smia 17.12.04, 12:35 wlasnie sie okazalo, ze Projekt Moich Marzen, Do Ktorego Szef Nie Byl Przekonany (a ja mam przeciwciala w zamrazarce) zostal oublikowany. w Cell. jestm zla jak pip pip piiip... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ex-rak Re: very :-( day 17.12.04, 13:05 Moze wczesniej recenzowal te publikacje i dlatego nie byl przekonany. Odpowiedz Link Zgłoś
smia Re: very :-( day 17.12.04, 14:07 nie recenzowal. on w "tej dzialce" nie jest zadnym autorytetem. no szkoda... mialam dobrego nosa, tylko co z tego... Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: very :-( day 17.12.04, 14:28 Ja bym sie pocieszal w ten sposob. Udalo by mi sie zrobic ten projekt i opublikowac przed nimi? Tak - jestem swietna, lecz ludzie rzucaja mi klody pod nogi. Ale ja im pokaze. Mam duzo innych swietnych pomyslow. I mam dowod, ze moje pomysly nie sa takie glupie. Nie - wiec moze to i lepiej. Stracilabym czas, a kto inny zgarnal by caly splendor. Moglam sie zabrac za inne rzeczy rownie ekscytujace rzeczy i publikowac je jako pierwsza. Odpowiedz Link Zgłoś
smia Re: very :-( day 17.12.04, 15:26 dzieki. masz racje i pewnie bym nie zdazyla przed nimi, bo w moje grupie nikt nie zajmuje sie tymi rzeczami. jest tu tylko jedno ale. jesli ktos daje mi projekt (a potem nie bardzo interesuje sie tym, co sie dzieje w tym projekcie), ja spedzam czas na ciezkiej pracy i optymalizacji warunkow, a potem dowiaduje sie, ze "to nie jest w ogole ciekawe", i ze powinnam robic "cos innego", po czym widze analogiczna prace w Cell, to... no nie wiem, ja jestem sfrustrowana. a czas leci... Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: very :-( day 17.12.04, 16:33 Smia, skoro szef dal Ci cos ciekawszego jego zdaniem, to tez opublikujesz to w Cell i to lepiej!!!! :-) teraz musisz mu powiedziec, ze tamto nieciekawe wyszlo tak dobrze, to teraz w stosunku do swojego projektu masz wygorowane oczekiwania! Ciekawe, co powie... Odpowiedz Link Zgłoś
smia Re: very :-( day 17.12.04, 17:42 moze zaryzykuje go o to zapytac ;-) ale tu czasem stosunek do pracy zalezy od ukladu gwiazd na niebie, jesli wiesz o czym mowie. a ja wolalabym konkrety. Odpowiedz Link Zgłoś
smia Re: very :-( day 17.12.04, 17:43 na pocieszenie kupilam sobie perfumy, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: very :-( day 17.12.04, 19:07 Wlasnie, jakie? Chociaz ja ostatnio raczej martwie sie nadmiarem niewykonczonych buteleczek, dwie chyba wyrzuce, bo juz nie moge zniesc tych zapachow... Odpowiedz Link Zgłoś
smia Re: very :-( day 18.12.04, 15:06 mont blanc, presence. pachna na tyle dobrze, ze nieco osladzaja mi perspektywe rozmowy z szefem w poniedzialek. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
majadeblij Re: very :-( day 17.12.04, 19:08 Czesc Smia! Glowa do gory! Na coz TACY SA SZEFOWIE! Moj szef wogole tym co sobie robilam nie interesowal sie, ale jak zaczelo cos wychodzic, to nagle wiekie zainteresowanie, i co sie dowiedzalam? Jakies czas temu, mic mi ni emowiac, z moimi wynikam pojechaj do firmy X! Z piatych kanalow sie dowiedzalam ze sa zainteresowani kupieniem patentu? Fajnie, nie? Maz teraz przynajmnie asa w reku, mozesz mu powiedzec............A NIE MOWLAM? powodzenia, swieta tuz, tuz! p.s wczoraj ten sam szef odeslam (po 5 tygodniach) sprawdzona dyskusje papieru, mh..........zostalo jedno moje zdanie:-)) papier wczesniej przeczytany przez moja promotorke i specjaliste od tego genu nad ktorym pracowalismy!!!!..... slyszalam ze ten typ tak ma...... Odpowiedz Link Zgłoś
smia Re: very :-( day 18.12.04, 15:09 najwyrazniej szefowie TEZ potrzebuja tych swiat i krotkiej przerwy... moj jest bardzo specyficzny, to fakt, i wiem, ze moze byc gorzej, to tez fakt. we wtorek wyjezdzam na Swieta, i musze przyznac, ze to mi znacznie poprwia humor. Odpowiedz Link Zgłoś
smia Re: very :-( day 18.12.04, 15:49 Bardzo Wam dziekuje za mile slowa otuchy! :-)) Odpowiedz Link Zgłoś