abprall
18.06.05, 21:07
ponieważ wystarczajaco duzo tematow było dyskutowanych o tolerancji, (jak
dalece jesteś tolerancyjny i otwarty na świat) teraz o przeciwnym modelu.
każdy człowiek ma w koncu gdzies swoje granice , przy których mówi NIE ,lub
do innego człowieka czuje odrazę.
Tu pare przykładow:
1. nowoczesni neandertalczycy
tak okreslam homosexulaistow i optyczne qrwy z namodniejszymi klamotami :
telef-komorkami i ograniczonym słownictwem , których najukochanszym hobby sa
zakupy i party.
2. powierzchowność :
ludzie ktorzy są uprzedzeni do swoich bliżnich , nie znając ich własciwie.
(mogę sobie wyobrazić , że na pewno działam teraz tak samo na niektórych
forumowiczow , ale ja mogę co najwyzej potępić swój szczegolny pogląd o
kims , ale nie osobę)
3. brak zainteresowania dla spoleczno-ekonomicznych procesow :
dla niektorych na pewno inne tematy są bardziej ciekawe ,ale uwazam ze nie
należy zamykac oczu na tematy które nas obchodzą .
podczas rozmowy wielu udaje , ze ich to nic nie obchodzi , ale drą ryja gdy
im cos nie pasuje.
4. brak zdolnosci logicznego i abstrakcyjnego myslenia :
uwazam , (to się samo wyjasnia) , denerwuje mnie wyjasniac komus 1000-razy ,
co dla mnie jest lekko-sikąjącym tematem (ale rozmowca. zaczyna dyskusję od
definicji nocnika).
5. niezdolnosc albo niechcenie rozumienia spraw oczywistych.
PS.1 –jest mi jasnym, że nikt nie wybrał swojego IQ albo intelektu , dlatego
probuję (wedle moich definicji) być tolerancyjny dla idiotów , coś co
b.rzadko mi się udaje.....
PS.2- sorry za jezyk ale ja stary żołnierz ....
---------------------
p.c.