Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 11.01.05, 00:57 Ekstaza przed smiercia moze byc nawet pozadana. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zdrowy Re: Narkotyk na dobrą śmierć IP: *.crowley.pl 11.01.05, 01:20 Pani dr Teresa Wereżyńska nie ma zielonego pojęcią o extasy. Otóż narkotyk ten nie uzależnia, wiem to z licznych publikacji oraz autopsji (spożywałem je przez około rok, z różną cczęstotliwością, czasami kilka w weekend, przez kilka weekendow z rzędu, czasami częściej, były też okresy bez ex kilkutygodniowe nawet miesięczne), nie miałem zadnych problemów z ich odstawieniem jak i po zaprzestaniu brania więc wiem co piszę. Cała historia miala miejsce dwa lata temu (ostatnia tabletka), a dzisiaj juz mnie to kompletnie nie interesuje. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Narkotyk na dobrą śmierć IP: *.bu.amu.edu.pl 13.01.05, 12:42 mnie uzależniła jedna tabletka. pozdrawiam również Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tim_leary xtc czy lsd na dobrą śmierć ... wporzo. IP: *.dami / 213.76.164.* 11.01.05, 02:30 " Jestem przeciwna podawaniu ekstazy ludziom chorym na raka - mówi "Gazecie" dr Teresa Wereżyńska, kierownik Ośrodka Leczenia Uzależnień Szpitala Nowowiejskiego w Warszawie. - Są bowiem inne leki, które potrafią im pomóc. Ekstazy jest środkiem dobrze przebadanym i wiemy o nim m.in. to, że uzależnia, a ponadto może wywoływać zaburzenia psychiczne. Dlatego też podanie tego specyfiku ciężko choremu człowiekowi może dodatkowo komplikować jego sytuację - do raka mogą dołączyć się zaburzenia psychiczne " co ta teresa pyepszy , jak ktoś umiera na raka, to po co narkotyzować go morfiną (to nie XIX wiek), jak można dać mu xtc, trawki czy coś , co nie tylko złagodzi ból, ale także poprawi stan ducha przed śmiercią. ma to sens, trzeba ludziom dawać ulgę ,nie tylko w cierpieniach fizycznych, ale także duchowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Mit madrego doktora IP: *.client.comcast.net 11.01.05, 03:14 " Jestem przeciwna podawaniu ekstazy ludziom chorym na raka - mówi "Gazecie" dr > Teresa Wereżyńska .. Ekstazy jest środkiem dobrze przebadanym i wiemy o nim > m.in. to, że uzależnia, W Polsce panuje mit madrego naukowca i doktora. Pani dr wymyslila problem, ze smiertelnie chory na raka zanim umrze moze wpasc w nalóg. Na nagrobku mu trzeba bedzie napisac - dzieki esktazy mniej cierpial przed smiercia ale gdyby nie umarl to trzeba byloby wyslac na odwykowke. W Stanach Ashcroft, prokurator generalny w rzadzie Busha, kazal scigac i karac lekarzy, ktorzy zapisuja wieksze ilosci srodkow przeciwbolowych dla nieuleczalnie chorych na raka. Dzieki temu zwiekszyla sie ilosc ludzi umierajacych w bolu, bo lekarze boja sie zapisac skuteczne srodki przeciwbolowe. Ale Ashcroft robi to z pobudek religijnych - jego bog lubi jak ludzie cierpia. Czy pani dr Teresa Wereżyńska ma podobne pobudki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ole Ksy SLD na dobrą śmierć... polityczną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 03:19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thea Re: W glowie sie wam przewraca? IP: *.anon-online.org 11.01.05, 09:30 To juz jest skandaliczne zeby propagowano ofizjalnie narkotyki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KATOLIK NARKOTYKI TO SAMO ZLO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 09:52 NIE WOLNO ICH PODAWAC NAWET CIEZKO CHORYM. NIE WOLNO ODBIERAC CZLOWIEKOWI GODNOSCI I SWIADOMOSCI TEGO ZE UMIERA. WIDOCZNIE BOG TAK CHCIAL, ABY PRZED SMIERCIA CIERPIAL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: NARKOTYKI TO SAMO ZLO IP: *.globonet.hu 11.01.05, 10:35 Potrafisz czytać? To przeczytaj CAŁY artykuł(włącznie z opinią księdza) a nie zapluwaj forum. Ps. Uważam cię za głupolika, więc proszę nie podpisuj się "katolik" - tego typu sarkazm jest w niskiej cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżowka Re: NARKOTYKI TO SAMO ZLO IP: *.zchpolice.com 11.01.05, 11:56 Ciekawe czy miałbyś takie samo zdanie gdyby twój bóg miał plany długotrwałych, rozłożonych w czasie cierpień przedśmiertnych przeznaczone dla ciebie?!Ale ty byś pewnie znosił to z bananem na twarzy i tylko czekałbyś cóż to jeszcze bolesnego zafunduje ci twój dobry itroskliwy ojczulek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: NARKOTYKI TO SAMO ZLO IP: *.globonet.hu 11.01.05, 12:05 Ależ Dżówka, nie widzisz że to jakiś cienias, któremu wydaje się że jest niesamowicie dowcipny podpisując się "katolik" , piszący coś, co z szacunkiem dla ludzkiego cierpienia nie ma nic wspólnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakretoos Re: NARKOTYKI TO SAMO ZLO IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.01.05, 16:42 Twoje zdanie wygląda , jakby napisał je jakiś schizofrenik . hm .Zakazujesz czegoś , co jest , albo chociaż może być dobre > Podejrzewam , że tylko dlatego , że coś ci się w zyciu nie udało . Może będziesz krzyczał ZAKAZAĆ SEXU < ZAKAZAĆ WYCHODZENIA Z DOMU < i inne takie , - bo to może zaszkodzić , albo i zabić . Uzywki nie są złe , źli sa ludzie tacy jak ty . mamy miliony ludzi , którzy zażywają i w świetle prawa są "ćpunami" . Uważasz , że to dobrze ? .. nie ? . Czyżbyś nie używał czasem alkocholu ? Może nawet jesteś nalogowym palaczem , i jakoś , biorąc te narkotyki nie jest ci źle ? Czy ludzie chorzy są gorsi od zdrowych ? Mają takie sama prawa ( a tutaj widzimy , że nawet i przywileje ) . Jeżeli narkotyki im nie szkodą , no to nic w tym zlego , a świadomośc po tego typu uzywkach powinna się raczej zmienić na lepsze . ... w sumie nie zdziwiłbym się gdyby MDMA ich wyleczyło ;-D oby . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: NARKOTYKI TO SAMO ZLO IP: 80.121.231.* 12.01.05, 14:18 Bezwzglednie sluszne jest poprawianie stanu psychicznego umierajacego kazdym sposobem. Wiadmo, ze od narkotyku wielu moze sie odzwyczaic, jesli cudem chory ucieknie od zaawansowanego raka. Jesli lekarze nie widza juz dla umierajacego wyjscia - to czy ekstaza czy morfina z moralnego punktu widzenia to to samo. Pozwolmy ludziom umrzec godnie i pogodnie a nie powolujmy sie na nasza watpliwa wiedze o "wyzszej instancji". Jak nas boli glowa - to lykamy proszki i nikt w tym niczego zlego nie widzi, chociaz przed wiekami ich nie znano i bol glowy mogl byc uwazany za dopust Bozy. I one maja pewnie jakis uboczne dzialanie, ale juz sie dawno przyjely ze nawet "katolik" je pewnie lyka bez zadynch ubocznych mysli. Leczenie chorob jak moralne w kazdym wieku i na kazdym etapie zycia - lagodzenie bolu - tyk samo, zwlaszcza, kiedy koniec jest bardzo trudny. "Katoliku", posluchaj co mowi o tym bez watpienia madrzejszy od Ciebie duchowny. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel.tasmanski Re: NARKOTYKI TO SAMO ZLO 21.01.05, 16:43 żałosne. fajny temat do żartów sobie znalazłeś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 Re: Narkotyk na dobrą śmierć IP: *.ifpan.edu.pl 12.01.05, 11:45 Jestem zdecydowanie przeciwny nazywaniu lekami substancji, które niczego nie leczą, ba, nawet nie dezynfekują. To w najlepszym razie 'comforters' (brak polskiego odpowiednika). No cóż, pokolenie wychowane na rozrywkach typu gry komputerowe, w których 'masz trzy życia' (albo więcej) nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że 'normalnie' ma je tylko jedno. Co dziwnego, że woli odejść w kompletnej nieświadomości? Co innego zwalczanie zwykłego bólu, byle skuteczne. Na pewno równie dobrze podnosi na duchu, a wcale nie musi łączyć się z otępieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kukuryku do r39 IP: *.wma.east.verizon.net 12.01.05, 19:00 r39 chyba nigdy nie byles w bolu. Morfina nic nie robi dla wielu ktorych bol jest nie do zniesienia. Po ostatniej mojej operacji podano mi pompke morfinowa i moglam sobie sama dawkowac morfine ile chcialam. Nawet kiedy mialam jej w organizmie tyle ze prawie tracilam przytomnosc moj bol byl tak mocny ze przy byle ruchu wylam. A ja jestem normalnie odporna na bol. Wypowiadanie takich tekstow ja twoj i tego KATOLIKA sa dowodem najwyzszej arogancji - zycze ci bys nie musial doswiadczyc choroby i bolu zeby sie z nieJ wyleczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel.tasmanski Re: Narkotyk na dobrą śmierć 21.01.05, 16:49 > Na pewno równie dobrze podnosi na duchu, a wcale > nie musi łączyć się z otępieniem. Po extazy nie ma otępienia , jest wręcz odwrotnie. > Jestem zdecydowanie przeciwny nazywaniu lekami > substancji, które niczego nie leczą, ba, nawet > nie dezynfekują. To w najlepszym razie > 'comforters' (brak polskiego odpowiednika). > Co innego zwalczanie zwykłego bólu, byle skuteczne. Środki zniczulające także niczego nie leczą. Zecyduj się może Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Ulga w cierpieniu IP: *.net.t-com.hr 12.01.05, 22:01 Moja babcia miala raka skory z przerzutami. Umierala w bolach, cierpiac, bo glupia (tak!)lekarka nie chciala dac morfiny - "bo chora sie uzalezni". To byl 1969 rok. Widac dalej ciemnogrod ma sie dobrze mimo 35 lat postepu. Trzeba niesc wszelka pomoc ludziom cierpiacym. Niczego, co moze im przyniesc ulge, nie mozna odmawiac. Rowniez po to, by mogli godnie przezyc ostatnie dni, otoczeni bliskimi, ktorzy tez cierpia, choc inaczej. Rodzinie rowniez nalezy sie troche spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Ulga w cierpieniu IP: *.ny325.east.verizon.net 21.01.05, 04:48 Po operacji dostalem srodki przeciwbolowe,ale byly tak mocne,ze rzeczywiscie bol przechodzil,ale bylem kolowaty po nich i przestalem je brac. Tak jakby odsuwaly mnie w inny bezbolowy swiat,ale i otepialy troche. Wolalem podwojny Tylenol. Odpowiedz Link Zgłoś