Dodaj do ulubionych

Faraon zwany Jezusem

IP: *.gw.ip.pl 04.07.02, 22:01
Czytaliscie to?

tygodnikforum.onet.pl/1088060,0,3521,925,artykul.html

dla mnie to szok a co Wy o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: +++IGNOR Re: Faraon zwany Jezusem IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.02, 23:02
      Gość portalu: eeeeeee napisał(a):

      > Czytaliscie to?
      >
      > <a href="tygodnikforum.onet.pl/1088060,0,3521,925,artykul.html"target="_
      > blank">tygodnikforum.onet.pl/1088060,0,3521,925,artykul.html</a>
      >
      > dla mnie to szok a co Wy o tym myślicie?

      Witam!

      Jaki tam szok...

      Od dawna wiadomo iż religia żydowska jest tradycją egipską, której nauczyli się
      niewolnicy żydowscy...

      Rabując i porzucając Egipt zabrali to, czego się nauczyli...
      Bo przecież nawet Mojżesz to ksiązę egipski..,
      Za zabójstwa i bunt odsunięty od sukcesji tronu...

      A chrześcijańswto jako spadkobierca mosaizmu..?

      Cóż w tym dziwnego?

      Wpływ musiał ogromny...

      Ale może autor nieco przegina..?


      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++
      • Gość: Alex Re: Faraon zwany Jezusem IP: 193.0.117.* 05.07.02, 18:34
        Ale najprawdopodobniej żadnego wyjścia nie było, nie podbito Kaananu, a Mojżesz
        nigdy nie był księciem egipskim..... Podobnie jest zresztą nieprawdopodobne aby
        Salomon miał za żonę córkę faraona, byłby to jedyny przykłąd w historii.....
        Oczywiście Żydzi mieli styczność w Palestynie z Egipcjanami. Ale w wpływ na
        nich mieli nie tylko Egipcjanie - Babilończycy, Asyryjczycy, Grecy.
        W wywiadzie nawet imię faraona Echnatona zupełnie przekręcono, co jasno
        pokazuje wartość tego wywiadu. Ot jeszcze jedna historyjka na okres wakacyjny
    • Gość: xxx Re: Faraon zwany Jezusem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.02, 18:58
      Jaki tam szok. Kolejna teoria jakich wile. Co chile ktoś ogłasza jakąś
      rewelacje na temat Jezusa czy pochodzenia chrześcijaństwa. Ot kolejny naukowiec
      chce zyskać popularnośc i sprzedac troche książek
    • yidele Re: Faraon zwany Jezusem 05.07.02, 19:00
      czy to forum nauka czy science fiction?
    • Gość: +++IGNOR Re: Faraon zwany Jezusem DO ALEXA! IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.02, 21:14
      • Gość: +++IGNOR Re: Faraon zwany Jezusem DO ALEXA! IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.02, 21:15
        Witam!

        Czyżby było jak przypisach do Biblii Tysiąlecia..?

        Żeby Semici mają fantazję...

        Ale aż taką?

        Pozdrawiam!

        Ignorant

        +++
        • Gość: Alex Re: Faraon zwany Jezusem DO ALEXA! IP: 193.0.117.* 09.07.02, 19:25
          Gość portalu: +++IGNOR napisał(a):

          > Witam!
          >
          > Czyżby było jak przypisach do Biblii Tysiąlecia..?
          >
          > Żeby Semici mają fantazję...
          >
          > Ale aż taką?
          > ALEX: A dlaczego by nie? To jak z Abrahamem. Ojciec narodu, stary patryjarcha.
          I co? Pochodzi z Harran, które nie odgrywało większej roli przed okresem
          chaldejskim. Jego życie polega głównie na błogosłąwieniu - czynność kapłańska.
          Poza Pentateuchem nigdzie indziej nie występuje. Ojcem Żydów przecież też nie
          jest on, ale Izaak. Po co ojciec eponima? Czyżby po to, aby pokazać
          Chaldejczykom, aby zbyt nieciemięzyli Żydów, gdyż ci są ich braćmi. Wtedy mit o
          Abrahamie powstałby w okresie wygnania. Część postaci z Pentateuchu pokazuje, że
          Żydzi są bardzo spokrewnieni z kilkoma ludami semickimi. Głównie tymi, które
          podbili i asymilowali Hasmonejczycy. Wszyscy jesteśmy jedna rodzina .... Chwyt
          socjotechniczny aby z podbitych ludów uczynić swoich braci? To wymaga trochę
          fantazji ....
          > Pozdrawienia

    • Gość: Andrzej Chrześcijaństwo - owoc myśli greckiej IP: *.datastar.pl 05.07.02, 21:15
      Ave,
      Koncepcja Jezusa jako boga-człowieka jest niewątpliwie helleńska i nie możliwa
      do skonstruowana w judaizmie. Przypomnieć tu należy, że grecki "theos" nie
      odpowiada do końca znaczeniowo pojęciu "bogaA". Chodzi tu raczej o istotę
      obdarzoną mocą nadprzyrodzoną. Ta moc jest obecna wszędzie - w mniejszym lub
      większym stopniu. Niektórzy mają jej dużo - bogowie olimpijscy. Ludzie
      śmiertelni także mogą ją mieć i wtedy także mogą być określani "theos". Grecy
      byli więc przygotowani psychiczbnie do oddawania czci boskiej ludziom -
      przecież nawet olimpijczycy w istocie rzeczy pocżatkowo byli ludźmi, tyle, że
      obdarzonymi nadzwyczajną mocą. Powiem więcej - uważam, że Grecy nie byli w
      stanie wyznawać wiary w abstrakcyjnego boga - tak bardzo byli przyzwyczajeni do
      oddawania czci ludziom.
      W literaturze zauważa się, że Grecy początkowo czcili grupę wybitnych
      przywódców politycznych z ciemnych wieków, prymitywnych i bezwzględnych -
      którzy przybrali kształt olimpijczyków, a gdy zostali wykpieni przez Homera i
      Hezjoda następnie zaczęli oddawać cześć bogom opiekuńczym swych poleis (w tym
      ich ludzkim założycielom), a za obiekt swej czci uznali dzieło zbiorowości
      ludzkiej, czyli samo polis. Potem poleis zawiodły swych czcicieli, którzy w
      okresie ich upadku zaczęli się rozglądać za nowym obiektem do czczenia - który
      by miał cechy boskie i jednocześnie był człowiekiem. I oto pojawił się Jezus.
      Andrzej

      • Gość: +++IGNOR Re: Chrześcijaństwo - owoc myśli greckiej IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.02, 21:36
        Witam!

        Sam kiedyś pisałem, że ortodksyjni żydzi uważają chrześcijaństwo za reformowane
        pogaństwo...

        Ale nasuneła mi się taka refleksa:
        Otoż Rosjanie są bardzo niewątpliwie greckimi chrześcijanami...

        I gdy zarzucili Chrystusa...
        To se znaleźli Lenina, potem Stalina...

        A Niemcy zamiast Jezusa wyznawali wcielenie Wotana: Hitlera...

        Jednak z Rosjanami coś mi nie tak...

        Bo przecież Car był chrzęścijański i monoteistyczny
        Ukłd wyglądał tak: Jezus w niebie, a car na ziemi...

        Ale przecież bolszewizm był na wskroś żydowski, a nie grecki ani slowiański...

        I to w nim był kult jednostki!

        Pozdrawiam!

        Ignorant

        +++
        • yidele Re: Chrześcijaństwo - owoc? 06.07.02, 17:13
          Niemasz kultu jednostki w Judaizmie - to min. dla tego twierdzenie
          jakoby "...bolszewizm był na wskroś żydowski...." jest bezsensowne. Filozofia
          grecka niewatpliwie miała duzy wpływ na formę dysputacji i formułowania
          argumentu, natomiast na naturę tegoż zdecydowanie mniej; Konflikt wynikajacy z
          prób helenizacji konczył sie zazwyczaj ( są oczywiscie wyjatki - Filo )
          gwałtownie - zwyciestwem tyradycyjnego kultu lub eksterminacją chasiddim -
          dobitnym tego przykładem są zdarzenia wojny Macchabeuszy czy grecko-żydowskie
          konflikty w aleksandrii. Do dziś w języku zydowskim funkcjonuje
          pejoratywa "apikorsim" wywodzaca się z korzenia "epicurean" i oznaczajaca
          zazwyczaj bezboznika. Jest oczywiscie w Judaizmie nurt mesjanski ktory
          przejawia się od czasu do czasu ekscesami takimi jakie inspirował np. Sabbatai
          Zevi czy Frank - ale zawsze są to ruchy krótkotrwałe i wąskie w zasiegu, bowiem
          Judaizm jest religią nader pragmatyczną - Dlatego też odłam Essenski ( do
          którego ponoc Jezus i Jan Chrzciciel nalezeli) nigdy nie osiagnął większej
          popularności. Dzisiejszy Judaizm jest spadkobiercą Faryzeuszy którzy byli
          zwolennikami separacji kultury pan-helenskiej i żydowskiej. Napewno niektóre
          elementy Chrześcijaństwa wywodzą się z współczesnej mysli greckiej, wiekszosć
          niewatpliwie jest Essenska/Zydowska - w tym najważniejsze elementy symboliczne
          takie jak rytuał oczyszczenia poprzez zanurzenie w wodzie ( chrzest), komunia (
          dzielenie chlebów ołtarnych), monoteizm czy koncepcja mesjanska której niemasz
          w kulturze greckiej.
          • Gość: Andrzej Re: Chrześcijaństwo - owoc? IP: *.waw.cdp.pl 06.07.02, 17:28
            yidele napisał(a):

            > zwolennikami separacji kultury pan-helenskiej i żydowskiej. Napewno niektóre
            > elementy Chrześcijaństwa wywodzą się z współczesnej mysli greckiej, wiekszosć
            > niewatpliwie jest Essenska/Zydowska - w tym najważniejsze elementy symboliczne
            > takie jak rytuał oczyszczenia poprzez zanurzenie w wodzie ( chrzest), komunia (
            >
            > dzielenie chlebów ołtarnych), monoteizm czy koncepcja mesjanska której niemasz
            >
            > w kulturze greckiej.

            Ave,
            Koncepcja boga, który poświęca się dla ludzi jest niewątpliwie grecka - a to ona
            jest fundamentem chrześcijaństwa. Greckie chrześcijaństwo przywiązało także dużą
            wagę do kultu Maryji, która w katolicyzmie funkcjonuje jako (nieomal) czwarta
            osoba Trójcy Świętej.Wiedże tu kontynuację idei bogini - matki.
            Co do monoteizmu - w filozofii greckiej pojawił się on dużo wcześniej - chociaż
            idea abstrakcyjnego boga nie mogła przebić się łatwo do niższych warstw
            społecznych. Pamiętajmy także, że monoteizm w chrześcijaństwie greckim nie był
            taki zupełny.
            Andrzej
            • yidele Re: Chrześcijaństwo - owoc? 07.07.02, 00:38
              i tu własnie pojawia się różnica pomiędzy nauką Jezusa a modyfikacjami Pawła -
              bowiem deifikacja Jezusa i dogmat trójcy świętej( wraz z paru innymi kwestiami
              dot. herezji Meletian, swiąt, etc) zostały uznane dopiero podczas I soboru
              Nicejskiego, kiedy to tzw. herezja Arianska została napiętnowana - do tego
              czasu koncepcja Chrzescijaństwa pokrywała wiele grup o częsciowo rozbieznych
              wyznaniach. Z nowego testamentu wiadomo że Jezus nie twierdził iż jest bogiem,
              lecz synem człowieczym - Jego nauczanie jest spójne z naukami essenskimi ( o
              tyle o ile one są znane z dokumentów z Qurman). Nie podlega wątpliwości że
              wkład Pawła i jego nastepców nosi greckie znamię, sam Jezus jednak był żydem, a
              jego nauka żydowską co potwierdził wielokrotnie.
              • Gość: eeeeeeee wszystko dobrze i pięknie IP: *.gw.ip.pl 07.07.02, 09:17
                ale mnie chodzilo czy to jest mozliwe, ze NT powstal, przynajmniej czesciowo,
                jako przetlumaczenie staroegipskich dokumentow tak jak to jest opisane w tym
                artykule?
                • yidele Re: wszystko dobrze i pięknie 07.07.02, 15:44
                  W mej opinii raczej nie. Zakładając że Chrześcijanstwo wyrasta z nauk
                  egipskich "przechowywanych" w Judaizmie, sam Judaizm musiałby wykazywać te
                  cechy; tzn. 1) odpowiednik kultu maryjnego ( w judaizmie tego niema) 2)
                  symbolika transubstancjacji ( przemiany chleba i wina ), 3) koncepcja
                  niepokalanego poczęcia ( obca) 4) deifikacja symbolu-człowieka ( antyteza
                  Judaizmu, w którym reprezentacja symboliczna Boga i adoracja człowieka,
                  nadawanie mu atrybutów Boskich jest zakazana). Sam artykuł, a raczej wywiad,
                  jest przykładem dziennikarstwa w stylu SuperExpress'u lub Nationa Enquirer -
                  gdzie dowody? gdzie monografie? gdzie rzeczowa analiza Zznalezisk?
                  • Gość: eeeeee Re: wszystko dobrze i pięknie IP: *.gw.ip.pl 07.07.02, 22:21
                    > cechy; tzn. 1) odpowiednik kultu maryjnego ( w judaizmie tego niema) 2)
                    > symbolika transubstancjacji ( przemiany chleba i wina ), 3) koncepcja
                    > niepokalanego poczęcia ( obca) 4) deifikacja symbolu-człowieka ( antyteza
                    > Judaizmu, w którym reprezentacja symboliczna Boga i adoracja człowieka,
                    > nadawanie mu atrybutów Boskich jest zakazana). Sam artykuł, a raczej wywiad,
                    > jest przykładem dziennikarstwa w stylu SuperExpress'u lub Nationa Enquirer -
                    > gdzie dowody? gdzie monografie? gdzie rzeczowa analiza Zznalezisk?


                    Właśnie o to chodzi, ze w tym artykule powyzsze punkty zostaly opisane!
                    Czy ktos w ogole czytał ten artykul?
                    • yidele Re: wszystko dobrze i pięknie 07.07.02, 23:32
                      własnie się do tego "artykułu", jak piszesz, odnoszę. Czytałem go, tedy gdzie
                      w tym "artykule" mowa jest o przezemnie wymienionych elemntach kultury
                      chrzescijanskiej w Judaizmie? Niemasz tego w tym ( nie mozna tegozwac
                      wypracowaniem, bo autor sie nie napracował, jest to po prostu typowa sensacyjna
                      reklama pseudo-nauki) kawałku pisaniny, masz jedynie wypowiedzi o elementach
                      podobnych w Chrzescijanstwie i jego ( tendencyjnych) interpretacjach tekstów
                      egipskich. Jak tedy egipskie telksty kosmogeniczne znalazły się w
                      Chrześcijaństwie? Co było ich nosnikiem? Autor nie raczy nam powiedzieć.
                      Wiadomo ze formatywne wlywy na Chrzescijanstwo miała Essenska sekta Zydowska i
                      poźniejsze adaptacje greckie. Moja odpowiedź jest krótka: Nie podniecaj się.
                      Co parę lat ujawnia sie nowa rewolucyjna teoria o źródle chreścijanstwa (
                      pamiętam buddyjską, celtycką, i manicheanską) -kazda mniej więcej tak
                      dobrze "udokumentowana" jak niniejszy "artykuł"
                      • Gość: +++IGNOR Re: wszystko dobrze i pięknie IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 08.07.02, 00:14
                        Witam!

                        A Atena wiecznie dziewica..?

                        Musiałbym pogrzebać.., al egdzieś czytałem, że ona tez miała syna(?) i nadal
                        pozostawała dziewicą...?

                        I też jak Maria pojawiała się na polach bitew...

                        Pozdrawiam!

                        Ignorant
                        +++
                        • yidele Re: wszystko dobrze i pięknie 08.07.02, 13:25
                          No i Isis, której statuetki wyglądaja nader podobnie do Maryi, przedstawiana
                          jest z ziemią u stóp. Czytałem że ludzie którzy znajdowali miniaturki izydy
                          mylsleli ze to Maryja...
                      • Gość: eeeeeeee Re: wszystko dobrze i pięknie IP: *.gw.ip.pl 08.07.02, 09:51
                        przepraszam, ze upieram sie przy swoim choc w ogole nie znam sie na tym na czym
                        pisze ale:

                        > własnie się do tego "artykułu", jak piszesz, odnoszę. Czytałem go, tedy gdzie
                        > w tym "artykule" mowa jest o przezemnie wymienionych elemntach kultury
                        > chrzescijanskiej w Judaizmie?

                        ten artykul w ogole nie szuka korzeni chrzescijanstwa w judaizmie TYLKO w egipcie

                        > Chrześcijaństwie? Co było ich nosnikiem? Autor nie raczy nam powiedzieć.
                        > Wiadomo ze formatywne wlywy na Chrzescijanstwo miała Essenska sekta Zydowska i
                        > poźniejsze adaptacje greckie. Moja odpowiedź jest krótka: Nie podniecaj się.
                        > Co parę lat ujawnia sie nowa rewolucyjna teoria o źródle chreścijanstwa (
                        > pamiętam buddyjską, celtycką, i manicheanską) -kazda mniej więcej tak
                        > dobrze "udokumentowana" jak niniejszy "artykuł"

                        ten artykul podaje dowody w postaci tytulow konkretnych tekstow egipskich:
                        - z 1000 roku przed Chrystusem tzw. „Modlitwa ślepca”
                        - z 550 r. przed Chrystusem, „Opowieść Satmiego"
                        - obraz uczty Znajdujacy się na grobie egipskim w Paheri (1500 lat przed
                        Chrystusem). Przedstawiajacy zamienienie wody w wino przez faraona.
                        - „Teksty z piramid”, z 3000 roku przed Chrystusem
                        - Opowieść o Sinhue (2000 r. przed Chrystusem).

                        moim zdaniem autor powoluje sie na szereg tekstow ktorych wiarygodnosc jest latwo
                        falsyfikowalna;

                        mnie chodzi tylko o to czy ktos na tyle jest w tym wszytskim zorientowany, ze
                        jest w stanie podwazyc te teksty na ktore autor artykulu sie powoluje i tyle...
                        • yidele Re: wszystko dobrze i pięknie 08.07.02, 13:33
                          egiptologiem napewno nie jestem, ale podwazac przecież mozna tylko argument,
                          nie pyskówkę w formie wywiadu. Autor równie dobrze może twierdzic że
                          chrzescijanstwo jest religią z ksieżyca - ale jak wiadomo nic nie powstaje w
                          próżni, coś tedy musi być nosnikiem tych idei. O lile rozumiem twierdzenie
                          autora, Chrzescijanstwo powstało w wyniku importu idei z Egiptu i dosłownego
                          kopiowania swiętych ksiąg, tekstów - jak tedy wytłumaczyć bezustanne
                          korzystanie z symboliki i dosłownych cytatów starotestamentowych? Nie znam
                          nikogo kto autorytetywnie może wypowiedziec sie nt. tekstów podanych.
                          • Gość: Alex Re: wszystko dobrze i pięknie IP: 193.0.117.* 08.07.02, 13:56
                            Oj zrobiłą się dyskusja. Kilka sprostowań.
                            Kult Marii nie jest tak stary w chrześcijaństwie. Pojawia się on dopiero w
                            III/IV wieku, kiedy gwałtowny przypływ nowych wyznawców do chrześcijaństwa
                            doprowadził do pewnych przemian w chrześcijaństwie - kult świętych,
                            pielgrzymki, uznanie że miejsce na ziemi może w specjalny sposób być związane
                            ze świętością, przez fakt że tam odbywała się święta historia (w Apokalipsie
                            Babilon, miejsce przeklete i wyzute to nie Rzym to Jerozolima), a w reakcji
                            powstanie ruchu monastycznego.
                            Z podobieństwa figurek Izydy z Horusem do Marii z dzieciatkiem nie należy
                            wyciagać zbyt daleko idących wniosków. Korzystanie ze wzorów ikonograficznych
                            nie wynika z wpływu teologii, recepcji poglądów.
                            Chrześcijaństwo ma tak niewiele wspólnego z kulturą egipską, że mówienie o
                            poważnych wpływach jest nieporozumieniem
                            • Gość: Andrzej Re: wszystko dobrze i pięknie IP: *.datastar.pl 08.07.02, 16:29
                              Gość portalu: Alex napisał(a):

                              > Oj zrobiłą się dyskusja. Kilka sprostowań.
                              > Kult Marii nie jest tak stary w chrześcijaństwie. Pojawia się on dopiero w
                              > III/IV wieku, kiedy gwałtowny przypływ nowych wyznawców do chrześcijaństwa
                              > doprowadził do pewnych przemian w chrześcijaństwie - kult świętych,
                              > pielgrzymki, uznanie że miejsce na ziemi może w specjalny sposób być związane
                              > ze świętością, przez fakt że tam odbywała się święta historia (w Apokalipsie
                              > Babilon, miejsce przeklete i wyzute to nie Rzym to Jerozolima), a w reakcji
                              > powstanie ruchu monastycznego.
                              > Z podobieństwa figurek Izydy z Horusem do Marii z dzieciatkiem nie należy
                              > wyciagać zbyt daleko idących wniosków. Korzystanie ze wzorów ikonograficznych
                              > nie wynika z wpływu teologii, recepcji poglądów.
                              > Chrześcijaństwo ma tak niewiele wspólnego z kulturą egipską, że mówienie o
                              > poważnych wpływach jest nieporozumieniem

                              Ave,
                              A co sądzisz o mojej koncepcji, iż dominujący wpływ na teologię chrześcijańsjką
                              wywarł hellenizm, który się jedynie formalnie posiłkował judaizmem?
                              I jeszcze, czy Demeter da się wywieść od Dei Mater (pamietajć o podobieństwach i
                              różnicach jkęzyka greckiego i łaciny)?
                              Andrzej
                              • Gość: Alex Re: wszystko dobrze i pięknie IP: 193.0.117.* 09.07.02, 19:18
                                Demeter - zrozumienie nazwy tej bogini nastręcza pewne kłopoty interpretacyjne.
                                To wielka bogini urodzaju, matka par exellance. Bardzo ścisle wiąże się ona w
                                misteriach eleuzyjskich z Persefona-Kore i Dionizosem.
                                Oczywiście hellenizm wywarł olbrzymi wpływ na chrześcijaństwo. Religia ta
                                rozwijała się w helleńskim otoczeniu. Judeochrześcijaństwo dosyć szybko uległo
                                marginalizacji. W Palestynie po powstaniu Bar-Kochby (wcześniej biskupami
                                Jerozolimy byli Żydzi) a w Egipcie po wyrżnięciu Żydów po powstaniu za Trajana.
                                Ale pamietajmy, że na judaizm również w wielkim stopniu oddziaływał hellenizm.
                                Jeżeli rację mają zwolennicy radykalnej interpretacji BIblii to wpływ ten
                                (również przez zanegowanie jego) był decydujący dla powstania ST.
              • Gość: Andrzej Re: Chrześcijaństwo - owoc? IP: *.datastar.pl 09.07.02, 19:26
                yidele napisał(a):

                > i tu własnie pojawia się różnica pomiędzy nauką Jezusa a modyfikacjami Pawła -
                > bowiem deifikacja Jezusa i dogmat trójcy świętej( wraz z paru innymi kwestiami
                > dot. herezji Meletian, swiąt, etc) zostały uznane dopiero podczas I soboru
                > Nicejskiego, kiedy to tzw. herezja Arianska została napiętnowana - do tego
                > czasu koncepcja Chrzescijaństwa pokrywała wiele grup o częsciowo rozbieznych
                > wyznaniach. Z nowego testamentu wiadomo że Jezus nie twierdził iż jest bogiem,
                > lecz synem człowieczym - Jego nauczanie jest spójne z naukami essenskimi ( o
                > tyle o ile one są znane z dokumentów z Qurman). Nie podlega wątpliwości że
                > wkład Pawła i jego nastepców nosi greckie znamię, sam Jezus jednak był żydem, a
                >
                > jego nauka żydowską co potwierdził wielokrotnie.

                Ave,
                O religii chrześcijańskiej niewiele się dowiesz czytając Nowy Testament, podobnie
                jak o współczesnym judaizmie czytając Stary Testament. Katolicy uznają, że
                ważniejsza od Pisma jest tradycja jego rozumienia. A ta każe interpretować żywot
                Jezusa na sposób helleński, nie żydowski. I taka właśnie, helleńska interpretacja
                chrześcijaństwa obowiązywała w okresie kształtowania się chrześcijaństwa.
                Niewątpliwie dlatego, że niemal od początku chrześcijanami zostawali nawróceni
                Helleni, lub zhellenizowani żydzi. Ci pierwsi chrześcijanie interpretowali
                przedstawione w Nowym Testamencie zdarzenia na sposób helleński ...
                Na tej podstawie starałem się wywieść, że wbrew pozorom chrześcijaństwo nie jest
                kontynuacją judaizmu, a hellenizmu.
                Andrzej
        • Gość: Andrzej Re: Chrześcijaństwo - owoc myśli greckiej IP: *.datastar.pl 09.07.02, 19:15
          Gość portalu: +++IGNOR napisał(a):
          > Jednak z Rosjanami coś mi nie tak...
          >
          > Bo przecież Car był chrzęścijański i monoteistyczny
          > Ukłd wyglądał tak: Jezus w niebie, a car na ziemi...
          >
          > Ale przecież bolszewizm był na wskroś żydowski, a nie grecki ani slowiański...
          >
          > I to w nim był kult jednostki!
          >
          > Pozdrawiam!
          >
          > Ignorant
          >
          > +++

          Ave,
          Błąd, Rosjanie byli wyznawcami cara, a nie Boga.
          Andrzej
      • Gość: Andrzej Do Alexa IP: *.datastar.pl 11.07.02, 20:13

        Ave,
        A co sądzisz o mojej koncepcji ewolucji wierzeń Hellenów?
        A, czy to nie Platon, albo Arystoteles propagował u Greków monoteizm?
        Andrzej

        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Ave,
        > Koncepcja Jezusa jako boga-człowieka jest niewątpliwie helleńska i nie możliwa
        > do skonstruowana w judaizmie. Przypomnieć tu należy, że grecki "theos" nie
        > odpowiada do końca znaczeniowo pojęciu "bogaA". Chodzi tu raczej o istotę
        > obdarzoną mocą nadprzyrodzoną. Ta moc jest obecna wszędzie - w mniejszym lub
        > większym stopniu. Niektórzy mają jej dużo - bogowie olimpijscy. Ludzie
        > śmiertelni także mogą ją mieć i wtedy także mogą być określani "theos". Grecy
        > byli więc przygotowani psychiczbnie do oddawania czci boskiej ludziom -
        > przecież nawet olimpijczycy w istocie rzeczy pocżatkowo byli ludźmi, tyle, że
        > obdarzonymi nadzwyczajną mocą. Powiem więcej - uważam, że Grecy nie byli w
        > stanie wyznawać wiary w abstrakcyjnego boga - tak bardzo byli przyzwyczajeni do
        >
        > oddawania czci ludziom.
        > W literaturze zauważa się, że Grecy początkowo czcili grupę wybitnych
        > przywódców politycznych z ciemnych wieków, prymitywnych i bezwzględnych -
        > którzy przybrali kształt olimpijczyków, a gdy zostali wykpieni przez Homera i
        > Hezjoda następnie zaczęli oddawać cześć bogom opiekuńczym swych poleis (w tym
        > ich ludzkim założycielom), a za obiekt swej czci uznali dzieło zbiorowości
        > ludzkiej, czyli samo polis. Potem poleis zawiodły swych czcicieli, którzy w
        > okresie ich upadku zaczęli się rozglądać za nowym obiektem do czczenia - który
        > by miał cechy boskie i jednocześnie był człowiekiem. I oto pojawił się Jezus.
        > Andrzej
        >
    • Gość: +++IGNOR Re: Czy macie to samo wrażenie..? IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.02, 00:02
      Witam!

      Czy to samo wrażenie czytając Biblię, że oba testamenta pasują do siebie jak
      texty Wenusjan do textów Marsjan..?

      Jakby się czytało diwe różne bajki i to różnych autorów: tu bracia Grimm a tam
      Andersen..?


      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++

      PS W NT jest sporo usilnych starań aby nawracać żydów na chrześcijaństwo.., więc
      czytając wydawało mi się, że cytaty ze ST spełniają tylko funkcję retoryczną...
      Że Ojcowie Kościoła starając się nawrócić żydów mówią do nich po żydowsku..,
      Bo do pogan mówią całkiem otwarcie; np do Ateńczyków: To dobrze, że jesteście
      pobożni i czcicie tak wielu Bogów, spośród których Jezus jest najwyższy...

      Cytat niedokładny ale ododaje sens.
      • Gość: Alex Re: Czy macie to samo wrażenie..? IP: 193.0.117.* 10.07.02, 17:30
        Sens wypowiedzi Pawła jest inny. Wy Ateńczycy wiecie, że istnieje jeden
        bezimienny bóg i oddaje cie mu cześć. Zresztą autor tych słów źle
        zinterpretował lub nadinterpretował tekst napisu na ołtarzu który się zachował.
        Pamietajmy, że judaizm był pod wielkim wpływem kultury helleńskiej. Język
        hebrajski był prawie martwy. Żydzi mówili albo po aramejsku, albo po grecku.
        Judaizm miał pewien wpływ na kulturę helleńską (np. na grobach Anatolii
        nieżydowskich pojawiają się przekleństwa z deuteronomion), ale wpływ kultury
        greckiej był olbrzymi. Kanon ST powstaje dopiero w Jamne. Tam następuje
        świadome odrzucenie przez faryzeuszy Septuaginty - najprawdopodobniej dlatego,
        że tego tekstu powszechnie używawli chrześcijanie.
        Początkowo chrześcijaństwo rozwija się w obu nurtach: w formie bardziej
        helleńskiej, którą rozpowszechnia Saul z Tarsu i judeochrześcijańskiej, któa
        zostanie rozgromiona przypadkowo w sumie przez Rzymian. Chrześcijaństwo
        początkowo jest w znacznie bardziej pojemne niż później. Nie istnieje dokłądna
        wspólna doktryna, w raz z upływem czasu jest ona konkretyzowana. Ale istnieją
        od początku pewne wspólne elementy - Jezus zawsze jest nie tylko mesjaszem, ale
        i Bogiem. To, że credo zostało przyjęte dopiero w Nicei wynikało z tego, że
        wtedy po raz pierwszy zwołano synod biskupów całego imperium (przypominam,
        ważny sobór zwołuje cesarz rzymski i nikt inny :))
        Różnica między NT a ST nie jest tak olbrzymia jak się wydaje. Przede wszystkim
        dlatego, że trudno mówić o jednym duchu ST. Jak porównywać Pentateuch np. z ks.
        Izajasza? Dla pierwszych chrześcijan Biblia to ST. Zresztą przez całą
        starożytność prawdziwa Biblia to ST (podobnie w ewangelizmie kłądzie się nacisk
        na ST). Dotyczyło to np. ks. Izajasza. Właściwie każda z kwestii poruszanych
        przez ze mnie powinna być omówiona bardziej dokłądnie, ale na razie nie mam na
        to czasu. Ale ja tu jeszcze wrócę
        Pozdrowienia
        • Gość: +++IGNOR Re: Czy macie to samo wrażenie..? IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.02, 18:24
          Witam!

          Czyli u zydów Mesjasz nie był Bogiem..?

          Może napiszesz coś wiecej o róznicach pomiędzy chrześcijaństwem helleńskim i
          żydowskim..?

          Kiedy Rzymianie rozgromili judeo-chrześcijan...?



          Kiedyś słyszałem, że do czasów reformacji nie czytano powszechnie ST podobno był
          na ILP...?

          Czy watpiących w boskość Chrystusa świadków Jechowy można jeszcze uważać za
          sektę chrześcijańską...?

          Jest chyba kilka innych podobnych wyznań, prawem kaduka zaliczanych do
          chrześcijaństwa...


          Pozdrawiam!

          Ignorant
          +++
          • Gość: Alex Re: Czy macie to samo wrażenie..? IP: 193.0.117.* 11.07.02, 13:53
            Pytań dużo więc odpowiadam po kolei. Zacznę od pytania o ST.
            O ile na początku ST był czytany częściej niż NT, to w średniowieczu odwrócono
            to. O ST coraz mniej pisano, czytano. Stał się czymś wstydliwym, niezrozumiałym.
            Szczególnie, że alegoryczna interpretacja ST (propagowana przez Aleksandryjczyków)
            przegrała z anlizą dosłowną. ST nie trafił na ideks ksiąg zakazanych, ale w
            katolicyzmie jego lektura była prawie grzechem .... Tym Katolicyzm różnił się
            wyraźnie od ewangelizmu, który prezywrócił ST jego pozycję (zresztą ewangelizmie
            przyjmuje się trochę inny ST niż w katolicyzmie. Nie włącza się ksiąg
            deuterokanonicznych - dla katolików i a apokryfów dla ewangelików do kanonu
            przyjmując żydowski kanon z Jamne, układ ksiąg też jest taki sam jak przyjęto w
            Jamne). Po części odpowiadało za to, też róznica w pojmowaniu tradycji przez
            ewangelików i katolików. Dla katolicyzmu tradycja jest równoważna objawieniu ma
            pomóc poprawnie interpretować tekst natchniony. Jeden z filarów ewngelizmu zaś
            jest sola scriptura - tylko pismo - negowanie znaczenia tradycji i doszukiwaniu
            się całej prawdy objawionej w piśmie. Katolicyzm kontreformacji odrzucał wszystko
            to co podkreślali ewngelicy - w zbytniej lekturze ST doszukiwał się wpływów
            ewangelickich (kardynałowie którzy chcieli dialogu z ewangelikami byli albo
            odsuwani jak Pole - w swoim czasie główny kandydat na papieża, lub nawet
            aresztowani jak Moreno, którego od stracenia uratowała śmierć Pawła III)
          • Gość: Alex Re: Czy macie to samo wrażenie..? IP: 193.0.117.* 11.07.02, 14:07
            I odpowiedź na jeszcze jedną kwestię. O judeochrześcijanach wiemy bardzo mało.
            Nie zachowały się pisma przez nich pisane. To tylko nieliczne wzmianki. Wydaje
            się, że judeochrześcijanie najczęściej byli spotykani w Judei (biskupi Jerozolimy
            do powstania Bar-Kochby byli Żydami), terenach syryjskich i Egipcie
            (charakterystyczne nie wiele wiemy o początkach tam chrześcijaństwa. Ale Paweł
            omijał Egipt gdy krzewił wiarę, najwidoczniej ona tam dotarłą wcześniej. A
            ponieważ trudno jest powiedzieć kto był za to odpowiedzialny - Marek jest chyba
            póxniejszą tradycją, Euzebiusz z Cezarei z którego czerpiuemy olbrzymią część
            naszej wiedzy o chrześcijaństwie pierwotnym nie jest jej pewien - jeśli nie
            zachował się ślad, to najwidoczniej dlatego, że było to chrześcijaństwo
            heretyckie). W Egipcie judeochrześcijaństwo nie przeżyło wymordowania Żydów przez
            Rzymian w czasie powstania za panowania Trajana (o tym już pisałem już. Skrótowo.
            Wybuchły powstania Żydowskie w Egipcie, Cyrenajce, Cyprze, Mezopotamii. Powstania
            były tłumione niezmiernie krwawo - np. w Karanis z 1000 osób które płaciły
            podatek żydowski przed, po zostało 2. W Aleksandrii doszło do kolejnego upustu
            nienawiści między Grekami a Żydami dwiema społęcznościami, które zamieszkiwały te
            miasto. Praktycznie przestały istnieć wspólnoty Żydowskie w Egipcie, Cyrenajce.
            Rzymianie zakazali Żydom osiedlać się i przebywać na Cyprze. O tym jak złowrogo
            zapisało się te powstania w tyradycji Żydowskiej najlepuiej ilustruje fakt, że
            Hadrian który stłumił powstanie Bar-Kochby jest dobrze wspominany w Talmudzie,
            gdyż wcześniej rozkazał starcić rywala do tronu i kata Żydów Mezopotamskich
            Kwietusa ...). Oczywiście judeochrześcijanie trafili najgorzej. Niechętni
            nienawistni im byli Żydzi, a Rzymianie nie odróżniali ich od Żydów. Stąd gdy
            umarłą wspólnota żydowska, umarłą też wspólnota judeochrześcijańska w Egipcie.
            Z Palestyną było po części podobnie. W czasie powstania Bar-Kochby Żydzi
            prześladowali judeochrześcijan. Dla Rzymian jedni i drudzy byli tym samym.
            Judeochrześcijanie. Wraz z upadkiem wspólnoty Żydowskiej znikli też
            judeochrześcijanie.
        • Gość: eeeeeee Re: Czy macie to samo wrażenie..? IP: *.gw.ip.pl 11.07.02, 09:56
          > zostanie rozgromiona przypadkowo w sumie przez Rzymian. Chrześcijaństwo
          > początkowo jest w znacznie bardziej pojemne niż później. Nie istnieje dokłądna
          > wspólna doktryna, w raz z upływem czasu jest ona konkretyzowana. Ale istnieją
          > od początku pewne wspólne elementy - Jezus zawsze jest nie tylko mesjaszem, ale
          >
          > i Bogiem. To, że credo zostało przyjęte dopiero w Nicei wynikało z tego, że
          > wtedy po raz pierwszy zwołano synod biskupów całego imperium (przypominam,


          wlasnie - to tez jest ciekawe....
          czy mógłby ktoś podać, gdzie dokladnie W Biblii jest napisane, ze Jezus jest
          bogiem, ewentualnie, gdzie jest napisane, ze sam o sobie mówi, ze jest bogiem, bo
          moim zdaniem nigdzie takiego cytatu w Biblii nie ma...

          pozdrawiam
          • yidele Re: Czy macie to samo wrażenie..? 11.07.02, 14:23
            Wśród dzisiejszych Chrzescijan próba identyfikacji Jezusa jako Boga wywodzi i się
            po częsci z tendencyjnej interpretacji starego testamentu a po częsci z nowego,
            głownie zaś z Acts of the Apostoles i listów Pawła i Piotra. Zaznaczam że
            deifikacja człowieka czy nawet wykorzystywanie symboliki reprezentujacej Boga
            cielesnie jest zasadniczo sprzeczne z Judaizmem, zaś wcześni judeo-chrzescijanie
            roznili sie między soba pod względem dogmy bardziej niz dzisiejsze odłamy
            chrześcijanstwa.
            Stary Testament:

            1. Isaiah 9:6 "For unto us a child is born, unto us a son is given: and the
            government shall be upon his shoulder: and his name shall be called Wonderful,
            Counsellor, The mighty God, The everlasting Father The Prince of Peace."

            2. Isaiah prophesied that the Messiah would be called Immanuel, that is, God (is)
            with us (Isaiah 7:14 Matthew 1:22-23).

            3. Isaiah described the Messiah as both a branch out of Jesse (the father of
            David) and as the root of Jesse (Isaiah 11:1, 10).
            According to the flesh He was a descendant (branch) of Jesse and David, but
            according to His Spirit He was their Creator and source of life (root) .

            4. Isaiah 35:4-6 "Behold, your God… he will come and save you." Jesus applied
            this passage of Scripture to Himself (Luke 7:22)

            5. Isaiah 40:3 declares that one would cry in the wilderness, "Prepare ye the way
            of the LORD, make straight in the desert a highway for our God."

            6. Micah 5:2 "But thou, Bethlehem Ephratah… out of thee shall he come forth unto
            me that is to be ruler in Israel, whose goings forth have been from of old, from
            everlasting."

            Nowy Testament

            1. According to Acts 20:28, the church was purchased with God's own blood, namely
            the blood of Jesus.

            3. Paul described Jesus as "the great God and our Saviour Jesus Christ" (Titus
            2:13; NIV has "our great God and Savior, Jesus Christ").

            4. Peter described Him as "God and our Saviour Jesus Christ" (II Peter 1:1; NIV
            and TAB both have "our God and Savior Jesus Christ").

            5. (I Corinthians 3:16-17): "Our bodies are the temples of God" ,(Ephesians
            3:17): "...we know Christ dwells in our hearts"

            6. The Book of Colossians strongly emphasizes the deity of Christ. "For in him
            dwelleth all the fulness of the Godhead bodily" (Colossians 2:9; see also 1:19).
            According to these verses of Scripture, Jesus is not just a part of God, but all
            of God is resident in Him. If there were several persons in the Godhead,
            according to Colossians 2:9 they would all be resident in the bodily form of
            Jesus. We are complete in Him (Colossians 2:10). Whatever we need from God we can
            find in Jesus Christ alone.


            www.montana.com/bupc/whores/jesusis.html
            oraz całkiem niezły:

            HISTORY OF THE DOCTRINE CONCERNING THE NATURE OF GOD
            IN THE EARLY CENTURIES OF CHRISTIANITY

            www.altupc.com/articles/hdng.htm
            • Gość: eeeee Re: Czy macie to samo wrażenie..? IP: *.gw.ip.pl 15.07.02, 22:08
              dzieki wielkie za te wszytkie cytaty

              jestes wielki

              bardzo mi sie przydaly
    • Gość: Andrzej Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleńskiej? IP: *.datastar.pl 14.07.02, 23:00
      Ave,
      Spróbujmy skoncentrować dyskusję na problemie religijnych korzeni
      chrześcijaństwa. Moim zdaniem chrześcijaństwo stanowi kontynuację myśli
      religijnej greckiej, a nie żydowskiej.
      Koncepcja bowiem człowieka-boga, czy też dopuszczalność uznania za boga
      człowieka, jest możliwa tylko na gruncie religii helleńskiej. Żadna inna
      religia śródziemnomorska takiej możliwości nie znała. Wszędzie tam jest ścisły
      rozdział świata ludzi od świata bogów.
      Andrzej
      • Gość: m Re: Chrześcijaństwo IP: 212.244.77.* 15.07.02, 10:42
        Ten artykuł to jeszcze jedna próba reklamy filozofii pseudonaukowych. Obecnie
        ukazuje sie pełno artykułów, książek róznych "byłych-księży",których nikt nie
        znał nigdy jako księzy. Dziwi mnie Wasza łatwowierność w tym
        temacie,zwłaszcza,że autor nie jest zdaje sie żadnym naukowcem ,hiostorykiem,
        etnografem,...
        Wszystkie religie,a nawet sekty wielbia jakiegoś boga,czy to bedzie Bóg-Osoba-
        Duch(chrześcijaństwo,judaizm,islam), czy bóstwo a raczej bóstwa jak w przypadku
        starozytnej Grecji czy Rzymu, czy pogaństwo (kult przedmiotów i figurek), czy
        wielbienie ludzi, którym czasem przypisywano boskie pochodzenie( faraon,ale
        równiez np. Stalin choc nie w taklim zakresie,bowiem komunizm odrzucal
        istnienie świata pozamaterialnego).
        Nic dziwnego,że w wielu religiach szczegóły będa podobne. Czy to jest dowód ,że
        historia Jezusa-Boga jest nieprwdziwa?
        Chrzescijańswto opiera się na dogmacie Trójcy Świetej. Zarówno w ST jak i w
        Nowym pełno jest fragmentów ,które wskazuja na przyjście Boga na ziemię
        (ST,Żydzi wciąż na Niego czekają) jak i na Jedno między Jezusem a Bogiem(NT).
        "Ja i Ojciec jedno jestesmy", "Kto zobaczył Mnie zobaczył i Ojca" Itd, itd...
        Straszny jest poziom wiedzy religijnej Polaków uwazających sie za chrześcijan.
        Myslę,że kolejne lata będa owocowały w bogate zniwa dla róznych
        pseudonaukowców, wróżbitów, fałszywych proroków i innych sekciarzy..
        Pozdrwaiam.M.
        • Gość: eeeeeee Re: Chrześcijaństwo IP: *.gw.ip.pl 15.07.02, 22:07
          > historia Jezusa-Boga jest nieprwdziwa?
          > Chrzescijańswto opiera się na dogmacie Trójcy Świetej. Zarówno w ST jak i w
          > Nowym pełno jest fragmentów ,które wskazuja na przyjście Boga na ziemię
          > (ST,Żydzi wciąż na Niego czekają) jak i na Jedno między Jezusem a Bogiem(NT).
          > "Ja i Ojciec jedno jestesmy", "Kto zobaczył Mnie zobaczył i Ojca" Itd, itd...
          > Straszny jest poziom wiedzy religijnej Polaków uwazających sie za chrześcijan.


          bardzo Cie prosze napisz mi, w ktorym miejscu w Biblii Jezus mowi:
          "Ja i Ojciec jedno jestesmy"

          to dla mnie bardzo wazne a Ty zdajesz sie swietnie znac Biblie

          pozdrawiam
          eeeeeee
          • Gość: m Re: Chrześcijaństwo IP: 212.244.77.* 16.07.02, 07:52
            Gość portalu: eeeeeee napisał(a):

            > > historia Jezusa-Boga jest nieprwdziwa?
            > > Chrzescijańswto opiera się na dogmacie Trójcy Świetej. Zarówno w ST jak i
            > w
            > > Nowym pełno jest fragmentów ,które wskazuja na przyjście Boga na ziemię
            > > (ST,Żydzi wciąż na Niego czekają) jak i na Jedno między Jezusem a Bogiem(N
            > T).
            > > "Ja i Ojciec jedno jestesmy", "Kto zobaczył Mnie zobaczył i Ojca" Itd, itd
            > ...
            > > Straszny jest poziom wiedzy religijnej Polaków uwazających sie za chrześci
            > jan.
            >
            >
            > bardzo Cie prosze napisz mi, w ktorym miejscu w Biblii Jezus mowi:
            > "Ja i Ojciec jedno jestesmy"
            >
            > to dla mnie bardzo wazne a Ty zdajesz sie swietnie znac Biblie
            >
            > pozdrawiam
            > eeeeeee

            Niestety ,nie posiadam przy sobie egzemplarza Biblii, więc poszukam w domu aby
            Ci podac dokładnie jutro,ok?
            Pozdrawiam.
            • Gość: eeeeeee Re: Chrześcijaństwo IP: *.gw.ip.pl 17.07.02, 10:23
              > Niestety ,nie posiadam przy sobie egzemplarza Biblii, więc poszukam w domu
              aby
              > Ci podac dokładnie jutro,ok?
              > Pozdrawiam.


              dzieki serdeczne;
              egzemplarz biblii znajduje sie na stronie www.biblia.pl

              pozdrawiam
              • Gość: m Re: Chrześcijaństwo IP: 212.244.77.* 17.07.02, 11:01
                Gość portalu: eeeeeee napisał(a):

                > > Niestety ,nie posiadam przy sobie egzemplarza Biblii, więc poszukam w domu
                >
                > aby
                > > Ci podac dokładnie jutro,ok?
                > > Pozdrawiam.
                >
                >
                > dzieki serdeczne;
                > egzemplarz biblii znajduje sie na stronie <a
                href="www.biblia.pl"target=
                > "_blank">www.biblia.pl</a>
                >
                > pozdrawiam

                Dzieki. Niestey średnio mam czas więc znalazłam tylko kilka fragmentów z Jana.:
                J,10,22 "Ja i Ojciec jedno jesteśmy"
                J 10,38 "abyście poznali i wierzyli ,że Ojciec jest we Mnie ,a Ja w Ojcu",
                J 8,58,
                J 8,19,
                J 8,24-28.....
                Pozdro.M.
                • Gość: eeeeee Re: Chrześcijaństwo IP: *.gw.ip.pl 18.07.02, 08:18
                  dzieki serdeczne

                  bardzo mi sie to przydalo
      • Gość: mordyga Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.bauboden.com, 15.07.02, 14:11
        Mam jednak kontrargument na Twoja hipoteze. Chrzescijanstwo, Judaizm, Islam to
        religie monoteistyczne a starozytni Grecy znali caly panteon bogow.
        Spotkalam sie tez kiedys z teoria o pochodzeniu biblijnego Potopu. Teoria ta
        glosila, ze jest on nastepnym przekazem tego wydarzenia z ktorym mozna sie
        spotkac w juz sumeryjskim przekazie o Potopie i Gilgameszu (Gilgamesz
        odpowiednik Noego).Mozna wyciagnac wnioski, ze zarowno Grecy jak i inne
        cywilizacje wzorwaly swoja religie na innych nam mniej lub wcale nie znanych
        cywilizacjach. Nie jest to dorobek cywilizacji helenskiej tylko przejeta przez
        nia i pewnie zmodyfikowana forma ktora przetrwala do naszych czasow.
      • Gość: +++IGNOR Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.02, 00:14
        Witam!

        Ja też widzę podobnie...

        Cała estetyka w chrześciajaństwie jest grecka...

        U nas mamy panteon świętych- herosów podobnie jak u Greków.

        Nawet czytałem kiedyś wypowiedź jakiegoś rabina, że chrześcjaństwo nie
        monoteistyczne...

        Trzeba pamiętać o starej religii o trójcy: Persefona- Demeter-Kora


        Pozatem oczywiste jest, że całym światem nie może rządzić jeden bóg, chocby
        nawet tak potężny jak Zeus...


        Pozdrawiam!


        Ignorant
        +++
        • mordyga Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński 17.07.02, 07:56
          Dzien Dobry,

          napewno Ignorancie w pewnym stopniu masz racje jednak biorac pod uwage Stary
          Testament i Nowy to jednak bylabym sklonna twierdzic, ze to jednak na bazie
          judaizmu rozwinelo sie chrzescijanstwo skupiajac takze elementy innych religii.

          pozdrawiam
          • Gość: Andrzej Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.datastar.pl 17.07.02, 08:25
            mordyga napisała:

            > Dzien Dobry,
            >
            > napewno Ignorancie w pewnym stopniu masz racje jednak biorac pod uwage Stary
            > Testament i Nowy to jednak bylabym sklonna twierdzic, ze to jednak na bazie
            > judaizmu rozwinelo sie chrzescijanstwo skupiajac takze elementy innych
            religii.
            >
            > pozdrawiam

            Ave,
            Zastanów się co jest istotą chrześcijaństwa i zauważysz, że jest to helleńskie,
            a nie żydowskie.
            Andrzej
            • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 17.07.02, 08:32
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > mordyga napisała:
              >
              > > Dzien Dobry,
              > >
              > > napewno Ignorancie w pewnym stopniu masz racje jednak biorac pod uwage Sta
              > ry
              > > Testament i Nowy to jednak bylabym sklonna twierdzic, ze to jednak na bazi
              > e
              > > judaizmu rozwinelo sie chrzescijanstwo skupiajac takze elementy innych
              > religii.
              > >
              > > pozdrawiam
              >
              > Ave,
              > Zastanów się co jest istotą chrześcijaństwa i zauważysz, że jest to
              helleńskie,
              >
              > a nie żydowskie.
              > Andrzej


              A co jest wg. Ciebie istotą chrześcijaństwa?
              ps. sorry eee,jeszcze nie znalazalam tych fragmentów, o które prosiłes, brak
              czasu
              • Gość: mordyga Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.bauboden.com, 17.07.02, 11:22
                Jestem sklonna uwazac, ze chrzescijanstwo wywodzi sie z religii zydowskiej
                laczac w takze elementy innych religii. Juz sama nazwa Chrzescijanstwo wskazuje
                na zydowskie korzenie. Slowo 'Christos'jest greckim tlumaczeniem hebrajskiego
                slowa 'Maschiach'. Chrzescijanstwo wywodzi sie z judaizmu jako poczatkowo
                narodowa religia wzorujac sie na religiach grecko-rzymskich i iranskich. Do
                calkowitego rozdzielenia sie chrzescijanstwa od judaizmu doszlo prawdopodobnie
                w 70 roku n.e w czasie zburzenia drugiej drugiej swiatyni. Brak swiatyni
                spowodowal wlasnie powstanie w srodowisku zydowskim nowych orientacji, nowych
                struktur i pomyslow takze w celu zmian w tradycji. Rozwijajace sie
                chrzescijanstwo glownie w Rzymie mialo doskonale podloze do przejecia elementow
                innych znanych mu dotychczas religii: greckiej, rzymskiej, iranskiej, ludow
                Azji mniejszej czy z terenow syryjsko- palestynskich.
                • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 17.07.02, 11:32
                  Gość portalu: mordyga napisał(a):

                  > Jestem sklonna uwazac, ze chrzescijanstwo wywodzi sie z religii zydowskiej
                  > laczac w takze elementy innych religii. Juz sama nazwa Chrzescijanstwo
                  wskazuje
                  >
                  > na zydowskie korzenie. Slowo 'Christos'jest greckim tlumaczeniem hebrajskiego
                  > slowa 'Maschiach'. Chrzescijanstwo wywodzi sie z judaizmu jako poczatkowo
                  > narodowa religia wzorujac sie na religiach grecko-rzymskich i iranskich. Do
                  > calkowitego rozdzielenia sie chrzescijanstwa od judaizmu doszlo
                  prawdopodobnie
                  > w 70 roku n.e w czasie zburzenia drugiej drugiej swiatyni. Brak swiatyni
                  > spowodowal wlasnie powstanie w srodowisku zydowskim nowych orientacji, nowych
                  > struktur i pomyslow takze w celu zmian w tradycji. Rozwijajace sie
                  > chrzescijanstwo glownie w Rzymie mialo doskonale podloze do przejecia
                  elementow
                  >
                  > innych znanych mu dotychczas religii: greckiej, rzymskiej, iranskiej, ludow
                  > Azji mniejszej czy z terenow syryjsko- palestynskich.

                  No dobra,ale konkretnie nie piszecie jakie elementy mialoby od tych kultur
                  przejąć?
                  Poza tym chrześcijaństwo wywodzi sie z judaizmu.
                  Stary Testament jest pewną zapowiedzią proroków tego co zostało dopełnione w
                  Nowym Testamencie. To co zawiera ST dopelnia sie w NT. Te dwie ksiegi nie sa
                  sobie przeciwstawne.
                  • Gość: mordyga Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.bauboden.com, 17.07.02, 11:53
                    Chrzescijanstwo przejelo idee dobra i zla na swiecie oraz powrotu na ziemie
                    Boga; Cudotworstwa; Wszechmocy Boga we wszechswiecie.
                    • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 17.07.02, 12:02
                      Gość portalu: mordyga napisał(a):

                      > Chrzescijanstwo przejelo idee dobra i zla na swiecie oraz powrotu na ziemie
                      > Boga; Cudotworstwa; Wszechmocy Boga we wszechswiecie.

                      idea zła i dobra istniała na swiecie od zawsze, to współczesny świat
                      wykształcic próbuje nowa filozofię: relatywizm moralny-tylko to jest dobre co
                      mi chwilowo pasuje. Ale ten światopogląd z góry skazany jest na klęske,
                      natomiast nie wiem o jakim powrocie na ziemie Boga piszesz, w chrzescijaństwie
                      Bóg zstąpił na ziemie jako człowiek, a nie wrócił,
                      poza tym bożkowie pogańscy nie byli uważani za wszechmocnych , bowiem byli
                      tworzeni na podobieńswto człowieka.
                      Bóg w religiach monoteistycznych jest natomiast Tajemnica ,jest Inny, nieznany
                      do końca...
                      • Gość: +++IGNOR Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.02, 13:07
                        Witam!

                        Przedewszystkiem inny jest duch ST i NT...

                        ST to księga pretensji zacofanego i zdominowanego ludu niewolniczego do
                        panowania nad światem...
                        Zniszczenia wszystkich sąsiadów...
                        W ST Bóg jest dżinem spełniajacym kaprysy Żydów...

                        W ST jest charakterystyczna ciasnota i sekciarstwo...

                        Opisy rzekomych, mitycznych przewag,

                        Jest opis, instruktaż i nawoływanie do mordowania wszystkich innych...
                        Pod względem rasowym, genetycznym, religijnym...


                        Natomiast NT jest uniwersalistyczny, szerzy pokój pomiędzy ludami...
                        I przedstawia wszystkim nową religię...

                        W skrócie: ST mówi: idźcie i mordujcie wszystkie narody, by było więcej ziemi
                        dla ludu Izraela...

                        NT mówi: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, tak by w zgodzie i miłości stali
                        się ludem bożym...


                        Pozdrawiam!

                        Ignorant
                        +++

                        • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 17.07.02, 14:06
                          Gość portalu: +++IGNOR napisał(a):

                          > Witam!
                          >
                          > Przedewszystkiem inny jest duch ST i NT...
                          >
                          > ST to księga pretensji zacofanego i zdominowanego ludu niewolniczego do
                          > panowania nad światem...
                          > Zniszczenia wszystkich sąsiadów...
                          > W ST Bóg jest dżinem spełniajacym kaprysy Żydów...
                          >
                          > W ST jest charakterystyczna ciasnota i sekciarstwo...
                          >
                          > Opisy rzekomych, mitycznych przewag,
                          >
                          > Jest opis, instruktaż i nawoływanie do mordowania wszystkich innych...
                          > Pod względem rasowym, genetycznym, religijnym...
                          >
                          >
                          > Natomiast NT jest uniwersalistyczny, szerzy pokój pomiędzy ludami...
                          > I przedstawia wszystkim nową religię...
                          >
                          > W skrócie: ST mówi: idźcie i mordujcie wszystkie narody, by było więcej ziemi
                          > dla ludu Izraela...
                          >
                          > NT mówi: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, tak by w zgodzie i miłości
                          stali
                          >
                          > się ludem bożym...
                          >
                          >
                          > Pozdrawiam!
                          >
                          > Ignorant
                          > +++

                          Cóz ,faktycznie z Ciebie Ignorat. Ignorujesz bowiem rozwój
                          cywilizacyjny,odrzucasz prawde. Gdyby ktos mi napisał,że 1000 lat p.ne. ludzie
                          byli humanitarni, miłosierni i działał Greepeace tobym takie dzieło wsadziła
                          miedzy bajki. Natomiast historie opisane w ST(wojny, brak przebaczenia
                          (przebaczenie to słowo typowo chrześcijańskie),poligamia)itd. to cechy typowe
                          dla ludów zyjących w tamtej epoce,tej ,której kompletnie nie rozumiemy.
                          Porównując więc dzisiejszy światopogląd z myślami tamtych wieków wprowadzasz
                          nieporozumienie.
                          Natomiast Jezus nie przyszedł "znieśc prawa" ale je wypełnic miłościa ,czyli
                          przykazania ,prawo zamienic na prawo miłosci.
                          Czytając te forum i spogladając w swiat łatwo dostrzec ,że od 2000 lat cały
                          czas to próbuje wprowadzic ,ale czlowiek to odrzuca, przyjmuja tylko
                          nieliczni...
                          • Gość: Stefan Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.ipipan.waw.pl / *.ipipan.waw.pl 17.07.02, 15:12
                            m:
                            > Natomiast Jezus nie przyszedł "znieśc prawa" ale je wypełnic
                            > miłościa ,czyli przykazania ,prawo zamienic na prawo miłosci.
                            > Czytając te forum i spogladając w swiat łatwo dostrzec ,że od 2000
                            > lat cały czas to próbuje wprowadzic ,ale czlowiek to odrzuca,
                            > przyjmuja tylko nieliczni...

                            W historii nie braklo prob naprawiania ludzkosci. Niektore byly nawet
                            umiarkowanie udane. Proba Jezusa zakonczyla sie kompletna klapa --
                            sama o tym wlasnie piszesz. Dlaczego wiec mielibysmy ta nieudana
                            probe uwazac za wazniejsza od innych nieudanych prob?

                            To jest forum naukowe, wiec podaj jakis argument rozumowy. Twoje
                            wyznanie wiary przyjalem do wiadomosci i jego powtarzanie w roznych
                            sformulowaniach nie jest juz wiecej potrzebne.

                            - Stefan

                            • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 18.07.02, 08:46
                              Gość portalu: Stefan napisał(a):

                              > m:
                              > > Natomiast Jezus nie przyszedł "znieśc prawa" ale je wypełnic
                              > > miłościa ,czyli przykazania ,prawo zamienic na prawo miłosci.
                              > > Czytając te forum i spogladając w swiat łatwo dostrzec ,że od 2000
                              > > lat cały czas to próbuje wprowadzic ,ale czlowiek to odrzuca,
                              > > przyjmuja tylko nieliczni...
                              >
                              > W historii nie braklo prob naprawiania ludzkosci. Niektore byly nawet
                              > umiarkowanie udane. Proba Jezusa zakonczyla sie kompletna klapa --
                              > sama o tym wlasnie piszesz. Dlaczego wiec mielibysmy ta nieudana
                              > probe uwazac za wazniejsza od innych nieudanych prob?
                              >
                              > To jest forum naukowe, wiec podaj jakis argument rozumowy. Twoje
                              > wyznanie wiary przyjalem do wiadomosci i jego powtarzanie w roznych
                              > sformulowaniach nie jest juz wiecej potrzebne.
                              >
                              > - Stefan
                              >
                              Stefanie. Wiara badana jest tez przez wielu naukowców, jest tematem badan
                              teologów, historyków, psychologów itd. Nie wiem czemu ten temat tak Cie drazni.
                              Ja nieinteresujacych mnie watków po prostu nie czytam.
                              Jezus odniósł zwycięstwo-otworzył drzwi do Boga czyli do nieba dla wszystkich
                              (interpretacja teologioczna-miesci sie w ramach nauki?).Nie napisałam ,że On
                              odniosł klape tylko ,że ludzie nie chca z Jego zwycięstwa korzystac, nie chca
                              przejśc przez te drzwi,albo nie chca ich widziec.Sami odnosza życiowa klapę.
                              Ale nie wszyscy ....
                              Argumenty? Poszukaj we własnym zyciu.
                              Pozdro.
                              • Gość: Stefan Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.ipipan.waw.pl / *.ipipan.waw.pl 18.07.02, 10:55
                                m:
                                > Stefanie. Wiara badana jest tez przez wielu naukowców, jest tematem badan
                                > teologów, historyków, psychologów itd.

                                Zbrodnie sa badane przez kryminologow a procesy gnilne przez chemikow. Z samego
                                faktu ich badania nie wynika nic chwalebnego. Wydawalo mi sie, ze na tym watku
                                toczyla sie zwykla beznamietna dyskusja naukowa (zreszta bardzo ciekawa), a
                                potem Ty ja przestawilas z toru poznawczego na wierzenia, emocje i zarliwosc.

                                m:
                                > Nie wiem czemu ten temat tak Cie drazni.

                                Nie drazni mnie. Probuje tylko ustalic, czy w religii traktowanej glebiej niz
                                jako zjawisko socjologiczne, jest w ogole cos ciekawego poznawczo. Wydaje mi
                                sie, ze mogloby byc, ale pewnie nie w chrzescijanstwie, bo takie juz jest
                                oklepane, ze geba sama wykrzywia sie do ziewania.

                                m:
                                > Jezus odniósł zwycięstwo-otworzył drzwi do Boga czyli do nieba dla wszystkich
                                > (interpretacja teologioczna-miesci sie w ramach nauki?)

                                Na moje rozumienie
                                • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 18.07.02, 12:07
                                  Gość portalu: Stefan napisał(a):
                                  >
                                  > Zbrodnie sa badane przez kryminologow a procesy gnilne przez chemikow. Z
                                  sameg
                                  > o
                                  > faktu ich badania nie wynika nic chwalebnego. Wydawalo mi sie, ze na tym
                                  watku
                                  > toczyla sie zwykla beznamietna dyskusja naukowa (zreszta bardzo ciekawa), a
                                  > potem Ty ja przestawilas z toru poznawczego na wierzenia, emocje i zarliwosc.

                                  Nie koniecznie. Starałam sie odkryc żródlo pochodzenia religii
                                  chrześcijańskiej. Autor watku twierdzi ,że pochodzi z kultów Egiptu, ja że z
                                  judaizmu i staram sie to udowodnic. Nie rozumiem Twoich zastrzeżen.Cenzura?
                                  >
                                  > m:
                                  > > Nie wiem czemu ten temat tak Cie drazni.
                                  >
                                  > Nie drazni mnie. Probuje tylko ustalic, czy w religii traktowanej glebiej niz
                                  > jako zjawisko socjologiczne, jest w ogole cos ciekawego poznawczo. Wydaje mi
                                  > sie, ze mogloby byc, ale pewnie nie w chrzescijanstwie, bo takie juz jest
                                  > oklepane, ze geba sama wykrzywia sie do ziewania.

                                  A jednak Cie drazni.Oj Stefan,zaprzeczaszam sobie. Poza tym sam sprowdzasz
                                  dyskusje na "lewe" tory.
                                  >
                                  > m:
                                  > > Jezus odniósł zwycięstwo-otworzył drzwi do Boga czyli do nieba dla wszystk
                                  > ich
                                  > > (interpretacja teologioczna-miesci sie w ramach nauki?)
                                  >
                                  > Na moje rozumienie
                                  • Gość: Stefan Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.ipipan.waw.pl / *.ipipan.waw.pl 18.07.02, 12:42
                                    Zycze milych wakacji.

                                    - Stefan
                                    • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 18.07.02, 12:56
                                      Gość portalu: Stefan napisał(a):

                                      > Zycze milych wakacji.
                                      >
                                      > - Stefan
                                      Nawzajem. Niestety na urlop musze jeszcze poczekać...
                                      Pozdrawiam .m.
                      • Gość: +++IGNOR Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.02, 13:11
                        Gość portalu: m napisał(a):

                        > Gość portalu: mordyga napisał(a):
                        >
                        > > Chrzescijanstwo przejelo idee dobra i zla na swiecie oraz powrotu na ziemi
                        > e
                        > > Boga; Cudotworstwa; Wszechmocy Boga we wszechswiecie.
                        >
                        > idea zła i dobra istniała na swiecie od zawsze, to współczesny świat
                        > wykształcic próbuje nowa filozofię: relatywizm moralny-tylko to jest dobre co
                        > mi chwilowo pasuje. Ale ten światopogląd z góry skazany jest na klęske,
                        > natomiast nie wiem o jakim powrocie na ziemie Boga piszesz, w
                        chrzescijaństwie
                        > Bóg zstąpił na ziemie jako człowiek, a nie wrócił,
                        > poza tym bożkowie pogańscy nie byli uważani za wszechmocnych , bowiem byli
                        > tworzeni na podobieńswto człowieka.
                        > Bóg w religiach monoteistycznych jest natomiast Tajemnica ,jest Inny,
                        nieznany
                        > do końca...


                        Witam!

                        Wystarczy troszkę poczytać zanim się wypowiesz...

                        Pierwszym Bogiem, co zszedł z Olimpu na ziemię i zamiueszkał pomiedzy ludźmi
                        był Dionizos...

                        Nauczył Egipcjan uprawy zboża, potem...

                        Pozdrawiam!

                        Ignorant
                        +++
                        • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 17.07.02, 14:08
                          Gość portalu: +++IGNOR napisał(a):

                          > Gość portalu: m napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: mordyga napisał(a):
                          > >
                          > > > Chrzescijanstwo przejelo idee dobra i zla na swiecie oraz powrotu na
                          > ziemi
                          > > e
                          > > > Boga; Cudotworstwa; Wszechmocy Boga we wszechswiecie.
                          > >
                          > > idea zła i dobra istniała na swiecie od zawsze, to współczesny świat
                          > > wykształcic próbuje nowa filozofię: relatywizm moralny-tylko to jest dobre
                          > co
                          > > mi chwilowo pasuje. Ale ten światopogląd z góry skazany jest na klęske,
                          > > natomiast nie wiem o jakim powrocie na ziemie Boga piszesz, w
                          > chrzescijaństwie
                          > > Bóg zstąpił na ziemie jako człowiek, a nie wrócił,
                          > > poza tym bożkowie pogańscy nie byli uważani za wszechmocnych , bowiem byli
                          >
                          > > tworzeni na podobieńswto człowieka.
                          > > Bóg w religiach monoteistycznych jest natomiast Tajemnica ,jest Inny,
                          > nieznany
                          > > do końca...
                          >
                          >
                          > Witam!
                          >
                          > Wystarczy troszkę poczytać zanim się wypowiesz...
                          >
                          > Pierwszym Bogiem, co zszedł z Olimpu na ziemię i zamiueszkał pomiedzy ludźmi
                          > był Dionizos...
                          >
                          > Nauczył Egipcjan uprawy zboża, potem...
                          >
                          > Pozdrawiam!
                          >
                          > Ignorant


                          Kultura , religia helleńska była politeistyczna, nie monoteistyczna.
                          Nie wiem co ma do tego Egipt?
                          > +++
                      • Gość: mordyga Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.bauboden.com, 17.07.02, 13:20
                        sam piszesz ze idea dobra i zla jest znana od zawsze- czyli wczesniejsze
                        religie mogly z niej korzystac i ja wykorzystywaly, np. religie iranskie (Bog
                        Mithras), tak samo jest z zejsciem Boga na ziemie- ten watek zapozyczony zostal
                        takze z religii iranskiej- takze Mithras. Bogowie rzadzacy wszeswiatem- religia
                        w Egipcie; Zycie wedrowca i nauczyciela czyniacego cuda - zapozyczenie
                        epikurejskie.
                        • Gość: mordyga Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.bauboden.com, 17.07.02, 13:42
                          Znam dobra pozycje ksiazkowa omawiajaca wlasnie przejecie kultu iranskiego Boga
                          Mithrasa przez Egipt, Grecje i Rzym. Niestety nie wiem czy istnieje tlumaczenie
                          na angielski czy polski. Autor: Giebel Marion, Tytul: 'Das Geheimnis der
                          Mysterien; Antike Kulte in Griechenland, Rom und Ägypten'.
                          Giebel stwierdza wlasnie, ze Chrzescijanstwo przejelo w 354 roku date urodzin
                          Mithrasa 25.12 i swietuje w tym czasie Swieta Bozego Narodzenia. Naprawde warto
                          poczytac.

                          pozdrawiam
                          • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 17.07.02, 13:57
                            Gość portalu: mordyga napisał(a):

                            > Znam dobra pozycje ksiazkowa omawiajaca wlasnie przejecie kultu iranskiego
                            Boga
                            >
                            > Mithrasa przez Egipt, Grecje i Rzym. Niestety nie wiem czy istnieje
                            tlumaczenie
                            >
                            > na angielski czy polski. Autor: Giebel Marion, Tytul: 'Das Geheimnis der
                            > Mysterien; Antike Kulte in Griechenland, Rom und Ägypten'.
                            > Giebel stwierdza wlasnie, ze Chrzescijanstwo przejelo w 354 roku date urodzin
                            > Mithrasa 25.12 i swietuje w tym czasie Swieta Bozego Narodzenia. Naprawde
                            warto
                            >
                            > poczytac.
                            >
                            > pozdrawiam

                            Przede wszystkim: kim jest Giebel Marion i czemu mu /jej wierzysz?
                            Ja znam inne fajne pozycje ksiażkowe: Tytus,Romek i Atomek np.Nie wiem tylko
                            czy w to wierzyc haha.
                            Kim jest Mithras? Chrzescijaństwo wierzy w Boga,który pod postacia Jezusa
                            zstapił na ziemię,umarł,zmartwychwstał i wrócił "do siebie". To wszystko było
                            zapowiadane przez proroków Starego Testamentu,czyli długo wczesniej niże
                            religie Egiptu itd...
                            Natura człowiecza jest religijna,adoracyjna,musi wielbic jakies bóstwo. Ludzie
                            to bóstwo wyobrazaja sobie róznie, niektórzy wierza w wiele takich bóstw, inni
                            w "niezwykłośc" czlowieka (komunizm-Stalin). Co w tym dziwnego ,że ludzie
                            wymyslają rózne bogi?
                            Kim jest prawdziwy Bóg weryfikuje samo życie i Twoje/moje osobiste
                            doswiadczenia Jego działania. Czy Zeus, czy Kriszna zrobił co do Ciebie? Bo dla
                            mnie wiele zrobił/robi Jezus...
                            Inaczej rozmowa o wierze to tylko takie sobie luźne filozofie i
                            wszystkowierstwo...
                            • Gość: mordyga Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.bauboden.com, 17.07.02, 14:26
                              Ciesze sie ze podoba Ci sie Tytus Romek i Atomek- tak trzymaj!

                              Marion Giebel jest znanym autorem wielu cennych ksiazek dotyczacych historii
                              starozytnej. Z wykszatalcenia jest filologiem klasycznym i historykiem ponadto
                              tlumaczem wielu opublikowanych tekstow lacinskich. Wystarczy w jakiejkolwiek
                              wyszukiwarce wrzucic jej nazwisko i dowiedziec sie wszystkiego na temat owej
                              pani i jej dorkobku naukowego.
                              • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 17.07.02, 14:43
                                Gość portalu: mordyga napisał(a):

                                > Ciesze sie ze podoba Ci sie Tytus Romek i Atomek- tak trzymaj!
                                >
                                > Marion Giebel jest znanym autorem wielu cennych ksiazek dotyczacych historii
                                > starozytnej. Z wykszatalcenia jest filologiem klasycznym i historykiem
                                ponadto
                                > tlumaczem wielu opublikowanych tekstow lacinskich. Wystarczy w jakiejkolwiek
                                > wyszukiwarce wrzucic jej nazwisko i dowiedziec sie wszystkiego na temat owej
                                > pani i jej dorkobku naukowego.

                                A Tobie TRiA sie nie podobali? Hm...
                                Ok, Twoja książka musi byc bardzo interesujaca,jak i wiele róznych/róznorakich
                                dociekań historycznych.
                                Tylko wciaż nie rozumiem: czy to ,że niektóre kulty czy religie zawieraja
                                podobne elementy (choc zupełnie inne wartości ) jest dowodem na obalenie np.
                                prawdy przesłania Nowego Testamentu?
                                Jesli np, moja rodzina jest tzw. porządna i ma np. czarnego kota w domu to czy
                                rodzina sąsiadów, która jest rodzina degenetów, pijaków itd. tez zostanie
                                uznana za porzadna bo tez ma czarnego kota w domu??
                                Pokrywanie sie w religiach pewnych elementów (które bliskie sa naturze
                                człowieka (Bóg w naturze dal czlowikowi wiare,religię,człowiek zostal przecież
                                stworzony na Jego podobieństwo))nie stanowi o prawdzie czy nieprawdzie którejs
                                z nich.
                                • mordyga Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński 18.07.02, 09:41
                                  Odnosze wrazenie, ze probujesz przekonac mnie i innych dyskutantow o swoich
                                  racjach nie popierajac ich zadna naukowa argumentacja. To nie o to chodzi w tej
                                  dyskusji. Mialam wrazenie, ze spotykaja sie tu ludzie w ramach wymiany
                                  pogladow, uwag, spostrzezen opartych na publikacjach naukowych a nie wlasnych
                                  przekonan.
                                  • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 18.07.02, 10:12
                                    mordyga napisała:

                                    > Odnosze wrazenie, ze probujesz przekonac mnie i innych dyskutantow o swoich
                                    > racjach nie popierajac ich zadna naukowa argumentacja. To nie o to chodzi w
                                    tej
                                    >
                                    > dyskusji. Mialam wrazenie, ze spotykaja sie tu ludzie w ramach wymiany
                                    > pogladow, uwag, spostrzezen opartych na publikacjach naukowych a nie wlasnych
                                    > przekonan.

                                    A czy ksiażki teologiczne to nie książki naukowe? Teologia jest dziedziną nauki.
                                    Poza tym czym jest nauka jesli nie przekonaniami ludzkimi, które sie zmieniaja
                                    i sa weryfikowane w przyszłości?

                                    Poza tym forum daje możliwośc nie odpowiadania na posty ,które wydaja mi się
                                    nieciekawe, a ja znajduję wielu dyskutantów.
                                    Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Andrzej Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.datastar.pl 18.07.02, 21:35
        Ave,
        Moim zdaniem do istoty chrześcijaństwa należy wiara w:
        - człowieka-boga - wszechmogącego i dobrego boga wszystkich ludzi (monoteizm, a
        nie żydowska monolatria!)
        - zmartwychwstanie zmarłych i zwyciężenie w ten sposób śmierci (motyw
        powtarzający się często w mitach greckich),
        - poświęcenie się człowieka - boga dla dobra ludzi (wzorem Prometeusz?)
        Te elementy właśnie określają istotę chrześcijaństwa. Niewątpliwe jest, że są
        przejęte z wierzeń helleńskich i nie występowały w judaizmie.
        Andrzej
        • Gość: hektor Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.dyn.optonline.net 19.07.02, 06:03

          A czy ty eeeeeee, wiesz o czym chesz mowic?
          bo jak chesz zmieniac cos to ci nie wyjdzie na dobre.
          juz nie tacy jak ty to przemysleli
          a wiec wytrzyj sobie pupe i idz spac OK?
          dobra rada, zapewniam cie!

          dobranoc.
          • Gość: eeeeee Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: *.gw.ip.pl 21.07.02, 09:46
            Gość portalu: hektor napisał(a):

            >
            > A czy ty eeeeeee, wiesz o czym chesz mowic?
            > bo jak chesz zmieniac cos to ci nie wyjdzie na dobre.
            > juz nie tacy jak ty to przemysleli
            > a wiec wytrzyj sobie pupe i idz spac OK?
            > dobra rada, zapewniam cie!
            >
            > dobranoc.




            Dziękuję Ci hektorze za intelektualne wsparcie dla tego wątku;




            pozdrawiam
            eeeee






        • Gość: m Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński IP: 212.244.77.* 19.07.02, 08:43
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Ave,
          > Moim zdaniem do istoty chrześcijaństwa należy wiara w:
          > - człowieka-boga - wszechmogącego i dobrego boga wszystkich ludzi (monoteizm,
          a
          >
          > nie żydowska monolatria!)

          Monoteizm to wiara w jednego Boga. Nie wiem co to jest monolatria. Możesz to
          uscislic? I tym zasadniczo róznia sie religie pochodzace z judaizmu od
          poganskich kultury hellenistycznej,gdzie bogowie to byli tacy ulepszeni ludzie.
          > - zmartwychwstanie zmarłych i zwyciężenie w ten sposób śmierci (motyw
          > powtarzający się często w mitach greckich)
          Niebo w judaiźmie to monoteizmie to zjednoczenie z Bogiem , a kultach
          hellenistycznych- bardziej wygodne zycie pod ziemia.
          > - poświęcenie się człowieka - boga dla dobra ludzi (wzorem Prometeusz?)
          > Te elementy właśnie określają istotę chrześcijaństwa. Niewątpliwe jest, że są
          > przejęte z wierzeń helleńskich i nie występowały w judaizmie.
          > Andrzej

          Alez Andrzeju -wystepowały w judaizmie. Nie znasz zupełnie Starego Testamentu.
          Przeczytaj sobie Księge Izajasza,Jeremiasza,Daniela....
          Człowiek(każdy) został stwoerzony do miłości i to miłosci ofiarnej. Tak jest w
          naturze człowieka, to jest włąsnie sens zycia,który czlowiek "przeczuwa". I te
          elementy będa w każdej kulturze nie tylko religii.człowiek teskni po prostu za
          miłościa.
          Jednak podstawowe zalożenia religii chrześcijanskiej, przede wszystkim jeden
          Bóg, który nie jest w niczym podobny do czlowieka wskazuja na jej
          niezaprzeczalne pochodzenie z judaizmu. Zreszta weź Biblie do reki, otwórz NT i
          zobacz na dole kazdej ze stron ile jest tam odniesien do ST,tego co zapowiadali
          prorocy ...
          Pozdrawiam.m.
          • mordyga Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński 19.07.02, 09:48
            Dzien Dobry,

            mysle, ze absolutnie nie mozna doszukiwac sie w judeizmie monolatrii (wiara w
            jednego sposrod wielu Bogow). Judeizm w swym monoteizmie byl bardzo postepowy w
            porownaniu z innymi religiami. Ja takze uwazam, ze Chrzescijanstwo ma swoje
            korzenie w judaizmie. Cala moralnosc na ktorej zbudowana jest religia
            chrzescijanska pochodzi z judaizmu. 10 przykazan ktore znamy to nic innego jak
            tylko kompilacja przykazan z Biblii (jest ich 613). Jednak uwazam takze ze,
            Chrzescijanstwo zawiera elementy innych religii nie tylko greckiej.
            • Gość: Stefan Re: Chrze&# 347;cija&# 324;stwo kontynuacj&# 261; religii helle&# 324;ski IP: *.ipipan.gda.pl 19.07.02, 10:46
              mordyga:
              > Judeizm w swym monoteizmie byl bardzo postepowy w porownaniu z innymi
              > religiami.

              Co to znaczy ,,postepowy'' w odniesieniu do zwyczajow i wierzen? Jesli im
              mniejsza liczba bogow tym wiekszy postep, to kierunek postepu jest jakis
              taki:

              1. chrzescijanstwo (3 w jednym + swieci)
              2. poganizm np. grecki (duzo)
              3. judaizm (1)
              4. ateizm (0)

              Jest dyskusyjne, czy bogow jest wiecej u chrzescijan czy u Grekow. Zaliczylem
              swietych do bogow na podstawie prowizorycznej definicji, ze bogiem w danej
              religii jest kazdy byt, do ktorego wyznawca tej religii ma prawo sie modlic. Do
              swietych ludzie modla sie legalnie, wiec sa to bogowie.

              Oczywiscie ateizm jest w tej skali najpostepowszy
              • Gość: m Re:Miałeś iść na urlop IP: 212.244.77.* 19.07.02, 11:12
                Gość portalu: Stefan napisał(a):

                > mordyga:
                > > Judeizm w swym monoteizmie byl bardzo postepowy w porownaniu z innymi
                > > religiami.
                >
                > Co to znaczy ,,postepowy'' w odniesieniu do zwyczajow i wierzen? Jesli im
                > mniejsza liczba bogow tym wiekszy postep, to kierunek postepu jest jakis
                > taki:
                >
                > 1. chrzescijanstwo (3 w jednym + swieci)
                > 2. poganizm np. grecki (duzo)
                > 3. judaizm (1)
                > 4. ateizm (0)

                Pierwszy punkt sie nie zgadza. W chrześcijaństwie jest jeden Bóg w trzech
                osobach. Co to znaczy w 3 osobach z punktu widzenia teologii? Mozna to porówać
                do jednego człowieka , który jest jednoczesnie czymiś synem,ale i czyims ojcem
                i mężem. Spełnia 3 funkcje ,które inaczej sie nazywaja.Ale czy to znaczy ,że
                tych gości jest trzech?
                Święci to nie żadni bogowie,ale zwykli ludzie, którzy żyja w bliskości Boga.
                Święci to nie tylko ci zmarli ,ale tez normalnie żyjący teraz na ziemi.
                >
                > Jest dyskusyjne, czy bogow jest wiecej u chrzescijan czy u Grekow. Zaliczylem
                > swietych do bogow na podstawie prowizorycznej definicji, ze bogiem w danej
                > religii jest kazdy byt, do ktorego wyznawca tej religii ma prawo sie modlic.
                D
                > o
                > swietych ludzie modla sie legalnie, wiec sa to bogowie.
                >
                > Oczywiscie ateizm jest w tej skali najpostepowszy
                • Gość: Stefan Re:Miałeś iść na urlop IP: *.ipipan.waw.pl / *.ipipan.waw.pl 19.07.02, 15:36
                  m:
                  > W chrześcijaństwie jest jeden Bóg w trzech osobach. Co to znaczy w 3 osobach z
                  > punktu widzenia teologii? Mozna to porówać do jednego człowieka , który jest
                  > jednoczesnie czymiś synem,ale i czyims ojcem i mężem. Spełnia 3 funkcje ,które
                  > inaczej sie nazywaja.Ale czy to znaczy ,że tych gości jest trzech?

                  Strasznie karkolomna interpretacja. To wiesz, w ilu ja jestem osobach? Bo
                  jeszcze jestem rowerzysta, i taternikiem, i klientem zakladu hydraulicznego, i
                  przyjacielem kota sasiada (samego sasiada nie lubie), i sluchaczem radia,..., i
                  jedynym zywicielem tych wszystkich osob, ciekawe jak mi na nie starcza pensji.

                  Sluchaj, m, przy porownywaniu kilku ROZNYCH religii nie mozemy przyjmowac za
                  dobra monete sposobu wypowiedzi JEDNEJ z nich. Jezyk, ktorym mowimy, musi byc
                  bezstronny. To jest podstawowa zasada kazdej dzialalnosci badawczej
                  • Gość: m Re:Miałeś iść na urlop IP: 212.244.77.* 22.07.02, 08:30
                    Gość portalu: Stefan napisał(a):

                    > m:
                    > > W chrześcijaństwie jest jeden Bóg w trzech osobach. Co to znaczy w 3 osoba
                    > ch z
                    > > punktu widzenia teologii? Mozna to porówać do jednego człowieka , który je
                    > st
                    > > jednoczesnie czymiś synem,ale i czyims ojcem i mężem. Spełnia 3 funkcje ,k
                    > tóre
                    > > inaczej sie nazywaja.Ale czy to znaczy ,że tych gości jest trzech?
                    >
                    > Strasznie karkolomna interpretacja.

                    Oj karkołomna.I w dodatku naiwna.
                    Jesli Bóg jest Tajemnicą i znamy tylko mały fragment tej tajemnicy, znamy Boga
                    w zarysie(pisze o tych ,którzy mają /mieli osobiste doświadczenie Boga w życiu)
                    to jak zinterpretowac Tajemnice zwłaszcza jej najwieksza tajemnicę -Trójce św?



                    Sluchaj, m, przy porownywaniu kilku ROZNYCH religii nie mozemy przyjmowac za
                    > dobra monete sposobu wypowiedzi JEDNEJ z nich. Jezyk, ktorym mowimy, musi byc
                    > bezstronny. To jest podstawowa zasada kazdej dzialalnosci badawczej
                    • Gość: Andrzej Re:Miałeś iść na urlop IP: *.waw.cdp.pl 22.07.02, 09:49
                      Gość portalu: m napisał(a):
                      > > A wiec nie robisz sobie zdjec do dowodu osobistego, w tirowki rzucasz
                      > > kamieniami, a co siedem lat darujesz bankowi swoje oszczednosci. No to te
                      > raz
                      > > mam do wyboru albo uznac, ze nie wiesz co mowisz, albo ze sie zgrywasz.
                      > > Przypuszczam, ze to drugie.
                      >
                      > Co z tym zdjeciem-nie rozumiem?
                      > "Ktokolwiek jest bez winy niech rzuci kamień"-znasz ten cytat?
                      > A co z tym bankiem,nie rozumiem?
                      > O jakiej my religii piszemy w końcu? Bo ja jestem chrześcijaninem........


                      Ave,
                      Stefan pisał o obowiązkach wymienionych w Starym Testamencie. Nie znasz ich?
                      Andrzej
                      • Gość: m Re:Miałeś iść na urlop IP: 212.244.77.* 22.07.02, 09:52
                        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                        > Gość portalu: m napisał(a):
                        > > > A wiec nie robisz sobie zdjec do dowodu osobistego, w tirowki rzucasz
                        > > > kamieniami, a co siedem lat darujesz bankowi swoje oszczednosci. No
                        > to te
                        > > raz
                        > > > mam do wyboru albo uznac, ze nie wiesz co mowisz, albo ze sie zgrywas
                        > z.
                        > > > Przypuszczam, ze to drugie.
                        > >
                        > > Co z tym zdjeciem-nie rozumiem?
                        > > "Ktokolwiek jest bez winy niech rzuci kamień"-znasz ten cytat?
                        > > A co z tym bankiem,nie rozumiem?
                        > > O jakiej my religii piszemy w końcu? Bo ja jestem chrześcijaninem........
                        >
                        >
                        > Ave,
                        > Stefan pisał o obowiązkach wymienionych w Starym Testamencie. Nie znasz ich?
                        > Andrzej

                        Dokładnie, o których? m.
                        • titus_flavius Re:Miałeś iść na urlop 22.07.02, 20:46
                          Gość portalu: m napisał(a):

                          > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: m napisał(a):
                          > > > > A wiec nie robisz sobie zdjec do dowodu osobistego, w tirowki rz
                          > ucasz
                          > > > > kamieniami, a co siedem lat darujesz bankowi swoje oszczednosci.
                          > No
                          > > to te
                          > > > raz
                          > > > > mam do wyboru albo uznac, ze nie wiesz co mowisz, albo ze sie zg
                          > rywas
                          > > z.
                          > > > > Przypuszczam, ze to drugie.
                          > > >
                          > > > Co z tym zdjeciem-nie rozumiem?
                          > > > "Ktokolwiek jest bez winy niech rzuci kamień"-znasz ten cytat?
                          > > > A co z tym bankiem,nie rozumiem?
                          > > > O jakiej my religii piszemy w końcu? Bo ja jestem chrześcijaninem....
                          > ....
                          > >
                          > >
                          > > Ave,
                          > > Stefan pisał o obowiązkach wymienionych w Starym Testamencie. Nie znasz ic
                          > h?
                          > > Andrzej
                          >
                          > Dokładnie, o których? m.

                          Ave,
                          S.T. zakazuje tworzenia wizerunków istot żywych, nakazuje kamienowanie
                          cudzołożnic i każe co 7 lat darować długi dłużnikom.
                          T.
              • mordyga Re: Chrze&# 347;cija&# 324;stwo konty 19.07.02, 11:15
                Twoja krytyka mojego postu jest naprawde dobra (calkiem powaznie). Usmialam sie
                rowno z tej ujemnej liczby Bogow. Na razie znikam jak wroce to wezme udzial w
                dalszej dyskusji.

                pozdrawiam
                • Gość: mordyga Re: Chrze&# 347;cija&# 324;stwo kon IP: *.bauboden.com, 19.07.02, 16:10
                  Judaizm jako pierwszy wysunal koncepcje jednego i jedynego Boga- postepowy w
                  stosunku do innych religii ktore nadal wyznawaly mnostwo bogow.
                  Wedlug judaizmu Bog stanowi najwyzszy byt, jest stworca swiata i nie posiada
                  okreslonego wizerunku (nie mozna go przedstawic za pomoca materii). Te cechy
                  przejelo tez chrzescijanstwo. Poza tym to co ty nazywasz prawem zwyczajowym ja
                  nazwalabym etyka. Etyka w judaizmie to przykazania- tak jak w chrzescijanstwie.
                  Etyka chrzescijanska takze opiera sie na slowach wzietych z Bibli: Bedziesz
                  milowal Boga twojego Jahwe z calego serca, z calej duszy swojej, ze wszystkich
                  swych sil oraz blizniego swego jak siebie samego.

                  A w tym sezonie w Tatrach juz cos zaloiles?
                  • Gość: +++IGNOR Re: Religie atestyczne IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.02, 16:30
                    Witam!

                    Są religie ateistyczne...

                    Buddyzm, gdzie Budda nie jest bogiem, ale tylko nauczycielem...

                    Bo są różni Byddowie np Jezus czy Mahomet też byli Buddami, ale dla buddystów
                    najważniejszy jest Budda Gautama...

                    Czyli coś w rodzaju proroków...

                    Buddyzm jest napewno religią, choć nie wiem czy już konfucjanizm lub taoizm
                    wyczerpują znamiona religii...

                    Z całą pewnośćia religią jest materializm, w którym się po prostu wierzy, że
                    nie ma innych bytów poza materialnymi...


                    Pozdrawiam!

                    Ignorant
                    +++



          • Gość: Andrzej Re:Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleńskiej IP: *.datastar.pl 19.07.02, 17:57
            Gość portalu: m napisał(a):
            > Nie wiem co to jest monolatria.

            Ave,
            monolatria (mono- + gr. latreía ‘służba bogu’) religiozn. oddawanie czci
            boskiej jednemu bóstwu, bez zaprzeczania istnienia bóstw czczonych przez innych.

            >Możesz to
            > uscislic? I tym zasadniczo róznia sie religie pochodzace z judaizmu od
            > poganskich kultury hellenistycznej,gdzie bogowie to byli tacy ulepszeni
            > ludzie.

            Bajki z podstawówki. g wierzeń helleńskich były różne rodzaje istot określanych
            mianem theos, który odpowiada mniej więcej znaczeniowo polskiemu bóg. Ty
            piszesz zapewne o bogach olimpijskich. Zważ więc, że oni nie byli "ulepszonymi
            ludźmi". Wręcz przeciwnie, wg mitów dopuszczali się zbrodni, których
            popełniania zabraniali ludziom. Im było wolno bo byli bogami.
            Jednakże już od Vw. pne zaczął się szerzyć wśró filozofów greckich pogląd, że
            istnieje jeden bóg wszystkich ludzi.


            > > - zmartwychwstanie zmarłych i zwyciężenie w ten sposób śmierci (motyw
            > > powtarzający się często w mitach greckich)
            > Niebo w judaiźmie to monoteizmie to zjednoczenie z Bogiem , a kultach
            > hellenistycznych- bardziej wygodne zycie pod ziemia.

            Widać, ze nic nie wiesz o judaiźmie. Aż do 70r. n.e. podstawowy nurt judaizmu
            (saduceusze) uznawał, że śmierć jest końcem wszystkiego. Początki wiary w życie
            pozagrobowe datują się na czasy machabejskie - niewątpliwie pod wpływem
            helleńskim. Aby zachęcić powstańców machabejskich do walki, kapłani żydowscy
            obiecywali im nagrodę po śmierci :).

            > > - poświęcenie się człowieka - boga dla dobra ludzi (wzorem Prometeusz?)
            > > Te elementy właśnie określają istotę chrześcijaństwa. Niewątpliwe jest, że
            > są
            > > przejęte z wierzeń helleńskich i nie występowały w judaizmie.
            > > Andrzej
            >
            > Alez Andrzeju -wystepowały w judaizmie. Nie znasz zupełnie Starego Testamentu.
            > Przeczytaj sobie Księge Izajasza,Jeremiasza,Daniela....

            Twoja wypowiedź dotyczy chyba czegoś innego niz to o czym pisałem? Gdzie w tych
            fragmentach jest mowa o tym, że Jahwe poświęci swe życie dla zbawienia
            ludzkości?

            > Człowiek(każdy) został stwoerzony do miłości i to miłosci ofiarnej. Tak jest
            w
            > naturze człowieka, to jest włąsnie sens zycia,który czlowiek "przeczuwa". I
            te
            > elementy będa w każdej kulturze nie tylko religii.człowiek teskni po prostu
            za
            > miłościa.
            > Jednak podstawowe zalożenia religii chrześcijanskiej, przede wszystkim jeden
            > Bóg, który nie jest w niczym podobny do czlowieka wskazuja na jej
            > niezaprzeczalne pochodzenie z judaizmu. Zreszta weź Biblie do reki, otwórz NT
            i

            Skądże. Wiara w jednego boga wszystkich ludzi jest wynalqzkiem helleńskim.
            Żydzi potem dopiero ją przejęli w miejsce monolatrii.


            > zobacz na dole kazdej ze stron ile jest tam odniesien do ST,tego co
            zapowiadali
            >
            > prorocy ...

            Patrzysz na formę, nie widzisz istoty rzeczy.
            Andrzej
            • yidele Re:Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleńskie 19.07.02, 18:20
              drobna poprawka.
              Głownym nurtem Judaizmu nie byli sadyceusze lecz Faryzeusze, którzy róznili się
              raczej zasadniczo co do swej wiary w zaswity. Sadyceusze byli zwolennikami
              kultu swiątynnego a wywodzili sie z arystokracji - ten nurt religii Zydowskiej
              zaczął zanikać od czsów Diaspory Babilonskiej, bowiem był związany z kultem
              swiątynnym. Ruch Faryzeuszy wywodzi się własnie z diaspory, bowiem ten włąsnie
              nurt pozwolił Judaizmowi przetrwać nawet wtedy kiedy niebyło już swiątyni i
              kultu swiątynnego. Z punktu widzenia religijno-socjalnego Sadyceusze byli
              konserwatywni religijnie lecz liberalni co do tolerowania greckich wpływów
              kulturowych. Faryzeusze natomiast reprezentowali większość ludności; z punktu
              widzenia Religijno-socjalnego Faryzeusze byli konserwatywni
              kulturowo/politycznie i liberalni religijnie - min. uwazali kult swiątynny za
              mniej istotny od wspólnoty - czcili Boga w synagogach, powazali tradycję
              i "ustną Torę", prowadzili dysputacje nt. religijne, zapoczątkowali tzw.
              responsę dzięki której zydzi w diasporze mogli przedstawiać swe nietytpowe
              kwestie prawne sanhedrynowi i autorytetowi uczonych. To dzięki Faryzejskiej
              tradycji która pozwalała dowolnemu żydowi przemawiać w synagodze apostołowie
              mogli rozpocząć próby krzewienie chrześcijanstwa - bowiem tylko tam
              wysłuchanoby ich. Sadyceusze jako fakcja arystokracji byli malutką mniejszością
              aczkolwiek wielce wpływową - Faryzeusze reprezentowali normalnych ludzi i
              dzisiejsza tradycja Żydowska wywodzi się z nurtu Faryzejskiego - SAdyceusze
              bowiem zgineli wraz z Świątynią.
              • Gość: eeeee NO TO JAK? --------------------------------------- IP: *.gw.ip.pl 21.07.02, 10:56

                to w koncu nie wiem czy na chrzescijanstwo wiekszy wplyw miala kultura
                hellenska czy egipska....

                czesc osob zdaje sie twierdzic, ze hellenska, ale porownujac elementy
                hellenskie z chrzescijanskimi to analogie są dość dalekie i naprawdę trzeba sie
                niezle zastanowic czy rzeczywiscie są do siebie podobne czy tez nie
                (ZRESZTĄ JAK SIĘ BARDZO UPRZEĆ TO TEGO TYPU ANALOGIE MOŻNA ZNALEŻĆ MIĘDZY
                WSZYSTKIMI RELIGIAMI, w końcu w każdej religii jest jakiś bóg, który jakoś się
                tam nazywa).....



                PODCZAS GDY podane w artykule analogie między wierzeniami starożytnych egipcjan
                i chrzescijanstwem SĄ WRĘCZ SZOKUJĄCE W SWEJ JEDNOZNACZNOŚCI!!!



                pokusiłem się o przynajmniej częśiowe sprawdzenie wiarygodności tego artykulu,
                co w moim przypadku oznaczalo wrzucenie jakiegos wyrazu do wyszukiwarki google
                i oto co bylo tego efektem:

                1/. www.rsiss.org/bkparkinson.html
                (opowiesc o Sinhue z 2000 r p.n.e., czyli zajebiście stara opowieść, na którą
                powołuje sie autor artykulu)

                czy jest ktoś w stanie podac podobny link do jakichkolwiek tekstow greckich
                (najlepiej w wersji angielskiej), ktore popieralyby wersje wplywu grecji na
                chrzescijanstwo?

                nie mowie tu mitologii Parandowskiego napisanej specjalnie dla uczniów klas 4-8
                szkół podstawowych jako lektura obowiązkowa ....

                z kilkoma faktami nalezy sie zgodzic: kultura egipska jest starsza od
                hellenskiej i jesli cos zostalo opisane wcześniej (Egipt), a coś pożniej
                (Grecja) to nie mozna mowic, ze pozniejsza kultura jest oryginalna - raczej
                trzeba powiedziec, ze to Grecy zerżnęli coś z Egiptu ;-) co jest zresztą
                możliwe, gdyż Grecy mieli swoje panstewka-miasteczka porozrzucane po calym
                basenie morza srodziemnego łącznie z Afryką ....

                2/. ponadto ciekawy jest tekst w wielkiej internetowej encyklopediii
                powszechnej (WIEM) o kulturze egipskiej:
                wiem.onet.pl/wiem/00fecb.html

                OTO FRAGMENT TEGO TEKSTU (WYRAZY WYRÓŻNIONE DRUKOWANYMI LITERAMI POCHODZĄ ODE
                MNIE):

                Egiptu starożytnego religia to samoistnie powstały, skomplikowany konglomerat
                wierzeń, mitów i magii, istniejący w Egipcie jeszcze przed zjednoczeniem kraju
                (XXX w. p.n.e.).

                Konserwatyzm i swoiście pojmowany synkretyzm pozwolił na istnienie w systemie
                religijnym osobliwych sprzeczności: RÓŻNE BÓSTWA ŁĄCZONO W JEDEN BYT, w którym
                występowały cechy każdego z łączonych bogów, tradycjonalizm zaś spowodował, że
                jedynie niezbyt istotne cechy wierzeń ulegały ewolucji.

                Religia Egiptu była politeistyczna, choć wśród kapłanów panowało przekonanie o
                JEDYNYM STWÓRCY WSZECHŚWIATA. Panteon był uproszczonym sposobem przedstawienia
                ludowi wielorakich aspektów Jedynego.

                Panteon obejmował różne związki rodzinne: TRIADY (Ozyrys, Izyda, Horus),
                enneady (9 bóstw Heliopolis), ogdoady (8 bóstw Hermopolis). Istniała też cała
                lista bóstw lokalnych, które nie wypierały bogów najważniejszych. Władca był
                traktowany początkowo jako bóstwo i identyfikowany z Horusem, a następnie
                (koniec Starego Państwa) STAŁ SIĘ SYNEM BOGA (Amona – Re), BYŁ TEŻ NAJWYŻSZYM
                KAPŁANEM.




                pozdrawiam
                eeeee

                • Gość: eeeeeee Re: NO TO JAK? -----i jeszcze więcej IP: *.gw.ip.pl 21.07.02, 11:54

                  wszystkie opisane teksty w artykule istnieją i są dostępne w sieci - wystarczy
                  sprawdzić w google, co potwierdza wiarygodność artykułu....
                  czy znane są STARSZE OD NICH teksty greckie?
                  i czy te znane teksty greckie zawierają aż tak jednoznaczne analogie?

                  co więcej - na onecie w encyklopedii przeczytalem,ze Grecy czerpali motywy
                  właśnie z wierzeń egipcjan:
                  wiem.onet.pl/wiem/0005a5.html
                  OTO CYTAT:

                  Utrwalił się chtoniczny charakter kultu Ozyrysa. W czasach hellenistycznych i
                  rzymskich kult Ozyrysa-Serapisa, jako synkretycznego bóstwa identyfikowanego z
                  Dionizosem, Hadesem, Heliosem i Okeanosem, wyszedł daleko poza granice Egiptu.
                  Kult ten (Ozyrys jako bóg-zbawca) miał wielkie szanse stać się jedną z
                  uniwersalnych religii wielkiego Imperium Romanum.

                  Nie jest wykluczone, że Ozyrys był postacią historyczną, najwcześniejszym
                  władcą, zjednoczycielem Delty lub nawet całego Egiptu (związek Ozyrysa z
                  egipską monarchią).



                  pozdrawiam
                  eeeeeee


                  tak zupelnie przy okazji to mit o egipskim bogu Sobk opisanym w artykule, ktory
                  rozdawal ludziom na brzegu jeziora chleb i ryby oraz chodził po wodzie jak
                  chrystus na 3 tysiace lat przed Chrystusem, jest dostępny w necie...

                  który z greckich bogów zachowywał się w ten sposób?

                  w mitologii egipskiej jest dużo zwierzątek i duzo bogów jest troche jakby
                  zwierzątkami ale nalezy pamietac, ze w sredniowieczu dokladnie tak samo bylo w
                  chrzescijanstwie!!!!! Światem zła jest przede wszystkim świat zwierzęcy. Struś,
                  który składa jaja w piasku i nie wysiaduje ich, jest obrazem grzesznika
                  zapominającego o swoich obowiązkach względem Boga (strusie nie żyją w gracji
                  tylko w egipcie ;-), cap jest symbolem lubieżności, skorpion, który kłuje
                  ogonem, jest wcieleniem fałszywości (to tez jakby zwierzątko z egiptu ;-),
                  wcieleniem ludu żydowskiego......

                  • Gość: Andrzej Re: NO TO JAK? -----i jeszcze więcej IP: *.waw.cdp.pl 21.07.02, 12:39
                    Ave,
                    Dyskusja tutaj toczy się na 2 płaszczyznach:
                    Po pierwsze autor artykułu w Forum stara się wykazać wpływy egipskie w Biblii.
                    Moim zdaniem nic nowego to nie wniosło. Tego rodzaju wpływy - które tam
                    przywołuje, były obecne we wszystkich religiach Bliskiego Wschodu. W końcu od
                    tysiącleci istniał tam obieg informacji o kultach religijnych. Nie dziwiłoby
                    mnie, gdyby odniesienia tego typu można było znależć i w Nowym Testamencie.

                    Po drugie dyskutujemy tutaj, czy chrześcijaństwo - jako religia, stanowi
                    kontynuację wierzeń helleńskich.

                    Są to dwa różne problemy, które wbrew pozorom mają mało ze sobą wspólnego.
                    Wynika to stąd, że o każdej religii niewiele dowiemy się z jej świętych ksiąg.
                    Gdyby ktoś, kto nic nie wie o chrześcijaństwie, przeczytał Biblię, to jego
                    wyobrażenie chrzecijaństwa odbiegałoby znacznie od religii katolickiej.
                    W katolicyźmie przyjmuje się bowiem, że obok Pisma równie ważna, albo i
                    ważniejsza, jest tradycja, która stanowi wyjaśnienie, wytłumaczenie i klucz do
                    zrozumienia Pisma Św.
                    Pisałem wcześniej, że tekst Nowego Testamentu jest tak wieloznaczny, że da sie
                    odczytać i na sposób żydowski i helleński.
                    Samo więc przeczytanie świętych ksiąg nie wystarczy, trzeba także spojrzeć na
                    to, w co i jak wierzą wyznawcy danej religii.

                    Moim zdaniem nicejskie wyznanie wiary (będące sysntezą chrześcijaństwa) stanowi
                    helleńską interpretację Nowego Testamentu.

                    Z tego więc, że są egipskie wpływy w Nowym Testamencie nie wynika bynajmniej,
                    że takie same wpływy są w religii chrześcijańskiej.
                    Andrzej
            • Gość: m Re:Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleńskie IP: 212.244.77.* 22.07.02, 08:43
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Gość portalu: m napisał(a):
              > > Nie wiem co to jest monolatria.
              >
              > Ave,
              > monolatria (mono- + gr. latreía ‘służba bogu’) religiozn. oddawanie
              > czci
              > boskiej jednemu bóstwu, bez zaprzeczania istnienia bóstw czczonych przez
              innych

              O ile wiem to judaizm jest jedna z najbardziej radykalnych form religii jesli
              chodzi o wiare w istnienie jednego Boga. I przykazanie Dekalogu.
              >
              > >Możesz to
              > > uscislic? I tym zasadniczo róznia sie religie pochodzace z judaizmu od
              > > poganskich kultury hellenistycznej,gdzie bogowie to byli tacy ulepszeni
              > > ludzie.
              >
              > Bajki z podstawówki. g wierzeń helleńskich były różne rodzaje istot
              określanych
              >
              > mianem theos, który odpowiada mniej więcej znaczeniowo polskiemu bóg. Ty
              > piszesz zapewne o bogach olimpijskich. Zważ więc, że oni nie
              byli "ulepszonymi
              > ludźmi". Wręcz przeciwnie, wg mitów dopuszczali się zbrodni, których
              > popełniania zabraniali ludziom. Im było wolno bo byli bogami.
              > Jednakże już od Vw. pne zaczął się szerzyć wśró filozofów greckich pogląd, że
              > istnieje jeden bóg wszystkich ludzi.

              Może wpływ judaizmu?
              Ale zobacz na forme tych bóstw-"bogowie" byli znani ludziom ,byli stworzenie na
              podobienstwo ludzi, mieli te same wady i zalety tylko w troche ponadnaturalnej
              wielkosci.Poza tym nie było znane pojecie "miłości Boga" no chyba ,że pojęcie
              miłośc ograniczymy do seksu to wtedy mozna by tu przytoczyc Erosa.
              Ale to juz zbliżamy sie do obłedu.
              Bóg ,którego wyznaja religie islam,judaizm,chrześcijanstwo to Tajemnica,ktora
              jednak nieco sie objawiła.Stąd St i Nt nazywaja sie Ksiegami Objawionymi.To
              pojęcie naukowe.
              >
              >
              > > > - zmartwychwstanie zmarłych i zwyciężenie w ten sposób śmierci (motyw
              >
              > > > powtarzający się często w mitach greckich)
              > > Niebo w judaiźmie to monoteizmie to zjednoczenie z Bogiem , a kultach
              > > hellenistycznych- bardziej wygodne zycie pod ziemia.
              >
              > Widać, ze nic nie wiesz o judaiźmie. Aż do 70r. n.e. podstawowy nurt judaizmu
              > (saduceusze) uznawał, że śmierć jest końcem wszystkiego. Początki wiary w
              życie
              >
              > pozagrobowe datują się na czasy machabejskie - niewątpliwie pod wpływem
              > helleńskim. Aby zachęcić powstańców machabejskich do walki, kapłani żydowscy
              > obiecywali im nagrodę po śmierci :).
              >
              > > > - poświęcenie się człowieka - boga dla dobra ludzi (wzorem Prometeusz
              > ?)
              > > > Te elementy właśnie określają istotę chrześcijaństwa. Niewątpliwe jes
              > t, że
              > > są
              > > > przejęte z wierzeń helleńskich i nie występowały w judaizmie.
              > > > Andrzej
              > >
              > > Alez Andrzeju -wystepowały w judaizmie. Nie znasz zupełnie Starego Testame
              > ntu.
              > > Przeczytaj sobie Księge Izajasza,Jeremiasza,Daniela....
              >
              > Twoja wypowiedź dotyczy chyba czegoś innego niz to o czym pisałem? Gdzie w
              tych
              >
              > fragmentach jest mowa o tym, że Jahwe poświęci swe życie dla zbawienia
              > ludzkości?

              Oj jest wiele,dlatego pisze o odwoływaniu sie do ST czytając Nowy.Przeciez
              chrześcijaństwo nie odrzuca ST,czytany jest on na każdej prawie mszy.
              Żydzi nie odrzucaja pojecia Zbawiciela,oni na Niego czekaja.
              Trudno sie rozmawia z ludźmi nie znajacymi Biblii o Biblii.
              Pozdrawiam.m.
              >
              • Gość: eeeeee Re:Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleńskie IP: *.gw.ip.pl 22.07.02, 09:47
                > Oj jest wiele,dlatego pisze o odwoływaniu sie do ST czytając Nowy.Przeciez
                > chrześcijaństwo nie odrzuca ST,czytany jest on na każdej prawie mszy.
                > Żydzi nie odrzucaja pojecia Zbawiciela,oni na Niego czekaja.
                > Trudno sie rozmawia z ludźmi nie znajacymi Biblii o Biblii.
                > Pozdrawiam.m.


                z tego co wiem to Zydzi juz znalezli swojego Zbawiciela ale on wyciął im numer
                i przeszedl na isLAM....
              • Gość: Stefan To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 09:53
                m:
                > Bóg ,którego wyznaja religie islam,judaizm,chrześcijanstwo to Tajemnica,ktora
                > jednak nieco sie objawiła.Stąd St i Nt nazywaja sie Ksiegami Objawionymi.To
                > pojęcie naukowe.

                Co jest pojeciem naukowym? Tajemnica? Tajemnica nieco objawiona? Sama
                objawionosc? Czy tylko objawiona ksiegowosc?

                Z jakiej nauki jest to pojecie?

                - Stefan
                • Gość: m Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe) IP: 212.244.77.* 22.07.02, 09:56
                  Gość portalu: Stefan napisał(a):

                  > m:
                  > > Bóg ,którego wyznaja religie islam,judaizm,chrześcijanstwo to Tajemnica,kt
                  > ora
                  > > jednak nieco sie objawiła.Stąd St i Nt nazywaja sie Ksiegami Objawionymi.T
                  > o
                  > > pojęcie naukowe.
                  >
                  > Co jest pojeciem naukowym? Tajemnica? Tajemnica nieco objawiona? Sama
                  > objawionosc? Czy tylko objawiona ksiegowosc?
                  >
                  > Z jakiej nauki jest to pojecie?
                  >
                  > - Stefan

                  Stary Testament/Tora i Nowy Testament to Księgi Objawione. Pojecie w teologii
                  (dziedzina nauki studiowana także przez niewierzących).To pojecie słyszałam tez
                  na j. polskim.m.
                  • mordyga Cywilizacja Sumerow 22.07.02, 10:27
                    Juz kiedys wspominalam, ze biblijna historia potopu siega do pierwowzoru
                    sumeryskiego. Wtedy pomylilam sie (przepraszam i poprawiam sie) i napisalam ze
                    Noe to Gilgamesz. Sumeryjski Noe nazywala sie Ziusudra. Gilgamesz to babilonski
                    heros ktoremu starzec Ut- napistim opowiada historie potopu. Babilonska wersja
                    opiera sie i bierze wzory z mitu sumerysjkiego. Prof. Jensem poswiecil 2-
                    tomowa monografie temu tematowi i dowodzi w niej, ze przekaz biblijny o
                    potopie, stworzenie Ewy, czy postacie Jana Chrzciciela, Jezusa i Pawla Apostola
                    maja swoje pierwowzory w mitach sumeryjskich. Biblijne Stworzenie niewiasty z
                    zebra Adama zbiega sie z sumeryjskim mitem o bogu Ence. W jezyku Sumerow
                    slowo 'ti' oznacza zebro i zycie. Dlatego bogini zostala stworzona aby
                    usmierzyc bol zebra u boga wody Enki i nazywala sie Nin-ti, czyli Pani zebra,
                    Pani dajaca zycie. Wedlug Biblii, imie Ewa oznacza dajaca zycie. Sumeryjski raj
                    lezal na wschodzie jak i jego biblijny odpowiednik Eden. Sumerowie posiadali
                    takze i 'pieklo'- Kur. Aby sie tam dostac trzeba bylo przeprawic sie przez
                    rzeke, przez ktora przewozil specjalny przewoznik, w tekstach sumeryjskich
                    nazywany 'czlowiek lodzi'. Tu wyrazna analogia do mitologii greckiej rzeki
                    Styks i Charona.
                    Takze Ksiega Hioba posiada swoj prototyp w sumeryskim poemacie liczacym 139
                    wierszy, ktorego 4 fragmenty znajduja sie w Muzeum Pensylwanskim w Filadelfii a
                    2 w Muzeum Starozytnego Wschodu w Stambule.
                    Historie herosow:Heraklesa, Perseusza czy osoba Sw. Jerzego maja swoje
                    pierwowzory w mitach sumeryskich.
                    Prof. Janson uwaza, ze cywilizacja Sumerow jest kolebka cywilizacji
                    europejskich. Korzenie literatury swieckiej i religijnej Europy i Azji maja
                    siegaja wlasnie mitow sumeryjskich.
                  • Gość: Stefan Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 11:35
                    Ja:
                    > Co jest pojeciem naukowym? Tajemnica? Tajemnica nieco objawiona? Sama
                    > objawionosc? Czy tylko objawiona ksiegowosc?
                    >
                    > Z jakiej nauki jest to pojecie?
                    m:
                    > Stary Testament/Tora i Nowy Testament to Księgi Objawione. Pojecie w teologii
                    > (dziedzina nauki studiowana także przez niewierzących).To pojecie słyszałam
                    > tez na j. polskim.

                    Nie wszystko, co mówi pani od polskiego, to nauka. Nie każda prawda jest prawdą
                    naukową. Teologia jest częścią filozofii, nie myl jej z nauką. O naukowości
                    stanowi obiektywność kryteriów poznawczych. Dekret jakiegoś tam synodu że
                    jakieś tam książeczki wypadły z boskiej księgarni jest wydarzeniem
                    politycznym-socjologicznym-psychiatrycznym-kulturowym (niepotrzebne skreślić) --
                    ale nie naukowym.

                    Jest mnóstwo działań ważniejszych i godniejszych od nauki; np. dobroczynność
                    albo utrwalanie pokoju na Ziemi. Jeśli uważasz, że głoszenie poglądów pewnego
                    nieszczęśnika okrutnie zamordowanego przez sołdactwo rzymskie 2000 lat temu do
                    nich należy, to ja nie mam nic przeciwko. Jest to dla Ciebie sprawa ważniejsza
                    i potrzebniejsza niż nauka. ALE NAUKĄ NIE JEST. Do czego jest Ci potrzebne
                    naklejanie etykietki ,,naukowości'' na takie pojęcia, jak ,,objawienie''?

                    Tak zresztą twierdzi również aktualny papież katolicki. Na kanwie dyskusji o
                    zgodności teorii ewolucji z doktryną katolicką wypowiedział się o
                    ,,nieprzecinających się magisteriach''. Do ,,magisterium religionis'' należy
                    samo stwierdzenie, że Bóg stworzył świat i człowieka; ale jak to zrobił, to już
                    jest ,,magisterium scientiae''. On, specjalista od tego pierwszego, nie może
                    się więc wypowiadać autorytatywnie, czy przez wielki wybuch, czy przez ewolucję,
                    czy może jakoś inaczej. Cokolwiek ustalą w tej sprawie naukowcy, będzie
                    niesprzeczne z religią, BO RELIGIA ZAJMUJE SIĘ INNYMI SPRAWAMI i działa na innej
                    nieprzecinającej się płaszczyźnie. Ten papież niezawsze mówi do rzeczy, ale
                    akurat w tej sprawie wykazał trzeźwość i zdrowy rozsądek.

                    Badanie Biblii pod kątem historycznym albo filologicznym jest niewątpliwie
                    działaniem naukowym. Ale wyciąganie z takiego badania wniosków co do realnego
                    istnienia lub nieistnienia bogów naukowe już nie jest. Nie można naukowo
                    udowodnić twierdzenia należącego ad magisterium religionis.

                    Nie można więc naukowo udowodnić, że Biblia jest objawiona. Z tego samego
                    powodu, dla jakiego nie można udowodnić, że ftyziury skobrują deminentnie
                    • Gość: m Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe) IP: 212.244.77.* 22.07.02, 11:59
                      Gość portalu: Stefan napisał(a):

                      > Ja:
                      > > Co jest pojeciem naukowym? Tajemnica? Tajemnica nieco objawiona? Sama
                      > > objawionosc? Czy tylko objawiona ksiegowosc?
                      > >
                      > > Z jakiej nauki jest to pojecie?
                      > m:
                      > > Stary Testament/Tora i Nowy Testament to Księgi Objawione. Pojecie w teolo
                      > gii
                      > > (dziedzina nauki studiowana także przez niewierzących).To pojecie słyszała
                      > m
                      > > tez na j. polskim.
                      >
                      > Nie wszystko, co mówi pani od polskiego, to nauka. Nie każda prawda jest
                      prawd
                      > ą
                      > naukową. Teologia jest częścią filozofii, nie myl jej z nauką. O naukowości
                      > stanowi obiektywność kryteriów poznawczych. Dekret jakiegoś tam synodu że
                      > jakieś tam książeczki wypadły z boskiej księgarni jest wydarzeniem
                      > politycznym-socjologicznym-psychiatrycznym-kulturowym (niepotrzebne
                      skreślić) -
                      > -
                      > ale nie naukowym.
                      >
                      > Jest mnóstwo działań ważniejszych i godniejszych od nauki; np. dobroczynność
                      > albo utrwalanie pokoju na Ziemi. Jeśli uważasz, że głoszenie poglądów pewnego
                      > nieszczęśnika okrutnie zamordowanego przez sołdactwo rzymskie 2000 lat temu do
                      > nich należy, to ja nie mam nic przeciwko. Jest to dla Ciebie sprawa
                      ważniejsza
                      > i potrzebniejsza niż nauka. ALE NAUKĄ NIE JEST. Do czego jest Ci potrzebne
                      > naklejanie etykietki ,,naukowości'' na takie pojęcia, jak ,,objawienie''?
                      >
                      > Tak zresztą twierdzi również aktualny papież katolicki. Na kanwie dyskusji o
                      > zgodności teorii ewolucji z doktryną katolicką wypowiedział się o
                      > ,,nieprzecinających się magisteriach''. Do ,,magisterium religionis'' należy
                      > samo stwierdzenie, że Bóg stworzył świat i człowieka; ale jak to zrobił, to
                      już
                      > jest ,,magisterium scientiae''. On, specjalista od tego pierwszego, nie może
                      > się więc wypowiadać autorytatywnie, czy przez wielki wybuch, czy przez
                      ewolucję
                      > ,
                      > czy może jakoś inaczej. Cokolwiek ustalą w tej sprawie naukowcy, będzie
                      > niesprzeczne z religią, BO RELIGIA ZAJMUJE SIĘ INNYMI SPRAWAMI i działa na
                      inne
                      > j
                      > nieprzecinającej się płaszczyźnie. Ten papież niezawsze mówi do rzeczy, ale
                      > akurat w tej sprawie wykazał trzeźwość i zdrowy rozsądek.
                      >
                      > Badanie Biblii pod kątem historycznym albo filologicznym jest niewątpliwie
                      > działaniem naukowym. Ale wyciąganie z takiego badania wniosków co do realnego
                      > istnienia lub nieistnienia bogów naukowe już nie jest. Nie można naukowo
                      > udowodnić twierdzenia należącego ad magisterium religionis.
                      >
                      > Nie można więc naukowo udowodnić, że Biblia jest objawiona. Z tego samego
                      > powodu, dla jakiego nie można udowodnić, że ftyziury skobrują deminentnie
                      • Gość: Stefan Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 16:26
                        m:
                        > Sama ,jak widzisz,jestem osoba wierząca a przy tym inzynierem po dwóch
                        > fakultetach(AR i Politechnika).

                        Zadziwiasz mnie coraz bardziej. A ja myslalem, ze rozmawiam z jakas nastolata z
                        glowka wypelniona bez reszty jednym pogladem...

                        m:
                        > Jednak teologia to dział nauki. Zajrzyj do słownika.

                        Naprawde posiadasz slownik piszacy, ze teologia to nauka?! W kilku moich uzywa
                        sie slow ,,studium'', ,,system'', ,,analiza'', ale nie uzywa sie slowa
                        ,,nauka''. W dodatku zawartosc slownikow nie ma zadnego znaczenia dla
                        odrozniania nauki od czegos innego. Chodzi o obiektywne kryteria poznawcze i
                        TYLKO o nie. Ja wiem, ze slowo ,,teologia'' konczy sie na ,,-logia'' i ze
                        istnieja doktorzy i profesorowie teologii
                        • Gość: m Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe) IP: 212.244.77.* 23.07.02, 08:06
                          Gość portalu: Stefan napisał(a):

                          > m:
                          > > Sama ,jak widzisz,jestem osoba wierząca a przy tym inzynierem po dwóch
                          > > fakultetach(AR i Politechnika).
                          >
                          > Zadziwiasz mnie coraz bardziej. A ja myslalem, ze rozmawiam z jakas
                          nastolata
                          > z
                          > glowka wypelniona bez reszty jednym pogladem...

                          Dla uscislenia-AR-nauki bilogiczne,ale politechnika-raczej handlowy kierunek.
                          Wszystko na świezo jeszcze.
                          >
                          > m:
                          > > Jednak teologia to dział nauki. Zajrzyj do słownika.
                          >
                          > Naprawde posiadasz slownik piszacy, ze teologia to nauka?! W kilku moich
                          uzywa
                          > sie slow ,,studium'', ,,system'', ,,analiza'', ale nie uzywa sie slowa
                          > ,,nauka''. W dodatku zawartosc slownikow nie ma zadnego znaczenia dla
                          > odrozniania nauki od czegos innego. Chodzi o obiektywne kryteria poznawcze i
                          > TYLKO o nie. Ja wiem, ze slowo ,,teologia'' konczy sie na ,,-logia'' i ze
                          > istnieja doktorzy i profesorowie teologii
                          • Gość: darkonza Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe) IP: 172.16.61.* 23.07.02, 10:38
                            Gość portalu: m napisał(a):

                            > Jednak gdyby moja wiara nie była logiczna(możliwa)to nie sądze abym była
                            > wierząca. jednak nie znajduje w niej nic ze soba sprzecznego czy
                            niewłasciwego.

                            czy Ty naprawde uwazasz ze wszystko co w Biblii napisane jest logiczne i
                            mozliwe?

                            zastanawialaś się dlaczego wierzysz w Jezusa, Biblie i Swiętą Trojce?
                            pewnie tak i pewnie znasz odpowiedz
                            pozwole sobie dac Tobie odpowiedz inna ,moim zdaniem o wiele bardziej prawdziwa

                            wierzysz w Jezusa dlatego ze mama i tata Cie tego uczyli a pozniej wyslali na
                            lekcje religii na ktorej uczyli Cie tego inni
                            zrobmy sobie maly eksperyment myslowy
                            zalożmy ze odebrano Cie jako niemowlaka twoim rodzicom i umieszczono w rodzinie
                            wierzacej w Allacha
                            wiesz w co bys dzisiaj wierzyla?
                            no z pewnoscia nie w Jezusa i Biblie...
                            WIERZYSLABYS W ALLACHA I W KORAN
                            zgodzisz sie ze mna?

                            • Gość: m Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe) IP: 212.244.77.* 23.07.02, 10:46
                              Gość portalu: darkonza napisał(a):

                              > Gość portalu: m napisał(a):
                              >
                              > > Jednak gdyby moja wiara nie była logiczna(możliwa)to nie sądze abym była
                              > > wierząca. jednak nie znajduje w niej nic ze soba sprzecznego czy
                              > niewłasciwego.
                              >
                              > czy Ty naprawde uwazasz ze wszystko co w Biblii napisane jest logiczne i
                              > mozliwe?
                              >
                              > zastanawialaś się dlaczego wierzysz w Jezusa, Biblie i Swiętą Trojce?
                              > pewnie tak i pewnie znasz odpowiedz
                              > pozwole sobie dac Tobie odpowiedz inna ,moim zdaniem o wiele bardziej
                              prawdziwa
                              >
                              > wierzysz w Jezusa dlatego ze mama i tata Cie tego uczyli a pozniej wyslali na
                              > lekcje religii na ktorej uczyli Cie tego inni
                              > zrobmy sobie maly eksperyment myslowy
                              > zalożmy ze odebrano Cie jako niemowlaka twoim rodzicom i umieszczono w
                              rodzinie
                              >
                              > wierzacej w Allacha
                              > wiesz w co bys dzisiaj wierzyla?
                              > no z pewnoscia nie w Jezusa i Biblie...
                              > WIERZYSLABYS W ALLACHA I W KORAN
                              > zgodzisz sie ze mna?

                              Nie zgodze ,ponieważ pochodze z rodziny niewierzącej. Ale ochrzczono mnie w
                              dzieciństwie.
                              Wiare Bóg mi dał w wieku 17 lat.
                              Na religie się zapisałam,ale nie chodziłam,bo ten akurat ksiadz strasznie
                              nudził.
                              A Allach to to samo co Bóg.Nie4 mam nic przeciwko mahometanom(nie mylic z
                              terrorystami).
                              Pozdrwiam.m.

                              • Gość: Alex Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe) IP: 193.0.117.* 23.07.02, 15:33
                                Dużo bicia piany. Ale zrobiła się dyskusja. Nie było mnie tydzień a przybyło 60
                                wypowiedzi. A było tak ciepło. Pozdrowienia dla wszystkich którzy chcą pisać w
                                łądną pogodę.
                                Myślę, że dyskusja czy chrześcijaństwo jest helleńskie, egipskie, żydowskie czy
                                sumerykjskie jest trochę pozbawiona sensu. Chrześcijaństwo wyrosło w konkretnym
                                otoczeniu, wśród konkretnych ludzi. Ich wyobrażenia kształtowały tą religię,
                                jak każdą inną. Chrześcijaństwo wyrosło wśród judaizmu. Początkowo rozwijało
                                się w środowisko aramejskim. Ale przecież na postrzeganie świata przez Żydów
                                wpływ odcisnęli i Egipcjanie i Grecy. Następnie chrześcijaństwo rozwija się
                                wśród społeczności greckojęzycznych i łacińskojęzycznych. W III w. ulega ono
                                daleko idącej transformacji wynikającej z napływu pogan w okresie małego
                                pokoju - wtedy pojawiają się święci, kult Marii, pielgrzymki, monastycyzm.
                                Chrześcijańśtwo znalazło się pod wielkim urokiem myśli greckiej. Zapomnaiłbym o
                                Sumerach. Ich wyobrażenia na świat wywarły wpływ na obraz świata: Akkadów,
                                Asyryjsczyków, Żydów, Chaldejczyków, Persów, Greków. Co prawda to woda po 10
                                kisielu. Ale jakiś impuls kulturowy kiedyś był (historia o potopie).
                                Chrześcijaństwo jest dzieckiem tych wszystkich kultur.
                                Przecież czy islam to kultura arabska, wpływ judaizmu czy chrześcijaństwa.
                                Wszystko. I do pewnego stopnia nic. I Islam i chrześcijaństwo stało się nową
                                jakością, która sama zaczeła zmieniać otaczający świat.
                                • titus_flavius Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe) 23.07.02, 20:13
                                  Ave,
                                  Stawiasz wpływy helleńskie na równi z innnymi? A co z przedstawioną przeze mnie
                                  tezą, iż chrze ścijaństwo stanowi po prostu kolejny etap ewolucji wierzeń
                                  Hellenów?
                                  T.



                                  Gość portalu: Alex napisał(a):

                                  > Dużo bicia piany. Ale zrobiła się dyskusja. Nie było mnie tydzień a przybyło
                                  60
                                  >
                                  > wypowiedzi. A było tak ciepło. Pozdrowienia dla wszystkich którzy chcą pisać
                                  w
                                  > łądną pogodę.
                                  > Myślę, że dyskusja czy chrześcijaństwo jest helleńskie, egipskie, żydowskie
                                  czy
                                  >
                                  > sumerykjskie jest trochę pozbawiona sensu. Chrześcijaństwo wyrosło w
                                  konkretnym
                                  >
                                  > otoczeniu, wśród konkretnych ludzi. Ich wyobrażenia kształtowały tą religię,
                                  > jak każdą inną. Chrześcijaństwo wyrosło wśród judaizmu. Początkowo rozwijało
                                  > się w środowisko aramejskim. Ale przecież na postrzeganie świata przez Żydów
                                  > wpływ odcisnęli i Egipcjanie i Grecy. Następnie chrześcijaństwo rozwija się
                                  > wśród społeczności greckojęzycznych i łacińskojęzycznych. W III w. ulega ono
                                  > daleko idącej transformacji wynikającej z napływu pogan w okresie małego
                                  > pokoju - wtedy pojawiają się święci, kult Marii, pielgrzymki, monastycyzm.
                                  > Chrześcijańśtwo znalazło się pod wielkim urokiem myśli greckiej. Zapomnaiłbym
                                  o
                                  >
                                  > Sumerach. Ich wyobrażenia na świat wywarły wpływ na obraz świata: Akkadów,
                                  > Asyryjsczyków, Żydów, Chaldejczyków, Persów, Greków. Co prawda to woda po 10
                                  > kisielu. Ale jakiś impuls kulturowy kiedyś był (historia o potopie).
                                  > Chrześcijaństwo jest dzieckiem tych wszystkich kultur.
                                  > Przecież czy islam to kultura arabska, wpływ judaizmu czy chrześcijaństwa.
                                  > Wszystko. I do pewnego stopnia nic. I Islam i chrześcijaństwo stało się nową
                                  > jakością, która sama zaczeła zmieniać otaczający świat.
                  • titus_flavius Teologia jest nauką! 23.07.02, 20:16
                    Ave,
                    Zauważcie, ze każda gałąź nauki opiera się na aksjomatach. Natomiast resztę
                    wyprowadza się z aksjomatów przy pomocy narzędzi badawczych, przewidzianych w
                    danej gałęzi wiedzy.
                    Tak samo jest i w teologii.
                    T.
                    • Gość: Stefan Re: Teologia jest nauką! IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 21:37
                      titus_flavius:
                      > Zauważcie, ze każda gałąź nauki opiera się na aksjomatach. Natomiast resztę
                      > wyprowadza się z aksjomatów przy pomocy narzędzi badawczych, przewidzianych w
                      > danej gałęzi wiedzy.
                      > Tak samo jest i w teologii.

                      Czy moglbys wymienic te aksjomaty?

                      - Stefan

                      • Gość: +++IGNOR Re: Teologia jest nauką! To oczywiste.. IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.02, 22:49
                        Witam!


                        Oczywiście, że teologia jest nauką!

                        I aby wlać nieco oleju w zacietrzewione umysły poslużę się przykladami aby
                        udowodnić, że nie przedmiot badania jest ważny lecz metodyka i na tej podstawie
                        rozstrzygamy czy coś jest nauką czy nie jest...

                        1. metodologia
                        2. falsfikowalność
                        3. powtarzalność i sprawdzalność zjawiska


                        Te trzy pkty pozwalają za naukę uznać nawet ufologię pod warunkiem, że za
                        takową uznamy: badanie opisów UFO nawet bez rozstrzygania czy są one prawdziwe;
                        badanie poglądów samych ufologow; archiwizacja literatuty ufologicznej; badanie
                        zasięgu rozpowszechnienia wiary w ufo...

                        Aby podać przykład mniej odjechany zajmijmy się np. mitologią grecką, teologią
                        egipską, czarologią, satanizmem, szamanizmem itp...

                        Aby badać naukowo jakieś zjawisko nie trzeba wcale w nie wierzyć, nie trzeba
                        jego doświadczać, szczególnie gdy bada się sferę kulturową...

                        Ktoś kto bada naukowo wierzenia np. buszmenów niekoniecznie musi być ich
                        wyznawcą, podobnie jak np badacz zjawiska ateizmu nie musi być ateistą...

                        Pozdrawiam!

                        Ignorant
                        +++
                        • Gość: Stefan Czy teologia jest nauką? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 23:34
                          +++IGNOR:
                          > Oczywiście, że teologia jest nauką!
                          >
                          > I aby wlać nieco oleju w zacietrzewione umysły [...]

                          Jesli masz na mysli MOJ zacietrzewiony umysl, to znaczy, ze niechcacy
                          wprowadzilem Czytelnikow w blad, za co przepraszam. Od zacietrzewienia jestem
                          jak najdalszy.

                          Wypowiedzi Andrzeja czytam zawsze z zaciekawieniem i skoro on twierdzi, ze
                          teologia jest nauka, to jestem sklonny dac mu wiare, o ile mnie jeszcze troche
                          poprzekonuje. Dlatego poprosilem o podanie aksjomatow, o ktorych mowil. Nie z
                          intencja ich zjechania tylko z intencja dowiedzenia sie czegos nowego. Kiedy mi
                          je poda (albo kiedy kto inny mi je poda), zamierzam sam przeprowadzic jakies
                          probne rozumowanie wg tych aksjomatow. Jesli to sie powiedzie, to zmienie moje
                          zdanie o teologii.

                          Notabene, Andrzeju, aksjomatyzowalnosc nie jest cecha konieczna teorii naukowej.
                          Jest to raczej cecha dosyc wyjatkowa przyslugujaca prostszym systemom logicznym,
                          fragmentom matematyki, nielicznym fragmentom fizyki i (jak przypuszczam ale nie
                          jestem pewien) niektorym kawalkom filozofii. Jesli podasz (jak zapowiedziales)
                          aksjomaty, bede wdzieczny, ale dla uznania teologii za nauke nie wymagam az
                          tyle. Wystarczy mi, zeby spelniala kryterium Ignora:

                          +++IGNOR:
                          > rozstrzygamy czy coś jest nauką czy nie jest...
                          >
                          > 1. metodologia
                          > 2. falsfikowalność
                          > 3. powtarzalność i sprawdzalność zjawiska

                          - Stefan

                          • titus_flavius Re: Czy teologia jest nauką? 24.07.02, 07:10
                            Ave,
                            Co do aksjomatów, to w teologii katolickiej jest ich sporo. Najważniejsze z
                            nich to chyba:
                            Credo nicejskie
                            Zasada nieomylności papieża
                            Przyjęcie, że papież jest zwierzchnikiem i głową Kościoła
                            T.
                            • Gość: darkonza Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe) IP: 172.16.61.* 24.07.02, 07:17
                              dla pani m.

                              no coz spudlowalem z ta katolicka rodzina
                              ale bede sie czepial dalej

                              moze Bog i Allach to to samo
                              ale czy Biblia i Koran to tez to samo?

                              powiem tak: gdybys w wieku 17 lat zyla w spolecznosci wierzacej w Allacha
                              czytalabys Koran
                              o Bibli wiedzialabys tyle, ze podobno jacys niewierni czytaja taka ksiazke w
                              ktorej pisze sie o falszywych prorokach

                              czy teraz sie ze mna zgodzisz?
                              • Gość: m Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe)dar IP: 212.244.77.* 24.07.02, 08:02
                                Gość portalu: darkonza napisał(a):

                                > dla pani m.
                                >
                                > no coz spudlowalem z ta katolicka rodzina
                                > ale bede sie czepial dalej
                                >
                                > moze Bog i Allach to to samo
                                > ale czy Biblia i Koran to tez to samo?
                                >
                                > powiem tak: gdybys w wieku 17 lat zyla w spolecznosci wierzacej w Allacha
                                > czytalabys Koran
                                > o Bibli wiedzialabys tyle, ze podobno jacys niewierni czytaja taka ksiazke w
                                > ktorej pisze sie o falszywych prorokach
                                >
                                > czy teraz sie ze mna zgodzisz?

                                Nie znam dobrze islamu,ale zdaje sie ,że Jezus dla muzułamnów nie jest
                                falszywy. Był po prostu jednym z proroków, trudno mi powiedziec ile z Jego słów
                                uznają.
                                Jakbym urodziła sie jako muzułmanka tobym wierzyła w Koran. A może nie...Może
                                zostałabym ateistka albo przerzuciła sie na jakąś inna religię?
                                Wielu z Was urodziło się w rodzinach katolickich i co....? Nic.
                                Trudno powiedziec co by było gdyby...
                                Gdybym nie nawróciła sie w wielku 17 lat tobym była ateistka.
                                Ale załózmy ,że urodziłabym sie w porządnej muzułmanskiej rodzinie ,wierzyłabym
                                w Allaha i dobrze spełniała obowiazki Koranu. No i dobra,co w tym złego?
                                Jest taki kawał:Facet trafia do nieba i św. Piotr go oprowadza:"tutaj siedza
                                prawosławni,tu protestanci, tu muzułmanie..." "A tu?" "Tu siedzą katolicy ,ale
                                ciiii...oni myslą ,że sa tu sami".
                                Pozdrawiam.
                                • Gość: darkonza Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe)dar IP: 172.16.61.* 24.07.02, 11:01
                                  Gość portalu: m napisał(a):

                                  > Ale załózmy ,że urodziłabym sie w porządnej muzułmanskiej
                                  rodzinie ,wierzyłabym w Allaha i dobrze spełniała obowiazki Koranu. No i
                                  dobra,co w tym złego?

                                  nic zlego, nie jest to w niczym gorsze niz wiara w Jezusa i Biblie, nie jest to
                                  tez lepsze
                                  a gdybys sie urodzila w starozytnej grecji wierzylabys w Zeusa i Atene
                                  i tez nic zlego by w tym nie bylo
                                  jaki wniosek? ano taki ze Bogow sie nie wybiera, Bogowie sa narzuceni przez
                                  srodowisko w ktorym zyjesz, mozna powiedziec ze to w co wierzymy zalezy od mody
                                  panujacej w miejscu i w czasach w ktorych zyjemy

                                  nie ma wiec sensu czytac z namaszczeniem Bibli bo jest taka samo
                                  prawdziwa/nieprawdziwa jak Koran lub Mitologia Grecka i zadne z wymienionych
                                  dziel nie jest w niczym lepsze lub gorsze

                                  i co teraz?
                                  jesc w piatek mieso czy nie jesc?
                                  jesc wieprzowine czy nie jesc?
                                  modlic sie z twarza zwrocona ku Mekkce?
                                  a moze jednak zlozyc krwawa ofiare z jakiegos zwierzecia?
                                  moze sie modlic...tylko czy do Ateny czy Matki Boskiej?
                                  ...kazde z tych dzialan jest tak samo wlasciwe/niewlasciwe ...


                                  pozdrowienia

                                  P.S. dowcip byl bardzo dobry :)
                                  • Gość: m Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe)dar IP: 212.244.77.* 24.07.02, 12:06
                                    Gość portalu: darkonza napisał(a):

                                    > Gość portalu: m napisał(a):
                                    >
                                    > > Ale załózmy ,że urodziłabym sie w porządnej muzułmanskiej
                                    > rodzinie ,wierzyłabym w Allaha i dobrze spełniała obowiazki Koranu. No i
                                    > dobra,co w tym złego?
                                    >
                                    > nic zlego, nie jest to w niczym gorsze niz wiara w Jezusa i Biblie, nie jest
                                    to
                                    >
                                    > tez lepsze
                                    > a gdybys sie urodzila w starozytnej grecji wierzylabys w Zeusa i Atene
                                    > i tez nic zlego by w tym nie bylo
                                    > jaki wniosek? ano taki ze Bogow sie nie wybiera, Bogowie sa narzuceni przez
                                    > srodowisko w ktorym zyjesz, mozna powiedziec ze to w co wierzymy zalezy od
                                    mody
                                    >
                                    > panujacej w miejscu i w czasach w ktorych zyjemy
                                    >
                                    > nie ma wiec sensu czytac z namaszczeniem Bibli bo jest taka samo
                                    > prawdziwa/nieprawdziwa jak Koran lub Mitologia Grecka i zadne z wymienionych
                                    > dziel nie jest w niczym lepsze lub gorsze
                                    >
                                    > i co teraz?
                                    > jesc w piatek mieso czy nie jesc?
                                    > jesc wieprzowine czy nie jesc?
                                    > modlic sie z twarza zwrocona ku Mekkce?
                                    > a moze jednak zlozyc krwawa ofiare z jakiegos zwierzecia?
                                    > moze sie modlic...tylko czy do Ateny czy Matki Boskiej?
                                    > ...kazde z tych dzialan jest tak samo wlasciwe/niewlasciwe ...
                                    >

                                    Dla mnie najlepsza droga jest chrześcijaństwo. Mnie "objawił się" Bóg "bliski"
                                    w osobie Jezusa . W Niego nie tylko wierze ale i Go kocham i widze rezultaty
                                    tej miłości w moim życiu. Troche to patetycznie brzmi ,ale jak to inaczej
                                    wyrazic skoro tak jest?
                                    Uważam ,że Allach , Jahwe to ten sam Bóg (Bóg nie posiada jakiegos imienia,On
                                    sie tak naprawde nie nazywa "Bóg"),dlatego nie mam nic przeciwko tym religiom,
                                    chociaz dla żydów i islamistów Bóg jest kims dalekim i mało dostepnym( w
                                    porównaniu do chrześcijaństwa). Islam i judaizm to religie "prawa" , trzeba
                                    spełniac to i to aby sie dostac do nieba(Boga). W chrześcijaństwie tego nie ma,
                                    jest ono religia miłości i wszystko co chrześcijanin robi(powinien robić) wynika
                                    (powinno) z miłości a nie obowiązku przestrzegania prawa. Dlatego ta religia
                                    jest dla mnie najlepsza drogą.
                                    Natomiast co do bóstw poganskich to one(wg mnie) nie istnieją ,nie ma żadnych
                                    najmniejszych oznak ani materialnych ,ani pozamaterialnych ,duchowych na ich
                                    istnienie. Nie słyszałam tez aby jakis Zeus wpłynał na zmiane jego zycia, no
                                    może chwilowo z powodu czyjegos kaprysu. Poza tym w zeusa juz nikt przy
                                    zdrowych zmysłach nie wierzy, a w Boga objawionego ,tego o którym wspominaja
                                    pokolenia izraelitów od zawsze (wspominaja od poczatków człowieczeństwa) zawsze
                                    sie wierzyło i nie zanosi sie na zmiany. Jest to wiec Ktos trwały,wieczny a to
                                    nie jest w naszym świecie logiczne(w naszym swiecie wszystko dazy do rozpadu i
                                    upadku). POgaństwo (obecne i współczesnie) wynika z nauralnych potrzeb
                                    religijnych czlowieka. czlowiek zostal stwoerzony jako istota religijna(w
                                    odróznieniu od innych ssaków). Tylko przez Kogo i po co??
                                    pozdrwiam.
                                    • Gość: Stefan Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe)dar IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 24.07.02, 13:04
                                      m:
                                      > Islam i judaizm to religie "prawa" , trzeba spełniac to i to aby sie dostac do
                                      > nieba(Boga). W chrześcijaństwie tego nie ma,

                                      Chrystus (Ew.Mateusza 5):
                                      > (17) Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem
                                      > znieść, ale wypełnić. (18) Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i
                                      > ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie,
                                      > aż się wszystko spełni. (19) Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań,
                                      > choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie
                                      > niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie
                                      > niebieskim.

                                      O ile rozumiem, ,,Prawa'' w sensie judaistycznym chrzescijanstwo nie znioslo, a
                                      wiec oficjalnie jest ono nadal ,,religia prawa''. Natomiast zastosowalo wiele
                                      lamancow semantycznych, zeby sie spod niego milczkiem wymigac (np. patrz: List
                                      do Rzymian).

                                      m:
                                      > W chrześcijaństwie tego nie ma,

                                      Bylbym ostrozny w takich sadach. Chrzescijanstwo jest wielkie i pojemne, jak
                                      jakis olbrzymi strych ze starociami. Kolejne pokolenia zwalaja tam swoje wlasne
                                      popsute krzesla i szafy. Trudno twierdzic z pewnoscia, ze czegos na tym strychu
                                      nie ma.

                                      - Stefan

                                      • Gość: m Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe)dar IP: 212.244.77.* 24.07.02, 13:51
                                        Gość portalu: Stefan napisał(a):

                                        > m:
                                        > > Islam i judaizm to religie "prawa" , trzeba spełniac to i to aby sie dosta
                                        > c do
                                        > > nieba(Boga). W chrześcijaństwie tego nie ma,
                                        >
                                        > Chrystus (Ew.Mateusza 5):
                                        > > (17) Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedł
                                        > em
                                        > > znieść, ale wypełnić. (18) Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i
                                        > > ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Pra
                                        > wie,
                                        > > aż się wszystko spełni. (19) Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykaz
                                        > ań,
                                        > > choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w króles
                                        > twie
                                        > > niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w króles
                                        > twie
                                        > > niebieskim.
                                        >
                                        > O ile rozumiem, ,,Prawa'' w sensie judaistycznym chrzescijanstwo nie znioslo,
                                        a
                                        > wiec oficjalnie jest ono nadal ,,religia prawa''. Natomiast zastosowalo wiele
                                        > lamancow semantycznych, zeby sie spod niego milczkiem wymigac (np. patrz: List
                                        > do Rzymian).

                                        Oczywiście,że Jezus nie zniósł prawa,ale napelnił je milością. Jednym słowem
                                        polepszył,zmienił motywacje wypełniania prawa.
                                        Mozna to porównac z facetem ,który jedzie obowiazkowe 60 km/godz w miescie.
                                        Może jechac wyłacznie dlatego,żeby nie zaplacic w razie czego mandatu, bo sie
                                        boi policji. Ale może to robic z prawdziwej troski o drugiego czlowieka, aby
                                        przypadkiem jakis dzieciak nie wpadł mu pod koła. Z miłości ,a nie ze strachu.
                                        Widzisz różnicę? Niby na zewnatrz nic sie nie zmienia,ale inne jest tzw."serce"
                                        człowieka. W chrzescijaństwie zas bedziemy "sądzeni" własnie z tego serca,nie z
                                        konkretnych czynów. Mozna np. całe zycie ratowac komus życie (lekarz) imożna to
                                        robic dla pieniedzy tylko ,a można orac pole i robic to z miłościa ( do swoich
                                        dzieci,ziemi) itd. Tym sie rózni prawo od prawa obleczonego w miłośc.
                                        Natchnione tłumaczenie,ale inaczej sie nie da...
                                        >
                                        > m:
                                        > > W chrześcijaństwie tego nie ma,
                                        >
                                        > Bylbym ostrozny w takich sadach. Chrzescijanstwo jest wielkie i pojemne, jak
                                        > jakis olbrzymi strych ze starociami. Kolejne pokolenia zwalaja tam swoje
                                        wlasn
                                        > e
                                        > popsute krzesla i szafy. Trudno twierdzic z pewnoscia, ze czegos na tym
                                        strych
                                        > u
                                        > nie ma.
                                        >
                                        Hmm..trudno mi zinterpretować to co powyżej. Piszesz o grzechach koscioła?
                                        Cóz więc ten strych pełen jest także moich własnych "krzeseł"...
                                        >
                                    • Gość: darkonza Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe)dar IP: 172.16.61.* 24.07.02, 13:10
                                      Gość portalu: m napisał(a):

                                      > Dla mnie najlepsza droga jest chrześcijaństwo. Mnie "objawił się"
                                      Bóg "bliski"
                                      > w osobie Jezusa. W Niego nie tylko wierze ale i Go kocham i widze rezultaty
                                      > tej miłości w moim życiu. Troche to patetycznie brzmi ,ale jak to inaczej
                                      > wyrazic skoro tak jest?

                                      ojej, przeciez to nie jest az tak skomplikowana abstrakcja to co pisalem
                                      wczesniej z czym jak mi sie wydawalo sie zgodzilas...
                                      przeciez razem ustalilismy: gdybys byla muzulmanka kochalabys Allacha

                                      zauwaz ze to jakiego Boga ludzie kochaja zalezy glownie od tego gdzie i kiedy
                                      zyja - w polsce kocha sie głownie Jezusa, w arabii saudyjskiej Allacha, w
                                      chinach chyba Budde, a kilka tysiecy lat temu w grecji Zeusa
                                      nie wydaje Ci się to podejrzane?
                                      przeciez wniosek jest oczywisty

                                      > Natomiast co do bóstw poganskich to one(wg mnie) nie istnieją,

                                      nie znam zadnych pogan, ale moge przysiac, ze oni powiedzieli by ze wedlug nich
                                      zaden Jezus nie istnieje

                                      >nie ma żadnych
                                      > najmniejszych oznak ani materialnych ,ani pozamaterialnych ,duchowych na ich
                                      > istnienie.

                                      a tu poganie by Cie zalatwili - ktos dla kogo slonce jest Bogiem moglby
                                      powiedziec "oto On daje nam swiatlo ktore widac, cieplo ktore czuje i radosc
                                      ktora napelnia mnie gdy sie rankiem pojawia" (czyz nie sa to oznaki materialne?)
                                      i taki poganin moglby powiedziec "moj Bog taki potezny, widzisz i czujesz jego
                                      moc, powiedz co mam zrobic by poczuc twego Boga, czy ogrzeje mnie on, czy
                                      oswietli droge do domu, czy sprawi ze drzewa wydadza owoce?" - mimo ze
                                      tlumaczylabys najlepiej jak umiala nic by z tego nie wyszlo, dlatego
                                      chrzescijanstwo rozprzestrzenialo sie dzieki mieczom, pochodniom i represjom a
                                      nie dlatego ze takie jest wspaniale


                                      > Poza tym w zeusa juz nikt przy
                                      > zdrowych zmysłach nie wierzy,

                                      za trzy tysiace lat nikt byc moze nie bedzie wierzyl w Boga Objawionego
                                      lecz np: pojawi sie kult Ben Ladena ktory walczyl z najwieksza ziemska potega i
                                      nikt z uczniow go nie sprzedal za 25 milionow dolarow,
                                      dla porownania biednego Jezusa sprzedano za marne 30 srebrnikow

                                      pozdrawiam


                                      • Gość: m Re: To przechodzi wszelkie pojecie (naukowe)dar IP: 212.244.77.* 24.07.02, 14:00
                                        Gość portalu: darkonza napisał(a):

                                        > Gość portalu: m napisał(a):
                                        >
                                        > > Dla mnie najlepsza droga jest chrześcijaństwo. Mnie "objawił się"
                                        > Bóg "bliski"
                                        > > w osobie Jezusa. W Niego nie tylko wierze ale i Go kocham i widze rezultat
                                        > y
                                        > > tej miłości w moim życiu. Troche to patetycznie brzmi ,ale jak to inaczej
                                        > > wyrazic skoro tak jest?
                                        >
                                        > ojej, przeciez to nie jest az tak skomplikowana abstrakcja to co pisalem
                                        > wczesniej z czym jak mi sie wydawalo sie zgodzilas...
                                        > przeciez razem ustalilismy: gdybys byla muzulmanka kochalabys Allacha
                                        >
                                        > zauwaz ze to jakiego Boga ludzie kochaja zalezy glownie od tego gdzie i kiedy
                                        > zyja - w polsce kocha sie głownie Jezusa, w arabii saudyjskiej Allacha, w
                                        > chinach chyba Budde, a kilka tysiecy lat temu w grecji Zeusa
                                        > nie wydaje Ci się to podejrzane?
                                        > przeciez wniosek jest oczywisty

                                        Kto Ci powiedział ,że buddyści kochaja Buddę(zreszta to zwykły czlowiek,
                                        byuddyzm to religia ateistyczna) albo Zeusa? Zeusa nikt nie kochał,ale wielu
                                        sie bało.
                                        >
                                        > > Natomiast co do bóstw poganskich to one(wg mnie) nie istnieją,
                                        >
                                        > nie znam zadnych pogan, ale moge przysiac, ze oni powiedzieli by ze wedlug
                                        nich
                                        >
                                        > zaden Jezus nie istnieje
                                        >
                                        > >nie ma żadnych
                                        > > najmniejszych oznak ani materialnych ,ani pozamaterialnych ,duchowych na i
                                        > ch
                                        > > istnienie.

                                        Jak to nie ma? Alez jest ogrom!
                                        >
                                        > a tu poganie by Cie zalatwili - ktos dla kogo slonce jest Bogiem moglby
                                        > powiedziec "oto On daje nam swiatlo ktore widac, cieplo ktore czuje i radosc
                                        > ktora napelnia mnie gdy sie rankiem pojawia" (czyz nie sa to oznaki
                                        materialne?
                                        > )
                                        > i taki poganin moglby powiedziec "moj Bog taki potezny, widzisz i czujesz
                                        jego
                                        > moc, powiedz co mam zrobic by poczuc twego Boga, czy ogrzeje mnie on, czy
                                        > oswietli droge do domu, czy sprawi ze drzewa wydadza owoce?" - mimo ze
                                        > tlumaczylabys najlepiej jak umiala nic by z tego nie wyszlo, dlatego
                                        > chrzescijanstwo rozprzestrzenialo sie dzieki mieczom, pochodniom i represjom
                                        a
                                        > nie dlatego ze takie jest wspaniale

                                        Co bym mu zaproponowała? Próbowanie modlitwy. pewnie blyskawicznie by sie
                                        nawrócił. Ludzie sie nie nawracaja bo nie chcą.
                                        Chrzescijanstwo nie rozprzestrzeniło się dzieki przemocy. Nikt miłości przemoca
                                        nie rozpowszechni. Mozna przemoca co najwyżej przemoca wprowadzic jakies prawa,
                                        kulture ,przepisy,a nie miłośc. Widzisz róznicę?
                                        Jednymi rozprzestrzeniaczmi wiary sa święci: ci uznani oficjalni i ci
                                        nieoficjalni. Ci ,którzy rozprzestrzeniaja mieczem i ogniem rozprzestrzeniaja
                                        nienawiśc, wojne i nietolerancję.
                                        >
                                        >
                                        > > Poza tym w zeusa juz nikt przy
                                        > > zdrowych zmysłach nie wierzy,
                                        >
                                        > za trzy tysiace lat nikt byc moze nie bedzie wierzyl w Boga Objawionego
                                        > lecz np: pojawi sie kult Ben Ladena ktory walczyl z najwieksza ziemska potega
                                        i
                                        >
                                        > nikt z uczniow go nie sprzedal za 25 milionow dolarow,
                                        > dla porownania biednego Jezusa sprzedano za marne 30 srebrnikow
                                        >
                                        > pozdrawiam
                                        A to sie dowiemy dopiero po śmierci...
                                        Przeciez nie udowodnie i ,że Bóg isnieje bo jak?
        • titus_flavius Re: Chrześcijaństwo kontynuacją religii helleński 20.11.02, 15:47
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Ave,
          > Moim zdaniem do istoty chrześcijaństwa należy wiara w:
          > - człowieka-boga - wszechmogącego i dobrego boga wszystkich ludzi (monoteizm,
          a
          >
          > nie żydowska monolatria!)
          > - zmartwychwstanie zmarłych i zwyciężenie w ten sposób śmierci (motyw
          > powtarzający się często w mitach greckich),
          > - poświęcenie się człowieka - boga dla dobra ludzi (wzorem Prometeusz?)
          > Te elementy właśnie określają istotę chrześcijaństwa. Niewątpliwe jest, że są
          > przejęte z wierzeń helleńskich i nie występowały w judaizmie.
          > Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka