Dodaj do ulubionych

Wszechświat na początku był płynny

IP: *.avenel01.nj.comcast.net 27.04.05, 17:57
...WIELKOSC TEGO..., ktory wszystko stworzyl jest niepojeta...
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirek Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.dip.t-dialin.net 27.04.05, 18:09
      cos te mundrole zapominieli, ze na poczatku bylo SLOWO...to pierwsze i
      najwazniejsze zdanie w Genessis.
      • Gość: PS coś Ci sie pomyliło IP: *.aster.pl 27.04.05, 18:17
        "na początku było Słowo" to ze św Jana. A Genesis z Piecioksiegu to jak
        napisali :)
        • slon2002 Żenada, tak właśnie humano-karaluchy wyobrażają so 28.04.05, 12:20
          sobie tajemnicę wszechświata itp.
          Na początku było "nic" i tak samo będzie na końcu.
          Amen
          • slon2002 na początku był chaos a póżniej się pogłębiał 28.04.05, 12:22
            • slon2002 patrzcie we wszechświecie, kto zarządza tym expery 28.04.05, 12:26
              experymentem a znajdziecie prawdę.
              • slon2002 Ziemia jest płaska, wspiera się na trzech słoniach 28.04.05, 12:28
                To Kopernik popełnił błąd i wszyscy mu uwierzyli, bo był księdzem.
                • Gość: mlody Re: Ziemia jest płaska, wspiera się na trzech sło IP: 217.41.240.* 28.04.05, 12:53
                  i kobieta
            • Gość: cube76 Re: na początku był chaos a póżniej się pogłębiał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 13:11
              Na początku to był ZSRR i tam dopiero powstał CHAOS..
              • meerkat1 Re: na początku był chaos a póżniej się pogłębiał 30.04.05, 20:22
                Gość portalu: cube76 napisał(a):

                > Na początku to był ZSRR i tam dopiero powstał CHAOS..

                Przemiana Rusi Kijowskiej w Rosje Carska, jej z kolei w Zwiazek Sowiecki, a
                jego z kolei z Rosyjska Fiederacje- dowodzi niezbicie, ze kierunek entropii
                jest NIEODWRACALNY! ;-)))

                • nonprofit Re: na początku był chaos a póżniej się pogłębiał 06.05.05, 00:28
                  A kto Ciebie, chłopcze, uczył historii? Co ma wspólnego Ruś Kijowska z carską
                  Rosją? Rosja carska wyrosła z Księstwa Moskiewskiego. W języku polskim Rusini
                  to nie to samo co Rosjanie. Zatroskany o los entropii usuń więc najpierw chaos
                  w swojej szanownej głowie.
      • Gość: R. Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 22:53
        Gość portalu: Mirek napisał(a):
        > cos te mundrole zapominieli, ze na poczatku bylo SLOWO...to pierwsze i
        > najwazniejsze zdanie w Genessis.
        Czy na pewno Mirku czytałeś Genesis? Pierwsze słowa tej księgi to "na początku
        stworzył Bóg niebo i ziemię" - detale pewnie zależą od tłumaczenia, ale o
        słowie to zupełnie gdzie indziej pisano
        • Gość: koperek Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 00:17
          A co to za różnica gdzie napisano. I jedno bajer i drugie.
      • Gość: insp Swiat nie zaczal sie od Slowa IP: *.in.com.au / *.in.com.au 28.04.05, 11:50
        > cos te mundrole zapominieli, ze na poczatku bylo SLOWO...

        Alez to nie jest prawda !

        Kazdy wie, ze na poczatku bylo Wielkie Odchrzakniecie,
        dopiero pozniej padlo Slowo! A teraz pada jedna kosmo"logiczna"
        teoria za druga.
    • Gość: PS tylko że potem Bóg stworzył kobietę... IP: *.aster.pl 27.04.05, 18:15
      ... i tak dalej się potoczyło, aż do mojej tesciowej.
      Trudno się dziwić, że wielu chce się cofnąć do czasów, gdy ciemność była nad
      bezmiarem wód...
    • Gość: pea "stworzenie"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:15
      "Fizycy odczytali już większość scenariusza stworzenia świata."
      "stworzenia"??? widzę, że wyznaniowa nowomowa zatacza coraz szersze kręgi... smutne.
      • Gość: bis Re: "stworzenie"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:36
        Co smutne!!!??? Przecież wiadomo, że dobry Pan Bóg stworzył świat 23
        października w roku 4004 przed Chrystusem, jak obliczył to arcybiskup James Ussher.
        • Gość: pea Re: "stworzenie"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:41
          słusznie! proponuję ustanowić w tym dniu polskie święto narodowe na wieczystą pamiątkę... :P
        • dem0kryt Re: "stworzenie"... 28.04.05, 08:52
          dokładnie to chyba o godzinie 15.15... ale pewności nie mam...
          • Gość: AP Re: "stworzenie"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 00:21
            Taaaa. O 15.15 to już mył ręce po robocie.
      • Gość: m15 Re: "stworzenie"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 13:35
        Smutna(y) to ty jestes ze swoimi fobiami
        • Gość: Rast Re: "stworzenie"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 00:23
          Jasne, że ma fobię. Przecież trzeba trochę UBOGACIĆ język, nieprawdaż?
    • Gość: randy Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.04.05, 18:23
      I tak w końcu okaże się, że do punktu 0 nigdy nie dojdziemy. To byłoby boskie,
      a my jesteśmy tylko ludźmi. To jest smutne, ale prawdziwe...
      • Gość: Janek Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 28.04.05, 04:06
        Dyskutujemy tu o tym co można poznać, a nie o tym czego nie można.
        • krzycho_admin Re: Wszechświat na początku był płynny 29.04.05, 11:36
          A czy są jakieś granice poznania? Niegdyś Słońce wydawało się ludziom boskie i
          nieosiągalne.
      • Gość: cube76 Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 13:17
        Co do punktu zero... Wiadomo co tam było, przynajmniej jeśli chodzi o nasz
        wszechświat. Nic.
    • Gość: mee... WIEMY JUZ JAK POWSTAL...WSZECHSWIAT IP: *.avenel01.nj.comcast.net 27.04.05, 18:32
      ...tylko ciagle jeszcze nie wiemy co bylo pierwsze...kura czy jajko...ale z
      drugiej strony czlowiek osiagnol wiela w swym zdobywaniu...medycyna ,
      internet , spacery po ksiezycu i marsie...biede i wojnny ...brak mieszkan dla
      mlodych i starszych- to te czarne strony dzialalnosci czlowieka )))
      • Gość: Miś Pierwsze bylo jajko IP: 67.187.121.* 28.04.05, 01:27
        Gość portalu: mee... napisał(a):
        > ...tylko ciagle jeszcze nie wiemy co bylo pierwsze...kura czy jajko.

        Ja wiem. Najpierw byly jajka, z nich wyrosly kurczaki, a z nich kury i kogut.

        Z kolei brak mieszkan, to nie jest czarna strona dzialalnosci czlowieka, tylko
        brak skutecznej, dobrze zorganizowanej dzialalnosci.
    • Gość: human chyba nie zasne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:33
      takie odkrycie, ach och ech
    • Gość: sluczyn Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:33
      To coś co ucieka na skraju obserwowanego wszechświata z szybkością światła jest
      pramaterią? Po co to deistyczne podejście do tematu?
      • Gość: Miś Juz Wolter powiedzial, ze Bog jest potrzebny IP: 67.187.121.* 28.04.05, 01:37
        Gość portalu: sluczyn napisał(a):
        > Po co to deistyczne podejście do tematu?

        1. Przeciez w Polsce jest 95% zarejestrowanych katolikow plus troche innych
        wierzacych lub niewierzacych (zrodlo: CIA web page
        www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/pl.html. Aby Gazeta Wyborcza
        byla kupowana musi pisac, tak jak kazda inna duza gazeta, dla wiekszosci
        czytelnikow.
        2. CIA podaje, ze 70% ludzi w Polsce hodzi do kosciola. Ilu zna fizyke? Napewno
        znacznie mniej. GW nawiazujac do Biblii ma znacznie wieksza sanse, ze czytelnik
        latwiej skojarzy o czym jest mowa niz gdyby to byl suchy przeklad oryginalnego
        tekstu.
        3. Juz Wolter powiedzial, ze jesli boga nie ma to ludzie powinni go stworzyc.
        Wolter byl madrym czlowiekiem i Piotr C. slusznie stosuje jego idee.
        • krzycho_admin Re: Juz Wolter powiedzial, ze Bog jest potrzebny 29.04.05, 11:42
          "Juz Wolter powiedzial, ze jesli boga nie ma to ludzie powinni go stworzyc."

          Zrobili to zanim Wolter skonstatował.
          Religie i bogowie są znacznie starsi niż to się powszechnie wydaje, zwłaszcza
          katolikom, którzy widzą tylko koniec własnego nosa i sądzą, że Bóg urodził się
          2 tysiące lat temu.
          • arcykr Re: Juz Wolter powiedzial, ze Bog jest potrzebny 04.05.05, 15:40
            Katolicy odróżniają przedwieczne zrodzenie Drugiej Osoby Trójcy od narodzin
            Jezusa Chrystusa.
            • nonprofit Re: Juz Wolter powiedzial, ze Bog jest potrzebny 05.05.05, 11:41
              Katolicy w ogóle mają nielicha wyobraźnię wymyslając coś tak dziwacznego i
              nieprawdopodobnego jak trójca święta.
              • Gość: bobik Re: Juz Wolter powiedzial, ze Bog jest potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 01:03
                A ja zrozumiałem pojęcie trójcy, a raczej dwójcy!!! To było kiedy stałem w
                kolejce po akcje PKO, za siebie i brata, wszystkim mówiłem, że jestem jeden ale
                w dwóch osobach :)))
                • Gość: nonprofit Re: Juz Wolter powiedzial, ze Bog jest potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 10:38
                  Taka interpretacja akurat trafia mi do przekonania :-))
      • Gość: Gbur Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.crowley.pl 28.04.05, 20:28
        >Po co to deistyczne podejście do tematu?>
        Pewnie po to, zebys sie pytal!
        A czy wiesz, co to jest "ars poetica" albo "figura retoryczna"?
        To se sprawdz!
        Gbur
        p.s.
        Brawo PIOC!
    • Gość: pak Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.zambaitiweb.com / *.pool21756.interbusiness.it 27.04.05, 18:55
      "Potem narodziły się gwiazdy, galaktyki i my." - to tak tytulem przypomnienia.
      Dobrze znac swoja historie.
    • qaqos gaz też jest płynem 27.04.05, 19:20
      przecież
      n/t

      PS. jak w próżni bez obecności zewnętrznych źródeł grawitacji (bo rozumiem, że
      cały wszechświat był wtedy tą "zupą") odróżnić ciesz od gazu???
      • Gość: pioc Re: gaz też jest płynem IP: *.stacje.agora.pl 28.04.05, 10:20
        > cały wszechświat był wtedy tą "zupą") odróżnić ciesz od gazu???

        W gazie możesz traktować ruch wszystkich cząstek niezależnie od siebie. W
        cieczy - masz ruchy kolektywne.

        pioc



      • Gość: Adomas Re: gaz też jest płynem IP: 83.238.99.* 28.04.05, 10:27
        Można tak rozrónić, że w gazie cząstki są od siebie daleko i poruszają się na
        tyle szybko, że moga pokonac wzajemne oddziaływania i w ten sposób gaz będzie
        się rozrzedzał coraz bardziej aż praktycznie nie będzie go można zaobserwować bo
        się po prostu rozbiegnie, natomiast w cieczy siły przyciągania wzajemnego
        cząstek utrzymuja wszystko w kupie i ruchy czastek oddziaływują na siebie wzajemnie.
        Oczywiście można przejść z cieczy w gaz przyśpieszając cząstki (dostarczając
        energii, np przez podgrzanie) tak az się od siebie uniezależnią.
        Jednak w sytuacji opisanej w artykule trudno jest mi sobie wyobrazić
        podgrzewanie cieczy o temperaturze bilionów stopni. Ponieważ jednak składa się
        ona z cząstek subatomowych żądzą się taką cieczą prawa zapewne znacznie odmienne
        od praw rządzących cieczami jakie znamy na codzień.
        • Gość: pioc Re: gaz też jest płynem IP: *.stacje.agora.pl 28.04.05, 10:32
          > podgrzewanie cieczy o temperaturze bilionów stopni. Ponieważ jednak składa się
          > ona z cząstek subatomowych żądzą się taką cieczą prawa zapewne znacznie
          >odmienn e od praw rządzących cieczami jakie znamy na codzień.

          Fizycy z Brookhaven twierdzą jednak, że ciekła materia kwarkowo-gluonowa miała
          właśnie takie własności jak idealne ciecze z minimalną lepkością.

          pioc

    • Gość: Ciekawski Na początku?? Pytanie co bylo przed początkiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 19:25
      Naukowcy niby są już blisko rozwiązania zagadki wszechswiata, bo brakuje im
      kilku mikrosekund a tu przecież czeka kolejna zagadka - co było przed Wielkim
      Wybuchem?????????
      • Gość: Ciekawki Re: Na początku?? Pytanie co bylo przed początkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 19:27
        Dodam, że dla mnie najważniejsza :)
        • Gość: meerkat a co bylo przed poczatkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 19:33
          Proste: INNY wszechswiat!

          Po stadium "czerwonym"- dekompresji, a poziej ucieczki galaktyk, nastapilo
          stadium "niebieskie" -skurcz, kompresja, do momentu w ktorym znowu nastepowal
          Big Bang.
          Ot, taki czterotakt: ssanie, sprezanie, wybuch, wydech! :-)
        • Gość: J_P Re: Na początku?? Pytanie co bylo przed początkie IP: *.ibch.poznan.pl 27.04.05, 22:51
          ... nie bylo czasu = nie bylo "przed" lub "po" , wszystko inne bylo z tym ze
          jak nie bylo czasu to nie moglo byc "byc" - bo "byc" to czasownik. Czas powstal
          jak sie zrobila nierownowaga w tym co bylo w jakis dziwny sposob pod
          nieobecnosc czasu, a nierownowaga sie zrobila na skutek fluktuacji
          statystycznych a jak sie juz raz zrobil czas to nie bylo odwrotu - sie zaczelo
          cos dziac i sie poglebiala nierownowaga bo wszyskiego bylo za duzo (im wiecej
          obiektow tym trudniej o bilans) i za szybko sie dzialo zeby sie zbilansowalo a
          im wiecej czasu tym wiecej sie dzieje procesow ... - w koncu sie jednak albo
          ustabilizuje - chocby na skutek losowych procesow - musi nastapic taki stan
          kiedy bedzie rownowaga a to oznacza ze czas zniknie i koniec na ... dlugo-
          • Gość: Rex Re: Na początku?? Pytanie co bylo przed początkie IP: *.telia.com 28.04.05, 10:47
            Z tym czasem to zes wymyslil. Po prostu obecne teorie wielkiego wybuchu zalamuja
            sie (prowadza do sprzecznych wnioskow) w czasie t=0, gdy wszechswiat kurczy sie
            do punktu. I wedlug tych teori trudno mowic o czasie przed t=0. Noew teorie
            zapewne nie zalamia sie w t=0.
          • Gość: Rys Re: Na początku?? Pytanie co bylo przed początkie IP: *.toya.net.pl 28.04.05, 11:04
            Tłumaczenie niezbyt logiczne.

            Czas powstał dlatego, że wskutek fluktuacji statystycznych zrobiła się
            nierównowaga? Aby "zrobiła" się nierównowaga lub cokolwiek innego konieczne jest
            dopuszczenie możliwości występowania zmian, a to oznacza właśnie czas.
            Stwierdzenie, że "nierównowaga zrobiła się w jakiś dziwny sposób pod nieobecność
            czasu" jest odwołaniem do Księgi Rodzaju.

            Można założyć, że na początku odchylenie od stanu równowagi już istniało, że w
            zarodku Wszechświata występowały odchylenia statystyczne od średniej. Da się to
            zrozumieć przyjmując, że zarodek ten powstał w dynamicznym, choć niezupełnie
            symetrycznym procesie i czas wprawdzie zwolnił swój bieg (jest bez znaczenia jak
            bardzo), ale nigdy się nie zatrzymał.
            Można też przyjąć, iż była sobie kompletnie martwa grudka materii bez własnego
            czasu. Obok niej przeleciała mucha wzbudzając drgania i tak to wszystko się zaczęło.
            • Gość: J_P Re: Na początku?? Pytanie co bylo przed początkie IP: *.ibch.poznan.pl 28.04.05, 12:31
              jasne ze wymyslilem ale teraz proboje to obliczyc - dla zrozumienia co bylo
              przed t= 0 najprosciej jest przyjac ze zero nie istnieje. W takiej matematyce =
              gdzie wartosc zero nie istnieje - wiele spraw staje sie proste - np. co bylo
              przed t= 0 , albo jak przezyc 2 tygodnie za 500 PLN ( wychodzi wowczas ze nie
              500 a 5 i jasne ze nie mozna)
              • Gość: Daniel Re: Na początku?? Pytanie co bylo przed początkie IP: *.pl / *.pl 28.04.05, 12:53
                Gość portalu: J_P napisał(a):

                > jasne ze wymyslilem ale teraz proboje to obliczyc - dla zrozumienia co bylo
                > przed t= 0 najprosciej jest przyjac ze zero nie istnieje. W takiej matematyce =
                >
                > gdzie wartosc zero nie istnieje - wiele spraw staje sie proste - np. co bylo
                > przed t= 0 , albo jak przezyc 2 tygodnie za 500 PLN ( wychodzi wowczas ze nie
                > 500 a 5 i jasne ze nie mozna)

                He! Z taką matematyką to i za 5.000,- nie przeżyjesz i bez znaczenia czy przy
                tej kwocie postawisz "PLN" czy "EUR". ;-)))
                • Gość: J_P Re: Na początku?? Pytanie co bylo przed początkie IP: *.ibch.poznan.pl 28.04.05, 23:28
                  to byl zart - przezyjesz, bo ceny tez spadna. Chociaz ... coraz mniej cen typu
                  400 Euro czy PLN a coraz wiecej typu 399,99 - chyba cos nadciaga. A poza tym
                  nawet jak zniknie przestrzen i materia + enrgia to zostana podatki i VAT i CIT
                  CIF i jeszcze pare innych - vide UBIK
              • meerkat1 Kto wymyslil ZERO, i kto ZERO wynalazl! :-)))))))) 30.04.05, 20:18
                Gość portalu: J_P napisał(a):

                > jasne ze wymyslilem ale teraz proboje to obliczyc - dla zrozumienia co bylo
                > przed t= 0 najprosciej jest przyjac ze zero nie istnieje. W takiej matematyce
                =
                >
                > gdzie wartosc zero nie istnieje - wiele spraw staje sie proste - np. co bylo
                > przed t= 0 , albo jak przezyc 2 tygodnie za 500 PLN ( wychodzi wowczas ze nie
                > 500 a 5 i jasne ze nie mozna)

                To wszystko przez Arabusow, bo oni zero wynalezli.

                Sprawdzilem : koncepcje <zera> wprowadzili niezaleznie od siebie Grecy i
                Hindusi.

                Ale jest niezaprzeczalnym faktem, ze Arabusy ZERO wynalezli! :-))))

                [Vide lista laureatow naukowych nagrod Nobla za ostatnich 100 lat!]
            • Gość: Gbur Re: Pytanie co bylo przed początkiem IP: *.crowley.pl 28.04.05, 20:45
              > Można założyć, że na początku odchylenie od stanu równowagi już istniało, że w
              > zarodku Wszechświata występowały odchylenia statystyczne od średniej. Da się to
              > zrozumieć przyjmując, że zarodek ten powstał w dynamicznym, choć niezupełnie
              > symetrycznym procesie i czas wprawdzie zwolnił swój bieg (jest bez znaczenia ja
              > k bardzo), ale nigdy się nie zatrzymał.

              A tak dla jaj, wyobrazcie sobie, ze energia naszego wszechswiata nie wziela sie
              "znikad", ale przetunelowala cieniutkim tunelikiem na przyklad wielkosci
              Plancka i wsaczala sie w "pusta" na danym obszarze, bo pozbawiona jakiejkolwiek
              energii przestrzen. Tak moglyby powstac te poczatkowe anomalie symetrii?

              Gburowaty
              • lolita10 Re: Pytanie co bylo przed początkiem 28.04.05, 21:13
                Gość portalu: Gbur napisał(a):
                > A tak dla jaj, wyobrazcie sobie, ze energia naszego wszechswiata nie wziela sie
                > "znikad", ale przetunelowala cieniutkim tunelikiem na przyklad wielkosci
                > Plancka i wsaczala sie w "pusta" na danym obszarze, bo pozbawiona jakiejkolwiek
                > energii przestrzen. Tak moglyby powstac te poczatkowe anomalie symetrii?

                A jakby jeszcze ta energia wsączała się przez ten "punktowy" tunelik
                szasoprzestrzenny z prędkością ponaświetlną, a rozprzestrzeniała ze świetlną, to
                dopiero byłby fajny tygielek!

                Całuski
                Lola
                • meerkat1 Re: Pytanie co bylo przed początkiem 30.04.05, 20:25
                  Lolita, a czy ty widzisz swiatlo na drugim koncu tego tunelu???!

                  Bo to moga byc reflektory nadjezdzajacego ekspresu! [kosmicznego] :-)))))))))))
                  • lolita10 Re: Pytanie co bylo przed początkiem 06.05.05, 22:02
                    meerkat1 napisał:

                    > Lolita, a czy ty widzisz swiatlo na drugim koncu tego tunelu???!
                    >
                    > Bo to moga byc reflektory nadjezdzajacego ekspresu! [kosmicznego] :-)))))))))))

                    Łoł! Widzę to oślepiające światło. Ale co o z tego, że widzę. I tak się na ten
                    pociąg nie załapię. Pędzi zbyt szybko.
          • masonizyd Re: Na początku?? Pytanie co bylo przed początkie 16.09.05, 03:00
            to może stała Plancka jest wyznacznikiem istnienia wszechświata? Wszystko co
            mniejsze nie istnieje...
            • jszania Re: Na początku?? Pytanie co bylo przed początkie 16.09.05, 12:54
              masonizyd napisał:

              > to może stała Plancka jest wyznacznikiem istnienia wszechświata? Wszystko co
              > mniejsze nie istnieje...

              a co z wymiarem tej stalej?

              wszystko wyznacza liczba 44, to udowodnione.
      • dungeon.master Re: Na początku?? Pytanie co bylo przed początkie 27.04.05, 19:58
        Prawdopodobnie inny wszechświat i nie koniecznie mam na myśli hipotezę
        wszechświata pulsującego, bo ta ostatnio jest w odwrocie (wszechświat
        przyspiesza rozszerzanie, a nie zwalnia).

        Inna sprawa to pytanie czy jaki jest sens słowa "przed", skoro czas jest częścią
        naszego wszechświata i powstał w chwili Wielkiego Wybuchu. Rozpatruje się
        zresztą wszechświaty z wieloma wymiarami czasowymi lub bez nich.
      • Gość: amator co bylo przed ..... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 20:02
        Naukowcy zaryzykowali pewne domysły na temat historii Wszechświata przed Wielkim
        Wybuchem.
        Obecnie dyskutowane są dwa jej modele. Pierwszy, znany jako scenariusz
        Wszechświata preistniejącego, opracowano w 1991 roku.
        Fizyka Wszechświata przed Wielkim Wybuchem stała się jedną z najmodniejszych
        dziedzin badań w przodujących laboratoriach na całym świecie.
      • Gość: mamiski Re: Na początku?? Pytanie co bylo przed początkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 22:04
        Pewnie dokonał się finał istnienia poprzedniego świata...
    • tesmo Ależ tak nawet w Biblii pisze. 27.04.05, 20:03
      Niewielkie to odkrycie. Może wystarczyło fizykom poczytać trochę Księgę Rodzaju.
      A tam pisze: Bereszit bara Elohim...Na początku stworzył Bóg...Lecz Elohim - jak
      się to pisze? alef - lamed -he - jod - mem. Podzielmy ten wyraz na dwie części:
      alef -lamed - he oraz jod-mem. Jaki wyraz jest zbudowany z alef-lamed-he?
      Odpowiedź prosta Te (jako te, to są - zaimek wskazujący). A pozostała częśc
      wyrazu: jod-mem, czyli jam - morza...Więc jak powinien brzmieć fragment pisma:
      Beresit bara ele jam et haszamajim we et haarec. Jak to rozumieć? Na początku
      stworzył TE MORZA, niebo i ziemie. Jakie morza? może po prostu te o których
      mówią fizycy. Albo te, o których wiele ludów mówi, że z ich wody rodzi się
      wszelkie życie...:)
      • tesmo Re: Ależ tak nawet w Biblii pisze. 27.04.05, 20:05
        PS: Albo na początku stworzyły te morza niebo i ziemię? Jak to stworzyły? może
        po prostu z nich się wyłoniła niebo i ziemia. Ciekła pramateria. Wielki
        Budowniczy zaklęty w macierzy.
      • Gość: il rozumiesz to jako wierzacy i probujesz wszystko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 20:29
        jakos podporzadkowac swojemu tlumaczeniu biblii. problem jest taki ze z perspektywy reliogioznawstwa taka interpretacja jest calkowicie bledna. po prostu ludzie, ktorzy mu8sieli wytlumaczyc sobie co nieco obecnoscia bogow obrali jako wyjasnienie - zresta calkiem logicznie i slusznie - wode. w przypadku ludow zyjacych w tym rejonie jest to tym bardziej zrozumiale ze wzgledu na klimat, w ktorym nie wszedzie mozna znalezc wode.
        • tesmo Re: rozumiesz to jako wierzacy i probujesz wszyst 27.04.05, 20:34
          hmmm... religioznastwa...:) a może błędnych przeświadczeń? Język hebrajski byl
          językiem Pisma nawet u starożytnych Hebrajczyków, którzy 0- jak się podejrzewa -
          mowili po aramejsku... a wczesniej po kannanejsku...:) Blędne tłumaczenie?
          Zastane przeświadczenia?
      • Gość: mamiski Re: Ależ tak nawet w Biblii pisze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 22:08
        Bibliści dawno wykazali, że historia powstania świata przekazana przez Stary
        Testament to po prostu mit, a więc opowieść wykreowana przez ludzi na podstawie
        obserwacji zjawisk natury...
        • Gość: Nuwisha Re: Ależ tak nawet w Biblii pisze. IP: *.cable.satra.pl 27.04.05, 23:33
          Tyle tylko, że Bilbia (i nie tylko ona) jest nie tylko zbiorem mitów i legend,
          czy annałem i rocznikiem, ale przede wszystkim księgą mistyczną - zapisaną tak
          by jej treść (a mowa tu o oryginalnie użytym języku) była wieloznaczna, a
          interpretcja była możliwa na wielu poziomach w zależności od poziomu
          samoświadomości jednostki dokonującej interpretacje... bla, bla..

          W nowym testamencie jest na to miły przykład - widziałeś(-aś) kiedyś gorczycę?
          Roślinkę, nie przyprawę. W NT wiara jest przyrównywana do ziarna gorczycy,
          które urosnąć może do rozmiarów krzewu, w którym ptaki gniazda wić będą.

          Jak żyję nie widziałem krzewu gorczycy, ani też ptasiego gniazda na takowym ;P
          Wiem, że to 2k lat różnicy, ale tak wiele to się ta roślinka nie zmieniła...

          To tylko jeden taki przykład - uważne wczytanie się pozwala wychwycić więcej
          takich "ciekawostek", zaś prześledzenie (na tyle, na ile to możliwe) korzeni
          języka używanego w owych tekstach (i rozgałęzień tegoż) może być o tyle pomocne
          ileż ciekawe.

          Obawiam się, że analiza naukowa treści zawartych w tekstach mistycznych jest
          błędna metodologicznie - choćby dlatego, że jest niekompletna.
          Te treści mają - oprócz opisywanego zjawiska - także przekazywać informacje
          dużo głębiej ukryte.
          Choć trudno sobie to wyobraźić, to istniały języki, w których zestawienie
          poszczególnych sylab i wyrazów mogło przekazywać kilka rzeczy równocześnie -
          choćby przez wzgląd na obecność różnorodności znaczeń danych wyrazów, z których
          część znana i używana była np. tylko przez "kapłanów", etc.

          Pozdrawiam
      • rozenkranc Re: Ależ tak nawet w Biblii pisze. 29.04.05, 11:53
        A na cholerę analizować jakiś bełkot? Co z tego wynika?
    • Gość: fizyk Fatalne tłumaczenie IP: *.bydgoska.krakow.pl 27.04.05, 20:17
      Artykuł jest przetłumaczony fatalnie z wielką ilością błędów merytorycznych,
      widać że autor kompletnie nie rozumiał co pisał. Zainteresowanym polecam
      poczytać oryginał: www.bnl.gov/bnlweb/pubaf/pr/PR_display.asp?prID=05-38
      PS.
      Nawiązując do powyższych wypowiedzi "Co było przed wielkim wybuchem?" chcę
      zwrócić tylko uwagę, że tak postawione pytanie jest logicznie bez sensu gdyż
      "czas" zaczął istnieć dopiero w momencie wielkiego wybuchu.
      Pozdrawiam!
      • Gość: Janek Re: Fatalne tłumaczenie IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 28.04.05, 04:15
        Ja od dawna mówię, że Wielki Wybuch to początek programu "komputerowego" z
        którego nie możemy wyskoczyć i zobaczyć co jest na "zewnątrz".
        • Gość: AOL TEZ CIEKAWE IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 28.04.05, 06:37
      • Gość: autor Re: Fatalne tłumaczenie IP: *.stacje.agora.pl 28.04.05, 09:22
        > Artykuł jest przetłumaczony fatalnie z wielką ilością błędów merytorycznych,
        > widać że autor kompletnie nie rozumiał co pisał.

        Autor lubi się cały czas uczyć i z radością przyjmuje każdą krytykę, która mu
        to umożiwia. Ale chciałby wiedzieć, gdzie popełnił błędy merytoryczne. Proszę
        więc o trochę szczegółów!
        Bo inaczej pomyślę, że Pan jest gołosłowny.

        pozdr.
        Piotr Cieśliński
        ]
      • Gość: Gbur Re: Fatalne tłumaczenie IP: *.crowley.pl 28.04.05, 20:59
        > Nawiązując do powyższych wypowiedzi "Co było przed wielkim wybuchem?" chcę
        > zwrócić tylko uwagę, że tak postawione pytanie jest logicznie bez sensu gdyż
        > "czas" zaczął istnieć dopiero w momencie wielkiego wybuchu.
        > Pozdrawiam!

        Hmmm... A jesli ktosik za chwilke te hipotezkie obali, no, ze czas zaczal
        istniec dopiero w momencie wielkiego wybuchu... to jak sie bedzies czul?
        A powazniej, drogi fizyku, tak postawione pytanie ma sens! moze dla Ciebie nie,
        bo pewnie jestes fizykiem "ortodoksem" (wierzysz w to, co juz wiesz, a nie
        wierzysz w to, co moze potencjalnie zostac odkryte).
        Otoz, Nawet jesli czas "wystartowal" w tamtym momencie WW od zera, to nie
        znaczy, ze procz czasu nie mogly w tamtym momencie istniec jakies inne wymiary -
        podobnie, jak CZAS nie istnial jako wymiar, dopoki Einstein nie nazwal go
        WYMIAREM ;-)
        Pozdrawiam
        Gbur
      • rozenkranc Re: Fatalne tłumaczenie 29.04.05, 12:02
        > Nawiązując do powyższych wypowiedzi "Co było przed wielkim wybuchem?" chcę
        > zwrócić tylko uwagę, że tak postawione pytanie jest logicznie bez sensu gdyż
        > "czas" zaczął istnieć dopiero w momencie wielkiego wybuchu.

        To tylko jedno założeń, które towarzyszą teorii Wielkiego Wybuchu.
        Ale to przeciez tylko teoria. Inny przebieg zdarzeń, w tym istnienie
        czasu "przed", nie jest wykluczony.
        Mnie bardziej dręczy pytanie: skąd się to wszystko (łącznie z ewentualnym
        Bogiem) wzięło? A jeśli "z Bogiem", to po co? Do czego mu ta "zabawa"?
        • arcykr Re: Fatalne tłumaczenie 04.05.05, 15:54
          Bóg stworzył świat dla swojej chwały.
          www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_03.htm
          • nonprofit Re: Fatalne tłumaczenie 05.05.05, 11:43
            Jeśli "dla swojej chwały", to musi być strasznie małostkowy.
    • jakarta [...] 27.04.05, 20:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Sloneczko [...] IP: *.onlink.net 27.04.05, 20:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: zielony Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 20:31
      Zaloze sie ze na poczatku wszechswiat byl ciemna kula
      rozszerzajaca sie z predkoscia swiatla;
      ze Bing Bang zapewne nie wygladal
      jak efektowne "buum" z blyskiem chukiem itd.

      Big Bang odnosi sie zapewne tylko do szybkosci procesu
      ktory sam w sobie przebiegal zapewne podobnie
      jak przebiega proces wyrastania ciasta
      (ciasto wyrastajace z predkoscia swiatla).

      Cos spowodowalo ze skupiona w jednym punkcie masa
      zwyciezyla okowy grawitacji i w blyskawicznym tempie
      energia tej masy doprowadzila do jej ekspansji.
      Narodzil sie czas oraz przestrzen dzieki ktorym
      da sie ten proces obserwowac i mierzyc.

      Wszechswiat jest zatem najstarszy w miejscu wybuchu
      i ma wciaz 0 lat na jego granicach.

      Tam zapewne moglibysmy dostrzec
      po skupieniu swiatla odpowiednio wielkim teleskopem
      moment powstania wszechswiata
      ale nic bysmy nie zobaczyli bo samemu wybuchowi
      zapewne nie towarzyszyl zaden blysk
      a swiatlo zapewne zagoscilo we wszechswiecie
      z momentem zaploniecia pierwszej gwiazdy.

      Nawiasem czy naukowcy znaja juz polozenie
      centrum wszechswiata?
      • orys100 Re: Wszechświat na początku był płynny 28.04.05, 12:02
        > Nawiasem czy naukowcy znaja juz polozenie
        > centrum wszechswiata?

        a czy Ty potrafisz wskazac centrum powierzchni kuli??
      • Gość: KosmoPolak Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.physik.uni-kassel.de 28.04.05, 12:58
        Popełniasz podstawowy błąd - zakładasz, że rozszerzanie wszechświata nie dotyczy
        przestrzeni. Zakładasz że w znanej nam trójwymiarowej przestrzeni geometrycznej
        wyrosła z prędkością światła kula materii. I pytasz o współrzędne jej środka.
        Wielki Wybuch natomiast to eskpansja przedewszystkim przestrzeni. Rozszerzającej
        się hiperkuli (czterowymiarowej) nijak zobaczyć, gdy \siedzi się' na jej
        trójwymiarowej powierzchni. Nijak też znaleźć jej środek.
        A co do prędkości rozszerzania - może nawet większa była na początku od
        prędkości światła. Ruch materii oczywiście ograniczony jest do tej prędkości,
        ale ekspansja wymiarów przestrzeni (przyrost w czasie promienia owej hiperkuli)?
        Raczej nie.
        • Gość: Big Sceptyk Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 12:22
          Jestem wprawdzie laikiem, ale wydaje mi się, że żyjemy realnie w świecie
          trójwymiarowym i wszystko, co możemy zaobserwować, ma tylko trzy wymiary.
          Różne "twory" wielowymiarowe to tylko rezulaty naukowych spekulacji, w sposób
          doświadczalny niepotwierdzone. Skąd więc taka łatwość w operowaniu
          tymi "tworami" i dowodzenie przy ich pomocy kolejnych fantastycznych twierdzeń?
          Podobnie robią idealiści, którzy wymyślili sobie "wszechmocnego Boga" i za jego
          pomocą dowodzą wszelkich twierdzeń, będacych w istocie marzeniami i fantazjami.
          • Gość: Gbur Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.crowley.pl 29.04.05, 16:59
            Gość portalu: Big Sceptyk napisał(a):

            > Jestem wprawdzie laikiem, ale wydaje mi się, że żyjemy realnie w świecie
            > trójwymiarowym i wszystko, co możemy zaobserwować, ma tylko trzy wymiary.

            No to gratuluje! Kazdy ma taki swiat, na jaki sobie zasluzyl. A propos, to czy
            Ty nigdy w tym swoim trojwymiarowym swiecie nie poruszasz sie w czasie? Bo w
            moim swiecie jednym z dodatkowych wymiarow jest czas, ale Ciebie on oczywiscie
            nie musi dotyczyc!

            > Różne "twory" wielowymiarowe to tylko rezulaty naukowych spekulacji, w sposób
            > doświadczalny niepotwierdzone. Skąd więc taka łatwość w operowaniu
            > tymi "tworami" i dowodzenie przy ich pomocy kolejnych fantastycznych twierdzeń?

            Naprawde wymiar czasu nie istnieje? naprawdę jego istnienie nigdy nie zostalo
            potwierdzone doswiadczalnie? Przciez, do cholery czas nie istnialjako wymiar
            dopoki Einstein nie nazwal go wymiarem. Ale masz prawo nie wierzyc Einsteinowi.

            > Podobnie robią idealiści, którzy wymyślili sobie "wszechmocnego Boga" i za jego
            > pomocą dowodzą wszelkich twierdzeń, będacych w istocie marzeniami i fantazjami.

            Tego nie skomentuje, bo na Bogu sie nie znam. Chociaz moj swiat potencjalnie
            jest na niego rowniez otwarty.
            • rozenkranc Re: Wszechświat na początku był płynny 30.04.05, 12:07
              Mowa była o wymiarach PRZESTRZENI. Czas jest wymiarem innej natury, mierzy się
              go w zupełnie innych jednostkach i zupełenie innymi narzędziami. Jest to
              ponadto wymiar, który - w odróżnieniu od przestrzeni - można tylko postrzegać i
              mierzyć, ale w żaden sposób nie można go zmieniać.
              W praktyce jedność czasu i przestrzeni znana jest tylko w wojsku, gdzie
              rekrutowi każą kopać rów od drzewa do południa.
              • Gość: Gbur Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.crowley.pl 30.04.05, 21:11
                Autor: Gość: Big Sceptyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                rozenkranc napisał:

                > Mowa była o wymiarach PRZESTRZENI.

                nie bylo mowy o wymiarach PRZESTRZENI, bo cytuje BigSceptyka:
                "Jestem wprawdzie laikiem, ale wydaje mi się, że żyjemy realnie w świecie
                trójwymiarowym i wszystko, co możemy zaobserwować, ma tylko trzy wymiary."
                Ciekawe, co znaczy "realnie" w tym kontekscie?

                >Czas jest wymiarem innej natury, mierzy się
                > go w zupełnie innych jednostkach i zupełenie innymi narzędziami. Jest to
                > ponadto wymiar, który - w odróżnieniu od przestrzeni - można tylko postrzegać i
                > mierzyć, ale w żaden sposób nie można go zmieniać.

                Co z tego, ze czas jest wymiarem "innej natury" ? Dodatkowe wymiary tez moga byc
                "innej natury", tylko - pytam -co z tego? Wiesz? Bo ja troche wiem.

                > W praktyce jedność czasu i przestrzeni znana jest tylko w wojsku, gdzie
                > rekrutowi każą kopać rów od drzewa do południa.

                Pewnie chodzi Ci o dunskich rekrutow?

                Rozumiem, ze pozostalym nie jest znana jednosc czasu i miejsca, tylko dziwie
                sie, skad ja o tym wiem. ale ja jestem kiep. Moze niepotrzebnie zabieram glos w
                tej wysoce intelektualnej dyskusji.
                A fizykom to juz napewno nieznane sa takie "jednosci".


                • Gość: rozenkranc Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 00:08
                  > Co z tego, ze czas jest wymiarem "innej natury" ? Dodatkowe wymiary tez moga
                  byc "innej natury", tylko - pytam -co z tego? Wiesz? Bo ja troche wiem.

                  A to z tego, że te "inne wymiary", które "mogą być", to tylko hipoteza i ani
                  ćwierć dowodu na jej słuszność. W żadnym wypadku nie można więc twierdzić, że
                  istnieją i przy pomocy tego twierdzenia dowodzić kolejnych hipotez. A tak
                  właśnie bardzo często robią różni "naukowcy".
                  Póki co ludzkości ZNANE SĄ tylko trzy wymiary przestrzenne i jeden wymiar
                  osobliwy, w którym poruszać się nie można.
                  • Gość: Gbur Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.crowley.pl 06.05.05, 22:07
                    Gość portalu: rozenkranc napisał(a):
                    > Póki co ludzkości ZNANE SĄ tylko trzy wymiary przestrzenne i jeden wymiar
                    > osobliwy, w którym poruszać się nie można.
                    Czy istnieje szansa, abys mi wytlumaczyl, co wedlug ciebie znaczy, ze czas jest
                    wymiarem osobliwym, w ktorym poruszac sie nie mozna? To bardzo ciekawa hipoteza.
                    Jestem zainteresowany jej rozwinieciem. Rozwiniesz?
                    Gbur
                    • Gość: rozenkranc Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 23:06
                      A umiesz poruszać się w czasie, bądź znasz kogoś kto umie? Czy można - według
                      woli - przenosić się do przeszłości i do przyszłości, albo choćby zatrzymać się
                      w określonym "punkcie" czasu?
                      Myślę, że to wystarczająca osobliwość w stosunku do przestrzeni.
                      • Gość: Gbur Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.crowley.pl 08.05.05, 23:20
                        Gość portalu: rozenkranc napisał(a):

                        > A umiesz poruszać się w czasie, bądź znasz kogoś kto umie? Czy można - według
                        > woli - przenosić się do przeszłości i do przyszłości, albo choćby zatrzymać się
                        > w określonym "punkcie" czasu?

                        Caly czas moj CZAS "trzyma sie" w okreslonym "punkcie" czasu - terazniejszym.

                        > Myślę, że to wystarczająca osobliwość w stosunku do przestrzeni.

                        Wstyd mi sie przyznac, ale szczerze mowiac nie umiem sie poruszac w przestrzeni
                        nie poruszajac sie w czasie. A nawet nie umiem sie nie poruszac w przestrzeni
                        bez poruszania sie w czasie. Oczywiscie nie umiem poruszac sie ani nie umiem nie
                        poruszac sie do tylu albo do przodu w czasie (no chyba ze zeglujac myslami), ale
                        wzdluz uplywu czasu jak najbardziej. Kiedy jade samochodem, to spogladam na taki
                        przyrzad, ktory pokazuje tak zwana predkosc czyli droge, ktora przemierzam w
                        danym czasie.
                        ;-)
                        Gbur
                        A że czas do mnie rownolegly jest zawsze "terazniejszy", to tylko dlatego, ze
                        wlasnie jestem do niego "rownolegly" i wnim sie poruszam.
      • rozenkranc Re: Wszechświat na początku był płynny 29.04.05, 12:08
        "Cos spowodowalo ze skupiona w jednym punkcie masa
        zwyciezyla okowy grawitacji i w blyskawicznym tempie
        energia tej masy doprowadzila do jej ekspansji.
        Narodzil sie czas oraz przestrzen dzieki ktorym
        da sie ten proces obserwowac i mierzyc. "

        Zaraz, zaraz ... a ten "punkt" ze "skupioną masą" to tak sobie leżał na czymś
        czy "wisiał" swobodnie w czymś i skąd wzięło się "miejsce" na tworzenie
        przestrzeni? I co jest za granicą Wszechświata, na której liczy on sobie "0
        lat"?
    • lesu.pl Re: Wszechświat na początku był płynny 27.04.05, 21:21
      Człowiek potrzebował Boga więc go sobie stworzył i odtąd wszystko było prostsze.
      Bóg jest wytworem ludzkiej wyobraźni, jeśli jest inaczej to mi to
      udowodnijcie.Jeszcze nie spotkałem dowodu na istnienie Boga.
      • Gość: Longislander Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.dsl.invision.com 27.04.05, 21:35
        Czy potrafisz opisac jak mialby wygladac dowod, ktory by Cie przekonal?
        I czy wszystko da sie udowodnic? Np. pewnie miales kiedys jakis sen o czyms co
        utkwilo Ci w pamieci ale sprobuj to udowodnic innym.
        • Gość: Big Sceptyk Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 12:23
          Masz rację - Bóg to tylko sen ...
          • Gość: Optymista Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 12:26
            Na szczęście z tego snu nie można się wybudzić.
      • Gość: i_know jesteś jego cegiełką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 21:46
        Bóg jest wszystkim, a Ty jesteś jego częścią...
        niestety nie ukształtowaną zbyt dobrze bo inaczej nie pisał byś
        takich głupich postów... ale rozwijaj się (duchowo) - może coś z Ciebie będzie...

        A propos artykułu: CO ZA GŁUPI TYTUŁ?!?! "... był cieczą..."
        Przecież ciecz to zbiorowisko atomów o określonych właściwościach.
        Ale oczywiście nie mogli napisać tylko był płynny, bo inaczej
        byłoby za mało atrakcyjnie.... straszne - i GW dostala jeszcze nagrode...
        • Gość: Big Sceptyk Re: jesteś jego cegiełką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 12:31
          "Bóg jest wszystkim, a Ty jesteś jego częścią...
          niestety nie ukształtowaną zbyt dobrze bo inaczej nie pisał byś
          takich głupich postów... ale rozwijaj się (duchowo) - może coś z Ciebie
          będzie..."

          To, że Tobie wystarcza taka "pociecha" to dobrze. Ale co mają zrobić "głupki",
          którym taka "pasza intelektualna" nie smakuje? Prawda, że wnikliwi mają zawsze
          trudniejsze życie, ale żeby z powodu trudności rezygnować od razu z cudownej
          możliwości myślenia ...
      • Gość: J_P Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.ibch.poznan.pl 27.04.05, 22:58
        zapewne potrafisz udowodnic swoja teza a nie tylko ja wyglosic . skoro - jak
        twierdzisz bog jest wytworem ludzkiego umyslku to moze i ludize sa tworem
        boskiego zamiaru - byla by w tym piekna symetria i logika - a te trzy wartosci
        sa juz cudem - czy mogly by powstac "tylko" jako wytwor wyobrazni ludzkiego
        umyslu - czy tez sa "az" dzielem ludzkiego myslenia i uczuc ? Milego dnia
        • Gość: Big Sceptyk Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 12:41
          "... skoro - jak twierdzisz - bog jest wytworem ludzkiego umyslku to moze i
          ludzie sa tworem boskiego zamiaru - byla by w tym piekna symetria i logika ..."

          Symetria może i tak, ale logika? A po cóż Bóg miałby tworzyć cokolwiek, w tym
          ludzi? Dla zabawy? Bo przecież żaden eksperyment nie wchodzi w rachubę - Bóg
          znałby z góry jego rezultat.
          Nie jest też logicznym twierdzenie, że Bóg stworzył człowieka dla samego
          człowieka, bo przy tak marnym losie tej istoty (klęski, katastrofy, choroby
          śmierć) byłaby to intencja okrutna, niemal sadystyczna.
          Zatem po co? Dla własnej próżności?
          Co na to twoja logika?
          • arcykr Re: Wszechświat na początku był płynny 04.05.05, 16:04
            Bóg stworzył człowieka z miłości.
            • nonprofit Re: Wszechświat na początku był płynny 05.05.05, 12:02
              Tralala, z miłości. I dlatego uczynił go słabym, śmiertelnym, a do tego
              dręczonym ciągle przez klęski, choroby i głód.
              • arcykr Re: Wszechświat na początku był płynny 09.05.05, 09:33
                To skutek grzechu pierworodnego.
        • Gość: Karlik Przepis BOGA! IP: *.e-nterart.pl 25.07.05, 16:48
          BÓG najpierw stworzył proton, który nastepnie wysadził, dodał troche gluonów i
          antykwarków, następnie proton. elektron, antykwarki zamienił w kwarki, stworzył
          neutrina i forony, wszystko wymieszał i mieszał aż do uzyskania dużej
          objętości, niestety trzymał to na małym ogniu i mu sie pozlepiało w grudki!
          postwanowił stworzyć cłowieka na własne podobieństwo, reszte już
          zbacie..........
      • Gość: Rafi Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 29.04.05, 12:10
        Hej
        Do sprawy pozesz podejsc dwojako (jesli ci sie naturalnie chce):
        1. bardzo dobrze ze nie widziales dowodu (sam sie ciesze ze nie widzialem)
        bo "Blogoslawieni ktorzy nie widzieli a uwierzyli".Taki maly haczyk, wiesz?W
        sensie ze musisz zaryzykowac bez absolutnie zadnej gwarancji ze Bog
        istnieje.Gdyby nie Istnial to co tracisz? Nic albo bardzo malo..a gdyby Istnial
        to co zyskujesz? (bardzo prosze szanownych czytelnikow o nie strzelanie do
        pianisty za tak razaco materialistyczne podejscie do zagadki wiary..autor tez
        czlowiek)
        2. troche inne ujecie: sam fakt postawienia pytania stanowi dowod, pytasz bo
        istniejesz a istniejesz bo cie Pan stworzyl (jasne,posluzyl sie strasznie
        skomplikowana fizyka na poczatku, potem nie mniej tajemnicza ewolucja, dorzucil
        troche chaosu ale dlatego Jest BOGIEM ze go nie widac prawda?Patrz pkt.1)
        Zreszta przyjmijmy na chwilke ze BOG to nie staruszek z broda na krzesle z
        globusem w reku tylko OGOL tego co istnieje..robi sie nieco prosciej (dalej w
        kwestie definicyjne nie brne bo zaden ze mnie fizolof)
        Swoja droga bardzo cie szanuje za to co piszesz i dodam jeszcze ze najlepsze
        odkrycie zycia jest wciaz przed Toba.. a za jakis czas obaj sie przekonamy kto
        dzisiaj mial racje :-) prawda?

        trzymanko
        Rafi
        • Gość: Big Sceptyk Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 12:57
          Mógłbym wprawdzie, drogi Rafi, odesłać Cię do swego postu powyżej, ale powtórzę
          jeszcze raz:
          A do czego Bogu potrzebne tworzenie czegokolwiek, w tym człowieka? Dla samego
          człowieka? Wolne żarty. Los człowieka jest dramatyczny i okrutny, a z powodu
          śmierci właśnie nigdy o niczym się nie przekonamy, wbrew temu co twierdzisz w
          swojej wypowiedzi.
          Do czego komuś "co wszystko może i wie" taki eksperyment "z haczykiem"
          (błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli)? Czy życie człowieka to jakiś
          teleturniej "Idź na całość", w którym chodzi o wybranie właściwej bramki z
          nagrodą? Czy Bóg miałby się bawić w tak prostackie gry?
          Rad byłbym poznać odpowiedzi najtęższych teologów na te proste, banalne
          pytania. Ale oni przecież nie zniżają się do tak niegodnego ich poziomu. Wolą
          bujać w oparach teologii czyli nauki o wymyślonym przedmiocie. Czyli
          mniemanologii - jak by powiedział pewien satyryk. Nie wiem tylko czy wymyśłając
          termin "mniemanologia stosowana" wpadło mu do głowy, iż określenie to pasuje
          jak ulał do ... kultów religijnych.
    • Gość: Quasispacespec Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.toya.net.pl 27.04.05, 22:14
      Mówcie co chcecie, ale współczesne hipotezy o początku Wszechświata wydają mi
      się nadal o wiele bardziej płynne niż On sam w swoich prapoczątkach.

      • Gość: J_P Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.ibch.poznan.pl 27.04.05, 22:59
        wszystko plynie - na pewno z czasem zmienisz zdanie :)
    • Gość: ree Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 23:47
      wszechświat był płynny i pływał jak Kwaśniewski w pałacu.
      • Gość: Corvus Plyn jest w ich mozgach. IP: *.bredband.skanova.com 28.04.05, 00:15
    • Gość: AOL OGOLNIE ..PO PROSTU..FASCYNUJACE.. IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 28.04.05, 06:34
    • Gość: ito Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 28.04.05, 09:16
      I dlatego właśnie nie należy się nią przejmować.
    • rafal_koko Re: Wszechświat na początku był płynny 28.04.05, 10:24
      >Fizycy ze zdumieniem odkryli, że kilka mikrosekund po Wielkim Wybuchu...<

      Śmiesznie mi to brzmi jakoś, wierzyć się nie chce :)
    • Gość: AG NO TO CHLUP GO :))) Panowie i Panie :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 10:46
    • Gość: vito Miód też ma dużą lepkośc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.05, 10:49
      • Gość: Gbur Re: Miód też ma dużą lepkośc IP: *.crowley.pl 28.04.05, 21:06
        : Miód >też> ma dużą lepkośc?
        Chciales powiedziec: w przeciwienstwie do stanu plynnnego wszechswiata?
    • Gość: r39 Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.ifpan.edu.pl 28.04.05, 14:10
      Zderzały się czołowo jądra (nie jony!) złota - fakt.
      W rezultacie, na wszystkie strony rozleciało się mnóstwo
      rozmaitego śmiecia, które pieczołowicie zarejestrowano
      - fakt. Cała reszta, w szczególności związki z wczesną
      historią wszechświata to czyste bajdurzenie, wyssane
      z brudnego komputera. Nie wiem: pod publiczkę?, dla rozbudzenia
      wyobraźni? dla zaistnienia w mediach? czy "tylko" dla uzyskania
      dalszych funduszy?

      Ruchy kolektywne mające świadczyć o tym, że to niby ciecz?
      A dlaczego niby nie zwykłe fale uderzeniowe, chyba normalne
      w przypadku zderzeń?
      • Gość: pioc Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.stacje.agora.pl 28.04.05, 15:28
        > Zderzały się czołowo jądra (nie jony!) złota -

        A co to jest atom całokowicie zjonizowany, tj. ogołocony z wszystkich
        elektronów, panie fizyku z IFPAN?

        > z brudnego komputera. Nie wiem: pod publiczkę?, dla rozbudzenia
        > wyobraźni? dla zaistnienia w mediach? czy "tylko" dla uzyskania
        > dalszych funduszy

        Niech Pan spojrzy w internetowego linka, jaki podaję na końcu. Tam znajdzie Pan
        cztery preprinty prac, które ukażą się w Nuclear Physics A. W nich są
        szczegóły, może napisane pod publiczkę, nie wiem. Motywy działania naukowców są
        naprawdę bardzo różne... ;)

        pioc




        • Gość: r39 Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.ifpan.edu.pl 29.04.05, 14:47
          To wprawdzie gra o pietruszkę, ale tak łatwo się nie poddam.
          Jony "wymyślono" na pograniczu fizyki i chemii, dlatego
          mój główny argument będzie "chemiczny". Otóż atom z choćby
          jednym elektronem jest, przynajmniej potencjalnie, zdolny
          do utworzenia wiązania chemicznego z innym podobnym sobie
          obiektem. Gołe jądro takiej właściwości nie posiada, poza
          dokładnie jednym wyjątkiem, mianowicie gołym protonem, który
          jest jednocześnie przyzwoitą cząstką elementarną, jonem
          i jądrem atomowym.

          Poza tym uważam, że poznawanie zegarka przy pomocy walenia weń
          coraz cięższym młotem jest niepoważne. Tak samo, jak nabijanie
          owym zegarkiem coraz większej procy, żeby się przekonać co z niego
          zostanie po zderzeniu ze ścianą. Jasne, że zderzenie dwóch
          rozpędzonych zegarków jest znacznie trudniejszą i efektowniejszą
          sztuczką - ale też nam nie powie, co w nich tak tykało.


          • Gość: pioc Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.stacje.agora.pl 29.04.05, 15:55
            > To wprawdzie gra o pietruszkę, ale tak łatwo się nie poddam.

            Ja też poczułem w sobie zew pieniactwa :).
            Teraz więc mój argument za tym, że nie ma nic zdrożnego w pisaniu, iż w
            Brokhaven są rozpędzane właśnie jony. Otóż niech Pan zwróci uwagę na nazwę
            akceleratora - RHIC to po angielsku: Relativistic Heavy Ion Collider.

            > Poza tym uważam, że poznawanie zegarka przy pomocy walenia weń
            > coraz cięższym młotem jest niepoważne

            Obawiam się, że innej metody dziś nie znamy.

            pioc

      • Gość: researcher zaraz zaraz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 05:32
        To jest tylko artykuł w wyborczej. Może przeczytasz najpierw prace
        naukowe zanim zaczniesz krytykowac.
        o masz...
    • Gość: enricofermi Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 01:37
      O ile sie orientuje to tego typu zderzenia robiono juz wczesniej w innych
      laboratoriach, np w Darmstadt (z powaznym polskim wkladem). Ogladanie bardzo
      gestej materii jadrowej to tez nie jest jakas super nowosc. Jeszcze sie
      rozejrze, bo raczej tu jestem laikiem, ale zastanawiam sie, czy to przypadkiem
      nie jest tak, ze goscie z brookhaven mowia najglosniej a nie koniecznie musi to
      byc taka hiper nowosc.
      pozdrawiam ciekawskich.
      • Gość: pioc Re: Wszechświat na początku był płynny IP: *.stacje.agora.pl 29.04.05, 11:24
        > O ile sie orientuje to tego typu zderzenia robiono juz wczesniej w innych
        > laboratoriach, np w Darmstadt

        Ale nigdy dotąd z tak dużą energią zderzenia na nukleon. Dopiero cernowski LHC
        przegoni RHIC.

        pioc
        • Gość: sr To czym sie roznia konkretnie wyniki SPS i RHIC IP: 5.1.* / *.hrz.tu-darmstadt.de 29.04.05, 17:19

          To jakie konkretnie nowe zjawisko zaobserwoano,
          na RHIC, ktorych nie zaobserwowana na SPS
          (o ktorych Pan sam pisal w marcu 2000).

          Zjawiska kolektywne (eg. flow) to chyba stara historia
          znana jeszcze z AGS, SPS i SIS ?
          • Gość: pioc Re: To czym sie roznia konkretnie wyniki SPS i RH IP: *.stacje.agora.pl 04.05.05, 19:01
            > To jakie konkretnie nowe zjawisko zaobserwoano,
            > na RHIC, ktorych nie zaobserwowana na SPS
            > (o ktorych Pan sam pisal w marcu 2000).

            Muszę odesłać Pana do oryginalnych prac (linki do nich są na stronie
            internetowej RHIC), w których są porównywane wyniki otrzymane w SPS i RHIC.
            Mogę zacytować np. wybrane akapity z jednej z tych prac:

            ”In summary, the RHIC program has enabled dramatic advances in the study
            of hot strongly interacting matter, for two basic reasons. With the extended
            reach in initial energy density, the matter produced in the most central RHIC
            collisions appears to have attained conditions that considerably simplify its
            theoretical treatment: essentially ideal fluid expansion, and approximate local
            thermal equilibrium beyond the LQCD-predicted threshold for QGP forma-
            tion. With the extended reach in particle momentum, the RHIC experiments
            have developed probes for behavior that was dicult to access at lower colli-
            sion energies: jet quenching and apparent constituent quark scaling of elliptic
            flow. These results indicate, with fairly modest reliance on theory, that RHIC
            collisions produce highly opaque and dense matter that behaves collectively.
            The magnitude of the density inferred from parton energy loss treatments,
            together with the hints of constituent quark collective flow, argue against the
            e ectiveness of a purely hadronic treatment of this unique strongly interact-
            ing matter. It appears from the most robust signals to evolve for a significant
            fraction of its lifetime as a low-viscosity, pre-hadronic liquid.”

            I dalej:

            ”Thus, in the emerging theoretical picture, the matter produced in heavy-ion
            collisions at SPS was probably also formed in part above the critical energy
            density, but over a smaller fraction of the volume and with shorter-lived (or
            perhaps never attained) thermal equilibrium, in comparison with RHIC
            collisions.”

            pozdr.
            pioc


      • meerkat1 jesli chodzi o "polski wklad"...:-)))))))))))))))) 30.04.05, 20:27
        "O ile sie orientuje to tego typu zderzenia robiono juz wczesniej w innych
        > laboratoriach, np w Darmstadt (z powaznym polskim wkladem)."

        Pewnie chodzi o slynna "zupe regeneracyjna z wkladka miesna"???!
        • meerkat1 Liczba wymiarow... IDZMY NA CALOSC!!!! 30.04.05, 20:37
          Panowie, wy tak skromnie, trzy wymiary, makysmum- cztery.

          A wedlug teorii strun, jedynej autentycznie nowej teorii od czasow Einsteina,
          wymiarow moze byc od 12tu -do 80ciu, a moze nawet wiecej!

          Polecam swietna prace Greene'a "Fabric of the Universe"!

          P.S. Jesli stopien balaganu w Fiederacji Rosyjskiej osiagnie poziom ladu w
          stolypinowskiej Rosji Carskiej, to uwierze ze entropia jest ODWRACALNA!!!:-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka