Dodaj do ulubionych

Jowisz na niebie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:14
Jakaś bałamutna ta informacja. Jowisz od paru miesięcy jest dobrze widoczny i
pięknie błyszczy na nocnym niebie.

Jeśli już wyróżnić kwiecień, to pewnie wypada w tym miesiącu opozycja, i o
tym powinni napisać, a nie że w kwietniu jest najjaśniejszy (po Księżycu). Bo
i w marcu i w lutym, było to samo. I to samo będzie w maju.
Obserwuj wątek
    • Gość: kolumb rocznik86' dobre IP: 213.199.254.* 14.04.05, 11:10
      to samo było z marsem jak było go dobrze widać. Robili wielkie halo dzień przed
      gdy miał być najbliżej, a rzadko zwracali uwagę, że ludzkim okiem, a nawet
      dobrym teleskopem nie będzie różnicy w widoczności tego obiektu co najmniej
      przez miesiąc. No ale cóż tak to jest, że artykuły w gazecie często nie piszą
      zbyt kompetentne osoby. Ale cz właściwie czego my wymagamy mieliby specjalnie
      iść porozmawiać z jakimś astronomem, skoro łatwiej przeredagować treść
      znalezioną na zagranicznych stronach :) pozdro!
    • t0g Ponadto w kwietniu i maju w Polsce bedzie mozna 14.04.05, 20:54
      byc swiadkiem niemal-okluzji (zacmienia) Jowisza przez Ksiezyc. Oba ciala
      niebieskie beda bardzo blisko na niebie, co rzadko sie zdarza (pelna okluzja,
      przekrycie Jowisza przez tarcze Ksiezyca zdarza sie niezwykle rzadko i malo kto
      mial szczescie to zjawisko zaobserwowac - ale Jowisz i Ksiezyc w odkleglosci 2
      stopni od siebie to tez cos, co bardzo efektownie wyglada).
      • Gość: LukiW Re: Ponadto w kwietniu i maju w Polsce bedzie moz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 16:15
        Ta owa okluzja to po astronomicznego koniunkcja lub złączenie lub także pozorne
        zbliżenie się danych ciał do siebie na niebie (tutaj Księżyca do Jowisza), a
        nie odwrotnie jeśli dla kogoś to wszystko jedno.

        Tak, masz rację, że doszło w tym miesiącu do zakrycia Jowisza, ale daleko od
        Europy. Pas zakrycia przebiegał przez południową Afrykę. Właśnie w Afryce tyle
        że na równiku można teraz obserwować elongację zachodnią Merkurego. U nas nie
        ma szans na obserwacje ze wzgledu na złe ustawienie ekliptyki względem
        horyzontu. U nas jest to kąt niemal poziomy, na równiku niemal prostopadły.

        Koniunkcje Ksieżyca z planetami wystąpują co miesiąc. W skrajnych przypadkach 2
        razy na miesiąc.
    • Gość: LukiW Re: Jowisz na niebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 12:47
      ŁOŁ!! Wielkie gratulacje dla autora!!, obudził się ze snu, spojrzał na niebo i
      zobaczył że Jowisz jasny świeci. Tylko te drogi Panie, Jowisz w taki sam sposób
      świeci już od dość dawna i zanim kolejny raz zbliży się do Słońca minie dużo
      czasu.
      Jak mam się czepiać to Jowisza nie radzę szukać nad wschodnim horyzontem ale
      nieco później na południowo wschodnim i na południu.

      Nie rozumiem kompletnie jakim cudem Wenus miała by przyścić Jowisza swoim
      blaskiem... czy to znaczy że autor kiedyś nie widział Jowisza bo świeciła na
      niebie Wenus? to w takim razie szczere wyrazy współczucia drogi Autorze (skoro
      nie widzisz "gwiazdy" -2,5 magnitudo to jest baaardzo niedobrze. Kierunek dobry
      okulista!!!.
      A tak na marginesie to skoro już napisaliście o Jowiszu to dlaczego nie o
      Saturnie i o Marsie? Nie wiem czy Redakcja wie ale te planety są widoczne.

      Pomijam tu fakt że nie napisaliści wogóle o drugim zakryciu Antaresa przez
      Księżyc ktore było 27 kwietnia. Ale może i lepiej bo jeśli ktoś z taką wiedzą
      ma pisać o zakryciach to lepiej żeby nic nie napisał bo różne "ciekawe" rzeczy
      byśmy mogli się od niego dowiedzieć. No chyba żeby się powołał na np. PAN, to
      co innego, ale niestety góruje PAP i "wybitni" astronomowie.
      • t0g To skarb mieć takiego kogoś na Forum, jak Ty 28.04.05, 22:29
        Jestes zawodowcem, tak? To się czuje.

        Powiedz, jak to jest. Orbita Księzyca jest nachylona do płaszczyzny ekliptyki o
        cos 11 stopni? Czy dobrze pamiętam? I ma okres precesji cos ok. 30 lat?

        Człowiek ma dużo mniejszą szansę zobaczenia zasłonięcia planety, niz zaćmienia
        słońca, bo na coś takiego to trzeba byc dobrze przygotowanym i niekiedy zarwac
        noc. O zaćmienaich słońca prasa trabi na miesiące naprzód. A o planetach nie
        wspomni. Ja w życiu widziałem kilka księzycowo-planetarnych "close encounters",
        ale nigdy nie miałem szcześcia zobaczyć pełnego zasłonięcia.

        Nie miałem też szczęscia zobaczyć przejscia Wenus przez tarcze słońca, bo tam,
        gdzie byłem, widoczna była tylko "końcówka" przez godzine czy dwie po wschodzie
        - a słońce wyszło za porannych chmur dopiero niedługo przed południem.

        Ale postanowiłem sobie - na następny seans Wenus, jeśli dożyję, oczywiście -
        jade oglądac na Hawaje i to ze szczytu Mauna Kea, żeby było "astronomiczniej".
        • Gość: LukiW Re: To skarb mieć takiego kogoś na Forum, jak Ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 04:22
          Cytat: Powiedz, jak to jest. Orbita Księzyca jest nachylona do płaszczyzny
          ekliptyki o cos 11 stopni? Czy dobrze pamiętam? I ma okres precesji cos ok. 30
          lat?

          Orbita Księżyca do płaszczyzny ekliptyki jest nachylona pod kątem 5 stopni. Te
          owe 30 dni to nie zupełnie precesja (bo to jest jeden z ruchów Ziemi), ale
          miesiąc ksiezycowy albo inaczej okres synodyczny Ksieżyca, który wynosi w
          przybliżeniu 27 dni.
          Dla uzupełnienia powiem, że te "zachwiania" się Ksieżyca na orbicie to są tzw.
          libracie, które zresztą można nawet zaobserwować.
          Ruch precesyjny Ziemi już się obserwować nie da, choć można doświadczyć dowodów
          na to, że istnieje. Chodzi tu min o to że Słońce na swojej rocznej drodze wśród
          gwiazd nie przemierza 12 konstelacji (tyle co liczy Zodiak), ale o jeden
          więcej. Słońce zachacza również o Wężownika. Innym dowodem jest ruch Punktu
          Barana, który na skutek precesji osi ziemi znajduje się dziś w Rybach.

          Co do tych zakryć planet przez Ksieżyc lub jakiś ciekawszych gwiazd czy gromad
          otwartych typu Plejady to od tego nie są media, bo jak słusznie piszesz- media
          o tym zapominają, albo jeszcze gorzej- źle informują. Od tego są min programy
          planetaria albo typowe planetaria albo programy efemerydowe. I w chwilę możesz
          sobie dowolną rzecz sprawdzić czy policzyć z niemal dowolnym wyprzedzeniem.

          I na koniec jeszcze rónież dobrze zauważyłeś że autorowi tego artykułu chodziło
          zapewne o to, że Jowisz znalazł się w opozycji. Tyle że trzeba się tego było
          domyślić bo autor nawet raz nie użył tego słowa. Pytanie dlaczego? to chyba
          jego prywatna tajemnica. Teraz pewnie by nie chciał się przyznać ;)

          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka