Dodaj do ulubionych

Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm

03.02.05, 10:43
Na poczatek Koran a Biblia czyli
(Quran) Koran a żydowska Tora i chrześcijańska Biblia

Na temat wzajemnych związków pomiędzy judeochrześcijańską Biblią a islamskim Quranem (Koranem) istnieje, szczególnie wśród chrześcijan, szereg fundamentalnych nieporozumień. Najważniejsze z nich dotyczą następstwa czasowego Quranu po Biblii (zarówno po Starym, jak i Nowym Testamencie) i roli Jezusa w Quranie, co jest też głównym tematem tego eseju.

Koran (po arabsku “czytanie”) to według Małej Encyklopedii Powszechnej z roku 1959 “święta księga muzułmanów, zawierająca objawienia Mahometa. Dzieli się ona na 114 sur (objawień), i stanowi kodeks podstawowych przepisów religijnych i prawnych Islamu.” Według Muzułmanów (www.usc.edu/dept/MSA/quran - The Noble Qur'an) Koran jest jedną z dwóch podpór (“nóg”) które razem tworzą podstawy Islamu. Drugą “nogą” Islamu jest tzw. Sunnah. Quran różni się od Sunnah głównie formą: Quran jest dokładnym powtórzeniem słów Allacha, zaś Sunnah była tylko zainspirowana przez Allacha, ale jej słowa pochodzą od proroka Mahometa. Zdaniem Islamu, Quran nie był po prostu podyktowany Mahometowi przez Allacha, ale wręcz każda litera w nim, każdy znak, pochodzi bezpośrednio od Boga (Allacha).

I tak według “Planety Islam” (www.planetaislam.com/wiara/wiarawksiegi.html), “Allach objawiał swe święte księgi różnym narodom w różnych epokach”. Muzułmanie uważają więc, iż:
 Abraham otrzymał od Allacha Przymierze i nakaz obrzezania wiernych,
 Mojżesz otrzymał od Allacha “Taurat”, czyli Księgi (Prawo) Mojżeszowe (żydowską Torę),
 Dawid otrzymał od Allacha “Az-Zabur” czyli Psalmy,
 Jezusowi (po żydowsku Jeszua, po arabsku Isa) została objawiona przez Allacha “Al-Indźil” czyli Ewangelia zaś
 Quran (Koran) został objawiony Muhammedowi (Mahometowi) jako ostatnia i najważniejsza, zastępująca i poprawiająca wszystkie poprzednie, ostateczna Święta Księga Islamu.

Prorok Muhammad (saas) jest, zdaniem Muzułmanów, ostatnim łącznikiem między Allachem a ludzkością, stąd Quran jest ostatnią wiadomością (księgą), którą ludzkość otrzymała od Allacha. Księgi poprzedzające Koran, takie jak Tora, Psalmy i Ewangelie zostały zastąpione Koranem, który, według Muzułmanów, jest dzisiaj dokładnie taki sam, jak ten dany przez Allacha prorokowi Mahometowi w latach 610 do 622 naszej ery.

Według Islamu Koran jest więc ostatnią księgą daną ludziom przez Boga (Allacha), księgą najważniejszą z tu wymienionych, księgą która potwierdza prawdę w poprzednich księgach, i która koryguje ich błędy. Zaś zdaniem Muzułmanów “to, co przeczy “Tawheed” (monoteizmowi) w poprzednich księgach (głównie w Nowym Testamencie - LK) zostało skorumpowane przez ludzi”. Tak więc Muzułmanie wierzą, iż Biblia i Talmud zawierają słowa Allacha, lecz zostały one tam zmieszane ze słowami ludzkimi. Innymi słowy: wszelkie księgi poprzedzające Koran (takie jak Tora, Talmud, Stary i Nowy Testament) były manipulowane przez żydów i chrześcijan. Natomiast Quran, jako zawierający słowa Allacha, i to bez jakichkolwiek błędów, jest uznawany przez Islam za księgę nieomylną, jedyną w całości objawioną przez Boga (Allacha): “Czy oczekujecie, że oni wam uwierzą mimo że jakaś ich grupa po usłyszeniu Słowa Allacha świadomie je zmienia, dobrze je zrozumiawszy?” (Koran, 2:75).

Muzułmanie wierzą więc, że Taurat (Tora) była księgą (lub księgami) objawioną Mojżeszowi przez Allacha. Jednakże zdaniem Muzułmanów księgi Mojżesza zawarte w Biblii, czy też w późniejszym Talmudzie, nie są oryginalnymi księgami danymi Mojżeszowi przez Boga, jako iż w miarę upływu czasu zostały one zmienione i połączone z komentarzami rabinów i tzw. uczonych w piśmie. Jako przykład takiej manipulacji Muzułmanie podają ostatnie wersety Księgi Powtórzonego Prawa, w której Mojżesz własnoręcznie opisuje swą własną śmierć i miejsce jego własnego pochówku. Tak więc Mojżesz nie może być autorem słów: “i pochowano go w dolinie krainy Moabu naprzeciw Bet-Peor, a nikt nie zna jego grobu aż po dziś dzień.” (Księga Powtórzonego Prawa 34:6). Chrześcijanie radzą sobie tu poprzez dodanie komentarza głoszącego iż: “ostatnie rozdziały zostały później dodane” (p. np. Biblia Tysiąclecia, wyd. 3 i 4 - str. 172).

Jednakże nie to jest najważniejsze z szeregu czynników które dzielą muzułmańską i chrześcijańską interpretację świętych ksiąg. W odróżnieniu od Chrześcijan, Muzułmanie nie uważają Jezusa (Jeszui, Isy) za Boga, a jedynie za jednego z wielu żydowskich proroków poprzedzających Muhammeda (Mahometa), czyli stawiają go na poziomie Abrahama, Mojżesza i Dawida, a więc śmiertelników, a nie Bogów. Według Islamu Jezusowi została jedynie objawiona przez Allacha “Al-Indźil” czyli Ewangelia, a więc księga o znacznie niższym ciężarze gatunkowym niż Quran (Koran), który został objawiony, jako ostatnia i najważniejsza Święta Księga, największemu prorokowi Islamu, czyli Muhammedowi (Mahometowi). Stąd w Islamie Jezus stoi nie tylko poniżej jedynego Boga ( w jednej Osobie), czyli Allacha, ale nawet poniżej proroka Mahometa. O boskości syna Maryi nie ma więc mowy w Islamie, który jest, podobnie jak Judaizm, religią monoteistyczną, i to monoteistyczną z iście żelazną konsekwencją. Co więcej, Quran zawiera w sobie polemikę z chrześcijanami, którzy twierdzą iż Jezus był Bogiem jako iż musiał on być synem Boga, gdyż żaden człowiek nie był mu ojcem. Replika Quranu jest tu taka, iż Adam i Ewa też nie mieli człowieka jako ojca, a nawet kobiety jako matki, a jednak bogami na pewno nie byli. (por. www.islam101.com/religions/christianity/diffBQ.htm - The Difference between the Bible and the Quran).

Islam uważa też, iż nie obecnie nie istnieje już Ewangelia Jezusa. Zdaniem Muzułmanów Ewangelie zawarte w Nowym Testamencie są opowiadaniami o czynach i życiu Jezusa danymi nam z drugiej lub nawet trzeciej ręki. Za częścią teologów chrześcijańskich Islam uważa, iż jedynie Mateusz i Jan byli prawdziwymi apostołami Jezusa, zaś Marek i Łukasz byli jedynie uczniami Pawła, który sam nigdy nie widział Jezusa. Wiadomo też że istnieje wiele innych ewangelii (na przykład według Tomasza, Barnaby czy Hebrajczyków) które jednak na soborze Nicejskim zwołanym przez Cesarza Rzymskiego w roku 325 n.e. zostały uznane za niekanoniczne i usunięte z Nowego Testamentu. Tak więc Muzułmanie wierzą w Ewangelię Jezusa, ale w taką jaka została ona objawiona Jezusowi przez Allacha, a nie w taką, jaką naucza współczesne Chrześcijaństwo, oraz zdecydowanie odrzucają, jako niezgodną z Prawem Mojżeszowym, boskość Jezusa:
“Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym...”(Księga Wyjścia, 20:3-5)
“I w ich ślady Posłaliśmy Jezusa, syna Marii, potwierdzając to co przed nim objawione zostało w Taurat, i Daliśmy mu Ewangelię, w której było przewodnictwo i światło, potwierdzające Taurat, przewodnictwo i napomnienie dla Bogobojnych.” (Koran 5:46).
Obserwuj wątek
    • editor_in_chief Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczenie 03.02.05, 10:45
      Innymi słowy (www.planetaislam.com/wiara/wiarawksiegi.html) Muzułmanie uważają Jezusa za wyłącznie człowieka, wierzą iż księgi zawarte w Torze czy Biblii nie są w stu procentach słowem Allacha, i że jedynie Koran jest ostatnią, a dzisiaj jedyną, prawdziwą księgą potwierdzającą prawdę którą nadal można znaleźć (jednak na ogół zniekształconą przez ludzi) w Biblii czy też w Talmudzie:
      “Nawróćcie się do Mnie, by się zbawić, wszystkie krańce świata, bo Ja jestem Bogiem, i nikt inny!”(Księga Izajasza, 45:22)
      “Wierzysz że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz.” (List Św. Jakuba Apostoła 2:19).

      Zdaniem Muzułmanów jednym z cudów Koranu jest to, że jest on strzeżony przez samego Boga (Allacha) od wszelkich zmian i manipulacji. Muzułmanie wierzą więc, iż do dzisiejszego dnia nie istnieją na świecie dwa różniące się od siebie (oficjalnie uznawane) egzemplarze Koranu, i że pozostanie tak dopóki Allach nie zabierze Koranu z ziemi. Bowiem dla Islamu “Koran, który został objawiony Muhammedowi jest prawdziwym, nie stworzonym słowem Allacha. Fałsz nie może być do niego dodany, ani też żadna część nie może być z niego usunięta”, i co więcej “Allach zesłał ludziom (poprzez Mahometa) Koran, aby ujawnić wszystko co uważa on za dobre dla ludzkości na tym świecie, zarówno jak i w życiu wiecznym, i że w Quranie nie ma i być nie może żadnych sprzeczności.” (www.planetaislam.com/wiara/wiarawksiegi.html). I tak:
      “A jeżeli powątpiewacie względem tego, co My zesłaliśmy naszemu słudze, to napiszcie choć jeden podobny rozdział i wezwijcie do tego swoich pomocników oprócz Allacha o ile jesteście prawdomówni.” (Koran, 2:23),
      “Czyż zatem nie zastanowią się oni nad Koranem? Gdyby pochodził on od kogokolwiek innego poza Allachem, zapewne znaleźliby w nim wiele sprzeczności.” (Koran, 4:82).

      Źródła na Internecie (wybór):
      www.britannica.com/ebc/article?tocId=9376335 (“Qur'an” w Britannica Concise Encyclopedia.)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=20007669 (Dyskusja o Koranie i Biblii)
      www.islam101.com/religions/christianity/diffBQ.htm (“The Difference between the Bible and the Quran” - Based on a transcript of a lecture by Dr. Gary Miller)
      www.planetaislam.com/wiara/wiarawksiegi.html (“Planeta Islam”)
      www.usc.edu/dept/MSA/quran/ (“The Noble Qur'an”)
      pl.wikipedia.org/wiki/Koran (“Wikipedia”)
      • Gość: XXX Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen IP: 67.131.131.* 03.02.05, 14:37
        Zobaczmy co encyklopedia mowi o samym Mahomecie...
        "MAHOMET, Muhammad Ibn Abd Allah (ok. 570–632), prorok islamu, organizator
        teokratycznego państwa arab.; pochodził z plemienia Kurajszytów, trudnił się
        pasterstwem, potem handlem; od ok. 40 roku życia głosił — powołując się na swe
        wizje prorocze — zasady nowej monoteistycznej religii; wobec wrogości
        mieszkańców rodzinnej Mekki 622 (początek ery muzułm.) wraz z grupą zwolenników
        przeniósł się do Medyny, gdzie zorganizował gminę muzułm., zalążek państwa
        arab., sam zaś stał się przywódcą i nacz. prawodawcą muzułm. społeczności;
        pozyskawszy dla nowej wiary inne arab. plemiona, Mahomet po kilku nie
        rozstrzygniętych bitwach zawarł przymierze z mekkańczykami i 630 odbył pierwszą
        triumfalną pielgrzymkę do Mekki; zmusiwszy przeciwników do kapitulacji, skłonił
        mekkańczyków do przyjęcia jego wiary i zjednoczył plemiona Płw. Arabskiego,
        czyniąc z Mekki centrum rel. islamu; objawienie głoszone przez Mahometa zostało
        przekazane w Koranie; życie Mahometa stało się przedmiotem wielu utworów lit.,
        opracowań i legend. "
        i o samym Koranie..
        "KORAN [arab.], święta księga islamu, którą Allah miał objawić Mahometowi za
        pośrednictwem archanioła Gabriela [arab. Dżibril ]; objawienie zawarte w
        Koranie Prorok głosił 610–32 w Mekce i Medynie; zostało ono spisane za kalifa
        Usmana (644–56) i tę wersję uznano za ostateczną i obowiązującą (kanoniczną)..."

        Zrodlo, Encyklopedia PWN.
        Nasuwa sie wniosek, ze gdy Mahometowi nie szlo "nawracanie" ludzi, to wraz ze
        swoimi zwolennikami robil to sila. Definicja nie ukazuje tego doslownie, ale ci
        ktorzy choc troche poczytali historie Mahometa, wiedza o tym... Rowniez z
        definicji nie wynika a zeby to sam Bog podyktowal Mahometowi sw. Ksiege. Jezeli
        Koran nawiazuje do Tory i do Nowego Testamentu, to mozna latwo wywnioskowac ze
        jest on Ksiega sciagnieta z Biblii Judeo-chrzescijanskiej, poprawionej przez
        muzulman dla wlasnych potrzeb, aby mowila iz jest ona Ksiega prawdziwa i jedyna
        zawierajaco pelna prawde podyktowana przez samego Boga. W koncu poprostu to nie
        wyklucza tego ze Mahomet studiowal Biblie i stworzyl wlasna, by utworzyc wlasny
        odlam wiary...
        • editor_in_chief Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen 03.02.05, 14:44
          Te same zarzuty mozna postawic wszystkim tworcom religii.
          Zydzi sciagneli Tore od Sumerow i z Babilonu, a liturgie
          z Egiptu. Chrzescijanie polaczyli monoteizm zydow
          z politeizmem Grecji i Rzymu, tworzac religie eklektyczna:
          "ni pies ni wydra, cos na ksztalt swidra" (Gomulka) niby
          monoteistyczna, ale z wieloma (min. 3) bogami, polbogiem
          Maryja, swietymi, blogoslawionymi itp.
          Przyganial kociol garnkowi... :(
          • Gość: XXX Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen IP: 67.131.131.* 03.02.05, 15:55
            No wybacz Kagan, nie mozemy nawet zaczac dyskusji, jezeli nie rozumiesz istoty
            naszej wiary... W tym wypadku powinnismy zaczac od "literkowania" tzn. co to
            jest wiara, czym ona jest, kto to jest Bog, kim On jest dla chrzescijan, kto to
            jest Jezus, kim jest Duch Swiety, jak sie maja te Trzy Osoby do Jedynego Boga
            (nie jest to latwe do wyjasnienia, ale mozliwe) ale wszystko jest kwestia
            zrozumienia, reszta to wiara, a z wiara sie nie walczy...
            • editor_in_chief Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen 04.02.05, 09:16
              Akurat ze wszystkich najpopularniejszych religii znam najlepiej
              chrzescijanstwo. Obawiam sie, ze lepiej niz ty. Ty nawet nie
              rozumiesz podstawowych atrybutow Boga, nie rozumiesz (jak zreszta
              praktycznie wszyscy chrzescijanie), ze albo mamy jednego Boga,
              albo wiecej niz jednego, i ze w tym przypadku TERTIUM NON DATUR
              etc. Nie wszystko da sie wyjasnic, szczegolnie jak jest to
              sprzeczne z logika, tak wiec albo maay JEDNEGO Boga, albo
              TRZECH, i zadne sztuczne konstrukcje, zbedne byty typu
              "Troycy Sw." nie uratuja dogmatow chrzescijanstwa przed
              kompletnym zalamaniem sie w obliczu nieublaganych praw logiki... :(
              • Gość: XXX Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen IP: 67.131.131.* 04.02.05, 14:31
                Zbyt duze mniemanie masz o sobie Kagan. Spusc troche z tonu i nie rob z siebie
                takiego "mundralinskiego". Z twoich wypowiedzi jasno wynika ze jestes laikiem
                jezeli chodzi o wiedze o jakiejkolwiek wierze, juz nie wspomne nawet o
                chrzescijanstwie, ktorego istoty kompletnie nie rozumiesz i zapewne to bylo
                jednym z powodow dlaczego przestales wierzyc w Boga (jezeli w ogole byl w tobie
                choc cien wiary). Biblie uwazasz za "bajki" ale zupelnie jej nie rozumiesz, tak
                samo za wariatow uwazasz tych co studiuja Biblie, "bo jak mozna sobie zawracac
                glowe do tego stopnia bajkami, prawda?" Przy takim poziomie w dyskusji jaki
                reprezentujesz to nigdy nie bedziesz brany powaznie... takze zanim poruszysz
                jakikolwiek temat, sprobuj go najpierw zrozumiec, jak masz jakies watpliwosci
                podziel sie nimi z innymi, ale nie nasmiewaj sie z nich. Dyskusja zawsze moze
                sie toczyc rzeczowo, ale obie strony musza tego chciec.... Bog istnieje Kagan,
                czy ci sie to podoba czy nie i bedziesz ze swojego zycia rozliczany, tak samo
                czy ci sie to nie podoba czy nie. Potem niech sie dzieje wola Boska. Amen
                • editor_in_chief Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen 05.02.05, 09:14
                  Znow tylko ad personam... :(
              • arcykr Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen 05.02.05, 10:14
                Nie wszystko da sie wyjasnic, szczegolnie jak jest to
                > sprzeczne z logika, tak wiec albo maay JEDNEGO Boga, albo
                > TRZECH,
                Chrześcijanie wcale nie głoszą, że jest trzech Bogów.
                • editor_in_chief Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen 05.02.05, 11:25
                  Glosza! Maja wyraznie TRZECH, odrebnych Bogow:
                  Boga Ojca (zyda Jehowe vel Jahweh vel JHWH)
                  Boga Syna (zyda Jeszue vel Jezusa)
                  Boga Ducha (plec i narodowosc nieokreslone, chyba
                  jakis obojniak-kosomopolita).
                  Niektorzy katolicy dodaja tez Boga Matke (zydowke Miriam vel
                  Maryje), a polscy katolicy tez
                  Boga Ojca Swietego (Karola Wojtyle vel Jan Pawel II).
                  • arcykr Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen 06.02.05, 11:38
                    Piszesz coraz większe głupoty.
                  • jarek06 Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen 07.02.05, 16:43
                    Nie glosza. Glosimy, ze Bog jest w Trzech Osobach. Tak samo jak ja mowie, ze
                    moja zona jest czescia mnie, ze stanowimy w zwiazku jednosc, ale jestesmy
                    dwiema roznymi osobami. Jak cala rodzina stanowimy jedno, poniewaz jestesmy
                    scisle ze soba zwiazani. U Boga oczywiscie moze to wygladac zupelnie inaczej,
                    probuje ci jednak zobrazowac, ze mozna mowic o jednosci i mowic o dwoch albo
                    wiecej osobach jako jedno, tak samo jak wszyscy ludzie sa jednym
                    spoleczenstwem, jakby jednym cialem, w miliardach osob...
                    • prawdziwystarysmirus Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen 08.02.05, 10:23
                      Dlaczego tylko w 3, a nie w nieskonczonej ilosci osob?
                      Jesli bog moze sie podzielic na 3 osoby, to moze i na 4, i
                      na 5, i na milion, i na miliard itd. Skad wiec ta pewnosc,
                      ze bog poprzestal na 3 osobach?
                      • jarek06 Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen 08.02.05, 14:34
                        3 Mu wystarcza, nie wnikaj. Zreszta to tajemnica, a my nie musimy wszystkiego
                        wiedziec, bynajmniej nie odrazu...
                      • arcykr Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen 08.02.05, 15:40
                        Bóg się wcale nie dzieli na 3 osoby.
                        • Gość: Kagan Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 15.02.05, 05:06
                          Jak to nie? To kim sa: Ojciec, Syn i Duch Sw.?
                          • Gość: XXX Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen IP: 67.131.131.* 16.02.05, 14:31
                            No jak to kim, Bogiem w Trojcy Jedynym...
                          • arcykr Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm - dokonczen 16.02.05, 15:07
                            Bóg jest niepodzielny.
                  • Gość: Ja(j) Re: Trzy postaci... IP: 193.109.212.* 07.02.05, 17:28
                    Na patyczkach to jest tak:
                    ty Leżqu jesteś:
                    a) mężczyzną [?],
                    b) mężem zonie,
                    c) ojcem corkom.
                    A wystepujesz w przyrodzie w jednej osobie - i jest to możliwe! W lustrze
                    widzisz trzy twarze? Jedną. A masz trzy natury.
                    Inna rzecz, że pewne wcielenia ci się rozłażą. Bogiem nie będziesz.
                    Ja(j)
    • Gość: Ja(j) Kagan, zapomniałeś.. IP: 193.109.212.* 03.02.05, 11:09
      editor_in_chief napisała:

      > [cut]
      >
      > ...“to,
      > co przeczy “Tawheed” (monoteizmowi) w poprzednich księgach (główni
      > e w Nowym Testamencie - LK) zostało skorumpowane przez ludzi”.

      Podaj no to źródło! To by bardzo uwiarygodniło twój post. Autor cytatu to chyba
      jakiś wybitny naukowiec. Arab, czy co?

      Ja(j)
      • editor_in_chief Re: Kagan, zapomniałeś.. 03.02.05, 11:11
        Zrodla masz na koncu mego eseju (cz. II). Niemniej powtarzam:
        www.britannica.com/ebc/article?tocId=9376335 (“Qur'an” w Britannica Concise Encyclopedia.)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=20007669 (Dyskusja o Koranie i Biblii)
        www.islam101.com/religions/christianity/diffBQ.htm (“The Difference between the Bible and the Quran” - Based on a transcript of a lecture by Dr. Gary Miller)
        www.planetaislam.com/wiara/wiarawksiegi.html (“Planeta Islam”)
        www.usc.edu/dept/MSA/quran/ (“The Noble Qur'an”)
        pl.wikipedia.org/wiki/Koran (“Wikipedia”)
      • Gość: Ja(j) Re: Kagan, przeszukałem.. IP: 193.109.212.* 03.02.05, 11:20
        editor_in_chief napisała:
        >
        > > [cut]
        > >
        > > ...“to,
        > > co przeczy “Tawheed” (monoteizmowi) w poprzednich księgach (g
        > łówni
        > > e w Nowym Testamencie - LK) zostało skorumpowane przez ludzi”.
        >
        Przeszukałem podane przez ciebie źródła - ten cytat nie pochodzi z żadnego z
        nich. No tak to prawdziwi naukowcy nie robią!
        Może źle szukam? Albo wstydzisz się cytowania jakiegoś nieznanego dupka?
        Ja(j)
        • editor_in_chief Kagan, zle szukałem... 03.02.05, 14:14
          Zle szukales. I pewnie tylko zrodla po polsku! ;)
          To jest popularny esej, a nie artykul naukowy, i nie musze
          w nim podawac dokladnie zrodel!
          Powstrzymaj sie wiec z atakami ad personam!
          Wystarczylo zajrzec na cytowany przeze mnie
          www.planetaislam.com/wiara/wiarawksiegi.html
          "Koran jest ostatnią księgą Allaha która potwierdza prawdę w poprzednich księgach. To co przeczy "Tawheed" (monoteizmowi) w poprzednich księgach zostało skorumpowane."
          Wstydzil bys sie!
      • Gość: Ja(j) Śmiechu warte.. IP: 193.109.212.* 03.02.05, 13:50
        > editor_in_chief napisała:
        >
        > > [cut]
        > >
        > > ...“to,
        > > co przeczy “Tawheed” (monoteizmowi) w poprzednich księgach (g
        > łówni
        > > e w Nowym Testamencie - LK) zostało skorumpowane przez ludzi”.
        >
        Czekamy z niecierpliwością na źródło.
        Czyżby ten LK doprecyzowujący "poprzednie księgi", to ten sam, co się z niego
        pół Pretorii naśmiewa???? Czy to jakie inne cudo?
        Ja(j)
        • editor_in_chief Kompromitujesz sie doszczetnie "Ja(j)"! :( 03.02.05, 14:19
          'Koran jest ostatnią księgą Allaha która potwierdza prawdę w poprzednich księgach. To co przeczy "Tawheed" (monoteizmowi) w poprzednich księgach zostało skorumpowane.'
          Jest cytatem z www.planetaislam.com/wiara/wiarawksiegi.html
          (Wiara w Księgi)
          To zrodlo jest wylistowane pod koniec mego drugiego postu na tym
          watku!
          ZANIM RZUCISZ WE MNIE KAMIENIEM, SPRAWDZ FAKTY, CHRZESCIJAJNINIE!
          I wstydz sie... :(
        • Gość: Ja(j) Kręcisz Kagan, jak pies flakiem... IP: 193.109.212.* 03.02.05, 14:29

          > editor_in_chief napisała:
          >
          > [cut]

          > ...“to, co przeczy “Tawheed” (monoteizmowi) w poprzednich księgach
          > (głównie w Nowym Testamencie - LK) zostało skorumpowane przez ludzi”

          Sprawdziłem po raz drugi. Tam nie ma niczego takiego, co podajesz w drugim
          nawiasie "(głównie w Nowym Testamencie - LK)". Skąd ci się to wzięło?
          Zatem dopytka: czy ów LK to ten, z którego pół Pretorii się naśmiewa????
          Do bólu Szczery Ja(j)


          • editor_in_chief Jestes bezczelnym chamem, jaj 03.02.05, 14:35
            Nie bede z toba wiecej dyskutowac.
            Po raz ostatni pisze, ze cytat ten wzialem z
            www.planetaislam.com/wiara/wiarawksiegi.html
            (Wiara w Księgi)
            Dodalem moja wlasna uwage, co mi wolno, i co jest
            ogolnie przyjete, poniewaz to Nowy Testament
            jest najbardziej apokryficzna czescia Bibli...
            A w Pretorii bylem ostatni raz w roku 1984, a wiec
            nie sadze, aby mnie tam az tak pamietano...
            Skoncz wiec swe chamskie ataki ad personam, bo sie
            po prostu kompromitujesz, pokazujac jakim strasznym chamem
            i nieukiem jestes... :(
            Bez pozdr.
            • Gość: Ja(j) Ostro poszedłeś ad personam ... IP: 193.109.212.* 03.02.05, 14:55
              editor_in_chief napisała:

              > Nie bede z toba wiecej dyskutowac.
              > Po raz ostatni pisze, ze cytat ten wzialem z
              > www.planetaislam.com/wiara/wiar awksiegi.html
              > (Wiara w Księgi)
              Toż to od razu zauważyłem. Chodziło mi o dopisek w nawiasach i nie mogłem się
              doczekać wyjaśnienia.

              > Dodalem moja wlasna uwage, co mi wolno, i co jest
              > ogolnie przyjete,
              A skąd mogłem się domyślać, że pod inicjałami LK kryje się twoja uwaga???!!
              A to ciekawostka.

              > poniewaz to Nowy Testament
              > jest najbardziej apokryficzna czescia Bibli...
              Heh...

              > A w Pretorii bylem ostatni raz w roku 1984, a wiec
              > nie sadze, aby mnie tam az tak pamietano...
              No jeśli LK to ty, to oczywiśnie nie z ciebie się pół pretorii naśmiewa. No bo
              gdzieżby tam. Wycofuję się.


              > Skoncz wiec swe chamskie ataki ad personam, bo sie
              > po prostu kompromitujesz, pokazujac jakim strasznym chamem
              > i nieukiem jestes... :(
              Może i jestem, ale nie nuluję hipotez zerowych.

              > Bez pozdr.
              A ja ciągle z pozdrowieniami - Ja(j)

            • Gość: Ja(j) Skoroś się tak spersonifikował LK ... IP: 193.109.212.* 03.02.05, 16:53
              ... to może daj jakiś link do swoich publikacji. Zawszeć to w publikacji język
              bardziej zborny a i tematyka bardziej condensed & consistent.
              Błyśnij trochę na Forum, LK. A nie tylko gołosłownymi magistratami się obnosisz
              i wiedzą o wszystkimkolwiek.
              Zawsze pozdrawiający (żeby nie powiedzieć - tfój),
              Ja(j)
              • editor_in_chief Re: Skoroś się tak spersonifikował LK ... 04.02.05, 09:19
                Nie mam nic do ukrycia. To ty sie chowasz za nickiem, a nie ja.
                Dalem link do "Racjonalisty" - dalej szukaj sam.
                Powodzenia! ;)
                • Gość: Ja(j) Personifikacja mgr sztukmistrza... IP: 193.109.212.* 04.02.05, 09:43
                  LK vel editor_in_chief napisała:

                  > Nie mam nic do ukrycia.

                  J: A miałeś?

                  > To ty sie chowasz za nickiem, a nie ja.

                  J: To jest stwierdzenie graniczące jakby z nadużyciem, uwzględniając ilość
                  używanych przez ciebie nicków.

                  > Dalem link do "Racjonalisty" - dalej szukaj sam.

                  J: Rozumiem, że ten link to twoja sztandarowa wizytówka. Prawdę mówiąc nie ma
                  tam nic do znalezienia. Lepiej z mądrym zgubić.

                  > Powodzenia! ;)

                  J: Rozumiem, ze nalegasz na stosowanie sumy logicznej twoich wszystkich nicków
                  w postaci LK (czy nie mam racji?).

                  Szacuneczki,
                  Ja(j)
                  • editor_in_chief Re: Personifikacja mgr sztukmistrza... 04.02.05, 09:56
                    Nie udawaj dowcipnego, bo masz raczej marnawe poczucie
                    humoru. Ja ci dalem link do "Racjonalisty", gdzie mozesz
                    znalezc me imie i nazwisko z "realu". A gdzie ja moge
                    znalezc twoje? Co ukrywasz przede mna? Czego sie wstydzisz?
                    • Gość: Ja(j) grzech vs. bezczelnostka... IP: 193.109.212.* 04.02.05, 10:19
                      editor_in_chief napisała:

                      > Nie udawaj dowcipnego, bo masz raczej marnawe poczucie
                      > humoru.

                      J: LK nie udawaj doustnego i nie wjurzaj się tak głęboko na mnie.

                      > Ja ci dalem link do "Racjonalisty", gdzie mozesz
                      > znalezc me imie i nazwisko z "realu".

                      J: U religianta nazwałbym to grzechem. U fanatyka ateisty - to tylko
                      bezczelnostka. Otóż, twój link psu na budę. Zna cię pół Pretorii i 3/4 Polski.
                      I naprawdę nie musiałem korzystać z twojej mocno spóźnionej oferty. No ale
                      skoro się tak wciskasz....

                      > A gdzie ja moge
                      > znalezc twoje? Co ukrywasz przede mna? Czego sie wstydzisz?

                      J: LK, wysil pałkę. Religiant może, to i fanatyk potrafi. Pokaż jak brak
                      obciążenia wpływa na sprawność myslenia. Do ukrycia nie mam nic, w
                      przeciwieństwie do ciebie, stosującego niezliczone nicki.

                      Trzym się ciepło.
                      Ja(j)
                      • editor_in_chief Re: grzech vs. bezczelnostka... 04.02.05, 10:23
                        Napisz kim jestes w realu, jak sie nazywasz itp. to moze
                        pogadamy. Z tchorzami nie utrzymuje kontaktow...
                        • Gość: Ja(j) Te, LK - coś się taki otwarty zrobił nagle? IP: 193.109.212.* 04.02.05, 10:51
                          Trzeba było takim otwartym być w wątku chrześcijanki "czy ktoś zna Kagana".
                          Odwagi nie starczyło, czy wstyd? Skąd ta nagła zmiana???
                          To, ze wciskasz na Forum swoje personalia ciekawym i nieciekawym, nie oznacza,
                          że wszyscy muszą cię zaraz małpować. Ostatecznie, to nie ty wyznaczasz zasady
                          występowania na Formu.
                          Ukłoniki,
                          Ja(j)
                          • editor_in_chief Re: Te, LK - coś się taki otwarty zrobił nagle? 04.02.05, 13:27
                            A czy ja musze zawsze i kazdemu podawac swe ID z "realu"?
                            Starzy bywalcy, co pamietaja mnie jeszcze jako ljkel2,
                            dobrze wiedza kim jestem, i jak czesto bylem banowany
                            przez adminow. Caly Monash University (ok. 50 tys. luda)
                            zostal odciety od tego forum jako wynik mej aktywnosci... ;)
                            Pozdr. PS: Jak masz rzeczywiste powody, aby zachowac swe
                            "incognito", to OK. Ale jak nie...
                            • Gość: Ja(j) Re: Te, LK - coś się taki otwarty zrobił nagle? IP: 193.109.212.* 04.02.05, 13:38
                              Oczywiście, że nie musisz. Ale skoro sam się tak wciskasz, to o co ci chodzi.
                              Miej zal do siebie.

                              Stosowałeś swoje tricki-nicki-wybrycki przez lata, jako stary bywalec, to wykaż
                              trochę cierpliwości w stosunku do innych. Może też im się zachce. Kultury
                              trochę ... (choć nie przewiduję).

                              Ja(j)
                              • editor_in_chief Re: Te, LK - coś się taki otwarty zrobił nagle? 04.02.05, 14:11
                                Nicki zmienialem, ze wzgledu na banowanie.
                                I ciekawe jak dlugo Michnik bedzie tolerowac
                                drugiego Naczelnego w redakcji? Pewnie znow
                                bede musial zmienic login...
                                Pzdr., anyway
                • Gość: XXX Re: Skoroś się tak spersonifikował LK ... IP: 67.131.131.* 04.02.05, 14:32
                  Jak ja podalem ci linka to sie oburzyles i chciales zebym ci wszystko skrocil,
                  leniu jeden...
      • Gość: Ja(j) LK vel Kagan, Editor, Kamila z niu Zila itp.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:07
        Jak juz się oficjalnie przedstawiłeś LK, to rozumiem, ze rezygnujesz z tych
        różnych uzywanych przez ciebie nicków. No i wszystko jasne.
        Ja(j)
        (tak a'propos, czy jest takie imię Leokad?)
    • abstrakt2003 Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 03.02.05, 11:20
      Żadna Ewangelia nie została objawiona Jezusowi. Jezus nauczał o Bogu, tworzył
      podstawny (potencjalnie najwspanialszej) doktryny religijnej lecz jego słowa i
      nauki są rozproszone po wszystkich ewangeliach.
      PS
      Mahomet to w najlepszym razie uzurpator - fałszywy prorok.
      • editor_in_chief Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 03.02.05, 14:22
        OK! Oglos to osobisicie w jakims uczesczanym miejscu
        publicznym w dowolnym kraju muzulmanskim.
        I jakie masz dowody na to, ze Jezus byl "cacy", a Mahomet "be"?
        Jakbys sie urodzil w Pakistanie albo innym Afganistanie,
        a nie w Lechistanie, to bys inaczej spiewal...
        • Gość: XXX Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: 67.131.131.* 03.02.05, 14:58
          Pewnie, gdybym ja to oglosil w jakims kraju muzulmanskim, to ludzie tam
          mieszkajacy zabiliby mnie i zbeszczescili. Natomiast jezeli jakis muzulmanin
          oglosilby swoja prawde w jakimkolwiek kraju chrzescijanskim to chrzescijanie by
          z nim polemizowali, jezeli w ogole ow muzulmanin przyjalby polemike, bo zapewne
          z braku argumentow zaczalby straszyc "swieta wojna". Ja dziekuje Bogu ze
          urodzilem sie chrzescijaninem...
      • Gość: XXX Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: 67.131.131.* 03.02.05, 14:49
        Prawda. Nie moze byc Ewangelii Jezusa, poniewaz sam Jezus byl Ewangelia, czyli
        dobra nowina. Najwidoczniej muzulmanie sa takimi ignorantami, ze nawet nie
        zwracajac uwagi na to co zawiera Nowy Testament, doszli do wniosku, ze to
        Jezusowi zostala objawiona Ewangelia i przy takiej wersji przystali, zeby
        przekonywac iz to Koran jest jedyna w pelni zawierajaca prawde Ksiega. Same
        przytoczone cytaty z Koranu z daleka zajezdzaja manipulacja...
        • Gość: Ja(j) Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: 193.109.212.* 03.02.05, 14:58
          Z całym szacunkiem do islamu, ale...
          1) Rzuć okiem na ich def. Tr. Św.
          2) Mahomet recytował sury spod przykrycia płaszczem, pod którym ponoć ukrywał
          chrześcijańskiego niewolnika, żeby wiedzieć co mówić - stąd pewne zbieżności z
          wcześniejszymi Księgami.
          Ja(j)
          • Gość: XXX Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: 67.131.131.* 03.02.05, 15:32
            Kiedys spytalem ksiedza, czy Mahomet byl prawdziwym prorokiem i jak na islam
            patrzy KK. Dostalem taka odpowiedz:

            Witam serdecznie!

            Pytanie jest dosc ciekawe i zlozone. Niemniej jednak postaram sie w kilku
            slowach wyjasnic nature sprawy. Przede wszystkim nauczanie Kosciola do
            Soboru Watykanskiego II (1963-65) bylo dosc sztywne. Wykluczalo mozliwosc
            zbawienia sie w innej religii. Tylko religia chrzescijanska byla jedyna i
            prawdziwa. Duch Soboru Watykanskiego II skierowal nauke Kosciola na tory
            ekumenizmu. Potwierdzila sie nauka o powszechnym powolaniu czlowieka do
            zbawienia. Istnieje mozliwosc zbawienia w innej religii, pod warunkiem, ze
            religie te posiadaja i przyjmuja w jakims sensie zbawcze oredzie Jezusa
            Chrystusa.

            I tak Mahometanie oddaja czesc jedynemu Bogu Stworcy, Jezusowi jako
            prorokowi i czcza dziewicza Jego Matke oraz oczekuja dnia sadu ostatecznego
            (zobacz DEKLARACJA O STOSUNKU KOSCIOLA DO RELIGII NIECHRZESCIJANSKICH, nr
            3). Zachowuja oni wiare w Abrahama, od ktorego sie wywodzi islam w prostej
            linii. Posiadaja wiec czesc Bozego Objawienia. Stad tez Mahomet moze byc w
            "tym sensie" uznany za proroka w religii wywodzacej sie od Abrahama, czyli
            ze Starego Testamentu. Jest on wiec prorokiem, ktory ma swoje miejsce w
            powszechnym planie zbawienia Boga. Jest wiec prorokiem dla tych, ktorzy
            jeszcze nie przyjeli Ewangelii, ale czcza jedynego Boga i pragna zbawienia.
            W tym sensie sa oni podporzadkowani do Ludu Bozego (zobacz: KONSTYTUCJA
            DOGMATYCZNA O KOSCIELE, nr 16), ale pamietajmy, ze pelnie objawienia
            przynosi nam Jezus Chrystus. W Jezusie Chrystusie wypelnia sie i zamyka
            Objawienie sie Boga czlowiekowi. I do tego wszystkie religie poprzez dzielo
            ekumenizmu powinny zdarzac.

            ks. Wieslaw Baniak sdc


            Kosciol ma wyrobione stanowisko co do innych religii i jezeli nawet ktos sie
            nie zgadza z Jego naukami, nie zostanie przez to "potepiony", tylko zachecany
            do dialogu. Mozemy tu smialo mowic o swojego rodzaju tolerancji Kosciola...
        • 100nickow Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 03.02.05, 20:45
          Koncepcja "ewangelii Jezusa" nie jest taka głupa - jeśli za ewangelię uznać
          całość nauk jakie on głosił.
          PS
          Oczywiście są to rozważania teoretyczne bo Jezus takiej księgi nie spisał.
      • Gość: LUCYFER Mahomet to moj prorok a Koran to jedyna nadzieja IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 16.02.05, 14:26
        na zniszczenie nauk Jezusa. Sadzac po 666 przykladach deprawacji istot
        inteligentnych, wierzacych w dobroc Yahwe na innych planetach Galaktyki, Islam
        jest dobra metoda na Ziemi.
    • arcykr Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 03.02.05, 17:14
      A po co Allah objawiał te wcześniejsze księgi, skoro niby wiedział, że ich treść
      ulegnie (i to zasadniczym) przekłamaniom?
      • 100nickow Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 03.02.05, 20:47
        Nie wiedział - wszak mamy wolną wolę.
        • Gość: Ja(j) Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:07
          1. O ile znam arcyka, to postawił pytanie sarkastyczne.
          2. Domyślam się, ze i twoja odp. jest zartobliwa.
          3. Moje rozumienie istoty: On wszystko wie (gdyby miały być wypaczone, też by
          wiedział był). A z wolną wolą, to według mnie i (chyba) Pisma, było nam dobrze,
          ale bycie dobrocią z Nim w jednosci zdało nam się ograniczeniem. I to nie On
          nalegał na wciskanie nam wolnej woli, to raczej myśmy po nią łapę wyciągnęli.
          Sami jej zapragnęliśmy, sami chcieliśmy poznać zło i dowolnie wybierać między
          dobrem i złem. On na to przystał, jak równy z równymi, bo BYLISMY Mu podobni. I
          teraz co - odstępujemy od ukladu? Raczej musimy zjeść tę żabę. Dał nam jednak
          szansę. Nadzieja juz jest. Ale jak z tymi sprawami jest - sam Bóg raczy
          wiedzieć. W każdym razie wierzyć - piękna rzecz! A parać się nauką też pięknie.
          Ja(j)
          • 100nickow Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 03.02.05, 21:12
            Mój nick to żart.
            PS
            Bóg zna wszystkie możliwe warianty historii. Więcej nawet! Ona zna
            prawdopodobieństwo zajścia określonych zdarzeń ale o wyborze tej czy innej
            drogi to my decydujemy.
            Bóg przypomina krupiera. My obstawiamy.
          • 100nickow Dodam tylko że.... 03.02.05, 21:15
            Bóg nie miał wyjścia, jeśli chciał nas uczynić podonych sobie to musiał dać nam
            wolną wolę. Uważam że podobieńswo do Boga polega na tym że mamy dar tworzenia -
            kreowania swoich własnych małych wszechświatów.
            • Gość: Ja(j) Re: Dodam tylko że.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:23
              100nickow napisał:

              > Bóg nie miał wyjścia, jeśli chciał nas uczynić podonych sobie to musiał dać
              nam
              >
              > wolną wolę.

              Trudno mi się wypowiadać. Arcyk jest lepszy w te klocki. Jednak obawiam się
              że "miał wyjście" i nie "musiał" i z tego wyjscia skorzystał inaczej nie
              bylibysmy mu podobni - najprawdopodobniej dał nam tylko "dobra wolę", a ta
              wydała nam się ograniczona i zachciało nam się "wolnej". No to mamy. (arcyk
              skoryguj mnie)

              > Uważam że podobieńswo do Boga polega na tym że mamy dar tworzenia -
              > kreowania swoich własnych małych wszechświatów.

              Widzę, ze zasłuzysz z nami na miano "religianta".

              Pozdr. Ja(j)
              • 100nickow Re: Dodam tylko że.... 03.02.05, 21:27
                Oczywiście miał wyjście - mógł nam nie dawać wolnej woli ale wtedy nie
                bylibysmy mu podobni.
                *****
                "RELIGIANT* Czy ty czasem w kagana się nie zamieniasz? :)
                PS
                Arcykr uważa mnie za heretyka :)
                • Gość: Ja(j) Re: Dodam tylko że.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:45
                  > Oczywiście miał wyjście - mógł nam nie dawać wolnej woli ale wtedy nie
                  > bylibysmy mu podobni.

                  Wolną wolę rozumiem jako wolę wyboru dobra lub zła. Bóg chyba nie ma woli
                  wybierania zła. Ma wolę wyboru wyłącznie dobra i w tym Mu podobni byliśmy.
                  Teraz natomiast jesteśmy wolnym ludkiem, nawet zło mozemy wybierać. Ale nie
                  chcę rozniecać pożaru, jaki juz nieraz na tym Forum jarał.

                  > *****
                  > "RELIGIANT* Czy ty czasem w kagana się nie zamieniasz? :)
                  Cyt: "naukowiec, jak w coś wierzy, to jest religiant" - LK vel Kagan. I
                  niestety, kto ma inne zdanie niz on, musi się z tym pogodzić.

                  > PS
                  > Arcykr uważa mnie za heretyka :)
                  Wyklął cię???
                  • 100nickow Re: Dodam tylko że.... 04.02.05, 08:20
                    > Wolną wolę rozumiem jako wolę wyboru dobra lub zła. Bóg chyba nie ma woli
                    > wybierania zła. Ma wolę wyboru wyłącznie dobra i w tym Mu podobni byliśmy.
                    > Teraz natomiast jesteśmy wolnym ludkiem, nawet zło mozemy wybierać. Ale nie
                    > chcę rozniecać pożaru, jaki juz nieraz na tym Forum jarał.
                    =============================== =============================== ====
                    Wolna wola to świadoma zdolność kreowania własnego małego wszechświata. Właśnie
                    to że mamy zdolność tworzenia czyni nas podonych Bogu. Zdolnosć wybierania
                    pomiędzy dobrem a złem jest skutkiem ubocznym (wynika łaściwie tylko z tego że
                    jesteśmy w stanie rozróznić dobro od zła)
                    ******************************* ***************
                    > Arcykr uważa mnie za heretyka :)
                    > Wyklął cię???
                    ========================
                    :) Nie wyklął. On ma inne możliwości...
              • arcykr Re: Dodam tylko że.... 04.02.05, 12:27
                Gdybyśmy nie mogli w sposób wolny wybrać zła, musielibyśmy czynić dobro, czyli
                nie moglibyśmy w sposób wolny wybierać dobra.

                Ale ja czekam na odpowiedzenie w duch islamu na postawione przeze mnie
                "sarkastycznego" pytanie.
                • Gość: Ja(j) Re: Dodam tylko że.... IP: 193.109.212.* 04.02.05, 12:45
                  arcykr napisał:

                  > Gdybyśmy nie mogli w sposób wolny wybrać zła, musielibyśmy czynić dobro, czyli
                  > nie moglibyśmy w sposób wolny wybierać dobra.

                  J: Chyba dokładnie to miałem na myśli. "Dobra wola" - wola czynienia wyłącznie
                  dobra. Jest w pewnym sensie ograniczona. Zapragnęliśmy "wolnej woli" -
                  możliwości wybierania między dobrem a złem. No i mamy - wybieramy. Jedni tak
                  inni inaczej. Jak wolność to wolność. Teraz zmądrzeliśmy i chcielibyśmy "mieć
                  wolność wyboru, ale żeby jego złe konsekwencje nas nie dotykały". A kogo
                  miałoby dotykać, tych co je wybierają?

                  I kto z tego układu miałby się wycofać - Bóg czy my? Jeśli my, to chyba
                  musielibyśmy najpierw zrezygnować z wolnej woli.

                  To nie są pytania. Ot, rozważania. Chętnie jednak wysłucham krytycznej oceny.

                  > Ale ja czekam na odpowiedzenie w duch islamu na postawione przeze mnie
                  > "sarkastycznego" pytanie.

                  Dla mnie odp. jest oczywista. Ale rozumiem, że pyt. nie do mnie.

                  Pozdr. Ja(j)
                  • arcykr Re: Dodam tylko że.... 04.02.05, 13:02
                    > Dla mnie odp. jest oczywista.
                    To znaczy jaka?
                    • Gość: Ja(j) Re: Dodam tylko że.... IP: 193.109.212.* 04.02.05, 13:15
                      Arcyk - w pytaniu oczekujesz odpowiedzi w "duchu islamu". Nie czuję się do tego
                      powołany. Zwolnij mnie z tego pytania, tym bardziej, że nie mi je postawiłeś.
                      Ja(j)
                      • arcykr Re: Dodam tylko że.... 05.02.05, 10:16
                        Gość portalu: Ja(j) napisał(a):

                        > Arcyk - w pytaniu oczekujesz odpowiedzi w "duchu islamu". Nie czuję się do tego
                        > powołany.
                        Wcale nie liczę na odpowiedź od ciebie. W swojej łaskawości zwalniam cię. ;-)
            • arcykr Re: Dodam tylko że.... 04.02.05, 12:22
              100nickow napisał:

              > Bóg nie miał wyjścia, jeśli chciał nas uczynić podonych sobie to musiał dać
              nam wolną wolę. Uważam że podobieńswo do Boga polega na tym że mamy dar tworzenia -
              > kreowania swoich własnych małych wszechświatów.
              A ja uważam, że nie tyle tworzenia własnych wszechświatów, co wybierania tych
              wszechświatów równoległych, w których nasze ciała spełniają wybierane przez nas
              uczynki.
              • abstrakt2003 Re: Dodam tylko że.... 04.02.05, 12:26
                Zmieniasz tylko punkt odniesienia i....
                niepotrzebnie komplikujesz sprawę.
                PS
                Pozdrawiam serdecznie :)
          • arcykr Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 04.02.05, 12:24
            Gość portalu: Ja(j) napisał(a):

            > 1. O ile znam arcyka, to postawił pytanie sarkastyczne.
            Chodziło mi tylko o odkrycie wewnętrznej logiki islamu (lub jej braku).
        • Gość: Ja(j) Byłbym zapomniał... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:11
          4. 100 nicków moze wywołać kłopoty na tym Forumie.
          Ja(j)
        • arcykr Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 04.02.05, 12:17
          100nickow napisał:

          > Nie wiedział - wszak mamy wolną wolę.
          Przecież Bóg wie wszystko.
    • editor_in_chief Link do RACJONALISTY 04.02.05, 00:52
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,3914
      Koran, Tora i Biblia
      Autor tekstu: Lech Keller
      • editor_in_chief Odpowiadam hurtem (1) 04.02.05, 09:35
        Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: 67.131.131.*
        Gość: XXX 03.02.2005 14:58
        Pewnie, gdybym ja to oglosil w jakims kraju muzulmanskim, to ludzie tam
        mieszkajacy zabiliby mnie i zbeszczescili. Natomiast jezeli jakis muzulmanin
        oglosilby swoja prawde w jakimkolwiek kraju chrzescijanskim to chrzescijanie by
        z nim polemizowali, jezeli w ogole ow muzulmanin przyjalby polemike, bo zapewne
        z braku argumentow zaczalby straszyc "swieta wojna". Ja dziekuje Bogu ze
        urodzilem sie chrzescijaninem...
        E: jeśli tak ja ze mna, ateuszem, to ja dziekuje, ale nie skorzystam...

        Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: 67.131.131.*
        Gość: XXX 03.02.2005 14:49
        Prawda. Nie moze byc Ewangelii Jezusa, poniewaz sam Jezus byl Ewangelia, czyli
        dobra nowina. Najwidoczniej muzulmanie sa takimi ignorantami, ze nawet nie
        zwracajac uwagi na to co zawiera Nowy Testament, doszli do wniosku, ze to
        Jezusowi zostala objawiona Ewangelia i przy takiej wersji przystali, zeby
        przekonywac iz to Koran jest jedyna w pelni zawierajaca prawde Ksiega. Same
        przytoczone cytaty z Koranu z daleka zajezdzaja manipulacja...
        E: Znow: to tylko twoje opinie. Nie ma jednego, spojnego NT, ale sprzeczne ze soba Ewangelie,
        z których arbitralnie 4 kosciol kat. uznal za kanoniczne... Wyobrazasz sobei np. 4 wersje Dekalogu,
        każdy sprzeczny z pozostalymi?

        Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: 67.131.131.*
        Gość: XXX 03.02.2005 15:32
        Kiedys spytalem ksiedza, czy Mahomet byl prawdziwym prorokiem i jak na islam
        patrzy KK. Dostalem taka odpowiedz: (...)
        Przede wszystkim nauczanie Kosciola do Soboru Watykanskiego II (1963-65) bylo dosc sztywne. Wykluczalo mozliwosc zbawienia sie w innej religii. Tylko religia chrzescijanska byla jedyna i prawdziwa. Duch Soboru Watykanskiego II skierowal nauke Kosciola na tory ekumenizmu. Potwierdzila sie nauka o powszechnym powolaniu czlowieka do zbawienia. Istnieje mozliwosc zbawienia w innej religii, pod warunkiem, ze religie te posiadaja i przyjmuja w jakims sensie zbawcze oredzie Jezusa Chrystusa.
        I tak Mahometanie oddaja czesc jedynemu Bogu Stworcy, Jezusowi jako prorokowi i czcza dziewicza Jego Matke oraz oczekuja dnia sadu ostatecznego.
        E: BZDURA! W Islamie czesc oddaje się TYLKO I WYLACZNIE Allachowi! Nawet Mahometowi nie wolno oddawac czci! Jezus wystepuje w Koranie jako jeden z pomniejszych prorokow, takich jak Abraham, Mojzesz i Dawid!

        (zobacz DEKLARACJA O STOSUNKU KOSCIOLA DO RELIGII NIECHRZESCIJANSKICH, nr
        3). Zachowuja oni wiare w Abrahama, od ktorego sie wywodzi islam w prostej linii. Posiadaja wiec czesc Bozego Objawienia. Stad tez Mahomet moze byc w "tym sensie" uznany za proroka w religii wywodzacej sie od Abrahama, czyli ze Starego Testamentu. Jest on wiec prorokiem, ktory ma swoje miejsce w powszechnym planie zbawienia Boga. Jest wiec prorokiem dla tych, którzy jeszcze nie przyjeli Ewangelii, ale czcza jedynego Boga i pragna zbawienia.
        E: Tez bzdura! Muzulmanie wierza TYLKO I WYLACZNIE w Allacha, a nie w Abrahama czy Jezusa!
        Ten xiadz nie ma najmniejszego pojecia o Islamie!

        W tym sensie sa oni podporzadkowani do Ludu Bozego (zobacz: KONSTYTUCJADOGMATYCZNA O KOSCIELE, nr 16), ale pamietajmy, ze pelnie objawienia przynosi nam Jezus Chrystus. W Jezusie Chrystusie wypelnia sie i zamyka Objawienie sie Boga czlowiekowi. I do tego wszystkie religie poprzez dzielo ekumenizmu powinny zdarzac.
        ks. Wieslaw Baniak sdc
        E: Iscie do bani ma wiedze o Islamie ten xiezulo. Wedlug Islamu tylko Allach może zbawic, nawet
        Do Mahometa nie wolnio się Muzulmanom modlic, a Jezus to taki sam podrzedny prorok jak Dawid od psalmow. Dla Islamu Jezus był tak amo boski jak Adam i Ewa...
        =============================== ===============
        • editor_in_chief Re: Odpowiadam hurtem (2) 04.02.05, 09:52
          Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm
          100nickow 03.02.2005 20:45
          Koncepcja "ewangelii Jezusa" nie jest taka głupa - jeśli za ewangelię uznać całość nauk jakie on głosił.
          PS Oczywiście są to rozważania teoretyczne bo Jezus takiej księgi nie spisał.
          E: On dostal prawdziwa Ewangelie od Allacha, ale ja zgubil. Był mniej zaradny niż Mojzesz, który nie zgubil Dekalogu czy Dawid, który nie zapodzial psalmow...

          Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm
          arcykr 03.02.2005 17:14
          Po co Allah objawiał te wcześniejsze księgi, skoro niby wiedział, że ich treść ulegnie (i to zasadniczym) przekłamaniom?
          E: Zapytaj się o to Allaha. Może chcial wyprobowac, który z prorokow jest lepszy? Jezus w tym konkursie odpadl w przedbiegach... 

          Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm
          100nickow 03.02.2005 20:47
          Nie wiedział - wszak mamy wolną wolę.
          E: Jeśli ja mamy... ;)

          Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Gość: Ja(j) 03.02.2005 21:07
          1. O ile znam arcyka, to postawił pytanie sarkastyczne.
          2. Domyślam się, ze i twoja odp. jest zartobliwa.
          3. Moje rozumienie istoty: On wszystko wie (gdyby miały być wypaczone, też by
          wiedział był). A z wolną wolą, to według mnie i (chyba) Pisma, było nam dobrze,
          ale bycie dobrocią z Nim w jednosci zdało nam się ograniczeniem. I to nie On
          nalegał na wciskanie nam wolnej woli, to raczej myśmy po nią łapę wyciągnęli.
          Sami jej zapragnęliśmy, sami chcieliśmy poznać zło i dowolnie wybierać między
          dobrem i złem. On na to przystał, jak równy z równymi, bo BYLISMY Mu podobni. I
          teraz co - odstępujemy od ukladu? Raczej musimy zjeść tę żabę. Dał nam jednak
          szansę. Nadzieja juz jest. Ale jak z tymi sprawami jest - sam Bóg raczy
          wiedzieć. W każdym razie wierzyć - piękna rzecz! A parać się nauką też pięknie.
          E: Niestety, musisz wybrac: nauka ALBO wiara. Jedna z druga nie ida bowiem w parze... 

          Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm
          100nickow 03.02.2005 21:12
          Mój nick to żart.
          PS Bóg zna wszystkie możliwe warianty historii. Więcej nawet! Ona zna prawdopodobieństwo zajścia określonych zdarzeń ale o wyborze tej czy innej drogi to my decydujemy.Bóg przypomina krupiera. My obstawiamy.
          LK: Einstein zas twierdzil, ze pan Bog wie wszystko z gory, i ze NIE gra w kosci...

          Dodam tylko że....
          100nickow 03.02.2005 21:15
          Bóg nie miał wyjścia, jeśli chciał nas uczynić podonych sobie to musiał dać nam wolną wolę. Uważam że podobieńswo do Boga polega na tym że mamy dar tworzenia - kreowania swoich własnych małych wszechświatów.
          E: Takich sam jak wszechswiaty stworzone prez Boga. Jako istota niematerialna może on bowiem tworzyc wylacznie NIEmaterialne wszechswiaty...

          Re: Dodam tylko że.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Gość: Ja(j) 03.02.2005 21:23
          Trudno mi się wypowiadać. Arcyk jest lepszy w te klocki. Jednak obawiam się
          że "miał wyjście" i nie "musiał" i z tego wyjscia skorzystał inaczej nie
          bylibysmy mu podobni - najprawdopodobniej dał nam tylko "dobra wolę", a ta
          wydała nam się ograniczona i zachciało nam się "wolnej". No to mamy. (arcyk
          skoryguj mnie) (...) Widzę, ze zasłuzysz z nami na miano "religianta".
          E: Niestety, ale tak. Opisujecie Boag tak dokladnie, jakbyscie byli jego kumplami z podworka...

          Re: Dodam tylko że....
          100nickow 03.02.2005 21:27
          Oczywiście miał wyjście - mógł nam nie dawać wolnej woli ale wtedy nie bylibysmy mu podobni.
          E: Ile razy mam wam tlumaczyc ze wszechmoc i wszechwoiedza boska nie daja się pogodzic z wolna wola ludzi?

          "RELIGIANT* Czy ty czasem w kagana się nie zamieniasz? :)
          PS Arcykr uważa mnie za heretyka :)
          E: UWAZAJ!

          Re: Dodam tylko że.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Gość: Ja(j) 03.02.2005 21:45
          Wolną wolę rozumiem jako wolę wyboru dobra lub zła. Bóg chyba nie ma woli
          wybierania zła. Ma wolę wyboru wyłącznie dobra i w tym Mu podobni byliśmy.
          Teraz natomiast jesteśmy wolnym ludkiem, nawet zło mozemy wybierać. Ale nie
          chcę rozniecać pożaru, jaki juz nieraz na tym Forum jarał.
          E: Znow checie Boga ograniczac do bycia dobrym, a tym samym odbieracie mu atrybut wszechmocy...

          Re: Dodam tylko że....
          100nickow 04.02.2005 08:20
          Wolna wola to świadoma zdolność kreowania własnego małego wszechświata. Właśnie to że mamy zdolność tworzenia czyni nas podonych Bogu. Zdolnosć wybierania pomiędzy dobrem a złem jest skutkiem ubocznym (wynika łaściwie tylko z tego że jesteśmy w stanie rozróznić dobro od zła)
          E: Na jakiej podstawie odrozniasz dobro od zla? Czy jak by ktos zamordowal Hitlera w roku, powiedzmy 1919, to bys wiedzial, ze to był dobry uczynek? Dla praktycznie wszystkich Niemcow bylby to mord na bohaterze wojennym (Adolf dostal zelazny krzyz w I WS).
          • 100nickow Re: Odpowiadam hurtem (2) 04.02.05, 10:36
            - Jezus niczego nie zgubił.
            - Mamy wolną wole.
            - Bóg nie gra w kości - On jest krupierem, my zaś obstawiamy.
            - "mój własny mały wszechświat" - jest to oczywiście przenośnia. Każdy z nasz
            tworzy swoje własne życie - lepiej lub gorzej ale jednak.
            - wszechmoc Boga da się pogodzi z ludzką wolną wolą. Czy tak trudno ci
            zrozumieć że "moc" to nie "przymus"
            - na jakiej podstawie!? Właśnie! Kto to wie? Czym jest w takim razie sumienie?
            Co do Hitlera. Zabicie go w 1919 było by ZŁEM gdyż wydarzenia do których doszło
            kilka lat późnie nie były zdeterminowane.
            • arcykr Re: Odpowiadam hurtem (2) 04.02.05, 12:44
              > Co do Hitlera. Zabicie go w 1919 było by ZŁEM gdyż wydarzenia do których doszło
              > kilka lat późnie nie były zdeterminowane.
              W tym konteście warto przypomnieć, że do postania państwa Izrael doszło dopiero
              po II wojnie światowej. Wcześniej syjonizm nie miał takiej siły przebicia.
              • abstrakt2003 ??????? 04.02.05, 12:47
                A co ma z tym wspólnego państwo Izrael? Nie o Izraelu jest ten wątek.
                • arcykr Re: ??????? 04.02.05, 13:05
                  Podaję przykład, jak można tłumaczyć dopuszczanie zła przez Boga.
                  • abstrakt2003 Re: ??????? 04.02.05, 13:06
                    Bóg napewno nie traktuje zła instrumentalnie.
                    • arcykr Re: ??????? 04.02.05, 13:13
                      Dlaczego?
                      • abstrakt2003 Re: ??????? 04.02.05, 13:20
                        Zło jako narzędzie w ręku Najwyższgo który jest nieskończonym dobrem!?
                        Napewno nie.
                        • arcykr Re: ??????? 05.02.05, 10:18
                          To dlaczego według ciebie Bóg dopuszcza zło?
                          • editor_in_chief Re: ??????? 05.02.05, 11:31
                            Bowiem zydoskiemu bozkowi Jehowie zlo jest po prostu MILE!
                            • arcykr Re: ??????? 05.02.05, 12:28
                              Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
                              • editor_in_chief Re: ??????? 05.02.05, 12:40
                                Na podstawie FAKTOW, empirycznie zweryfikowanych!
                                • arcykr Re: ??????? 06.02.05, 11:40
                                  Przeczysz sam sobie. Przecież według ciebie fakty świadczą o tym, że Boga nie ma.
                                  • Gość: Kagan Re: ??????? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 08:39
                                    Bowiem go nie ma! Odroznij jak pisze jako "ja", od tego, kiedy cytuje
                                    np. islamistow!
                                    • arcykr Re: ??????? 07.02.05, 10:25
                                      Jako kto napisałeś "Bowiem zydoskiemu bozkowi Jehowie zlo jest po prostu MILE!"?
                                      • Gość: fmw Re: ??????? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.02.05, 11:21
                                        Jako znawca Tory i ST...
                                        • arcykr Re: ??????? 07.02.05, 18:50
                                          Jak się używa sprzecznych argumentów, to można udowodnić wszystko.
                          • abstrakt2003 Re: ??????? 05.02.05, 13:05
                            Gdyż wolność - prawo wyboru jest wartością nadrzędną wobec dobra.
                            • Gość: Kagan Re: ??????? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 08:35
                              Nic nie jest ponad dobrem!
                              • arcykr Re: ??????? 07.02.05, 18:57
                                Wolny wybów też jest dobrem, tylko że względnym. Dobrem absolutnym jest Bóg.
                                • prawdziwystarysmirus Re: ??????? 08.02.05, 10:10
                                  A kto (co) jest absolutnym dobrem dla Boga?
                                  Zydzi wierza, ze TORA!
                                  • arcykr Re: ??????? 16.02.05, 15:08
                                    Bóg jest absolutnym dobrem.
                • editor_in_chief Re: ??????? 04.02.05, 13:29
                  Israel ma zwiazek ze wszystkim na tym forum, bo to jest
                  forum GW!
                  • abstrakt2003 Re: ??????? 04.02.05, 13:32
                    A co wspólnego z Izraelem ma GW?
                    • editor_in_chief Re: ??????? 04.02.05, 14:12
                      Chocby KOSZERNOSC! ;)
                      • abstrakt2003 Re: ??????? 04.02.05, 14:20
                        "Koszer" to po hebrajsku: "nadający się", "stosowny", "dobry". W potocznej
                        mowie "koszerny" to tyle co "legalny", lub zgodny z przepisami. Odnosi się to
                        zresztą nie tylko do jedzenia. Koszerne może być wszystko, co nie jest trefne,
                        a więc wszystko, co jest słuszne, poprawne, a w szczególności zgodne z
                        przepisami religijnego prawa żydowskiego. Gdyż - właśnie - źródło
                        słowa "koszerny" wywodzi się od żydowskich zasad żywienia przedstawionych w
                        Piśmie Świętym. To właśnie Prawo Mojżeszowe przedstawia szczegółową formułę
                        koszerności polegającą na przestrzeganiu szczegółowych zasad przygotowywania
                        określonych pokarmów w sposób rytualnie czysty, w odróżnieniu od
                        tzw. "trefnego", czyli niezgodnego z żydowską tradycją. Przepisy religijne
                        dotyczące jedzenia i picia nazywane są kaszrut. Jeśli coś nie jest koszerne, to
                        jest trefne (hebr. "trefa", jidysz "treif"), a więc nieczyste.
                        =============================== =============================== ======
                        Czy to miałeś na myśli?
                        • editor_in_chief Re: ??????? 05.02.05, 09:17
                          Tak, ale w szerszym znaczeniu, nie tylko kulinarnym.
                          Boze Cialo na pewno zas nie jest "kosher food".
                          • abstrakt2003 Re: ??????? 05.02.05, 09:31
                            Mieszasz pojęcia.
                            PS
                            A koszerny jest ok.
          • arcykr Re: Odpowiadam hurtem (2) 04.02.05, 12:41
            > arcykr 03.02.2005 17:14
            > Po co Allah objawiał te wcześniejsze księgi, skoro niby wiedział, że ich treść
            > ulegnie (i to zasadniczym) przekłamaniom?
            > E: Zapytaj się o to Allaha.
            Podobno islam jest religią bez tajemnic.

            Może chcial wyprobowac, który z prorokow jest lepszy?
            Przecież Bóg wie wszystko. W chrześcijaństwie odpowiada się na pytanie, po co
            Bóg pozwolił na zdradę Judasza, w ten sposób, że przez tą zdradę stała się
            możliwa odkupieńcza śmierć Jezusa.

            > E: Niestety, ale tak. Opisujecie Boag tak dokladnie, jakbyscie byli jego
            kumpla mi z podworka...
            Ja nawet spożywam Jego ciało.
            • editor_in_chief Re: Odpowiadam hurtem (2) 04.02.05, 13:34
              1) Allach jest najwieksza tajemnica Islamu. Widziales gdzies
              jego podobizne?
              2) A po co byla ta "odkupiencza smierc"? Przeciez Bog, jako
              wszechmocny nie musi sie poslugiwac zlem (smiercia) aby wyrzadzic
              dobro (odkupic czyjes grzechy)?
              3) Jestes nie tylko kanibalem, ale profanujesz Boze Cialo
              swymi ustami, skazonymi Grzechem Pierworodnym! :(
              I pozniej, horror, wydalasz w ubikacji Boze Cialo! Jak mozesz?
              • abstrakt2003 Re: Odpowiadam hurtem (2) 04.02.05, 14:00
                Dlaczego śmierć uważasz za zło?
                • editor_in_chief Re: Odpowiadam hurtem (2) 04.02.05, 14:08
                  Nie kazda, ale jak ktos umiera powieszony na dwoch
                  skrzyzowanych kijach i w wieku ok. 30 lat, to nawet
                  jak byl byl bluznierca i megalomanem (ubzduralo mu sie,
                  ze jest synem Jehowy), to taka smierc nie jest na pewno
                  dobra rzecza!
                  A przemyslales tajemnice Allacha i niestosownosc wydalania
                  (nawet przetrawionego) Bozego Ciala?
                  Pozdr.
                  • abstrakt2003 Re: Odpowiadam hurtem (2) 04.02.05, 14:18
                    Eucharystia to wielka rzecz o niewiarygodnej mocy. Ja ci to mówię zatwardziały
                    deista któremu arcykr posty wycinał za herezję.
                    • editor_in_chief Re: Odpowiadam hurtem (2) 05.02.05, 09:16
                      A dla mnie pozeranie Bozego Ciala i jego pozniejsze
                      wydalanie jest po prostu w zlym guscie... :(
                      Typowo zydowskie, a nie europejskie!
                      • abstrakt2003 Re: Odpowiadam hurtem (2) 05.02.05, 09:33
                        To nie jest typowo żydowskie.
                        PS
                        Tajemnicy eucharystii nawet nie próbuję zgłębiać.
                        • editor_in_chief Re: Odpowiadam hurtem (2) 05.02.05, 11:20
                          abstrakt2003 napisał: ajemnicy eucharystii nawet nie próbuję
                          zgłębiać.
                          - A to niby czemu? Kler ci tego zabrania? Na jakiej
                          podstawie?
                          • abstrakt2003 Re: Odpowiadam hurtem (2) 05.02.05, 13:02
                            Za wysokie progi.
                  • Gość: Ja(j) LK, zbastuj nieco... IP: 193.109.212.* 04.02.05, 15:08
                    Ździebłko kultury...
                    Czy w dyskursach naukowych musisz jak nie o prostytucji to o wydalaniu??
                    Może inne skojarzenia?
                    Ja(j)
                    • editor_in_chief Re: LK, zbastuj nieco... 05.02.05, 09:24
                      Takie jest nasze zycie. Nie polega tylko na
                      wachaniu pieknych kwiatkow... ;)
              • arcykr Re: Odpowiadam hurtem (2) 05.02.05, 10:26
                editor_in_chief napisała:

                > 1) Allach jest najwieksza tajemnica Islamu. Widziales gdzies
                > jego podobizne?
                Nie podobizny, skoro nie ma wyglądu.

                > 2) A po co byla ta "odkupiencza smierc"? Przeciez Bog, jako
                > wszechmocny nie musi sie poslugiwac zlem (smiercia) aby wyrzadzic
                > dobro (odkupic czyjes grzechy)?
                To już jest tajemnica, tylko że chrześcijaństwo do tajemnic się przyznaje.

                > 3) Jestes nie tylko kanibalem, ale profanujesz Boze Cialo
                > swymi ustami, skazonymi Grzechem Pierworodnym! :(
                Jestem ochrzczony.
                > I pozniej, horror, wydalasz w ubikacji Boze Cialo!
                Nie. Natura przestaje istnieć w trakcie trawienia.
                • editor_in_chief Re: Odpowiadam hurtem (2) 05.02.05, 11:18
                  1) To skad sie biora podobizny Jehowy czy Jezusa?
                  Przeciez w Dekalogu wyraznie zabroniono ich sporzadzania!
                  2) Tajemmica? Czyli ze nie potrafisz odpowiedziec na me pytanie... :(
                  3) Trawienie zmienia tylko sklad chemiczny pokarmu. Kwarki i elektrony
                  zostaja te same, czyli z Bozego Ciala, a wiec BOSKIE! Ty wiec, pardon,
                  ale srasz Jezusem Chrystusem!
                  • arcykr Re: Odpowiadam hurtem (2) 05.02.05, 12:34
                    editor_in_chief napisała:

                    > 1) To skad sie biora podobizny Jehowy czy Jezusa?
                    1a) O podobizny Jehowy pytaj się świadków Jehowy... ;-)
                    1b) Zakładam, że chodzi ci o podobizny sporządzane przez chrześcijan. Jeżeli
                    tak, to jest to inna sprawa. Mnie chodzi o wewnętrzną logikę islamu.

                    > 3) Trawienie zmienia tylko sklad chemiczny pokarmu. Kwarki i elektrony
                    > zostaja te same, czyli z Bozego Ciala, a wiec BOSKIE!
                    Kwarki i elektrony stanowią o postaci anie o naturze.
                    • editor_in_chief Re: Odpowiadam hurtem (2) 05.02.05, 12:47
                      E: 1) To skad sie biora podobizny Jehowy czy Jezusa?
                      A: 1a) O podobizny Jehowy pytaj się świadków Jehowy... ;-)
                      E: Plytki zart. Bog Starego Testamentu to JEHOWA (JAHWEH, JHWH).

                      A: 1b) Zakładam, że chodzi ci o podobizny sporządzane przez chrześcijan. Jeżeli
                      tak, to jest to inna sprawa. Mnie chodzi o wewnętrzną logikę islamu.
                      E: Jest ona znacznie lepsza niz chrzescijanstwa. Zaklada istnienie
                      jednego Boga, ktory nie wyglada jak starszy gosciu z broda, czyli
                      jak Bog Ojciec chrzescijan vel zydowski Jehowa.

                      E: 3) Trawienie zmienia tylko sklad chemiczny pokarmu. Kwarki i elektrony
                      zostaja te same, czyli z Bozego Ciala, a wiec BOSKIE!
                      A: Kwarki i elektrony stanowią o postaci a nie o naturze.
                      E: One stanowia i o postaci, i o naturze. Cala materia ktora
                      widzimy na Ziemii, a wiec i Boze Cialo, sklada sie z kwarkow
                      i elektronow...
                      Tak czy inaczej, wydalasz owe Boze Cialo, z lekka tylko
                      przeksztalcone, ale wciaz w postaci organicznej materii.... :(
                      • Gość: Ja(j) Leżq - szczerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 13:00
                        Ale naprawdę szczerze: Przeszedłeś na islam???
                        Miałbym wówczas parę pytań.
                        Ja(j)
                      • arcykr Re: Odpowiadam hurtem (2) 06.02.05, 11:45
                        editor_in_chief napisała:

                        > A: 1a) O podobizny Jehowy pytaj się świadków Jehowy... ;-)
                        > E: Plytki zart.
                        I kto to pisze...

                        Bog Starego Testamentu to JEHOWA (JAHWEH, JHWH).
                        Forma Jehowa jest błędna.
                        >
                        > A: 1b) Zakładam, że chodzi ci o podobizny sporządzane przez chrześcijan. Jeżeli
                        > tak, to jest to inna sprawa. Mnie chodzi o wewnętrzną logikę islamu.
                        > E: Jest ona znacznie lepsza niz chrzescijanstwa.
                        To ją łaskawie przedstaw.

                        Zaklada istnienie jednego Boga,
                        Chrześcijaństwo też.

                        ktory nie wyglada jak starszy gosciu z broda, czyli
                        > jak Bog Ojciec chrzescijan vel zydowski Jehowa.
                        Chrześcijanie nie głoszą, że Bóg ma brodę.
                        >
                        > E: 3) Trawienie zmienia tylko sklad chemiczny pokarmu. Kwarki i elektrony
                        > zostaja te same, czyli z Bozego Ciala, a wiec BOSKIE!
                        > A: Kwarki i elektrony stanowią o postaci a nie o naturze.
                        > E: One stanowia i o postaci, i o naturze.
                        Nie stanowią o naturze, bo należą do kręgu nauk fizycznych.

                        Cala materia ktora
                        > widzimy na Ziemii, a wiec i Boze Cialo, sklada sie z kwarkow
                        > i elektronow...
                        Więc składanie się z elektronów i kwarków nie świadczy o naturze.
                        • Gość: Kagan Re: Odpowiadam hurtem (2) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 08:48
                          A: 1a) O podobizny Jehowy pytaj się świadków Jehowy... ;-)
                          E: Plytki zart.
                          - I kto to pisze...
                          E: ad personam, wiec no comment

                          Bog Starego Testamentu to JEHOWA (JAHWEH, JHWH).
                          Forma Jehowa jest błędna.
                          E: NIE! Scisle prawidlowa jest zreszta tylko forma JOD HEH VAV HEH, i to
                          pisana alfabetem hebrajskim od lewej do prawej!

                          A: 1b) Zakładam, że chodzi ci o podobizny sporządzane przez chrześcijan. Jeżeli
                          tak, to jest to inna sprawa. Mnie chodzi o wewnętrzną logikę islamu.
                          E: Jest ona znacznie lepsza niz chrzescijanstwa.
                          - To ją łaskawie przedstaw.
                          E: Przedstawilem ja na poczatku tego watku i w RACJONALISCIE. W skrocie
                          Islam jest religia w 100% monoteistyczna, a chrzescijanstwo mieszanka
                          zydowskiego monotezimu z europejskim politezmem. Stad niespojnosc
                          doktryny chrzescijanskiej...

                          E: (Islam) Zaklada istnienie jednego Boga,
                          - Chrześcijaństwo też.
                          E: NIE! Chrzescijanie maja de facto conajmniej 3 ROZNYCH Bogow! Plus
                          czwarty zbiorowy (Troyca Sw.). Plus kult maryjny i wojtylowy... :(

                          E: (O Allachu) ktory nie wyglada jak starszy gosciu z broda, czyli
                          jak Bog Ojciec chrzescijan vel zydowski Jehowa.
                          - Chrześcijanie nie głoszą, że Bóg ma brodę.
                          E: Ale go z broda zawsze przedstawiaja (mowa o Bogu Ojcu)...

                          E: 3) Trawienie zmienia tylko sklad chemiczny pokarmu. Kwarki i elektrony
                          zostaja te same, czyli z Bozego Ciala, a wiec BOSKIE!
                          A: Kwarki i elektrony stanowią o postaci a nie o naturze.
                          E: One stanowia i o postaci, i o naturze.
                          - Nie stanowią o naturze, bo należą do kręgu nauk fizycznych.
                          E: To niczego nie zmienia. Wydalasz cialo i krew swego Boga!

                          E: Cala materia, ktora widzimy na Ziemii, a wiec i Boze Cialo, sklada sie z
                          kwarkow i elektronow...
                          - Więc składanie się z elektronów i kwarków nie świadczy o naturze.
                          E: Nie rozumiesz, jako religiant, fizyki ...;(


                          • arcykr Re: Odpowiadam hurtem (2) 08.02.05, 10:23
                            Gość portalu: Kagan napisał(a):

                            > A: 1a) O podobizny Jehowy pytaj się świadków Jehowy... ;-)
                            > E: Plytki zart.
                            > - I kto to pisze...
                            > E: ad personam, wiec no comment
                            Przeciez to ty pierwszy zarzuciłeć mi płytkość.
                            >
                            > Bog Starego Testamentu to JEHOWA (JAHWEH, JHWH).
                            > Forma Jehowa jest błędna.
                            > E: NIE! Scisle prawidlowa jest zreszta tylko forma JOD HEH VAV HEH, i to
                            > pisana alfabetem hebrajskim od lewej do prawej!
                            A co ma do rzeczy alfabet?
                            >
                            J - To ją łaskawie przedstaw.
                            > E: Przedstawilem ja na poczatku tego watku i w RACJONALISCIE.
                            A od udzielenia odpowiedzi na pytanie, po co Allah objawiał księgi, skoro
                            wiedział, że będą skażone, jakoś się uchylasz.

                            W skrocie
                            > Islam jest religia w 100% monoteistyczna, a chrzescijanstwo mieszanka
                            > zydowskiego monotezimu z europejskim politezmem.
                            Chrześcijaństwo nie jest politeistyczne.
                            >
                            > E: (Islam) Zaklada istnienie jednego Boga,
                            > - Chrześcijaństwo też.
                            > E: NIE! Chrzescijanie maja de facto conajmniej 3 ROZNYCH Bogow!
                            Nieprawda.

                            Plus
                            > czwarty zbiorowy (Troyca Sw.). Plus kult maryjny i wojtylowy... :(
                            Kult nie jest równoważny uzananiu za bóstwo.
                            >
                            > E: (O Allachu) ktory nie wyglada jak starszy gosciu z broda, czyli
                            > jak Bog Ojciec chrzescijan vel zydowski Jehowa.
                            > - Chrześcijanie nie głoszą, że Bóg ma brodę.
                            > E: Ale go z broda zawsze przedstawiaja (mowa o Bogu Ojcu)...
                            To jest tylko symbol.

                            > - Nie stanowią o naturze, bo należą do kręgu nauk fizycznych.
                            > E: To niczego nie zmienia. Wydalasz cialo i krew swego Boga!
                            Zmienia. To już nie jest ciało i krew.
                            >
                            > E: Cala materia, ktora widzimy na Ziemii, a wiec i Boze Cialo, sklada sie z
                            > kwarkow i elektronow...
                            > - Więc składanie się z elektronów i kwarków nie świadczy o naturze.
                            > E: Nie rozumiesz, jako religiant, fizyki ...;(
                            Hahahaha...
                            • Gość: Kagan Re: Odpowiadam hurtem (2) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 15.02.05, 05:08
                              Z braku czasu odpowiadam na najciekawszy punkt.
                              Otoz wedlug Tory, a szczegolnie Talmudu i Zoharu,
                              pisownia imienia Boga jest bardzo wazna!
                              • arcykr Re: Odpowiadam hurtem (2) 16.02.05, 15:09
                                A co to ma do rzeczy?
          • Gość: XXX Re: Odpowiadam hurtem (2) IP: 67.131.131.* 04.02.05, 14:51
            E: Znow checie Boga ograniczac do bycia dobrym, a tym samym odbieracie mu
            atrybut wszechmocy...

            Sam kiedys powiedziales (przyznales) ze Bog jest niezmienny, wiec jak to w
            koncu jest?
            • editor_in_chief Re: Odpowiadam hurtem (2) 05.02.05, 09:22
              Idea boga jest wewnetrznie sprzeczna, gdyz np.
              atrybut wszechmocy nie da sie pogodzic z atrybutem
              wszechwiedzy (moglby on wiecej niz wiedzial,
              albo wiedzial wiecej niz mogl). Po prostu sama
              nieskonczonosc jest pelna paradoksow i braku
              logiki...
              • arcykr Re: Odpowiadam hurtem (2) 05.02.05, 10:27
                Powtarzasz się.
              • jarek06 Re: Odpowiadam hurtem (2) 07.02.05, 16:46
                Mnie jakos to nie boli. Nie potrafimy wyobrazic sobie nieskonczonosci (no bo
                niby jak?) ale nie potrafimy sobie rowniez wyobrazic zeby jej nie bylo. Bo
                nawet jezeli dojdziemy do jakies granicy, to musi tez cos byc poza ta
                granica...
        • Gość: XXX Re: Odpowiadam hurtem (1) IP: 67.131.131.* 04.02.05, 14:48
          A co ty taki nerwowy jestes?:) Ksiadz podajac mi konkretna odpowiedz, na czyms
          swoja wiedze musial opierac, z palca sobie tego nie wyssal. Co do Ewangelii
          pokaz mi w ktorym miejscu sa one sprzeczne? Gdybys byl uwazny to bys wiedzial,
          ze sprzeczonsci zadnych nie ma, a drobne roznice w wydarzeniach sa wynikiem
          pisania Ewangelii przez cztery rozne osoby, ktore pisaly je niezaleznie i to
          miedzyinnymi daje im (Ewangeliom) wiarygodnosc. Kagan, ja wiem ze ty masz w
          doopie te wiarygodnosc i nic co jest zawarte w Biblii cie nie przekonuje, ale
          jak juz podejmujesz temat to opieraj sie na faktach, a nie na "racjonaliscie":)
          • editor_in_chief Re: Odpowiadam hurtem (1) 05.02.05, 09:20
            Chdzilo mi o to, ze ten xiadz "madralinski" nie mial
            pojecia o Koranie i Islamie, ze popelnial wrecz
            razace bledy, np. nie rozumie on zupelnie rygorystycznego
            monoteizmu Islamu czy Judaizmu...
            • spiral_architect Re: Odpowiadam hurtem (1) 05.02.05, 10:32
              ciekaw jestem co ci Panowie ja, XXX, czy arcykr - tak zarliwi obroncy swojej
              wiary - zrobiliby na miejscu niejakiego Sabataja Cwi, ktory swego czasu oglosil
              sie mesjaszem i poszedl nawracac muzulmanow. Ciekaw jestem jak postapiliby w
              tamtych czasach i w tamtym momencie, gyby dostali tak jak on propozycje nie do
              odrzucenia. czy nadal twardo i dumnie obstawaliby przy swoim katolicyzmie?

              Smiem baaaardzo gleboko watpic, choc oni w tej chwili goraco zaprotestuja i
              zaprzecza. jednak mylic beda TA chwile, z TAMTA - ktora opisalem powyzej i do
              ktorej odnioslem moja dla nich "propozycje"
              • editor_in_chief Re: Odpowiadam hurtem (1) 05.02.05, 11:14
                DOBRE! :) Mozesz napisac wiecej o tym Sabataju Cwi?
                spiral_architect napisał:
                ciekaw jestem co ci Panowie ja, XXX, czy arcykr - tak zarliwi obroncy swojej
                wiary - zrobiliby na miejscu niejakiego Sabataja Cwi, ktory swego czasu oglosil
                sie mesjaszem i poszedl nawracac muzulmanow. Ciekaw jestem jak postapiliby w
                tamtych czasach i w tamtym momencie, gyby dostali tak jak on propozycje nie do
                odrzucenia. czy nadal twardo i dumnie obstawaliby przy swoim katolicyzmie?
                Smiem baaaardzo gleboko watpic, choc oni w tej chwili goraco zaprotestuja i
                zaprzecza. jednak mylic beda TA chwile, z TAMTA - ktora opisalem powyzej i do
                ktorej odnioslem moja dla nich "propozycje"
              • Gość: Ja(j) Próba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 12:52
                spiral_architect napisał:

                > ciekaw jestem co ci Panowie ja, XXX, czy arcykr - tak zarliwi obroncy swojej
                > wiary - zrobiliby na miejscu niejakiego Sabataja Cwi, ktory swego czasu
                oglosil
                > sie mesjaszem i poszedl nawracac muzulmanow. Ciekaw jestem jak postapiliby w
                > tamtych czasach i w tamtym momencie, gyby dostali tak jak on propozycje nie do
                > odrzucenia. czy nadal twardo i dumnie obstawaliby przy swoim katolicyzmie?
                >
                > Smiem baaaardzo gleboko watpic, choc oni w tej chwili goraco zaprotestuja i
                > zaprzecza. jednak mylic beda TA chwile, z TAMTA - ktora opisalem powyzej i do
                > ktorej odnioslem moja dla nich "propozycje"

                Ja(j): Zdziwisz się, spiral, ale tu podzielam twoją wątpliwość. Ja naprawdę nie
                wiem jak zachowałbym się w takim momencie. I nie chciałbym, zeby taka próba mi
                się kiedykolwiek przytrafiła.
                A czy ty jesteś pewien twardości swojej postawy w podobnej sytuacji?
                Tu bracie nie ma cwaniaków.
                • spiral_architect Re: Próba 05.02.05, 19:00
                  I owszem, nie ma cwaniakow.

                  Po pierwsze i malo wazne: ktos kto zostalby postawiony przed takim dylematem
                  bedac niewierzacym nie musialby sie obawiac gniewu tego, ktory za dobre
                  wynagradza a za zle kaze. Znacznie predzej na odwrot.


                  Po drugi i duzo wazniesjze: jest jednak jedna, przepastna roznica, ktora - mam
                  nadzieje - bez trudu dostrzezesz. Otoz nie wydaje mi sie, zeby ktokolwiek,
                  kiedykolwiek skladal takie propozycje "w imieniu" ateizmu. W imie ateizmu nikt
                  nikogo nie grabil, nie lupil, nie podbijal i nie mordowal - chyba ze sie myle i
                  wiesz cos na ten temat - wtedy prosze o sprostowanie.

                  oprocz swoich innych - czesto niewatpliwie wznioslych i szczytnych funkcji -
                  religia jest swietna i czesto jakze wyrazista przykrywka barbarzynstwa.
                  • Gość: Ja(j) Re: Próba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 20:42
                    spiral_architect napisał:

                    > I owszem, nie ma cwaniakow.
                    >
                    > Po pierwsze i malo wazne: [ciach]
                    >
                    > Po drugi i duzo wazniesjze: [ciach] Otoz nie wydaje mi sie, zeby ktokolwiek,
                    > kiedykolwiek skladal takie propozycje "w imieniu" ateizmu.

                    I po trzecie. Czytaj posty, jeśli na nie odpowiadasz (dla ulatwienia sobie tego
                    zadania mozesz cytować i pod postem odpowiadać, jak cytować mogę podpowiedzieć).

                    Pytanie brzmi nie co ja bym zrobił wobec nie-do-odrzucenia propozycji ateistów.
                    Tylko co ty byś zrobił (jak rozumiem ateista) wobec podobnej propozycji ze
                    strony animistów afrykańskich przed kotłem. Chodzi mi o to, ze łatwo jest komuś
                    zarzucać słabość w chwili próby. Gorzej spróbować na sobie.

                    > W imie ateizmu nikt
                    > nikogo nie grabil, nie lupil, nie podbijal i nie mordowal - chyba ze
                    > sie myle i wiesz cos na ten temat - wtedy prosze o sprostowanie.

                    I to bardzo głęboko. Ale cóż młodość tłumaczy. Wiesz, był taki facio Lenin
                    (Wladimir, Iljicz - po otczestwu). Dewiza "religia to opium dla ludu" (chyba
                    nawet nieświadomie cytowane na tym forum). Mozesz w góglownicy poszukać, albo
                    na wikipedii. Szacuje się jego dewizę - na 20 mln.
                    Przypisywanie komukolwiek monopolu w tej kwestii graniczy z fanatyzmem.

                    > oprocz swoich innych - czesto niewatpliwie wznioslych i szczytnych funkcji -
                    > religia jest swietna i czesto jakze wyrazista przykrywka barbarzynstwa.

                    Niestety bywa (ale zaliczam też tu fanatyzm ateistyczny). Ale to nie jest cecha
                    religii, ale ludzi.
                    Toleruj i ządaj tolerancji.
                    Pozdr. Ja(j)

                    Pozdr. Ja(j)
                    • spiral_architect Re: Próba 06.02.05, 12:16
                      Ja(j)

                      To ja sobie zaczne, cytujac kagana, "ad personam".

                      Otoz, po wielokrotnym czytaniu twoich postow baaaardzo cie nielubie. Zeby bylo
                      jasne: nie lubie cie jako JEDYNEJ osoby z antykagaowskigo obozu. Przypominasz mi
                      goscia z pewnej spolecznej reklamy nakreconej w Wielkiej Brytanii. Pokazany jest
                      na niej ekran monitora i dzieciecy glos zaprasza inne dziecko do spotkania sie i
                      wspolnej zabawy; kamera odjezdza i pokazuje sie spocony, tlusty facet w
                      podkoszulku siedzacy na internetowym czacie. wcale bym sie nie zdziwil gdybys
                      byl calkiem don podobny.


                      Jestes takim prymitywnym przesmiewca, ktory dosc umiejetnie ten prymitywizm
                      maskuje a oprocz niego maskuje rowniez skrywana pogarde. panoszysz sie po tym
                      forum jak ten wirus. Niewiele rozni Cie od kagana z ktorego sie wysmiewasz. W
                      moich oczach rozni Cie jedno: otoz Kagan posiada wiedze, Ty zas ja ignorujesz,
                      kagan jest fanatykiem, lecz jest w swoim fanatyzmie szczery i uczciwy. Zaloze
                      sie zas ze Ty nagrzeszyles w swoim zyciu, nawet jesli nie mowa, uczynkiem i
                      zaniedbaniem, to na pewno mysla. I jestem prawie pewien, ze nie jestes
                      prawdziwym katolikiem i chrzescijaninem za jakiego tutaj paradujesz. Poza tym -
                      a to juz wiem na pewno - jestes nadpobudliwym i latwo dajacym sie prowokowac
                      tchorzem bezpodstawnie przekonanym o slusznosci tego co piszesz.

                      A teraz jak juz mi uzlylo, wracam do swoich spraw :).

                      Nie pozdrawiam bynajmniej, bo brzydze sie robalami. Brrrr.


                      PS Mam tez nadzieje, ze w odpowiedzi, zgodnie z naukami Jezusa, nadstawisz
                      drugi policzek. Moze to byc nieglupi test na to czy zyjesz w prawsziwej
                      ejzusowej wierze.
                      • Gość: Ja(j) Re: Próba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 13:11
                        spiral_architect napisał:
                        [...]
                        > To ja sobie zaczne, cytujac kagana, "ad personam".
                        J: tej formy dyskusji podobno nie wolno stosować tylko w/c Leżq.

                        > Otoz, po wielokrotnym czytaniu twoich postow baaaardzo cie nielubie. Zeby bylo
                        > jasne: nie lubie cie jako JEDYNEJ osoby z antykagaowskigo obozu.
                        J: Kagana nie przebijesz.

                        > Przypominasz m
                        > i
                        > goscia z pewnej spolecznej reklamy nakreconej w Wielkiej Brytanii. Pokazany
                        jes
                        > t
                        > na niej ekran monitora i dzieciecy glos zaprasza inne dziecko do spotkania
                        sie
                        > i
                        > wspolnej zabawy; kamera odjezdza i pokazuje sie spocony, tlusty facet w
                        > podkoszulku siedzacy na internetowym czacie. wcale bym sie nie zdziwil gdybys
                        > byl calkiem don podobny.
                        J: Wyobraźnia raczej kiepska.

                        > Jestes takim prymitywnym przesmiewca, ktory dosc umiejetnie ten prymitywizm
                        > maskuje a oprocz niego maskuje rowniez skrywana pogarde. panoszysz sie po tym
                        > forum jak ten wirus.
                        J: Niedługo znów muszę się wylogować na miesiąc - odzipniesz.

                        > Niewiele rozni Cie od kagana z ktorego sie wysmiewasz.
                        J: Staram się jak mogę, zgodnie z zasadą trepa-trepem, ale trudno mi to
                        przychodzi, stąd efekty kiepskawe.

                        > W
                        > moich oczach rozni Cie jedno:
                        J: A jednak...

                        > otoz Kagan posiada wiedze,
                        J: Rozbroiłeś mnie. O czym ta wiedza???? O leczeniu JPII?? O znikomej roli
                        Niemców w paleniu żydów w Auschwitz?? O to ci chodzi?? Wybacz, ale moja ocena
                        jest prosta - musiałeś chyba wąchnąć. Radzę, poczytaj jego bublikacje w
                        racjonaliscie - wyrobisz sobie DYSTANS do tej wiedzy.

                        > Ty zas ja ignorujesz,
                        J: Jego wiedzę - TAK.

                        > kagan jest fanatykiem, lecz jest w swoim fanatyzmie szczery i uczciwy.
                        J: Szczery moze tak, ale z tą uczciwością to o co chodzi? Wznosłe intencje ma?
                        Czy co?

                        > Zaloze
                        > sie zas ze Ty nagrzeszyles w swoim zyciu, nawet jesli nie mowa, uczynkiem i
                        > zaniedbaniem, to na pewno mysla. I jestem prawie pewien, ze nie jestes
                        > prawdziwym katolikiem i chrzescijaninem za jakiego tutaj paradujesz. Poza
                        tym -
                        > a to juz wiem na pewno - jestes nadpobudliwym i latwo dajacym sie prowokowac
                        > tchorzem bezpodstawnie przekonanym o slusznosci tego co piszesz.
                        J: Rozwlekle - Leżq nazwał mnie wprost "bezczelnym chamem". Pewnie to masz na
                        myśli, rozwodząc się długawo. Nie stać cię na uczciwość?

                        > A teraz jak juz mi uzlylo, wracam do swoich spraw :).
                        J: Ja takoż.

                        > Nie pozdrawiam bynajmniej, bo brzydze sie robalami. Brrrr.
                        J: Wytrzymam.
                        >
                        > PS Mam tez nadzieje, ze w odpowiedzi, zgodnie z naukami Jezusa, nadstawisz
                        > drugi policzek. Moze to byc nieglupi test na to czy zyjesz w prawsziwej
                        > ejzusowej wierze.
                        J: Widzisz, Spiral. Mam przyjaciół ateistów i dogaduję się z nimi. Ba,
                        wyjaśniamy sobie interesujace nas tematy. Jest to mozliwe - przy odrobinie
                        SZACUNKU do WARTOŚCI rozmówcy. Czy ten szacunek widzisz u Leżq vel. Kagana?
                        Jeśli ten brak tolerujesz, to bądź konsekwentny, przytoleruj go u mnie. A jeśli
                        nie, to może spróbuj jego poprosić o odrobinę pokory.
                        A jeśli chodzi o ten policzek, to moze lepiej jakąś normę z twojego podórka byś
                        zaproponował?
                        • Gość: Kagan Re: Próba IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 08:53
                          Typki typu Ja(j)a nie zasluguja nawet na spluniecie... :(
                          To jest obiektywna opinia, rodzaj ataku ad hominem, jesli Ja(j)a mozna
                          nazwac "homo"... :(
                      • Gość: Kagan Re: Próba IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 08:51
                        Ja(j): To ja sobie zaczne, cytujac kagana, "ad personam".
                        Otoz, po wielokrotnym czytaniu twoich postow baaaardzo cie nielubie. Zeby bylo
                        jasne: nie lubie cie jako JEDYNEJ osoby z antykagaowskigo obozu. Przypominasz mi
                        goscia z pewnej spolecznej reklamy nakreconej w Wielkiej Brytanii. Pokazany jest
                        na niej ekran monitora i dzieciecy glos zaprasza inne dziecko do spotkania sie i
                        wspolnej zabawy; kamera odjezdza i pokazuje sie spocony, tlusty facet w
                        podkoszulku siedzacy na internetowym czacie. wcale bym sie nie zdziwil gdybys
                        byl calkiem don podobny.
                        E: Ta reklama szal tez w Australii...

                        Jestes takim prymitywnym przesmiewca, ktory dosc umiejetnie ten prymitywizm
                        maskuje a oprocz niego maskuje rowniez skrywana pogarde. panoszysz sie po tym
                        forum jak ten wirus. Niewiele rozni Cie od kagana z ktorego sie wysmiewasz. W
                        moich oczach rozni Cie jedno: otoz Kagan posiada wiedze, Ty zas ja ignorujesz,
                        kagan jest fanatykiem, lecz jest w swoim fanatyzmie szczery i uczciwy. Zaloze
                        sie zas ze Ty nagrzeszyles w swoim zyciu, nawet jesli nie mowa, uczynkiem i
                        zaniedbaniem, to na pewno mysla. I jestem prawie pewien, ze nie jestes
                        prawdziwym katolikiem i chrzescijaninem za jakiego tutaj paradujesz. Poza tym -
                        a to juz wiem na pewno - jestes nadpobudliwym i latwo dajacym sie prowokowac
                        tchorzem bezpodstawnie przekonanym o slusznosci tego co piszesz.

                        A teraz jak juz mi uzlylo, wracam do swoich spraw :).

                        Nie pozdrawiam bynajmniej, bo brzydze sie robalami. Brrrr.


                        PS Mam tez nadzieje, ze w odpowiedzi, zgodnie z naukami Jezusa, nadstawisz
                        drugi policzek. Moze to byc nieglupi test na to czy zyjesz w prawsziwej
                        ejzusowej wierze.

                    • Gość: Kagan Lenin "O religii" IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 08:38
                      Bolszewicy robili co robili w imie komunizmu, a nie w imie ateizmu. Poczytaj,
                      co Lenin mowil o religii. Jako zreczny polityk uwazal on wprowadzenie ateizmu
                      za zbyteczne, albowiem alienowalo by one wierzacych z partii bolszewickiej!
                      Poczytaj np. Lenina "O religii"...
              • arcykr Re: Odpowiadam hurtem (1) 06.02.05, 11:47
                spiral_architect napisał:

                > ciekaw jestem co ci Panowie ja, XXX, czy arcykr - tak zarliwi obroncy swojej
                > wiary - zrobiliby na miejscu niejakiego Sabataja Cwi, ktory swego czasu oglosil
                > sie mesjaszem i poszedl nawracac muzulmanow.
                Pomysł, że ja miałbym ogłosić się mesjaszem, jest wewnętrznie sprzeczny.
                • Gość: Kagan Re: Odpowiadam hurtem (1) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 08:48
                  Czemu? Moze jastes zydem nie wiedzac o tym?
                  • arcykr Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 10:56
                    Do według mnie mesjaszem jest ktoś inny.
                    • spiral_architect Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 11:19
                      arcykr napisał:

                      > Do według mnie mesjaszem jest ktoś inny.

                      Czy wtedy przyznajesz innym ludziom prawo do "posiadania" innego mesjasza, lub
                      tez braku jakiegokolwiek mesjasza?
                    • Gość: fmw Re: Odpowiadam hurtem (1) IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.02.05, 11:22
                      Mesjasz ma wciaz przyjsc. Jezus byl tylko falszywym
                      mesjaszem, bo przekonal do siebie tylko czesc ludzkosci!
                      • arcykr Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 19:00
                        A skąd wg. ciebie wynika, że ma przekonać wszystkich?
              • jarek06 Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 17:01
                Sam Jezus wspomnial, ze po Nim bedzie wielu ktorzy beda sie nazywac mesjaszami.
                To mi wystarczy, zeby odrzucic "mesjanizm" innych. Jezusa tez uwazano za
                falszywego mesjasza, za jednego z wielu, ale to On jako jedyny udowodnil ze
                jest tym prawdziwym ktory przyszedl od Boga i to On jedyny zyje w sercach
                wielu, On jedyny zostal uznany Mesjaszem, Synem Boga Zywego... Zaden
                inny "mesjasz" nie odbil sie tak w historii jak Jezus z Nazaretu, wszyscy inni
                zostali poprostu zapomniani...

                znany jako XXX
                • spiral_architect Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 17:10
                  jarek06 napisał:

                  > Sam Jezus wspomnial, ze po Nim bedzie wielu ktorzy beda sie nazywac mesjaszami.
                  >
                  > To mi wystarczy, zeby odrzucic "mesjanizm" innych. Jezusa tez uwazano za
                  > falszywego mesjasza, za jednego z wielu, ale to On jako jedyny udowodnil ze
                  > jest tym prawdziwym ktory przyszedl od Boga i to On jedyny zyje w sercach
                  > wielu, On jedyny zostal uznany Mesjaszem, Synem Boga Zywego... Zaden
                  > inny "mesjasz" nie odbil sie tak w historii jak Jezus z Nazaretu, wszyscy inni
                  > zostali poprostu zapomniani...
                  >
                  > znany jako XXX


                  czy to Twoje zdanie, czy tez powszechnie uznawana prawda ?
                  • jarek06 Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 17:23
                    Chyba to dosc jasno wynika z mojej wypowiedzi. Spytaj sie chociazby kazdego
                    wierzacego dyskutujacego na tym forum, napewno potwierdzi. Jezus jest prawda i
                    droga do Boga, zaden chrzescijanin temu nie zaprzeczy...
                    • spiral_architect Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 17:24
                      jarek06 napisał:

                      > Chyba to dosc jasno wynika z mojej wypowiedzi. Spytaj sie chociazby kazdego
                      > wierzacego dyskutujacego na tym forum, napewno potwierdzi. Jezus jest prawda i
                      > droga do Boga, zaden chrzescijanin temu nie zaprzeczy...

                      Dobrze, a czy wtedy zaprzeczy temu kazdy niechrzescijanin?
                      • spiral_architect Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 17:25
                        \
                        >
                        > Dobrze, a czy wtedy zaprzeczy temu kazdy niechrzescijanin?

                        Twoim zdaniem, oczywiscie.
                      • jarek06 Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 18:06
                        Byc moze, nie wiem. Niestety nie wszyscy uznaja Jezusa jako Mesjasza. Prawdy
                        sie boja czy co? Zwroc jednak uwage ze chrzescijanostwo jest powszechne w wielu
                        krajach, bardzo roznorodnych kulturowo i rasowo, wielu nacjach, nie tak jak
                        Buddyzm glownie w Chinach, Islam w krajach arabskich, Hinduizm w Indiach. Bo
                        czyz te trzy religie nie sa kojarzone glownie z tymi krajami? Chrzescijanstwo
                        wystepuje natomiast w kazdych z tych krajow. Nie na szeroka skale, ale
                        wystepuje i to nie tylko przez ludzi ktorzy wyimigrowali do tamtych krajow, ale
                        przez nawrot z tamtych spoleczenstw na chrzescijanstwo... Duza role odgrywaja
                        misjonarze gloszac Ewangelie, kto daje im wiare nawraca sie, kto nie, podaza
                        dalej swoja droga... Tak bylo od poczatkow chrzescijanstwa...
                        • spiral_architect Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 18:45
                          jarek06 napisał:

                          > Byc moze, nie wiem.

                          jarek, to co napisaales powyzej tyczy sie tego ze "byc moze moja religia jest
                          nieprawdziwa, nie wiem" , czy tez do tego ze "byc moze kazdy niechrzescijanin
                          zaprzeczy boskosci jezusa i nazwaniu go mesjaszem" ?


                          Niestety nie wszyscy uznaja Jezusa jako Mesjasza.

                          a co by bylo tak zlego i nieodpowiedniego gdyby nikt nie uznawal jezusa, a
                          wszyscy dajmy na to uznawali za mesjasza i zbawiciela Budde?

                          tu mam jedna prosbe: nie pisz prosze ze to jezus a nie budda umarl na krzyzu i
                          cierpial, bo to wiem i zupelnie nie w tym rzecz w tym pytaniu.

                          Prawdy
                          > sie boja czy co?

                          czyjej prawdy? tej jednej jedynej, czy Twojej? bo to chyba roznica. czy tez
                          Twoja prawda to to samo co prawda uniwersalna, jedna jedyna i wspolna wszssytkim
                          ludziom?

                          Zwroc jednak uwage ze chrzescijanostwo jest powszechne w wielu
                          >
                          > krajach, bardzo roznorodnych kulturowo i rasowo, wielu nacjach, nie tak jak
                          > Buddyzm glownie w Chinach, Islam w krajach arabskich, Hinduizm w Indiach. Bo
                          > czyz te trzy religie nie sa kojarzone glownie z tymi krajami? Chrzescijanstwo
                          > wystepuje natomiast w kazdych z tych krajow. Nie na szeroka skale, ale
                          > wystepuje i to nie tylko przez ludzi ktorzy wyimigrowali do tamtych krajow, ale
                          >
                          > przez nawrot z tamtych spoleczenstw na chrzescijanstwo... Duza role odgrywaja
                          > misjonarze gloszac Ewangelie, kto daje im wiare nawraca sie, kto nie, podaza
                          > dalej swoja droga... Tak bylo od poczatkow chrzescijanstwa...


                          jarek, czy to nie lepiej, ze inne religie nie maja misjonarzy ktorzy probuja
                          glosic Ewanglie? Moze to swiadczy po prostu o tym, ze te religie nie probuja
                          wtracac sie w sprawy innych ludow i innych religii.

                          jakbys sie czul gdyby jakis bramin przyszedl do ciebie i zaczal glosic tezy o
                          duszy wszechswiata, najwazniejszym bogu Pradzapati i o tym ze najwazniejsza jest
                          praktyka medytacyjno jogiczna i probowal Cie do nich zachecac?

                          twierdzisz jarek ze proporcjonalnie jest mniej buddystow w polsce niz
                          chrzescijan w chinach. Jakie masz rzetelne podstawy by tak twierdzic?


                          jak zwykle, jako ze naleze do ludzi rzeczowych i precycyjnych i mysle, ze do
                          powaznych dyskutantow - licze na odpowiedzi na wszystkie pytania.

                          • jarek06 Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 20:18
                            spiral_architect napisał:

                            > jarek06 napisał:
                            >
                            > > Byc moze, nie wiem.
                            >
                            > jarek, to co napisaales powyzej tyczy sie tego ze "byc moze moja religia jest
                            > nieprawdziwa, nie wiem" , czy tez do tego ze "byc moze kazdy niechrzescijanin
                            > zaprzeczy boskosci jezusa i nazwaniu go mesjaszem" ?

                            Opieram sie na swojej wierze, bo ona jest dla mnie najwazniejsza. Ja wciaz
                            jeszcze wiele mam do "znalezienia" w tej swojej wierze. Na temat innych opieram
                            sie na przypuszczeniach lub tym co udalo mi sie przeczytac. Nie moge wprost
                            napisac, ze ludzie innych wyznan nie uznaja boskosci Jezusa, bo wiara jest
                            rowniez droga na ktorej szuka sie Boga, szuka sie prawdy o nim. Wiec moga nie
                            zaprzeczac, ale ich religia nie pozwoli im na Jego uznanie... musieliby sie
                            wtedy nawrocic i tym samym zmienic wyznanie wiary...


                            >
                            >
                            > Niestety nie wszyscy uznaja Jezusa jako Mesjasza.
                            >
                            > a co by bylo tak zlego i nieodpowiedniego gdyby nikt nie uznawal jezusa, a
                            > wszyscy dajmy na to uznawali za mesjasza i zbawiciela Budde?
                            >
                            > tu mam jedna prosbe: nie pisz prosze ze to jezus a nie budda umarl na krzyzu i
                            > cierpial, bo to wiem i zupelnie nie w tym rzecz w tym pytaniu.
                            >

                            Ale to Jezus zostal przez pewna czesc ludzi uznany Mesjaszem. Wierni Buddy,
                            Mahometa nie uznawali ich za takowego. Dla pierwszych Budda byl przewodnikiem
                            duchowym, dla drugich Mahomet byl wielkim prorokiem, dla nas chrzescijan Jezus
                            jest Mesjaszem. Zwroc uwage na jeszcze jedna rzecz, Jezus nigdy nie glosil, ze
                            jest Mesjaszem, przyznal tylko gdy w Nim Go widziano... Reszta "mesjaszow" to
                            awanturnicy...


                            > Prawdy
                            > > sie boja czy co?
                            >
                            > czyjej prawdy? tej jednej jedynej, czy Twojej? bo to chyba roznica. czy tez
                            > Twoja prawda to to samo co prawda uniwersalna, jedna jedyna i wspolna
                            wszssytki
                            > m
                            > ludziom?

                            Wiara w Boga jest prawda uniwersalna. Do tego wszyscy wierzacy powinni sie
                            odnosic, to powinno byc wspolnym mianownikiem wszystkich wiar...



                            >
                            > Zwroc jednak uwage ze chrzescijanostwo jest powszechne w wielu
                            > >
                            > > krajach, bardzo roznorodnych kulturowo i rasowo, wielu nacjach, nie tak j
                            > ak
                            > > Buddyzm glownie w Chinach, Islam w krajach arabskich, Hinduizm w Indiach.
                            > Bo
                            > > czyz te trzy religie nie sa kojarzone glownie z tymi krajami? Chrzescijan
                            > stwo
                            > > wystepuje natomiast w kazdych z tych krajow. Nie na szeroka skale, ale
                            > > wystepuje i to nie tylko przez ludzi ktorzy wyimigrowali do tamtych krajo
                            > w, ale
                            > >
                            > > przez nawrot z tamtych spoleczenstw na chrzescijanstwo... Duza role odgry
                            > waja
                            > > misjonarze gloszac Ewangelie, kto daje im wiare nawraca sie, kto nie, pod
                            > aza
                            > > dalej swoja droga... Tak bylo od poczatkow chrzescijanstwa...
                            >
                            >
                            > jarek, czy to nie lepiej, ze inne religie nie maja misjonarzy ktorzy probuja
                            > glosic Ewanglie? Moze to swiadczy po prostu o tym, ze te religie nie probuja
                            > wtracac sie w sprawy innych ludow i innych religii.

                            Dlaczego? Przeciez wyraznie napisalem, moga Ewangelie przyjac lub odrzucic.
                            Moga otworzyc drzwi kolaczacym lub ich nie otwierac. Misjonarze kieruja sie
                            wlasnie tymi slowami Jezusa, ktore mowia o "kolataniu do drzwi". Nic nie jest w
                            nikogo wmuszane. To jest gloszenie dobrej nowiny...



                            >
                            > jakbys sie czul gdyby jakis bramin przyszedl do ciebie i zaczal glosic tezy o
                            > duszy wszechswiata, najwazniejszym bogu Pradzapati i o tym ze najwazniejsza
                            jes
                            > t
                            > praktyka medytacyjno jogiczna i probowal Cie do nich zachecac?


                            Moglbym wejsc w polemike, a gdyby rozmowa byla bardzo rozbiezna, dalbym mu
                            delikatnie do zrozumienia ze nie jestem zainteresowany tym co on ma wiecej do
                            powiedzenia, ze poprostu nie przekonuje mnie to do czego on probuje mnie
                            przekonac. Ze poprostu to do mnie jakos nie dociera, ze jest zbyt dalekie do
                            moich przekonan...



                            >
                            > twierdzisz jarek ze proporcjonalnie jest mniej buddystow w polsce niz
                            > chrzescijan w chinach. Jakie masz rzetelne podstawy by tak twierdzic?

                            Ja nie twierdze, ja przypuszczam, co nie znaczy ze odrazu moge sie mylic.
                            Przypuszczam to na podstawie wlasnych obserwacji, ze wiekszy odsetek muzulmanow
                            czy buddystow moze byc w innym panstwie jak ich rodzime przez emigracje, nie
                            nawrocenie. W chrzescijanstwie przypuszczam jest inaczej...


                            >
                            >
                            > jak zwykle, jako ze naleze do ludzi rzeczowych i precycyjnych i mysle, ze do
                            > powaznych dyskutantow - licze na odpowiedzi na wszystkie pytania.

                            Mam nadzieje, ze na wszystko odpowiedzialem. Moglem popelnic jakies bledy, nie
                            czytam to co pisze... ale zawsze moge cos sprostowac...
                            >
                            • spiral_architect Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 20:53
                              Ok jarek. bardzo Ci dziekuje, zachowales sie godnie - w moim rozumieniu tego
                              slowa - i zechciales odpowiedziec na to, o co Cie pytalem.

                              Vaya con su dios.

                              Pozdrawiam
                            • prawdziwystarysmirus Re: Odpowiadam hurtem (1) 08.02.05, 10:06
                              Napisales: Wiara w Boga jest prawda uniwersalna. Do tego wszyscy wierzacy powinni sie odnosic, to powinno byc wspolnym mianownikiem wszystkich wiar...
                              - A jak ktos wierzy w wielu bogow albo w duchy swych przodkow, jak to
                              sie dzieje np. w Japonii?

                              Zwroc jednak uwage ze chrzescijanostwo jest powszechne w wielu
                              krajach, bardzo roznorodnych kulturowo i rasowo, wielu nacjach, nie
                              tak jak Buddyzm glownie w Chinach, Islam w krajach arabskich, Hinduizm w Indiach.
                              - Chrzescijanstwo jest powszechne TYLKO w Europie, Ameryce i Australii,
                              czyli tam, gdzie rzadzil BIALY czlowiek!

                              Duza role odgrywaja misjonarze gloszac Ewangelie, kto daje im wiare nawraca sie, kto nie, podaza dalej swoja droga... Tak bylo od poczatkow chrzescijanstwa...
                              - NIE KLAM! Ci misjonarze setki lat "nawracali" OGNIEM I MIECZEM,
                              powodujac holocaust, i to KOMPLETNY, calych narodow, np. Prusow!

                              Dlaczego? Przeciez wyraznie napisalem, moga Ewangelie przyjac lub odrzucic.
                              Moga otworzyc drzwi kolaczacym lub ich nie otwierac. Misjonarze kieruja sie
                              wlasnie tymi slowami Jezusa, ktore mowia o "kolataniu do drzwi". Nic nie jest w
                              nikogo wmuszane. To jest gloszenie dobrej nowiny...
                              - Czyzby? Nikogo nigdy nie zmuszano do przyjecia chrzescijanstwa?
                              A czy wiesz np ilu Polakow zginelo we wczesnym sredniowieczu w ludowych powstaniach przeciwko narzuconemu im z gory chrzescijanstwu?
                              Imie MACLAW (MASLAW) ci cos mowi?
                              • jarek06 Re: Odpowiadam hurtem (1) 08.02.05, 14:51
                                prawdziwystarysmirus napisał:

                                > Napisales: Wiara w Boga jest prawda uniwersalna. Do tego wszyscy wierzacy
                                powin
                                > ni sie odnosic, to powinno byc wspolnym mianownikiem wszystkich wiar...
                                > - A jak ktos wierzy w wielu bogow albo w duchy swych przodkow, jak to
                                > sie dzieje np. w Japonii?

                                To jest poganinem. Inna sprawa, wystarczy szukac Boga, a Bog w swej
                                wspanialosci poprowadzi cie na wlasciwa sciezke. Czyli twoje dociekania istoty
                                Boga niekoniecznie musza pokrywac sie z tym jaki On naprawde jest, ale On
                                widzac twoje starania, twoja chec poznania Jego, sam sie przed toba otworzy i
                                pomoze dojsc do prawdy...


                                >
                                > Zwroc jednak uwage ze chrzescijanostwo jest powszechne w wielu
                                > krajach, bardzo roznorodnych kulturowo i rasowo, wielu nacjach, nie
                                > tak jak Buddyzm glownie w Chinach, Islam w krajach arabskich, Hinduizm w
                                Indiac
                                > h.
                                > - Chrzescijanstwo jest powszechne TYLKO w Europie, Ameryce i Australii,
                                > czyli tam, gdzie rzadzil BIALY czlowiek!

                                No nie zupelnie. Wielu chrzescijan jest wsrod czarnych i latynosow, czyli
                                wystepuje w duzej mierze w Afryce i w Ameryce Pld. (szczegolnie na tym drugim
                                kontynecie, bo w Afryce rozpowszechniony jest rowniez Islam)


                                >
                                > Duza role odgrywaja misjonarze gloszac Ewangelie, kto daje im wiare nawraca
                                si
                                > e, kto nie, podaza dalej swoja droga... Tak bylo od poczatkow
                                chrzescijanstwa..
                                > .
                                > - NIE KLAM! Ci misjonarze setki lat "nawracali" OGNIEM I MIECZEM,
                                > powodujac holocaust, i to KOMPLETNY, calych narodow, np. Prusow!
                                >

                                To nie byli wtedy napewno chrzescijanscy misjonarze. Zreszta nic mi o tym nie
                                wiadomo. Moglbyc cos wiecej na ten temat napisac?


                                > Dlaczego? Przeciez wyraznie napisalem, moga Ewangelie przyjac lub odrzucic.
                                > Moga otworzyc drzwi kolaczacym lub ich nie otwierac. Misjonarze kieruja sie
                                > wlasnie tymi slowami Jezusa, ktore mowia o "kolataniu do drzwi". Nic nie jest
                                w
                                > nikogo wmuszane. To jest gloszenie dobrej nowiny...
                                > - Czyzby? Nikogo nigdy nie zmuszano do przyjecia chrzescijanstwa?
                                > A czy wiesz np ilu Polakow zginelo we wczesnym sredniowieczu w ludowych
                                powstan
                                > iach przeciwko narzuconemu im z gory chrzescijanstwu?
                                > Imie MACLAW (MASLAW) ci cos mowi?

                                A czy ja czasem czegos nie wspomnialem na temat "czarnych wiekow"
                                sredniowiecza? Dla mnie to jest czarna (choc na swoj sposob interesujaca
                                epoka), papiez juz wielokrotnie przepraszal za tamto, choc praktycznie nic
                                wspolnego z tym nie mamy, tyle co robili to oni "pod plaszczem"
                                chrzescijanstwa, ALE NIE POSTEPOWALI JAK CHRZESCIJANIE.
                • spiral_architect Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 17:23
                  jarek06 napisał:

                  > Sam Jezus wspomnial, ze po Nim bedzie wielu ktorzy beda sie nazywac mesjaszami.
                  >
                  > To mi wystarczy, zeby odrzucic "mesjanizm" innych. Jezusa tez uwazano za
                  > falszywego mesjasza, za jednego z wielu, ale to On jako jedyny udowodnil ze
                  > jest tym prawdziwym ktory przyszedl od Boga i to On jedyny zyje w sercach
                  > wielu, On jedyny zostal uznany Mesjaszem, Synem Boga Zywego... Zaden
                  > inny "mesjasz" nie odbil sie tak w historii jak Jezus z Nazaretu, wszyscy inni
                  > zostali poprostu zapomniani...
                  >
                  > znany jako XXX



                  I czy - biorac pod uwage to, ze istnieja inne religie, wraz ze swoimi prorokami,
                  mesjaszami, autroytetami, inna wizja na to co dzieje sie z czlowiekiem po
                  smierci, wskazujace na inne prorytetty w zyciu, inne wartosci etc, ktore to
                  religie maja rwoniez wielu swoich wyznawcow ktorzy TAK SAMO JAK TY WIERZA W ICH
                  PRAWDZIWOSC - czy w takim razie Twoja religia MOZE BYC falszywa?

                  Zauwaz, ze pytanie nie odnosi sie do tego W CO wierzysz i dlaczego. jest to i
                  owszem wazne, lecz nie taka jest moja intencja. Nie pytam tez Ciebie czy jest
                  falszywa czy tez nie, pytam, czy taka byc moze?

                  Pozdrawiam i licze na odpowiedz
                  • jarek06 Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 18:42
                    Islam, Judaizm i Chrzescijanstwo laczy jedno, wiara w Jednego Boga, Ktory jest
                    poczatkiem wszystkiego. Te dwa pierwsze nie uznaja Boga w Trojcy, ale wciaz
                    Islam i Chrzescijanstwo laczy pochodzonie od Judaizmu, wiara w Jednego i tego
                    samego Boga. My Chrzescijanie i Muzulmanie wierzymy w Boga Izraela, Jedynego
                    prawdziwego Boga, wiec o falszywosci mowy byc nie moze. Roznice to odrzucenie
                    pewnych prawd, co wystepuje nawet w odlamach chrzescijanstwa i co wystepowalo
                    juz na samym poczatku istnienia chrzescijanstwa, roznice... Dopoki Jezus byl na
                    ziemi, wszystko bylo w najlepszym porzadku. Szli za Nim i Jego slowem ci ktorzy
                    w Niego wierzyli. Roznice wsrod wiernych zaczely sie pojawiac po
                    wniebostwapieniu Jezusa. Oczywiscie poszczegolne Koscioly maja wyrobiona nauke
                    o wierze, ale poszczegolne odlamy wychodza z roznic i kazdy z tych odlamow
                    glosi swoja prawde... Wszyscy wierni w Chrystusie powinnismy pamietac i
                    pamietamy niepodwazalna prawde, mianowicie ze Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga,
                    ktory poniosl ofiare za nasze grzechy a potem zmartwychwstal i w chwale wstapil
                    do Nieba. Takze najwazniejsze wedlug mnie jest to co nas laczy i tym powinnismy
                    sie kierowac. A to co jest falszywe to powinni pozostawic dla siebie ci ktorzy
                    uwazaja cos u kogos za falszywe. Bo wtedy nigdy nie dojdzie sie do jednosci,
                    tylko zawsze bedzie podzial...
                    • spiral_architect Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 19:04
                      jarek06 napisał:

                      > Islam, Judaizm i Chrzescijanstwo laczy jedno, wiara w Jednego Boga, Ktory jest
                      > poczatkiem wszystkiego. Te dwa pierwsze nie uznaja Boga w Trojcy, ale wciaz
                      > Islam i Chrzescijanstwo laczy pochodzonie od Judaizmu, wiara w Jednego i tego
                      > samego Boga. My Chrzescijanie i Muzulmanie wierzymy w Boga Izraela, Jedynego
                      > prawdziwego Boga, wiec o falszywosci mowy byc nie moze. Roznice to odrzucenie
                      > pewnych prawd, co wystepuje nawet w odlamach chrzescijanstwa i co wystepowalo
                      > juz na samym poczatku istnienia chrzescijanstwa, roznice... Dopoki Jezus byl na
                      >
                      > ziemi, wszystko bylo w najlepszym porzadku. Szli za Nim i Jego slowem ci ktorzy
                      >
                      > w Niego wierzyli. Roznice wsrod wiernych zaczely sie pojawiac po
                      > wniebostwapieniu Jezusa. Oczywiscie poszczegolne Koscioly maja wyrobiona nauke
                      > o wierze, ale poszczegolne odlamy wychodza z roznic i kazdy z tych odlamow
                      > glosi swoja prawde... Wszyscy wierni w Chrystusie powinnismy pamietac i
                      > pamietamy niepodwazalna prawde, mianowicie ze Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga,
                      >
                      > ktory poniosl ofiare za nasze grzechy a potem zmartwychwstal i w chwale wstapil
                      >
                      > do Nieba. Takze najwazniejsze wedlug mnie jest to co nas laczy i tym powinnismy
                      >
                      > sie kierowac. A to co jest falszywe to powinni pozostawic dla siebie ci ktorzy
                      > uwazaja cos u kogos za falszywe. Bo wtedy nigdy nie dojdzie sie do jednosci,
                      > tylko zawsze bedzie podzial...



                      jarek, wybacz ale nie sa to odpowiedzi na moje pytania lecz kolejna wycieczka w
                      strone "automatycznej sekretarki",czyli tego o czym juz nie raz pisales. Nie
                      mozna byc ciagle jak zdarta plyta, dlatego tez postaraj sie wyjsc poza to i
                      odpowiedziec po prostu, Z ZACYTOWANIEM MOJEGO POSTU, (dla jasnosci i klarownosci
                      dyskusji) na pytanie po pytaniu, bo nie tego sie po tobie spodziewalem - piszesz
                      o czyms innym niz to o co cie pytam. mam nadzieje ze zechcesz to zrobic.
                      • Gość: Ja(j) Siral, zapomniałeś dodać, żeby biegiem... (no txt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:17
                    • spiral_architect Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 19:13
                      jarek06 napisał:

                      > Islam, Judaizm i Chrzescijanstwo laczy jedno, wiara w Jednego Boga, Ktory jest
                      > poczatkiem wszystkiego. Te dwa pierwsze nie uznaja Boga w Trojcy, ale wciaz
                      > Islam i Chrzescijanstwo laczy pochodzonie od Judaizmu, wiara w Jednego i tego
                      > samego Boga. My Chrzescijanie i Muzulmanie wierzymy w Boga Izraela, Jedynego
                      > prawdziwego Boga, wiec o falszywosci mowy byc nie moze. Roznice to odrzucenie
                      > pewnych prawd, co wystepuje nawet w odlamach chrzescijanstwa i co wystepowalo
                      > juz na samym poczatku istnienia chrzescijanstwa, roznice... Dopoki Jezus byl na
                      >
                      > ziemi, wszystko bylo w najlepszym porzadku.


                      ??? czyzby wyznawcy judaizmu uwazali rowniez ze wszytko bylo tak jak piszesz ?



                      Szli za Nim i Jego slowem ci ktorzy
                      >
                      > w Niego wierzyli. Roznice wsrod wiernych zaczely sie pojawiac po
                      > wniebostwapieniu Jezusa. Oczywiscie poszczegolne Koscioly maja wyrobiona nauke
                      > o wierze, ale poszczegolne odlamy wychodza z roznic i kazdy z tych odlamow
                      > glosi swoja prawde... Wszyscy wierni w Chrystusie powinnismy pamietac i
                      > pamietamy niepodwazalna prawde, mianowicie ze Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga,


                      Zydzi chyba tak nie uwazaja i muzulmanie tez nie. czy mam w takim razie uznac za
                      sluszne to co piszesz tutaj: " Islam, Judaizm i Chrzescijanstwo laczy jedno,
                      wiara w Jednego Boga ", czy tez to co piszesz tutaj: "Wszyscy wierni w
                      Chrystusie powinnismy pamietac i pamietamy niepodwazalna prawde, mianowicie ze
                      Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga" ?



                      > ktory poniosl ofiare za nasze grzechy a potem zmartwychwstal i w chwale wstapil
                      >
                      > do Nieba. Takze najwazniejsze wedlug mnie jest to co nas laczy i tym powinnismy
                      >
                      > sie kierowac.

                      chyba nie laczy Was w takim razie to, ze Jezus jest mesjaszem i synem boga jesli
                      dobrze Cie zrozumialem?

                      A to co jest falszywe to powinni pozostawic dla siebie ci ktorzy
                      > uwazaja cos u kogos za falszywe

                      ??? prosilbym o jakis konretny przyklad.

                      Bo wtedy nigdy nie dojdzie sie do jednosci,
                      > tylko zawsze bedzie podzial...
                      • Gość: Ja(j) Doucz się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:20
                        Spiral, trochę liźnij doktryny, o której chcesz dyskutować, bo juz jesteś
                        zenujacy. Wyjdź trochę poza podstawowe pytania. A do pionu to se ciocie
                        stawiaj, a nie uczestników forum.
                        ukłoneczki
                        Ja(j)
                      • jarek06 Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 22:11
                        Spiral, jestes nieuwazny, a potem posadzasz mnie o pisanie nie na temat i ze
                        nie odpowiadam ci na pytania. Napisalem wyraznie co laczy te trzy wielkie
                        religie. Gdy Jezus pelnil swoja misje na ziemi, wielu Zydow podazalo za Nim.
                        Jednak wielu zwatpilo w Niego, bo nie tak wyobrazali sobie Mesjasza. Wedlug
                        nich Mesjasz mial uwolnic ich z jarzma Rzymian. Nie spelnil Jezus ich
                        oczekiwan, bo zamiast wzniesc rewolte, nauczal o milosci i o Bogu ktory jest w
                        Niebie.
                        Islam powstal kilka wiekow pozniej. Mahomet przy pomocy pewnej ilosci
                        zwolennikow jak mu nie szlo slowem to sila nawracal na "nowa wiare". Jezus tak
                        nie czynil. Poslugiwal sie slowem, nawolywal do milosci Boga i blizniego.
                        Czynil cuda, zeby niedowiarkom dac do zrozumienia ze nie jest zwyklym
                        czlowiekiem...
                        Takze nawiazujac do twojego pytania, to uwazam ze zaden z tych trzech wielkich
                        religii nie powinien miec zadnych watpliwosci, ze wierzymy w tego samego
                        Boga... No wlasnie, religia.. czy wczesniej uzywano takiego pojecia? Sama
                        religia wprowadzila duzo zamieszania, bo wiara w Boga sama w sobie jest
                        czysta...
                        My chrzescijanie jestesmy jakby miedzy mlotem a kowadlem, poniewaz Judaizm i
                        Islam nie uznaja Jezusa jako Mesjasza. Ale to ma swoje przyczyny. W pierwszym
                        przypadku byla ogromana presja kaplanow,w drugim proroka Mahometa i jego
                        zwolennikow. Chrzescijanie do niczego nie byli zmuszani, kto chcial to wierzyl,
                        kto nie chcial nie wierzyl i zauwaz jak bardzo ta wiara mimo tego sie rozrosla.
                        Bog tak wszystkim pokierowal, ze wiara w Syna Bozego dortwala do dzis i wciaz
                        sie rozwija, ma sie dobrze i wierze, ze bedzie sie miala jeszcze lepiej... Nie
                        licze "czarnych wiekow" sredniowiecza, poniewaz ci ktorzy walczyli w imie Boga
                        i probowali rozszerzac wiare sila, nie godni byli sie nazywac Jego
                        wyznawcami...

                        Ps. Pewnie znow nie bedziesz zadowolony, ale pisze to w lekkim chaosie, z
                        przerwami...
                        • spiral_architect Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 23:07
                          jarek06 napisał:

                          > Spiral, jestes nieuwazny, a potem posadzasz mnie o pisanie nie na temat i ze
                          > nie odpowiadam ci na pytania. Napisalem wyraznie co laczy te trzy wielkie
                          > religie. Gdy Jezus pelnil swoja misje na ziemi, wielu Zydow podazalo za Nim.
                          > Jednak wielu zwatpilo w Niego, bo nie tak wyobrazali sobie Mesjasza. Wedlug
                          > nich Mesjasz mial uwolnic ich z jarzma Rzymian. Nie spelnil Jezus ich
                          > oczekiwan, bo zamiast wzniesc rewolte, nauczal o milosci i o Bogu ktory jest w
                          > Niebie.
                          > Islam powstal kilka wiekow pozniej. Mahomet przy pomocy pewnej ilosci
                          > zwolennikow jak mu nie szlo slowem to sila nawracal na "nowa wiare". Jezus tak
                          > nie czynil. Poslugiwal sie slowem, nawolywal do milosci Boga i blizniego.
                          > Czynil cuda, zeby niedowiarkom dac do zrozumienia ze nie jest zwyklym
                          > czlowiekiem...
                          > Takze nawiazujac do twojego pytania, to uwazam ze zaden z tych trzech wielkich
                          > religii nie powinien miec zadnych watpliwosci, ze wierzymy w tego samego
                          > Boga... No wlasnie, religia.. czy wczesniej uzywano takiego pojecia? Sama
                          > religia wprowadzila duzo zamieszania, bo wiara w Boga sama w sobie jest
                          > czysta...
                          > My chrzescijanie jestesmy jakby miedzy mlotem a kowadlem, poniewaz Judaizm i
                          > Islam nie uznaja Jezusa jako Mesjasza. Ale to ma swoje przyczyny. W pierwszym
                          > przypadku byla ogromana presja kaplanow,w drugim proroka Mahometa i jego
                          > zwolennikow. Chrzescijanie do niczego nie byli zmuszani, kto chcial to wierzyl,
                          >
                          > kto nie chcial nie wierzyl i zauwaz jak bardzo ta wiara mimo tego sie rozrosla.
                          >
                          > Bog tak wszystkim pokierowal, ze wiara w Syna Bozego dortwala do dzis i wciaz
                          > sie rozwija, ma sie dobrze i wierze, ze bedzie sie miala jeszcze lepiej... Nie
                          >
                          > licze "czarnych wiekow" sredniowiecza, poniewaz ci ktorzy walczyli w imie Boga
                          > i probowali rozszerzac wiare sila, nie godni byli sie nazywac Jego
                          > wyznawcami...
                          >
                          > Ps. Pewnie znow nie bedziesz zadowolony, ale pisze to w lekkim chaosie, z
                          > przerwami...
                          >



                          Jarek, napisalem Ci juz powyzej, ze dziekuje ze zechciales odpowiedziec na moje
                          pytania. przy okazji chcialem podziekowac raz jeszcze.

                          Jeszcze raz pozdrawiam.

                          A co do chaosu i przerw to bynajmniej mi to nie przeszkadzalo :).
                          • prawdziwystarysmirus Re: Odpowiadam hurtem (1) 08.02.05, 09:57
                            Znow klamiecie jak najeci. Chrzescijanstwo "nawracalo"
                            setki lat OGNIEM I MIECZEM, mordujac cale narody, np. Prusow.
                            Poczytaj KRYMINALNA HISTORIE KOSCIOLA!
                            • Gość: XXX Re: Odpowiadam hurtem (1) IP: 67.131.131.* 08.02.05, 14:57
                              Wyluzuj. To nie byli prawdziwi chrzescijanie. Chrzescijanin nie zabija, nie
                              zdobywa, nie grabi, bo to wbrew naukom jakie zostaly nam przekazane. Muzulmanie
                              tez sie nie przyznaja do dzisiejszych terrorystow, bo postepuja oni wbrew
                              Koranowi. Chrzescijanin powinien postepowac wedlug "wskazowek" i nauk jakie
                              dostal od Boga...
                    • prawdziwystarysmirus Re: Odpowiadam hurtem (1) 08.02.05, 10:14
                      Znow klamiesz: zydzi i muzulmamie wierza w jednego boga:
                      odpowiednio Jahweh i Allacha. Chrzescijanie wierza as w
                      TRZECH OSOBNYCH bogow, z ktorych kazdy ma OSOBNA postac
                      i osobne imie, a tylko czasem wydaja sie one byc ludziom
                      jednym bogiem, ale bez imienia, bo co to za imie "Troyca Sw."?
                      • Gość: XXX Re: Odpowiadam hurtem (1) IP: 67.131.131.* 08.02.05, 15:20
                        Ale zlosnik z ciebie. Jest Jeden Bog w Trzech Osobach. Nawet Stary Testament
                        wspomina o Synu Bozym, o Jego przyjsciu na ziemie, nie wspominajac
                        bezposrednio "Syn Bozy" ale dajac jasno do zrozumienia o Nim. Wierzymy w
                        Jednego i tego samego Boga. Zadnych sprzecznosci tu nie widze, to wy ateisci
                        sie czegos tylko dopatrujecie...
                        • Gość: Kagan Re: Odpowiadam hurtem (1) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 15.02.05, 05:10
                          W Biblii mozna znalezc wszystko, np. zakaz zabijania i jego pochwaly...
                          • Gość: XXX Re: Odpowiadam hurtem (1) IP: 67.131.131.* 16.02.05, 14:32
                            To wynika z twojego nie rozumienia tresci i przekazu...
                    • prawdziwystarysmirus Re: Odpowiadam hurtem (1) 08.02.05, 10:17
                      Zyd modli sie do Jehowy, Arab do Allacha, a chrzescijanin NIGDY
                      sie nie modli do wirtualnej "Troycy Sw.", ale do konkretnych
                      bogow: Jezusa (syna)lub do Boga-Ojca lub do Ducha (Sw.).
                      Katolicy modla sie tez do bogini Maryi, a Polacy tez do Ojca Sw.
                      (Karola Wojtyly)...
                      • Gość: XXX Re: Odpowiadam hurtem (1) IP: 67.131.131.* 08.02.05, 15:26
                        Tak, jasne, tak sobie tlumacz. Ja tam jakos jestem Katolikiem i modle sie do
                        Boga. Bo czy bede wymawial w modlitwie "Boze", "Jezu" czy "Duch Sw." to wciaz
                        odnosze moja modlitwe do Jednego Boga. Jak nie chcesz zrozumiec istoty tego, to
                        nie wysilaj sie, bo i tak nie przekrzyczysz...
                        • Gość: Kagan Re: Odpowiadam hurtem (1) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 15.02.05, 05:11
                          Wedlug Koranu a takze Tory, Talmudu i Zoharu bardzo wazne jest
                          imie Boga... Obawiam sie, ze ty sie modlisz do niewlasciwego...
                          • Gość: XXX Re: Odpowiadam hurtem (1) IP: 67.131.131.* 16.02.05, 14:34
                            Swoje obawy zostaw dla siebie. Zapewniam cie, ze zachowuje spokoj duszy...
            • jarek06 Re: Odpowiadam hurtem (1) 07.02.05, 16:50
              Ja tylko zadalem mu pytanie, nie rozmawialem z nim i mysle ze nie odpowiadalby
              mi gdyby nie mial obeznania w temacie. Z tego co wiem do duchowni nie podejmuja
              tematow o ktorych nie maja pojecia, poniewaz zdaja sobie sprawe, ze potem moga
              byc zasypywani lawina pytan, co mogloby ich wprowadzic tylko w zaklopotanie.
              Dlatego jak nie sa wtajemniczeni odpowiadaja wymijajaco a nie konkretnie...
    • Gość: she Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 12:20
      Chcialabym, aby co bardziej fanatyczni wyznawcy wymienionych religii doznali
      naglej zbiorowej nieodwracalnej amnezji na tle religijnym. Marzenie scietej
      glowy, chyba ze zjawi sie jakis wirus niszczacy stosowne struktury w mozgu.
      Albo ktos takiego wiruska "stworzy" w laboratorium i wypusci w oszalaly swiat
      na pohybel fanatykom.
      • editor_in_chief Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 05.02.05, 12:39
        Oby to nie bylo tylko wishful thinking! :)
        Pozdr.
        • spiral_architect Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 05.02.05, 13:03
          Niewiele udalo mi sie znalezc na Internecie po polsku - mozna wpisac do Google
          "sabbataj cwi".

          W bardzo duzym skrocie: gorliwie wierzacy w wiare ojcow, bogobojny Zyd, ktory
          oglosil sie Mesjaszem i zaczal nawracac. Wpadlo mu tez do glowy, by isc i
          nawracac muzulmanow. Jednak byl to pomysl nietrafiony i wyznawcy Allacha
          uprzednio schwytawszy Sabbataja postawili go przed alternatywa: albo koniec z
          toba, albo stajesz sie muzulmaninem. Sabbataj wybral opcje druga; oczywiscie
          wszsystko sobie elegancko zracjonalizowal usprawiedliwiajac swoja konwersje.
          Wszyscy ci, ktorzy uznaja sie za wierzacych postepuja podobnie - ich wiara
          nigdy, tak jak w przypadku Sabbataja Cwi nie zostala postawiona przed prawdziwym
          wyborem typu: moje zycie albo moja wiara.

          Tak samo Prusowie pogonili "swietego" Wojciecha. wyobrazmy sobie fanatyka ktory
          przychodzi do naszego domu i mowi nam: wyrzuccie wszystkie meble, wstawcie
          swiete obrazy, a sciany pomalujcie na zolto - niebiesko. Wyrzucilbym na zbity
          pysk i nic a nic sie Prusom nie dziwie. Swiety tenze Wojciech musila przekroczyc
          przynajmniej kilka granic pokojowego wspolzycia, bo inaczej Prusowie nie
          pozbawili by go zycia.

          Nie wspomne co wyprawiali konkwistadorzy z Inkami w imie jedynego
          chrzescijanskiego boga, bo wydusilbym cale to towarzystwo golymi rekami.

          A gdyby ktos zlozyl mi oferte nie do odrzucenia typu uwierz w naszego boga albo
          koniec z toba, to bylo by to kolejnym z tysiecy zapewne dowodow na jej
          prawdziwe, acz jakze skrzetnie maskowane przez jej wyznawcow oblicze :).
          • Gość: Kagan Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 08:35
            Dziekuje za informacje. Czemu arcykr i XXX nie pojada glosic Ewnagelie np.
            do Arabii Saudyjsikej, sojusznika naszego sojusznika z NATO, czyli USA?
            • jarek06 Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 07.02.05, 17:37
              Od tego sa misjonarze a ich rola jest glosic Ewangelie tam gdzie zapukaja i
              otworza im. Przeciez tam gdzie im nie otworza to do drzwi mowic nie beda...
              Ja misjonarzem nie jestem, bronie tylko swojej wiary i bronie prawde...
      • Gość: Ja(j) Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 12:56
        Gość portalu: she napisał(a):

        > Chcialabym, aby co bardziej fanatyczni wyznawcy wymienionych religii doznali
        > naglej zbiorowej nieodwracalnej amnezji na tle religijnym. Marzenie scietej
        > glowy, chyba ze zjawi sie jakis wirus niszczacy stosowne struktury w mozgu.
        > Albo ktos takiego wiruska "stworzy" w laboratorium i wypusci w oszalaly swiat
        > na pohybel fanatykom.

        Dolącz do wymienionych religii "co bardziej fanatycznych wyznawców ateizmu" i
        wchodzę w ten interes.
        Jestem jednak za dewizą: tolerować i żądać tolerancji dla siebie.

        Ja(j)
        • Gość: Kagan Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.02.05, 08:32
          Ateizm nie jest religia, ale jej konsekwentnym odrzuceniem.
          Ateizm to konsekwencja naukowego, racjonalnego myslenia...
          • spiral_architect Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 07.02.05, 12:22
            kagan, napisz mi maila - spiral_architect@gazeta.pl; mam dla Ciebie kilka
            ciekawostek - mysle ze bardzo pozytecznych. bez obawy ze Cie komus wydam :).
            • editor_in_chief Re: Islam a Chrzescijanstwo i Judaizm 07.02.05, 13:04
              Napisalem z tego adresu (editor_in_chief@gazeta.pl) ;)

          • Gość: Ja(j) Ale inteligentne!!! IP: 193.109.212.* 07.02.05, 12:53
            Ulałem się po pachy! Jednak fanatyzm antyreligijny skraca synapsy.
            Ja(j)
            • spiral_architect Re: Ale inteligentne!!! 07.02.05, 12:57
              Gość portalu: Ja(j) napisał(a):

              > Ulałem się po pachy! Jednak fanatyzm antyreligijny skraca synapsy.
              > Ja(j)

              Tchorzliwy glaganie, coz ty mozesz wiedziec o synapsach :) ?

              mam nadzieje ze masz duzy zapas toaletowego papieru; swoja droga to sztuka ulac
              sie po pachy ;).
              • Gość: Ja(j) Re: Ale inteligentne!!! IP: 193.109.212.* 07.02.05, 13:12
                spiral_architect napisał:

                J: co prawda nie tobie odpowiadałem, ale skoro w buciorach się pchasz...


                > Tchorzliwy glaganie,

                J: Tchórzliwy, to jesteś ty. A gdybym wiedział co to jest "glagan" to może
                uznałbym, że atakujesz mnie ad personam.


                > coz ty mozesz wiedziec o synapsach :) ?
                J: Jak raz cokolwiek wiem i wykorzystuję je w praktyce. W przeciwieństwie do
                ciebie.


                > mam nadzieje ze masz duzy zapas toaletowego papieru; swoja droga to sztuka
                ulac
                > sie po pachy ;).

                J: Smętas jakiś? Czy nienawiść zaciemnia ci rozumienie idioms? Luzuj trochę,
                Spiral! Papieru ci u nas dostatek... itd.

                Hej,
                Ja(j)
                • spiral_architect Re: Ale inteligentne!!! 07.02.05, 13:25
                  Ooo, w stosunku do ciebie bynajmniej luzowac nie mam zamiaru.

                  Ale skoro slyszlaes o cytuje "skracajacych sie synapsach" do tego jeszcze z
                  powodu ateistycznego fundamentalizmu i jakims szkodliwym tego procesu efekcie to
                  nie omieszkaj zalozyc zaraz osobnego watku.

                  na idiomach sie co nieco znam moj drogi. Gorzej z tolerancja prymitywnych.

                  Skoro nazywam Cie tchorzem, nie czynie tego bezpodstawnie, ani na pokaz
                  misiaczku ;). Chyba w przeciwienstwie do ciebie
                  • Gość: Ja(j) Re: Ale inteligentne!!! IP: 193.109.212.* 07.02.05, 13:36
                    Jesteś tchórzem, bo bałeś się uzasadnić nazwanie mnie "tchórzliwym glaganem[?]".
                    "Skracanie synaps z powodu ateistycznego fundamentalizmu i jakiś szkodliwy
                    efekt tego procesu" nie jest warte specjalnego wątku.
                    Wszystkich do pionu stawiasz? Bo, to że wszystkich nie lubisz [prócz Leżq], to
                    wiem. [jakby co, to ja się absolutnie nie napraszam].
                    Ja(j)
    • Gość: LUCYFER Wygrywa ta teologia, ktora dysponuje wieksza sila. IP: *.detroit-20rh16rt.mi.dial-access.att.net 08.02.05, 04:36
      Tak moj brat Was stworzyl. Prawdy i tak nie mozecie znac. Wygrywajace
      majaczenia religijne wspierane Wasza sila bierzecie za oznake przychylnosci
      Yahve, ktorego celow nie mozecie pojac.
      • Gość: delta Re: Wygrywa ta teologia, ktora dysponuje wieksza IP: *.dyn.optonline.net 08.02.05, 04:52
        Gość portalu: LUCYFER napisał(a):

        > Tak moj brat Was stworzyl. Prawdy i tak nie mozecie znac. Wygrywajace
        > majaczenia religijne wspierane Wasza sila bierzecie za oznake przychylnosci
        > Yahve, ktorego celow nie mozecie pojac.

        Jezeli juz mozna prosic uczestnikow tego watku,to przestancie w koncu juz
        przepisywac fragmenty pochodzace z roznych ksiag,gdyz nie sadze aby byly one
        przez was przemyslane,;wtedy bowiem pisalibysie to samo swoimi slowami,
        lub tylko w malej mierze dla podkreslenia problemu samym slowem.
        A zatem skoro nie rozumiecie co piszecie,to po co pisac?
        Kazdy moze zrobic to samo.To co jest wane to ich interpretacja z ktorej
        wynika wasze spojrzenie na swiat,a wydaje mi sie ono jakby inne troche.
        Przestancie sie zatem popisywac tym,ze potraficie przepisywac i zacznijcie
        myslec sami.
        Wlasne myli sa najwazniejsze,i nie zastapia zadnych cytatow,chyba tylko na ich
        potwierdzenie.
        Skonczcie wrescie tutaj z jakas pseudonauka i zwodzeniem ludzi,ktorzy wierza
        w inny porzadek swiata.Dziekuje.
        Sperdalajcie stad,bo was tutaj nikt nie zaprosil,a o tym kto tu bedzie a nie
        czuwa admin,tej gazety,ktora jak mi sie wydaje jest gazeta na tyle porzadna,
        aby zrozumiec pewne rzeczy,jako szkodliwe dla naszego kraju.
        Dziekuje.



        • Gość: LUCYFER Gratuluje zrozumienia Mojej Wypowiedzi. Mylenie IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 08.02.05, 15:29
          nauki (czyli bezustannego sprawdzania wiedzy poprzez praktyczne wykorzystanie
          przyrody) z tekstami teologicznymi, ktore nie przyniosly nawet jednego patentu
          jest bzdura. W istocie rzeczy, kazdy czlowiek moze napisac Swieta Ksiege, jesli
          jest uparty. Szczegolnie teraz, kiedy - wykorzystujac komputer - mozna ja
          ulozyc bez wewnetrznych sprzecznosci. Wspolczesnie znani pisarze tworzacy
          dziela epickie o fikcyjnej rzeczywistosci jak np. Tolkien, mogliby to zrobic
          bez wiekszych problemow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka