Dodaj do ulubionych

W Brazylii trwa wojna soi z lasem

IP: *.ifpan.edu.pl 24.05.05, 19:37
Straszne rzeczy. Można się tylko zastanawiać, kto tu
jest najbardziej winny: Chińczycy, "cywilizowane" banki
europejskie, pazerny lokalny szef czy "tylko" skądinąd
wspaniały kapitalizm. Moje szczęście, że nigdy nie
polubiłem kiełbasy faszerowanej soją, modyfikowaną
genetycznie czy bez tych modyfikacji.
Sam się podśmiewam z "ochroniarzy" ale w tym wypadku
zupełnie mi nie do śmiechu.
Obserwuj wątek
    • Gość: hx A Europa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 19:39
      Może Europa doprowadzi swoje terytorium do stanu zalesienia, powiedzmy z roku
      5000 p.n.e, zamiast pouczać Brazylijczyków.
      • Gość: enkrust Ech Hołdys, popracuj nad stylem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 21:00
        "Puszczę Amazońską znów rąbią na potęgę!" "wyrąbali" - od razu widać, kto pisze.
        Rozumiem, że stuletnie drzewa wycina się siekierką, jak w neolicie?
        • Gość: KONSERWA WEGETARIANIE NAKRĘCAJĄ KONIUNKTURE NA SOJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 00:24
          TO CZERWONI PSEUDOEKOLODZY SĄ ODPOWIEDZIALNI ZA NISZCZENIE ŚRODOWISKA
          • Gość: Kris Re: WEGETARIANIE NAKRĘCAJĄ KONIUNKTURE NA SOJE IP: *.majanet.lan / *.cab18.mus.starman.ee 25.05.05, 07:43
            mowisz o zwierzetach?z artykulu wynika ze to glownie one zra te soje!Jedz mniej
            miesa,nie trzeba bedzie tyle zwierzakow tuczyc,a z tej ilosci karmy
            zaoszczedzonej na zwierzetach,wiesz ile osob by sie najadlo?od razu spozycie
            soi zmalaloby w dwa razy!
            • Gość: Tilarids Re: WEGETARIANIE NAKRĘCAJĄ KONIUNKTURE NA SOJE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 10:40
              Jakoś jedzenie karmy dla zwierząt mnie nie osobiscie nie ustawia, dieta
              sojowo-sojowa także :/
              • bonobo44 Produkcja soi na swiecie 27.05.05, 17:29
                Argentyna
                1990: 10,700,000 Mt
                2004: 32,000,000 Mt

                Brazylia
                1990: 19,897,804 Mt
                2004: 49,205,268 Mt

                razem mniej niz

                USA
                1990: 52,416,000 Mt
                2004: 85,740,952 Mt

                Zapotrzebowanie swiatowe to nieco ponad 200,000,000 Mt
                a mozna by je swobodnie zmniejszyc przynajmniej 2-krotnie bez upraw pastewnych

                --
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=14321400&a=22897286

          • dokowski Co za tępota! 27.05.05, 10:28
            To ciekawe, że tylko tym o IQ poniżej 80 włącza się Caps Lock
      • sly2015 Re: A Europa??? 24.05.05, 23:52
        Europa czytaj tutaj:

        Latwo jest dojsc do wniosku ze chrzescijanstwo , pojecie tozsame z historyczna
        Europa ODCHODZI W NIEBYT - a zastepuje je nowa "brukselska Europa" : swiecka ,
        materialistyczna , libertynska bardziej niz liberalna , rozwiazla i zepsuta ,
        tchorzliwa i samolubna , innymi slowy kontynent jalowych duchowo mezczyzn i
        kobiet.
        To takze kontynent slaby , bowiem odwrocil sie od Boga i przedlozyl pogon za
        przyjemnoscia oraz " bezpieczenstwem " nad ryzyko , przygode , romantyzm poezje
        i sluzbe nad wiare pielgrzyma , gwiazde , nadziei i serce bijace milosci
        blizniego .

        To Europa tasiemcowych kolejek po zasilek , pelna zgorzknialych i wyzutych z
        nadzieji zombi w srednim wieku , ktorzy wiedza dobrze , ze juz nigdy nie znajda
        pracy.
        To takze Europa pustych kolysek i kurczacych sie klas szkolnych . Zaczynamy juz
        odczuwac nadejscie najwiekszej katastrofy demograficznej w jej dziejach .
        Przyrost naturalny wszedzie spadl ponizej poziomu zastepowalnosci pokolen , a
        powstala luke zapelniaja imigranci muzulmanscy , ktorzy dzis tylko lypia zlym
        okiem , ale czekaja , az nadejdzie ich dzien . Do polowy stulecia ludnosc
        Niemiec spadnie o 20 % , Wlochow bedzie 10% mniej , a Polakow o 12% . Jedno
        pokolenie temu w Europie wciaz otwierano nowe uniwersytety . Wkrotce bedzie sie
        je zamykac !!!!!!

        Europa jest w tak oplakanym stanie , ze kiedy tylko mam sposobnosc rozmowy z
        mlodymi przed dwudziestka , namawiam ich aby inwestowali w swoja przyszlosc w
        AMERYCE - zwlaszcza jesli sa bystrzy i prezni, co jest nieodzowne dla
        tamtejszego pelnego wigoru trybu zycia .

        Ameryka ma wszystko , czego brakuje Europie . To najbardziej dynamiczna
        gospodarka swiata czyni zadziwijace postepy wydajnosci , a jednoczesnie tworzy
        cwierc miliona nowych miejsc pracy co miesiac . Przybywa jej mieszkancow -
        dzieki przyciaganiu najlepszej imigracji na swiecie , a takze dzieki wlasnej
        solidnej stopie przyrostu naturalnego ; w tej chwili ludnosc Ameryki liczy
        ponad 300 milionow , a w polowie stulecia bedzie jej 425 milionow.

        Na wszystkich poziomach amerykanskiego spleczenstwa panuje demokratyczny duch,
        dzieki czemu ludzie naprawde maja poczucie uczestnictwa w rzadzeniu . W nauce i
        filozofii , malarstwie , rzezbie , muzyce i literaturze Europa wyglada przy
        niej prowincjonalnie .
        Jest tam prawie cztery tysiace uniwersytetow , a w tym cala swiatowa czolowka .
        Ale co najwazniejsze . Ameryka wierzy we wlasna przyszlosc , ufna, ze swiat
        moze byc lepszym miejscem pod wzgledem duchowym , nie tylko materialnym .
        Tam ludzkosc najbardziej zblizyla sie do idealu Dobrego Spoleczenstwa .

        Pozostaje mi tylko zalowac , ze nie przenioslem sie tam 30 - 40 lat temu, kiedy
        bylem jeszcze dosc mlody , aby poniesc trudy zwiazane ze zmiana . A tak musze
        wyciskac tyle dobrego ile sie da z resztek Europy , z tych ogryzkow kultury ,
        godnosci i cywilizacji niepozartych jeszcze przez lewicowe gryzonie , przez
        cwaniakow i telewizyjne slawy , przez petakow od masowej rozrywki oraz przez
        zlodziejaszkow i oszustow , ktorzy zawladneli tym polaczeniem burdelu z
        kostnica jakim jest Parlament Europejski i jego nieslawna okolica . Ale nie
        wszystko jeszcze stracone , przynajmniej po tej stronie owego pozytecznego
        rowu , uswieconego przez Boga i historie , a znanego jako kanal La Manche .

        Paul Johnson
        Brytyjski historyk i publicysta . Autor wielu ksiazek ( W Polsce ukazaly sie
        m.in "Intelektualisci", " Historia Anglikow ", " Historia chrzescijanstwa )
        • Gość: Szydło Uważasz, że lepsza Europa z wojnami religijnymi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 23:28
          Koniec wojen w Europie!!! Koniec też podżegania do wojen przez różne religie i
          nacjonalizmy w Europie.
        • Gość: JezdziecApokalipsy Re: A Europa??? IP: *.dial.inet.fi 26.05.05, 16:13
          "To takze Europa pustych kolysek i kurczacych sie klas szkolnych . Zaczynamy
          juz
          odczuwac nadejscie najwiekszej katastrofy demograficznej w jej dziejach .
          Przyrost naturalny wszedzie spadl ponizej poziomu zastepowalnosci pokolen(...)"

          I czym tu sie martwic? Przeciez spadek populacji ludzkiej to jedyna szansa na
          poprawe sytuacji. To nie wegetarianie zra tyle soji tylko cala masa bydla
          hodowanego na potrzeby ogromnej, olbrzymiej juz liczby ludzi, przewaznie
          zreszta mieso lub wszystkozernych. To tylko jeden z milionow problemow
          zwiazanych z przeludnieniem. Nawet poczatkujacy "pseudoekolog" potrafilby
          wymienic ich co najmniej kilkadziesiat. Skok demograficzny w stanach z 300 do
          450 miliomow osob ma byc czyms pocieszajacym? Uwazam to za ponura kpine, tym
          wieksza, ze pisana jako opinie pod artykulem o ginacych lasach deszczowych. Z
          taka iloscia ludzi do wykarmienia i potrzeb do zaspokojenia ziemia nie da sobie
          rady. Oczywiscie wymieranie populacji wiaze sie z jej starzeniem i ogolno
          swiatowym kryzysem. Lepszym rozwiazaniem wydaje sie nagle zredukowanie liczby
          ludnosci..;)
          A chrzescijanstwo..? Moze wreszcie zastapi je samodzielne myslenie.
          • Gość: Lykos Re: A Europa??? IP: 150.254.85.* 27.05.05, 10:55
            Gość portalu: JezdziecApokalipsy napisał(a):

            > A chrzescijanstwo..? Moze wreszcie zastapi je samodzielne myslenie.

            Samodzielne myslenie nie zaszkodzi, co dedykuję Przedmówcy.

            Kłopot z tym, że większość ludzi to istoty religijne. Zwalczanie
            chrześcijaństwa w Europie to działanie na rzecz promowania islamu. Zwłaszcza w
            kontekście ujemnego przyrostu naturalnego rdzennych Europejczyków.

            Spadek populacji ludzkiej to rzeczywiście dobra recepta na przeludnienie. Tylko
            że grozi nam nie spadek liczebności CAŁEJ ludzkości, ale jej drobnej części. Na
            nieszczęście dla nas - naszej. Zresztą nie jest to recepta jedyna. Inna - to
            poważne ograniczenie przyrostu ludności, najlepiej do zera, przy
            racjonalniejszej konsumpcji. Niebezpieczeństwo zawalenia się cywilizacji wynika
            nie tylko ze wzrostu populacji, ale też ze zwiększenia możliwości
            konsumpcyjnych w biednych krajach, które gonią kraje przodujące. Wzrost
            konsumpcji w Chinach i Indiach do obecnego poziomu amerykańskiego lub
            europejskiego jest niemożliwy - Ziemia nie może dostarczyć tylu zasobów. Coś
            się musi załamać. I pewnie tak będzie, bo nie widać na horyzoncie żadnych
            symptomów zejścia z drogi pogoni za poziomem życia ludzi z przodujących krajów.

            Obym się mylił!
            • Gość: JezdziecApokalipsy Re: A Europa??? IP: *.dial.inet.fi 27.05.05, 18:07
              Wiec rozmnazajmy sie na potege, zeby sie nie dac przegonic azjatom.
              Co to mialo byc, wezwanie do "wojny" wyznaniowo rasowej? Wydaje mi sie, ze tu
              nie chodzi o to kogo bedzie wiecej, ale czy my wszyscy wogole jeszcze bedziemy.
              Ograniczenie przyrostu prowadzi do starzenia sie populacji i wkrotce byloby
              wiecej emerytow niz tych co na nich pracuja.
              Zwiekszanie konsumpcji, poscigi krajow biednych za bogatymi i wzrost potrzeb
              jednych i drugich, to wszystko przeciez dalo by sie zniesc gdyby nie dzialo sie
              na taka skale. A skala ta, prosze kolegi, to liczba ludnosci i to jest
              podstawowy problem, cala reszta to tylko jego wyniki.
              Dlatego pisalem o naglej redukcji populacji, bez wskazania na religie czy rase,
              chociaz przyznaje, ze Chinczycy to troche przesadzili.
    • Gość: życzliwy W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: *.p.lodz.pl 24.05.05, 19:39
      :(
      • Gość: mhdeck Oto do czego prowadzi "zielona" walka z GMO IP: 81.213.174.* 24.05.05, 19:55
        Brawo, gratulacje - europejskie lobby zielonych doprowadziło do wzmożonego
        wyrębu lasów tropikalnych. Czemu wy zawsze chcecie dobrze, a wychodzi...
        • Gość: sdfgsdfg Re: Oto do czego prowadzi "zielona" walka z GMO IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 24.05.05, 20:14
          GMO jest rakotwórcze i należy je zniszczyć...
          • Gość: oszołomobójca GMO IP: *.chello.pl 24.05.05, 20:56
            > GMO jest rakotwórcze i należy je zniszczyć...

            co to za bzdury? Nie ma jednej kategorii zywnosci pod nazwa GMO. GMO jest
            rakotworcze albo nierakotworcze albo nawet leczace raka, w zaleznosci od tego
            jaki gen zostanie wprowadzony do zmodyfikowanego organizmu. A to zalezy od
            czlowieka. Po co ktos mialby wprowadzac geny kodujace kancerogenne bialka do
            roslin uprawianych na zywnosc??

            Natomiast faktem jest ze genetycznie modyfikowane (GMO) odmiany soi sa
            wielokrotnie wydajniejsze od zwyklych, wiec mozna uzyskac ten sam efekt z
            wielokrotnie mniejszej powierzchni uprawy. A wiec - WYCIAC WIELOKROTNIE MNIEJ
            LASU!!! Swiat bedzie mial co zrec a najcenniejsze ostoje swiatowej
            roznorodnosci biologicznej ocaleja.

            Oszolomy ktore nienawidza przyrody i jej bogactwa bo sie na niej NIE ZNAJA
            (kochaja tylko wlasna, lewacka ideologie nie majaca nic wspolnego z ekologia),
            protestuja przeciwko GMO. W krajach o mlodym rolnictwie, gdzie cala
            roznorodnosc biologiczna zwiazana jest z naturalnymi ekosystemami (takimi jak
            lasy deszczowe), uprawy GMO to jedyna nadzieja! Na polach uprawnych nie ma tam
            nic cennego przyrodniczo, trzeba ratowac lasy, sawanne, pampe. Co innego u nas.
            Tradycyjne, ekstensywne rolnictwo (bez GMO) to rzecz dobra dla Europy, gdzie
            powazna czesc bioroznorodnosci zwiazana jest (od czasow neolitu) ze starym
            krajobrazem rolniczym, lasow naturalnych juz prawie nie ma, a spichlerzem
            swiata i tak nie bedziemy (za droga produkcja!).
            • Gość: Bartek gosci wez sobie do serca swoj przydomek... IP: 80.109.186.* 24.05.05, 22:13
              Juz samo twoje slownictow typu 'lewacy' swiadczy, ze sam wrzucasz wiele
              roznorodnych rzeczy ktorych akurat nie lubisz do tego samego worka przyklejakac
              im etykietke. Do tego podniecasz sie, rzucasz gornolotne hasla, szukasz
              poklasku - sam jestes oszolomem.

              Wez sobie do serca swoj przydomek i utnij sobie lepek.

              ps. w Europie nikt soi GMO nie chce kupowac - jak Brazylia zrobi co
              proponujesz - to beda miec kilkakrotnie wieksza wydajnosc, wiecej towaru bez
              nabywcy i brak dorgi odwortu, bo soja moze sie rozsiac i pozniej dziko rosnace
              GMO bedzie sie samoistnie krzyzowac z uprawami.

              • Gość: oszołomobójca Re: gosci wez sobie do serca swoj przydomek... IP: *.chello.pl 25.05.05, 18:34
                > ps. w Europie nikt soi GMO nie chce kupowac
                > - jak Brazylia zrobi co
                > proponujesz - to beda miec kilkakrotnie wieksza wydajnosc, wiecej towaru bez
                > nabywcy i brak dorgi odwortu, bo soja moze sie rozsiac i pozniej dziko
                rosnace
                > GMO bedzie sie samoistnie krzyzowac z uprawami.

                nigdzie dziczejaca soja (o ile taka istnieje) nie wykazuje ekspansji w
                naturalnych zbiorowiskach roslinnych.

                Jak Europa tego nie kupi to jankesi kupia, nie maja takich oporow. Czy lepiej
                wg Ciebie wycinac lasy deszczowe? To wielkie straty dla nauki, calej ludzkosci
                i - last but not least - rdzennej ludnosci.

                a uwagi o lewactwie to faktycznie wrzucanie do jednego worka ludzi ktorzy
                reaguja na rozne zjawiska nie w oparciu o szczegolowa analize ale na zasadzie
                hasel z podzialem czarne/biale. Wlasnie oni wrzucaja wszystko do jednego worka
                z napisem "wrog" lub "zagrozenie". USA, Bush, GMO, energetyka jądrowa,
                naukowcy, wreszcie liberalizm, kapitalizm, globalizacja, wlasciwie nawet
                demokracja - to wszystko znajduje sie u nich w tym worku. Tymczasem nie ma
                nawet jednej takiej kategorii jak GMO - jak mozna bylo napisac taka bzdure
                ze "GMO jest rakotworcze"? Pierwsze slysze zeby obecnosc transgenu w komorkach
                powodowala automatycznie rakotworczosc czegokolwiek...
        • 1maruti1 Re: Oto do czego prowadzi "zielona" walka z GMO 26.05.05, 01:42
          Ta soja jest GMO.

          :P
        • Gość: nocny Marek Re: Oto do czego prowadzi "zielona" walka z GMO IP: *.aster.pl 26.05.05, 09:53
          Zmodyfikowanej soi zwierzaki lub ludzie zeżrą dokładnie tyle samo.
          • Gość: Lykos Re: Oto do czego prowadzi "zielona" walka z GMO IP: 150.254.85.* 27.05.05, 11:02
            Tylko że można jej wyprodukować znacznie więcej na tej samej powierzchni. Przy
            okazji - asymiluje ona też więcej dwutlenku węgla.
    • Gość: adam jak zawsze, gratuluję towarzyszom IP: 83.238.200.* 24.05.05, 20:14
      dzielnie budującym socjalizm
    • Gość: mee... VEGETERIANIZM ...niszczy lasy IP: *.avenel01.nj.comcast.net 24.05.05, 20:41
      ...zacznijcie moze w koncu jesc ryby...sery...jaja- z ta wycinka dzungli...
      • Gość: robert Re: VEGETERIANIZM ...niszczy lasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 20:43
        ta soja przeznaczona jest na paszę dla bydła!!!
        • Gość: anti-sojowiec Re: VEGETERIANIZM ...niszczy lasy IP: 198.63.192.* 24.05.05, 21:44
          chyba miales na mysli vegetarianskiego bydla? bo wiecej chyba ludzie zjadaja niz
          bydlo...

          a co do samej soi. nawet sie zastanawialem czy moze by i sprobowac jej. ale jak
          sie dowiedzialem ze soja oslabia moj poped seksualny to zrezygnowalem. moja zona
          teraz nawet nie wspomina o soi. zal mi gosci co ida do whole foods(dla nie
          wtajemniczonych taka siec martetow ze "zdrowa zywnoscia") kupuja mleko sojowe i
          kilka chlebow sojowych. a pozniej nie maja jak zony zaspokoic bo maly jasio jest
          maly:) i nie chce sie powiekszyc
          • Gość: Bartek do pana Gluptaska IP: 195.190.143.* 25.05.05, 20:21
            Zalozmy, ze masz do wyboru:

            - zjesc soje samemu;
            - przeznaczyc ja na pasze i zjesc mieso;

            Zeby sie najesc tak samo w obu tych przypadkach, potrzebujesz srednio 10x tyle
            soi na pasze niz musisz zjesc samemu. (Widac z tego, ze sprawnosc krowy to ok.
            10%.)

            Jezeli trudno to zrozumiec i tego konsekwencje, to proponuje dla odmiany zjesc
            dzis troche soi, zmniejszyc sobie poped i jasia - wiecej krwi doplywa do mozgu
            i lepiej sie mysli (a zona bedzie sie dzis mogla wyspac).

            -------------------------------------------
            PS. co do:

            >vegetarianskiego bydla

            niestety okazuje sie, ze wiekszosc ludzkiego bydla jest miesozerna
            ciekawa jest rowniez korelacja pomiedzy zbydleceniem wlasnym a uzywanym
            slownictwem
            • misiu-1 Re: do pana Gluptaska 25.05.05, 21:16
              Gość portalu: Bartek napisał(a):

              > Zalozmy, ze masz do wyboru:
              >
              > - zjesc soje samemu;
              > - przeznaczyc ja na pasze i zjesc mieso;
              >
              > Zeby sie najesc tak samo w obu tych przypadkach, potrzebujesz srednio 10x
              > tyle soi na pasze niz musisz zjesc samemu. (Widac z tego, ze sprawnosc krowy
              > to ok. 10%.)

              Po pierwsze - nie ma 10-krotności. W przypadku świń potrzeba 3kg paszy na
              kilogram przyrostu masy, a w przypadku drobiu tylko 1,5kg.
              Po drugie - jeść sojowy ersatz, a jeść mięso to ogromna różnica.

              > niestety okazuje sie, ze wiekszosc ludzkiego bydla jest miesozerna
              > ciekawa jest rowniez korelacja pomiedzy zbydleceniem wlasnym a uzywanym
              > slownictwem

              Chodzi Ci o słownictwo typu "ludzkie bydło"? Masz rację. Trzeba nielichego
              zbydlęcenia, żeby, oceniając na własnej podstawie, nazywać ludzi bydłem.
              • Gość: tea Re: do pana Gluptaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 21:37
                a czym rozni sie bydlo od ludzi?uwazasz sie lepszy od zwirzat?na jakiej
                podstawie?
                • Gość: misiu Re: do pana Gluptaska IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.05.05, 23:54
                  Gość portalu: tea napisał(a):

                  > a czym rozni sie bydlo od ludzi?uwazasz sie lepszy od zwirzat?na jakiej
                  > podstawie?

                  Jeżeli nie wiesz, czym się różni bydło od ludzi, to uważaj, żebyś się nie
                  pomylił, a jeśli sam się uważasz za jednostkę wartą nie więcej od bydlęcia, to
                  cóż mi pozostaje innego, niż zgodzić się z tym?
                  Nie wiem, czy potrafisz to pojąć, bo bydło na pewno nie, ale człowiek od krowy
                  różni się twórczą inteligencją. To najbardziej istotna różnica, bo są także
                  inne.
                  • Gość: tea Re: do pana Gluptaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 07:42
                    ta tworcza intelignecja wlasnie pozwala Ci na to aby w imie swej niepohamowanej
                    inteligencji i swego gustu w zajadaniu się padliną bydlęca pozwalac na wycinke
                    lasow tropikalnych...Ty czlowieczku...
                    • Gość: misiu Re: do pana Gluptaska IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.05.05, 08:27
                      Gość portalu: tea napisał(a):

                      > ta tworcza intelignecja wlasnie pozwala Ci na to aby w imie swej
                      > niepohamowanej inteligencji i swego gustu w zajadaniu się padliną bydlęca
                      > pozwalac na wycinke lasow tropikalnych...Ty czlowieczku...

                      Nie gustuję w jadaniu padliny, Ty bydlaczku. Padłych zwierząt się nie jada.
                      Inteligencja pozwala na jadanie mięsa świeżego, wyhodowanego specjalnie w tym
                      celu. Na wycinkę lasów tropikalnych nie mam żadnego wpływu, więc pisanie
                      o "pozwalaniu" jest bez sensu. Powtórzę jeszcze raz, bo chyba nie pojąłeś -
                      soję uprawia się w pierwszym rzędzie dla ludzi, a dopiero odpady idą dla
                      zwierząt. Gdyby zwierząt nie było, wycinka trwałaby nadal.
                      • Gość: tea Re: do pana Gluptaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 15:16
                        Ludzi genralnie mozna podzielic na dwie grupy: tych ktory czuja oraz tych
                        ktorzy mysla...PAn czlowieczek MIs nalezy do grupy trzeciej czyli nie czuje i
                        nie mysli - nie czuje bo specjalnie pod jego tworcza inteligencje zabija sie
                        zwierzeta (a dzis nie trzeba tego robic - czlowieczek Mis gdyby to rozumial nie
                        jadlby miesa bo jest to tylko i wylacznie czynione dla zaspokojenia wlasnego
                        nadzwyczajnie inteligennego smaku) i nie mysli bo czytajac taki artykulik nawet
                        nie jest w stanie wyciagnac odpowiednich wnioskow - nie masz wplywu na wycinke?
                        Bydlaczek mowi ze masz i to ogromny - to wlasnie ta soja z tych amazonskich
                        poletek trafia miedzy innymi jako pasza dla "wyhodowanych specjalnie w celu
                        spozcyia przez czlowieczka misia świeżej padliny". Ostatmnim postem udowodniles
                        ze nic a nic nie kumasz - i nie skumasz - krwe na twych rekach nie pozwala Ci
                        przetrzec oczu...ale tego tez nie zrozoumiesz...zbyt jestes na to ograniczony -
                        Takich jak Ty jest zbyt wielu aby cokolwiek sie zmienilo na lepsze...a szkoda..
                        • Gość: szaman Re: do pana Gluptaska IP: 195.250.171.* 29.05.05, 17:31
                          Jako szaman stwierdzam autorytatywnie, ze jestes glupi i odbieram ci prawo glosu.
          • Gość: Maruti Re: VEGETERIANIZM ...niszczy lasy IP: *.lns1-c7.dsl.pol.co.uk 26.05.05, 11:40
            Nie jem miesa, a soje jadam raz na 2-3 miesiace. Jest duzo ciekawszych rzeczy do jedzenia (por. kuchnia idnyjska). Soja nudzi.
          • Gość: Mikołaj Re: VEGETERIANIZM ...niszczy lasy IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 26.05.05, 14:27
            Jestem vegetarianinem od ponad 10 lat, jem dużo soi ale popęd seksulany u mnie
            nic a nic nie słabnie. Wręcz człowiek jest mnie ociężały niż po jedzeniu mięsa
            i więcej w nim energii. Generalnie moja dziewczyna jest bardzo zadowolona ;)
          • wicurpix Re: VEGETERIANIZM ...niszczy lasy 26.05.05, 15:46
            Ty chyba jestes jakiś nawiedzony.
        • Gość: tea SOJA DLA BYDLA ALE DEBIL TEGO NIE UMIE WYCZYTAC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 22:09
    • Gość: robert chcecie uratować lasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 20:41
      nie jedzcie mięsa!
      soja wykorzystywana jest na paszę dla bydła; mniejsza hodowla bydła = mniejsze
      zapotrzebowanie na soję = więcej lasu.
      uprawy roślin przeznaczonych na paszę naprawdę wyniszczają tę planetę.
      • Gość: oszołomobójca Re: chcecie uratować lasy? IP: *.chello.pl 24.05.05, 20:58
        > nie jedzcie mięsa!
        > soja wykorzystywana jest na paszę dla bydła; mniejsza hodowla bydła = mniejsze
        > zapotrzebowanie na soję = więcej lasu.
        > uprawy roślin przeznaczonych na paszę naprawdę wyniszczają tę planetę.

        albo uprawiajcie GMO.

        a poza tym - nie wystarczy nie jesc wolowiny? Dlaczego od razu calego miesa?
        Rybka czy kurczak tez soje jedza?
        • 1maruti1 Oszolomooszolomobojca 26.05.05, 01:46
          Co to za glupoty? GMO jest z reguly bardziej szkodliwe ekologiczne (uodpornione na pestycydy i herbycydy), wspiera monokulturowe rolnictwo i charakteryzuje sie 'superchwastem'.

          Dodatkowe nie zapewnie wyzszych plonow bez nawozow sztucznych. Wyzsze plony tez osiaga sie wskutek szybszego niszczenia gleb. Gleby w Amazaonce sa szczegolnie niskiej jakosci (polecam nauke geografii na jakimkolwiek poziomie i zobaczenie jaka gleda rosnie pod lasem tropikalnym).
          • Gość: Lykos Co jest ekologiczne? IP: 150.254.85.* 27.05.05, 11:16
            Soja nie wymaga nawożenia azotowego, najbardziej szkodliwego dla środowiska. Co
            więcej, wprowadza azot do gleby z pozostałościami pożniwnymi. Azot ekologiczny,
            który uwalnia się w miarę zapotrzebowania rośliny następczej w płodozmianie. A
            to, że soja GMO jest odporna na pestycydy i herbicydy, nie jest jej wadą. A że
            nie potrzebuje pestycydów, bo radzi sobie sama, to chyba z punktu widzenia
            ochrony środowiska jest zaletą, nieprawdaż?
      • Gość: :) Re: chcecie uratować lasy? IP: *.elpos.net 25.05.05, 07:06
        mniej soi + mniej bydła = mniej ludzi = więcej miejsca dla naturalnej przyrody
      • misiu-1 Re: chcecie uratować lasy? 25.05.05, 21:19
        Soja jest wykorzystywana do produkcji oleju dla ludzi. Na paszę idą odpady po
        tej produkcji. Zmniejszenie spożycia mięsa nie spowoduje oszczędzenia lasów.
      • dokowski Ścierwojady to olewają. Nażreć się mięsa! Tylko... 27.05.05, 10:34
        ... to ich obchodzi. Kto by się tam przejmował jakimis lasami tamtych dzikusów.

        Ścierwojady są tak ogłupiałe od nadmiaru mięsa, że nawet nie rozumieją,
        dlaczego to ich wina jest, że lasy giną.
    • Gość: Jan A kto komu do suwerennego państwa? IP: *.dyn.sprint-hsd.net 24.05.05, 20:59
      Niby jakim prawem świat ma decydować co zrobi Brazylia?
      • Gość: mee... wolnosc tomku w swoim ...DOMKU ))) IP: *.avenel01.nj.comcast.net 24.05.05, 21:04
        ...dokladnie...to samo w polsce...co komu do tego co bolszewicy wyprawiaja w
        polsce ...ze wycieli caly przemysl )))
      • Gość: student Re: A kto komu do suwerennego państwa? IP: 213.241.67.* 24.05.05, 22:29
        bo istnieje cos takiego jak miedzynarodowe prawo ochrony srodowiska, ktorego
        Brazylia jest strona.
    • Gość: wicurpix Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 21:29
      GLOBALIZACJA jest największym złem na naszej planecie!
      • Gość: student Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: 213.241.67.* 24.05.05, 22:29
        co ma piernik do zdezelowanego wiatraka?
    • Gość: jack Swiat musi przekonać Brazylię do ochrony IP: *.icpnet.pl 24.05.05, 21:49
      lasów. Dla Brazyli kasa dla reszty zachowany znaczacy fragment ekosystemu.
      Szkody wynikające ze zmian klimatycznych sa wieksze niż zysk z tej soi.
      • europitek Re: Swiat musi przekonać Brazylię do ochrony 24.05.05, 22:32
        Dobrze myslisz, tylko nikt nie bedzie chcial dac tej kasy. Ci, co maja kase, to
        ja maja wlasnie dlatego, ze jej nie rozdaja. (rymlo sie)
      • Gość: student Re: Swiat musi przekonać Brazylię do ochrony IP: 213.241.67.* 24.05.05, 22:32
        jakby tak kazdemu placic za to zeby zaprzestal niszczenia srodowiska, to by nie
        bylo panstwa na swiecie, ktoremu by sie nie nalezaly subsydia ;).

        a wyobraz sobie jakie by to byly tragedie, lamenty i wyciaganie lap po pieniadze
        jakby zaczac ograniczac emisje gazow cieplarnianych (na powazna, nie ulamkowo
        procentowa, skale)
      • Gość: dociekliwy? A jakie szkody wywołało wycięcia lasów Europy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 22:52
        A jakie szkody wywołało wycięcia lasów Europy?
        Powiedzmy tak 3-5 tys. lat temu?
        Nie było wtedy komu protestować.

        A Polska z Mieszka I też była zalesionym krajem.
        Potem wyrąbano lasy i mamy pola i miasta....

        Jaki wpływ na klimat miało zniknięcie tych lasów?
      • dokowski Bzdura. Świat musi przestać żreć mięso 27.05.05, 10:35
    • Gość: panderosa1 Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: 81.219.18.* 24.05.05, 23:02
      Jedynym rozwiazaniem jest eksterminacja naszej rasy. Niech przezyje 1 na 100000.
      • europitek Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem 25.05.05, 02:28
        Zglaszam sie na ochotnika - moge byc tym 1.
    • Gość: mee... co mowia statystyki... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 24.05.05, 23:30
      ...jeden steak beefowy pod wzgledem protein...to cztery wiadra soi...kiedy
      protesty w obronie swin i ich prawa do zycia...a kiedy protest w obronie
      swiatowych pluc- nie wycinajcie nam dzungli dala kotletow schabowych a'la
      soja )))
    • Gość: BioTech soja GMO to jest - mozna by dodac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 00:19
      aby artykul brzmial bardziej drastycznie, mozna by dodac ze ta soja tam
      uprawiana jest genetycznie modyfikowana, jak juz 54% calej soi uprawianej na
      swiecie, coja to tez najczesciej uprawiane gmo - 60% wszystkich upraw
      genetycznie modyfikowanych roslin to soja...
      miedzy innymi dlatego greenpeace i inne organizacje ekologiczne protestuja tez
      przeciw modyfikacjom genetycznym roslin, wszsytko sie zazebia, naklada, nie jest
      to takie proste... i jak tu byc zwolennikiem gmo, a przeciwnikiem wyrebu lasow
      tropokalnych?
    • Gość: Pan Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: 200.216.17.* 25.05.05, 02:15
      Sprawy wyrebu lasow sa wewnetrzna sprawa Brazylii.Amazonia bedzie wycieta bez
      wzgledu na opinie miedzynarodowa.W tej chwili tworzone sa duze ilosci
      rezerwatowi te czesci pozostana.Nikt nie jest w stanie ztrzymac tego procesu.
      • Gość: gość [...] IP: *.technika.net.pl 25.05.05, 03:56
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: jwj Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: *.vnnyca.adelphia.net 25.05.05, 06:18
        Rzeczowo i madrze to Pan napisal. Nic dodac, nic ujac. Brazylia to wspanialy
        kraj, wierze, ze z ogromna przyszloscia. Gdy czyta sie te oszolomskie posty to
        slabo sie czlowiekowi robi. Dzieki za rozumny post!
        Pozdrawiam.
      • Gość: a.g. A czym będziesz oddychać? IP: 195.205.254.* 25.05.05, 16:54
        Jak wyrąbią ostatnie lasy to nie będzie dla ciebie tlenu.
    • sandowal Wegetarianie... 25.05.05, 03:57
      żryjcie dalej soję,a wasze dzieci zdechną z braku tlenu....
      • Gość: jasiu Re: Wegetarianie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 05:21
        "Pomógł jej boom na soję w Europie i Chinach, które są gotowe kupić każdą ilość
        tego towaru z przeznaczeniem _głównie_na_paszę_dla_bydła_"

        A teraz grzecznie przeproś wszystkich wegetarian.
        • misiu-1 Re: Wegetarianie... 25.05.05, 21:24
          Gość portalu: jasiu napisał(a):

          > "Pomógł jej boom na soję w Europie i Chinach, które są gotowe kupić każdą
          ilość
          > tego towaru z przeznaczeniem _głównie_na_paszę_dla_bydła_"
          >
          > A teraz grzecznie przeproś wszystkich wegetarian.

          Autor artykułu myli się, albo kłamie. Większość soi przeznacza się na produkcję
          oleju spożywczego. Do koryta idą wytłoki, nie ma więc za co przepraszać.
          • Gość: mbishop [...] IP: *.attu.pl 26.05.05, 02:35
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: panzerfaust1 Re: Wegetarianie... IP: *.devs.futuro.pl 25.05.05, 07:02
        Soja nie jest podstawą diety wegetariańskiej. Jej nadmiar jest szkodliwy. Dobrze
        jest wiedzieć, a nie tylko myśleć, że się wie...
        Z czego składają się Twoje poglądy? Z własnej wiedzy, czy z cudzych wymyślin?
        • Gość: czubasa Re: Wegetarianie... IP: *.devs.futuro.pl 25.05.05, 10:19
          kiedy kolejny cwaniak bedzie odkrywal Ameryke z rzekomym decydujacym wplywem wegetarian na deforestacje, zaproponujcie mu wizyte na eko.org.pl/wege/

          pozdrawiam i zapraszam "do siebie" (serwis ekologiczny www.koniczynka.org)
      • dokowski Klasyczny okaz ścierwojada o znikomym IQ 27.05.05, 10:37
    • justyn3 Dlaczego potrzebują tak wielki areał? 25.05.05, 11:10
      Soja jest rośliną motylkowatą i nawożenie azotem nie jest potrzebne, o ile w
      glebie znajdują się odpowiednie ryzobia. W Brazylii uprawa soi wiąże się ze
      stosowaniem efektywnych szczepów, głównie Bradyrhizobium które stosuje się w
      postaci tzw. szczepionek. Brazylijczycy w ciągu ostatnich trzydziestu lat
      opracowali taki szczepy, ktore są przystosowane do miejscowych warunków, przy
      czym chodziło tu o region sawanny w środkowej Brazylii tzw. Cerrado.
      Problem jaki występuje w krajach tropikalnych jest niska zawartość soli
      mineralnych w glebach, które są stale wymywane przez deszcze, stąd potrzeba
      stosowanie innych nawozów - głownie fosforu i potasu.
      • Gość: generał Re: Dlaczego potrzebują tak wielki areał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 12:48
        Też potrzebują się ucywilizowac
    • Gość: a.g. Kapitalizm oznacza szybki koniec cywilizacji. IP: 195.205.254.* 25.05.05, 17:04
      Niestety kapitalizm nie jest ustrojem zaprojektowanym do przetrwania przez wiele
      setek lub tysięcy lat. Zasada maksymalizacji zysku prowadzi wprost do
      maksymalnie szybkiego zużycia wszystkich zasobów nieodnawialnych. A zasoby te są
      niezbędne do funkcjonowania cywilizacji i ludzi...

      www.hubbertpeak.com/
      www.dieoff.org/
      • dokowski Najpierw pomyśl, zanim napiszesz 27.05.05, 10:59
        Gość portalu: a.g. napisał(a):

        > Zasada maksymalizacji zysku prowadzi wprost do
        > maksymalnie szybkiego zużycia wszystkich zasobów nieodnawialnych.

        Słyszałeś kiedyś o giełdzie? O tym jak czuła jest cena akcji na wszelkie
        sygnały o możliwości spadku rentowności? Kto kupi akcje firmy, która zechce
        bazować na szybkim zużyciu nieodnawialnych zasobów niezbędnych do jej
        funkcjonowania? To socjalizm i biurokracja są odpowiedzialne za zużywanie
        zasobów wg starej zasady złodziei i biedaków: "po nas choćby potop".

        Tylko kapitalizm gwarantuje stabilność i ciągłość rozwoju gospodarczego, tylko
        globalny światowy wolny rynek i globalna prywatyzacja może uratować Ziemię
        przed dewastacją.

        Aby uratować przyrodę Ziemi należy sprywatyzować wszystkie lasy, które nie są i
        nie mogą być Parkami Narodowymi. Należy uwolnić ceny produktów rolnictwa i
        hodowli, ponieważ sztuczne zaniżanie cen mleka i mięsa, a zawyżanie cen warzyw
        i owoców powoduje sztucznie zawyżony popyt na mięso i nabiał.

        Globalny wolny rynek szybko uświadomiłby wszystkim, jaka jest prawdziwa
        wolnorynkowa wartość lasów, sadów i ogrodów (których produkty mogą być niemal
        od razu sprzedawane do jedzenia i na inne potrzeby, a wtedy nikomu do głowy by
        nie przyszło zamienianie ich na pola uprawne, z których zebrane zboże trzeba w
        kosztownych procesach przerabiać na paszę, mleko i mięso.
        • Gość: a.g. Świat fizyczny kontra wirtualność ekonomii IP: *.acn.waw.pl 29.05.05, 14:01
          Mylisz dwa zupełnie odrębne systemy. Pierwszy system to fizyczny świat
          rzeczywisty, w którym żyjemy. W świecie tym ilość zasobów mineralnych i
          energetycznych jest ograniczona. Do opisu tego świata posługujemy się
          jednostkami fizycznymi - objętości, masy, energii itp.

          Drugi to wirtualna rzeczywistość ekonomii, posłgująca się abstrakcyjnymi
          jednostkami: pieniędzmi, papierami wartościowymi itp. Dwie cechy, które
          odróżniają ten system szczególnie mocno od świata fizycznego to:

          - liczba pieniędzy jest nieograniczona, podczas gdy ilość fizycznych przedmiotów
          w świecie jest ograniczona.
          - pieniądz jest wieczny, podczas gdy przedmioty fizyczne (z wyjątkiem gruntów)
          są nietrwałe.

          Powiązanie między tymi systemami ma charakter UMOWNYCH cen. Konsekwencją tego
          faktu jest NIEMOŻNOŚĆ PRZEWIDZENIA PRZYSZŁOŚCI ŚWIATA FIZYCZNEGO ZA POMOCĄ
          EKONOMII. Ekonomia jest interesująca jedynie jako narzędzie analiz
          historycznych, tzn. kiedy już wiadomo jak przedstawiały się ceny przedmiotów
          fizycznych, to można przeprowadzić analizy.

          Przyszłość świata fizycznego można natomiast przewidzieć na podstawie nauk
          fizycznych, np. geologii, która mówi wyraźnie że zasoby się skończą. Dla
          przypadku ropy polecam:
          www.hubbertpeak.com


          • europitek Re: Świat fizyczny kontra wirtualność ekonomii 29.05.05, 15:35
            Nie mam wyjscia - musze poprzec.

            Nie cierpie sie zgadzac !
          • dokowski Ekonomia nie jest wirtualna, to część świata fizyc 30.05.05, 13:41
            Gość portalu: a.g. napisał(a):

            > Do opisu tego świata posługujemy się
            > jednostkami fizycznymi - objętości, masy, energii itp.
            >
            > Drugi to wirtualna rzeczywistość ekonomii, posłgująca się abstrakcyjnymi
            > jednostkami: pieniędzmi

            to nie są bardziej abstrakcyjne jednostki niż energia

            > liczba pieniędzy jest nieograniczona

            Nieprawda. Nie bardziej jest nieograniczona niż energia, której 1 kg (*c2)
            można wyrazić w postaci wielu kalorii czy bardzo wielu elektronowoltów.

            > pieniądz jest wieczny

            pieniądz ulega inflacji w konsekwencji II zasady termodynamiki

            > Powiązanie między tymi systemami ma charakter UMOWNYCH cen.

            Ceny nie są bardziej umowne niż jednostki miar fizycznych

            Wartość danego towaru dla podmiotu jest proporcjonalna do logarytmu różnicy
            między entropią środowiska tego podmiotu a entropią tego towaru
            • europitek Re: Ekonomia nie jest wirtualna, to część świata 30.05.05, 16:20
              Czy moglbys szerzej wyjasnic ostatnie stwierdzenia swojego postu (te o cenie,
              wartosci i entropii) ?
              • dokowski To z konieczności uproszczony model 01.06.05, 16:17
                europitek napisał:

                > Czy moglbys szerzej wyjasnic ostatnie stwierdzenia swojego postu (te o cenie,
                > wartosci i entropii) ?

                Zakładam, że życie jest rodzajem materii o entropii mniejszej niż entropia
                materii otaczającej życie. Aby trwać, życie potrzebuje zewnętrznego źródła
                energii, co wynika z II zasady termodynamiki. Gdyby życie dysponowało
                nieograniczonymi źródłami energii, to mogłoby sobie z tej energii wytworzyć
                całą potrzebną do życia materię. Jednak to fikcja, w rzeczywistości
                potrzebujemy korzystać z zasobów materialnych, aby podtrzymywać swoje życie.
                Jednak nie jest obojętne, jaki rodzaj materii wykorzystamy. Dopóki mamy np.
                wodę, wystarczy ją oczyszczać małym kosztem (materialnym i energetycznym) i
                pić. Kiedy jednak na Ziemi woda się zacznie zużywać, będziemy musieli ją sobie
                sprowadzać z przelatujących komet dużym kosztem (energetycznym i materialnym).

                Zasoby wody w pobliskim kosmosie są praktycznie nieograniczone, ale inne
                potrzebne nam do życia związki już nie. Każdy potrzebny pierwiastek i związek
                ma swój własny tego rodzaju bilans, który jest źródłem realnej jego wartości w
                sensie ekonomicznym. Ogólna zasada jest taka, że im mniej obfite źródła
                energii, tym cenniejsze są takie zasoby. Gdyby ludzkości nie udało się odkryć
                nowych, wydajniejszych źródeł energii, to sprowadzanie komet na Ziemię byłoby
                niemożliwe, a więc wartość (cena) wody byłaby wyższa.

                Drugim po energii czynnikiem modyfikującym wartość zasobów, jest ich entropia.
                Zasoby o wysokiej entropii są bezwartościowe, jeśli nie mogą być źródłem
                energii i jeśli brakuje energii do ich przetworzenia. Zasoby o niskiej
                entropii, np. inne żywe organizmy lub produkty przemysłu, mają wartość większą
                niż gdyby miały wyższą entropię, np. były martwe lub zniszczone.

                Oczywiście energia i dobór pierwiastków ma o wiele większe znaczenie dla
                wartości ekonomicznej niż entropia, ale napisałem tylko o entropii, gdyż
                wartość energii i potrzebnej materii jest zbyt oczywista.

                • europitek Re: To z konieczności uproszczony model 01.06.05, 16:35
                  Moim zdaniem to "trzyma sie kupy".
                  Czy probowales to "zmatematyzowac", czyli ulozyc jakies wzorki ?
                  • dokowski Liczenie entropii daje zbyt wielkie liczby i ... 02.06.05, 13:04
                    europitek napisał:

                    > Czy probowales to "zmatematyzowac", czyli ulozyc jakies wzorki ?

                    ... jest zbyt skomplikowane. Przepaść między termodynamiką, a biologią i
                    ekonomią jest równie wielka, jak między elektromagnetyzmem a psychologią czy
                    ewolucją. Fizyka jest tylko fundamentem wszystkich nauk, nie jest zaś źródłem
                    wszelkiej wiedzy naukowej.

                    Niektórzy fizycy próbowali formułować hipotetyczną IV czy V zasadę
                    termodynamiki w stylu: "prawo wzrostu złożoności: entropia lokalnie maleje z
                    tym większym prawdopodobieństwem im większy jest rozpatrywany układ i dłuższy
                    czas". W ten sposób chcieli bezpośrednio z tego "prawa fizyki" wyprowadzać
                    wniosek, że w każdej dostatecznie dużej galaktyce musi w końcu powstać życie i
                    cywilizacja. To jednak jest zupełnie niemożliwe. Do takich rozważań nadaje się
                    tylko język ekologii i ekonomii.

                    Kiedy w przyszłości wokół Słońca będą krążyć elektrownie słoneczne
                    dostarczające odbiorcom biliony razy więcej energii niż obecnie produkuje się
                    jej na Ziemi, wtedy z pewnością będziemy starannie liczyć wartość wszystkich
                    związków chemicznych w całym naszym układzie, a nie tylko na Ziemi. Niezależnie
                    od jednostek, porównanie wartości Słońca z wartością nawet luksusowej
                    posiadłości na Ziemi będzie wymagało ogromnych liczb. Być może powstanie wtedy
                    jakaś nowa odmiana ekologii globalnej, która będzie używać do swoich obliczeń
                    jakiejś ekonomii wyższego rzędu.

                    Obliczanie entropii byłyby czymś równie absurdalnym jak próba opisania
                    wszystkich przemian chemicznych jakim ulegają w naszym organizmie wszystkie
                    związki chemiczne wchodzące w skład kolacji oraz wszystkie związki kolejno
                    uczestniczące w tych przemianach, tylko po to, aby wyliczyć chemicznie w jakim
                    nastroju i kondycji będziemy następnego ranka po obudzeniu się. Nie zmienia to
                    faktu, że chemia naszego organizmu wpływa na nasze samopoczucie.
    • Gość: Nec Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 18:58
      powinno się na szczycie międzynarodowym o tym problemie bo puszcza amazońska nie
      jest tylko własnością brazylii ale takze całego świata i takie ot co wycinanie
      jej jest bezprawne bo tworzy zagrozenie póżniejszymi zmianami klimaty i utraty
      milionów jeszce nie odkrytych gatónków :/
      • Gość: Pan Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: 200.217.82.* 25.05.05, 21:30
        Amazonia jest brazylijska a nie miedzynarodowa.Dlaczego w takim razie nie ma
        pomocy dla zyjacych w nedzy brazylijczykow.Nie mozna pomoc Amazonii bez
        zapewnienia lepszego standartu jej mieszkancom.I kolo sie zamyka.
        • Gość: pio zabraknie tez zywnosci, paliwa........ IP: 200.217.82.* 26.05.05, 01:03
          Jezeli tak bardzo zalezy wam na ochronie amazonii,zadajmy sobie pytanie co ty
          robisz w tej sprawie.Krytykowac kazdy potrafi.
    • olias najpierw zabraknie tlenu 25.05.05, 23:53
      mało kto zdaje sobie sprawę że obniżenie zawartości tlenu w powietrzu o głupie
      2-3% zlikwiduje problem hodowli soji, polowań na zwierzęta futerkowe i tym
      podobne głupoty. Po prostu .. nas już nie będzie.
      • Gość: Aga P. Re: najpierw zabraknie tlenu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.05, 09:12
        Tak,to prawda.Niegdyś straszono nas bożym końcem swiata.Ten koniec nastąpi ale
        za sprawą nas samych.To my ,ludzkość, a zwłaszcza wszyscy pazerni idioci
        kierują nas ku końcowi, a przyroda i tak zwycięży ha,ha,ha
      • dokowski Nie zabraknie tlenu, skąd ten pomysł? 27.05.05, 11:00
    • Gość: MACIEĆ [...] IP: *.mim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.05, 07:19
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • zbig0807 Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem 26.05.05, 10:40
      świat bez lasów! nie chcę tego dożyć, żal mi naszych dzieci gdy czytam takie
      rzeczy
    • Gość: ro45dak I tak źle i tak niedobrze, ale... IP: *.globit / 195.117.63.* 26.05.05, 11:00
      sprawa jest bardzo ważna dla całego świata i wszyscy powinni się zastanowić jak ten problem rozwiązać. Mamy ponoć tylu mądrych ludzi /w Polsce i na świecie/, a zatem nie powinno być kłopotu ze znalezieniem odpowiedniego panaceum.
      Nie możemy bowiem zostawiać tego poważnego problemu biednej Brazylii, bo oni są w bardzo trudnej sytuacji - umierać z głodu, czy przejąć kawałek ziemi po wycięciu drzew ?
      Wszyscy wiedzą, że Amazonia, to płuca Ziemi i czas najwyższy, aby problem ten rozpatrywać w kategoriach międzynarodowych - nie czas, aby szukać winnych tego stanu, bo po części wszyscy /jedne państwa mniej, inne więcej/ dołożyliśmy jakąś cegiełkę do zanieczyszczenia środowiska naturalnego.
    • Gość: Maruti Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: *.lns1-c7.dsl.pol.co.uk 26.05.05, 11:39
      Ponoc jest to najwiekszy cios dla rzadow Luli. Opinia publiczna jest oburzona. Koalicjanci jeden za drugim opuszczaja rzad (zieloni, socjalisci). Ich najslawniejszy i najpopolarniejszy minister rzadu, swiatowej slawy muzyk, Gilberto Gil rozwaza odejscie.Jestem zdziwiony ze zareagowali ze spoznieniem tygodnieowym polskie media. To byl powazny szok w Brazylii. Wszyscy mysleli ze Lula zajmie sie puszczą.
    • Gość: Altruista Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 13:02
      odpowiadając na twoje pytanie: winny jest człowiek


      niewielu rozumie jaka jest tak na prawdę rola lasów tropikalnych w ekosystemie
      ZIEMIA. To nasze globalne płuca. CO2 jest coraz więcej, efekt cieplarniany to
      nie mżonka, a rośliny, głównie drzewa wchłaniają CO2, wytnijmy lasy, tak,
      oczywiście, wtedy bedziemy mieć wieczne lato, komary, malarię, gnój, nawet w
      norwegii.

      Brawo, tylko pogratulowac człowiekowi za jego egoizm
      • Gość: Speedy Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: 217.17.35.* 27.05.05, 12:12
        W kwestii formalnej:

        > a rośliny, głównie drzewa wchłaniają CO2,

        Głównie to nie drzewa. Ponad 90% CO2 przerabiają glony w oceanach. Nawet
        całkowita zagłada roślinności lądowej nie wpłynęlaby znacząco na poziom tlenu w
        atmosferze.

        Rola lasu deszczowego to przede wszystkim wiązanie wody. Wplyw tych lasów na
        globalny obieg wody jest z pewnością większy niż na globalną produkcję tlenu.

    • Gość: martusek JAK POMOC LASOM? IP: *.imbim.uu.se 26.05.05, 15:23
      klikajcie! nie zaszkodzi a moze pomoze...
      rainforest.care2.com/
    • Gość: tadek Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: 195.116.249.* 27.05.05, 08:58
      W europie wyrąbano lasy a na tych powierzchniach są uprawy rolne ( na przykład
      bogata Anglia). Dlaczego biedniejsza Brazylia nie może tego zrobić ? Może na
      wzór CO2 bogate kraje zapłacą Brazyli za to że nie będzie gospodarować na
      swoich terenach tak jak my w europie?
      • Gość: JezdziecApokalipsy Re: W Brazylii trwa wojna soi z lasem IP: *.dial.inet.fi 27.05.05, 18:14
        Cala sztuka to uczyc sie na bledach i nie popelniac ciagle tych samych np. w
        imie sprawiedliwosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka