cię wściekły pies?
                  www.vaccineinformation.org/photos/rabicdc009.jpg
                  www.vaccineinformation.org/photos/rabicdc010a.jpg
                  www.agri.huji.ac.il/~yakobson/rabheb/human.jpg
                  > ******************
                  > Zło i dobro (jako kategorie moralne) pojawiają sie tylko tam gdzie mamy doczyni
                  > enia z wolną wolą!
                  www.newadvent.org/cathen/05649a.htm
                  • abstrakt2003 Re: Z całym szacunkie, ale... 13.11.04, 18:47
                    Zaszczepiłbym się!
                    ***********************
                    Wściekły pies nie jest ani dobry ani zły!
                    PS
                    Czego maja dowodzi te "sympatyczne" obrazki?
                    • arcykr Re: Z całym szacunkie, ale... 14.11.04, 08:07
                      Po co byś się szczepił, skoro wścieklizna to nic złego?

                      > Czego maja dowodzi te "sympatyczne" obrazki?
                      Że wścieklizna jest złem.
                      • abstrakt2003 Re: Z całym szacunkie, ale... 14.11.04, 08:11
                        Tak? Wścieklizna jest w swej naturze złem? A kto twoim zdanie jest odpowiedzialny za stworzenie wirusa wywołującego tę okropna chorobę?
                        • arcykr Re: Z całym szacunkie, ale... 14.11.04, 19:31
                          abstrakt2003 napisał:

                          A kto twoim zdanie jest odpowiedzial
                          > ny za stworzenie wirusa wywołującego tę okropna chorobę?
                          Może anioły odpowiedzialne za ewolucję istot żywych?
                        • Gość: Plank Re: Z całym szacunkie, ale... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.11.04, 23:22
                          Wścieklizna jest złem wiekszym od śmierci.Można się modlić o lekką
                          śmierć.Wskazanie winnego ma głownie znaczenie techniczne.Nienaruszony duch i
                          siła podtrzymuje wszystko.Może choroba szalonych krów powstała na wskutek
                          niechętnej myśli kogoś,kto nie był na pastwisku i dla kogo krowa to
                          niepotrzebna abstrakcja?Ciekawy jest też udział chorób przenoszonych drogą
                          płciową i pomorów.Może jest tak,że tego który się nie lęka kule się nie imają?
                          • abstrakt2003 Re: Z całym szacunkie, ale... 15.11.04, 18:57
                            Żadna choraba ani nawet śmierć (oczywiście wywołana przyczynami naturalnymi) nie jest ani dobra ani zła. W przypadku takich zdarzeń możemy mówić o NIESZCZĘŚCIU!
                            ***************
                            Ze złem mamy doczynienia tylko wtedy gdy przyczyną był świadomy wybór.
                            • arcykr Re: Z całym szacunkie, ale... 18.11.04, 19:10
                              Widać stodujemy inną terminologię.
                              • abstrakt2003 Re: Z całym szacunkie, ale... 18.11.04, 19:17
                                Tak. Inaczej definiujemy pojęcie "dobra" i pojecie "zła"
          • Gość: Plank Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.11.04, 22:41
            Gość portalu: delta napisał(a):

            > Choroba czlowieka wynika z jego biologii,wszystko co zyje choruje,
            > to oczywiste,chyba tak?no nie?
            > Wiazanie zas tego z Bogiem jest poprostu lekka przesada,bo to tak
            > jakby wiazac bole miesiaczkowe z okrutnoscia natury wymyslona poprzez Boga.
            > Dzieki tej chorobie moze narodzic sie nowy czlowiek.

            Jeżeli była by tylko biologia to prawie ateizm(sprzeczny z faktami)Początkujący
            człowiek w pewnych dziedzinach musi być,chyba że wiedza lezy odłogiem

            Jezeli zas chodzi o tzw.uzdrowienie,to jest ono wtedy kiedy
            > sie zdrowieje,i niejaki Bog nie ma tutaj nic do powiedzenia.

            Ja mówię o praktyce cudownego uzdrowienia.Po poznaniu istoty choroby mamy
            możność ją odrzucić jako nieracjonalną lub poprzez pokutę od niej się
            uwolnić.Bóg jako duch stworzenia uczestniczy w świecie i tylko w tym kontekście
            jest konieczne analizowanie.

            > Wogole,to bylbym wdzieczny gdy juz nie mieszac tego slowa Bog z czymkolwiek
            > o czym sie tutaj dyskutuje.Dziekuje.
            > :)
            To o czym tu się duskutuje jest przeciwne do idei Boga zbawienia i Raju(a nawet
            czasem Szatana)aczkolwiek jest powiedziane,że Bóg doświadcza tych,którzy są
            ulubieni.Można chyba powiedzieć,że są oni wystawiani na próbę.Istotne jest
            stwierdzenie,że choroba jest nowym bytem gorszym od śmierci,uległością wobec
            sił zniszczenia i niemocy pustej.
            >
        • abstrakt2003 NE ZGADAM SIĘ! 13.11.04, 09:30
          Ja przyjmuję "bezwzględną" definicję CUDU - Cud to zdarzenie do którego doszło z pogwałceniem praw przyrody!
    • arcykr Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol 13.11.04, 08:46
      (12) Nie dążcie do śmierci przez swe błędne życie, nie gotujcie sobie zguby
      własnymi rękami! (13) Bo śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się ze zguby
      żyjących. (14) Stworzył bowiem wszystko po to, aby było, i byty tego świata
      niosą zdrowie: nie ma w nich śmiercionośnego jadu ani władania Otchłani na tej
      ziemi. (15) Bo sprawiedliwość nie podlega śmierci. (16) Bezbożni zaś ściągają ją
      na siebie słowem i czynem, usychają, uważając ją za przyjaciółkę, i zawierają z
      nią przymierze, zasługują bowiem na to, aby być jej działem.
      (Ks.Mądrości (w) 1:12-16)
      (23) Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej
      własnej wieczności. (24) A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i
      doświadczają jej ci, którzy do niego należą.
      (Ks.Mądrości (w) 2:23-24)
      • Gość: Plank Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.11.04, 09:07
        Natura zdrowego człowieka nie dopuszcza choroby jako elementu życia.Dlatego
        jest ona uznawana za nieracjonalną,czasem nawet cierpienie Chrystusa.Świat
        ogarnięty jest zepsuciem grzechu,które można negować tylko na zasadzie
        odrzucenia lub zbawienia.Nie jest ściśle określona pozycja szatana w stosunku
        do dobrych ludzi.Wiadomo tylko,że źli ludzie doznają ułudy jego działania.Bóg
        może uzdrowić człowieka,czasem wystarczy tylko chcieć i czekać.Jednak siła
        choroby przekracza siłę śmierci,tworzy nowy byt zła.Aby się od niego uwolnić
        potrzeba wiary nadprzyrodzonej i zdolności nie kierowania się lękiem.Trzeba
        pojąć,że choroba zagraża istnieniu człowieka i nie jest nieważna.Czy katolicy
        dobrze rozumieją cierpienie Jezusa i jego cel?
        • Gość: Ja A było tak dobrze .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 16:27
          ... bez cierpienia, bólu i śmierci. Iśmy się sprzeniewierzyli. I chciałoby się,
          zeby za to nie było kary, zeby było fajnie, zadnych raków, aidsów, gryp i
          złamań no i bez tej strasznej śmierci. No a jeśli już ta smierć ma być, to
          taka, zeby było bez wysiłku, bez choroby, bez starosci, zebyśmy nie wiedzieli
          że ona w ogóle jest - po prostu znikamy.
          To by było fajnie.
          Jak dzieci - ukradnie cukierka, a klapsa by nie chciało.
          Ja
        • arcykr Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? 13.11.04, 17:57
          Gość portalu: Plank napisał(a):

          Trzeba
          > pojąć,że choroba zagraża istnieniu człowieka i nie jest nieważna.
          Kto twierdzi, zę jest nieważna?

          Czy katolicy dobrze rozumieją cierpienie Jezusa i jego cel?
          Nie cierpienie zbawia, tylko miłośc.
          www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_08.htm
          • Gość: Plank Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.11.04, 18:03
            arcykr napisał:

            > Gość portalu: Plank napisał(a):
            >
            > Trzeba
            > > pojąć,że choroba zagraża istnieniu człowieka i nie jest nieważna.
            > Kto twierdzi, zę jest nieważna?
            >
            > Czy katolicy dobrze rozumieją cierpienie Jezusa i jego cel?
            > Nie cierpienie zbawia, tylko miłośc.
            Każdy kto zachorował w jakiś sposób zlekceważył chorobę dlatego warto
            przestrzec tych ,którym zagraża.
            Co do kwestii czy zbawia cierpienie czy miłość to jest sprawa kolejności.Nie
            jest dla mnie pewne,że było by zbawienie bez cierpienia czy innego rodzaju
            odkupienia.
            • arcykr Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? 13.11.04, 18:09
              Nie byłoby by zbawienia bez cierpienia, bo w przeciwnym wypadku byłaby inna
              droga niż krzyż i wypływające z niego sakramenty.
              • abstrakt2003 arcyk 13.11.04, 18:51
                Jesteś niepoważny!
                PS
                Nie na temat, ale tu przynajmniej nie wytniesz tego postu!
                • Gość: X Re: arcyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:02
                  Ziemia jest płaska !!!!!!!!!!!!
                  Archanioł Gabriel. Amen.
                  • arcykr Re: arcyk 18.11.04, 19:13
                    Gość portalu: X napisał(a):

                    > Ziemia jest płaska !!!!!!!!!!!!
                    Jakbyś śledził moje posty od dłuższego czasu, wiedziałbyś, że napisałem wiele
                    postów broniących np. teorii ewolucji.
              • Gość: sinn Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 00:40
                Choroba to nie tylko cierpienie.Niektórym zatruciom towarzyszą zajmujące
                halucynacje,a samotność w autyzmie zwiększa wrażliwość.Podobnie wpływa na
                artystów i naukowców kalectwo.Problem,taki jak ziarnko piasku może doprowadzić
                do wytworzenia perły.Choroba prawdopodobnie polega na uległości,a trudno sobie
                wyobrazić aby chodziło o uległość wobec sił dobra.Lęk przed trudną sytuacją
                skłania do ucieczki w chorobę.Przed czym?Przed pokorą albo zagrożeniem,a może
                wynika to z pychy i przekonania o własnej wiedzy,mądrości i moralności?
                • Gość: delta Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? IP: *.dyn.optonline.net 14.11.04, 03:23
                  Co sie tak wszyscy znowu matwicie ludzkoscia i jej koniecznoscia
                  spotkaniem z choroba.Sa wieksze zagrozenia.
                  I np.tzw.global warming doprowadzi juz niedlugo do zatopienia wszystkich
                  ladow,a zatem przetrwaja tylko organizmy wodne,reszta musi umrzec,
                  a wiec i ludzkosc.I po co strzepic jezyki na prozno,a stanie sie to juz
                  za najwyzej 500-700 lat w sposob totalny.
                  powodzenia.
                  :)
                  • arcykr Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? 14.11.04, 08:10
                    Jesteś pewny, że na Ziemi jest tyle wody (niezależnie od stanu skupienia)?
                    • Gość: delta Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? IP: *.dyn.optonline.net 16.11.04, 04:25
                      tak jestem.
                      • arcykr Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? 16.11.04, 17:32
                        Na jakiej podstawie.
                      • abstrakt2003 Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? 17.11.04, 17:48
                        Oj chyba się mylisz :)
                  • Gość: Plank Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.11.04, 23:15
                    Gość portalu: delta napisał(a):

                    > Co sie tak wszyscy znowu matwicie ludzkoscia i jej koniecznoscia
                    > spotkaniem z choroba.Sa wieksze zagrozenia.
                    > I np.tzw.global warming doprowadzi juz niedlugo do zatopienia wszystkich
                    > ladow,a zatem przetrwaja tylko organizmy wodne,reszta musi umrzec,
                    > a wiec i ludzkosc.I po co strzepic jezyki na prozno,a stanie sie to juz
                    > za najwyzej 500-700 lat w sposob totalny.
                    > powodzenia.
                    > :)
                    Mam narazie pogląd,że może to być problem otwarty.Są działania myśli i
                    zdarzenia,które wzmacniają ludzkość a inne osłabiają.Podobno doświadczani są
                    ci,którzy są upodobani a Bóg nie będzie karał.Czy mogło by to oznaczać
                    zapowiadany koniec świata?


                    • Gość: Kagan Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 08.12.04, 04:40
                      A co powiecie o uposledzeniu umyslowym?
                      Jesli prawda jest, ze nasza inteligencja pochodzi od Boga, to primo
                      poowinna byc ona o wiele wyzsza, oraz secundo, co wazniejsze, nie powinno byc
                      wsrod ludzi idiotow, debilow, imbecyli itd.
                      Jesli Bog stworzyl czlowieka "na swoj obraz i podobienstwo",
                      to wykluczona bylalby mozliwosc, aby na swiat przyszedl by chocby
                      jeden osobnik gleboko uposledzony intelektualnie... To bylaby przeciez
                      jawna obraza Boga, straszne bluznierstwo! Pomysleliscie o tym?
                      • Gość: Plank Re: Cierpienie, ból, choroba są nieracjonalne? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.12.04, 06:15
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > A co powiecie o uposledzeniu umyslowym?
                        > Jesli prawda jest, ze nasza inteligencja pochodzi od Boga, to primo
                        > poowinna byc ona o wiele wyzsza, oraz secundo, co wazniejsze, nie powinno byc
                        > wsrod ludzi idiotow, debilow, imbecyli itd.
                        > Jesli Bog stworzyl czlowieka "na swoj obraz i podobienstwo",
                        > to wykluczona bylalby mozliwosc, aby na swiat przyszedl by chocby
                        > jeden osobnik gleboko uposledzony intelektualnie... To bylaby przeciez
                        > jawna obraza Boga, straszne bluznierstwo! Pomysleliscie o tym?
                        Na obraz i swoje podobieństwo,ale raczej w raju.Wzór człowieka jest
                        prawdopodobie doskonały,a choroba to jego utrata lub przeciwieństwo.Inteligencja
                        techniczna człowieka rośnie bardzo szybko.Jak dokładnie jest z chorobami
                        należałoby spytać Boga Szatana i"złych ludzi"(sic!).Ja w każdym razie mam
                        konkretną wizję na ten temat siedzi szczypły okularnik w okularach +0,5 dioptri
                        i wymyśla jakimi chorobami można by dręczyć ciemnotę-dlaczego?Bo mu nikt nie
                        przeszkodzi.
    • Gość: Murder on the Road Przyczyny chorób inne niż medyczne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 23:44
      Obserwując pościgi policyjne za podejrzanymi o popełnienie przestępstw można
      ułożyć takie równania ucieczka=wina=wypadek=ranny.Czyli poczucie winy sprzyja
      wypadkom.Religia tego nie wymaga,żeby kierowca po przekroczeniu prędkości
      uderzył w słup i się zabił,ale taka może być przyczyna chorób-za duże albo za
      małe działanie.
      • Gość: gość Re: Przyczyny chorób inne niż medyczne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 03:20
        Nie można powiedzieć że zmniejszenie celowości i spójności funkcjonowania
        człowieka dotyczy tylko niego.Przekazywanie jakiegoś gestu czy wiadomości
        materialnie nie ma tak silnego działania jak w praktyce.
    • Gość: Analityk Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 01:26
      Pytanie co jest wolą Boga a co nie jest wolą Boga?Jaka jest potencjalna wola
      Boga a jakie są skutki nieposłuszeństwa człowieka i jego złego przystosowania?O
      ile człowiek znajduje się na dobrej ścieżce,to choroba mu nie grozi.Grzechy
      innych ludzi(rodziców) też mogą go deprecjonować.
      • Gość: chrześcijanka przekleństwo pokoleniowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:57
        Jak się rozwiodę z mężem, to nasze dzieci zapłacą konsekwencje naszych akcji
        mimo, że nie zawiniły. Tak działa świat i jego zasady - duchowe i materialne.
        Ale dobrą nowiną jest to, że w Jezusie jest uwolnienie nawet od grzechu
        pokoleniowego i od każdej choroby: Dzieje Apost. roz. 14

        (8) A był w Listrze pewien człowiek chory na bezwład nóg; był on chromy od
        urodzenia i nigdy jeszcze nie chodził. (9) Słuchał on przemawiającego Pawła,
        który utkwiwszy w nim wzrok i spostrzegłszy, że ma dość wiary, aby być
        uzdrowiony, (10) odezwał się donośnym głosem: Stań prosto na nogach swoich! I
        zerwał się, i chodził.
        • abstrakt2003 oj bliuźnisz strasznie chrześcijanko! 15.11.04, 19:27
          A co z Hiobem w takim razie?
          • Gość: chrześcijanka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:23
            to znaczy o co konkretnie pytasz?
            czytałeś księgę Hioba?

            Odpowiedz mi:
            1. Kto był sprawcą nieszczęścia Hioba?
            2. Czy jego dzieci sobie na to zasłużyły?
            3. Na co Bóg kategorycznie nie przyzwolił?
            4. Czy Hiob był bez grzechu?
            5. Czy Hiob sobie zasłużył?
            • Gość: Plank Re: ? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.11.04, 12:40
              Ja już zwróciłm uwagę na najważniejsze strony problemu.Kulturalna i rzeczowa
              dyskusja jest otwarta.Że jest to problem świadczy to,że ludzie nie potrafią
              rozwiązywać swojego problemu grzechu i choroby.Nie jest na pewno tak,że
              bezpośrednio po kazdym grzechu przychodzi choroba.To zależy także od
              dostosowania do okoliczności.Zło nie wymaga pochwały,tyko zwrócenia uwagi,że
              czlowiek jest z natury człowiekiem DĄŻĄCYM do dobra.
              • Gość: chrześcijanka Natura człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 13:19
                Biblia mówi, że natura człowieka ciągnie go do grzechu. Ciało jest grzeszne, bo
                zawsze będzie podążać za wygodą i przyjemnościami. Dopóki jesteśmy w ciele,
                jesteśmy grzeszni. Duch - dany od Boga - dąży do świętości. A dusza (emocje,
                rozum, uczucia) jest rozrywana pomiędzy duchem a ciałem. Biblia mówi, że tylko
                Jezus nie zgrzeszył a poza nim, nie ma ani jednego świętego. Ale mamy dążyć do
                świętości. Mamy upodabniać się do Jezusa. A Bóg obmyje nasze grzechy.(

                22) Od wszelkiego rodzaju zła z dala się trzymajcie. (23) A sam Bóg pokoju
                niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą
                zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa. (24) Wierny
                jest ten, który was powołuje; On też tego dokona. (25) Bracia, módlcie się za
                nas.

                (1 List do Tesaloniczan 5:22-25, Biblia Warszawska)

                (16) Mówię więc: Według Ducha postępujcie, a nie będziecie pobłażali żądzy
                cielesnej. (17) Gdyż ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a
                te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego, co chcecie. (18) A jeśli Duch
                was prowadzi, nie jesteście pod zakonem. (19) Jawne zaś są uczynki ciała,
                mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta,...

                (List do Galatów 5:16-19, Biblia Warszawska)
                • Gość: Plank Re: Natura człowieka IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.11.04, 16:12
                  Trudno przekonywać grzeszników i ateistów,że naszym prawdziwym pożądaniem nie
                  jest grzech i choroba.Mamy się trzymać zdala od grzechu i zła,ale nie dotyczy
                  to tak samo pokuty.W praktyce pokuta (jeśli jej się potrzebuje)i choroba jest
                  drogą zamiast i prowadzącą do wolności.
                  • abstrakt2003 Re: Natura człowieka 17.11.04, 17:55
                    Bzdura!
                    Choroba ma przeważnie charakter przypadkowy i nie ma żadnego związku z grzesznością czy świętością osoby którą dotknęła!
                    Gdyby było inaczej (tzn istniał by związek pomiędzy grzechem i karą - choćby w postaci choroby) podstawowy dogmat określające relacje człowieka z Bogiem,dogmat o WOLNEJ WOLI byłby nic niewartym mitem!
                    A ludzie byli by małpami spełniającymi dobre uczynki wzamian za boskie nagrody lub w obawie przed boską karą!
                    • arcykr Re: Natura człowieka 18.11.04, 19:34
                      abstrakt2003 napisał:

                      > Gdyby było inaczej (tzn istniał by związek pomiędzy grzechem i karą - choćby w
                      > postaci choroby) podstawowy dogmat określające relacje człowieka z Bogiem,dogma
                      > to WOLNEJ WOLI byłby nic niewartym mitem!
                      Zasadniczą karą za grzechy ciężkie jest piekło, a nagrodą za prawość - niebo.
                      Więcej jest na ten temat w biblijnej Księdze Mądrości.
                      A co do tego, że etyka religina jest interesowna...
                      www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_26.htm
                  • Gość: chrześcijanka Re: Natura człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 13:10
                    Jeżeli choroba pochodzi od diabła, i Jezus zwyciężył ją na krzyżu. To nie może
                    być ani subsytutem pokuty, ani wyzwoleniem.
      • abstrakt2003 Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol 15.11.04, 19:25
        Nie istnieje związek pomiędzy grzesznością (poza szczególonymi przypadkami) a chorobami.
        Bóg nie zsyła choroby w ramach kary!
        • Gość: Plank Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.11.04, 23:20
          abstrakt2003 napisał:

          > Nie istnieje związek pomiędzy grzesznością (poza szczególonymi przypadkami) a
          c
          > horobami.
          > Bóg nie zsyła choroby w ramach kary!

          Potrzeba dużego wyczulenia krytycyzmu,by odróżnić składniki niematerialne
          doprowadzające do powstania choroby.Do innej opinii -Dobro jest całkowite
          niepodzielne i cząstkowe.Właściwie dobro jest utożsamiane z Bogiem,czyli także
          po częsci z każdą rzeczą która bez niego nie była by taką.Bóg obiecał nie
          karać,ale zasady świata są sprawiedliwe i konkretne-wyrzeczenie się wolności
          nie ważne z jakiego powodu osłabia zdolności życiowe i przystosowania
          człowieka.Nie możemy nigdy sie usprawiedliwiać,że groziło nam
          niebezpieczeństwo,bo zawsze mogło być ono większe.Grzeszność nie rozpatruje się
          w kategoriach kary,a siły i sprawności.
          • abstrakt2003 Re: Choroba w swojej istocie niejest zgodna z wol 17.11.04, 18:24
            Znam silnych i sprawnych grzeszników oraz słaby i nie sprawnych ludzi o których może nie powiedziałbym że są świeci ale do jakiegokolwiek grzechu im daleko!
    • Gość: chrześcijanka Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:37
      (35) I obchodził Jezus wszystkie miasta i wioski, nauczał w ich synagogach i
      zwiastował ewangelię o Królestwie, i uzdrawiał wszelką chorobę i wszelką
      niemoc. (Ew. Mateusza 9:35, Biblia Warszawska)

      Choroba nie jest od Boga. Śmierć, grzech i choroba są od diabła. Ale Jezus je
      przezwyciężył umierając na krzyżu. Dał nam moc uzdrawiania. Więc skończmy z
      cierpiętnictwem i samoużalaniem i zacznijmy z Jezusem żyć pełnią życia.
      • abstrakt2003 Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi 15.11.04, 19:24
        Nie mieszaj zjawisk naturalnych takich jak choroba czy śmierć z kategorią moralną jaką jest grzech.
        Grzech niewątpliwie jest wynalazkiem szatana lecz możliwy jest tylko dzięki wolnek woli nadanej człowiekowi przez Boga właśnie!
        • Gość: KoModuZ Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.joint.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 23:27
          przeczytalem wrzystko chetnie bo tesz mnie przyczyna chorob
          nurtowala i nurtuje. Probowalem badac to zjawisko i jestem
          pewny ze przyczyna kazdej choroby tkwi w psychice. Nikt nie wspomnial
          ze choroba moze sluzyc rozwojowi duchowemu czlowieka- odgadniecia czemu
          chory jest chory --
          • Gość: Plank Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.11.04, 23:39
            Gość portalu: KoModuZ napisał:
            > Probowalem badac to zjawisko i jestem
            > pewny ze przyczyna kazdej choroby tkwi w psychice. Nikt nie wspomnial
            > ze choroba moze sluzyc rozwojowi duchowemu czlowieka- odgadniecia czemu
            > chory jest chory --
          • Gość: delta Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.dyn.optonline.net 16.11.04, 04:20
            Gość portalu: KoModuZ napisał(a):

            > przeczytalem wrzystko chetnie bo tesz mnie przyczyna chorob
            > nurtowala i nurtuje. Probowalem badac to zjawisko i jestem
            > pewny ze przyczyna kazdej choroby tkwi w psychice. Nikt nie wspomnial
            > ze choroba moze sluzyc rozwojowi duchowemu czlowieka- odgadniecia czemu

            Alez nie czytales uwaznie,ja mowie wyraznie o mocy "zbawczej"choroby i
            jej wplywie na psychike ludzka.
            Jest ona jak balsam dla ludzkiej duszy,dlatego nalezy ja przyjac jako
            koniecznosc,ktora wlasnie taka moze byc,chociaz nie musi.
            A to juz zalezy od nas czy taka bedzie czy tez nie.

            Reszta Twojej wypowiedzi niestety,ale swiadczy tylko w jakim upodleniu
            sie znalazles,i ze wogole czlowiek moze do tego dosjc.
            To gorsze niz jakakolwiek choroba.Jestes chory ale psychicznie,
            i wydaje mi sie ze nieuleczalnie,Przykro mi.
            Niech Bog Milosierny zlituje sie nad Toba.
            • Gość: Plank Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.11.04, 08:41
              Gość portalu: delta napisał(a):

              > Gość portalu: KoModuZ napisał(a):
              >
              > > przeczytalem wrzystko chetnie bo tesz mnie przyczyna chorob
              > > nurtowala i nurtuje. Probowalem badac to zjawisko i jestem
              > > pewny ze przyczyna kazdej choroby tkwi w psychice. Nikt nie wspomnial
              > > ze choroba moze sluzyc rozwojowi duchowemu czlowieka- odgadniecia czemu
              >
              > Alez nie czytales uwaznie,ja mowie wyraznie o mocy "zbawczej"choroby i
              > jej wplywie na psychike ludzka.
              > Jest ona jak balsam dla ludzkiej duszy,dlatego nalezy ja przyjac jako
              > koniecznosc,ktora wlasnie taka moze byc,chociaz nie musi.
              > A to juz zalezy od nas czy taka bedzie czy tez nie

              Zbawcza moc choroby jest wartością drugiego gatunku,jeśli wogóle możemy ją
              zaliczyć do sfery "życia" bo w Polsce na pewno nie jest ono rozumiane jako
              życie.Trzw. psychika oznacza nieprawidłowe relacje z Bogiem.Choroba może razem
              z cierpieniem odgrywać najwyżej podobną rolę jak bramka kontroli na
              lotnisku.Lecimy samolotem,a nie poprzez bramkę kontroli.Masochizm lub
              biczowanie lub umartwienia lub pokuta to różne zjawiska,których wspólną cechą
              jest to,że nie osiągając celu Dobra i przyjemności w obliczu winy i zagrożenia
              zbliżamy się do rozgrzeszenia,miłości drugiej strony a w końcu wolności i cudu
              tworzenia.
              Wypowiedź o upodleniu jest dość dziwna-upadlający powinien po prostu być
              ukarany więzieniem.
              • Gość: delta Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.dyn.optonline.net 16.11.04, 09:01

                OK.Juz nie pierprz tylko zajmij czyms w koncu!
                • Gość: Komoduz Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.joint.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:11
                  delta ! zprecyzuj dlaczego twierdzisz ze jestem chory psychicznie?
                  • Gość: delta Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.dyn.optonline.net 16.11.04, 19:27
                    Gość portalu: Komoduz napisał(a):

                    > delta ! zprecyzuj dlaczego twierdzisz ze jestem chory psychicznie?


                    Bo to ja nim jestem.
                    To jakim Ty jestes zalezy nie tylko od Ciebie ale i ode mnie,bo ja
                    o tym mowie.
                    pozdr.


                • Gość: delta Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.dyn.optonline.net 16.11.04, 19:43
                  Gość portalu: delta napisał(a):

                  >
                  > OK.Juz nie pierprz tylko zajmij czyms w koncu!
                  >
                  Przepraszam,ale cos mi sie pochrzanilo.
                  Czytajac Twoje wypowiedzi jestes mi tu najblizszy.
                  Ale to tak juz jest w zyciu, ze najblizszych sie wlasnie rani.
                  pozdr.
                  :))
                  • Gość: Plank Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.11.04, 06:20
                    Dystans jest pewniej w dobrym tonie.Niechętnie kogoś uznaję chorym psychicznie
                    bo to zło dokuczliwe.Posłuszeństwo wobec Boga i człowieka ma jedną miarę
                    prawdziwości.Nawet szatanowi podpisuje się certyfikat nie dla żartu.Choroba to
                    po prostu rżnięcie głupa winnego człowieka.
                    • Gość: chrześcijanka O czym wy mówicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 13:13
                    • Gość: chrześcijanka Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 13:15
                      Choroba tak jak śmierć to przekleństwo. Jak można się czegoś dobrego w tym
                      dopatrywać.
                      Jak mamy być zdrowi jak hołdujemy chorobie i się nia delektujemy.
                      A może tak zdrowa pokuta, zadośćuczynienie i zmiana dotychczasowego życia?
                      • Gość: czytelnik Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:01
                        Każdy uczciwy człowiek powinien dbać o to by mu się rachunki zgadzały.Jeśli
                        komuś jest coś winny powinien płacić.Zalecenia religijne są wyraźne,należy dbać
                        o swoje zdrowie.Można być cos winnym drugiemu człowiekowi w ziemskich
                        niebezpiecznych i niezbyt czystych interesach.Ale w grzechu i chorobie jest coś
                        optymistycznego -Bóg wymaga od nas Dobra i zdrowia a problemy biorą się stąd,że
                        źle wybieramy(podświadomie?).
                        • Gość: chrześcijanka Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:16
                          jak mamy uwolnić się od grzechu i choroby, skoro większość widzi w tym plusy.
                          Ludzie - wake up!
                          Grzech, choroba - be
                          błogosławieństwo i zdrowie - cacy

                          dlaczego czujemy się winni jak nam dobrze idzie? a potem się dziwić, że jako
                          naród nigdzie nie zaszliśmy. z takimi kompleksami...
                          • Gość: emilkra Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 04:36
                            Wszystko pięknie,ale teoretyzowanie łatwiej przychodzi ludziom
                            zdrowym.Niezależnie od przyczyn choroby są one często dla człowieka nie do
                            przezwyciężenia i rodzinną tragedią-powodzenia.
                            • Gość: gosc Re: Jezus zwyciężył wszelką chorobę, grzech i śmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:39
                              W zależności od okoliczności powstają wątpliwości,czy choroba jest nowym bytem
                              należącym do strefy życia ziemskiego i czy jest bardziej mocna od śmierci.Lekka
                              choroba wydaje się być zaledwie goryczą życia i przejściową pokutą.Jednak są
                              choroby które stwarzają wrazenie,że szatan lub zły człowiek przełamuje siły
                              duchowe człowieka stwarza dla niego zagrożenie i zmusza do przyjęcia drwiny w
                              postaci choroby jako obcego bytu w ciele człowieka.Jeżeli choroba jest
                              niekonieczna to dlaczego przychodzi nam z trudnością jej odrzucenie samą siłą
                              woli i ducha?To są silnie nieswiadome procesy budzące najbardziej kontowersyjne
                              problemy.Sam przykład niemoralnej eutanazji czy pochopne próby samobójcze
                              świadczą,że niełatwo wyjść z choroby jeśli się siebie nie zna i nie ma
                              prawdziwej wiary i łaski.
                              • Gość: Plank Re: Stosunek do wolności. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.11.04, 22:26
                                Wbrew rzeczywistosci czesto odmawiamy Bogu jego wielkości i prawa do
                                wszechmocy.Realne dostosowanie takze do czlowieka polega na dostosowaniu do
                                oczekiwan a nie swoich autystycznych wyobrażeń na ten temat.Problem dostosowania
                                jest problemem uczciwości i radzenia sobie z lękiem i niebezpieczeństwem oraz
                                konsekwentnego wybierania Dobra,które częso okazuje się bardziej pożądane niż
                                podejrzewamy.Zło i upadek człowieka oraz nienawiść wydają się mieć
                                granic.Wszystko to należy jednak do marginesu i przewrotności,przynajmniej w
                                stosunku do dobrego życia.Czy wiedźma,czarownica w tradycji ludowej nie mogła
                                rzucać uroków i wywoływać chorób i nie była osobą chorą?W każdym razie to może
                                być realna patologia.Dostosowanie do warunków życia może być wyborem między
                                chorobą a odrzuceniem naszych objekcji.
    • Gość: LUCYFER Choroby to moja domena. Yahwe nie mogl na to wpasc IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.11.04, 20:48
      • Gość: Plank Re: Choroby to moja domena. Yahwe nie mogl na to IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.12.04, 11:59
        Cała Ziemia mogła zostać spalona i zniszczona przez trzęsienia czyli coś w tym
        jest.Chorobę przyjmujemy nieświadomie jako dar dla niegrzecznych.Trudno to
        jeszcze sprecyzować,ale prawidłowe uniknięcie choroby to nawet nie profilaktyka
        a dobre życie.Czyli już na tym etapie możemy wybierać.W przypadku choroby musimy
        sobie poradzić z poczuciem winy nieszczęścia i fatum,a także rozwiązać problemy
        w które sie uwikłaliśmy-na przykład przez pokorne wypełnienie zaniedbanej
        powinności lub większy dystans do choroby.
    • Gość: LUCYFER Ludzka racjonalizacja moich zartow. Zakladam sie z IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 03.12.04, 23:36
      bratem, czy przestana w niego wierzyc jak wymysle nowa chorobe. Rzuce niedlugo
      AIDS zzerajacy cialo w ciagu 24 godzin.
      • Gość: Plank Re: Ludzka racjonalizacja moich zartow. Zakladam IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.12.04, 07:52
        Życie nie opiera się na żartach.Ta nauka przychodzi trudno wiekszości ludzi
        którzy mają kredyt.Znany ostatnio przypadek starzejącego się człowieka
        pogrążającego się w chorobie który nie podejmuje żadnych kroków zapobiegawczych
        i umiera.Dla mnie jest jasne,że choroba jest przeznaczeniem podobnie jak śmierć
        i człowiek który nie podejmuje środków zapobiegawczych jest jak więzień,który
        dokonuje samookaleczenia aby wydostać się do szpitala.To rodzaj depresji i
        niewiary(względnej).W każdym razie możemy być pewni-to onas chodzi,my zyskujemy
        lub tracimy szanse.
        • Gość: LUCYFER Rozumujesz zgodnie z mozgiem danym Ci przez IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 05.12.04, 15:59
          mojego brata Yahwe. Ja uwielbiam zarty i to, z samego zalozenia, zarty na
          kosmiczna skale. Najlepszy to przyspieszenie ucieczki galaktyk w waszym
          kosmosie. W innych multiversach zartuje inaczej. Chorob nigdy nie bedziecie w
          stanie sie pozbyc, bo sami je przenosicie. Stad uwazam to za najlepszy zart z
          dziela mojego brata. Yahwe dal wam za duzo checi a za malo woli. On nazywa
          to "wolna wola" ja nazywam to "nieudolnoscia".
          • Gość: Plank Re: Rozumujesz zgodnie z mozgiem danym Ci przez IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.12.04, 08:35
            Sądzisz chyba po sobie.Troche mówisz do rzeczy,ale takie stwierdzenia
            "Rozumujesz zgodnie z mozgiem" "za duzo checi a za malo woli" świadczą,że
            obracałeś się w socjalistycznym kręgu.Ja posługuję się na pewno nie tylko
            móżgiem,bo co by to było.Woli i mocy zawsze za wiele,a niebezpieczeństwo czycha
            ze strony ludzi naprawdę nieudacznych i upadłych aniołów.
            • Gość: LUCYFER Uwazaj z kim rozmawiasz. Zartowac to JA a nie ty, IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.12.04, 18:58
              ludzki dziele nieudacznika Yahwe. Nawet twoj kod genetyczny sie psuje stopniowo
              i kazde pokolenie ma coraz wiecej bocznych strzepow zwoju bez ich uzywania. Ale
              ja tego nie zrobilem tylko moj brat. Wtracilem jednak zanik chromosomu meskiego
              tzn. ze nie bedzie plci meskiej w pewnym czasie.
              PS> Dalem wam 120 tys. okrazen Erb wokol Sol w spirali Oriona na odkrycie i
              zmienienie mojego zartu.
              • Gość: Plank Re: Uwazaj z kim rozmawiasz. Zartowac to JA a nie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.12.04, 19:16
                Dlaczego o Ameryce?Bo są różnice kulturowe.Ameryka rozgryza człowieka od strony
                ateistycznej i materialistycznej co przypomine łapanie się kota za własny
                ogon.Życie mogło by się równie dobrze toczyć bez takiego amerykańskiego
                wynalazku jak molestowanie.W psuciu kodu genetycznego i życia musi uczestniczyć
                całe społeczeństwo(a może nie może?).Życie zdrowe wymaga umiaru.A co to
                właściwie jest umiar?Wiedomo tylko,że szczególnie na pozór pożądane słodycze
                mogą być bardziej szkodliwe od też kalorycznego pieczonego mięsa.Nadmiar
                jedzenia zawsze jest trucizną,a jego brak wywołuje choroby-w społeczeństwach
                cywilizowanych trudniej,niż się wydaje.W pożądaniu słodyczy jest coś z fałszu i
                natręctwa,podobnie jak w rozpuście-trzeba to zauważyć.Nie jest złem to co
                ludzkie i normalne,dlatego ludzie z problemami muszą ostożnie zmieniać swe zycie
                i we właściwym kierunku.Czyżby jedyną drogą dla "sługi bożego" była dokładna pokora?
                • Gość: Plank Re: Ineligencja to dokładnie choroba IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.02.05, 15:09
                  Robot,który wykrywa na swojej drodze przeszkody skanuje pole obserwacji i
                  dotyku aby wybierać bezkolizyjną drogę.Podobną rolę odgrywają mutacje i
                  zmienność genetyczna między innymi u człowieka.To sposób przystosowania pokoleń
                  do różnych środowisk.To dość kosztowne rozwiązanie.Można na ten temat
                  pofantazjować.W nocy świeci czarne niewidoczne słońce zapalone przez
                  szatana,ktre burzy kod genetyczny ludzi i odbiera im przytomność.Co by nie
                  mówić to ścieranie się 2 przeciwstawnych procesów budowania i burzenia.Cżłowiek
                  odpowiada za swoje czyny.Jeżeli uważa,że są bogowie ludzie i normy ponad nim
                  może byc im wierny.Jednak nadmierna inteligencja i tak zwana wolność może być
                  przyczyną wyboru świadomego zła.I nie wynika to z nieudolności czy nieuwagi.
              • Gość: gość Re: Uwazaj z kim rozmawiasz. Zartowac to JA a nie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.03.05, 12:24
                Ostatnie wydarzenia zdają się potwierdzać zasadę,że zawsze musi nie spać ktoś
                by cierpieć mógł ktoś.Łaska Pańska na pstrym koniu jeździ i ci którzy jej nie
                utracili nie mogą dać dobrej rady tym,którzy muszą brac los w swe ręce jeśli
                potrafią.Wszelkie koncepcje narodów wybranych i chrystusów narodów powinny być
                weryfikowane na czas przez ludzi będących podmiotem a nie przedmiotem
                demokratycznych wyborów.Rzeczywiście przemiany ostatnich 10 lat w Europie i USA
                to wspomożenie entropii,zanik życia i żywotności i wzorca męskiego.Czy Jachwe w
                ktorego wierzy Michael Jackson nie wymaga od nas aktywności w dbaniu o swoje
                zdrowie?Bo niewątpliwie Bóg byłby w stanie niezadowolony ciepnąć Ziemię w
                otchłań czarnej dziury.I wtedy kończy się nasze pokorne poczucie grzechu
                nieudaczności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka